Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: tojmont1985 w 25 Września 2017, 13:14:32
-
Hej,
na początku witam Was wszystkich serdecznie, bo jestem tutaj pierwszy raz.
Prośba o podpowiedź, jaką instalację z własnego doświadczenia możecie mi polecić do Toyoty Auris Hybrid 1,8 136KM (100kW). Rocznie przejeżdżam około 50 tys.km.
Dzięki :grin:
-
Czy to nie przerost formy nad treścią? No, chyba że lubisz remonty silnika, po wypaleniu gniazd zaworów.
-
Robikon, jeżeli nie możesz się powstrzymać to załóż odpowiedni wątek. Pytanie jest JAKĄ a nie CZY WARTO itp.... Nawet:
z własnego doświadczenia
Więc w temacie: AC STAG, QNEXT, wtryski Barracuda, zadbaj o porządnego instalatora - to podstawa i pełny wlew pod klapką. Jeżeli trójmiasto i okolice to polecam tam gdzie ja: VANOS http://montaz-instalacji-lpg-vanos.business.site/
-
Witaj.
Teraz nie ma większego znaczenia firma - wszystkie robią przyzwoite zestawy.
Ważny jest ogarnięty i najlepiej polecony montażysta.
Ja mam staga + barakudy i wszystko działa bardzo poprawnie.
-
Jest tutaj jeden wątek o uszkodzonym silniku zasilanym LPG, gdzie szykuje się grubszy remont. Warto zadać sobie pytanie, czy instalacja LPG we współczesnym samochodzie to naprawdę oszczędność? Raczej nie.
Dopłacasz kupę kasy do hybrydy, która i tak pali średnio prawie tyle co 1,4 d4d (według danych producenta) i jeszcze gaz chcesz władować <zalamka> mózg dęba staje jak takie coś czytam.
-
Piszesz o tym wątku?
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,41631.0.html
Jeżeli tak to powtórzę:
Cytat: ziup1 w 14-09-2017, 11:04:01
rok produkcji 2008. gaz od 06.2016
Cytat: Gawith w 19-09-2017, 22:37:54
A podobno gaz ogranicza koszta eksploatacji i nie niszczy silników toyot.
Tak czytacie wątki....sam autor napisał:
Cytat: ziup1 w 14-09-2017, 11:04:01
- po wyłaczeniu i odcięciu instalacji gazowej, wypaleniu pozostałości gazu na benzynie i gazie identyczne zachowanie silnika,
Ten samochód jeździł 8 lat na Pb. Pewnie już w momencie zakładania instalacji była padaka. Dobrzy instalatorzy robią PRZYNAJMNIEJ analizę spalin PRZED montażem. Byłem świadkiem przy okazji przeglądu gwarancyjnego jak przyjechał pan i został odesłany z kwitkiem (np. do innego instalatora) bo stan auta nie gwarantował spokoju instalatorowi..... upraszczając oczywiście.
I dodam. Znasz historię serwisową tego auta? Myślę że nawet obecny właściciel miałby z tym problem... nawet nie podał przebiegu (z licznika- bo na realny nie liczę).
Warto zadać sobie pytanie, czy instalacja LPG we współczesnym samochodzie to naprawdę oszczędność?
Tak. Każdy liczy po swojemu.
-
Cytat: ziup1 w 14-09-2017, 11:04:01
- po wyłaczeniu i odcięciu instalacji gazowej, wypaleniu pozostałości gazu na benzynie i gazie identyczne zachowanie silnika,
Ten samochód jeździł 8 lat na Pb. Pewnie już w momencie zakładania instalacji była padaka.
Jak się silnik zużył na LPG to dlaczego miałby dobrze chodzić na PB? Cudowne zregenerowanie?
Padaka pewnie (nie) była. Ale to już można gdybać gdy się nie ma twardych dowodów.
-
Jest tutaj jeden wątek o uszkodzonym silniku zasilanym LPG, gdzie szykuje się grubszy remont. Warto zadać sobie pytanie, czy instalacja LPG we współczesnym samochodzie to naprawdę oszczędność? Raczej nie.
Dopłacasz kupę kasy do hybrydy, która i tak pali średnio prawie tyle co 1,4 d4d (według danych producenta) i jeszcze gaz chcesz władować <zalamka> mózg dęba staje jak takie coś czytam.
Jednostka spalinowa w hybrydzie to niewysilony wolnossący dobrze znany VVTi w dodatku pracujący w niemal laboratoryjnych warunkach. Przy zakładanych przebiegach hybryda względem benzyny oszczędza rocznie ponad 5000 zł a gaz zrobi drugie tyle. Jeżeli jeszcze chodzi o głównie miejskie przebiegi to już w ogóle nie ma się co zastanawiać.
-
Jednostka spalinowa w hybrydzie to niewysilony wolnossący dobrze znany VVTi w dodatku pracujący w niemal laboratoryjnych warunkach.
Oj nie. Silnik nie jest zwykłym VVTi bo pracuje w cyklu Atkinsona. I nie w laboratoryjnych warunkach - silnik jest wiecznie niedogrzany, szczególnie w mieście. To nie są idealne warunki pracy dla instalacji LPG.
-
Jednostka spalinowa w hybrydzie to niewysilony wolnossący dobrze znany VVTi w dodatku pracujący w niemal laboratoryjnych warunkach.
