Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: mitar w 22 Stycznia 2015, 00:00:59
-
Witam.
Chciałbym zapytać jaki będzie najlepszy silnik do Toyoty Auris w kombi ?
Jak sprawują się silniki hybrydowe w tym modelu a jak diesel 2.0 ?
Czy są jakieś wady, typowe usterki ? Co byście polecili ?
Najważniejsze aby był bezawaryjny i oszczędny i żeby dało się pojechać szybciej nim :)
-
To zależy.. Ijakienrobisz roczne przebiegi i wcjakich warunkach użytkujesz auto (przewaga tras, miasta?)
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
-
Proponuje hybrydę mniejsza awaryjność, lepsza kultura jazdy, w dieslu 2.0 będziesz miał system Start&Stop dla mnie to porażka.
Hybryda w jeździe po mieście mniej męczy na trasie mniej pali oczywiście w mieście również mniej pali.
Cena za auto zbliżona. Najlepiej to przejedz się jednym i drugim, sam ocenisz.
-
No i w przypadku hybrydy, automat gratis. :)
-
gratis :cool:
-
W Poznaniu miałem problem żeby pojechać na jazdę testową dieslem 2.0. Mieli tylko 1.4 :/ ale może w twoich okolicach będzie lepiej...
Oczywiście sam posiadam HSD i polecam :)
Tapatalk @ Sony Xperia Z1
-
Hybryda...
Na trasie Bielsko Wrocław i z powrotem, jadąc z dozwolonymi prędkościami (plus 10 ;) ) mierzonymi GPS, spalanie średnie mierzone wyszło 7 litrów. 4 osoby, dość dynamiczna jazda.
Więc niewiele więcej niż diesel, a komfort wyraźnie wyższy.
W mieście za to spalanie dużo niższe niż diesel, cena podobna, awaryjność niższa - nie widzę jakiejkolwiek zalety ropy....
-
jadąc z dozwolonymi prędkościami (plus 10 ) mierzonymi GPS, spalanie średnie mierzone wyszło 7 litrów. 4 osoby, dość dynamiczna jazda.
No to gdzie tu oszczędność hybrydy ?
Ja swoim 1,6 (132KM) zrobiłem wczoraj trasę ponad 300 km , z czego ok. 250 km po autostradzie.
Utrzymywałem w miarę mozliwości stałą prędkość 120 km/h (choć miejscami było i 160 km/h) i komputer też mi pokazuje średnie zużycie 7,0 l/100 km.
W trasie do Chorwacji (ok. 3500 km w obie strony) , 4 osoby + bagażnik załadowany ma max + klima , komputer pokazał mi srednie spalanie ok. 6,6 l/100 km (lub 6,8 już nie pamiętam dokładnie).
Inna sprawa, że w mieście (5 km do pracy) spala mi obecnie 10-11 l/100 km :grin: :laugh:
-
Ja dokładnie odwrotnie nie widzę zalet napędu hybrydowego. Lub inaczej zalety ma w zasadzie jedynie w mieście i przy odpowiednich temperaturach w zimę jeżeli będzie sroga pożytku z hybryde wiele nie będzie w dodatku skrzynia CVT która jest porażką (moje zdanie napisałem by nie było linczu na forum) może zatruć życie w trasie jeżeli faktycznie będziesz poruszał się dynamicznie to wykończy cię dźwięk a raczej wycie za sprawą wspomnianej skrzyni a i spalanie nie będzie jakieś specjalnie oszczędne.
Natomiast jak potrzebujesz auto głównie na miasto i raz czy dwa razy w roku wyjeżdżasz w trasę to faktycznie Auris HSD może okazać się dobrym wyborem.
Z drugiej strony za taką kasę jaką trzeba zapłacić z Aurisa w Dieslu 2.0 lub HSD masz już spory wybór aut z naprawdę szeroką gamą jednostek napędowych szczególnie w Dieslu które rozkładają na łopatki jednostkę 2.0 z Aurisa zarówno pod względem dynamiki jak i spalania.
-
Moim zdaniem diesel to przeżytek. Ani to już mega oszczędne (benzyny już niewiele więcej biorą), ani ropa tania, ani eko, ani tanie w naprawie, ani trwałe (bo nawtykali dpf'ów i innych szmerglów), problematyczne - bo trzeba przepalać dpf, dbać o turbinę, w zimę mniej pewne (świece żarowe, zaworki SCV) po co to komu??? Ludzie chyba to biorą z przyzwyczajenia tylko i dla momentu obrotowego. Zastanawiał bym się nad Benzyną lub HSD i uzależnił wybór od zasobności portfela.
-
Weszłam sobie z ciekawości na porównywarkę silników... porównałam 1,6 vvm, 2.0 w dieslu i HSD i nie rozumiem. Dlaczego HSD przy większej pojemności ma mniejsza moc niż 1,6?
Pojemność skokowa (cm3) 1598 / 1998 /1798
Średnica x skok (mm x mm) 80.5 x 78.5 / 86 x 86 /80.5 x 88.3
Maksymalna moc (kW/obr./min) 97/6400 / 91/3600 73/5200
Maksymalny moment obrotowy (Nm/obr./min) 160/4400 310/1600-2400 142/4000
Moc maksymalna (KM) 132 / 124 / 99
Prędkość maksymalna (km/h) 200 200 180
0-100 km/h (sek) 10,0 10,0 10,9
Współczynnik oporu powietrza (Cx) 0,28 0,28 0,28
-
Jakimś mega asem w tym temacie nie jestem ale pewnie chodzi o optymalizację emisji spalin oraz zużycia paliwa. W sumie 136 KM starczy.
-
1.8 w HSD pracuje w cyklu Atkinsona, a nie tak jak zwykła benzyna (w tym wspomniany 1.6) w cyklu Otto.
