Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: sandman_3891 w 29 Maja 2018, 17:44:17
-
Witam,
Czy możecie podpowiedzieć, w którym miejscu pod autem znajduje się odpływ skroplin z klimatyzacji?
Od kilku dni zrobiło się dosyć ciepło, klimatyzacja działa bez zarzutu, a pod samochodem niestety śladu wody brak :-(
Z góry dziękuję za info w powyższym temacie.
Pzdr.
Kamil
-
Czy możecie podpowiedzieć, w którym miejscu pod autem znajduje się odpływ skroplin z klimatyzacji?
Nie napisałeś z jakim silnikiem (choć to pewnie bez znaczenia).
U mnie w 1.6 (2016) kapie na prawy przedni wahacz.
-
Nie napisałeś z jakim silnikiem (choć to pewnie bez znaczenia).
U mnie w 1.6 (2016) kapie na prawy przedni wahacz.
Już się poprawiam, to hybryda.
-
powinno byc to 1m27s:
https://www.youtube.com/watch?v=aTtfIsPuK14&feature=youtu.be
nie masz co przeżywać, u mnie też jakoś nie widać żeby coś ciekło, a wszystko działa należycie
-
powinno byc to 1m27s:
https://www.youtube.com/watch?v=aTtfIsPuK14&feature=youtu.be
nie masz co przeżywać, u mnie też jakoś nie widać żeby coś ciekło, a wszystko działa należycie
I wszystko jasne!
Wielkie dzięki za pomoc :-)
-
Cześć.
Pytanie kieruję głównie do użytkowników Aurisów w hybrydzie (tylko i wyłącznie dlatego, że być może uda Wam się utwierdzić mnie w przekonaniu, że nie jestem odosobnionym przypadkiem).
Otóż mam podobny problem jak moi przedmówcy - brak kałuży wody pod samochodem (a w poprzednim aucie miałem taką po przejechaniu 6-10km). I ja bym się tym wcale nie przejmował gdyby nie... no właśnie - smród! Potworny smród z klimy pojawiający się każdego dnia rano i przy każdym odpaleniu samochodu, gdy stoi dłużej niż godzinę. Nie jest to efekt, który trwa w nieskończoność. Jest to uderzenie smrodu zatęchniętej szmaty przez kilkanaście sekund i koniec. Nie piszcie mi o odgrzybianiu itp. Aktualnie nastukane 37tys kilometrów, przy 30tys na przeglądzie zleciłem wykonanie odgrzybiania i czyszczenia klimatyzacji (koszt chyba ok. 150 albo 180PLN ze względu na bardziej zaawansowaną wersję). Problem powrócił już po 3 tysiącach po przeglądzie. Do klimy na pewno coś wpuszczali, bo początkowo było to coś czuć. Jakieś propozycje?
-
Pewnie nie suszysz parownika po jeździe to i smród masz
-
Ja po prostu przestałem wyłączać klime przez cały rok i po dwóch miesiącach efekt ustał. Nie śmierdzi, czynnik (2015 II FL HSD) dalej nie wymaga dobicia jak twierdzą panowie a jest podobno drogi.
-
Kolego z moich obserwacji widać że kałuża pod autem zależy od wilgotności powietrza. Nieraz jest 30 stopni przejadę 50 km i spadną 2 krople, innego dnia jest 25 stopni przejadę 10 km i kałuża jakby ktoś z węża lał. Co do smrodu niestety ten typ tak ma. Przerabiałem wszystko co możliwe raz był spokój na tydzień raz na miesiąc. Teraz śmigam ciągle na klimie i trudno po odpaleniu chwilę śmierdzi potem jest ok.... Na serwisie rozkładają ręce miałem już ozonowaną czyszczony mechanicznie pod ciśnieniem parownik i nadal to samo :shock:
-
Nie no nie może tak być. Poza tym ja pod swoim samochodem nie zaobserwowałem nawet kropelki. Cała ta sytuacja zaczyna mnie już z lekka irytować. W poprzednim aucie klimę miałem włączoną przez cały czas, nie odgrzybiałem jej przez cały okres użytkowania samochodu czyli przez jakieś 70 000km i fiołkami pachniało, nie wyłączałem jej 5km od dotarcia do celu jak tu wszyscy sugerują celem wysuszenia parownika... Coś musi być nie tak. W aktualnym przypadku klima również włączona jest cały czas i np. dziś rano po odpaleniu samochodu nie było takiej tragedii choć było czuć. Drama będzie po 15 jak z pracy wyjdę. Smród jest nie do wytrzymania, odpalam samochód i z automatu otwieram szyby. Ujadę 3-4km i jest ok. Moja tojka już ma ode mnie <zolta>.
