Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Pieter w 17 Lutego 2018, 10:59:27
-
Witam wszystkich Forumowiczów :-). Mam na imię Piotr. W najbliższym czasie mam zamiar dołączyć do grona szczęśliwych posiadaczy hybrydowej Toyoty C-HR, jednakże po przenalizowaniu oferty mojego dealera mam mętlik w głowie :wallbash:.
Została mi zaproponowana wersja Prestige + LED z 2017 roku oraz w tej samej cenie wersja PRESTIGE z 2018 roku.
W specyfikacji modelu z 2018 roku nie widać różnicy w wyposażeniu w stosunku do modelu z 2017 roku. Brak jest też informacji na temat Toyota Safety Sence gen. 2. Stąd pojawia się moje pytanie - który wybrać? Młodszy, czy starszy z pakietem LED - biorąc pod uwagę jego wartość po kilku latach? Dodam, że 95% przebiegu będzie pokonywał po mieście.
Za wszelką pomoc z góry dziękuje. Pozdrawiam Was, miłego weekendu :beer:
-
Akurat posiadam Prestige z 2017 roku z ledami ;-). Ledy po pierwsze lepiej świecą (bezpieczeństwo), lepiej wyglądają i zużywają mniej energii (ekonomia) - moim zdaniem są warte swojej ceny.
Ja osobiście wziąłbym rocznik starszy z ledami. ALE ja ten samochód kupiłem na tzw. "dożywocie" i za te naście lat rocznik przy sprzedaży nie będzie miał już żadnego znaczenia przy wycenie.
Jeśli kupowałbym ten samochód z myślą o 3-5 latach eksploatacji to wolałbym młodszy rocznik (nawet bez ledów) i policzyłbym też czy warto brać hybrydę (szczególnie jeśli skrzynia automatyczna nie jest priorytetem - dla mnie akurat była).
A tak w ogóle to policz, że na samochód o cenie +- 120.000 zł dostałeś tylko 5% rabatu - w zamian masz auto rok starsze i pewnie w kolorze jaki akurat jest na stanie - moim zdaniem bieda Panie, niech chociaż navi dorzucą i jakiś pierwszy przegląd gratis...
-
Pakiet LED to ok.6tys. zł. Czyli rabat dosyć marny. Przy odsprzedaży liczy się najbardziej rocznik, a wszystkie inne dodatki to bonus dla kupującego i trochę szybsza sprzedaż samochodu lepiej wyposażonego. Jeżeli będziesz jeździł tylko po mieście to LED tylko będzie udręką ( zamarzalące klosz lamp w zimie) i ew. wyższe koszty naprawy, parujące klosze itp.Ja brałbym nowszy rocznik, albo jeszcze trochę odczekał, aż wyprzedaż się skończy i znowu pojawią się wersje specjalne w lepszej cenie.
-
Skrzynia automatyczna to u mnie priorytet i na wersje hybrydową jestem już zdecydowany. Co do LEDów, wezmę to co napisaliście pod uwagę i podejmę decyzję. Na pewno dam Wam znać na co padł mój wybór. :-)
-
:-) No to weź jeszcze pod uwagę, że ja przez całą zimę (przynajmniej do tej pory) nie miałem problemów z zamarzającymi kloszami lamp ledowych :cool:
-
ja przez całą zimę (przynajmniej do tej pory) nie miałem problemów z zamarzającymi kloszami lamp ledowych :cool:
Zimy to jeszcze nie było, np. w Islandii nie było wersji z LED.
-
Słabe te propozycje ja na swój w roczniku 2017 dostałem w sumie prawie 20 000 rabatu od cen katalogowych i wybierałem kolor wersje i wyposażenie jakie chciałem (jak w opisie). Fakt że teraz już się chyba powoli kończą samochody z 2017 i może dla tego.
-
ja na swój w roczniku 2017 dostałem w sumie prawie 20 000 rabatu od cen katalogowych
A bardziej konkretnie? Ile kosztował katologowo? Na czym zaoszczędziłeś te 20 tys?
-
Z tego co pamietam to były : Obniżka toyoty za rocznik i pakiet VIP plus rabat dealera plus robocizna za montaż dodatków (bagażnik dachowy, uchwyty na snowboard , alarm) gratis. Cena bez zniżek to ponad 130 000 pln.
-
Nigdy na Hybrydę, nie będziesz miał takich rabatów co na 1.2 Turbo.
To co się najlepiej sprzedaje nie będzie rabatowane, bo i po co ?
Ja w wypadku autora tematu, brałbym wersję z LED z 2017 roku.
Przy odsprzedaży za kilka lat, ludzie patrzą na przebieg, stan techniczny, historię serwisową, a rocznik to temat marginalny, już bardziej data pierwszej rejestracji.
-
Nie bardzo rozumiem dylemat. Nie sadze by wersja 2018 Prestige nie miała LED-ów. Skoro cena ta sama to chyba wybor jest prosty. Chyba ze nie powiedziałeś o jakiejś dodatkowej opcji wersji 2017. Nie moze cena być taka sama. Prestige musi mieć ledy. To samo safety sense. Dowiedz sie dokładnie od sprzedawcy na czym polega różnica obu modeli. Jakie robisz rocznie przebiegi? Jak nieduże, wybrałbym 2017 pod warunkiem ze jest tańsza. I skąd jesteś, jak z Wawy moge pomoc w cenie....
Edit: juz kumam. Moje spaczenie zawodowe. Zawsze do testów dostajemy maxa. Byłem pewien, ze Prestige ma LEDy. Jesli różnica w cenie 5900 za ledy a masz mieć 2017 vs. 2018 to ja bym negocjował. Absolutnie polecam LEDy. Ale w cenie powinna być większa różnica z racji na rocznik. Pisz na priv, moge pomoc w cenie ale w Wawie.
-
Jest już dostępny cennik i specyfikacja na 2018 r. z nowym wyposażeniem, ale chyba brakuje systemu Toyota Safety Sense 2 generacji i radia z DAB+ https://pdf.sites.toyota.pl/spec-C-HR.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/spec-C-HR.pdf)
-
Nigdy na Hybrydę, nie będziesz miał takich rabatów co na 1.2 Turbo.
To co się najlepiej sprzedaje nie będzie rabatowane, bo i po co ?
Nie bedzie rabatowania hybryda ?? Dziwaczna opinia. Na hybrydę w tym samym wyposażeniu miałem propozycje łącznego rabatu około 17 000 PLN ale po jeździe próbnej stwierdziłem ze hybrydę to sobie mooooże kupię jak bede miał 80 lat nie wcześniej:) kto co lubi...
-
Gratuluję więc młodzieńczej fantazji...
-
Na hybrydę w tym samym wyposażeniu miałem propozycje łącznego rabatu około 17 000 PLN ale po jeździe próbnej stwierdziłem ze hybrydę to sobie mooooże kupię jak bede miał 80 lat nie wcześniej:) kto co lubi...
I dlatego pewnie sobie kupiłeś taką rakietę 1,2 .W pewnym wieku trzeba się wyszaleć. Tylko nie zrywaj asfaltu.
-
A jest jeszcze jakaś zrywniejsza alternatywa silnikowa w CHR ? Bo nie zauważyłem. Auto głownie dla żony a ona sie zakochała w kształcie CHR i koniec, pewnie sie narażę na tym forum ale gdyby to tylko ode mnie zależało to bym wybrał Hyundaia Kone 1.6 Turbo GDI 177 km z sekwencyjna skrzynia biegów i 4x4.
-
stwierdziłem ze hybrydę to sobie mooooże kupię jak bede miał 80 lat nie wcześniej:)
To pewnie osiągi 1,2 Ciebie tak zauroczyły. Czyżby w specyfikacji były jakieś błędy?A jest jeszcze jakaś zrywniejsza alternatywa silnikowa w CHR
Nie ma , ale 1,2t to dokładnie taki sam muł jak Hybryda, tylko na dodatek wykastrowany z zalet Hybrydy.
-
1,2t to dokładnie taki sam muł jak Hybryda, tylko na dodatek wykastrowany z zalet Hybrydy.