-
W sumie 136 KM starczy
136? w porównywarce piszą 99 KM... to znaczy, że sam silnik benzynowy tyle ma plus jeszcze konie z elektrycznego, o których nie wspomnieli? Tak czy siak rozpęd do setki gorszy niż 1,6 czy 2,0 :o
-
Tak czy siak rozpęd do setki gorszy niż 1,6 czy 2,0 :o
Tak czy siak to nie rajdówka :-) Myślę, że to 0,9 sek jest nieodczuwalne praktycznie.
To już jest moim zdaniem rozkmina dla inżynierów silnikowych. Optymalizacja sprawności, spalania, emisji. Ciocia wikipedia pisze, że: Silnik pracujący w cyklu Atkinsona ma lepszą sprawność w zakresie średnich obrotów.
-
Zawsze tak było, że te same silniki ale młodszy był bardziej wypatroszony z KM przez osprzęt. Normy emisji spalin do tego doprowadziły.
-
Normy emisji spalin do tego doprowadziły.
Ale czasem myślę, że może i lepiej... może moje dzieci będą dzięki temu zdrowsze. Świat idzie naprzód. Mojemu ojcu wysypywano do łózka DDT. Do niedawna nad Europą wisiała chmura DDT (ponieważ nadal stosują to w azji na potęgę). Kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość.
-
Nika. Gdzieś wyczytałem test że HSD o wiele krócej przyspiesza od 80-120km od Diesla z 2.0D4D, czyli 1.6 Valvematic nie miałby szans z takim HSD, a ta sekunda gorzej do setki nie taka straszna. Za to na trasie zostaniesz porobiona przez takie HSD jak i Twój poprzedni Diesel 2.0 ;)
Pafocie. Słaby wyczyn z tym 7L w trasie przez HSD. Mi w trybie mieszanym teraz zwykły 1.6 V-matic pali 8L/100km, ale nie z komputera tylko spod dystrybutora. Następnym autem już nie będzie Toyota, bo nie robią porządnych Turbo benzyn. Może pomyślę o Focusie 1.6T ze 150KM i momentem 240Nm. Dość już mam ziewania podczas jazdy.
-
Nika. Gdzieś wyczytałem test że HSD o wiele krócej przyspiesza od 80-120km od Diesla z 2.0D4D, czyli 1.6 Valvematic nie miałby szans z takim HSD, a ta sekunda gorzej do setki nie taka straszna. Za to na trasie zostaniesz porobiona przez takie HSD jak i Twój poprzedni Diesel 2.0 ;) Pafocie. Słaby wyczyn z tym 7L w trasie przez HSD. Mi w trybie mieszanym teraz zwykły 1.6 V-matic pali 8L/100km, ale nie z komputera tylko spod dystrybutora. Następnym autem już nie będzie Toyota, bo nie robią porządnych Turbo benzyn. Może pomyślę o Focusie 1.6T ze 150KM i momentem 240Nm. Dość już mam ziewania podczas jazdy.
Oczywiście nie dam sobie nic obciąć ale myślę, że z tym przyspieszenie w HSD od 80-120 i lepszym wynikiem niż w 2.0 Diesel to jakiś błąd.
W końcu przy tej wartości najistotniejszy jest moment obrotowy a tu Diesel wypada znacznie lepiej niż HSD w dodatku HSD jest w automacie i to nie takim który sprzyja poprawie wartości przyspieszeń.
-
Ale jest jeszcze tryb SPORT w HSD i pamiętajmy o tym że ten kop pewnie pochodzi ze współpracy z silnikiem elektrycznym który włącza się do pracy przy przyśpieszaniu, gdzie moment obrotowy nie jest jak w Dieslu czy benzynie, ale od samego doły do samego końca z maks. mom. obrotowym. (maks. moment w całym zakresie obrotowym). Też byłem w szoku bo różnica między 2.0 D4D a HSD nie była 1 sek. a parę porządnych sekund na niekorzyść D4D.
-
NIe wierze. Elastyczność diesla pewnie badali na 6 biegu a hsd natychmiast wskoczylo na 6 tys obrotów i przyspieszało z max moca/momentem
-
Za to na trasie zostaniesz porobiona przez takie HSD jak i Twój poprzedni Diesel 2.0
Poprzedni diesel był 1.4, więc byłabym przerobiona na pewno.
Chyba na najbliższym spocie trzeba bedzie zrobić testy :grin:
Tak czy siak ja moim 1,6 moge się rozpędzic do 200 a HSD podobno do 180, więc na trasie, gdybym się uparła, to HSD w końcu i tak będzie wąchał moje spaliny :cheesy: Oczywiście to tylko hipoteza, przeciez nie będę 200 latać ;)
A co do HSD to miałam się okazję przejechac kawałek na ostatnim spocie Aurisem od naszego kolegi. Tryb eco to oczywiście żółw, ale po przełączeniu na sport rozpedzał się bardzo żwawo. Mamy tam ogromny parking, ale oczywiście do setki się nie rozpędzałam, brakłoby pasa startowego :cheesy:
-
A mi się wydaje, że nie ma co tego w ogóle porównywać. Każda z tych jednostek ma swoje plusy i minusy. Wszystko zależy od tego do czego i jak chcemy to auto użytkować to taką bierzemy jednostkę napędową. Nie ma jednoznacznie lepszej i jednoznacznie gorszej.
-
Co tu się dziwić. HSD ma spalinę z 140Nm + elektryczny 207Nm (w całym zakresie niezależnie od obrotów). Jeszcze się ktoś dziwi że może porobić niejednego diesla ?
-
Prosze bardzo: http://pdf.sites.toyota.pl/toyota_news_hybrydy_toyoty_w_prasie.pdf (http://pdf.sites.toyota.pl/toyota_news_hybrydy_toyoty_w_prasie.pdf)
Hybryda robi VW 2.0 TDi z 320Nm w teście elastyczności. Od 80-120 VW-10,3sek. / hybryda 8,5sek.
