Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: fazibazi w 19 Stycznia 2018, 17:47:15

Tytuł: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 19 Stycznia 2018, 17:47:15
Moja zmutowana auriska HSD LPG miala spotkanie z wariatem na A1 co jechał nie w tym kierunku moim pasem i po spotkaniu z barierkami (na szczęście nie z nim) czeka na naprawę w ASO  :embarassed: . W ramach OC sprawcy korzystam z samochodu z wypozyczalni w jak temacie.
Pytanie do użytkowników TS z tym silnikiem: Jakie spalanie średnie mozna nim uzyskać? Skrzynia 6 biegowa.
Czy 7l na 100km w spokojniej trasie jest jakimś wyczynem?
Czy jeżdżąc zgodnie z przepisami, drogami krajowymi (miasto sporadycznie) można uzyskać nizszy wynik?
Pytam bo koszty przejazdów mi się realnie podwoiły.
I pytanie do osób obeznanych w ubezpieczeniach itp.
Czy jestem w stanie "odzyskać" różnicę kosztów przejachania np. 3000km w czasie naprawy mojego samochodu? Moja Auriska spalała srednio 6-7l ale LPG a tu mamy tyle samo tylko w noPb. Kwota ponad 500zl. Wypozyczalnia nie mogla mi zaproponować bardziej ekonomicznego samochodu niestety (jakbym dostał hybrydę to bym się nie wytrząsał  :cry:).
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 19 Stycznia 2018, 17:53:01
Bo popełniłeś największy błąd jak większość ludzi. Zamiast oddać samochód do salonu i wziąć samochód zastępczy z salonu w swojej klasie to wziąłeś byle co co CI dali. Mi w toyocie od razu proponowali hybrydę o rok nowszą ale chciałem pojeździć czymś innym i wziąłem 1,2T na dwa tygodnie. O kosztach zapomnij że Ci ktokolwiek wróci tak samo jak swój stracony czas.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 19 Stycznia 2018, 17:55:56
W salonie nic nie mieli niestety, to co miałem ukraść? Samochód potrzebowałem tego samego dnia, najpóźniej nastepnego do godz 12. Edytowalem łaskawie  :cool:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 19 Stycznia 2018, 17:59:35
Już Ci napisałem. Raczej nie wygrasz odszkodowania za czas, Twoje ubytki a o wyższym spalaniu nawet nie wspominaj bo Cię śmiechem zabiją. Chyba że masz w firmie super prawnika od wypadków komunikacyjnych to podepnie to pod coś innego (typu ból czegoś tam + rehabilitacja + zwolnienie + poniesione koszty i straty finansowe z powodu braku Twej obecności w pracy etc) tyle że kilka lat to pewnie potrwa. Takich cudów nie ma że wracają za paliwo ;) Mogłeś wziąć mniejszy miejski samochód skoro patrzysz tylko pod kątem spalania... Napewno by Ci poszli na rękę.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 19 Stycznia 2018, 18:00:14
O to lubię  :good: Myslisz ze mniejszy miejski samochód mniej spali w trasie od tego?!?! Ile? Pół litra? To juz wole tego kombiaka. Zrobie sobie disco z tyłu przynajmniej  <taniec>. Jak się robi w roku prywatnie  40tys km to chyba wypada patrzec na spalanie.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 19 Stycznia 2018, 19:08:02
Sprawa do wygrania, jak trafisz na kumatego biegłego z dziedziny finansów + konsultacja inżyniera motoryzacji. Dla mnie sprawa oczywista, co nie oznacza że sędziowie w naszym kraju tak na to spojrzą.
Pytanie czy jest się faktycznie o co szarpać, bo jeśli auto stoi w warsztacie przez miesiąc i w tym czasie robisz 3000km (30x100km), a spalanie w trasie hybrydy z LPG i tego co masz teraz jest podobne, to różnica jest tylko na różnicy w cenie LPG. Czyli 30 x 7 (l/100km) = 210 litrów paliwa (pomijam, że dobrze ustawiona instalacje LPG zużywa 15-20% więcej litrów paliwa niż spalanie na benzynie).
Różnica w cenie to jakieś 2,50 czyli chcesz się sądzić o 500zł?!
Bez sądu - zapomnij. W sądzie bez biegłego - zapomnij. Jeszcze musisz poświęcić czas, zapłacić prawnika i zaliczkować biegłego (opinia wielokrotnie może przewyższyć wartość sporu).
Czyli - można, ale się nie opłaca.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 19 Stycznia 2018, 19:27:29
 :good: Nie musisz pomijać tych 20% bo ja podaje swoje realne spalanie LPG. Tak też liczyłem około 210l paliwa. Z sądami mialem styczność tylko w sprawch Ksiąg Wieczystych itp. Dziękuję za uświadomienie. Generalnie to będę się cieszył jak dostanę swoje autko z powrotem bo mamy wiele wspólnych planów  :roll: Na chwile obecną wiem już, że czeka mnie dodatkowo wydatek na nową oponę prawą (+500zł) bo przebiłem o kanał odwadniający lewą i tą ubezpieczyciel odda z nową felgą ale wiadomo będą sie różniły zużyciem itp. więc wartość sprawy rośnie do 1000zł. Ale jak mam się 2lata z tym turlać :czerwona:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 20 Stycznia 2018, 00:49:30
Nie jest tak źle. 5.6l/100km jak się postaram i nie przekraczam 100km/h. Do zaakceptowania, ale pelny zbiornik boli przy dystrybutorze :embarassed:
https://photos.app.goo.gl/9K9BiSD6TnvlSgZx2
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 20 Stycznia 2018, 13:47:18
Nóż w plecy. Super porada albo słaby żart  :czerwona: Nie życzę ci kolego byś był w mojej sytuacji. Zgłosiłem to jako SPAM. Równie dobrze mógłbym wziąć urlop tylko kto mi wypłaci pensję? Jest taka opcja z OC sprawcy? (pytam przewrotnie żebyś się nie zastanawiał zbytnio). Jak myślisz, gdzie nabiłem w 2 lata 80tys km? Na wycieczkach krajoznawczych, podziwiając widoczki i srające po lasach sarenki?
Tak się składa, że moja praca jest poza zasięgiem komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Pozostaje "PKP/PKS". Jazda pociągiem równa się z wyjazdem dzień wcześniej, ewentualnie noclegiem na miejscu....nie wszyscy pracują w tym samym mieście co mieszkają. A kalkulacja czy na dojazdy do pracy miesięcznie wydaję 2000zł czy 1000zł (z opłatą za autostradę) chyba jest istotna i generalnie jest moją STRATĄ w sutuacji przeze mnie NIE ZAWINIONEJ. Dlatego domagam się rekompensaty i szukam możliwości. Wychodzi na to, że jeżeli będę czekał na swój samochód 1 miesiąć to jestem w plecy 1000zł tak jak napisałem wcześniej.
Mądrzej byś napisał, żebym wolniej jeździł to zejdę poniżej 6l/100km ale juz sam do tego doszedłem:

Wybaczam jeżeli jesteś powiązany z jakąś firmą ubezpieczeniową - zboczenie zawodowe, wiem nie mogłeś się powstrzymać - poszkodowanemu się nic nie należy i najlepiej jakbym to wszystko zrobił ze swojego AC i jeszcze uznał szkodę całkowitą  :shock:

Zbędne posty wyciąłem a grafikę wywaliłem bo zaciemniała obraz...
Janmor
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: tomery w 20 Stycznia 2018, 15:19:48
Moja (..) auriska HSD LPG miala spotkanie z wariatem na A1 co jechał nie w tym kierunku moim pasem i po spotkaniu z barierkami (na szczęście nie z nim) czeka na naprawę w ASO   (...)

Fazi, rozumiem twoją frustrację :(


Czy jestem w stanie "odzyskać" różnicę kosztów przejachania np. 3000km w czasie naprawy mojego samochodu? Moja Auriska spalała srednio 6-7l ale LPG

Jak to mówią, niektórzy chcieliby podetrzeć d.. szkłem

Wypozyczalnia nie mogla mi zaproponować bardziej ekonomicznego samochodu niestety (jakbym dostał hybrydę to bym się nie wytrząsał 

Trzeba było brać komarka hybrid w gazie :)

PS
Masz czas i pieniądze na szarpanie się ?
Samochód zrobią ci pewnie w max 2 tygodnie.

Moja Auriska spalała srednio 6-7l ale LPG a tu mamy tyle samo tylko w noPb. Kwota ponad 500zl.

Z tych 5 stówek pan "mecenas" albo biegły motoryzacyjny wyczyści cię na pierwszej wizycie. :)
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 20 Stycznia 2018, 15:29:40
Życie jest piękne  :shock:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: tomery w 20 Stycznia 2018, 15:55:39
Życie jest piękne

Bo jest !
Ciesz się, że tobie się nic nie stało.
A blaszankę ci wyklepią i znowu będziesz spalał 6 litrów gazu (czego życzę).
Czasy "zarabiania" na odszkodowaniach komunikacyjnych pomału się kończą (ostatnio wiesz kto się dorobił ;) , ale ty nie leciałeś samolotem)
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 20 Stycznia 2018, 17:16:34
Tak cieszę się że mi nic się nie stało i mi w sumie najmniejsza szkoda bo auto jest do naprawy. Inni z tego zdarzenia mają całki i tak weseli nie są ale dodam że o aucie zastępczym na OC sprawcy nawet nie pomyśleli. Widać nie było im potrzebne. Nie mój problem.

Auto wygląda tak:

