Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Nix2 w 14 Grudnia 2014, 22:21:21
-
Witam
Mam nietypowy problem : Dopóki używam oryginalnych letnich kół Toyoty (alu) 16cali z oponami 205/55 auto na suchym/mokrym prowadzi się zupełnie ok, a jeżdzę spokojnie, delikatnie bez szaleństw.
Kiedy zmieniam koła na zimowe 195/65R15 na felgach od Previi tj. 6,5J ET50 mam taki efekt, że na mokrej nawierzchni i przy nieco ciaśniejszym wchodzeniu w zakręty czuję wyraźnie uślizgiwanie auta!!! Przy zakręcie w prawo czuję jak tył tracie przyczepność i wyjeżdża na zewnątrz zakrętu, ja w tym momencie odpuszczam gaz i przyczepność natychmiast wraca, wątpliwości jednak zostają... Opony jak i felgi są w b. dobrym stanie, bieżnik ok. 7,5-8 mm. Tak jakby tył auta wpadał w króciutki mini poślizg i momentalnie odzyskiwał przyczepność.... Kilku kierowców potwierdziło, że tak się dzieje i nie jest to dobre.
Czy to może być wina nieco za szerokich felg 6,5J ? Oryginalne felgi Toyoty to 6J. Czy może wina większego ET ? Różnica wynosi ET50 - oryginlane ET39 = 11mm in minus, ale ponieważ felga jest szersza o 0,5 cala= 12mm to i tak auto stoi o 1 mm szerzej.
Czy może to w końcu wina samych opon o profilu 65 ? Auto jest b. dobrym stanie i przy przebiegu 125.000km od nowego u mnie nie jest w tej kwestii podejrzane.
pzdr Nix
-
Wyższy profil, węższa opona, większe ET, do tego bieżnik zimowy i masz odpowiedź.
Poza tym źle liczysz: felga nie jest szersza o pół cala w jedną stronę, tylko po 1/4 cala w obie, czyli wg Twoich wyliczeń nie stoi szerzej o 1mm, tylko jest węższe o 5mm. Takie liczenie jednak nie ma sensu, bo liczy się ET, czyli odległość osi symetrii felgi względem płaszczyzny montażowej, a tu jesteś w plecy o 11mm felgi i 5mm opony względem 205.
Tym sposobem zwęziłeś auto o 2x różnicę ET, czyli o 11mm z każdej strony i nie ma się co dziwić, że zachowuje się dokładnie tak, jak opisujesz.
Dodatkowo szersza felga przy 195 powoduje stabilniejsze prowadzenie się do pewnej granicy, a potem zakres między przyczepnością a jej brakiem się zmniejsza. Coś porównywalnego z grubszym stabilizatorem. Jest dobrze, dobrze, super, ooo, ale się trzyma... i nagle bez zapowiedzi się urywa i leci w pejzaż :cheesy:
Miałem okazję ostatnio sprawdzić te same opony (205) na felgach 6 i 7 cali o tym samym ET. Różnica w prowadzeniu się auta jest naprawdę duża.
-
Masz rację, źle policzyłem, bo wziąłem 1/2 cala a nie 1/4 na stronę .
Wyższy profil, węższa opona, większe ET, do tego bieżnik zimowy i masz odpowiedź.
To są 4 przyczyny, jeśli zmienię TYLKO felgę, nadal pozostaną 3 przyczyny...
To co w tym przypadku mogę zrobić ? Czy wymiana samych felg może radykalnie zmienić sytuację czy raczej dać sobie spokój ?
Mogę kupić felgi oryginalne czyli R15 6J ET39, tylko czy to zauważalnie coś zmieni ?
Dodatkowo szersza felga przy 195 powoduje stabilniejsze prowadzenie się do pewnej granicy, a potem zakres między przyczepnością a jej brakiem się zmniejsza. Coś porównywalnego z grubszym stabilizatorem. Jest dobrze, dobrze, super, ooo, ale się trzyma... i nagle bez zapowiedzi się urywa i leci w pejzaż
No dobra, ale to by znaczyło, że mając oryginalną felgę 6J w całym zakresie miałbym mniej stabilne prowadzenie, a jeżdżę naprawdę delikatnie, nie wykorzystuję
przecież maksimum przyczepności, no fakt faktem że to zjawisko jest tylko na mokrym, więc chyba przeceniam ogólnie przyczepność na mokrym ?
A jestem zdziwiony trochę, bo miałem w poprzednim aucie podobne zimówki ( tylko 185/65R15) w Megane II ( na oryginalnych felgach) i takiego zjawiska w ogóle nie zauważałem...
pzdr Nix
-
chyba przeceniam ogólnie przyczepność na mokrym ?
Może to jest przyczyna, a nie cała reszta ? Nie traktuj tego osobiście, ale często spotykam ludzi, którym sporo się wydaje, bo do pewnego momentu kontroluje ich elektronika. Potem nagle muszą wsiąść do auta bez niej i się okazuje, że mistrz kierownicy wylatuje na pierwszym zakręcie.
Moim zdaniem felgi sporo zmienią, ale nie oczekuj przy zimowych 195/65/15 i mokrej jezdni takiego samego prowadzenia jak przy 205/55/16 na suchym.
Swoją drogą, bardzo dziwne zachowanie FWD w zakręcie, że po odjęciu gazu tył łapie przyczepność...
-
no fakt faktem że to zjawisko jest tylko na mokrym, więc chyba przeceniam ogólnie przyczepność na mokrym ? A jestem zdziwiony trochę, bo miałem w poprzednim aucie podobne zimówki ( tylko 185/65R15) w Megane II ( na oryginalnych felgach) i takiego zjawiska w ogóle nie zauważałem...
jakość opony może nie być dobra i po prostu ślizga się na mokrym, niezależnie od odsadzenia - to bym sprawdził najpierw.
-
... Nie traktuj tego osobiście, ale często spotykam ludzi, którym sporo się wydaje, bo do pewnego momentu kontroluje ich elektronika. Potem nagle muszą wsiąść do auta bez niej i się okazuje, że mistrz kierownicy wylatuje na pierwszym zakręcie.
Ależ spokojnie, przyjmuję wszelką krytykę :roll:
Elektroniki trakcyjnej żadnej w aucie nie ma, zresztą nie jeździłem nigdy żadnym autem z kontrolą trakcji, no chyba że chwilowo, więc te odczucia
są zbierane "prosto z nawierzchni" - tak to nazwijmy :)
Swoją drogą, bardzo dziwne zachowanie FWD w zakręcie, że po odjęciu gazu tył łapie przyczepność...
Tak się dzieje, ale to bardzo małe aczkolwiek wyczuwalne "złapanie" przyczepności , bo i uślizg był bardzo mały, a to wynika ze spokojnej jazdy.