Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Berni w 04 Sierpnia 2015, 23:04:02
-
Mam problem z Aurisem 1.6 2010r 132KM przejechane 87tys. Stracił jakby to napisać moc a może bardziej moment obrotowy. Najpierw jakiś pół roku temu szarpał przy ostrzejszym ruszeniu ale nauczyłem się operować sprzęgłem i jakoś jeździłem. Byłem z tym w serwisie (niezależnym) i nic nie stwierdzili a że auto miałem wtedy od miesiąca to uznałem, że Toyota tak ma i już ..... Jakiś miesiąc temu przestał mi normalnie przyśpieszać zawłaszcza na wyższych biegach - przez kilka dni miał jakby przebłyski. Coś go tłumiło momentami a potem było wszystko normalnie. Od dwóch tygodni brak "przebłysków mocy" i jeździ jak 1.2 nie jak 1.6. Może ktoś miał podobnie i wie co to jest? Proszę pomóżcie bo w serwisie nie mają pojęcia co to jest bo błędów na komputerze brak. A i szarpania przy ruszaniu już nie ma (pewnie z powodu braku mocy).
-
Cięzka sprawa. Szacun dla tego co to rozpracuje. I właśnie tacy ludzie powinni pracować w Toyocie. Od siebie tak: a może jakiś program dozujący mieszankę czy jak ?
-
Ja bym zaczął od sprawdzenia drożności układu wydechowego...
-
Pierwsza rzecz to sprawdzenie komputera czy nie ma żadnych błedów. Po drugie filtr powietrza i paliwa. Po trzecie sprawdziłbym ewentualnie wymienił świece. Zakładam że z paliwem wszystko wporządku. Czy ten problem występuje na wyższych biegach (większe obciązenie dla silnika) czy na niższych też? Czy samochód szarpie podczas przyśpieszania czy tylko wolniej przyśpiesza? Ale cały czas równo tylko że wolniej. A może to wina sprzęgła? Nie ślizga się biegi wchodzą bez zgrzytania i bez żadnych problemów?. Chamulec nie jest zaciągnięty. A może zacisk chamulcowy się nie cofnął i cały czas któreś koło chamuje.
-
Sprawdzałeś filtr powietrza ?
Albo może przepływomierz (brudny , obluzowana wtyczka) ?
-
Ja bym zaczął od sprawdzenia drożności układu wydechowego...
Mechanik sprawdzał zatykając ręka wydech mówił że tu nie ma problemu. Jest jakiś inny sposób sprawdzenia wydechu?
-
Sprawdzałeś filtr powietrza ?
Albo może przepływomierz (brudny , obluzowana wtyczka) ?
Fltr powietrza i świece od razu wymieniłem. Przepływomierz był odkręcany i przedmuchiwany. Niestety nic to nie dało :(.
-
Pierwsza rzecz to sprawdzenie komputera czy nie ma żadnych błedów. Po drugie filtr powietrza i paliwa. Po trzecie sprawdziłbym ewentualnie wymienił świece. Zakładam że z paliwem wszystko wporządku. Czy ten problem występuje na wyższych biegach (większe obciązenie dla silnika) czy na niższych też? Czy samochód szarpie podczas przyśpieszania czy tylko wolniej przyśpiesza? Ale cały czanajwyżej 160 i to na odctylko że wolniej. A może to wina sprzęgła? Nie ślizga się biegi wchodzą bez zgrzytania i bez żadnych problemów?. Chamulec nie jest zaciągnięty. A może zacisk chamulcowy się nie cofnął i cały czas któreś koło chamuje.
No właśnie od komputera serwis zaczął. Błędów "niestety" brak. Ogólnie silnik jest słabszy tak jak napisałem zachowuje sie jak 1.2 nie jak 1.6 co objawia się tym że na niskich biegach jeszcze jakoś przyspiesza ale po wrzuceniu 5 lub 6 to nawet najmniejsza górka powoduje brak wzrostu prędkości przy gazie wcisnietym w podłogę przy prędkościach okolo 90-100. Na autostradzie próbowałem go rozpędzić do maksymalnej i nie załadowany samochód na 6 biegu jechał mi najwyżej 160 po redukcji na 5 bieg dobiłem po kilku kilometrach do 180.
-
po tym opisie, to można podejrzewać ślizgające się sprzegło :o Miałem tak w Peugeocie 306 i po wymianie sprzęgła było ok.
-
Ile sprzęgło w ASO do Aurisa kosztuje z usługą ? Oby to nie był oto :(
-
Gdyby sprzęgło ślizgało to wchodziłby na obroty podczas jazdy. Tam jest pedał gazu na lince czy potencjometrze? Może się linka obluzowała i nie otwierasz całej przepustnicy.
Warto też pojeździć z komputerem i sprawdzić odczyt sondy lambda. Uszkodzona sonda nie zawsze pokazuje błąd w raporcie. Trzeba to sprawdzić tylko podczas jazdy.
-
Gdyby sprzęgło ślizgało to wchodziłby na obroty podczas jazdy. Tam jest pedał gazu na lince czy potencjometrze? Może się linka obluzowała i nie otwierasz całej przepustnicy.
Warto też pojeździć z komputerem i sprawdzić odczyt sondy lambda. Uszkodzona sonda nie zawsze pokazuje błąd w raporcie. Trzeba to sprawdzić tylko podczas jazdy.
Dokładnie tak, sprzęgło jest w porządku mechanik jeździł i stwierdził, że nie ślizga się (to też podejrzewał). Pedał gaz muszę sprawdzić bo nie mam pojęcia czy jest potencjometr czy linka - dzięki za trop. Z tą sondą lambda to faktycznie też trzeba spróbować tylko pewnie znowu będą chcieli kasę za podłączenie :-(
-
qrcze - rencista - nie mieszaj - linka w valve ?
Tam nawet nie ma normalnej przepustnicy a ty wyskakujesz z linka.
Berni - bez diagnostyki na testerze toyoty nie ma co gdybac.
-
Szarpanie mogło mieć przyczynę właśnie w nieumiejetnym operowaniu sprzeglem. Ono łapie bardzo wysoko i jak zdejmiesz noge za szybko, to szarpie. Na jedynce dość mocno a im wyższy bieg tym mniej się to odczuwa. Ja tez po przesiadce z D4D mialam na początku z tym problem ale w końcu się dogadalismy i juz nie szarpie. Mój valve pod górę na szostym biegu tez jedynie potrafi utrzymac predkosc przy 100km/h i swieci shift down. Na piątce przy tej samej predkosci i średniej gorce predkosc tez wzrasta bardzo powoli, ale shift nie swieci. Jak chce przyspieszac pod górkę jadac stowka to musze wrzucic 4, wtedy dopiero ciągnie jak trzeba. Przy 5 i 6 i prędkości 100 km/h obroty sa za niskie i nie wystarcza mocy. Juz bym Ci odpisala ze to normalne w valve ale dziwią mnie te wcześniejsze przebłyski. .. to moze i w moim cos nie tak z mocą? Choc nie sądzę, od nowości tak ma.
edit: teraz doczytalam ze rocznik 2010 czyli masz aurisa 1, wiec porownanie nie jest adekwatne.
-
Szarpanie mogło mieć przyczynę właśnie w nieumiejetnym operowaniu sprzeglem. Ono łapie bardzo wysoko i jak zdejmiesz noge za szybko, to szarpie. Na jedynce dość mocno a im wyższy bieg tym mniej się to odczuwa. Ja tez po przesiadce z D4D mialam na początku z tym problem ale w końcu się dogadalismy i juz nie szarpie. Mój valve pod górę na szostym biegu tez jedynie potrafi utrzymac predkosc przy 100km/h i swieci shift down. Na piątce przy tej samej predkosci i średniej gorce predkosc tez wzrasta bardzo powoli, ale shift nie swieci. Jak chce przyspieszac pod górkę jadac stowka to musze wrzucic 4, wtedy dopiero ciągnie jak trzeba. Przy 5 i 6 i prędkości 100 km/h obroty sa za niskie i nie wystarcza mocy. Juz bym Ci odpisala ze to normalne w valve ale dziwią mnie te wcześniejsze przebłyski. .. to moze i w moim cos nie tak z mocą? Choc nie sądzę, od nowości tak ma.
edit: teraz doczytalam ze rocznik 2010 czyli masz aurisa 1, wiec porownanie nie jest adekwatne.
W twoim może też być coś nie tak. Gdybym ja takiego kupił to bym myślał że tak musi być i jeździł nim do emerytury i jeszcze wnukowi podarował. Nawet mechanik dopóki nie wyjechał na trasę mówił że wszystko jest w porządku. No niestety nie jest bo mam jeszcze drugie auto które było od Aurisa wonniejsze jak go kupiłem ... a teraz jak się przesiądę to jakbym do bolida F1 wsiadał.
-
Proszę pomóżcie bo nie wiem co mam dalej z tym autem robić. :-( Jak zacznę naprawy to będę tak bez końca wymieniał. Najpierw katalizator (coś mechanik przebąkiwał ale pewności nie miał), potem cewki (najpierw jedna potem wszystkie), potem pompa paliwa, potem wtryski, potem przepustnicę, potem odkręcą głowicę i wałki rozrządu będą sprawdzać lub zawory. Ja nie mam na to kasy a lekką ręką licząc będzie to ze 6-8 tyś. Może ktoś miał podobnie a może zna dobrego diagnostę w mieście Łodzi i może go polecić.
-
Proszę pomóżcie bo nie wiem co mam dalej z tym autem robić.
skoro nie chcesz wydawać kasy na naprawy to po prostu sprzedaj auto.
-
Proszę pomóżcie bo nie wiem co mam dalej z tym autem robić.
skoro nie chcesz wydawać kasy na naprawy to po prostu sprzedaj auto.
Tego właśnie chcę uniknąć. Chce go naprawić i jeździć. No i nie wydać na naprawę kwoty połowy jego wartości.
-
Ja tam szczerze wątpię żeby przy takim przebiegu zapchał się katalizator.
Ja bym zaczął od sprawdzenia przepływomierza, wtrysków i czujnika przy pedale gazu.Tam jest już chyba rezystor.
-
Sprawdź ile zajmuje przyspieszenie od 0-100 km/h, jeżeli ok 10 s., to wszystko jest ok (możesz też sprawdzić w ile s. przyspiesza do np. 160 km/h i porównać z danymi fabrycznymi, ciekawe jak wyjdzie).
Co do opisanych problemów, to ja bym cały czas nie wykluczał sprzęgła (jego zużycia). Tak jak pisałem wcześniej, w moim poprzednim aucie Peugeot, jak nie przyspieszał płynnie (zwłaszcza na wyższych biegach) zużyte było właśnie sprzęgło pomimo, że biegi ładnie wchodziły i na niższych biegach jako tako przyspieszał. Koszt sprzęgła do Aurisa 1.6 to od 350 pln. za tarcze z dociskiem + wymiana (jak nie zależy ci na ASO to każdy normalny mechanik powinie sobie poradzić, a jak zależy ci na kasie to powinieneś za 350 pln. się dogadać).
-
Na moje to nie sprzęgło. Każdy choć trochę rozgarnięty mechanik jest wstanie to sprawdzić. Podobne objawy jak u Ciebie może dawać np przepustnica - spalanie nie wzrosło? lub przestawiony rozrząd o jeden ząbek. Nie znam tego silnika za dobrze. Tam jest pasek rozrządu? Jak tak to kiedy zmieniłeś, czy w ogóle?
Wysłane z mojego D6503
-
? Jak ogarnięty mechanik sprawdzi zużycie sprzęgła (nie śmierć) :o
-
tak jak sie to od lat robiło:
ciepły silnik
plaska powierzchnia
reczny na max
III bieg
delikatnie gazu i puszczasz sprzeglo
Jak zgasnie to ok, jesli silnik dalej chodzi a samochod stoi w miejscu (kola sie nie obracaja) to sprzeglo jest zuzyte
-
Przede wszystkim jeżeli sprzęgło miało by to powodować, to jak już padło w tym wątku wcześniej, silnik wchodził by na obroty. A to albo on by zauważył, albo ogarnięty mechanik.
Wysłane z mojego D6503
-
Ja tam szczerze wątpię żeby przy takim przebiegu zapchał się katalizator.
Ja bym zaczął od sprawdzenia przepływomierza, wtrysków i czujnika przy pedale gazu.Tam jest już chyba rezystor.
Nie wiesz czy przy pedale gazu może być taka usterka której nie pokazuje komputer? Jak już pisałem błędów na komputerze brak i mechanicy nie mają pomysłów. Zaczną mi po kolei proponować wymianę elementów i mam obawy że popłynę finansowo.
-
Przede wszystkim jeżeli sprzęgło miało by to powodować, to jak już padło w tym wątku wcześniej, silnik wchodził by na obroty. A to albo on by zauważył, albo ogarnięty mechanik.
Wysłane z mojego D6503
Dokładnie tak sprzęgło jest w porządku. Znam objawy i to nie to.
-
Sprawdź ile zajmuje przyspieszenie od 0-100 km/h, jeżeli ok 10 s., to wszystko jest ok (możesz też sprawdzić w ile s. przyspiesza do np. 160 km/h i porównać z danymi fabrycznymi, ciekawe jak wyjdzie).
Przyśpieszenie sprawdziłem aplikacją na smartfona i jest t r a g e d i a. Najlepszy wynik to 14.5S do 100. Dla porównania na tej samej aplikacji moje drugie auto leciwa Vecra 1.8 benzyna 10,5S do setki. A wg instrukcji Vectra 11.5 S a Toyota 10.5 S. Tak jak pisałem jedyny objaw to jakby ktoś mi silnik 1,2 zamontował do auta.
-
A jak z obrotami na jałowym? Ile, czy pływają? Zastanów się czy nie ma jakiś innych objawów?
A i jeszcze jedno, to jest benzyna czy z lpg?
Przypomniałem sobie jeszcze, że podobne objawy występować mogą jeszcze przy rozregulowanych zaworach, ale jak już pisałem, nie znam tego silnika i nie wiem czy reguluje się w nim zawory, czy nie.
Wysłane z mojego D6503
-
A jak z obrotami na jałowym? Ile, czy pływają? Zastanów się czy nie ma jakiś innych objawów?
A i jeszcze jedno, to jest benzyna czy z lpg?
Przypomniałem sobie jeszcze, że podobne objawy występować mogą jeszcze przy rozregulowanych zaworach, ale jak już pisałem, nie znam tego silnika i nie wiem czy reguluje się w nim zawory, czy nie.
Wysłane z mojego D6503
Innych objawów brak. Obroty na jałowym biegu stabilne 900 oczywiście poza momentem załączenia klimy wtedy rosną (ale to chyba normalne). Wg mechanika nie reguluje się zaworów i do tego jest to Valvematic regulujący wznios zaworów (jakieś tam zmienne fazy rozrządu). Ja szczerze mówiąc podejrzewam, że jest to awaria tego ustrojstwa ale mechanik upiera się, że komputer by to pokazał a ja nie mam pojęcia jak to sprawdzić. W starej skodzie 10 lat temu miałem regulowane zawory i jak mi serwis robotę źle wykonał to było dokładnie tak samo jak teraz. Auto jeździło jak na zaciągniętym ręcznym z maksymalną 130km/h. Dzięki, że mi przypomniałeś o tych zaworach. Pojadę do warsztatu i będę się upierał żeby od tego zacząć sprawdzanie.
-
A jak z obrotami na jałowym? Ile, czy pływają? Zastanów się czy nie ma jakiś innych objawów?
A i jeszcze jedno, to jest benzyna czy z lpg?
Przypomniałem sobie jeszcze, że podobne objawy występować mogą jeszcze przy rozregulowanych zaworach, ale jak już pisałem, nie znam tego silnika i nie wiem czy reguluje się w nim zawory, czy nie.
Wysłane z mojego D6503
Innych objawów brak. Obroty na jałowym biegu stabilne 900 oczywiście poza momentem załączenia klimy wtedy rosną (ale to chyba normalne). Wg mechanika nie reguluje się zaworów i do tego jest to Valvematic regulujący wznios zaworów (jakieś tam zmienne fazy rozrządu). Ja szczerze mówiąc podejrzewam, że jest to awaria tego ustrojstwa ale mechanik upiera się, że komputer by to pokazał a ja nie mam pojęcia jak to sprawdzić. W starej skodzie 10 lat temu miałem regulowane zawory i jak mi serwis robotę źle wykonał to było dokładnie tak samo jak teraz. Auto jeździło jak na zaciągniętym ręcznym z maksymalną 130km/h. Dzięki, że mi przypomniałeś o tych zaworach. Pojadę do warsztatu i będę się upierał żeby od tego zacząć sprawdzanie.
Nie zakładałem LPG.
-
Dobra, trochę poszperałem w Google.
Podobne problemy występowały u kilku właścicieli Avensis z 1.6 Velvematic.
Zacznij od sprawdzenia zaworów i szklanek. Możesz podjechać do ASO, ale najlepiej znajdź jakiś inny warsztat. W ASO mogą sporo krzyknąć za wymianę szklanek i regulacje zaworów.
Wysłane z mojego D6503
-
Ludzie - przestancie strzelac w ciemno i proponowac regulacje zaworow w aucie w ktorym jest hydraulika na zaworach.
Po pierwsze diagnostyka na testerze toyoty - wyjdzie wszystko.
Co do pedału to tam nie ma po prostu jednego rezystora - jest caly zdublowany układ
-
@mechu napisałem wyraźnie kilka postów wcześniej, że nie znam tego silnika. Napisałem też co może powodować takie objawy. Na pewno nie sprzęgło.
Poczytałem też o tym silniku na kilku innych forach i użytkownicy piszą o problemie z zaworami i szlakami.
Berni pisał, że na kompie w ASO (chyba w ASO) nic nie pokazało. Poza tym ja nie każe mu rozbierać silnika i wymieniać wszystkiego jak leci, tylko poszukać rozgarniętego mechanika.
Wysłane z mojego D6503
-
że nie znam tego silnika. Napisałem też co może powodować takie objawy. Na pewno nie sprzęgło. Poczytałem też o tym silniku na kilku innych forach i użytkownicy piszą o problemie z zaworami i szlakami.
Jak nie znasz, to po co zwracasz uwage na szklanki ktorych nie ma.
Wlasnie tak sie tworza mity w internecie - jeden napisze drugi powieli i juz jest "fakt".
Poza tym Berni napisal ze nie ma bledów a nie ze mial robioną diagnostyke od ktorej nalezy zaczynac jakiekolwiek naprawy.
.
-
dodam - wykonują z glową (nie w kazdym aso pracuje ktos kto mysli i ma doswiadczenie)