(https://lh3.googleusercontent.com/3vivA6o2gZc0B9s7_-6LkXkVBJcgyPk300joOCmA4uhOUE2z1OW3HIApZ69hizg_jcLswsej3Ff0DDaSaSmUGcy43MQMu1lm-LlfAU3MnbfoZ2VQPvPvzvpwFEmdlBa1VVOaaL97dEtcMEfQs-ycKK6MO_vvk7LrLx1ZshyUk7zlMJn0t8ZNKFBAp0w_OtSY_DZ5RRD-VKscRVQ7j8YbaImt3ghezSYpgWqVpU3pzUnaYxDRveyP0aUyyD8ez5-1Q_lHNdiBCISL2q7-Tp5MhJgq7SeyNbJIK2kxZPwIS_HtaewiibuD0KmXChB1rQFW4AebSRCTbvC11EHl4ouLDNjgkYXs-Wl462qYjFV5tP244K8srJWVOV1HuAoJOObRoiXa6cCTjmwrVicGPw5TpMvVIDqkbH--Xl0UXABegNPI1R4CtjpHbCy2M2nGKhLYO7aP41sEIe3H1EY4J1qdcfm4zOQta9s607HLw5EHnBRO08Yiq6p94KjjcXv8qATICMSTpRZFSq70bhwbFfiPwSfsIs4-C-3eDLb8d7kdm1dzvvijC1fvNE2oZqDcJnuJ7D29xk9W-7SsjcmnSf8GHDreyTCiP2aUMnKwLGS0EL4SX4s8yu879vDSq45Low5LDquoyKceggox0feDdKVmdD7TzgqiWq-0IA=w712-h949-no)(https://lh3.googleusercontent.com/RhlwCgCJaGjsrDKVtPKCwfy40sbVsB-9SlMEjS_3MBbPCxVzRTysewNMAOMtyq5kTT8XH-xpFxl9o0j7g4-DWq3OEyqdf0e6VR3JPhJ6tlaS8_3CDioulMrfw5jEQjRsM03Ja-yFW1cS3kBkDEy9uaRmijg63JfthzlF960_wl-pEthBCa_6VjmmVfjvm4_K9Mh8pOnvVYHLfjOhpawwlrbQioQ1z1Y66cvPZ861yn2GW61d79qPaGALIzmtZChUBRcuFLoXqlFG5lbZJmHVPqhF1NJeTyi12MKY5Lj7ZoJhixFSQhHwxFXCrvwUqeRASkGgSIKwnpbfrxCPDndaOUGFw5NCp1d25B8aWEAkzfGjOBaY8e0ouboUifSMzWpOzRz4mFgOaUIo1kgG9Eq2VfXpHIbEFQEaKqgATAif3vdbKuyInMyB_SRbUPPml6cHnybb42P9DR5hW7zwDftyDtUHu5K4zMdMthyqzU4cueEMlws1cOJleSKqVL9FykNiabeijCX_pkqfuzV7k_QWuo35LpJAh88US-l661hm9tnb-Nd3t1KtVQRHVys5gGPbHlnVlwPf6IsUZCiz0QTMOwmIj4sdQUuwAD26dVoQ4BZ7Lg80IT7dhh87Aj8822fUCIoRruNQIdujzAq1AuBysmwnxXNx__L6dg=w712-h949-no)
(https://lh3.googleusercontent.com/h5U_Lq24weNLHSu_no2xq-uibw6m7ttDFlvJUEch9x01TxqPYwC6-cKZSXcVxZ4BhQIl-N8IPM85bwJPjqkXIlS13ZJYFOyI3IVWWzC7WyK51Nua1GIJ63u2F1_RkuWxjFg8-4B3UkcKQAQYOxnmwMKspuRPLXjdjoa68mAdSHNJbhUJnrLHZ8tox0hhm9eJrOHns89SC-I6tCcaT73tQbRIKXISlh6dSNfth7Blz1ZlTKvbgcalYlrHLqUh-HcyICkOmOVwoy4Vhmr8-vnT9gyPZDb4p8j1VEE4j23jvWCdDb971evjnclsQ_lJykjxU75D3Z2FXsBX8nBWlwY7HTcwM5zIiz1ps2dDZIWuGSYCfvdjvMup1wy6wb20D81fMAIU9NVdDrYh3OzwaZc7R36gjwmzByGC4qKgMffpEiHC-u204JZOoNmgOwpeeZ78kGZ7aaWGYR70ZKo8kd95yfL8VmNH7w9l9c9qqn1iIpc7DyiuxEnEWs8W4RClOK5GZYJuZgX9SG9DHv4k044N3uDmQ2OdpE98TTf63P5MnfxZMVF-oSToKUsRvIyPsYqakAmnYtsBvtUYFGnbvFM2rsOiBsFqlzpdqe0iD6--WKOxAzzCcnc7l6NcvZORe4FhLoJIHGLPFrJktezsudGq-BzAFJT0M-jhTQ=w712-h949-no)(https://lh3.googleusercontent.com/1DewxrSy5lrg1HjBKv_d1IjU0mbYuJQRlKBF9_g00FWyahCSFaUCCTjTiEek5cJtTS0Ku9t_rWWY2-IBcOfMt7Oj6F2lFNhCsM3k1rSk5uI7nd59f9eTDQG8PHZiNjgh5_E4yey0mLpl-OZysVSq_nFUL-zrTa2uIbU_avfYuRFuih88V-ZcML-Nfl8d-S9okfGkNkLFNnruBy1UfeJPJpuOL4t3kH62Rlx07ZXlMoQxaY13SYBywOEJNr7p84TJRp8mRObIdnffleAEtMF_H_QlH1dsQhc_K9fdahT5H-S1llDnxV0IScPeQh94KrV_UxhkfDkdF1Ydunb7aqjhUQ7jLDEBonMdINoyAY2ir2H-_zN4RP26-dgQkpDBAcXUOBDm-ZjLA7M5Sp6QsoM2MlXmFhDbnxdFcWOfDt3TmN94zrCp0GvwVxjyaMl8ZZvwQUdvFCnACZkj8mgWG-jgVvuxnP6ltZrMlJm8d5jELDNM4EUeoxZRkx91XsOrWY2N6vTtBfLD6d42cXQjCe8-trFsv0fm64bSuMjWyYyXAmnwoM_5C0TJYs1aQXGdjNhPImfG2bVkSEJBsuAIDCNslfcj8JTz1qnf08UBrIt_Ddvit7fKN0pHGeIHpr7y6ctyuNPiTesqDUspZhJAQW3cA1rFsGhKjEu5qA=w712-h949-no)
(https://lh3.googleusercontent.com/fQGO2vOli4x38p3gzDUGdpd5rssJZpa6mWyMiXbGTd5z4FTnOgPTIf4_iT-9bRExOV0awJeuWqre-DUV-vHQ_i5UivuQeFxSxwOSotLlF07m5gnMEb5OThv8zxTs4_4ibO2cmw5-mSYG5zMgLJWm3BL9qap8Cx-N43ijwcI-hFAvhgZn3GddLRWo65GR2-9wF7ldUXfFZKV8GRaA4VPvoL8bxSnNbbI4VfkOq2Q3tGklofYGg2dEB1AZKuyHDiDxR3IEes5hggXcPZZ7ovOKMduFVG2ogSYtW2QN8hfuNmkSoDKZhrBkpMcIlvhWaFXUY1Xvws7Ix1PDc7Ya5bfVE9TBHmS7eUtaqVuIxieXqxXOYnlnxW-_ZMYeQJn9d3KxS1HhCIPNwrklvKd8BS4y6DUVvAJCoEdL3L_q6RQCFYVHO_4ZGpof06NeIScQUp1bnLEsLgrle5xnRMF7xqcchiqA3Ti69FKcyFuuio5yf3071DfdjfZznociH5_-lVVMrweJwZVQWZhgvG521quQRFphRJHr0Qehn4gCAS6bgFByoTZ07RoBAeupMZfiXl1bnjzJ1lBnuw9gq8aOJB_NbXm_90fvxSrI7t6Fw_Qq9oljjxIvCwcFUx3i-RYe_wcaX0E8ziynC2JWKlddyTktD7qp5FF9XMiKVA=w712-h949-no)(https://lh3.googleusercontent.com/Sc4Ke8oY8en6P-ApCQW_CPfdSYUHCwqrn_Bp8UFZFp2AKd2C3uc9qOYNx-V15XPu5a71PzrNa03yubCmIDYUQcXRjeWvjK9OyGmVsBAvdCVvkmunk_D2-jjs2WBbUD96y2odjTjpSbEOu1MqkHeRrrhI6R0gaWxyG-vpHpR50FaL-DaXqRxhwXvzUzfqRjJQoKv-qL5cdbS7wetYxMMhBHUeIkSEjW6i8H2xUmuWzDj9db6TDdaF7zEbcc1-qAMvuPomxLKTSD_A9N6jCL8KNSIn1fVd5C44pmJxu1jUGoMu6pawNxkIbeeLKEgTcxvioG8zHJl3Ibpyzpk6i__cmSQwk6-3vWrwbgimBKDVvmjI8gzKok7mGXHiXwbfWM3hR0NgiW_Hnz8q7XRXXVphJTObk_y5IvF2ot985uuCVOKUYUlJN9IMSj2VSTy16779P2JoxJqqp7uKfbhQC8sckt3JSkjEEQJ7hVCSJAU8ZnYShlpRgudXWXcEbPxVw98GC9E4ii12M9-pM-oPS075EbJ0-NK_h6JwWJlwDOlH2C6kVGp1VTxb2z7ptb3sZ-XRVjCpbdvbhxyLA4hpXWjC-Kxbvi6tM0ngXWl25v366dF4HF5ty8cBoAmZThOuRFGanNRFgC0OUVzGJH2qqYUBaYNACR1qMHB88A=w712-h949-no)