Oj nie. Silnik nie jest zwykłym VVTi bo pracuje w cyklu Atkinsona. I nie w laboratoryjnych warunkach - silnik jest wiecznie niedogrzany, szczególnie w mieście. To nie są idealne warunki pracy dla instalacji LPG.
http://gazeo.pl/samochody/testy/Toyota-Auris-Hybrid-LPG-hybrydowa-hybryda,test,9373.html
Fachowcy jakoś nie widzą problemu...
-
Gawith, kończąc offtop bo jak mądrze napisałeś:
Ale to już można gdybać gdy się nie ma twardych dowodów.
Więc nie ma o co kopi kruszyć :good: wiemy na temat tego auta tyle samo - nic.
Potwierdzam, silnik w hybrydzie w jedynie w cyklu miejskim, w temp.otoczenia poniżej 0 jest na "wiecznym niedogrzaniu" tym bardziej jak chcemy mieć w kabinie ciepło. Ale to już chyba taka ogólna charakterystyka hybrydy Toyoty, dlatego producent zaleca 0w20...
tojmont1985 poszukaj w dziale priusa tematów o LPG - to jest praktycznie identyczny układ HSD 1.8 co w mojej i twojej wersji Aurisa jak w Priusie IIIgen.np.:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,37691.0.html
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,36542.msg538155.html#msg538155
i przede wszystkim TU:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,32381.0.html
-
Fachowcy jakoś nie widzą problemu...
No, jak "fahowcy" nie widzą problemu, to rzeczywiście argument nie do odparcia. <zalamka>
wiemy na temat tego auta tyle samo - nic.
Z informacji zamieszczonych przez autora w wątku, wiemy znacznie więcej niż wyczytałeś, lub chcesz przyznać. :good:
-
znalazłem ciekawy filmik odnośnie instalacji gazowej w hybrydzie i zastosowaniu instalacji landirenzo link poniżej
https://www.youtube.com/watch?v=xPAeRkm5qdU
-
Taki profesjonalizm że pokazują starą toyotę a mówią że jest to model z 2016 roku :D nie wspominając o tym co podaje producent a co Oni. Już jak dla mnie zniechęcające.
-
wyczytałeś, lub chcesz przyznać
No ok wiemy więcej niż nic, że ma z nim dziwne problemy itp. cały elaborat wypunktowany ale.....nie znamy jego historii serwisowej, dzwonów, czy ktoś pod nim ogniska nie rozpalał itp. Wiemy tyle ile autor wątku wie i chce nam powiedzieć. Nie wykluczam że może być to wina TYLKO LPG ale dla mnie to mało prawdopodobne. Może LPG przyśpieszył jakiś proces, który już zaczął się przy np 120tyś ty tego nie wiesz, ja a autor nie napisał kiedy auto kupił tylko od kiedy jest w nim LPG itp.itd. Poza tym zauważ, że napisał "jestem pośrednio posiadaczem" ..... Reasumując nie wiemy nic. Rozumiem w nowym aucie, takie objawy itp. Było by to bardziej prawdopodobne. Osobiście miałem 4 samochody z LPG (Obecny jest 5) i z już założoną instalacją kupiłem tylko pierwszy.....i się nauczyłem. Następne były używane ale pewne silniki bez problemów na Pb (rdzę pomijam bo były to same japończyki, tylko ten pierwszy FORD <zalamka> Taunus z resztą - zabytek, przebieg nieznany, jak go sprzedawałem to palił olej jak dwusuw, skład mieszanki ustawiany na.....c(wstaw z lub h)uja). A jak chce się mieć ubogą mieszankę i inne pseudo-oszczędności to się głowice sypią. Ja swojego auta nie planuję wstawiać do muzeum ale jeździć nim jak najdłużej, to co mi zostało z obecnego przebiegu na LPG (70tyś) przeznaczę na: dobry olej, nowe opony w przyszłym sezonie, nowy rower inne hobby, wino i trochę dam żonie żeby nie marudziła :cool: Drugiego auta za to nie kupię ale jakby padła głowica od LPG (czego oczywiście nie zakładam i się nie spodziewam) to zrezygnuję z roweru (będę jeździł na starym aż padnie). Nie omieszkam o tym wszystkim powiadomić na forum. W sumie odkąd mam Toyote to całą jej historie można sobie prześledzić w moich postach. Aż sam się sobie dziwie, że mam czas na takie uzewnętrznanie :o :laugh:
Popełniłem nawet taki mały poemat: :-P
Z LPG oszczędzaj przy dystrybutorze,
a nie na znanym, dobrym instalatorze.
starą toyotę a mówią że jest to model z 2016 roku
Reklama dźwignią handlu :shock:
-
Może LPG przyśpieszył jakiś proces, który już zaczął się przy np 120tyś ty tego nie wiesz, ja a autor nie napisał kiedy auto kupił tylko od kiedy jest w nim LPG itp.itd.
Może tak, a może i nie. Wolnossące silniki benzynowe (nie tylko Toyoty) raczej słyną z niezawodności. Problemy z nimi przy przebiegu 120 tyś. to możesz raczej między bajki włożyć. (Co innego gdyby chodziło Ci o D4D, ale tu mowa jest o wolnossącym Pb, no chyba że się mylę.). Natomiast słyną również z tego, że są "niezbyt" (to eufemizm) nadające się do zagazowania.
Tyle w temacie i nie ma co wypisywać truizmów. Na tym forum są przecież ludzie "znający się" (chyba).
Z drugiej strony, jeżeli jakiś silnik jest nawet niezawodny, to i tak znajdzie się ktoś, kto go szybko "zajeździ" (prawo Murphy'ego).
-
Tyle w temacie
:good: