Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: sandman_3891 w 04 Czerwca 2018, 09:09:09
-
Witam,
Po umyciu samochodu spotkała mnie taka niemiła niespodzianka...
https://zapodaj.net/df2ecb0f145ac.jpg.html
Oczywiście na środku maski... :-(
Jak sądzicie, ze zrobieniem porządku można wstrzymać się do zimy, czy raczej nie ma na co czekać. Z uwagi na to, że auto jest w trakcie 3 letniej gwarancji nie ma większego sensu kombinowanie z naprawą tego uszkodzenia poza ASO. Macie może jakąś wiedzę na temat szacunkowego kosztu takiego przedsięwzięcia?
Jak zwykle będę wdzięczy za Wasze sugestie.
-
Ja bym nie czekał. Im szybciej zabezpieczysz, tym większe szanse że ruda się za to nie weźmie.
Tutaj nie ma chyba co za dużo naprawiać. Zaprawka kupiona w ASO i po kłopocie.
ASO raczej nie będzie się bawić w taki drobne sprawy, no chyba że się uprzesz i nie szkoda Ci kasy.
Co do gwarancji, to ona nie obejmuje uszkodzeń lakieru a jedynie sytuację kiedy przerdzewieją blachy od wewnątrz na zewnątrz. W drugą stronę gwarancja nie działa.
Piszę to na podstawie własnych doświadczeń z ASO i uszkodzonym lakierem.
Tak więc, kupujesz zaprawkę w ASO i robisz sam, ewentualnie kupujesz zaprawkę w ASO i oddajesz do studia detailingowego. W obu wypadkach wyjdzie na pewno taniej niż w ASO. A kto wie czy i nie lepiej ;)
-
Naprawa typu smart, albo samemu zaprawka, albo kredka i wosk. Jak widzę podkład jest , to i tak nie będzie rdzewiało. Ja bym poprzestał na trzecim rozwiązaniu. Następne odpryski to tylko kwestia czasu.
-
U mnie po 2 latach robiłem samodzielnie ok 6 zaprawek(odpryski ok 2-3mm).
Po dokładnym umyciu i odtłuszczeniu izopropanolem wpuściłem wykałaczką po kropelce zaprawki (z allegro)
Mija prawie kolejny rok i kolejne 2 kropki się pojawiły. Te stare trzymają się bez zarzutu, nic nie wyłazi.
Wystarczy jedna szybsza jazda za autem bez chlapaczy po drodze ze żwirkiem (np przy jakiejś budowie) i masz kropki na masce/szybie.
Nic z tym się nie poradzi...
-
Dzięki za podpowiedzi!
Zamówiony lakier zaprawkowy na allegro, we will see :)
Sądzę, że z uwagi na mikroskopijną wielkość uszkodzenia powinno być ok :)
Dzięki za podpowiedzi!
-
tutaj fajnie pokazane:
https://www.youtube.com/watch?v=VQQF1FabEXE
Ja właśnie zaprawkami ara system (z allegro) robiłem swoje obie toyoty i żebym nie pamiętał gdzie to robiłem to ciężko zauważyć.
Jedną większą robiłem tak jak na filmie, ze szlifowaniem na mokro papierkiem 2000 i 2500 - zajęło pół dnia, ale satysfakcja ogromna.
Warto wlać w dziurkę z lekką górką niż za płytko.
tutaj bardziej fachowo :-)
https://www.youtube.com/watch?v=vkrp9zjuM54
-
tutaj bardziej fachowo
https://www.youtube.com/watch?v=vkrp9zjuM54
To już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy :)
-
Ja byłem u znajomego mechanika bo już mam kilka odpryskow i stwierdził że szkoda pchać kasy, wyjdzie ruda wtedy się naprawi a nóż widelec ktoś delikatnie przydzwoni i dostaniesz nową maskę z OC. Już tak drzwi i zderzak tylni wymieniłem a miałem to robić z własnej kieszeni. Kilka tysięcy do przodu
-
mam kilka odpryskow i stwierdził że szkoda pchać kasy, wyjdzie ruda wtedy się naprawi
Ciekawa koncepcja, jeżeli można naprawić za parę groszy, choćby zaprawką żeby nie wyszła ruda.nóż widelec ktoś delikatnie przydzwoni i dostaniesz nową maskę z OC
A jak nie przydzwoni? Zawsze może też tak przydzwonić, że auto pójdzie do kasacji, to może lepiej nic nie robić przy samochodzie? Będzie nowy z OC.
-
Już nie raz słyszałem jak ktoś zaprawił a ruda i tak wyszła. A jak nie przydzwoni to się kupuje ubezpieczenie zniżek i z AC zrobią w ASO
-
A jak nie przydzwoni to się kupuje ubezpieczenie zniżek i z AC zrobią w ASO
Ubezpieczenie zniżek obowiązuje tylko w firmie gdzie je wykupiłeś, tak więc jak zrobisz to z AC to tak skalkulują Ci polisę na przyszły rok, że tylko dopłacisz do tego interesu. Tam nie ma frajerów, nic nie dają za darmo. A jak się zaprą to jeszcze udowodnią Ci oszustwo, tzn. zgłaszanie szkody, która nastąpiła przed ubezpieczeniem. Myślisz, że oni nie wiedzą, z jakimi cwaniakami mają do czynienia? Że nie mają swoich rzeczoznawców? W teorii wszystko wygląda pięknie, praktyka może się okazać dosyć przykra.
-
Co do gwarancji, to ona nie obejmuje uszkodzeń lakieru a jedynie sytuację kiedy przerdzewieją blachy od wewnątrz na zewnątrz. W drugą stronę gwarancja nie działa.
Ale przecież powłoka lakiernicza podlega gwarancji której długość wynosi 3 lata od zakupu. Jeśli odprysk powstał przy normalnej eksploatacji to podlega 3-letniej gwarancji jak każdy inny podzespół samochodu. Straszne głupoty tu wypisujecie i mylicie perforację nadwozia z uszkodzeniami powłoki lakierniczej. Jedź do ASO niech to naprawiają w ramach gwarancji.
Piszę to na podstawie własnych doświadczeń z ASO i uszkodzonym lakierem.
Tak to bardzo często się zdarza jak się nie doczyta warunków gwarancji i po 3 latach reklamuje się ubytki w lakierze, albo rdzewiejące elementy. Tego gwarancja 12-letnia (na perforację nadwozia) nie obejmuje.
-
Widzisz. Tu się mylisz bo ASO samo robi zdjęcia i naprawia bez rzeczoznawcow. Tak przynajmniej wygląda to z PZU i toyota. Oplacasz polise miesiąc bądź dwa przed końcem i korzystasz z ochrony zniżek która masz z roku ubiegłego. Nic Ci nikt nie udowodni bo nie są w stanie. Zapaprasz sam podkładem żeby było że się bałeś korozji i cześć. Na wszystko jest metoda i nawet Panowie z ASO chętnie pomagają jak z ubezpieczalnia przez telefon gadać. A najlepiej zwalić to na ASO i niech Oni dzwonią i rozmawiają. Ja tak robię i załatwiam wszystko w 15min po przyjeździe samochodem do naprawy i wyjeżdżam zastępczym.
-
Ale przecież powłoka lakiernicza podlega gwarancji której długość wynosi 3 lata od zakupu. Jeśli odprysk powstał przy normalnej eksploatacji to podlega 3-letniej gwarancji jak każdy inny podzespół samochodu. Straszne głupoty tu wypisujecie i mylicie perforację nadwozia z uszkodzeniami powłoki lakierniczej.Jedź do ASO niech to naprawiają w ramach gwarancji.
