Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Fatman76 w 03 Czerwca 2015, 13:17:02
-
Witam
Szukam przyczyny problemów z odpalaniem w moim Aurisie.
Auto w lato gdy temperatury są powyżej 20C odpala bez problemu nawet po długim postoju. Ale w zimę a nawet wiosną (temp poniżej 10C) jest dużo gorzej i czasami męcze sie z tym dobrych kilkanaście minut. Objaw jest taki że auto zapala na 2-3 sekundy i gaśnie. Dopiero za którymś tam razem wchodzi na obroty i można jechać. Jak silnik wystygnie problem zaczyna się od nowa (prawie zawsze). Byłem już u kilku specjalistów i diagnozy były takie: wtryski, zawór na pompie wysokiego ciśnienia (wymieniłem), podciśnienie w zbiorniku paliwa, cofanie sie paliwa, pompa, świece żarowe (wymieniłem)
Nie wiem czy to temperatura ma tu główne znaczenie czy to zbioeg okoliczności ale dzisiaj mamy 26+ i auto odpaliło oooraz po 10 dniowym postoju pod chmurką. Nawet jak stoi dłużej w garazu podziemnym gdzie temperatua jest około 11C pali juz duzo gorzej.
Będe wdzięczny za jakies podpowiedzi .
Michał
-
takie problemy były już opisywane.
Z tego co pamiętam główną przyczyną był zawór SCV
-
Miałam takie same objawy, diagnoza w ASO była w moment, oczywiście zawór SCV. Wymieniłam i święty spokój :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Oprócz SCV może być jeszcze częściowo zapchany DPF
-
Generalnie za 99% problemów z rozruchem D-4D odpowiada zawór(y) SCV. Także u ciebie albo tego zaworu nie wymieniono (ale za niego zapłaciłeś) albo założyli używkę (czyt. w stanie takim samym jak miałeś poprzedniego).
-
Dzięki, czyli prawdopodobnie zrobili mnie w balona tylko najdziwniejsze jest to że, po tej ich "wymianie" zaworu jakis czas było dobrze. Tzn wymiana była w lipcu i do jesieni zanim zaczęło sie robic zimno palił bez problemu. Problem powstał znowu w zime i teraz to juz różnie pali. Czasami o-raz a czasami gaśnie 5-6 razy. A czy wymiana takiego zaworu samamu to duży problem jest ??
-
Mogli go oczyścić co bardzo często przynosi pozytywny skutek. Wystarczyło na tyle na ile wystarczyło.
-
no...ten sam samochód , ten sam problem , zawory scv i wtryskiwacze i dpf sprawdzone i niby nic im nie dolega. przez całe lato było ok ,lecz temperatury zaczynają spadać i już pierwsze oznaki się zaczynają. czy to może być coś innego? jak dokładnie sprawdzić zawory scv? bo 1500zł za dwa na zasadzie chybił trafił to trochę słabo
-
Patent gdzieś z internetów:
"odpinasz jeden i jedziesz powiedzmy 1-2km a potem zapinasz i odpinasz drugi ...ten na ktorym nie pojedziesz bedzie do wymiany"
czy prawdziwy? nie wiem...
-
Akurat tam jest 1 zaworek scv.
-
Dokładnie. D4-D 116KM ma dwa zawory ale 126KM ma tylko jeden
-
ale jaca pisze, że "zawory scv sprawdzone" więc może ma więcej? kto bogatemu zabroni ;)
-
Witam, moją auriskę również dopadły problemy z odpalaniem. Wcześniej było wszystko oki, łapała od razu. Natomiast przy obecnych temperaturach są problemy, filtr nowy w sobotę wymieniony, dotankowana olejem arktycznym, ale wraz bieda nie pali. Dopiero jak podłączę prostownik i poładuje aku za którymś razem łapnie. 2 czy też 3 krotne grzanie świec nic nie daje, przy pierwszych próbach odpalania rozrusznik kręci żywo ale po ok 5 próbach trzeba prostownik dawać. Gdzie najprędzej szukać przyczyn takiego zachowania? czy może obecne temp są dla mniej zbyt niskie?
-
Jak musisz ladowac aku to raczej dobry nie jest.
-
Też bym najpierw w ta stronę poszedł. Ile lat ma akumulator ?