A jeździłeś w ogóle tą turbo benzyną? Bo wygląda na to że raczej nie. Ja nikogo do niczego nie namawiam po prostu napisałem o swoich odczuciach z jazdy tymi dwoma silnikami i powodami dlaczego ja wybrałem turbo benzynę. Nie chodzi nawet o same czyste osiągi które są na papierze faktycznie niewiele lepsze ale o przyjemność z jazdy, odczucia z przyspieszenia, dźwięk silnika (dla mnie to wycie hybrydy nie do zaakceptowania) itd...
Napisałem wyraźnie: kto co lubi... No chyba że chcesz mnie przekonać że mnie osobiście się lepiej jeździło hybrydą a wybrałem turbo benzynę sobie (i żonie) na złość.
-
A jeździłeś w ogóle tą turbo benzyną?
Jeździłem osiągi które są na papierze faktycznie niewiele lepsze ale o przyjemność z jazdy, odczucia z przyspieszenia, dźwięk silnika
Osiągi w realu też nie są lepsze.
(dla mnie to wycie hybrydy nie do zaakceptowania) itd...
Trzeba nauczyć się obsługiwać skrzynię biegów w tym aucie odpowiednią techniką jazdy i nic nie wyje. Ale masz rację, każdy kupuje to co lubi i na co go stać.
-
Trzeba nauczyć się obsługiwać skrzynię biegów w tym aucie odpowiednią techniką jazdy i nic nie wyje. \
Dla mnie właśnie to jest nie do zaakceptowania że nie mogę sobie docisnąć gazu kiedy chcę bo inaczej będzie wyło tylko muszę to robić "odpowiednią techniką jazdy" na 80 letniego dziadka:)
Do tego ja bardzo lubię pojeździć sobie po górach (choć bardziej motocyklem niż autem) a spróbuj pojeździć taką słąbą hybrydą jak w CHR po górach, masakra... Może ta nowa 2.0 będzie lepsza ale ta 1.8 to nie dla mnie... Wolę już bulić za te dodatkowe 2 litry na 100 km, stać mnie:)
-
Dla mnie właśnie to jest nie do zaakceptowania że nie mogę sobie docisnąć gazu kiedy chcę bo inaczej będzie wyło tylko muszę to robić "odpowiednią techniką jazdy" na 80 letniego dziadka:)
Taaak 1,2 ma takiego kopa że na trójce możesz ciągnąć od 1000 do 5000 obrotów <taniec> i oczywiści nie będzie wycia <kucharz>
Ludzie zrozumcie że to nie skrzynia wyje tylko silnik :wallbash: ale może w 1.2 silnika nie ma :hug:
A jeśli jest i chcesz go efektywnie wykorzystać to też musi wyć tyle że bardziej jak sokowirówka.
-
Dla mnie dźwięk przyspieszania turbo benzyniaka jest naprawdę ok a hybrydy nieakceptowalny i określam go wyciem. Pewnie właściciele hybryd ten dźwięk zakaakceptowali lub sie przywyczaili lub poprostu nie pozwalają sobie na dynamiczne wciśnięcie gazu. Co sie komu podoba ale Jedno jest jednak pewne te dźwięki są całkowicie różne.
-
1.2 lepsze od hybrydy? Dobry jesteś :wallbash:
-
1.2 lepsze od hybrydy? Dobry jesteś :wallbash:
A co to znaczy lepsze? Dla kogo? Ja napisałem że po sprawdzeniu obu silników ja wybrałem świadomie turbo bo mi się lepiej jeździło. Chcesz mi udowodnić że wybrałem sobie na złość? Dobry jesteś :wallbash:
Straszne niektórzy ludzie mają kompleksy, nie są w stanie zrozumieć że różne są gusta i oczekiwania. Jeśli ktoś ma inne oczekiwania niż oni to popadają w jakiś amok, hejt, "jak to moje nie najlepsze na świecie dla wszystkich??? Ci którzy uważają że moje nie najlepsze to głupcy!!" itd... Jakież to polskie...
Myślę że zakończę ten wątek bo odbiegł od tematu, jeśli ktoś chce wmówić wszystkim tym którzy wybrali turbo że są idiotami to trudno ich problem...
-
1.2 lepsze od hybrydy? Dobry jesteś :wallbash:
i jeszcze za te same pieniądze :song:
-
Dla mnie właśnie to jest nie do zaakceptowania że nie mogę sobie docisnąć gazu kiedy chcę bo inaczej będzie wyło tylko muszę to robić "odpowiednią techniką jazdy" na 80 letniego dziadka:)
Taaak 1,2 ma takiego kopa że na trójce możesz ciągnąć od 1000 do 5000 obrotów <taniec> i oczywiści nie będzie wycia <kucharz>
Ludzie zrozumcie że to nie skrzynia wyje tylko silnik :wallbash: ale może w 1.2 silnika nie ma :hug:
A jeśli jest i chcesz go efektywnie wykorzystać to też musi wyć tyle że bardziej jak sokowirówka.
Dokładnie. Przed kupnem Corolli CVT naczytałem się, że największą wadą jest wyjąca skrzynia. Pojechałem na jazdę próbną. Rozgrzałem go i przy 50km/h wcisnąłem gaz do oporu. Obroty wskoczyły na około 6k rpm i auto ruszyło do przodu. Przy stałych obrotach dotarłem do 150km/h. Oczywiście zrobiło się głośno ale niczym się to nie różniło od moich poprzednich aut, gdy wrzucałem dwójkę a potem trójkę i ciągnąłem do oporu... Hałas ten sam, bo to ze skrzynią nie ma nic wspólnego... :) Kto chce ciszy po prostu przyspiesza z tą skrzynią wolno i nie ma żadnego hałasu...
-
Cóż za hipokryzja! Parę postów wyżej udowadniałeś, że hybryda nadaje się tylko dla 80 letnich dziadków, po czym stwierdzasz że:
Straszne niektórzy ludzie mają kompleksy, nie są w stanie zrozumieć że różne są gusta i oczekiwania. Jeśli ktoś ma inne oczekiwania niż oni to popadają w jakiś amok, hejt, "jak to moje nie najlepsze na świecie dla wszystkich??? Ci którzy uważają że moje nie najlepsze to głupcy!!" itd... Jakież to polskie...
Jak dla mnie to sam masz kompleksy, że o innych epitetach, które sam napisałeś nie wspomnę.
Kupiłeś 1.2 i skoro ci to pasuje to dobrze, twoja kasa, twój wybór, twoja sprawa, ale nie próbuj udowadniać że hybryda to dla dziadków się nadaje, tylko dlatego, że wg ciebie wyje.
-
Cóż za hipokryzja! Parę postów wyżej udowadniałeś, że hybryda nadaje się tylko dla 80 letnich dziadków,
Nie manipuluj napisałem wyraźnie cytuję :
"ale po jeździe próbnej stwierdziłem ze hybrydę to sobie mooooże kupię jak bede miał 80 lat nie wcześniej:) kto co lubi..."
Więc jak widać mówiłem wyłącznie o sobie a nie, że nadaje się tylko dla 80 letnich dziadków jak bezpodstawnie zarzucasz. Nie ładnie tak kłamać...
-
Co nie zmienia faktu, że próbujesz udowodnić wyższość swojego wyboru...
-
Raczej nie co najwyżej opisałem powody mojego takiego a nie innego wyboru bo wyraźnie wyżej napisałem że gdyby nie żona to ja bym wybrał to w 177 koniach: https://autokult.pl/30856,hyundai-kona-w-nowym-hangarze-646-radosc-z-prostych-rzeczy
-
No już dobrze, bo robi się off ;)
Ja wybrałem c-hr jako alternatywę dla priusa w podobnych pieniądzach, który mi się niestety nie podoba, więc nawet nie brałem pod uwagę innych wersji napędu, tym bardziej, że automatyczna skrzynia była dla mnie priorytetem, a żeby już zupełnie nie żałować niczego to wziąłem full opcje i absolutnie nie żałuję wyboru. Jedyne czego mi brakuje to wersji plugin, bo mógłbym wtedy na co dzień jeździć na samym prądzie no i trochę więcej koni - po przesiadce z beemki trochę brakuje, ale to tylko przy wyższych prędkościach, no ale niestety póki co nie ma takich możliwości.
-
Trzeba nauczyć się obsługiwać skrzynię biegów w tym aucie odpowiednią techniką jazdy i nic nie wyje.
