Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: djadamus w 04 Sierpnia 2012, 21:21:09
-
Dobry wieczór,
Jest to mój pierwszy post na tym zacnym forum. Dlatego gorąco wszystkich pozdrawiam!
Od paru tygodni jestem posiadaczem nowej, benzynowej Verso 1.6. Samochodem przejechałem przez ten czas już ponad 1600 km. Zauważyłem, że nie zawsze próba uruchomienia silnika przynosi efekt. Po przekręceniu kluczyka do oporu podświetlają się jedynie wskaźniki w tablicy rozdzielczej i lipa. Tak było w sumie ok. 10 razy przez te dwa tygodnie. Dopiero kolejna lub jeszcze następna próba przynosi efekt. Myślałem, że to może potrzeba immobilizera, aby odczytać kluczyk, ale dziś na postoju po jeździe kluczyka nie wyjmowałem, a ponowne uruchomienie znowu skończyło się jedynie podświetleniem wskaźników.
Czy ktoś z szanownych użytkowników miał podobny problem?
Pozdrawiam!
djadamus
-
Po pierwsze sprawdzić połączenie - czystość- (też ich odpowiednie dokręcenie) na klemach akumulatora
-
Ale w nowym samochodzie?
-
W prawdzie nie w Verso ale w Carinie miałem podobnie.
Zdemontowałem rozrusznik,wyczyściłem szczotki i połączenia kabli i obudowę w miejscu w którym styka się z silnikiem(mocowanie rozrusznika tam gdzie jest wirnik z kołem zębatym).
Złożyłem wszystko do kupy i problemów już nie było.
Styk na ,którym mocuję się plusowy przewód(ten z nakrętką) posmarowałem takim smarem do klem.
Do dnia sprzedaży auta problem nie powrócił :good:
-
Czyli w poniedziałek dzwonię do serwisu toyoty. Niech czyszczą :)
-
Powodów może być tysiące ale skoro samochód jest na gwarancji to nie powinieneś się tym przejmować i zostawić wszystko w rękach ASO :good:
-
Czyli w poniedziałek dzwonię do serwisu toyoty. Niech czyszczą :)
Gwarantuję, że nic nie będą czyścić.
Muszą natomiast to zobaczyć, musi to wystąpić przy nich.
-
Zapytam na wszelki wypadek. Jestes pewien, ze za każdym razem wciskasz sprzeglo podczasa rozruchu? Bo bez tego rozrusznik nie zadziala.
-
Zapytam na wszelki wypadek. Jestes pewien, ze za każdym razem wciskasz sprzeglo podczasa rozruchu? Bo bez tego rozrusznik nie zadziala.
No tak, w Toyotach tak jest, dla nas to (już) naturalne, ale jak ktoś pierwszy raz... i do tego nie czytał instrukcji obsługi, to... kto wie? :| :roll:
Wciska Kolega czy tylko "czasami i wtedy odpala"? :) Może bezwiednie...?
-
a dywanik nie podchodzi?.
-
Dywanik? A co ma dywanik?
-
Dywanik? A co ma dywanik?
teoretycznie blokowanie pedału/ów
http://autokult.pl/2009/10/02/mocowania-dywanikow-powodem-akcji-serwisowej (http://autokult.pl/2009/10/02/mocowania-dywanikow-powodem-akcji-serwisowej)
-
Oczywiście, że wciskam :)
-
Dywanik? A co ma dywanik?
teoretycznie blokowanie pedału/ów
http://autokult.pl/2009/10/02/mocowania-dywanikow-powodem-akcji-serwisowej (http://autokult.pl/2009/10/02/mocowania-dywanikow-powodem-akcji-serwisowej)
No tak, ale przecież na sprzęgle jest podobny czujnik jak na hamulcu. Wystarczy minimalnie nacisnąć.
Oczywiście, że wciskam :)
To dobrze. A właściwie niedobrze bo problem okazałby się banalny ;)
-
Moja rada z czyszczeniem nie była trafiona - nie przeczytałem ,,nowej" - myślałem, że to Ty przejechałeś podane kilometry (jako nowy właściciel).
Tak jak podpowiadają - ASO; przecież po to kupiłeś nówkę.
-
A ja jeszcze zapytam z czystej ciekawości, bo osobiście uważam, że nie ma to znaczenia. Czy jak odpalasz to po przekręceniu klucza na zapłon od razu kręcisz rozrusznikiem czy czekasz aż pogasną co poniektóre kontrolki?
-
Od razu.
-
To problem jest jak dla mnie zdiagnozowany i w ASO poinformują Cię jak odpalać prawidłowo auto :cheesy:
Jak dla mnie to celowo jest zablokowany zapłon przez pierwsze sekundy po przekręceniu stacyjki, aż różne systemy nie sprawdzą czy wszystko działa prawidłowo.
Btw. zdrowym nawykiem jest przeczekanie chwili po przekręceniu stacyjki zanim uruchomisz rozrusznik.
-
IMHO akurat w Verso takie działanie - choć faktycznie niezalecane - NIE jest i raczej nie może być powodem nie odpalenia auta.
W przypadku tak przekręconego kluczyka/zapłonu, po prostu "systemy się sprawdzą" już w pierwszych sekundach pracy silnika.
