Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: MPisar w 08 Maja 2005, 20:07:57

Tytuł: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MPisar w 08 Maja 2005, 20:07:57
Co myślicie o VSC w aucie :huh:
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: T.N. w 09 Maja 2005, 14:57:21
Ktoś tu polubił Ave za to, że mu VSC tyłek uratował... :grin:
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: ZACHARY w 09 Maja 2005, 17:25:03
Cytat: MPisar
Co myślicie o VSC w aucie.
Ale, w jakim sensie?

Zawdzięczamy rzeczonemu systemowi namiastkę bezpieczeąstwa i to, że nasze auto znacznie więcej wybacza - przekonał się o tym choćby nasz kolega Zombie.
Jeśli ktoś lubi poszaleć i "sypać" bokami robi VSC na OFF i już.
Ja osobiście bardzo się cieszę, że mam VSC.


a dla tych, którzy nie wiedzą, o czym mowa definicja pochodząca ze słownika Toyoty:

VSC - Vehicle Stability Control

Układ kontroli stabilności jazdy. Podczas pokonywania zakrętów o śliskiej nawierzchni lub przy gwałtownych manewrach kierownicą układ VSC w sposób automatyczny steruje hamulcami samochodu i reguluje położenie przepustnicy, aby wyeliminować poślizg boczny. Układ przeciwdziała nadsterowności lub podsterowności samochodu, odpowiednio uruchamiając hamulce poszczegłlnych kół. W ten sposłb układ VSC błyskawicznie przywraca stabilność, pozwalając uniknąć ryzyka wypadku drogowego.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Duckling w 09 Maja 2005, 20:14:46
Bardzo podobna rzecz mam w Fordzie Transicie '04, automatycznie w trakcie poslizgu kol reguluje prace (obroty silnika) pozwalajac wyjsc samoistnie kolom z poslizgu, nie tracac na Nm. Jak dla mnie bajer ponad czasowy i dzieki temu idealny dla mnie kiedy to w zimie jezdze wylacznie po gorskich drogach i serpentynach...
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MPisar w 09 Maja 2005, 23:16:49
ZACHARY
Profesjonalna  wypowiedż!!!

Moja opinia jest bardzo pozytywna w szczególności jak się ma mocny silnik i jak to w zimie bywa ciężkie buty. Wtedy ten układ jest idealny. Czasami jest problem jak się jedzie po polnej drodze po błocie i zapomni się włączyŚ OFF - skutki mogą być przykre  czyli zakopanie się w blocie. Ale w 99 % układ sprawuje się b dobrze.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Pan_CzÂłowiek w 10 Maja 2005, 23:11:06
W ave 03' SOL jest VSC ale nie da sie go wyłączyć?????
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Rolf w 23 Maja 2005, 16:48:39
Nie da się wyłączyć. Da się wyłączyć tylko kontrole trakcji.
Generalnie VSC chyba częściej może pomóc niż przeszkodzić.
A przy 280 (czy 400 w nowym) NM kontrola trakcji bardzo się przydaje.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: mapia2 w 23 Maja 2006, 03:29:54
Jak poznac ze samochod jest wyposazony w TRC i VSC? Czy sa tego jakieś namacalne dowody (kontrolki etc). Czy po numerze VIN można to sprawdzić?
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 23 Maja 2006, 05:33:44
Jest guzik VSC na desce i przy ruszaniu "z piskiem" zapala sie kontrolka uslizgu kół.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 10 Października 2006, 19:08:07
Ostatnio próbując przyspieszyć na nie do końca równym odcinku drogi wyłaczyłem VSC --> efekt mnie zadziwił :o Auto bez niego przyspiesza rewelacyjnie jak nigdy a spalanie w miastku trzyma się od dwóch dni na poziomie 11.2l przy "zabawie" z jazdy (bez wariacji, ale dynamicznie). Wczesniej miałem wrazenie odbierania mocy a na gorszych drogach samochód zupełnie nie jechał.

Zastanawia mnie tylo przyczyna takiego zachowania --> nie pamietam już, jak było na Michelinach (był to krótki okres, a przesiadłem się z 1.6 i czułem się jak w torpedzie ;) ), ale wydaje mi się, że wszystko zaczęło się od GY Exelence. Autem w koleinach rzucało nieziemsko, a komfort jazdy spadł do zera. Tylko, czy to tez ma znaczenie przy prędkościach "miejskich"? Paraniocznie odczuwam, że jak tylko właczę VSC, to auto muli na każdej drodze.

Jakia może być tego przyczyna? Opony, geometria czy wada jakiegoś czujnika? Komp nic nie pokazuje a samochód jedzie normalnie prosto. jedynie kierownica nie trzyma poziomu i to mnie zastanawia.
Macie jakieś pomysły? Jak jest u was?

Pozdr.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 10 Października 2006, 19:52:51
Zadna nowosc  ;D  Taka rola VSC... ;)
Juz dawno to odczulem i przetestowalem.
Wystarczy zmierzyc czas "do setki".
Wylaczenie VSC pozwala urwac do pol sekundy... I przypalic opony...  :D
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 10 Października 2006, 20:31:29
Ale musi sie z tym dawać normalnie jeździć >:( - zobaczę zimą po zmianie opon. Dalej pozostaje już tylko kontrola zbiezności lub amortyzatorów (choć na przeglądzie ostatnio wypadły bardzo dobrze). Na razie stawiam na GY'y - wyjątkowo paskudne opony. Idą w kazdym razie na Allegro :) - byle do zimy.

Ale mam jeszcz epytanie --> Z jakich czujników korzysta VSC? Może cos się "przybrudziło"?
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: bbartek22 w 10 Października 2006, 20:34:08
korzysta z czujników abs


i wątpie aby to była wina kapci  :-\
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 10 Października 2006, 21:27:49
O VSC bylo juz na forum...

VSC "kontroluje" tez otwarcie przepustnicy.
Przez to, jak chcesz ostro jechac, to muli samochod... ;)
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: vert w 11 Października 2006, 08:24:34
Tak przy okazji, możecie mnie uswiadomić jak wyłączacie w swoich autkach VSC. Mam benzynę 2.0 D4 z 2003 roku oraz diesla D4D z 2004 roku i nie mam takiej możliwości. Istnieje tylko wyłącznik kontroli trakcji TRC, ale to nie ma nic wspólnego z VSC którego nie da się wyłączyć (niestety) w moich autach. Proszę o ewentualne wskazówki jak to robicie. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 11 Października 2006, 19:42:13
Guzikiem ;D, ale ja mam 2001r. ;)
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 12 Października 2006, 12:51:20
Nic tam...

Umówiłem się na jutro do ASO - podobno działanie VSC polega nie tyle na sterowaniu przepustnicą co odłaczaniu 4 cylindra. I objaw wskazują na własnie bezsensowne jego odłaczanie. Zobaczymy. >:(
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: blue_point w 12 Października 2006, 12:55:58
a powiedzmy ze chcialbym u siebie tez takie VSC wylaczyc to w jaki sposob i gdzie to musze zrobic ??

Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: ayrsen w 12 Października 2006, 13:05:46
blue_point - Ty nie masz VSC... ;)
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: blue_point w 12 Października 2006, 13:22:27
love  ;D

a mam moze cos w rodzaju VSC ?? ;D
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: ayrsen w 12 Października 2006, 13:29:53
a mam moze cos w rodzaju VSC ?? ;D
Są dwie opcje - albo nazywa się to umiejętności albo zdrowy rozsądek - a najlepiej mieć i jedno i drugie... ;D
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: tomekw112 w 12 Października 2006, 18:12:29

VSC - Vehicle Stability Control
Układ kontroli stabilności jazdy. Podczas pokonywania zakrętów o śliskiej nawierzchni lub przy gwałtownych manewrach kierownicą układ VSC w sposób automatyczny steruje hamulcami samochodu i reguluje położenie przepustnicy, aby wyeliminować poślizg boczny. Układ przeciwdziała nadsterowności lub podsterowności samochodu, odpowiednio uruchamiając hamulce poszczególnych kół. W ten sposób układ VSC błyskawicznie przywraca stabilność, pozwalając uniknąć ryzyka wypadku drogowego.

z myślą o ;)  blue_point
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: bbartek22 w 12 Października 2006, 19:06:12
blue_point ubawiłeś mnie do łez ;D
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: blue_point w 12 Października 2006, 21:07:09
blue_point ubawiłeś mnie do łez ;D

po to tu jestem ;D
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 13 Października 2006, 22:20:01
A tym czasem samochód odebrany z ASO i jeździ jak "przed wojną" :cheesy:

W kompie były dwa błędy "czujnika położenia kierownicy" --> wykasowanie błędów przywróciło stan prawidłowy. I to wszystko kosztowało "uścisk ręki" :grin:
Ciekawym jest fakt, że "uniwersalny komputer" w byłym ASO w Brzozie nic nie pokazywał - jednak jac coś jest do wszystkiego, to jest do niczego :wink:

Pozdr.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: olisadebe w 06 Listopada 2006, 22:16:13
Mam takie pytanie - ponieważ raz na pare tygodni włącza mi sie sygnał awarii VSC (obie lampki naraz), czy oznacza to, że w końcu przestanie to działać defintywnie?
Dodam, że wystarczy zatrzymać samochód, wyłączyć i włączyć silnik i lampki gasna na kolejne parę tygodni...
I jeszcze pytanko - czy ten układ w Toyocie jest jednocześnie ukladem stabilizacji toru jazdy (ESP) i zapobiegającym poslizgowi przy ruszaniu (ASR chyba)?
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 07 Listopada 2006, 16:01:40
Mam takie pytanie - ponieważ raz na pare tygodni włącza mi sie sygnał awarii VSC (obie lampki naraz), czy oznacza to, że w końcu przestanie to działać defintywnie?

Moze sie tak zdazyc, a ze jest to uklad odpowiedzialny bezposrednio za bezpieczenstwo podczas jazdy, to raczej nie ignorowalbym tej awarii i jak najszybciej zglosil sie do ASO...

Pytanko z innej beczki...
Czy przy zalaczaniu sie VSC/ABS podczas jazdy przygasaja Wam swiatla ?
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: mariuszgrabowski w 07 Listopada 2006, 17:44:20
w niedziele jechalem do wawy z zasniezonego maksymalnie podlaskiego - ruszenie (niestety jeszcze w letnich butach) z zaspy sniegu samochodem w 4 osoby, z VSC wlaczonym bylo trudne.. najpierw samochod mi zgasl 2 razy (ja gaz, a vsc odejmowal obrotow bo slisko, az silnik gasl). za 3cim razem udalo mi sie ruszyc z miejsca dajac powoli gazu. za 4tym razem sprobowalbym z wylaczonym vsc..

prawda jednak, ze jak juz sie jedzie, to vsc pomaga - w mojej opinii. szczegolnie mniej doswiadczonym kierowcom - moja ave jezdzi czasem moja kobieta - dzieki temu ja sie czuje troche pewniej i bezpieczniej dajac jej samochod. co do elektroniki - to mi kiedys uratowal tylek abs, wiec - majac swiadomosc niedoskonalosci - jestem zwolennikiem elektroniki uzytkowej w samochodach :)

pzdr, mariusz
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: olisadebe w 07 Listopada 2006, 20:31:07
Mam takie pytanie - ponieważ raz na pare tygodni włącza mi sie sygnał awarii VSC (obie lampki naraz), czy oznacza to, że w końcu przestanie to działać defintywnie?

Moze sie tak zdazyc, a ze jest to uklad odpowiedzialny bezposrednio za bezpieczenstwo podczas jazdy, to raczej nie ignorowalbym tej awarii i jak najszybciej zglosil sie do ASO...

Pytanko z innej beczki...
Czy przy zalaczaniu sie VSC/ABS podczas jazdy przygasaja Wam swiatla ?


Niby odpowiada za bezpieczeństwo, ale to extras obok abs, więc da sie w razie czego bez niego jeździć.
Do ASO strach jechać - raz że złodzieje i nieuki, a dwa, że chyba skoro błąd sam się resetuje, to pewnie nie ma po nim śladu w komputerze...
Co do przygasania świateł, to nie zauwazyłem. BTW chodzi Ci o podświetlenie zegarów wewnątrz, czy światła drogowe?
Zwrócę uwagę na przyszłość czy dzieje sie cos takiego i napiszę.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 07 Listopada 2006, 21:05:44
Swiatla drogowe...
Czy VSC nie jest przypadkiem "polaczone" z ABS... ?
Awaria jednego moze bezposrednio wplynac na drugie...
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: olisadebe w 07 Listopada 2006, 21:13:08
Swiatla drogowe...
Czy VSC nie jest przypadkiem "polaczone" z ABS... ?
Awaria jednego moze bezposrednio wplynac na drugie...