-
Czasem może tak być, że nie ma śladu wody, bo u mnie rurka od odpływu jest dokładnie nad wahaczem i na nim się robi kałuża...
Co do zapachu to też miałem problem na początku sezonu klimatyzacyjnego i o dziwo pomogła zwykła dezynfekcja środkiem za 10 PLN Plak Airclim z marketu. Potem jeszcze dodatkowo na serwisie po 45 kkm Toyota swoim czarodziejskim środkiem zrobiła dezynfekcję + filtr węglowy i drugi sezon absolutnie nie narzekam na zapach.
Dodam, że nie stosuję żadnego systemu wcześniejszego wyłączania itd. itp. od kwietnia do września klima non-stop na AUTO, w dużej mierze ze względu na komfort baterii trakcyjnej :)
-
Co do zapachu to też miałem problem na początku sezonu klimatyzacyjnego i o dziwo pomogła zwykła dezynfekcja środkiem za 10 PLN Plak Airclim z marketu. Potem jeszcze dodatkowo na serwisie po 45 kkm Toyota swoim czarodziejskim środkiem zrobiła dezynfekcję + filtr węglowy i drugi sezon absolutnie nie narzekam na zapach.
Ja przy 30 tysiącach dezynfekowałem w ASO. Mają tam dwie opcje - 80 i 150 (bodajże) złotych. Wersja droższa zawierała jakieś dodatkowe badziewie które suma summarum przestało działać po tygodniu no i węglówkę.
W związku z tym później sam dezynfekowałem Bizolem C30 + granat zapachowy od K2 + nowy filtr węglowy. Spokój na 2-3tyg. Teraz to wali tak, że mam wrażenie jakbym w środku miał akwarium ze starą i zieloną wodą...
Dodam, że nie stosuję żadnego systemu wcześniejszego wyłączania itd. itp. od kwietnia do września klima non-stop na AUTO, w dużej mierze ze względu na komfort baterii trakcyjnej :)
Ja mam dokładnie tak samo. Od kwietnia klima jest na auto, ustawiane 21-22 stopnie, nawiew albo na soft albo na medium. Pierwsze smrody pokazały się przy 12ooo km.
-
Cześć, udało się pozbyć smrodu? mam ten sam problem, auto garażowane, po serwisie w toyocie (czyszczeniu parownika + ozonowanie) smród wrócił, dlatego zaczynam zastanawiać sie nad sprzedaza tego szmelcu...
-
czyszczenie parownika tzn. co zrobili?
-
czyscisz fizycznie piana od strony schowka albo przez rure od skoplin
-
Polecam umyć go pod ciśnieniem a nie nakładać piany z wierzchu, do której po skropleniu klei sie jeszcze syf
-
Mycie pod ciśnieniem to grubsza robota, bo podobno trzeba polowe deski rozebrać, także jeśli pianka nie da rady to wystawiam to trefne auto na sprzedaż, bo żartem jest fakt, że w 20 letniej hondzie nie miałem takie problemu jak w toyocie i widzę że to powszedni problem z tymi autami
-
Ja z tym problemem sobie w prosty sposób poradziłem. Nigdy nie wyłączam klimy, nawet zimą i dzięki temu smrodu brak. W pierwszym roku posiadania auta wyłączyłem klimę na okres zimowy i wiosną po jej włączeniu smród się pojawił ale po tygodniu, może dwóch zniknął sam z siebie bez żadnej chemii i już nie powrócił a było to 7 czy 8 lat temu.
-
Witam, również jeżdżę na na włączonej klimatyzacji przez cały rok i żadnego smrodu nie czuję. Pozdrawiam.
-
ja również nie wyłączam klimy, moje auto garażowane jest w garażu podziemnym (czytałem na reddicie, że to moze byc przyczyną, ponieważ w hali podziemnej nie ma tam wystarczającej wentylacji, a układy w toyotach nie maja systemu osuszania lub parowniki sa tak bardzo zabudowane, ze nie schna, wtedy na mokrym parowniku pojawi się pleśń i grzyb ¯\_(ツ)_/¯ ) , a wy Panowie gdzie zostawiacie samochody?
-
Witam, mój trzymam w garażu murowanym.
-
Pod chmurką.
-
no wiec pozostaje mi jedynie albo wynajac komus miejsce w garazu i parkowac na zewnatrz, albo kupic forda czy innego pasata (auta sasiadow), w ktorych tego problemu nie ma^^
-
no wiec pozostaje mi jedynie albo wynajac komus miejsce w garazu i parkowac na zewnatrz, albo kupic forda czy innego pasata (auta sasiadow), w ktorych tego problemu nie ma^^
Muszę Cię zmartwić :-) problem śmierdzącej klimy nie jest z podziałem na marki natomiast musisz uważać bo jak źle trafisz to dana Moto opcja przejedzie Cię kosztami dostępu do parownika, ustawów nawiewu albo innych dobrodziejstw wentylacji.
