Wszystko się zgadza ale jak tu ktoś wcześniej zaznaczył że "powinno być jak na toyotę przystało" a jednak nie jest!
Przed zakupem autka dla żony jeździłem używanymi pięcioma Aygo II /przeważnie roczne i kilka bądź kilkanaście tys km przebiegu/ i wszędzie skok sprzęgła był taki sam aczkolwiek sam pedał chodził bardzo lekko, po przesiadce z BMW czy żona z VW wrażenia są takie, że sprzęgło łapie wyżej i wg mojej oceny nie jest to żadna awaria tylko po prostu TTTM przy czym pozostaje to wyłącznie kwestią przyzwyczajenia i mówienie tutaj że Toyota się nie popisała jest moim zdaniem nie na miejscu i grubo przesadzone, bo to nie żadna awaria. Jedyną rzeczy którą mogę skrytykować po testach tych aut jak i po aucie żony to to, że zbyt często haczy wsteczny, nawet w samej instrukcji Aygo jest napisane, iż w takim przypadku należy delikatnie popuścić pedał sprzęgła i wcisnąć ponownie, oczywiście zabieg taki pomaga jak w każdym aucie ze skrzynią manualną. Mimo wszystko nie mam większych zastrzeżeń do tego auta bo w końcu jest to auto budżetowe z najmniejszego segmentu więc czego tutaj można oczekiwać. Wyciszenie drzwi, nadkoli na niskim poziomie, o plastikach nie wspomnę, ale to jest takie auto i wszystkie w tym segmencie są na porównywalnym poziomie. Jak ktoś oczekuje większego komfortu to powinien kupować auta z wyższej półki, to ma być mało spalające wozidełko na dojeżdżanie z punktu A do punktu B na niezbyt długich dystansach i tyle a faktycznie jest mało spalającym wozidełkiem, bo średnie spalanie oscyluje wokół 4,6-4,8 litra/100 km przy jeździe na odcinkach 25 kilometrowych oraz "wokół komina" czyli sklep - zakupy, szkoła itp...