Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: ojciecmajster w 21 Kwietnia 2018, 21:30:30

Tytuł: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 21 Kwietnia 2018, 21:30:30
Założyłem nowy wątek dla tego tematu, co by łatwiej było go odszukać na forum. A temat będzie naprawdę interesujący. Nie wiem jeszcze jak skończy się moja historia i co Toyota zaproponuje.
Na początku kwietnia zaczepił mnie starszy Pan. Chciał porozmawiać o mojej Corolli i dowiedzieć się, jak się auto sprawuje i takie tam. Oglądając razem silnik zobaczyłem, że koło pasowe na wale korbowym nie pracuje równo, lecz biło na boki. Zrobiłem filmy, wysłałem temat do ASO i następnego dnia pojechałem na weryfikację. Wygląda to tak.
https://youtu.be/2gKttH0trH4
https://youtu.be/-EXdruwJnVQ
https://youtu.be/tvwcDJoz3YQ

Jeśli przypatrzymy się dokładniej, widać że na kole od pompy wody również występuje lekkie bicie (1 film).
5 kwietnia w ASO Jelenia Góra wymieniliśmy koło pasowe, pasek klinowy oraz śrubę mocującą koło. Niestety nie dało to żadnej poprawy.
Domniemam, iż taki stan rzeczy jest od nowości. Potwierdza to fakt, iż na kole pasowym na tłumiku drgań pojawiły się spękania gumy, co świadczyło o ciężkich warunkach pracy dla tego koła, spowodowane ciągłymi drganiami czopu wału korbowego. Takie zmiany nie pojawiają się z dnia na dzień, ani nie są efektem normalnego zwykłego zużycia pojazdu (obecnie auto ma 8 tys przebiegu i nieco ponad rok).
Po wymianie została sporządzona notatka techniczna i wysłana do centrali. 10 kwietnia oddałem auto do ASO w Wałbrzychu, którzy dalej zajmują się tą sprawą. Na dzień dzisiejszy wiem tylko tyle, iż został pomierzony tylko czop wału, na którym obraca się koło pasowe, a wyniki zostały wysłane do centrali i fabryki, gdzie zostaną porównane ze wzorcowym silnikiem. Czekamy na przyjazd inżynierów z Wielkiej Brytanii, którzy w systemie go and see mają podjąć dalszą decyzję. Podobno to jedyny taki przypadek, który został im zgłoszony. Ktoś dał tutaj ciała, gdyż auto z taką wadą nie powinno opuścić bram fabryki. Wśród moich znajomych widać już efekt pokpiwania, podśmiewania z marki Toyota. Co jak co ale Lider Niezawodności do czegoś zobowiązuje, a wypuszczanie takiego bubla z fabryki (mimo, że to jedyny taki przypadek) może mocno odbić się na reputacji Toyoty. Wierzę jednak, że mimo takiej sytuacji Toyota wyjdzie z tego z twarzą i zaproponuje rozwiązanie z korzyścią dla klienta. Jeśli tylko dostanę jakieś wieści, na bierząco będę informować.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 23 Kwietnia 2018, 16:36:17
Z niecierpliwością czekamy na orzeczenie Toyoty w sprawie Twojego kółka pasowego. 

Ja osobiście tak jak pisałem wcześniej stawiałbym na wadliwe wykonanie jakiejś całej serii tych kółek a nie że wał ma wadliwy czop itp.  Produkcja wału zapewne poddana jest rygorystycznym normom technicznym i w pełni zautomatyzowana to jakoś nie chce się wierzyć aby zrobili jakąś wadliwą serię.

Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Kwietnia 2018, 17:06:04
Z niecierpliwością czekamy na orzeczenie Toyoty w sprawie Twojego kółka pasowego. 

Ja osobiście tak jak pisałem wcześniej stawiałbym na wadliwe wykonanie jakiejś całej serii tych kółek a nie że wał ma wadliwy czop itp.  Produkcja wału zapewne poddana jest rygorystycznym normom technicznym i w pełni zautomatyzowana to jakoś nie chce się wierzyć aby zrobili jakąś wadliwą serię.