-
Jako użytkownik HSD już z pewnym stażem (ca. 20 tys km) mogę powiedzieć, że jeśli kogoś interesuje dynamiczne auto, to Auris HSD będzie wielką pomyłką. Nie chodzi o to, że to auto jest powolne. Ono jest zaprojektowane z myślą o POWOLNEJ, OSZCZĘDNEJ jeździe. I mi to bardzo odpowiada. Lubię jazdę tym autem, relaksuje się w nim doskonale. Nigdzie się nie spieszę, czasami lubię powalczyć o średnie zużycie w okolicach 3 litrów. Jeśli ktoś szuka dynamicznego przedłużenia swojej osobowości (lub co gorsza pewnej części ciała), to lepszym wyborem będzie BMW lub Porsche.
-
Imho jasny trafia w samo sedno! Tylko zamiast BMW, GT86 lub Supra 3.0 Turbo
-
A nie przyszło na myśl że nie o przedłużenie chodzi, a po prostu o przyjemność z jazdy? Ja bardzo lubię przeciążenie wywierane przez oparcie siedzenia. Miałem na uwadze kupno Hybrydy, ale po takich komentarzach właścicieli trochę się odechciewa. Muszę sam to empirycznie sprawdzić zapisując się na jazdę testową. Wszystko jednak wskazuje na to że za jakiś czas wypiszę się z klubu toyoty bo chciałbym poczuć że jadę i że auto coś potrafi.
-
Muszę sam to empirycznie sprawdzić
No i tak jest najrozdądniej. A skoro szukasz petardy to może disel i chip??
-
Przyzwyczaiłem się do benzynki i będę raczej szukał zaturbionej benzyny 1.6. Klekot już przestał mi odpowiadać.
-
Jazda hybrydą polega m.in. na możliwie delikatnym używaniu obu pedałów. Jeżeli ktoś jeździ wbijając hamulec lub gaz w podłogę, to będzie z hybrydy skrajnie niezadowolony i nie ma to najmniejszego sensu (vide redaktorzy kolorowych moto pisemek). Koledze AurisBeast polecam również GT86.
Piszę to jako bardzo zadowolony użytkownik HSD :) Następna będzie również hybryda albo inny elektryk :)
-
Przyzwyczaiłem się do benzynki i będę raczej szukał zaturbionej benzyny 1.6. Klekot już przestał mi odpowiadać.
Jechałeś takim?? Mój kolega ma to 1.6 turbo w Nisanie Juke. Ok jak się rozbuja to jedzie, ale momentu i przyspieszenia to to nie ma nic. Zanim się rozpędzi można przysnąć. I tylko nie mów o szwarcvagenach :roll: ostano byłem w służbowo na serwisie VW i Audi. Jeśli serwisant mówi, że to są cyt: "cholerne pudła, a nie samochody" to coś jest nie tak. Myślę, że powinieneś celować jednak w Lexusa tam mocy i wrażeń będziesz miał aż nadto.
-
To jeszcze śpiewka przyszłości. Kto wie może Toyota wreszcie zdecyduje się na Turbo benzyny i opracuje dobrą konstrukcję, a nie bele co jak TSi. Lexus i GT86 - nie na moją kieszeń a GT odpada bo nie cierpie tego rodzaju samochodów.
-
To jeszcze śpiewka przyszłości. Kto wie może Toyota wreszcie zdecyduje się na Turbo benzyny i opracuje dobrą konstrukcję, a nie bele co jak TSi. Lexus i GT86 - nie na moją kieszeń a GT odpada bo nie cierpie tego rodzaju samochodów.
Wiem, że to nie temat wątku ale co masz do jednostek TSI? w firmie sprawdzają się bez problemowo a i rodzice zjeździli Golfa z taką jednostką i też nie było żadnych wpadek - jedyny problem to był sterownik skrzyni DSG ale sam silnik ok.
-
A te wyciągające się łańcuchy?? wadliwe napinacze? maksymalna żywoność 200 000 km? No może mają szczęście lub dobrą wersję. W ten poniedziałek oglądałem sobie 1,4 TSI w golfinie od dołu, gdzie całkowicie pękł łańcuch rozrządu przy 12.000 km przebiegu = silnik do wymiany CAŁY. No nie wiem nawet jak w wujka google wpisuje się hasło TSI to same psy wieszają.
-
Ja nie wiem co w wujku google jest napisane wiem natomiast że przez firmę przeszło już kilkanaście sztuk aut z jednostkami TSI i nie licząc jednego przypadku poważnej awarii ale znów skrzyni DSG nigdy nie było problemów z jednostkami TSI fakt nigdy żadna służbówka nie przejechała więcej niż 130 tyś.
Tak więc piszę tu o faktach mogę także zerknąć w koszty serwisów od momentu zakupu do momentu sprzedaży i tu o dziwo koszty są niższe niż w przypadku tej samej marki z Dieslem.
-
No wiesz, sam się zastanawiałem nad zakupem tego motoru w wersji 1.4 122KM bo osiągi fajne, spalanie super. No ale poczytałem, popytałem i zrezy..... Nie! dałem ostatnią szansę. Pojechałem do serwisu skody. No i pytam się czy ten rozrząd był jakoś przerabiany, poprawiany, (no chciałem by mi gość jakoś przekonał do tej jednostki), zamilkł... No to strzałka.
-
Nie wykluczam, że serwis wiedząc o jakiś wadach naprawia to za w czasu i wymienia jakieś części tak by nie doszło do poważnej awarii.
Może nawet traktują nas jako klienta inaczej niż przeciętnego Kowalskiego od 2002 do dziś nasza firma kupiła ponad 70 aut w Polsce w Skodzie i kilkanaście VW Golf.
Jednak tak jak napisałem nie było sytuacji by ktoś z powodu awarii silnika stanął na trasie, pod domem czy w innej sytuacji co oczywiście nie oznacza też, że są to zupełnie bezawaryjne auta bo zdarzały się różne przypadki w tym te dość niezwykłe jak zablokowana klima w środku lata.
Natomiast nie ma osoby w firmie która oceniałaby negatywnie tą jednostkę pod względem dynamiki i oszczędności. Na początku zeszłego roku pojawiły się u nas Octavie z jednostkami 1.8 TSI i naprawdę jestem pod WIELKIM wrażeniem tego silnika jak się chce pali naprawdę rozsądnie a nawet powiedziałbym mało a jeździ zdecydowanie ponad przeciętnie.
