Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: gayos1 w 28 Grudnia 2018, 11:50:44
-
Witam - niebawem mogę zakupić Aurisa 2014 1,6 132km E15UT(A) beznyna z przebiegiem 200 000 km, auto flotowe. Auto serwisowane w ASO, bezwypadkowe (od znanej mi osoby). Szukam auta niezawodnego na długie lata. Rocznie robię ok. 10 000 km. Auto mogę kupić za ok. 30 000pln, jednakże obawiam się, że w ciągu kilku lat od zakupu, koszta napraw wyjdą mi bokiem. Jestem osobą dbającą o samochód, konieczne naprawy robię na bieżąco.
Moje dylematy:
- ile te silniki mają żywotności?
- przy tak dużym przebiegu co może niebawem być do wymiany/w jakich kosztach?
- czy po mieście to auto pali 10 l/100km przy jeździe bez wariowania?
Pozdrawiam Paweł
-
Przerabialem samochody z przebiegami 200 + a nawet 400 + i nie polecam
A to jescze flotowka z rocznym przebiegiem ok 50 tys.
-
- przy tak dużym przebiegu co może niebawem być do wymiany/w jakich kosztach?
Uszczelka pod głowicą, w tym silniku lubią się szybko zużywać.
-
Szukam auta niezawodnego na długie lata.
to chyba powinieneś rozejrzeć się za autem nowym lub w tym roczniku z przebiegiem o połowę mniejszym.
Do zakupu auta kompaktowego z takim przebiegiem przekonałaby mnie tylko atrakcyjna cena i najwyższa wersja wyposażeniowa (oprócz znanej historii auta i bezwypadkowości/bezkolizyjniości). Jeżeli to jest auto poflotowe, to może cena jest atrakcyjna (nie weryfikowałem tego w necie), a wyposażenie ?
Poprzednikiem Aurisa przejechałem 175 tys. i oprócz materiałów eksploatacyjnych wymieniałem tylko, końcówki drążków kierowniczych i pompę wody.
Co do spalania - ponieważ użytkuję ten sam silnik. Spalanie w mieście zależy od jego wielkości i zatłoczenia. Jeżeli jedziesz z zieloną falą, płynnie bez częstych postojów to i poniżej 7 litrów mi się trafia, ale jak tylko są korki, czerwone światła etc to lekko 9-11 wypija
Piszesz, że szukasz auta na długie lata, więc pewnie będziesz dbał. W takim wypadku poszukaj od osoby prywatnej - wiosną będzie nowa corolla, więc ludzie będą zmieniać (sprzedawać lub zostawiać w rozliczeniu), flotowe to bym tylko wziął po dyrektorze lub prezesie, reszta to najczęściej katowane golasy lub prawie golasy.
-
Auto jest w bardzo bogatej wersji jedynie bez xenonów. Co do ceny- no właśnie kusi ponieważ jest to tylko 25000pln. Jednak boje się awarii przy takim przebiegu.
Cena atrakcyjna 25000pln. Tylko obawiam się że przy takim przebiegu będzie niebawem wiele do naprawy za duże kwoty.
Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
-
200 000 km, auto flotowe. Auto serwisowane w ASO, bezwypadkowe (od znanej mi osoby)
Cena atrakcyjna 25000pln.
Tu trzeba się zastanowić, czy kupić auto z jasną historią serwisową czy wypierdziany szrot z niemiec z 2x takim przebiegiem
obawiam się że przy takim przebiegu będzie niebawem wiele do naprawy za duże kwoty.
- brak turbo
- wtrysk pośredni
- trwały rozrząd
- wysoka niezawodność
ile te silniki mają żywotności?
w prasie moto był szacowany na 400,000km
Uszczelka pod głowicą, w tym silniku lubią się szybko zużywać.
skąd ta wiedza ?
-
Jak silnik padnie w 100% to przecież jak się dobrze poszuka idzie kupić dobry kompletny silnik np. taki 2017 rocznik 13000 km przebiegu za niecałe 3 tyś zł (czyli prawie nowy) https://allegro.pl/silnik-1-6-a1zr-e12u-toyota-corolla-e16-auris-2017-i7607245535.html (https://allegro.pl/silnik-1-6-a1zr-e12u-toyota-corolla-e16-auris-2017-i7607245535.html) a starsze roczniki silników są jeszcze tańsze to jak widać silnikiem nie ma się co przejmować bo cenę używki idzie wytargować przy zakupie auta. Jak nie rdzewieje i jest ok to posprawdzać w ASO itp. i brać - takie moje zdanie jest :)
Tu za 2100 zł https://allegro.pl/oferta/silnik-kompletny-1-6-auris-ii-avensis-1zr-e22u-14r-7719736639 (https://allegro.pl/oferta/silnik-kompletny-1-6-auris-ii-avensis-1zr-e22u-14r-7719736639)
-
Silnik 2100 + przekładka + uszczelki, wężyki, fltry, płyny, oleje itp. - to drugie 2100.