Prosty trik na opanowanie techniki jazdy bez wycia podczas dynamicznego prowadzenia C-HR :)
https://youtu.be/O_Q5A4vbkpc (https://youtu.be/O_Q5A4vbkpc)
-
Wracając do wątku.
Polacy w 2017 roku wybrali;
1,8 - 4136 szt, 1,2T - 1944 szt.
-
Wszyscy mają rację, Toyota doskonale wie że ludzi wkurzają dźwięki i odczucia podczas przyśpieszenia, dlatego przy każdym lifcie i nowej generacji napędu hybrydowego chwali się że jest lepiej ;)
Najnowszy napęd hybrydowy (ten z silnikiem 2.0l 144KM) ma sprawić że będzie już dobrze - komfortowo ;)
(https://image.ibb.co/exA6tH/gars.png)
-
Dla mnie dźwięk przyspieszania turbo benzyniaka jest naprawdę ok a hybrydy nieakceptowalny i określam go wyciem. Pewnie właściciele hybryd ten dźwięk zakaakceptowali lub sie przywyczaili lub poprostu nie pozwalają sobie na dynamiczne wciśnięcie gazu. Co sie komu podoba ale Jedno jest jednak pewne te dźwięki są całkowicie różne.
Jeśli chodzi o "dźwięk" przyspieszenia to masz pozorną rację! Pozorną dlatego że faktycznie zjawisko takie zachodzi podczas przyspieszania autem z manualną skrzynią lub ze zwykłym automatem :song:
Po prosty wygląda to tak że wbijasz 1 bieg i pedał gazu w podłogę silnik przy pewnych obrotach niestety ale zaczyna wyć zmuszając Cię do zmiany bieg, w zwykłym automacie robi to za Ciebie elektronika :good:
W skrzyni CVT takiej jaka jest w hybrydach Toyoty zjawisko "dźwięku" przyspieszenia nie ma! Tam czujesz przyspieszenie a nie słyszysz :hug:
A więc w tym całym temacie chodzi o dźwięk a nie przyspieszenie i tu znowu się z Tobą zgodzę! Co kto lubi.
Ja zdecydowanie wolę przyspieszenie hybrydy! Czyli harmonijne rozwijanie szybkości od zera do max! bez szarpnięć zgrzytów i haczeń manuala <taniec>
-
Ja mam 1.2 w automacie.Tak chciałam.
Jeśli spokojnie przyspieszam nic nie wyje, odbywa sie wszystko płynnie.
Natomiast w momencie mocniejszego depnięcia pojawia się owo"wycie" chociaż to nie hybryda.
Powiem ,ze na początku mnie to irytowało, ale teraz już przywykłam i wręcz mi się podoba :grin:
-
Witam szanowne grono , to mój pierwszy wpis , moją niebieską bestię odpieram jutro więc nie wiele jeszcze wiem o C-HR , ale w temacie skrzyni CVT trochę doświadczyłem bo jeżdże nissanem murano własnie z taką skrzynią , on co prawda jest troszkę technologicznie do tyłu za skrzyną C-HR ale zasada ziałania się nie zmieniła .
Moja rada to jest bardzo dobra skrzynia ale trzeba nauczyć się nią jeździć , nic nie wyje przy przyspieszaniu jak zastosujecie jeden prosty trik a mianowicie przy przyspieszaniu jak chcecie aby skrzynia "wirtualnie zmieniła bieg" odpuście leciutko gaz tj. robicie ostre przyspieszanie i nie chcecie czekać aż komputer zmieni za was bieg na końcu skali to lekko puszczacie gaz minimalnie wtedy skrzynia zmieni bieg i obroty nie będą rosnąc jak w tramwaju :cheesy:
-
Tylko że E-CVT w c-hr nie ma tzw wirtualnych biegów, ale faktycznie wystarczy lekko odpuścić gaz aby nie było żadnego wycia.
-
murano też nie ma biegów zasada działania jest taka sama skrzyni CVT dlatego napisałem wirtualne, łańcuch-pasek przesuwający się po kołach skrzyni CVT ma zawsze gdzieś początek i koniec, zasadadniczo jest tam nieskończona ilość przełożeń, ale zakłada się jakieś przedziały przełożeń i nazywa się to wirtualnymi biegami .