Tu kończę bo już zbyt daleko odeszliśmy od wątku, osobiście jednak obstawałbym przy wersji Aurisa 2.0 + ewentualny wirus jak komuś zabraknie mocy.
-
Auris, kop i wgniatanie w fotel... No nieźle :cheesy:
Ja z kolei mam nadzieję, że Toyota nie pójdzie w ślady konkurencji i zostanie przy wolnossakach.
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
-
Auris, kop i wgniatanie w fotel... No nieźle :cheesy: Ja z kolei mam nadzieję, że Toyota nie pójdzie w ślady konkurencji i zostanie przy wolnossakach. Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
Na pewno czas jednostek wolnossących powoli zbliża się do końca taka kolej rzeczy już w Lexusie jest dwuliterówka benzynowa z doładowaniem.
-
KoralK. Do TSi tylko mam zastrzeżenia tylko jeśli chodzi o trwałość jednostki oraz podejście VW do klienta. Co do jazdy nie mam zastrzeżeń. Nie wiem jak teraz będzie z tymi bez łańcuchów a na pasku. Może Niemcy coś tu już poprawili, ale niestety niesmak pozostał. Już wolałbym motor MultiAir wiadomo od kogo. Ludzie tak nie przeklinają silników Fiata jak VW.
-
Nie no okej NX ma turbine ale przy dwóch litrach - w kompaktach może nam tego oszczędzą ;)
Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk (http://tapatalk.com/m?id=1)
-
Pewnie tak teraz na topie jest minimalizm choć ja osobiście jestem zwolennikiem kompaktów z mocą minimum 200koni najlepiej z jednostki większej niż 1.6 z doładowaniem lub choć 350 Nm z grużlika. To pozwala przy odrobinie chęci poruszać się jeszcze w miarę ekonomicznie ale pozwala też na odrobinę frajdy z jazdy a jak się robi tyle kilometrów co ja to frajda jest istotna bo inaczej to palmę pierwszeństwa przejmuje nienawiść do jazdy i codziennych kilometrów.
-
200 koni w kompakcie to rzadkość, najwyżej jakieś sportowe odmiany.
Nie no okej NX ma turbine ale przy dwóch litrach - w kompaktach może nam tego oszczędzą ;)W kompaktach raczej też niedługo zagości turbina bo silniki wolnossące odchodzą do lamusa, a układy hybrydowe są za drogie. Toyota i tak się długo opiera temu trendowi.
Jazda hybrydą polega m.in. na możliwie delikatnym używaniu obu pedałów. Jeżeli ktoś jeździ wbijając hamulec lub gaz w podłogę, to będzie z hybrydy skrajnie niezadowolony i nie ma to najmniejszego sensu (vide redaktorzy kolorowych moto pisemek).
Gaz tak, hamulec nie. Delikatne hamowanie oznacza brak rekuperacji energii, wiec potem silnik elektryczny mniej wspomaga benzynowy. Hybrydą najlepiej jeździć normalnie, sprawnie - bez szaleństw, ale i bez bycia zawalidrogą.
No wiesz, sam się zastanawiałem nad zakupem tego motoru w wersji 1.4 122KM bo osiągi fajne, spalanie super. No ale poczytałem, popytałem i zrezy..... Nie! dałem ostatnią szansę. Pojechałem do serwisu skody. No i pytam się czy ten rozrząd był jakoś przerabiany, poprawiany, (no chciałem by mi gość jakoś przekonał do tej jednostki), zamilkł... No to strzałka.
To musiało być dość dawno temu bo od roku montowane są całkowicie nowe silniki 1.4 TSI, z rozrządem na pasku a nie łańcuchu. Wyeliminowano właściwie jedyną przyczynę narzekań na ten silnik.
-
Ja z kolei mam nadzieję, że Toyota nie pójdzie w ślady konkurencji i zostanie przy wolnossakach.
Toyota (ta w Japoni) wciaga nosem "golfy gti" bo robi jeszcze jako jedna z niewielu prawdziwe auta - mowa tu oczywiscie o Aurisie Blade 3.5 v6
Oczywiscie Toyota EU nie wpuszcza go ze wzgledu na "ekologiczne dotacje"
Wracajac do hybrydy - jezdzilem aurisem II: 1.6 , 2.0d4d i hsd.
1.6 - mułowaty i duzo pali - dopiero jak sie go kręci to jest troche przyjemności
2.0 d4d - w miare ok ale ciagla zmiana biegow ubija przyjemnośc jazdy po miescie
hsd - miasto to bajka, trasa tez fajna, przyspieszenie bardzo dobre cos jak camry 3.0 . . . tylko ze nie ma frajdy - nie wiem czemu - po prostu to auto nie daje radosci z dynamicznej jazdy.
Jeszcze co do przyspieszen HSD to wartosci na papierze sa "zawyrzone" ze wzgledu na "turbodziure" tego napedu - tu po prostu nic sie nie dzieje od razu tylko lagodnie - ani grama brutala w tym aucie poza zawieszeniem ktore kochalem.
-
"Gumowatość" to urok CVT. Najpierw musi wkręcić silnik na obroty, a dopiero potem zaczyna przekazywać moc. Koszmar przy wyprzedzaniu.
-
Napsioczyłem tak na tą moją benzynkę, że w zemście za chwilę mi się zepsuje :) . Pora jak codzień wsiąść w auto i bezawaryjnie i przyjemnie dojechać do domu. To niezaprzeczalny atut mojego auta który doceniam. Wieczorkiem otworzyć browara i jakiś film zapuścić lub muzyki posłuchać. Miłego weekendu grupowicze :good:
-
Napsioczyłem tak na tą moją benzynkę, że w zemście za chwilę mi się zepsuje :) . Pora jak codzień wsiąść w auto i bezawaryjnie i przyjemnie dojechać do domu. To niezaprzeczalny atut mojego auta który doceniam. Wieczorkiem otworzyć browara i jakiś film zapuścić lub muzyki posłuchać. Miłego weekendu grupowicze :good:
Ten sam atut miała większość aut jakimi miałem okazję jeździć z paroma wyjątkami Fiat 125p, Ritmo, VW Passat i Audi A4 oraz największe nieszczęście jakie miałem pod względem awaryjnosci Octavia pierwszej generacji, która częściej stała w serwisie niż pod domem aż w końcu po rozprawie w sądzie została zabrana przez ASO a kasa zwrócona na konto, pozostałe zawsze dowoziły mnie do domu.
-
To musiało być dość dawno temu bo od roku montowane są całkowicie nowe silniki 1.4 TSI, z rozrządem na pasku a nie łańcuchu. Wyeliminowano właściwie jedyną przyczynę narzekań na ten silnik.
Fakt było dość dawno. Dla tego b. fajne są takie debaty bo można się mnóstwa nowinek dowiedzieć. O mułowatości nie ma prawa nikt nic mówić póki nie przejedzie się moim służbowym Rumuńskim demonem czyli Dacią Logan 1.6 mpi 85KM z LPG.
-
KoralK. Ale mam nadzieję że to nie były auta służbowe tylko prywatne. Wszyscy wiemy że 100 tysiączków kulasz i do ludzi (służbowe), więc nie wiem czy o tej bezawaryjności o służbówkach możesz mówić.
-
A więc tak.
Aktualnie poruszam się 70% miasto (Wrocław) i 30% tereny pozamiejskie.
Przebieg około 15-20 tys. km rocznie.
Obecnie posiadam Aurisa 1.6 benzynowy, i spalanie jest spore niestety . Osiągi nie najgorsze jak dla mnie.
Czy HSD ma porównywalne osiągi ? Jak to wygląda ze strony użytkownika ?
Serwis takiej hybrydy to tylko w Toyocie, jak wyglądają koszty (dużo wyższe ?) ?
Głównie zastanawiam się nad Toyotą Auris hybrid, 2.0 w dieslu lub VW Golf 1.6 tdi.
Zaletą Golfa jest niższa cena (w interesującej mnie wersji), ale tyle naczytałem się o tych silnikach i ich usterkach że sam już nie wiem czy to prawda.
-
O kolejna osoba z Wrocławia :good:
Co do dynamiki opis masz w tym wątku.
Serwis tylko w Toyocie(jak na razie) a koszty też mogą być wyższe.
-
Serwis w Toyocie, ale wydaje mi się że jak będzie jakaś cięższa usterka, to nasi spece niestety nie ogarniają tego. Po prostu jeszcze nie dorośliśmy do wyższych technologii. Przykładem jest wątek z baterią wysokiego napięcia, gdzie właściciel czekał 2 miesiące zanim nasi coś dali radę zrobić albo i nie bo nie pamiętam czy do końca śledziłem wątek. Ale na szczęście możesz być spokojny o awaryjność hybrydy bo np. benzyna jeśli dobrze pamiętam miała 2,2% to HSD miał 1,8&. Musiałbyś być totalnym pechowcem aby utrafi w trefną sztukę. Może to to jest nawet dynamiczne (HSD), ale właściciele niestety chcą oszczędzać i żal im pedała nadusić bo spalanie drastycznie wzrośnie, a nie po to kupowali hybrydę aby litr paliwa więcej stracić ;)
-
Dorzucę swoje 3 grosze doświadczeń i spostrzeżeń. Od zawsze jeździłem Toyotami, teraz mam 3 Toyotę (była benzyna, potem diesel teraz hybryda). Odniosę sie do Diesla 2.0 D4D którego miałem w Avensisie i obecnego auta Hybrydy w Aurisie TS.
Avensis kombi D4D 2.0 - świetny silnik, dla mnie dynamika wystarczająca, przyspieszenie bez nadmiernego wysiłku (czyt. wycia), czuć że moment obrotowy jest tu dostępny w niskim zakresie obrotów... auto "ledwo" mruczy a już żwawo przyspiesza. Oczywiście to moja subiektywna ocena bo dla wielu "dynamika" D4D 2.0 będzie niewystarczająca. Zaleta to również niezłe spalanie, auto duże a teraz w okresie zimowym w mieście Wrocławiu (choć w tym też jazdy autostradą - AOW) średnie spalanie było na poziomie 6,8L. Auto wyborne na długie trasy... diesle + 6 bieg + tempomat = relaks (wyciszenie, zawieszanie, ilość miejsca)... taki pożeracz kilometrów.
Auris TS HSD - zmieniałem Avensisa na tego Aurisa z pełną świadomością, znając własne oczekiwania i styl jazdy. Ale tak jak napisał to kolega 'jasny' to nie jest auto dla kogos kto goni od świateł do świateł. HSD docenią i odnajdą sie tutaj kierowcy którzy jeżdżą i przewidują to co sie dzieje, np.: widząc w perspektywie 300-400m czerwone światło ściągają nogę z gazu a nie jeszcze dociskają żeby być tam pierwszym. HSD w porównaniu do D4D daje mi jeszcze większą frajdę ale to chyba głównie zasługa automatu... auto odciążyło moje dwie kończyny, wręcz momentami mysle... ja tu nie mam nic do roboty... i sie relaksujesz od razu :)
W trasie jest też zupelnie dobrze, poza tym że na podjazdach na pewno wypada gorzej niż D4D w kontekście słyszalności silnika. Ale jest to ciągle poziom akceptowalny.
To się rzadko dzisiaj zdarza ale na razie produkt przerósł moje oczekiwania. Jestem bardzo zadowolony z wyboru. Powiem wiecej decydujac sie na nowe auto bardzo powaznie zastanawialem sie pomiedzy benzyną Velvematic a Hybrydą... Dzisiaj jestem wiecej niz zadowlony z wyboru. Patrząc na swoje średnie realne spalanie 5.6L jak porównuje z kolegami/koleżankami tutaj z forum którzy mają wersje benzynowe to 10k pln więcej które zapłaciłem za hybrydę zwrócą się szybciej niż estymowałem przed zakupem. Do tego dochodzi codzienna frajda z jazdy takim napędem.