-
Takich samochodów się nie kupuje. zacznie szwankować, wszystko po kolei. Nie jest to samochód na długie lata, tylko na chwilę.
-
Co to znaczy E15UT(A)?
-
Uważam że trochę demonizujecie tego Aurisa, jakby miał zaraz się rozpaść.
Zgodzę się z bazim.
A uszczelka pod głowicą to żaden problem... to jest pierdoła. :cheesy: I zużywa się wszędzie. W każdym aucie.
Dwieście tysięcy dla takiego silnika to jak machnięcie ręką. Chyba że ktoś go solidnie pałował na zimym albo do przegrzania (ale wątpię, tacy ludzie nawet w pracy nie jeźdzą toyotą).
Gdyby to była Octavia (lub inny VAG) z 1.4, 1.5 TSI to i owszem, przy 200 tysiącach bałbym się to kupić. Ale wolnossący, nudny, pancerny 1.6...
Ogółem trzeba ocenić:
- jak eksploatowano auto (np. wymiana oleju w silniku i ew. skrzyni co ile była robiona)
- jak z karoserią
- jak z elektroniką (tutaj z generacji na generacje przybywa problemów ze względu na to że auta są coraz bardziej skomplikowane)
A to że auto flotowe nie koniecznie może oznaczać że jest zakatowane (chociaż istnieje bardzo duże ryzyko). Ja całe życie miałem auta w leasingu i nigdy nie sprzedałem trupa. A wiele osób usłyszy że auto poleasingowe i myśli że olaboga zaraz silnik wypadnie.
Zawsze można też pojechać do kompetentnego serwisu na przegląd (obowiązkowe według mnie...) i przede wszystkim podpiąć pod komputer żeby sprawdzić np. sondy, kata, wtryski (czas wtrysków itp, korekta mieszanki paliwa czy jest w normie).
Można też (jeżeli ma się dosć czasu) sprawdzić kompresję na garach, chociaż przy 200 tysiącach powinno być elegancko.
-
ależ głupoty piszecie :)
200 kkm dla auta to żaden wielki przebieg. Szczególnie, gdy było regularnie, zgodnie z przeznaczeniem eksploatowane i serwisowane.
Jeszcze do nie dawna ciężko było kupić w komisach samochody - "od Niemca" - z przebiegiem mniejszym niż 300 kkm (choć na liczniku było połowę tego lub mniej, a ludzie wierzyli we wskazania licznika :-D.... i takie samochody jeżdżą do dziś...
Osobiście miewałem już auta z przebiegami ponad 400 kkm i śmigały bez problemu, kluczem były regularne wymiany płynów i części wg instrukcji samochodu etc. i nie dojeżdżanie części, aż padną całkiem...
W tzw. flotach czasami pracownicy mają pierwszeństwo odkupu samochodu po okresie leasingu i czasy, gdy je zajeżdżali i traktowali "z buta" dawno minęły. Dziś pracodawca wie, że odsprzedając auto może dostać dobry pieniądz tylko jak będzie zadbane, więc pracownicy o nie dbają. Oczywiście są wyjątki! jak we wszystkim :) ale skoro tutaj historia auta jest znana i znany jest kierowca...
-
Chyba że ktoś go solidnie pałował na zimym albo do przegrzania
Z przebiegu wynika że jeździło w dni robocze po 200 km dziennie, więc raczej trasy niż krótkie przebiegi. Trochę dziwne że firma kupiła benzynę a nie diesla, przez 4 lata zapłacili ze 20kzł więcej za paliwo. Jeżeli było serwisowane w ASO i są faktury to można zobaczyć co było wymieniane, jak często klocki i tarcze, czy były jakieś awarie...
-
Żaden wyczyn. Normalna osoba prywatna bez problemu może wykręcić taki przebieg. Wiele osób które znam, ma nawet 40km do pracy, co już dziennie daje 80km. A pojechać na wakacje, dzieci zawieźć, zrobić zakupy, załatwić parę rzeczy i można szybko wywindować do góry cyferki.
Auto z przebiegiem 100 tysięcy może być bardziej zakatowane od takiego co ma 200 tysięcy. Wszystko zależy od eksploatacji i właściciela. Np. nigdy nie kupie auta z serwisem long-life (bez wyjątku chociażby było cudowne) ani takiego, które nie miało wymienianego oleju w automacie (np. 200kkm i właściciel ani razu nie wymienił oleju - no toć to zgroza).
Najważniejsze to sprawdzić dokładnie auto. Mnie osobiście bynajmniej "wali" przebieg. Ma być sprawne, zadbane i naprawy eksploatacyjne robione w terminie.
Mówicie że auta po 200k to ryzyko, śmierć itp. Właśnie takie coś jest efektem patologii autohandlu, gdzie janusze i mirki się przystosowują (ewoluują!) i cofają te liczniki żeby w ogóle sprzedać cokolwiek - bo klient taki jest, on tego oczekuje i bla bla bla.
-
Co sie dziwisz, sporo uzywanych aut przy przebiegu 200kkm zaczynalo sie sypac. Inna sprawa, ze mialy tak naprawde 400 albo i wiecej :) Sam mialem dwa auta, ktore przy licznikowych 100-150kkm wymagaly remontu silnika. A ile naprawde mialy przebiegu nie wiem.
-
Wiele osób które znam, ma nawet 40km do pracy, co już dziennie daje 80km.
Miałem tyle - nigdy nie udało się rocznie przekroczyć 25 tys km.
-
A w kwestii rekordowych przebiegów - kolega jechał z Uberem, Aurisem Hybrid. 2-letnie auto miało nakręcone 380 tys. km.
-
Każdy ma swoje preferencje. Ja samochody po 100 tys.km sprzedaję i mam święty spokój. Nikt mi nie wmówi, że jest sens kupna samochodu klasy compakt z przebiegiem 200 tys. na długie lata.
-
ani takiego, które nie miało wymienianego oleju w automacie (np. 200kkm i właściciel ani razu nie wymienił oleju - no toć zgroza
W CVT Toyoty oleju się nie wymienia. Tylko dolewki są przewidziane.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Każdy olej kiedyś trzeba wymienić. Jak u siebie w skrzyni wymieniałem (producent nie przewiduje), to smoła leciała, a po wymianie biegi można jednym palcem zmieniać.
-
Producent aut nie jest głupi , jak powie że się nie wymienia to ludziska oleju nie wymieniają ,a potem płacz że koszty ,że jak to, toyota się psuje ??? :wallbash:
A po co niektóre marki przewidują wymianę oleju co 30tys kilometrów, z tego samego powodu, silnik ,,zarżnięty,, <taniec> jest robota dla serwisu , a dla klienta jakąś bajeczkę się wymyśli <zalamka>
-
Wiele osób które znam, ma nawet 40km do pracy, co już dziennie daje 80km.
Miałem tyle - nigdy nie udało się rocznie przekroczyć 25 tys km.
Ja mam 16km w obydwie strony. Jak będę sprzedawał mojego 1.4 d4d wykupionego od firmy z leasingu to już widzę Januszy pytajacych jak to jest, że w cztery pierwsze lata zrobił 130kkm a w kolejnych latach po 10kkm rocznie...
-
A w kwestii rekordowych przebiegów - kolega jechał z Uberem, Aurisem Hybrid. 2-letnie auto miało nakręcone 380 tys. km.
Troche malo prawdopodobne musial by kazdego dnia przejechac 520 km i to oczywiscie przez dwa lata ????????????????
-
Czterobrygadówka i wszystko jasne. Auto nie musi spać. Raz w miesiącu przegląd i jazda dalej.
-
Każdy olej kiedyś trzeba wymienić. Jak u siebie w skrzyni wymieniałem (producent nie przewiduje), to smoła leciała, a po wymianie biegi można jednym palcem zmieniać.
Ktoś pisał na forum, że wymienił w 3 skrzyniach CVT olej i skrzynie padły (tam gdzie producent nie przewiduje). Nie wiem, czy to Mechu nie był
-
Nie jest to możliwe by po wymianie na odpowiedni olej skrzynia umarła. Chyba że zalano zły olej o nieodpowiedniej specyfikacji.
Szczególnie w CVT (zwykłych) trzeba wymieniać olej. Nawet bardziej niż DSG a tym bardziej klasycznych automatach. Przerabiałem CVT w Nissanie Juke'u (wymiana w tej skrzyni oznaczała przeniesienie ciężkiej sakiewki z cebulionami...) - w momencie sprzedaży przy 130 tysiącach na LPG (1.6 117km) i 90% procentach jazdy po mieście skrzynia jak nowa (ludzie, który nie wymienili ani razu oleju na forum niska nieraz pisali że coś jest nie halo nawet po 80 tysiącach, szarpanie itp).
W każdej przekładni powinno się wymieniać olej (nawet w manualach, chociażby ze względu na lożyska). Zawsze się starzeje, zużywa, zawsze traci swoje właściwości. Producent zazwyczaj nie zaleca bo po prostu nie życzy klientom aby wytrzymała 500 tysięcy - logiczne że klient ma wrócić i kupić nowe auto bądź kupić nową skrzynię (zwykły biznesplan, firmy by powymierały gdyby klienci kupowali 1 auto na 20 lat). Po prostu skrzynia nie może się zepsuć za szybko.
Tutaj przykład: jakiś model hondy (chyba stare accordy z lat 90) miały automaty bez korka do wymiany oleju (bo producent nie przewidział wymiany w przyszłości)... dzisiaj nie da się tego kupić w automacie bo wszystko poumierało albo zaraz umrze. A diagnozy są jednoznaczne - brak właściwości smarnych starego oleju. :)
Wymiana oleju w eCVT to koszt chyba do 300 złotych i polega na częściowej wymianie oleju. Co 45-60 tysięcy można coś takiego robić i na pewno odwdzięczy się eksploatacyjnie jeżeli ktoś chce autem zrobić 200-350 tysięcy bądź sprzedać bezproblemowo.
Inną sprawą jest że wymiana oleju nie uczyni naszej skrzyni nieśmiertelną... bo ciągle może tam paść ileś innych rzeczy mniej/bardziej zależnych od stanu oleju.
-
Wymiana oleju w eCVT to koszt chyba do 300 złotych i polega na częściowej wymianie oleju. Co 45-60 tysięcy można coś takiego robić i na pewno odwdzięczy się eksploatacyjnie jeżeli ktoś chce autem zrobić 200-350 tysięcy bądź sprzedać bezproblemowo.
Nie jestem mechanikiem - nie znam się na tym. Auta serwisuje w ASO. Jak stoi w instrukcji, czy książce serwisowej, że co ileś tam trzeba wymienić olej to to robię bez dyskusji czy marudzenia, że drogo etc. W moim cvt właśnie oleju się nie wymienia, ba napisane jest, że to nie olej tylko jakiś płyn i tylko sprawdzenie + ewentualna dolewka. W poprzedniej generacji cvt to i owszem był przewidywany interwał wymian (co ile nie wiem - bo się tym nie interesowałem, w obecnej - produkowanej od lipca 2013 płynu się nie wymienia). Na temat ecvt się nie wypowiadam, nie mam takiej skrzyni, więc nie interesowałem się czy należy wymieniać tam olej
-
nie mam takiej skrzyni
Nikt nie ma :-) Część mechaniczna eCVT poziomem skomplikowania przypomina mechanizm różnicowy, w którym też się oleju / płynu nie wymienia.
-
Wiele osób które znam, ma nawet 40km do pracy, co już dziennie daje 80km.
Miałem tyle - nigdy nie udało się rocznie przekroczyć 25 tys km.
mam ciut więcej, rocznie robię grubo ponad 30 kkm, bo auta używam również do spraw codziennych i wyjazdów wakacyjnych etc.
-
Cytat: Zbig w Wczoraj o 08:26:06
A w kwestii rekordowych przebiegów - kolega jechał z Uberem, Aurisem Hybrid. 2-letnie auto miało nakręcone 380 tys. km.
Troche malo prawdopodobne musial by kazdego dnia przejechac 520 km i to oczywiscie przez dwa lata ????????????????
Co do tego to całkowicie prawdopodobne. Uber to fajna rzecz i nieźle się można dorobić. Jeszcze przed zmianą regulaminu i zasad koleżanka przez trzy dni w weekendzie a w zasadzie to nocne i dobra wypłata. 520km na dzień to niewiele jeśli chodzi o ubera. Był okres gdzie nie narzucało się kierowcy ile może jeździć. Więc mogłeś tłuc po 16h dziennie.
-
nie mam takiej skrzyni
Nikt nie ma :-) Część mechaniczna eCVT poziomem skomplikowania przypomina mechanizm różnicowy, w którym też się oleju / płynu nie wymienia.
W eCVT nie wymienia się niby oleju/płynu? Oczywiście że się wymienia, po prostu producent nie widzi potrzeby jak to zazwyczaj ma miejsce (co nie zmienia faktu że nie wpłynie to na żywot skrzyni). Każdy płyn, olej itp wymaga wymiany co ileś lat. Traci swoje właściwości (czy to smarne czy do odporowadzania temperatury bo to też ma np. po części chłodzić skrzynie). Oleju od wspomagania czy płynu hamulcowego nie wymieniacie? Bo ja co 5 lat. Przypomina mi się historia z VAG'iem, jak mi wmawiali w ASO Audi że się nie wymienia płynu do wspomagania (oczywiście olałem opinie panów sprzedawców co pewnie fizykę studiowali, a dzisiaj można poczytać tony o umierających/wyjących pompach czy maglach).
Tutaj ciekawostka. W tym roku miałem możliwość porozmawiać o Aurise 1.8 HSD w budzie Touring Sports. W jednym z salonów na Lubelszczyźnie powiedziano mi że się oleju nie wymienia (ba, że się nie da - :czerwona: dla tych "speców"). Natomiast w salonie na Podkarpaciu powiedziano mi że warto wymienić olej raz na te 60-90 tysięćy - koszt kołem 3 stówek i trzeba zostawić auto na parę godzin. Co serwis to inni ludzie - mniej lub bardziej kompetentni. Zdecydowanie bardziej bym zaufał tym bardziej pracownikom serwisu z Podkarpacia bo mieli praktyczną wiedzę odnośnie swojego produktu niż ci z Lubelskiego (co chyba mi ulotki dyktowali).
A po tym jak przy zakupie auta rok temu w salonie Hondy powiedzieli że w CVT (zwykłej, konwencjonalnej) się nie wymienia oleju oraz że ta skrzynia CVT jest stopniowa z prawdziwymi biegami - wyszedłem z salonu i nigdy tam nie wróciłem (wprowadzanie w błąd klienta). A pieniążki zostawiłem w Maździe.
Nie wolno w 100% wierzyć mechanikom jak i autoryzowanym serwisom. Każdy powie co innego zależnie od tego co jest dla nich wygodne. Ba, sam wolałym wam sprzedać zaraz drugie auto niż żebyście jeździli niezawodnie 400 tysięcy. Albo może remoncik skrzyni biegów? Stół już czeka! Tak samo patrzcie jaki olej wam leją w ASO... już przerabiałem sytuację gdzie lali najgorszego castrola (w dodatku o bardzo wysokim SAPS...) bo taką mieli umowę z dostawcą (najtańszy syf 60zł/5l)... a gdy się przeprowadziłem do innego ASO lali legitny olej o odpowiednich parametrach. Nawet to zależy od konkretnego serwisu.
-
Mi w Aso (też na podkarpaciu) Pan który przyjmował samochód czyli nie mechanik a ktoś z obsługi klienta odpowiedział na moje pytanie odnośnie właśnie wymiany oleju w skrzyni, czy jeśli opona ma 10 lat i dobry bieżnik to wymieniam czy jeżdżę nawet na zimowej w lecie żeby ją dojechać. Sam sobie odpowiedziałem.
-
Uciekałbym od mechaników którzy każą jeździć na 10 letnich oponach , takie opony nie mają już żadnych właściwości trakcyjnych i stanowią realne zagrożenie dla kierowcy, pasażerów i całej reszty poruszającej się na drogach.
Coś tanio swoje życie wyceniają tacy ,,fachowcy,, :wallbash:
-
W jednym z salonów na Lubelszczyźnie powiedziano mi że się oleju nie wymienia (ba, że się nie da - dla tych "speców"). Natomiast w salonie na Podkarpaciu powiedziano mi że warto wymienić olej raz na te 60-90 tysięćy - koszt kołem 3 stówek i trzeba zostawić auto na parę godzin. Co serwis to inni ludzie - mniej lub bardziej kompetentni. Zdecydowanie bardziej bym zaufał tym bardziej pracownikom serwisu z Podkarpacia bo mieli praktyczną wiedzę odnośnie swojego produktu niż ci z Lubelskiego (co chyba mi ulotki dyktowali).
Ja stosuję się do tego co jest napisane w instrukcji i książce serwisowej, nie do tego co mówią mechanicy lub doradcy serwisowi.
W książce serwisowej stoi - Płyn bezstopniowej skrzyni biegów (CVT) i przedniego mechanizmu różnicowego - co 60/4 lata (S). W instrukcji jest dopisek - sprawdzenie i ewentualnie dolewka.