Nie bójcie się, nie zamierzam go sprzedawać w najbliższej przyszłości, a ewentualny przyszły nabywca (może kiedyś) i tak jak sprawdzi sobie historię w ASO to będzie miał na ręku naprawę więc tu też nie "zarobie".

Co za ludzie.

Czasy "zarabiania" na odszkodowaniach komunikacyjnych pomału się kończą (ostatnio wiesz kto się dorobił  , ale ty nie leciałeś samolotem)

Następny  :shock: z branży ubezpieczeniowej? Kogo wy ze mnie robicie? Nie wiem kto się dorobił, a jak się dorobił to problem jego sumienia. A skąd wiesz ze nie leciałem samolotem?

A i jeszcze felga i oponka po kontakcie z kanałem odwadniającym:
(https://lh3.googleusercontent.com/8n18J-bgYpXalpzfgeWcTpZXYLIdy_yJebmSF_QEDib9mWyA6QWM88lNAw_PNDIxzVmnPSXF-ngNzgOWZqj1qR4ibaY63l5lf-PCN4AN4q1uv5DOeVK6A34ogkQ72DQmJpe1kG9VDZe1J8wh-K5HVXxQJ44DfRi9gxZ4wT03RvUpFUrIQBcrJvnVmprPYfewYOB9jb3Z987b7FcLRmKeVkPyKyaNkWodKLAk-1oRAsZPZdqhriBg7pnzS0p8VohSVfT_MqO7j160rvGye0fxXT829gdWZEOz3AQc_0G7WnBP3IXPBgR0kxORbYtHIhwtYG-hGS_yUglyU7rwVbPI9n2jgw226QF5gadc9ENsnfSG745cELeUiV2mPogyUmJ9H5ZVNGOsDjg8jMymsJEGTJAfE3pwgYHVhSiEOlItBjNVYxllH5PRuWxWQjEXlKLnAxBgsiTIJrCgh3yOtYJYb4kDmrGZ0tlPQMnBjmUu32fJk9FXVAxa4XM_M1ssJXREqj0z_LgGWksrw25HEOAaSfjXpujnCiVxOhQBv9yaRMT9awkEjPhbwjCXsA61w8qaCPZv9DPVL9z4rQCEdc6Xj56GuM_77wjJnFuj10Ld7nEJeXFqmruBjxXYlsKmxoueO88SCakVqBFvG6ImjFT8J8a5IT8iEjpG-A=w1266-h950-no)


A ktoś coś na temat spalania? Chyba niżej w miarę normalnie jadąc sie nie da. Ale wyprzedzanie z tym silnikiem to trzeba mieć jaja  :shock:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stefanek67 w 20 Stycznia 2018, 20:03:31
Swego czasu , jeszcze niedawno , miałem małą stłuczkę , wtedy nie było jeszcze samochodów zastępczych , więc poruszałem się TAXI i zbierałem faktury za wszystkie przejazdy . PZU oczywiści nie chciało wypłacić dodatkowej daniny , ale pismo z groźbą sądem pomogła . Na pewno będziesz musiał wszystkie dodatkowe wydatki udokumentować dokumentami , czyli fakturami .Żadna firma ubezpieczeniowa jedynie na podstawie kalkulacji nie zwraca dodatkowych gratyfikacji . Według mnie powinieneś skontaktować się z firmą która ubezpiecza i poprosić o dokładne wyjaśnienie co potrzebujesz ewentualnie jak masz postąpić , aby uzyskać dodatkowe pieniądze. Będzie ciężko ale dasz radę.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 20 Stycznia 2018, 20:06:02
Niestety przepisy kodeksu cywilnego w zakresie ubezpieczeń są mocno "niedoszacowywane" w praktyce. Wszelkie szkody i koszty dodatkowe jakie poniosłeś na skutek kolizji powinny być pokryte. A na pewno nie będą. Nie mówimy tu oczywiście o jakichś szkodach moralnych, tylko w pełni materialnych:
- uszkodzenie auta i utrata wartości pojazdu,
- podwyższone koszty eksploatacji auta zastępczego,
- Twój czas, w którym nie mogłeś pracować (czyli zarabiać) - to trzeba akurat wykazać, np. nie spotkałeś się z klientem i klient wycofał się z kontraktu/nie złożył zamówienia i poszedł do konkurencji, bo nie mógł na Ciebie dłużej czkać (oczywiście to hipoteza, bo nie wiem czym się zajmujesz).
Dla mnie to normalne straty. Nie wiem co koledzy za farmazony sadzą o "dorabianiu się na ubezpieczeniach", ale może mierzą własną miarą. W Twoim przypadku (jak i w 99,9% pozostałych) tak czy siak będziesz stratny nie ze swojej winy, ale sprawcy. Ale znów wracamy do tego co pisałem - czy warto się sądzić przez kilka lat o kilkaset zł (no chyba, że np. straciłeś kontrakt o wartości kilku-kilkudziesięciu tysięcy i skrupulatnie wykażesz, że kolizja była bezpośrednią (!) przyczyną utraty klienta).
Ubezpieczyciele doskonale wiedzą, że nikt się z nimi nie będzie sądził o mniejsze kwoty.
Ewentualnie możesz złożyć na piśmie żądanie (np. dot wyższych kosztów eksploatacyjnych pojazdu, bo procentowo są znacznie wyższe), a jak się nie zgodzą (a nie zgodzą się na pewno), to zgłoś to do rzecznika ubezpieczonych oraz do KNF. Skargi do nich są bezpłatne - jedynie (aż) Twój czas na tworzenie kolejnych pism.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 20 Stycznia 2018, 21:03:35
Stefanek67 i Dombrek dzięki za słowa otuchy i odpowiedź na temat. Zbieram FV za paliwo i zajmę się tym wszystkim po naprawie ale po sądach nie będę ganiał :good: Do RPU i KNF to coś spłodzę w wolnym czasie ale najpierw spróbuję pisemko to ubezpieczyciela. Funkcjonuję normalnie i z pracy to (na szczęście) tylko jeden dzień NŻ i żadnych strat. Szkody moralne pomijam (ewentualnie to, że muszę wachlować biegami i nie pościgam się z BeEmkami spod swiateł  :cry: )