-
Czuć że HSD gorzej jedzie od D4D, ale mimo to wyczuwam jakąś sympatie do tego napędu :grin:
-
Z drugiej strony myślę: dziś wracałem z pracy i trochę się zapomniałem z prędkością i nie wiem czy mnie nie cyknął przenośny złodziej państwa polskiego, czy nie. I po cholerę jeżdżąc w taki trybie jak ja mieć auto które samo chce przyśpieszać. Po to żeby dać apetyt, a potem zgasić przepisami, nakazami i mandatami? Może to jeszcze przemyślę.
-
Powiem tak, m�j Auris 1.6 pali 7.5 l, jazda po Warszawie w godz. 8:00-9:00 17:00-18:00, 50 km. w jedn� stron� i 50 km. w drug�. Kto by�, to wie, �e lu�no to o tych porach nie jest. Zawalidrog� to napewno nie jestem <diabel> Jak czytam, �e Auris 1.6 jest mu�owaty, to mnie.............a�. Albo, Ci co tak pi....., to nie potrafi� je�dzi�, albo ja jestem zaje.....:-)
-
Wreszcie ktoś, Kopytoszczak, ma podobne zdanie do mnie. Spalanie mego Aurisa 1,6 Valvematic oscyluje pomiędzy 7,6 a 8,2 i uważam je za akceptowalne. Osiągi w tym przyśpieszenie też mi wystarcza. Oczywiście, że czuję brak turbiny, ale to był świadomy wybór.
-
Ja także się zgadzam, w moim przypadku spalanie jest nieco wyższe ze względu na jazdę w ogromnych korkach i często krótkie podjazdy, jednak moc jest dla mnie absolutnie wystarczająca, przecież nie kupowałam samochodu rajdowego :)
-
ja tam też nie żałuje. Valvematic spełnił wszystkie wymagania:
- brak turbo
- wtrysk pośredni
- trwały rozrząd
- wysoka niezawodność
w połączeniu z cvt daje jeszcze niskie spalanie.
To nie jest samochód do rajdów po ulicach, tylko do moim zdaniem normalnego , wygodnego przemieszczania sie z pkt A do B. I z tej roli wywiązuje sie znakomicie.
-
Wiecie co ? Przemyślałem sprawę. Po co się na siłę i na własne życzenie pozbywać czegoś z czym nie mam absolutnie żadnych problemów technicznych. Później trafie takie turbo jak TSi i będę sobie wyrzucał że miałem fajną maszynę z małym przebiegiem (60tys. km) i się wpakowałem na jakąś inną mine. Na razie na jakiś dłuższy czas odpuszczam napalanie się na jeździdła z turbo doładowaniem. Chyba zapomniałem jak to jest się cieszyć z tego co się ma. Pozdrawiam
-
Chyba zapomniałem jak to jest się cieszyć z tego co się ma
O właśnie, ważne to o tym nie zapominać, ale też mi się zdarza :)
-
Po co się na siłę i na własne życzenie pozbywać czegoś z czym nie mam absolutnie żadnych problemów
a tymczasem na forum Octavii :grin:
http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=82284 (http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=82284)
-
Moje odczucia wpisują się w szeroko pojętą średnią tego forum.
2.0 Diesel - boję się tego silnika ze względu na duże koszty obsługi (wtryskiwacze, turbo)
1.6 Benzyna - dużo pali, mało elastyczny ale wystarczający dla przebiegów 20-30 tysięcy rocznie, tani
HSD - do setki bez szału ale przy wyprzedzaniu żaden kompaktowy diesel nie ma szans (mam doświadczenie prawie 80 tysięcy km z tym napędem), silnik dla robiących naprawdę duże przebiegi albo ceniących relaks za kierownicą, warto porządnie przetestować przed kupnem, samochód z rodzaju "kochaj go albo nienawidź"
-
No i potwierdziło się to co mówiłem o hybrydzie przy wyprzedzaniu :)
-
Nie no Panowie ja rozumiem miłość do Toyoty ale napisanie, że żaden Diesel nie ma szans to już nie drobna ale gruba przesada.
-
A mój auris kombi 1.6 z lpg pali obecnie w mieście 10-11l lpg, więc jestem bardzo zadowolony. Musze sprawdzić jeszcze spalanie lpg w trasie, ale to chyba dopiero na wiosnę jak pojadę w góry na weekend. Pozdrawiam.
-
No dobrze dobrze może trochę przesadzamy, w końcu są w ofercie te jednostki więc na pewno mają racje bytu - znaczy się mają swoje plusy i niektórzy się na nie decydują. Ale era 1.9 TDI zakończona i era diesli też powoli się kończy. Przynajmniej osobowych. W transporcie już nawet z silnikami okrętowymi zaczynają mocno kombinować. Pojawiły się różne napędy gazowe itd.
-
O Boże akwarysta!! Kto ci doradził założenie gazu do Toyoty? Bo napewno nie fabryka.
-
I Jeszcze jedno! Sądząc po tym jak piszesz, że na wiosnę wyjedziesz w góry na weekend, to nie jeżdzisz dużo ogólnie. Ciekawe jak za 3 lata oddasz auto do mechanika z wypalonymi gniazdami w głowicy, zapłacisz 4 tyś za naprawę i potem policzysz różnicę w cenie między benzyną a gazem i odpowiesz sobie na pytanie, że zwrot kosztów instalacji zwróci się po 10 latach dalej będziesz obliczał spalanie i cenę gazu. Przecież każdy porządny mechanik odradza montaż gazu w autach japońskichch, a w europerskich głównie w Fordach. I mam tego mnóstwo przykładów od właśnie znajomych którzy po 30 tyś km płakali nad tym kto im doradził montaż gazu, jak muszą teraz na rowerze do pracy dojeżdzać.