-
Chodziło mi o to, że niektóre skrzynie bezstopniowe mają tzw wirtualne biegi, ale ta skrzynia w c-hr nie.
-
Chodziło mi o to, że niektóre skrzynie bezstopniowe mają tzw wirtualne biegi, ale ta skrzynia w c-hr nie.
Np. CVT w Hondzie Civic:
Pozytywnie zaskakuje również zmodernizowana bezstopniowa skrzynia CVT, która umożliwia płynne przyspieszenie bez męczącego wycia silnika. Jej oprogramowanie symuluje siedem wirtualnych biegów, które można zmieniać za pomocą łopatek przy kierownicy.
Ale ona jest łączona z silnikiem o mocy 182KM, gdyby dać całą moc na taką skrzynię to może by się rozleciała, a tak można ją delikatnie muskać tymi wirtualnymi biegami :)
W Akademii Jazdy Toyoty było również szkolenia eko jazdy hybrydą. Zostało tam wyjaśnione skąd konieczność odpuszczenia na chwilę pedału gazu i ponownego jego wciśnięcie aby wymusić włączenie przejścia na tryb EV. Okazuje się że ten trick pochodzi ze starych automatów w których w ten sam sposób informowało się skrzynię aby zmniejszyła obroty bo już zakończyliśmy przyśpieszanie - osiągnęliśmy prędkość docelową i teraz chcemy już normalnie jechać. Ten sam mechanizm jest aktualnie w eCVT, gdy zakończymy przyśpieszanie warto poinformować o tym skrzynię to zmniejszą się obroty i przestanie wyć.
-
Chodziło mi o to, że niektóre skrzynie bezstopniowe mają tzw wirtualne biegi, ale ta skrzynia w c-hr nie.
a co kryje się pod trybem M skrzyni E-CVT
-
Chodziło mi o to, że niektóre skrzynie bezstopniowe mają tzw wirtualne biegi, ale ta skrzynia w c-hr nie.
a co kryje się pod trybem M skrzyni E-CVT
Masz rację, wirtualne biegi :)
Wszystkie CHR maja tryb M?
(https://www.autocar.co.uk/sites/autocar.co.uk/files/styles/gallery_slide/public/toyota-c-hr-automatic-gearbox.jpg?itok=zyhibKjb)
-
a co kryje się pod trybem M skrzyni E-CVT
Wszystkie CHR maja tryb M?
M to tryb manualny - on jest w zwykłych CVT. Brandzlujesz wtedy w przód i w tył dźwignią zmiany biegów
-
M to tryb manualny - on jest w zwykłych CVT. Brandzlujesz wtedy w przód i w tył dźwignią zmiany biegów
Tu masz rację ale z tym brandzlowaniem to niekoniecznie bo są jeszcze łopatki przy kierownicy.
Ja mam 1.2 w automacie.Tak chciałam.
Jeśli spokojnie przyspieszam nic nie wyje, odbywa sie wszystko płynnie.
Natomiast w momencie mocniejszego depnięcia pojawia się owo"wycie" chociaż to nie hybryda.
Powiem ,ze na początku mnie to irytowało, ale teraz już przywykłam i wręcz mi się podoba :grin:
No właśnie! Automatem CVT trzeba nauczyć się jeździć i wtedy może się spodobać! :hug:
Pewnie już za nic nie wrócisz do manuala. :good:
-
ale z tym brandzlowaniem to niekoniecznie bo są jeszcze łopatki przy kierownicy.
może w innych autach toyoty - w mojej corolli nie ma. ja muszę pykać w przód i tył wajchą :grin:
-
No właśnie! Automatem CVT trzeba nauczyć się jeździć i wtedy może się spodobać!
Pewnie już za nic nie wrócisz do manuala.
Choćby mnie kroili i przypalali- NIGDY :-P :-P :-P
-
No właśnie! Automatem CVT trzeba nauczyć się jeździć i wtedy może się spodobać!
Pewnie już za nic nie wrócisz do manuala.
Choćby mnie kroili i przypalali- NIGDY :-P :-P :-P
Różnie z tym bywa, zależy co kto lubi - jak po iluś tam latach jazdy "manualem" już do niego nie wrócę - za dużo wad za mało zalet. Ale są tacy dla których skrzynia manualna jest lepsza.