Nowe diesle mają to do siebie: zbyt mało prądu = nie otwiera jakichś tam zaworów w pompie czy wtryskiwaczach, itp. Błędu żadnego nie pokaże a i tak nie zapali. Zakręcisz tylko aku na śmierć i tyle.
Nie ma uderzenia prądu - nie zapali.
Wczoraj testowaliśmy na Mondeo TDCI: 5x kręcił i ani myślał zapalić, za 6tym już konał.
Przełożony nowy aku, silnik 2x obrócił wałem i zaskoczył pięknie na wszystkie gary.
-
To faktycznie coś macie nie tak z tymi dwulitrowcami. Mój stał na mrozie od piątku, dziś rano temperatura -18C, zagrzałem dwa razy świece i załapał zupełnie tak jak przy plusowych temperaturach czyli od razu. Akumulator mam od nowości czyli już leciwy (2007r i 120 tys przebiegu z czego ja zrobiłem 80tys), filtr paliwa nie wiem czy w ogóle kiedyś wymieniałem, żadne zaworki SCV nie czyszczone. Co do paliwa to tankuje prawie zawsze na Auchan bo najtaniej. Czuję że jak się już zacznie coś dziać to zbankrutuje.
-
Czuję że jak się już zacznie coś dziać to zbankrutuje.
przy takim jak opisałeś obchodzeniu się z autem - masz to gwarantowane.
Nie każdy ma problemy - moja np i wczoraj i przed wczoraj odpaliła a tez trzymana na dworze. Raz podgrzewam i kręcę. Robi ze 4 obroty wałem i zaskakuje. Fakt że przyjemne dla ucha to nie jest bo najpierw słychać jakby tam coś bulgotało w beczce ale po 2-3 sek stabilizuje się, cichnie i wyrównuje obroty.
Sąsiad ma nowego 1.6HDI (2013r, ledwie 43 tyś km przebiegu, z salonu nówkę brał) i jak odpala - odgłosy identyczne.
ON mam normalne z małej prywatnej stacyjki do której mam najbliżej tyle że przy tankowaniu dodałem 100ml SKYYD`a.
Aku nie wiem czy jeszcze fabryczny ale ja nie wymieniałem a na "świeży" nie wygląda.
-
Dziś odpaliła za 4-tym razem, dziwne bo łapie i gaśnie, łapie i gaśnie.
-
Wydaje mi się że dużo jeżeli nie wszystko w rozruchu zmrożonego D-4D zależy od 2 czynników:
1) to mocny akumulator
2) to paliwo z dodatkiem jakiegoś antydepresanta aby nie wytrącała się parafina.
Kolega ma w Avie D-4D ale 116KM, wczoraj i dzisiaj 4x chechłał do upadłego nim zapaliła. 5go razu aku już by nie wydolił... I też 2 i 3x łapie, gaśnie, dławi się. Makabra. Obstawiam że -20 i niżej w życiu by nie odpaliła.
Paliwo z Orlenu, żadnego dodatku do ON nie dolewał.
-
Miała zwykłą ropę wlaną po przygodach dolałem arktycznej (większe pół baku) dziś kupię jeszcze specyfik liquid moly do czyszczenia układu i zobaczymy :-)
-
SKYYD`a mu trzeba było dolać a nie jakichś g... wartych reklamowych cudów.
Nie ma forum samochodowego na którym by nie był poruszany temat zimowych problemów diesli i wszędzie to samo. Nie dolejesz/dodasz żadnego antydepresanta i tak się parafina wytrąci. Jeżeli nie w zbiorniku to gdzieś w elementach układu wtryskowego gdzie ON ma kontakt z zmrożonym metalem. A cudują z arktycznymi, v-powerami itp cudami, vervami i co tam jeszcze na rynku występuje.
Przed zimą warto zaaplikować do zbiornika jakiś preparat wiążący wodę aby przed mrozami usunąć z niego nagromadzone skropliny, zmienić ew. filtr paliwa jak już te 30-40tyś km ma nawinięte, utrzymywać stan, a przynajmniej 2/3 stanu zbiornika paliwa i dodawać jakiegoś antydepresanta do tankowanego ON. Reszta to już tylko zdrowy akumulator.
-
Witam. Ja w mojej Aurisce jak jest zimno podgrzewam świece żarowe trzy razy i odpala od "strzała".