Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: jackeill w 19 Maja 2013, 15:48:31

Tytuł: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: jackeill w 19 Maja 2013, 15:48:31
Mam uszkodzony zderzak - zwykłe parkingowe otarcie z boku, nic wielkiego. Niestety, każdy lakiernik powiedział, że trzeba zderzak zdemontować, wyczyścić i pomalować cały. Pytałem w kilku miejscach, jest to koszt 400-500zł i nie dają gwarancji, że nie będzie widać różnicy w lakierze na łączeniu zderzaka z karoserią. Do tego trzeba by było ścieniować przyległe elementy za kolejne parę stówek.

W ten sposób prosta, wydawałoby się, sprawa ze zderzakiem robi się droga i skomplikowana. Na auto-szrotach albo na allegro można jednak odnaleźć zderzaki w prawie idealnym stanie w cenie 200-300zł. Nawet taki widziałem ostatnio, tylko nie w moim kolorze. Na ile sensownym rozwiązaniem jest zabieg przeszczepienia? Mógłbym poszukać i poprzymierzać, a dobrałbym ostatecznie taki egzemplarz, którego kolor i odcień zgadza się z resztą auta.

Znalazłem rozwiązanie problemu czy może są jakieś dziury w tym planie? Np problem z numerami nadwozia na tych elementach czy coś, co sprawi, że potem odsprzedaż auta będzie kłopotliwa?
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: Damian91 w 19 Maja 2013, 16:21:25
Np problem z numerami nadwozia na tych elementach czy coś, co sprawi, że potem odsprzedaż auta będzie kłopotliwa?

Łot da fak?  :cheesy: Bez przesady, kto ściąga poszczególne elementy kupując auto i porównuje oznaczenia?

Zderzak ze szrotu też ideałem nie będzie i pół biedy jak go polerka uratuje.. Nie mówiąc o połamanych mocowaniach itd.

Podjedź tutaj, niech ocenią :) Ta firma robi między innymi naprawy typu SMART czyli usuwa takie szkody jak Twojabez malowania całego elementu. Ktoś z Corolla Clubu korzystał z ich usług w Warszawie i był mega zadowolony. Koszt usługi powinien być mniejszy niż lakierowanie. Sprawdź sobie ich działania w galerii na stronie :)

http://www.s-plus.pl/s-plus-wroclaw-krzyki (http://www.s-plus.pl/s-plus-wroclaw-krzyki)
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: jackeill w 19 Maja 2013, 17:01:55
Brzmi nieźle, jutro tam zajrzę, mam do nich o rzut burakiem cukrowym.
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: kingcin w 20 Maja 2013, 17:48:25
ja również korzystałem kiedyś z ich usług (ojciec nie wyrobił się w garaż  :cheesy: ) i w sumie polecić mogę

(http://rysiek.uber.pl/CIMG1192jr.jpg) (http://rysiek.uber.pl/CIMG1192jr.jpg)

a jeszcze w temacie zderzaka ze szrotu to nawet jak znajdziesz idealną sztukę to nadal może się różnic odcieniem ...
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: Damian91 w 20 Maja 2013, 18:09:59
Oooo, Panie moderator, ile Ci za to policzyli, pamiętasz?  :grin:

Ciekaw jestem na ile wycenili zderzak kolegi z Wrocka
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: Zibi_wawa w 20 Maja 2013, 18:20:45
Miałem już styczność z S-Plusem w warszawie na mokotowie .Identyczna sprawa ,trochę porysowany tylny zderzak .Panowie z s-plusa chcieli malować cały zderzak za kwotę 700 pln.
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: kingcin w 20 Maja 2013, 18:25:05
Oooo, Panie moderator, ile Ci za to policzyli, pamiętasz?  :grin:
~360 we wrześniu 2011. była to wtedy standardowa cena za "uszkodzenie nie większe niż a4" robiłem na Bielanach (adresy nie pamiętam, ale było tam kiedyś ASO toyoty). Ale to chyba nie ma znaczenia, bo Pani mówiła wtedy że cennik mają narzucony.

Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: jackeill w 21 Maja 2013, 00:31:34
Nie no S-Plus wygląda bardzo profesjonalnie, ale wycenili mi malowanie fragmentu zderzaka (bez demontażu!) drożej, niż w innych lakierniach wyceniano malowanie całości wraz z demontażem/montażem. 400zł netto.

To ja już sobie chyba będę jeździł z tym otarciem i poczekam, aż ktoś mi wjedzie w zderzak... :)
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: Damian91 w 21 Maja 2013, 00:48:22
A duże masz to otarcie? Możesz wrzucić zdjęcia? Może póki co udałoby Ci się to jakoś spolerować żeby nie rzucało się aż tak w oczy.. ;)
Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: jackeill w 21 Maja 2013, 20:26:52
To kilka mniejszych otarć, z czego 3 są głębsze. Początkowo wyglądało to fatalnie, bo było jeszcze od groma farby z innego zderzaka oraz dużo zmatowień, ale z tym sobie poradziłem pastą polerską. Na pewno nie jest to naprawa warta 500zł - kupię spray w odpowiednim kolorze i zamaskuję to. No i poczekam, aż ktoś we mnie wjedzie - wtedy naprawa będzie gratis ;)

https://www.dropbox.com/s/ydvmgixrbyjn4ad/2013-05-21%2009.23.54.jpg?v=1swn- (https://www.dropbox.com/s/ydvmgixrbyjn4ad/2013-05-21%2009.23.54.jpg?v=1swn-)

Tytuł: Odp: Sens malowania zderzaka, kiedy istnieje możliwość...
Wiadomość wysłana przez: pwl w 27 Maja 2013, 22:06:15
Nie kupuj spraya tylko zaprawkę po kodzie lakieru. Wygląda jak lakier do paznokci. Zjedź cały obszar pastą np. Tempo, być może płytsze rysy same zejdą. Później odtłuść wszystko benzyną ekstrakcyjną, uzupełnij ubytki lakierem z zaprawki, daj mi 24h i wtedy pociśnij ponownie lekkościerną pastą. Na pewno będzie lepiej.