Obyś miał rację, chociaż to musiałby być niesamowity zbieg okoliczności, aby dwa takie koła biły w podobny sposób. Patrząc jednak na zaangażowanie fabryki oraz Toyota Motor UK, sądzę że to będzie grubszy temat. Nie ściągano by raczej inżynierów z UK, aby zobaczyć wadliwe koło pasowe. Mija już 2 tygodnie, a Toyota dalej nie wie co z tym fantem zrobić.
Nasuwa mi się jeszcze pytanie: czy serwis nie powinien tego zauważyć już na pierwszym przeglądzie?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Kwietnia 2018, 20:30:18
Przed chwilą dostałem telefon z ASO. Nowy silnik jedzie już do Polski. Stary pójdzie na testy. W przyszłym tygodniu odzyskam Corolle. Ciekaw jestem czy gwarancja mechaniczna na silnik będzie liczyć się od nowa.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 23 Kwietnia 2018, 20:58:17
W sumie dobra wiadomość - będziesz mieć nowy silnik.

Tylko dalej nie wiemy co w tym silniku masz nie tak ? i czy kiedyś się dowiemy no ? 

Tak dla pewności w tym nowym silniku też to koło pasowe dobrze obejrzyj.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Kwietnia 2018, 21:06:10
To będzie chyba pierwsza rzecz, która zrobię. Niestety znowu czeka mnie okres docierania :( Mój stary silnik już się ułożył i na trasie Jelenia Góra - Łomża spalił 5,2l/100km. Ciekawe czy silnik przyjdzie z fabrycznym olejem, czy będą go zalewać w serwisie. Poza tym płyn do chłodnicy i czynnik chłodzący też powinni wymienić na nowy. Sam jestem ciekawy, co z tym wałem było nie tak. Ale pewnie już się tego nigdy nie dowiemy.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 23 Kwietnia 2018, 21:15:56
Płyny zapewne dostaniesz nowe  no i zaleją go olejem. No spalanie to masz malutkie  :-)

W sumie zadziałali szybko bo wymieniają silnik na nowy ale też trochę  zamietli pod dywan bo nie wiadomo  jaka część zawiniła i ile takich wadliwych silników może jeździć  i w ten sposób na razie afery nie będzie.

Kurde jak tu zmusić np. mój serwis aby te koła dokładnie sprawdzali ( to moje sprawdzenie w serwisie przez kierownika na oko to sobie można przy piwie sprawdzać dla zabawy) a serwis powinien to zrobić profesjonalnie w oparciu o określone procedury pomiarowe, a nie na odczepnego.



Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Kwietnia 2018, 22:07:58
U mnie za pierwszym razem podstawili obok Aurisa z tym samym silnikiem i sam kierownik serwisu stwierdził, że w Aurisie wygląda to zdecydowanie lepiej. Nie mniej jednak bicie było widać gołym okiem, więc pomiary u mnie to tylko formalność. Z góry patrząc na to koło, wyraźnie było widać jak lata na boki. Parę dni temu pytałem o to mechanika. Stwierdził, że jak nie ma wycieków, trzeba lekko sfrezować czop wału i było by git. Całe szczęście, że TMPL nie chciało się bawić w takie rzeźbienie.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 24 Kwietnia 2018, 08:48:52
ale też trochę  zamietli pod dywan bo nie wiadomo  jaka część zawiniła i ile takich wadliwych silników może jeździć  i w ten sposób na razie afery nie będzie.
niekoniecznie - sprawdzą dokładnie wadliwy silnik i mogą dać wytyczne do biuletynu serwisowego, aby przy standardowych przeglądach ASO sprawdzało jak pracują te krążki
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 24 Kwietnia 2018, 08:57:20
Jedna osoba napisała mi, że warto być pierwszym w takich awariach. W 99% przypadkach zostaje wymieniony wadliwy komponent (w tym przypadku silnik) na nowy. Jeśli poznają przyczynę na badaniach, będą prawdopodobnie szukać jakiegoś korzystnego dla siebie rozwiązania. Możliwe iż frezowanie czopu wału da wymierny efekt. Mogę się założyć, że po tej akcji pójdą wytyczne z centrali, aby sprawdzać koła pasowe podczas każdego przeglądu.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: pireus w 24 Kwietnia 2018, 09:51:33
w ten sposób na razie afery nie będzie.
Chyba trochę przesadzsz, żeby jeden wadliwy silnik produkowany od lat w milionach sztuk mógł wywołać jakąś aferę. Nie istnieje 100%produkcja bez wad, podobnie jak nie ma ludzi nieomylnych.
Mogę się założyć, że po tej akcji pójdą wytyczne z centrali, aby sprawdzać koła pasowe podczas każdego przeglądu.
A ja mogę się założyć, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Miałeś pecha i tyle. Wielka mi akcja, wymiana jednego silnika. Jak już pisałem miałem z tym do czynienia w Subaru i w C1 mojego kolegi.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 25 Kwietnia 2018, 14:55:51
Jeśli ktoś nie jest pewny czy ma bicie na kole, czy też nie, niech spróbuje włożyć rękę blisko podłużnicy i lekko przytykając palec do bocznej ścianki koła można poczuć, czy koło bije czy też nie. Mi udało się wsadzić tam nawet telefon, więc miejsca jest sporo. Test oczywiście na własne ryzyko.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 25 Kwietnia 2018, 21:22:04
Moze w wolnej chwili mógłbyś nagrać filmik gdzie - mówiąc wprost, te rękę włożyć aby wyczuć ewentualne bicie?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 25 Kwietnia 2018, 22:58:00
Moze w wolnej chwili mógłbyś nagrać filmik gdzie - mówiąc wprost, te rękę włożyć aby wyczuć ewentualne bicie?

Raczej nie proponowałbym wkładania tam rąk na pracującym silniku.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 26 Kwietnia 2018, 08:21:38
Oczywiście, że jest ryzyko. Jednak przy odrobinie ostrożności można spokojnie to zbadać. Chodzi o to, aby dotknąć lekko palcem boku koła, a nie wpychać łapę między rolkę a pasek. Takie coś najlepiej zrobić gołą rąką z podwiniętym rękawem i w obecności innej osoby. Chociaż tak naprawdę, bicie tego koła było u mnie widać gołym okiem, więc jeśli ktoś nie widzi tego, znaczy że jest dobrze.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 08 Maja 2018, 17:34:42
W poniedziałek 07.05.2018 dotarł nowy silnik do serwisu.
IMG_20180507_145141.jpg (https://zapodaj.net/b69595320b328.jpg.html)
IMG_20180507_145150.jpg (https://zapodaj.net/f042f855307d9.jpg.html)
IMG_20180507_145200.jpg (https://zapodaj.net/a179cb8a17734.jpg.html)

Demontaż i montaż silnika był wykonywany od dołu.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 08 Maja 2018, 19:37:36
Ciekawe jak w tym nowym silniku koło pasowe ( widzę, że już zamontowane) - czy będzie już w 100% tak jak ma być czyli bez żadnego bicia.

Tym sposobem będziesz miał znowu nowy samochód bo silnik to podstawa :)


To masz go już zamontowanego ?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 08 Maja 2018, 23:20:03
Jest w trakcie. Może w czwartek uda się odebrać auto. Jeśli nadal bądźcie bicie, będziemy dalej reklamować.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 11 Maja 2018, 08:35:23
Wczoraj odebrałem auto. Nowe koło pracuje o niebo lepiej niż stare, chociaż jak nagrałem film w zwolnionym tempie to też ma takie lekkie bicie na bok. Ale to nic w porównaniu z tamtym, że gołym okiem było to widać. Dodatkowo olej, płyn chłodniczy, klimatyzacji, ustawiona zbieżność, nowe świece, uszczelki + dotankowali paliwa za ok. 50 PLN (bo auto oddałem na rezerwie). Mam wrażenie, że silnik chodzi zdecydowanie ciszej od starego. Niestety z tego co mi powiedzieli, gwarancja mechaniczna na silnik nie biegnie od nowa, chociaż art. 581 kodeksu cywilnego  mówi co innego (wysłałem więc zapytanie do TMPL). Przeglądy mechaniczne będą robione według starego planu i wypada mi na listopad (sądziłęm, że po wymianie będzie to rok od oddania auta, czyli maj 2019).
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 11 Maja 2018, 08:58:02
Gratulacje nowego silnika :)

Wrzuć z ciekawości filmik z kołem w tym nowym silniku to przyjmiemy, że ten jest wzorcowy i łatwiej nam będzie porównać jak wielkie odstępstwa są w naszych.

No co do gwarancji i przeglądu to musisz dokładnie dopytać. Zwłaszcza szkoda by było gwarancji na nowy silnik bo było by to kolejne 3 lata :)
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 11 Maja 2018, 18:33:11
Nagralam u siebie jeszcze raz filmik z praca koła pasowego. Czy mógłbyś zerknąć? Ja nie dostrzegam nic niepokojącego. https://youtu.be/xyG4whFJtKY
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 11 Maja 2018, 20:02:34
Wygląda, że wszystko jest w porządku. Jakie obroty masz na biegu jałowym, bo wydaje mi się, że są szybsze niż u mnie.
Poza tym tak naprawdę wszystko dopiero wychodzi na jaw, gdy nagrywamy film w zwolnionym tempie. U mnie po wymianie silnika na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało ok, jednak po nagraniu filmu moim magicznym telefonem znowu zaobserwowałem lekkie bicie na tym kole. Albo mam niesamowitego pecha albo ciąży na mnie klątwa. Aby potwierdzić moje nagrania, czekałem dzisiaj w garażu przez 3 godziny z nadzieją że przyjedzie sąsiad ze swoją Corollą. Nagrałem tym samym telefonem film w zwolnionym tempie. Wyniki oceńcie sami:

Moje koło:
https://www.youtube.com/watch?v=CfXD0JfXaoo
https://www.youtube.com/watch?v=F9T-WrY3A40
https://www.youtube.com/watch?v=plZl51I_D4s

Koło sąsiada:
https://www.youtube.com/watch?v=G8V04wPbC1Y
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 11 Maja 2018, 20:22:37
Albo mam niesamowitego pecha albo ciąży na mnie klątwa.
a może w wyniku tej całej sytuacji jesteś już przewrażliwiony i podświadomie w swoim samochodzie widzisz bicie koła ?
Nie jestem fizykiem i może w sposób naukowy tego nie wyjaśnię, ale naciąg paska powoduje, że na te koła działają duże siły (odśrodkowe) i stąd lekkie bicia ? W zasadzie na każdym filmiku, które były tu wrzucone, takie delikatne bicie było. W mojej E12 też , a przejechałem 175 tys. i silnik działał jak zegarek. Nie przejmowałbym się tym zbytnio. Miałeś pecha, przypadek jeden na milion - jest nowy silnik i tylko się cieszyć, że wszystko dobrze się skończyło.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 11 Maja 2018, 23:45:15
Obroty nagram jutro rano, będzie widać najlepiej od odpalenia silnika do momentu aż trochę opadną.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 12 Maja 2018, 08:18:58
Mam takie jeszcze podejrzenie, że u mnie obroty na biegu jałowym są zbyt niskie i stąd te drgania. Cała ta obudowa od filtra powierza drży na wolnych obrotach. Na oko to tak z 650 obr/min po rozgrzaniu
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: bazi w 12 Maja 2018, 09:57:16
nic nie niskie u mnie też drży obudowa.

Jakie tam koło pasowe jest zwykłe czy elastyczne? pytam pod kątem tego:
https://www.youtube.com/watch?v=EL63sDgmhQY
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 12 Maja 2018, 10:10:42
Obroty po odpaleniu, noc pod chmurką: https://youtu.be/i03dhc4D3yI
I po przejechaniu kilkuset metrów: https://youtu.be/6Zbn9wQHAiA
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 17 Maja 2018, 21:32:16
nic nie niskie u mnie też drży obudowa.

Jakie tam koło pasowe jest zwykłe czy elastyczne? pytam pod kątem tego:
https://www.youtube.com/watch?v=EL63sDgmhQY

U nas są koła z tłumikiem drgań skrętnych.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 17 Maja 2018, 21:37:06
Obroty po odpaleniu, noc pod chmurką: https://youtu.be/i03dhc4D3yI
I po przejechaniu kilkuset metrów: https://youtu.be/6Zbn9wQHAiA

U mnie, gdy silnik osiągnie właściwą temperaturę, obroty spadają do około 600. Wtedy silnik i obudowa filtra powietrza drży i na kole pasowym widać lekkie bicie.
Porównując to z silnikiem odpalonym na zimno, bicie praktycznie nie występuje, a silnik ani drgnie. Nie wiem czy fabryka nie ustaliła zbyt niskich tych obrotów w sterownikach Toyot. Pewnie chcieli tym obniżyć spalanie na testach. Jednak takie drgania nie są zdrowe dla silnika na dłuższą metę. Uważam, że powinno być co najmniej 800.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: tomery w 17 Maja 2018, 21:45:07
Jednak takie drgania nie są zdrowe dla silnika na dłuższą metę. Uważam, że powinno być co najmniej 800.

Zamiast świateł LED do jazdy dziennej używaj mijania.
Wtedy wolne obroty podnoszą się na tyle (okolice 750-760 rpm) że nic nie drży.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 22 Maja 2018, 14:37:32
Bardzo prosiłbym użytkowników Corolli o ponowne sprawdzenie koła pasowego w swoich autkach. Tym razem na całkowicie rozgrzanym silniku, gdzie obroty oscylują w granicy 600. Czy te kółko pracuje Wam idealnie w osi bez najmniejszego bicia, czy może widać delikatne bicie. Najlepiej obserwować miejsce obok tego znacznika 1-0 patrząc na rowki na tym kole. Generalnie serwis twierdzi, że z silnikiem jest wszystko ok, nie mniej jestem już wyczulony na tym punkcie. Sprawdzałem koła pasowe w innych autach (Honda, Opel). Tam nawet na niskich obrotach pracuje idealnie w osi (nawet nie drgnie). Nie nagrywajcie filmów, bo małego bicia i tak nie będzie widać.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 23 Maja 2018, 07:25:06
Muszę go dobrze rozgrzać bo po paru kilometrach to jeszcze mi obroty do 600 nie spadają, a jeżdżę przez ostatnie dni tylko bardzo krótkie odcinki.

Z ciekawości zajrzałem do Opel Corsa żony ale tam niestety kółko i pasek zabudowane - no nie chce mi się obudowy ściągać aby sprawdzić czy jest bicie czy nie a z drugiej strony jak zabudowane to raczej nikt tam nie zagląda i wszyscy myślą, że ok :)
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 23 Maja 2018, 08:56:39
No jednak trafiła mi się dłuższa trasa,  tak że Corollka na pewno się rozgrzała i obroty spadły do tych gdzieś 600 obrotów. Wyposażyłem się w mocną ledową latarkę - maska do góry i do dzieła :)

- patrzyłem  więc  na  ten  znacznik  nad  kołem  pasowym  tak pod kątem aby jego krawędź pokrywała się z  brzegiem
   ( pierwszym zewnętrznym rowkiem koła pasowego) no i można powiedzieć, że bicia na boki chyba nie ma,

- dalej obrałem sobie punkt na tylnej belce za za kołem pasowym i też wydaje mi się, że bicia na obwodzie nie widać,

Taki pozytywny obraz rysuje się jednak tylko wtedy jak patrzy się wybiórczo tylko na na brzeg koła i znacznika ( pasek można przysłonić ręką ) - jednak jak spojrzymy na całość tak, że widzimy ten pasek a jeszcze środkową śrubę to wtedy wydaje mi się, że jakieś małe bicie jest. 


Wnioski:

- wydaje mi się, że ten pasek i śruba robią sporo wizualnego zamieszania, no a ten pasek z pewnością też to koło naciąga  i to w jedna stronę a jest w nim jakiś tłumik drgań to może to daje taki efekt,

- boczna strona tego koła pasowego jest też zwyczajnym odlewem (czyli ma jakąś tolerancję dokładności większą) a jakby była przeszlifowana czy przetoczona to może wizualnie wyglądało by lepiej,

- nie przejmuje się tym biciem i dopiero poproszę aby mi to w serwisie jeszcze raz rzetelnie sprawdzili  na pierwszym przeglądzie czyli gdzieś w lutym 2019 r,

- serwis powinien mieć jakiś przyrząd do mierzenia tego bicia coś prostego mocowanego do bloku silnika i wtedy byłoby po sprawie. Norma mówi, że tolerancja bicia poprzecznego i podłużnego powinna wynosić tyle a tyle to mierzymy i wiemy czy jest w normie czy nie.

Tak sobie przypomniałem, że w moim poprzedni aucie vw tdi to przy wymianie paska widziałem, że to koło pasowe po odpaleniu silnika faktycznie wyglądało tak jakby stało w miejscu zero jakiś drgań czy wizualnych szopek. No ale tak jak wyżej napisałem na razie daje sobie z tym kołem luz i spoko :)




Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: tomekgtg w 23 Maja 2018, 09:32:35
Cześć

U mnie też widać bicie koła pasowego , zgłoszę to na przeglądzie, ale również myślę, że to wynika z zastosowania tłumika drgań w kole pasowym.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Maja 2018, 10:23:10
Cześć

U mnie też widać bicie koła pasowego , zgłoszę to na przeglądzie, ale również myślę, że to wynika z zastosowania tłumika drgań w kole pasowym.

Jaki przebieg auta?

@czp
Moj kolega ma Nową Honde Civic. Patrząc na jego koło nawet na wolnych obrotach wydaje się, jakby wszystko stało w miejscu. Brak jakiegokolwiek minimalnego ruchu na boki. Ciekawe dlaczego w Toyotach tak to pracuje.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: tomekgtg w 23 Maja 2018, 10:29:25
3000
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Maja 2018, 13:03:59
3000

U mnie bije od nowości :) Co prawda zdecydowanie mniej niż poprzednie, ale jednak. Ciekaw jestem czy z czasem to nie będzie się nasilać.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 23 Maja 2018, 15:54:31
Ja mam przejechane 29 000 km, ale tak prawdę mówiąc nie do końca wiem pod jakim kątem sprawdzic to bicie na kole, które widzicie. Od której strony patrzeć i na który element dokładnie?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 23 Maja 2018, 16:56:23
Ja mam przejechane 29 000 km, ale tak prawdę mówiąc nie do końca wiem pod jakim kątem sprawdzic to bicie na kole, które widzicie. Od której strony patrzeć i na który element dokładnie?

Najprościej stanąć z przodu i obserwować miejsce, które oznaczyłem na zdjęciu.
(https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2d765d81edca.png) (https://naforum.zapodaj.net/2d765d81edca.png.html)

Jeśli te rowki na kole pasowym kręcą się w taki sposób, tak jakby koło stało w miejscu - znaczy, że wszystko jest ok. Koło pracuje w osi i nie ma bicia
Jeśli widać, że rowki słabiej lub mocniej falują w lewo i prawo - tzn. jest bicie.
Warunek jest taki, żeby sprawdzić to na rozgrzanym silniku, gdy obroty na biegu jałowym są niskie. Tylko wtedy widać gołym okiem, czy koło bije czy nie. Ja swoje filmy nagrywałem telefonem, który ma opcje nagrywania w zwolnionym tempie. Dlatego te bicie u mnie wyglądało na bardzo duże.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 23 Maja 2018, 18:33:43
Już wiem o co chodzi i sprawdziłam. Na początku (kilkanaście/kilkadziesiąt sekund) byłam pewna, że koło wygląda jakby stało w miejscu. Nieco później wydawało mi się już jakby lekko pracowało lewo/prawo. Ale cóż, to może być złudzenie i zmęczone oko po całym dniu pracy. Później sprawdzę to raz jeszcze.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: medeor w 24 Maja 2018, 08:40:31
Co prawda to Auris - ale silnik ten sam. Przebieg ok. 2200km, bicie widać gołym okiem. Szczerze mówiąc nawet mi do głowy nie przyszło, żeby patrzeć na takie rzeczy w nowym aucie...
Pzdr.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 24 Maja 2018, 09:13:54
Albo te typy tak mają, albo poszła jakaś wadliwa seria tych wałów.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: medeor w 24 Maja 2018, 09:58:00
Dobrze by było, żeby więcej osób uczciwie sprawdziło u siebie - wtedy byśmy mieli jakiś obraz sytuacji.
Zwłaszcza w jakiś nowych rocznikach.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 24 Maja 2018, 10:59:23
Ja kupiłem auto w grudniu 2016 (produkcja z października). Teraz w maju dostałem nowy silnik. Rozpiętość czasowa ponad rok, a jak widać jest podobnie z tym kołem. Póki co 4 osoby stwierdziły bicie na kole.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 24 Maja 2018, 12:48:06
Dzieliłeś się już swoimi wątpliwościami w ASO ? Ciekawe, czy po wymianie silnika, każda twoja uwaga nt bicia koła pasowego nie będzie uznana przez TMP za fobię ?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 24 Maja 2018, 13:02:48
Czy nie uważacie, ze tak po prostu musi być? Mogę temat sprawdzic jeszcze w Auris II Z 2013 roku z tym samym silnikiem oraz w Avensis ostatniej generacji z silnikiem 1.8
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 24 Maja 2018, 14:39:08
Dzieliłeś się już swoimi wątpliwościami w ASO ? Ciekawe, czy po wymianie silnika, każda twoja uwaga nt bicia koła pasowego nie będzie uznana przez TMP za fobię ?

Oczywiście. Swoje wątpliwości od razu zgłosiłem w serwisie. Jednak otrzymałem chyba standardową odpowiedź na odczepkę:

Silnik, który wymieniliśmy w Pana Toyocie, przeszedł szereg testów zanim trafił do nas z UK. Wszelkie parametry silnika mieszczą się  w normach dopuszczalnych przez producenta. Po zamontowaniu silnika, zwróciliśmy szczególną uwagę na pracę koła pasowego i nie zaobserwowaliśmy ponadnormatywnego zachowania się elementów układu napędu osprzętu silnika.
Każdy silnik danego modelu posiada inną charakterystykę pracy, dlatego porównywanie jednego z drugim, może okazać się nie do końca wiarygodne.
Może Pan być przekonany,że nie zamontowalibyśmy wadliwej części do Pana samochodu, według nas wszystkie parametry jak i zakres pracy silnika są prawidłowe.


Na jesień mam serwis i jeszcze raz to zgłoszę
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 24 Maja 2018, 15:13:37
Czy nie uważacie, ze tak po prostu musi być?
taki mi się wydaje, jednakże przypadek ojcamajstra był chyba ponadnormatywny w porównaniu z tym co mamy u siebie. dlatego z uwagą będę obserwował wątek i działania ojca..... , bo oglądanie koła raczej sobie odpuściłem - nie dopuszczam myśli, że Toyota wypuściłaby taką tandetę w większej ilości niż ten jeden co się ojcu... przytrafił
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: medeor w 25 Maja 2018, 03:05:20
Napisze tak - da się zrobić bez bicia, albo z minimalnym ( co widać na załączonych filmach) . Ale prawdopodobnie się nie opłaca. Nie wiem jaki to ma wpływ ( to bicie ) na trwałość całego rozwiązania. Potrzebny jest inżynier "z krwi i kości" z doświadczeniem najlepiej. Rozmawiałem tylko z mechanikiem, który od ponad 10 lat nie pracuje już w zawodzie wiec nie jest "up to date". Trochę się zdziwił,że w nowej Toyocie tak jest ale machnął ręką jak mu to opisałem słownie w czym jest rzecz. Z doświadczenia tylko powiedział mi, że takie bicie występuje na kole pasowym w jego Renault Laguna z 2004r. Wymieniał też to koło drugi raz z tego powodu - żeby zminimalizować bicie. Ale np. ja mogę powiedzieć, że w Fiacie Stilo diesel 120km - jest idealnie. Bo taki mam i sprawdziłem. Auto ma ponad 111km przebiegu i jest od początku "w rodzinie". Rocznik 2006.
Moja subiektywna, prywatna ocena - nie warto już robić tak dobrych , precyzyjnych rzeczy jak kiedyś. Po 3 latach gwarancji się wymieni na koszt właściciela - jeśli będzie taka potrzeba. A może i wytrzyma te 5..7 lat...
Zdziwiony właściciel Toyoty Auris.


Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: kris1610 w 25 Maja 2018, 08:37:52
Sprawdziłem i Ja.
Więc:
1. Silnik rozgrzany do właściwej temperatury
2. Obroty oscylowały na granicy 600obr/min
3. Klimatyzacja wyłączona
4. Światła włączone tylko do jazdy dziennej

Wnioski:
1. Koło pracuje równo w osi
2. Nie widzę "naocznie" jakiegokolwiek bicia

Dodatkowe info:
1. Auto produkcja grudzień 2017r
2. Przebieg 1300km
3. W motoryzacji siedzę ponad 10 lat także na oczy "mi nie padło" :-P
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: kris1610 w 25 Maja 2018, 12:30:37
Przeprowadziłem dodatkowe oględziny na aucie kolegi.
Auris II 2015r 1.6 132KM CVT
- Bicia nie ma na kole pasowym. Pracuje tak samo jak w mojej Corolli <taniec>
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 25 Maja 2018, 16:53:01
Przed chwila sprawdziłam raz jeszcze, w takich samych warunkach jak kolega wyżej. Tym razem mam trochę gorsze odczucia, rowki chyba wyglądają jakby stały w miejscu, ale dostrzegam delikatny ruch z boku. Można naprawdę popaść w fobie :D. Wstawiam filmik, moze ktoś zerknie https://youtu.be/ZD9lpyBwu7Y
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 28 Maja 2018, 08:29:16
Zrobiłem pierwszą trasę po serwisie. Z rodziną pojechaliśmy na mazury. Na trasie zaobserwowalem dziwna rzecz. Od prędkości 40km h słychać w aucie dziwne huczenie, tak jakby od opon. Myślałem że to kwestia źle ustawionej zbieżności jednak na miejscu sprawdziłem to na drogach szutrowych i też to słychać. Hałas ten rezonuje po całej kabinie i ciężko ustalić źródło. Co to może wyć? Łożysko, mechanizm roznicowy, przeguby?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: patkrz w 28 Maja 2018, 09:42:40
Wczoraj sprawdziłam prace koła w Auris II 1.6 Valvematic, 2013 rok, przebieg 66 tysięcy. Obserwacje - pracuje dokładnie tak jak w mojej corolli.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 28 Maja 2018, 10:43:37
Wniosek - Toyota tak ma z tymi kołami pasowymi i tyle - szkoda się nad tym rozwodzić. Auta jeżdżą po ponad 200 i 300 tyś. km i jakoś nie słychać aby się komuś z tego powodu silnik rozleciał -  tak, że spoko  :-)
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 28 Maja 2018, 12:45:30
Zrobiłem pierwszą trasę po serwisie. Z rodziną pojechaliśmy na mazury. Na trasie zaobserwowalem dziwna rzecz. Od prędkości 40km h słychać w aucie dziwne huczenie, tak jakby od opon. Myślałem że to kwestia źle ustawionej zbieżności jednak na miejscu sprawdziłem to na drogach szutrowych i też to słychać. Hałas ten rezonuje po całej kabinie i ciężko ustalić źródło. Co to może wyć? Łożysko, mechanizm roznicowy, przeguby?

