Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: DanielskiTmp w 18 Stycznia 2017, 00:30:27
-
Witam raz jeszcze - dziekuję za pomoc ostatnim razem, okazało sie wówczas, ze padł i akumulator i alternator. Po wymianie wszystko było pięknie.
Ale tak dziś zauważyłem - przejechałem 100 km i wskaźnik temperatury silnika cała drogę utrzymywał sie na 1/4. Jedynie gdy na bramkach autostrady sie zatrzymałem to na chwile skoczył do prawie połowy. Zawsze to było mniej więcej w połowie. Dojechałem do celu, dotknąłem maskę - praktycznie kompletnie zimna. Nie otwierałem jej, późno i noc.
W samochodzie ciepłego nawiewu praktycznie nie było. Jednak gdy wcześniej jeździłem po mieście, to jeśli zdążył sie silnik nagrzać to wskaźnik rownież wskazywał normalnie. Moze wsio normalnie i nie muszę sie przejmować a cieszyć? Albo coś sie dzieje/stało? Termostat? Jeśli tak - mogę bezpiecznie wrócić te 100 km do siebie (tu jestem w gościach na 1 dzien nie bardzo mam jak i gdzie to załatwić)? Sam silnik podczas jazdy chodził normalnie, nie zauważyłem jakichkolwiek oznak dziwności czy czegoś niecodziennego.
Toyota Carina 1.6 115km, lpg, 1995 rocznik
Z góry dzięki za pomoc!
-
Moze być kilka rzeczy. Ale termostat rzuca się na pierwszą linię frontu. Po prostu nie domyka i grzejesz cały obieg. Może też być zapowietrzony układ. Sprawdź też poziom płynu i jego stan.
Ze spokojem możesz wrócić, tylko na stacji benzynowej możesz się zdziwić :D
-
Na pewno sprawdź poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym, tak jak pisal przedmówca. Jeżeli tu jest ok to postaraj się sprawdzić termostat, bo to faktycznie on może być winien.
-
Płynu pod dostatkiem 😊 Czyli wychodzi termostat? Przy jego wymianie co jeszcze przy okazji należałoby wymienić?
-
Można zabawić się w płukanie układu chłodzącego i wymienić sam płyn chłodzący.
-
Nie bardzo wiem jak to wykonać 😞
-
Termostat po jakimś czasie pracy ulega skrzywieniu względem jego osi.Typowe objawy, nie domyka się. Wymień i nic więcej.
Będzie OK.
Pozdrawiam
-
Witam raz jeszcze. Termostat wymieniony, płyn także. Wszystko na mieście hulalo i w ogóle super. Dziś jednak wylądowałem w korku, stałem 30 min, co chwilę ruszanie na kilka metrów. I działo się coś dziwnego - spod maski wydobywala się para (albo dym, ale raczej para). Gdy włączyłem nawiew - smród straszny, jakby jakiś plastik się palił. No strasznie. Gdy stanąłem, podniosłem maskę - miałem wrażenie, że dymi z chłodnicy, nie z korka, a jakby z całej płaszczyzny.
Auto stanęło na parkingu na 2h, wróciłem - objawy zniknęły. Pojechałem znowu 100 km i... podczas jazdy autostradą wskaźnik temperatury silnika spadł w pewnym momencie do zera. Wskaźnik był na zero. Gdy wjechałem do miasta, wiadomo, mniejsza prędkość, światła itp - wskaźnik w kilka sekund skoczył do połowy i tak się utrzymywał aż dojechałem do celu.
Gdy podniosłem maskę - czuć było ciepło, nie był silnik zimny, taki normalny. Płyn w zbiorniku - jest, nie ubywa nawet o szklankę.
To normalne? Co tym razem? Ktoś ma pomysł? A może już sam wariuje?
-
Sprawdź czy przypadkiem nie pękł górny panel chłodnicy, czyli ten z korkiem. Pęknięcie pojawia się zazwyczaj od strony silnika.
-
Jutro z rana sprawdzę. A jak z tym wskaźnikiem? To normalne?
-
Wskaźnik dziwnie się zachował :o , trudno wyczuć, musisz obserwować i pilnować żeby silnika nie przegrzać. Sprawdź raz jeszcze na zimnym stan płynu w chłodnicy i zbiorniczku.
PS.
To gdzie w Opolu takie korki teraz? Most na Niemodlińskiej już gotowy?
-
Na Piastowskiej po 15. Most do końca tego roku mają oddać.
Jutro to wszystko zrobię, ale wydaje się stan dobry. Jakby znowu termostat wariowal? Czujnik temperatury? Serio, 120km/h - wskaźnik wyglądał jakbym wszedł dopiero do niego. Ale 3 min na bramce na A4 i już wskaźnik skoczył do 1/3. A po wjeździe do miasta - wszystko ok, tak jak powinno być. Już sam nie wiem.
-
Może być termostat. Co prawda mechanikiem nie jestem, kilka termostatów wymieniłem i nie trafił się nowy uszkodzony, ale podobno bywają.
Na pewno w układzie jest płyn, a nie woda, może coś dolewałeś i przymarzło?
-
100% płyn. Żadnej wody. Na pewno.
-
Sławku a Ty bywasz w Opolu?
Może wąż strzelił albo chłodnica jest już zabita syfem z zewnątrz albo w środku.
-
Sławku a Ty bywasz w Opolu?
Teraz raz, dwa razy w roku na grobie Mamy.
-
To jak będziesz się wybierać to się odezwij.
-
W czasie jazdy na autostradzie wskaźnik temperatury spadł do zera ? To by oznaczało, że termostat ze stanu max otwarcia nie zamknął się i chłodnica wyziębiła silnik.
Może coś go przycięło, lub jest wadliwy. Dla pewności wyjął bym go i sprawdził w jakimś naczyniu z wodą , podgrzewając i studząc obserwując czy prawidłowo działa.
Co do dużej ilości pary, która nagle pojawiła się w okolicy chłodnicy, może być nieszczelność jakiegoś węża układu chłodzenia ,nie koniecznie chłodnicy. Sama z siebie przy nieszczelności nie dała by takiego gwałtownego parowania, raczej płyn z węża w kontakcie z mocno nagrzanymi elementami silnika np kolektorem wydechowym.
Osobiści doświadczyłem oba przypadki, chłodnica pękła od góry , objawy tylko mokra .
W innym aucie, przetarł się wąż i poszło na kolektor. Wyglądało jak by się zapaliło.
Co by nie mówić, widoczny byłby ubytek płynu.
Pozdrawiam.