-
Witam, również jeżdżę na na włączonej klimatyzacji przez cały rok i żadnego smrodu nie czuję. Pozdrawiam.
To zróbcie test czy przy wyłączeniu śmierdzi i wtedy będzie wiadomo co i jak...
Nigdy nie śmierdzi przy włączonej, ale to nie oznacza, że nie ma na niej syfu/grzybów, którymi i tak oddychacie. Jeżdżenie na włączonej cały czas, żeby nie czuć syfu to pudrowanie trupa.
-
no wiec pozostaje mi jedynie albo wynajac komus miejsce w garazu i parkowac na zewnatrz, albo kupic forda czy innego pasata (auta sasiadow), w ktorych tego problemu nie ma^^
Muszę Cię zmartwić :-) problem śmierdzącej klimy nie jest z podziałem na marki natomiast musisz uważać bo jak źle trafisz to dana Moto opcja przejedzie Cię kosztami dostępu do parownika, ustawów nawiewu albo innych dobrodziejstw wentylacji.
dlatego podałem dla przykładu swoja 20 letnia honde oraz samochody sasiadów (passat 2020r, focus 2016r) , w przpadku których jestem pewien, ze przy wlaczonej cały czas klimatyzacji probemu ze smrodem nie ma^^ dodatkowo to toyota ma dedykowane preparaty do czyszczenia parownika pianka (niestety w eu niedostepny (: https://www.amazon.com/Genuine-Toyota-Parts-Refresher-00289-ACRKT/dp/B088PRFW2V?crid=YQV8RSCM0PY0&keywords=00289-ACRKT&qid=1691922776&sprefix=00289-acrkt,aps,208&sr=8-1&linkCode=sl1&tag=chloekuotaco-20&linkId=f164ba092965942a236b5d6d95f527ad&language=en_US&ref_=as_li_ss_tl) i intrukcje na yt na oficjanych profilch jak to robic, a nie audi czy inne renault ^^ dlatego mam podstawy twierdzic, ze jest to ukryty defekt toyot, polecam poczytac watki na reddit i formach us cad
-
Dziennie wyłączam klimę kilka/kilkanaście razy stojąc w miejscu i po jej włączeniu nie ma żadnego smrodu.
-
Dziennie wyłączam klimę kilka/kilkanaście razy stojąc w miejscu i po jej włączeniu nie ma żadnego smrodu.
Ja nigdy nie korzystam z klimy :-) z wyjątkiem uruchomienia dla zdrowotności kompresora i...nic nie śmierdzi od 20lat :-)
-
Mycie pod ciśnieniem to grubsza robota, bo podobno trzeba polowe deski rozebrać, także jeśli pianka nie da rady to wystawiam to trefne auto na sprzedaż, bo żartem jest fakt, że w 20 letniej hondzie nie miałem takie problemu jak w toyocie i widzę że to powszedni problem z tymi autami
Wczoraj opisałem w dziale "Co dzisiaj zrobiłem..." jak się dostać bezpośrednio do parownika, już od Twojej inwencji zależy jak i czym spryskasz parownik, może ktoś wie co dokładnie stosuje ASO, mówili mi to kiedyś, ale zapomniałem, to podobno naprawdę dobry środek dostępny w płynie, więc potrzebuje jeszcze spryskiwacza. Jeśli chcesz fizycznie dotknąć/wymienić parownik to trzeba CAŁĄ deskę rozebrać, nie tylko połowę. Na pierwszy rzut oka to przeraża, próbowałem tego w Corolli E12 i szczerze mówiąc jak zobaczyłem co jest pod deską to się przeraziłem i poskładałem to z powrotem ;)
-
Akurat w Aurisie II wyjąć deskę i konsole jest bajecznie proste bo górna deska dosłownie 5 minut i wyjęta
-
spoko opcja Dibua, zapewne ją sprawdze w najblizszym czasie, chodz na razie po wladowaniu 2 opakowan pianki tojotoskiej do ac przez rurke od skroplin i jednej puchy layosa w wentylacje, smrod zniknal, ale niestety rygorystycznie pilnuje wylaczania klimy przed parkowaniem w garazu, zeby troche osuszyc parownik... ale to jest tak irytujace, ze kiedys przejdzie ten dzien, ze wystawie ten bubel na olx i kupie grata pasata albo innego merca i bedzie po problemie xP
w zeszłym roku ściągalem wentylator zeby umyc dziada, troche roboty i gimnastyki z tym było, Twoj sposob wydaje sie wygodniejszy, takze dzieki^