-
Przemku, nad swoim postem przez jakiś czas masz dostępną opcję "Modyfikuj". Jeśli chcesz cos dodać do swojej już wysłanej wypowiedzi to użyj jej, żeby nie pisać posta pod postem. Administratorzy forum są na tym punkcie uczuleni :grin:
-
Problem jest z silnikami starej generacji (zz). Obecne silniki 1NR, 1ZR, 2ZR mają hydraulikę i jak najbardziej nadają się do zagazowania. Osobiście mam do czynienia z Yarisami 1,33 (nauka jazdy) które na gazie mają po 100 tys. i jest wszystko OK.
-
Osobiście mam do czynienia z Yarisami 1,33 (nauka jazdy) które na gazie mają po 100 tys. i jest wszystko OK.
Mogę potwierdzić... znajomy na eLce oblatał już więcej niż 100tys na gazie i tylko sprzęgło wymieniał :cheesy: Jeśli ktoś chętny wiedzieć ile dokładnie było przy montazu i ile nalatał na gazie, to mogę dopytać.
-
Przecież silniki Toyoty od zawsze mają hydrauliczną kompensacje luzów zaworów, hondy maja mechaniczną, więc to nie ma nic wspólnego z trwałością silnika i nie wciskajcie nikomu kitu. W ASO Toyoty gość opowiedział mi o tym jak toyota próbowała wprowadzić tak jak np Skoda fabryczne zakładanie gazu ale po rzetelnych próbach okazało się że niestety silniki toyoty nie są odporne na gaz i wycofano się z tego projektu. W Hondzie Accord szfagier założył gaz i przejechał 30 tyś jak woda się zagotowała i zapłacił za remont głowicy 3tyś, potem kazał zaraz wywalić to dziadostwo. A co do takich stwierdzeń że ktoś gdzieś na gazie przejechał 100 tyś to tak wierzę jakbym kupił auto w komisie i też mi koleś wmawia ze ma przejechane 100 tyś a w żeczywistości 200.
-
Musisz się trochę podszkolić w tym temacie.
-
Chłopie co ty tu ludziom wciskasz za pierdoły, od kiedy luzy zaworowe w toyotach są regulowane mechanicznie??? to ty napewno masz jakiś zakład gazowy albo płacą ci gazownicy za pisanie głupot. A potem tacy jak akwarysta łykaja to i zakładaja gaz. Apropo jestem mechanikiem i przestań ściemniać.
-
jestem mechanikiem
:laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:
-
No nie masz nic do dodania widać, hahahaha. Idz sie podszkolić w mechanice troche, a nie rżnąć głupa. A nie pisałem wcześniej że naprawiam auta po to żeby właśnie tacy debile nie odpowiadali tak.
-
(http://i.imgur.com/HesZTfV.jpg)
Nie ośmieszaj się dalej.
-
wycofano się z tego projektu
Przemku, tak samo mogę Ci wierzyć, że w Hondzie szwagrowi się zagotowało, jak Ty mnie, że osoba z mojego otoczenia na eLce żyje z gazem długi czas. Ale rozumiem, że szwagier zawsze wie najlepiej :grin:
Toyota montuje od jakiegoś czasu instalacje gazowe na życzenie klienta, choć fabrycznie z gazem nie wychodzą. Gdyby to miało być samo zło, morderstwo na silniku, to nie robiliby tego, zraziliby masę klientów do marki. Sama zastanawiałam się nad LPG w moim valvematic, ale robię zbyt małe przebiegi, żeby interes się opłacił. Też się kiedyś nasłuchałam, że Toyoty nie znoszą gazu, ale zaczynam zmieniać nastawienie i obserwuję, jak sobie inni radzą. Może i Ty się przyjrzyj, zbadaj więcej przypadków, nim zaczniesz odstręczać osoby na forum. Być może Twoje przekonanie/wiedza są nieco przestarzałe?
Twoje zachowanie na forum też odbiega od dopuszczalnych norm :czerwona: O ortografii nie wspomnę...
-
Panowie bardzo prosze o merytoryke i mniej emocji ;)
-
Chłopie co ty tu ludziom wciskasz za pierdoły, od kiedy luzy zaworowe w toyotach są regulowane mechanicznie??? to ty napewno masz jakiś zakład gazowy albo płacą ci gazownicy za pisanie głupot. A potem tacy jak akwarysta łykaja to i zakładaja gaz. Apropo jestem mechanikiem i przestań ściemniać.
Napisz jeszcze skąd jesteś i gdzie masz warsztat.Dobrze wiedzieć gdzie nie jechać :embarassed:
O silnikach BMW też mówili, że nie znoszą gazu a dużo ich jeździło na kuchenkach i nic się nie działo.
-
Przy zakupie auta pytałem o możliwość instalacji gazowej bez utraty gwarancji. Sprzedawca w ASO Toyoty (Białystok) poinformował mnie, że istnieje taka możliwość pod warunkiem, że zamontuję to u nich i będzie to instalacja na którą ich serwis posiada aprobatę TMP , chodziło o ile pamiętam o jakiegoś STAG-a. Miało to kosztować ok 4000 tyś. zł. Przemek w poprzednim aucie VW golf IV przejechałem na gazie 130 tyś, auto jeździ dalej i jedyne co trzeba w nim robić to wymiana parownika gazu. Zakład, który montował mi instalację miał Focusa z założoną od nowości instalacją gazową, przejechali na nim ponad 200 tys km. Czyli Ford też da radę tylko trzeba dobrze to zrobić.
-
Toyota jest moim 5 autem i 3 na gazie. Pierwsze auto na gazie to była honda civic i zrobiłem na niej 100tyś. na lpg i kompletnie nic się nie działo. Obecnie moją żona ma hyundaia accenta też na gazie, który zamontowaliśmy po upływie gwarancji. Ja do mojej toyoty zakładałem oczywiście instalację w salonie (BRC). Jest to instalacja z lubryfikatorem, więc gniazda chronione będą. Czyli jak wynika z powyższego 2 auta japońskie, jedno koreański na gazie i żadnych problemów z tym związanych. Jedynie regularny serwis instalacji, dbanie o instalację i samochód. Pozdrawiam.