OK - zwrócę przy okazji na to uwagę i napiszę, czy u mnie tez przygasają.
VSC i ABS korzystaja ponoć z tych samych czujników, ale to 2 odrębne układy. Sa też przecież osobne światełka sygnalizujące awarie tych systemów. Także, jak myślę, niesprawność VSC nie powinna wpływac na działanie ABS.
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: sp0rting w 07 Listopada 2006, 22:46:27
ostatnio chcac sie przekonac jak mysli vsc przeprowadzilem mala zabawe - na pustym parkingu pokrytym cienkim sniegiem - rozpedzamy sie do 40km/h i probojemy dosc gwałtownie skrecic tak jak to mam miejsce przy omijaniu przeszkody - vsc jest w stanie nawet za nas przyhamowac - w takiej wlasnie sytuacji malo nie wyrznalem glowa o przedni slupek na szczescie mialem zapiete pasy i to mnie uchronilo od guza - reakcja systemu byla baaardzo stanowcza i dodatkowo skuteczna :) polecam zabawa przednia dla nowych userow vsc :)
najfajniesze jak dla mnie jest to ze vsc w ave jest na tyle nienarzucajacy sie w reakcji ze w wiekszosci przypadkow wpadania w poslizg moja reakcja wyprzedzala reakcje systemu - o tym czy vsc dziala powiadomi nas zapalona kontrolka i dosc stanowcze pikanie ;)

a co do jezdzenia/ruszania/przyspieszania w breji sniegowej faktycznie vsc/asr mocno studzi temperament 150 konikow, z reguly jest to zwiazane z pogorszeniem osiagow (przyspieszanie) tym niemniej pozwala uniknac rowu po przeciwleglej stronie jezdni podczas gwaltownego wcisniecia pedalu gazu podczac wyprzedzania, jezeli ktos nie ma wprawy :)
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: olisadebe w 07 Listopada 2006, 23:00:26
Mnie tam VSC nie pika w czasie działania - tylko świeci... Znaczy failur mam jakiś?
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: sp0rting w 07 Listopada 2006, 23:01:59
a w jakiej sytuacji i ktora lampka :) jezeli autko to nie vsc tylko asr
a swoja droga zeby zaczelo pikac trzeba naprawde przegiac :)
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: olisadebe w 07 Listopada 2006, 23:17:06
a w jakiej sytuacji i ktora lampka :) jezeli autko to nie vsc tylko asr
a swoja droga zeby zaczelo pikac trzeba naprawde przegiac :)


koleiny za autkiem, Panie, mi świecą  :grin:
znaczy ASR...
Boże, to ja jeszcze ani razu nie uzyłem VSC... jutro będę szalał, chyba że sucho będzie...
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: mariuszgrabowski w 08 Listopada 2006, 21:03:56
mi ostatnio zacwierkalo i bylem zdziwiony mocno co to, bo do tej pory swiecil tylko 'samochodzik w poslizgu' :)

tak tez myslalem, ze w ekstremalnych sytuacjach oprocz mrygania pojawia sie tez sygnal dzwiekowy
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: mow w 23 Listopada 2006, 14:37:10
Witam!
Zamierzam kupić Ave D4D po FL i nurtuje mnie VSC.
Jakie wersje Ave mają VSC?
Z tego co czytałem to można wyłączyć VSC, ale gdzie znajduje się ten wyłącznik?

Tak wogóle to piszę pierwszy raz na tym forum. Bardzo doceniam, że takie forum istnieje.

Mariusz

Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: TRoCIn w 23 Listopada 2006, 15:36:05
Z tego co czytałem to można wyłączyć VSC, ale gdzie znajduje się ten wyłącznik?

po prawej stronie kierownicy obok stacyjki, taki podluzny pionowy guzik z napisem VSC OFF :)
zapala sie wtedy kontrolka informujaca o wylaczeniu systemu
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 23 Listopada 2006, 15:58:27
Jakie wersje Ave mają VSC?

2.0 Sol ma na 100%  :wink:
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: Lord D4 w 23 Listopada 2006, 19:46:03
 A czy ktoś (skoro temat o VSC) miał też problem brakiem mocy przy włączonym VSC? Ciągle walczyłem z mułowatością auta poniżej 4000 i problem rozwiązał się przypadkowo - odłączyłem VSC i auto wróciło do życia. Zresetowałem kompa i nawet z włączonym VSC autko jeździło dynamicznie - niestety po krótkim czasie wróciło wszystko do "normy" :furious3:
W ASO znaleźli błąd w kompie polegający na złych odczytach położenia kierownicy - niestety nie mają pojęcia skąd się to wzięło.
Miał ktoś coś podobnego i znalazł rozwiązanie? Zaczyna mnie męczyć ustawiczne resetowanie kompa :icon_police:
Tytuł: Odp: VSC - doświadczenia w eksploatacji
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 23 Listopada 2006, 20:38:38
Tez mam podobne wrazenie, ale nie wylaczam VSC.
Opony sie topia...  :wink: