Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Aygo => Wątek zaczęty przez: SEBAPL77 w 10 Listopada 2017, 15:59:24
-
Witam.
Wczoraj z żoną postanowiliśmy wybrać się do salonu po nową (2017)wymarzoną przez żonę Toyotę AYGO. Ja jeżdżę KIA VENGA żona właśnie dokańcza Matiza. Cena ustalona, wybrany model tylko jeszcze jazda próbna i kupujemy. No i problem. Wszystko fajnie, tylko sprzęgło chwyta tak wysoko że żonka ma problem z łagodnym włączeniem się do ruchu. Wiadomo do każdego samochodu trzeba się przyzwyczaić. Ale ja te się przejechałem tym samochodem i nie miałem przyjemności z jazdy tak jak w skodzie Citigo czy kia Picanto. Żonie bardzo się podoba Toyoty ale sprzęgło jak na razie dyskwalifikuje wybór. Teraz nie wiem czy to tylko ten model testowy tak miał. Czy w waszych samochodach też tak jest i czy sprawia wam to jakiś problem. W samochodach innych marek naciskając sprzęgło czuję wyraźny opór i umiem wyczuć moment zasprzęglania. W Aygo testowym sprzęgło chodzi prawie bez oporu i jakoś ciężej płynniej ruszyć. ( To wrażenia po 10 min jeździe tym samochodem) Żona za bardzo nie lubić prowadzić, ale musi jakoś dojeżdżać do pracy. Więc normalnie stresuje się jazdą a tu jeszcze dochodzi problem z płynnym ruszaniem. Chciałbym zapytać czy też mieliście takie odczucia początkowo jeżdżąc AYGO i czy szybko się do tego przyzwyczailiście. Czy po dłuższym użytkowaniu samochodu sprawia wam ono ( sprzęgło ) jakieś problemy. Na razie stoimy między wyborem serca ( Aygo ) a rozumu ( Citigo ) Pozdrawiam Seba
-
Hah, właśnie mi przypomniałeś jak moja żonka robiła jazdę próbną w Aygo niespełna trzy lata temu <brawo> a co więcej przesiadła się?..... Zgadnij?...... z Matiza :song:
A więc tak, miała ten sam problem :wallbash: na jeździe próbnej siedząc z tyłu miałem niezły ubaw <taniec> i wiem że to krótka chwila a autko było "ujeżdżone", teraz moja Pani nie chce słyszeć o innym aucie :hug: co więcej wsiadając do innego auta narzeka na ciężko działające sprzęgło.
-
Ja jezdzilem chwile aygo.
Mi sprzeglo sie podobalo.
Jak wrocilem do mojego yarisa to duzo dluzej musialem sie przyzwyczajac do mojego twardego sprzegla.
-
Hmm po zastanowieniu też skłaniam się do AYGO, W cenie 40400 mam AYGO X play z pakietem city w podobnej cenie mam CITIGO, ale nie mam w nim lamp przeciwmgielnych, systemu multimedialnego z 7 calowym ekranem dotykowym i kamera cofania, spojlera ze światłem stop, elektrycznie regulowanych i podgrzewanych lusterek, i sterowaniem z kierownicy i kilka innych drobiazgów. No i oczywiście Aygo lepiej wygląda. Ale żonka tak się zraziła że nawet nie chce iść żeby powtórzyć jazdę próbną. Wiem że jak się przełamie, to w końcu się nauczy, ale też nie zamierzam jej do niczego zmuszać. To ona będzie potem nim jeździć wiec sama musi dokonać wyboru.
-
Nie wygrasz, oj nie wygrasz z kobietą <taniec>
-
Ta cena to z kolorem?, bo bialy jest chyba wedlug cennika taniej.
Wedlug mnie sie przyzwyczai. Ja na jezdzie probnej tez na poczatku mialem problem z wyczuciem sprzegla. Nawet sobie trenowalem starty. Auto kupilem dla zony, a ona sie bala jezdzic demowka. Pierwszy raz sie przejechala autem dopiero .... od stacji benzynowej gdzie tankowalismy po odbiorze wlasnego auta, bo z salonu nowym autem to ja wyjechalem :-).
-
Kolor Mambo red ( 500 zł ) w cenie. Ale ciężko mam żonkę przekonać. Teraz napaliła się po jeździe próbnej na KIA PICANTO. Nie dość że podstawowa wersja wyjdzie nas drożej niż wypasiona AYGO to jeszcze nawet opon w salonie nie chcą dać w cenie. A w środku wygląda to jak zabawka a nie samochód. No cóż ale kobita uparła się :wallbash:
-
Przedstaw jej kalkulator kosztów. Może to pomoże.
Gwarancja 7 lat w Kia też nie jest dla mnie plusem, bo przez 7 lat trzeba serwisować w drogim ASO, gdzie w Toyocie tylko 3 lata.
Toyota też chyba ma mniejszy spadek wartości po kilku latach.
-
Ponadto gwarancja 7 lat w kia ma wyłączenia i wcale nie jest tak różowo jak w reklamie.
Do aygo dokupisz kolejne 2 lata.
-
jakoś ze sprzęgłem nigdy nie miałem problemu co prawda z toyoty na toyotę tak samo prawie wszystkie Jest krótkie to sprzęgło ale bez przesady żaden problem z Corolli E12 na Aygo z Auris 2009 na Aygo 2016...
Czerwony color i biały jest nie płatny w T Aygo
-
potwierdzam- sprzegło w aygo jest tak zsynchronizowane że bierze wysoko i krótko... trzeba sie przyzwyczaić... niekiedy biegi też chaczą delikatnie ale ten typ tak ma...
-
niekiedy biegi też chaczą delikatnie ale ten typ tak ma...
A tu się zgodzę! Synchronizacja biegów w Aygo II delikatnie mówiąc jest taka sobie! Na mrozie zredukowanie do jedynki jest możliwe dopiero przy prawie zatrzymanym aucie :wallbash: podobnie było kiedyś w "małym fiacie" :song: ale tam jedynka nie miała synchronizacji!
Jak skrzynia się "rozgrzeje", właściwie olej w skrzyni to jest nieco lepiej, ale tylko nieco!
-
skrzynia i sprzegło im zdecydowanie nie wyszły... kwestia przyzwyczajenia oczywiście ale powinno być jak na toyote przystało...
-
Tyle że silniki i skrzynie Toyota bierze jako podzespoły od kooperatora. Produkcja Polska w Wałbrzychu <zolta>
-
Te silniki i skrzynie są produkcji Toyoty.
-
Te silniki i skrzynie są produkcji Toyoty.
Tak tyle że produkowane w Wałbrzychu! A co ciekawe dla całej "trójki" maluchów Toyoty Aygo, Citroena C1 i Peugeota 108 z tym że w Citroenie i Peugeocie wcale niema znaczka Toyota. :-)
Stare powiedzenie mówi: Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. :o
-
Co za roznica gdzie toyota ma swoja fabryke - to nie jej kooperant tylko wyrob wlasny ktory sprzedaje psa.
Bardzo nietrafne powiedzenie.
-
Bardzo nietrafne powiedzenie
Z niemiłego doświadczenia wiem że to nie całkiem tak jest!
Po awarii silnika w rocznym Aygo żony, serwis autoryzowany Toyoty stwierdził: "Musimy czekać na przedstawiciela i mechaników naszego kooperatora z fabryki silników w Wałbrzychu, to oni udzielają gwarancję na ten podzespół".
Może to ściemnianie serwisanta ale podał mi takie info.
-
Stare powiedzenie mówi: Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
Co za głupota, PSA silniki HDI produkuje i pakowane są do kilku innych marek a są to b.dobre silniki, podobnie z fiatowskimi jtd, identycznie z sipnikami z tematu a awaria może się zdarzyć wszędzie, poza tym nie interesuje mnie kto produkuje skrzynie, gwarantem jest Toyota a nie fabryka w Wałbrzychu, tak samo z automatami ZF tiptronic w Audi, gwarantem jest VWAG a nie ZF
-
poza tym nie interesuje mnie kto produkuje skrzynie, gwarantem jest Toyota a nie fabryka w Wałbrzychu,
Wszystko się zgadza ale jak tu ktoś wcześniej zaznaczył że "powinno być jak na toyotę przystało" a jednak nie jest!
-
Wszystko się zgadza ale jak tu ktoś wcześniej zaznaczył że "powinno być jak na toyotę przystało" a jednak nie jest!
Przed zakupem autka dla żony jeździłem używanymi pięcioma Aygo II /przeważnie roczne i kilka bądź kilkanaście tys km przebiegu/ i wszędzie skok sprzęgła był taki sam aczkolwiek sam pedał chodził bardzo lekko, po przesiadce z BMW czy żona z VW wrażenia są takie, że sprzęgło łapie wyżej i wg mojej oceny nie jest to żadna awaria tylko po prostu TTTM przy czym pozostaje to wyłącznie kwestią przyzwyczajenia i mówienie tutaj że Toyota się nie popisała jest moim zdaniem nie na miejscu i grubo przesadzone, bo to nie żadna awaria. Jedyną rzeczy którą mogę skrytykować po testach tych aut jak i po aucie żony to to, że zbyt często haczy wsteczny, nawet w samej instrukcji Aygo jest napisane, iż w takim przypadku należy delikatnie popuścić pedał sprzęgła i wcisnąć ponownie, oczywiście zabieg taki pomaga jak w każdym aucie ze skrzynią manualną. Mimo wszystko nie mam większych zastrzeżeń do tego auta bo w końcu jest to auto budżetowe z najmniejszego segmentu więc czego tutaj można oczekiwać. Wyciszenie drzwi, nadkoli na niskim poziomie, o plastikach nie wspomnę, ale to jest takie auto i wszystkie w tym segmencie są na porównywalnym poziomie. Jak ktoś oczekuje większego komfortu to powinien kupować auta z wyższej półki, to ma być mało spalające wozidełko na dojeżdżanie z punktu A do punktu B na niezbyt długich dystansach i tyle a faktycznie jest mało spalającym wozidełkiem, bo średnie spalanie oscyluje wokół 4,6-4,8 litra/100 km przy jeździe na odcinkach 25 kilometrowych oraz "wokół komina" czyli sklep - zakupy, szkoła itp...
-
Chciałbym zapytać czy też mieliście takie odczucia początkowo jeżdżąc AYGO i czy szybko się do tego przyzwyczailiście. Czy po dłuższym użytkowaniu samochodu sprawia wam ono ( sprzęgło ) jakieś problemy. Na razie stoimy między wyborem serca ( Aygo ) a rozumu ( Citigo ) Pozdrawiam Seba
początkowo żona też miała identyczny problem ale po kilku dniach się przyzwyczaiła i nie ma żadnego problemu już. Jeśli twoja żona ma takie problemy to wyjście jest jedno - kupować auta z automatyczną lub zautomatyzowaną skrzynią biegów ;-)