Wszelkie szkody i koszty dodatkowe jakie poniosłeś na skutek kolizji powinny być pokryte.

Dokładnie. Po coś są te ubezpieczenia. Ale życie, życiem.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 21 Stycznia 2018, 00:02:42
utrata moralna ,można ją wycenić ale chyba  tylko w USA ,  tam nawet na złamanym zębie w knajpie można ,,wyciągnąć ,,worek kasy
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: tomery w 21 Stycznia 2018, 08:48:11
Następny  :shock: z branży ubezpieczeniowej? Kogo wy ze mnie robicie? Nie wiem kto się dorobił, a jak się dorobił to problem jego sumienia.

Co się tak Fazi napinasz ?
Nie jestem z branży ubezpieczeniowej.
Nie miałem na myśli, że na tej "kolizji" zarobisz kupę dodatkowego realnego szmalu z różnych odszkodowań , ale to że w takich sytuacjach nie wychodzi się nawet na zero.
I o to w tym "dorabianiu się" mi chodziło.
Naprawę samochodu ci z ubezpieczenia sfinansują , ale istnieją zazwyczaj "czynniki inne" (większe spalanie pojazdu zastępczego jak u ciebie , utracony kontrakt jak ktoś wcześniej podawał taki przykład) do których dokłada się raczej z własnej kieszeni.

W życiu też nie zarabiałem na wyłudzaniu odszkodowań, więc mnie w ten sposób nie oceniaj.
A pisząc o takich sytuacjach miałem na myśli to co i ty pewnie słyszałeś i czytałeś.
Ktoś np. uszkodził starego strucla, od "zaprzyjaźnionego" rzeczoznawcy wziął wycenę na 3 tysie , od ubezpieczyciela zainkasował tę kasę a błotnik kupił na alle lub wyklepał u mechanika Mirasa za tysia i dwójkę był do przodu (przykład ten to oczywiście skrót myślowy).
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 21 Stycznia 2018, 09:58:47
Ciekawe czy jeśli klient dostanie samochód zastępczy który pali mniej to też oddaje to co zaoszczędził. Wtedy sytuacja by się diametralnie zmieniła
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 10:26:51
Stivo, mógłbyś się powstrzymać od trollowania w tym wątku? Tak, nie było by tematu spalania tylko czy samochód przejdzie przegląd z jedną oponą nową a drugą zużytą w połowie po 2 latach użytkowania? Tylko pokaż mi samochód który mniej spali od mojego mutanta (nie spamuj mi o elektrykach).....
Z drugiej strony jestem w stanie uwierzyć, że ktoś kiedyś dostał takie pisemko. Jest tu ktoś na prawdę z branży ubezpieczeniowej?

tomery, tak to odebrałem. Nie napisałem, że zarabiasz na wyłudzaniu odszkodowań tylko w branży ubezpieczeniowej (dosłownie), więc wręcz przeciwnie. O struclach i sposobach taksiarzy na naprawę zderzaka czy błotnika znam. Dzięki za wyjaśnienie.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: marcin w 21 Stycznia 2018, 10:36:05
Chłopcy, powstrzymajcie emocje, a prywatne wycieczki proszę załatwiać przez PW, inaczej będą nagrody rzeczowe od procentów do owoców włącznie.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 21 Stycznia 2018, 11:36:43
Nikt Ci na przeglądzie nie zrobi problemu ze masz jedną oponę nowsza a inną starszą skoro spełnia wymogi odnośnie wysokości bierznika. Swoją drogą ciekawe na której stacji badają rocznik opon i robią problemy ze są za dobre. Jak widzisz koncepcja na tańsze jeżdżenie jest a napewno nikt nie leci by oddawać pieniądze więc napewno nic nie zyskasz. Popatrza na specyfikę samochodu i porównaja dane producenta a nie Twe wyliczenia. Wyjdzie że pali litr więcej i Cię zleją bo nikomu nie udowodnisz że jeździsz na gazie i ile pali. Musiałbyś mieć udokumentowane przebiegi przed szkoda. Inaczej wylicza Ci sami.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 11:49:40
Tak myślałem, że będą brane pod uwagę dane producenta. Przebieg jaki zrobiłem "ich" sami sobie udokumentują. Mam nadzieję, że naprawa nie potrwa długo.
Nie wiem czy dane z tej strony można wziąść jako dane producenta:
https://www.auto-data.net/en/toyota-auris-model-421 (https://www.auto-data.net/en/toyota-auris-model-421)

Auris II TS 1.3:
Fuel consumption (economy) - urban   7.2 l/100 km.Edit data of this car
Fuel consumption (economy) - extra urban   4.9 l/100 km.Edit data of this car
Fuel consumption (economy) - combined   5.6 l/100 km.