-
Ja się z takimi zaleceniami nie spotkałem. Jest o tym wzmianka w instrukcji? IMO to nie klekot, żeby czekać na kontrolki ;)
-
to nie klekot, żeby czekać na kontrolki ;)
Ale w KLEKONIE bez problemu zapalisz przynajmniej teraz latem z zapalonymi kontrolkami.
-
Ja się z takimi zaleceniami nie spotkałem. Jest o tym wzmianka w instrukcji? IMO to nie klekot, żeby czekać na kontrolki ;)
Chyba nie ma, nie pamiętam - ale w niektórych markach jest, czasem nawet kładzie się na to mocny nacisk, ale... nie ze względu na "systemy", tylko ze względu na wolno odpowiadający... immobiliser. <diabel>
Tak czy siak IMHO nie jest to powodem nie odpalania auta - dodam, że nawet w markach "kładzących na to nacisk", auto i tak odpala po szybkim przekręceniu kluczyka i zapłonu.
-
Chyba nie ma, nie pamiętam - ale w niektórych markach jest, czasem nawet kładzie się na to mocny nacisk, ale... nie ze względu na "systemy", tylko ze względu na wolno odpowiadający... immobiliser. <diabel>
Tak czy siak IMHO nie jest to powodem nie odpalania auta - dodam, że nawet w markach "kładzących na to nacisk", auto i tak odpala po szybkim przekręceniu kluczyka i zapłonu.
I wszystko jasne. Kręcimy od razu.
(https://lh6.googleusercontent.com/-yl3awndjqu0/UB-SAu4YDLI/AAAAAAAADwA/racpyKNxP0s/s512/IMAG0198.jpg)
Ale w KLEKONIE bez problemu zapalisz przynajmniej teraz latem z zapalonymi kontrolkami.
Ale zimą NIE :-o
Ale poważnie, następnym razem obok emotikony ;) dopiszę jeszcze "trolololo", tak żeby moja intencja była zupełnie jasna :-P
-
Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że w Multidrive na pozycji "P" odpali i bez wciśniętego hamulca również :)
-
Ale zimą NIE :-o
pod warunkiem, że nie będzie auto wyjeżdżało z ciepłego garażu
-
Alez ty powazny. Mimo wszystko duzo tych "pod warunkiem" ;)
-
przecież problem jest oczywisty pisałem o tym wcześniej :cool:
lub nie przyciska do końca a urósł naprawdę do tylu już postów <diabel>
-
lub nie przyciska do końca a urósł naprawdę do tylu już postów <diabel>
Co urósł a co nie przyciska nie do końca? Sprzęgło? Tam jest czujnik jak przy hamulcu - wystarczy nacisnąć odrobinę, by pozwolić rozrusznikowi się kręcić. A wcześniej napisałeś o dywaniku i raczej to nie jest przyczyna problemu.
Ja dodam jeszcze ze swojej strony, że w Multidrive na pozycji "P" odpali i bez wciśniętego hamulca również :)
Hamulec to wcale nie jest wymagany. Ja np. zimą przyjmuje "prawidłową" pozycję czyli wsadzam prawą nogę do samochodu, naciskam sprzęgło i odpalam bez wsiadania a następnie zabieram się za skrobanie szybek.
-
No dobra, ale w automatach często faktycznie ten hamulec do odpalania jednak JEST wymagany. Nie mówiłem o manualu :-P
Za to hamulec muszę wcisnąć jak chcę zmienić NIEKTÓRE pozycje w MultidriveS. Ale też nie wszystkie. :-)
-
Co urósł
wątek
a co nie przyciska nie do końca?
sprzęgło
-
a co nie przyciska nie do końca?
sprzęgło
Tam jest czujnik jak przy hamulcu - wystarczy nacisnąć odrobinę, by pozwolić rozrusznikowi się kręcić..
No dobra, ale w automatach często faktycznie ten hamulec do odpalania jednak JEST wymagany. Nie mówiłem o manualu :-P
Za to hamulec muszę wcisnąć jak chcę zmienić NIEKTÓRE pozycje w MultidriveS. Ale też nie wszystkie. :-)
No tak, racja.
W instrukcji znalazłem jeszcze taką informację, że błędy w działaniu immobilisera mogą się pojawić jeżeli kluczyk samochodu w trakcie rozruchu znajduje się w "bezpośredniej bliskości" z innym urządzeniem transponderowym.
-
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Niedowiarków wciąż zapewniam, że znam przeznaczenie sprzęgła i wciskam je do końca przy uruchamianiu silnika :)
Od wczoraj przeprowadzam pewien test. Kluczyk przekręcam najpierw w pozycję z kontrolkami, a dopiero potem przekręcam do końca. No i póki co jest OK, więc może rzeczywiście to sprawka immobilisera, który potrzebuje ździebko czasu na wykrycie kluczyka.
-
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Niedowiarków wciąż zapewniam, że znam przeznaczenie sprzęgła i wciskam je do końca przy uruchamianiu silnika :)
Od wczoraj przeprowadzam pewien test. Kluczyk przekręcam najpierw w pozycję z kontrolkami, a dopiero potem przekręcam do końca. No i póki co jest OK, więc może rzeczywiście to sprawka immobilisera, który potrzebuje ździebko czasu na wykrycie kluczyka.
Nie, NIE potrzebuje czasu.
Bo jeśli faktycznie potrzebuje, to jest USTERKA!