Głupoty to raczej ty wypisujesz :grin:
Jak nad twoim samochodem będzie leciał bocian i niósł w dziobie cegłówkę i upuści ją na dach twojego samochodu (uszkodzenie lakieru gwarantowane, a i wgniecenie blachy również) to też to będziesz próbował naprawiać w ramach gwarancji :shock: ???
Takim samym zdarzeniem losowym jest odprysk na masce spowodowany np. kamieniem wyrzuconym przez poprzedzający pojazd.
A to już przecież normalna eksploatacja (w przeciwieństwie do mojej wyżej opisanej abstrakcji :-)).
A jak ulewa zaleje ulicę i woda dostanie się do silnika to też go będziesz chciał naprawiać na gwarancji <zalamka>
Gwarancja takich przypadków nie obejmuje.
Ubezpieczenie (jeśli znajdziesz takiego ubezpieczyciela) już tak.
-
Dyskusja ostra rozgorzała...
Mam jeszcze jedno pytanie, czy wykonanie takiej mikrozaprawki we własnym zakresie może być argumentem w przyszłości do zakwestionowania gwarancji na powłokę i perforację?
-
Tracisz gwarancje tylko i wyłącznie na dany element który został naprawiony bez zgodności ze sztuką
-
Głupoty to raczej ty wypisujesz
Jak nad twoim samochodem będzie leciał bocian i niósł w dziobie cegłówkę i upuści ją na dach twojego samochodu (uszkodzenie lakieru gwarantowane, a i wgniecenie blachy również) to też to będziesz próbował naprawiać w ramach gwarancji ???
Takim samym zdarzeniem losowym jest odprysk na masce spowodowany np. kamieniem wyrzuconym przez poprzedzający pojazd.
A to już przecież normalna eksploatacja (w przeciwieństwie do mojej wyżej opisanej abstrakcji ).
A jak ulewa zaleje ulicę i woda dostanie się do silnika to też go będziesz chciał naprawiać na gwarancji
A kto powiedział że ten odprysk powstał od kamienia? Nawet właściciel mówi, że to po umyciu zauważył, a nie po usłyszeniu jak mu kamień w maskę uderzył. Ty się domyślasz, bo wiesz lepiej że od kamienia, ja się nie domyślam i to samo radziłbym właścicielowi żeby poszedł z tym do ASO.
Ja tam dobrze radzę iść do ASO i pogadać.
-
A kto powiedział że ten odprysk powstał od kamienia?
To co, powstał od mycia :o :song: ???
Nawet właściciel mówi, że to po umyciu zauważył,
No właśnie.
PO MYCIU ZAUWAŻYŁ , nie napisał że mu się to stało podczas mycia :-)
a nie po usłyszeniu jak mu kamień w maskę uderzył.
Życzę usłyszenia podczas jazdy jak ci kamień uderza w maskę :)
Ty się domyślasz, bo wiesz lepiej że od kamienia, ja się nie domyślam
Owszem, domyślam się że od kamienia , bo raczej nie od mycia :)
-
radziłbym właścicielowi żeby poszedł z tym do ASO.
W jakim celu?
Ja tam dobrze radzę iść do ASO i pogadać.
O czym?
-
Wyłącznie o tym ile Cie to będzie kosztować bo lakier sam nie odpada. A może i za diagnozę zapłacisz więcej aniżeli za naprawę całego elementu u lakiernika.
-
OK, pozostało mi tylko współczuć waszych doświadczeń z ASO.
-
Czy jest jakaś sensowna (słowna, a nie obrazkowa) instrukcja zastosowania tej oryginalnej zaprawki Toyoty składającej się z 2 buteleczek?
Bo tam nie ma nic o usuwaniu rdzy, a u mnie wygląda to tak jak na zdjęciach, na krawędzi drzwi kierowcy i z tyłu na zderzaku.
(https://images90.fotosik.pl/242/bae818c0a22ab2d7med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/bae818c0a22ab2d7)
(https://images92.fotosik.pl/242/63558f6c64c0affemed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/63558f6c64c0affe)