Kiedyś w innym aucie miałem takie głośniejsze  buczenie i okazało się, że przyczyną była, źle założona obudowa filtra powietrza. Była źle złożona i miała szparę którą dostawało się lewe powietrze i tak buczało. 

Innym razem głośniejszy dźwięk był spowodowany nieszczelnością tłumika dokładnie siatki łączącej kolektor bo już dokonywała żywota ( trzeba było zamontować nową.

Kiedyś coś mi tak brzęczało i buczało w schowku ale to moja żona zaraz szybko to zlokalizowała .

Miałem kiedyś też przypadek, że po wymianie radia rezonowała i buczała jego metalowa kieszeń, ale to zaraz było wiadomo skąd to dochodzi.

No jeszcze miałem takie zdarzenie, że koło tarło mi o plastikową obudowę nadkola bo się obniżyła a  było to słychać jak w aucie było więcej osób albo jakiś ładunek.

======

No ale u Ciebie w nowym aucie to trudno powiedzieć - trzeba szukać.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 30 Maja 2018, 03:12:50
Byłem na serwisie i stwierdzili ze przyczyną hałasu jest wyząbkowanie przednich opon. Tylko jakim cudem huczą one na szutrach tego już nikt nie był w stanie stwierdzić. Nie stwierdzili natomiast że to wina łożysk czy innych elementów przeniesienia napędu.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 30 Maja 2018, 07:28:03
Heh - wniosek taki, że jak ostatnio wymieniali Ci silnik to przy okazji wyząbkowali Ci opony :) skoro przed wymianą było ok. ( nie pozamieniali Ci czasem kół miejscami ? - to też może być odczuwalne)


Może czasem za bardzo się wsłuchujesz ?  -  Jak odebrałem Toyotkę to pierwsze co słyszałem to szum opon gdzieś tak od 70 km/h i to dosyć znaczny bo ciągle porównywałem do VW Passata, którym wcześniej długo jeździłem a w nim było po prostu ciszej ( no był o wiele lepiej wygłuszony).  Teraz o tym już nie myślę i właściwie nie zwracam na to uwagi i dopiero teraz uświadomiłem sobie, że tego szumu już nie słyszę.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 06 Czerwca 2018, 09:57:04
Jako, że od nowości mam wideorejestrator, znalazłem jakieś stare nagrania z lutego 2017. Jak się wsłuchać to tam również występuje na uuUUu Uu uułuuU. Stawiam więc, że to raczej nie wyząbkowane opony lecz konstrukcja tych opon generuje takie odgłosy.
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: ojciecmajster w 17 Czerwca 2018, 07:36:25
Czy ktoś z obecnych, gdzie stwierdzono bicie udał się z tym tematem do Aso?
Tytuł: Odp: Bicie na kole pasowym w Toyocie Corolli 2016
Wiadomość wysłana przez: czp w 17 Czerwca 2018, 17:36:50
Jak pisałem wcześniej  - po stwierdzeniu, że to koło pasowe coś tam chyba bije, że w każdym razie, że nie jest idealnie pojechałem do ASO a tam organoleptycznie stwierdzili, że wszystko jest w najlepszym porządku.

Dałem sobie na razie z tym spokój bo auto chodzi i nic mu nie dolega. Dopiero w lutym 2019 r. przy pierwszym przeglądzie podejmę ten temat jeszcze raz i poważniej. Może też zmienię ASO z Rybnika na Katowice.

Nie uśmiecha mi się aby mi dla świętego spokoju wymienili koło pasowe z osprzętem a to dalej może nie być ideał, albo wymienili silnik i też jak widać może nie być w 100 % bez żadnego uchybienia.

Daje sobie z tym luzik bo autko chodzi elegancko i nawet go już polubiłem - tak, że spoko.  :-)  :-)  :-)