I mój:
Fuel consumption (economy) - urban   3.7 l/100 km.Edit data of this car
Fuel consumption (economy) - extra urban   3.7 l/100 km.Edit data of this car
Fuel consumption (economy) - combined   3.8 l/100 km.

No to 2 litry :grin:

4.9 poza zabudowanym......zobaczymy  :o

udowodnisz że jeździsz na gazie i ile pali.

Też racja.

A propo's opon, to i tak się nie dowiem bo przegląd będzie też musiał załatwić ubezpieczyciel (a przez to ASO) bo "wyszedł" akurat 2 dni po zdarzeniu (19.01). Auto ma być teoretycznie "takie jak przed szkodą".

Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 21 Stycznia 2018, 12:03:36
Nie dostałeś linku do strony z danym przebiegiem naprawy? Na mojej ostatniej szkodzie dostałem od Salonu SMSa z linkiem w którym był podany obecny stan napraw ze zdjęciami na bierząco + data przybliżonej naprawy.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 12:07:43
No jeszcze nie. Będę w ASO w poniedziałek, upomnę się i będę wiedział więcej co się dzieje z autem. Dzięki  :good: auto odstawiłem do innego ASO (bliżej domu).
Jakbym miał jakąś wcześniejsza "przygodę" to wiedziałbym, że naprawy blacharskie wykonuje ASO Chwaszczyno a nie Rumia. Dowiedziałem się o tym jak moja laweta z assistance już odjechała. Tak na przyszłość również dla innych z trójmiasta.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Lestat w 21 Stycznia 2018, 12:54:28
Moim zdaniem ciężki temat. Jak długo będziesz jeździł tym zastępczym? Dobra papuga weźmie swoje i nie wiem czy jest sens się kopać. Twoje zdrowie psychiczne ważniejsze niż parę groszy i kopanina przez lata.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 13:04:03
Lestat, mam nadzieję, że nie dłużej niż miesiąc. Spróbuję sposoby, które "nic" nie kosztują czyli papier i czas. Z koniem się nie będę kopał. Dzięki.  :good:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 21 Stycznia 2018, 13:31:42
Po zdjęciach nie ma jakiś koszmarnych uszkodzeń. Mi naprawiali cały tył od łyżki koparki, wymieniali drzwi i polerowali przedni zderzak z lusterkami bo był porysowany. Nie śpieszyli się bo nie nalegałem na czas i powiedziałem wprost że naprawa może trwać i miesiąc byle samochód był sprawny a Pan z aso szyderczo się uśmiechnął bo dla nich to też sam zysk nawet za wypożyczenie samochodu na okres naprawy. A zajęło im to dwa tygodnie w tym 2 dni to święta a w weekendy nie pracują więc myśle że chyba szybciej dokonają naprawy. Tym bardziej że każdy wie jak to u nich wygląda. Nie ma ściągania, klepania, szpachlowania. Tylko stare do kosza a w to miejsce nowe bez zbędnych ceregieli bo dla ASO to zysk <myśli>
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 21 Stycznia 2018, 16:47:29
Ciekawe czy jeśli klient dostanie samochód zastępczy który pali mniej to też oddaje to co zaoszczędził. Wtedy sytuacja by się diametralnie zmieniła
Stivo, mógłbyś się powstrzymać od trollowania w tym wątku?
fazibazi - jeżeli chcemy aby nam zwracali za samochód zastępczy, bo więcej pali od naszego, to powinno to działać także w drugą stronę. Stivo ma rację, nie wiem dlaczego go łajasz za to ? Ja jak miałem jakiekolwiek przygody, zawsze dostawałem z ASO zastępczaka i zawsze to był diesel lub hybryda, które spalały mniej paliwa niż moja e12
Po drugie, mimo że nie jestem prawnikiem, to z gruntu podważyłbym Twoje roszczenia w zakresie większego spalania w wypożyczonym samochodzie argumentując, że to Ty dokonałeś wyboru wypożyczalni, a tym samym pośrednio samochodu, więc przyczyniłeś się sam do tych kosztów. W takim rozumowaniu - trzeba było poszukać takiej wypożyczalni, która będzie dysponowała samochodem, który nie narazi cię na większe koszty (dlaczego ubezpieczyciel ma ponosić skutki Twojego wyboru ?). 
Ot takie luźne myśli po przeczytaniu tego wątku. Bez personalnych wycieczek
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 17:02:44
Ty dokonałeś wyboru wypożyczalni, a tym samym pośrednio samochodu, więc przyczyniłeś się sam do tych kosztów.

Spoko. Rozumiem. Pisałem, że wypożyczalnia nie miała hybrydy. Poza tym była to jedna z niewielu, która obsługiwała moje assistance (Hestia, samochód max na 7dni - ale miałem go praktycznie po 1h pod ASO) i jednocześnie OC sprawcy (Warta, kontynuacja wypożyczenia tego samego samochodu). Obecnie jadę już z OC sprawcy i mam go wstępnie do 30.01. Jak dzwoniłem do Warty w sprawie auta hybrydowego to pani oświadczyła mi, że mają jeden dzień roboczy na oddzwonienie w sprawie samochodu zastępczego....Następnego dnia musiałem być w pracy (i w drodze do niej zadzwoniła pani z Warty)i to nie 10km żebym mógł sobie dojechać rowerem (jakbym się uparł to urlop - wiadomo ludzka rzecz ale to = kolejne straty). Więc wziąłem to co było i tak na prawdę dobrze ze cokolwiek średniego było a nie aygo  :grin: .
Wiem, trochę się nakręciłem. liczę każdy grosz. Z tym paliwem już przeboleję jak nie uda się zamienić na co innego. Będę po prostu wolniej jeździł. I zauważcie, że pytałem tylko MOŻLIWOŚĆ a nie ŻĄDAŁEM zwrotu. Panowie, w drugą stronę tez wam para puściła, jakbym chciał coś komuś zabrać.
Jestem w takiej sytuacji po raz pierwszy, popełniłem parę błędów i stąd moja frustracja i zderzenie z realiami "zadośćuczynienia" i przywrócenia stanu sprzed szkody. Fikcja. Może spróbuję jutro jak będę wiedział więcej co z moim autem, wynegocjować od Warty coś lepszego.....
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 21 Stycznia 2018, 17:13:39
Jestem w takiej sytuacji po raz pierwszy, dlatego popełniłem parę błędów i stąd moja frustracja
To wiele wyjaśnia. Wypada mi życzyć Tobie abyś swojego doświadczenia w tym zakresie nie pogłębiał. Ja już kilka razy musiałem korzystać z blacharni w ASO Toyoty i za każdym razem te tematy coraz lepiej były załatwiane. Zawsze byłem w o tyle lepszej sytuacji od Ciebie, że samochodem dało się jeździć, więc tylko czekałem na wolny termin ASO + dostępność zastępczaka. W temacie samochodu zastępczego nigdy nic nie załatwiałem - wszystko robiło za mnie ASO, w tym kontakt z ubezpieczycielami sprawcy (ja tylko czasami dostawałem dw fakturę za takie wypożyczenie). Ja tylko brałem kluczyki, podpisywałem papiery i w drogę. 
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 21 Stycznia 2018, 17:50:36
To pewnie zależne też od ubezpieczyciela. Mi pakiet AC dał dealer od którego kupiłem samochód i był na PZU. Zapytali czy biore samochód od nich podczas zgłoszenia i dostarczyć go na lawecie ale zrezygnowałem i pojechałem z lawetą do ASO. Powiedziałem że skoro Oni naprawiają samochód to niech i Oni mi dadzą zastępczy i bez problemu Pan pokazał mi kilka modeli które mogłem sobie wybrać oczywiście tylko Toyoty. (Wybrałem Aurisa błękit Full 1,2T cudownie oklejonego aż żal było się rozstawać) Samochód miałem na niby 14 dni ale w ASO powiedzieli że jeśli naprawa się wydłuży to Oni się już będą kopać z ubezpieczycielem i samochód oddam wtedy gdy mój będzie gotów do odbioru więc bez obaw. I tak w sumie jeździłem dwa dni więcej po naprawie mojego bo nie miałem czasu na odebranie. Może w ASO też mają podpisaną umowę z Hestią to tam uda CI się zrobić podmiankę bez tracenia czasu, warto zapytać ;)
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 21 Stycznia 2018, 17:55:08
Tak będzie. Dzięki Stivo i bez urazy.  :good:
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 22 Stycznia 2018, 09:30:11
Ciekawe czy jeśli klient dostanie samochód zastępczy który pali mniej to też oddaje to co zaoszczędził. Wtedy sytuacja by się diametralnie zmieniła
Nie do końca...
Ubezpieczenie jest formą opcji finansowej, a więc jest kontraktem asymetrycznym, tzn. jedna strona ma prawa (tu: kierowca) a druga obowiązki (tu: firma ubezpieczeniowa). Jednak za owe prawa płaci się z góry - premię opcyjną , która w przypadku ubezpieczeń jest po prostu składką ubezpieczeniową, stąd asymetria praw i obowiązków jest zgodna z KC. Celem ubezpieczenia jest pokrycie szkody, więc jeśli auto pali więcej, bo typ auta odbiega od posiadanego pojazdu, to jest to forma szkody/straty dla kierowcy. W drugą stronę to nie działa (tzn. jak auto pali mniej), bo właśnie na tym polega konstrukcja ubezpieczenia (czyli opcji - instrumentu asymetrycznego) i za PRAWO do NIEPOGORSZENIA sytuacji majątkowej na skutek ewentualnych strat klient (kierowca) zapłacił z góry. Tym samym, jeśli sytuacja kierowcy przypadkiem (!) staje się korzystniejsza, to nie musi za to nic zwracać. Co ważne - składkę płacimy z góry niezależnie od tego czy skorzystamy z ubezpieczenia czy też nie. 
Gdyby rozliczenie było symetryczne (coś jak np. kontrakt forward), to wtedy oczywiście ubezpieczenie nie było bym takiem ubezpieczeniem jakie znamy. Ale też wtedy nikt nie płaciłby składki! Tylko działałoby to tak: jak jest szkoda, to ubezpieczyciel płaci, jak nie masz szkody, to kierowca płaci ubezpieczycielowi koszt ochrony = symetryczne prawa i obowiązki. Tylko takiego instrumentu praktycznie nie da się racjonalnie wycenić (bo wycenić się da, ale będzie to budzić wiele pytań i wątpliwości, a tym samym taki instrument nie mógłby trafić do zwykłego klienta ubezpieczalni).   
Podsumowując: ubezpieczenie (opcja) jest instrumentem, który po zapłaceniu składki (premii) działa jednokierunkowo (pogorszenie sytuacji) na zasadach warunkowych (jeśli wystąpi zdarzenie opisane w OWU). Oczywiście o udowodnieniu powyższego w sądzie już wspominaliśmy... łatwo nie jest.
Nawet w USA trudno takie rzeczy udowodnić (ktoś też wspominał o USA), bo wyroki o których słyszymy z horrendalnymi odszkodowaniami w zdecydowanej większości przepadają w apelacji (ale media już o tym nie wspominają, bo nie ma sensacji).
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 22 Stycznia 2018, 13:13:58
Pięknie mi to wyłożyłeś Dombrek, dzięki  :good: widać jakieś prawnicze zaplecze  :cool:
Jestem po wizycie i ..... na auto zastępcze od nich musiałbym czekać ....2 tygodnie. Maja "sezon" więc pomijając zastępczaka, naprawa potrwa przynajmniej 3 tygodnie. O aplikacji z postepem prac pan prowadzący nie słyszał a nawet jeśli to nie byłby w stanie tego ogarnąć ze względu na "sezon" i dużą ilość aut na warsztacie. Korzystam z aplikacji Warty a fotograficzna dokumentacje napraw blacharskich będę miał po zakończeniu prac.
Podsumowując, jestem zadowolony.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 04 Lutego 2018, 15:18:43
Na chwilę obecną mam auto zastępcze przedłużone do 16.02 więc jeszcze będę musiał trochę poczekać.
O spalaniu w tym aucie z tym silnikiem (co było głównym pytaniem tego wątku) jak na razie nikt się nie wypowiedział.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 12 Lutego 2018, 22:49:44
Jednak 5,6 to takie realne minimum, trochę ekspresówek i pełna chata (4 osoby i full kufer):

(https://lh3.googleusercontent.com/h1-i5NSeheFOyDJPDgYcec3EkDqZjDeJdgW3XjVimxM_LfLpluyzjXg0lXmXB3Xsk07zb_caWVJl6xKJFY8AY9I8RUZYxn1jQE2WXqzxFE8eKSaQJcTU2fGbaKu4uF_A3_5pPcBJ33e8LLmDaVXbtExHflliF2QdvAqm4wMe3oPc3S4qbhS_eeJcG2BJ32oPImgvRnaALrEPlPaTlmdRcpV_-g0TghGonjV3xmmUUaKwirmtf51JIcZzB_ts_rs4YjDhWKJsL_VRW9eZrdy5H_-fjBV9eFG5yhPlcI1tUPtuacy3Vc7d0m3vgxhYxLc29MYPi9_DEb3X_Wm29CVl_P0YVKtTa8IPUWRjyS9vBL95T2OoZhLszsUlgXmBWWlX8iTp8C_T8a9CQJlPkHxPKUrFjYCraB0uoMcYlQfv358pLyMzrCXZ2MsH3iM0GOlBXCcu6EbRDrMWspuPyFnf3lc4ix3I7d5DsM5OeOYrIPFt_BiJTHC_lu078gL_OhkvOcw53Jp39v-OAQ0NxuK_e6hOiwqdPxjX2oUJGtqvIlf9rek6sAiMy9v68bTKZalEBP3iMky97gUrEdn4c_HrUCghnzxIlj9X_hFLn1t7jAPLSOyu580QL4fq6RnOS2-AherJZF6bawRdJQ4GFbg6zeEfY66kaaxlJw=w1266-h950-no)
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 14 Lutego 2018, 21:21:27
Samochód może będę miał w przyszłym tygodniu, jutro podobno lakierowanie. A tymczasem, czysta trasa, nawyki z hybrydy, ekojazda itp., sam, pusta buda, Vmax 90km/h (z górki ok 110km/h). Jako że to auto z wypożyczalni więc 6ty bieg wchodził mi przy 50km/h - wiem na dłuższą metę niekorzystne itp. ale nie będę się rozpisywał na ten temat. Niby tyle co mówi fabryka ale nie było łatwo:

Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Mieciu w 14 Lutego 2018, 22:42:57
wklejasz kolejny raz widoczne tylko sobie zdjęcia... <zalamka>
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 14 Lutego 2018, 22:48:25
Nie robię tego świadomie. Ja je widzę nawet jak się wyloguję z googli i są w udostępnionym folderze:

https://goo.gl/photos/VV4hDsMbPUTZ5Rrs6

Powalone to wklejanie, raz działa raz nie. Dzięki Mieciu za info, będę dawał linki następnym razem :wallbash: . Musicie uwierzyć mi na słowo: To wyżej to 5,6l/100km (trasa 550km) a to ostatnie to 4,7l/100km (trasa 80km)

Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Dombrek w 15 Lutego 2018, 09:06:11
Przy tak niskim spalaniu miałbym wątpliwości czy się wskaźnik paliwa nie zepsuł, bo można jechać i jechać a on nawet nie drgnie ;)
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 25 Lutego 2018, 16:37:47
Sprawa zakończona. Auto odebrałem w czwartek i już się do niego ponownie przyzwyczaiłem  :good: . Całkowity koszt naprawy niecałe 26tys. Nowa felga LP, dwie opony przód (koniec 2017), reflektor PP, zderzak P+T itp.itd.etc.
Dla mnie autko jak nowe + do tego wysprzątane i wymyte jak nigdy ostatnio  :embarassed:. Do tego trzeba doliczyć ponad miesiąc użytkowania samochodu zastępczego. Nie dziwię się, że ubezpieczenia OC tyle kosztują bo blisko było szkody całkowitej (wartość samochodu ok 32tyś). Przypomnę, że pierwsza "propozycja" ubezpieczyciela sprawcy to niecałe 8tys zł.
Światła ustawione idealnie, diagnosta na przeglądzie pytał gdzie mi tak dobrze auto zrobili....
P.S. Dla użytkowników pojazdów z LPG, w przypadku gdy po zdarzeniu drogowym policjant zabiera dowód rejestracyjny ze względu na uszkodzenia pojazdu i w pokwitowaniu wpisze w jakiejkolwiek formie słowo "kolizja" (pokolizyjne, kolizji itp.) to żeby przejść przegląd (po naprawie) trzeba wymienić zbiornik LPG na NOWY. Na szczęście ja takiego wpisu nie miałem.


Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 25 Lutego 2018, 20:08:12
8 tyś a całkowita wartość to sporo nie tak blisko. Żeby uznali szkodę całkowitą to dramat. Ciężko taki wypadek spowodować. Mój ojciec miał hyundaiu to poduszki wywalone. Szyba tylko tylna boczna została w rogu, przód nie przypominał samochodua raczej jakiś kawałek szrotu po zlomowaniu bez przednich kół a drzwi nie dało się przednich otworzyć. Ubezpieczyciel nie widział problemu w naprawie samochodu  bo nie nadaje się jako szkoda całkowita.za naprawdę można było kupić conajmniej dwa trzyletnie hyundaie ale PZU wie lepiej.
Tytuł: Odp: Auris 1.3 TS spalanie i inne przygody z OC sprawcy
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 25 Lutego 2018, 20:22:45
Stivo przeczytaj powoli jeszcze raz.
8 tyś a całkowita wartość to sporo nie tak blisko.

8tys to była pierwsza wycena ubezpieczyciela z OC sprawcy a skończyło się na 26tys.... Rzeczoznawca od razu powiedział, że z OC może się udać ale z AC była by "całka".