-
Będę płacił drożej, bo gaz i podjeżdżanie na stacje co 350km mnie brzydzi i nie pytajcie mnie dlaczego. To ostatnia rzecz którą bym zrobił swojemu Japończykowi. No chyba że nastanie bieda.
-
AD Tomery
Nie z komputera, tylko spod dystrybutora. Miałem poprzednio Aurisa 1.6 132 konie, wiem ile paliło REALNIE.
Nie oszczędzałem, jechałem dynamiczniej niż jeździłem poprzednim, wiem ile palił taki przy takiej jeździe na tej trasie, wiem ile palą służbowe Fordy diesle na tej trasie. Jestem zadowolony.
Spalanie z komptera to sobie możesz włożyć... między bajki, a prędkość miałen średnią wyższą.
Spokojna jazda do Budapesztu, tam i z powrotem, wyszło 4.45 z dystrybutora (a nie bajkowego komputera). Tylko że to było bocznymi drogami i raczej 80-100-120.
Diesla nie trawię, to może napędzać lokomotowy i traktory ;) Chyba że V8 ;)
Ad Nika
HSD jest ograniczony ze względu na obroty jednego z silników elektrycznych do licznikowych 190. Przy czym te 190 osiąga dość żwawo, a po osiągnięciu nie wyje jakoś szczególnie.
Ad Jasny
Auto to dla mnie środek wygodnego, bezpiecznego transportu, do tego jak niezawodnego i taniego to jeszcze lepiej. Dlatego wybrałem HSD. Do jazdy dynamicznej wolę motocykle... Benzyna 1.6 to też muł bagienny, może do setki jest lepsza (choć pomiary nie katalogowe HSD pokazują wartości poniżej 10 sekund), ale w trakcie wyprzedzania, czy też jazdy w śniegu jest ok.
AD mechu
Absolutna racja, tylko że ja taką jazdę lubię, bo najczęściej prywatnym jeżdżę z rodziną.
AD windziarz
Mam podobne uczucia, nawet żona która (jak niektórzy tutaj, którzy nie mając HSD jęczą że głośne, że wyje, a właściciele nie ;) ) też na początku miała mieszane uczucia, mówi że nie chce żadnego innego auta...
To jest piekne, że utrzymująć prędkość 140/150 można na prostych, bądź słabych podjazdach jechać naprawdę cicho, a tempomat ma sens głównie w automacie, gdzie silnik nagle nie zdechnie pod górkę.
Poza tym to wycie słychać tylko dlatego, że auto jest dobrze wygłuszone, lepiej niż moja poprzednia Auriska, i nawet cichy, ale stały dźwięk silnika, wydaje się początkowo męczący.
Rzeczywiście, HSD jest tym rodzajem napędu, który można albo kochać, albo nienawidzieć, natomiast wydaje mi się, że wiele osób które wypowiadają się negatywnie o tym napędzie (nie mając go) zmieniłoby zdanie częściowo lub całkowicie, po 5 czy 10 tysiącach kilometrów.
pozdrawiam
-
Dzięki za komentarze :)
Dzisiaj byłem na przeglądzie mojego Aurisa, więc czekając pooglądałem inne modele oraz byłem na jeździe HSD.
Jeśli chodzi o dynamikę to jest ona na przyzwoitym poziomie, do normalnej jazdy w zupełności wystarcza, i to głównie wskazówka na polu ECO była.
Na trasie ok. 10km ( ok. 6km jechałem tak jak jeżdzę normalnie, potem tak żeby wskazówka była w polu POWER) spalanie wyszło 5.9l/100km. Dość krótka trasa, więc też nie daje pełnego obrazu, ale to bardzo dobry wynik w porównaniu do 1.6 beznynowego.
Jeśli chodzi o wycie skrzyni, to występuje ono jedynie w momencie jak damy gaz do podłogi na maksa, przy umiarkowanym przyśpieszaniu nie ma takiego efektu.
Mała tylna szyba jest w tym aurisie w porównaniu do poprzedniego.
Dowiedziałem się, że ma być w tym roku facelifting Aurisa. Dostępny będzie po wakacjach. Czy wiecie jakie dokładnie mają być zmiany i jak będzie wyglądał ?
-
Jeśli chodzi o wycie skrzyni,
W zasadzie to nie skrzynia wyje, tylko silnik który pracuje na stałych obrotach przy których oddaje maksymalna moc (to jest odpowiednik kickdown'u w tradycyjnym automacie). W sumie sam naczytałem sie rożnych wypocin o tej skrzyni i dobrze że przy zakupie nie kierowałem sie bzdurnymi opiniami.
https://www.youtube.com/watch?v=pSbGS2AtOnY (https://www.youtube.com/watch?v=pSbGS2AtOnY)
Dowiedziałem się, że ma być w tym roku facelifting Aurisa. Dostępny będzie po wakacjach. Czy wiecie jakie dokładnie mają być zmiany i jak będzie wyglądał ?
jeszcze nic nie wiadomo
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34946.0.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,34946.0.html)
to bardzo dobry wynik w porównaniu do 1.6 beznynowego.
ja tam robie 5,5l - 5,7/100 km na trasie. Takze 1.6 z cvt jest bardzo oszczedny.Jak silnik sie dotrze to podejrzewam ze urwe jeszcze z 0,2 l
-
Bazi. Zapytam jak ktoś poprzednio: robisz te 5,5L/100, ale spod dystrybutora czy czytasz z komputera ? Jeśli spod dystrybutora i jeśli jedziesz więcej niż 100km/h (lub coś w okolicach) to gratuluję wyniku.
-
To jest spalanie z kompa. Jazda w miare zgodna z przepisami + hamowanie silnikiem przy zjazdach z wiekszych wzniesien. Zreszta cvt przy 100 km/h ma ok. 1800 obrotow , przy 120 ok. 2200 , to i spalanie niskie.