Wiesz - kiedyś należało olej w silniku wymieniać co 5 tys. Potem co 10 tys. Teraz standard to 15 tys., a mimo tego część mechaników przywiązana jest do interwału 10 tys. i z uporem maniaka zaleca wymieniać olej częściej niż owe 15 tys. Może więc i w przypadku tej skrzyni cvt również nastąpił postęp technologiczny ? Zwłaszcza że mowa jest o jakimś tajemniczym płynie, nie oleju. Więc niech każdy zostanie przy swoim przekonaniu. Szanujmy swoje poglądy.
Oleju od wspomagania czy płynu hamulcowego nie wymieniacie? Bo ja co 5 lat
Nt płynu wspomagania nic nie ma w książce serwisowej, więc jak powiedzą w ASO, że trzeba wymienic to wymienię, natomiast płyn hamulcowy wymieniam co
30 tys. (co zdarza się najczęściej raz na dwa lata) - zgodnie z książką serwisową.
EDIT:
Dla manuala w E12 było zalecenie - wymiana co 60 tys. i jak gość z ASO przychodził poinformować, że trzeba tę czynność wykonać to odnosiłem wrażenie, że mówił to z dozą niepewniści jakby sie obawiał że odmówię ( bo np. auto ma juz ponad 10 lat) - wywnioskowałem z tego, że jednak niektórzy klienci nie wymieniali oleju zgodnie z zaleceniem producenta bo było im szkoda te 100-200 pln na wymianę. O samochody dbam, jak mówi moja połówka lepiej niż o ludzi....
-
W aurisie jest elektryczne wspomaganie także aso nie zaproponuje ci nigdy wymiany oleju w nim <zalamka>
Ja olej w skrzyni mam manuala u siebie zmienilem przy 60 tys sam w garazu zlecial niezły syf :shock: koszt niecale 200 zl plus dwa browary :beer: dla zabicia czasu jak olej spływał
Plyn hamulcowy co dwa lata
Olej co 10 tys albo rok
-
Ale sprawdzales wlasciwosci tego "syfu" ze skrzyni czy tylko wzrokowo oceniles? Co do plynu w skrzyni CVT to zapewne chodzi o ATF czyli Automatic Transmition Fluid. Fluid czyli plyn potocznie zwany olejem do skrzyni, wykorzystywanym rowniez w hydraulicznych ukladach wspomagania.
-
Wzrokowo nie mam laboratorium w garażu :-)
Olej w porównaniu do świeżego z butelki wygladal jak zużyty silnikowy
-
Czyli nie masz pewnosci, ze wymiana byla konieczna.
-
Wystarczy że biegi lżej wchodzą, aby uznać wymianę za zasadną.
Zlewając olej z silnika, skąd masz pewność, że wymiana była konieczna? Przecież wcale nie musisz go wymieniać, może producent się myli że trzeba co 15 tys km?
Każdy robi ze swoim samochodem to co chce.
-
Ktoś pisał na forum, że wymienił w 3 skrzyniach CVT olej i skrzynie padły (tam gdzie producent nie przewiduje). Nie wiem, czy to Mechu nie był
Nie w CVT - w niej co 60tyś olej i to cały a nie tylko z korka.
Nie jest to możliwe by po wymianie na odpowiedni olej skrzynia umarła.
A jednak - trochę tych skrzyn przerobiłem i jak maual toyoty ma wiecej niż 150 tyś na oleju to nie radze go już wymieniać.W każdej przekładni powinno się wymieniać olej (nawet w manualach, chociażby ze względu na lożyska).
Nie zgadzam się - np. skrzynie nissanowskie od końca lat 80-tych nie wymagały wymiany oleju - spokojnie dojeżdzały 500tyś Wymiana oleju w eCVT to koszt chyba do 300 złotych i polega na częściowej wymianie oleju.
Taka wymiana prawie nic nie da - wymienisz 1 litr z 7 - trzeba albo rozebrać albo dynamicznie wymienić.
Nt płynu wspomagania nic nie ma w książce serwisowej, więc jak powiedzą w ASO, że trzeba wymienic to wymienię
Możemy się założyć że nie wymienisz ;)
-
Cytat: Fox w 29-12-2018, 20:07:23
Nie jest to możliwe by po wymianie na odpowiedni olej skrzynia umarła.
A jednak - trochę tych skrzyn przerobiłem i jak maual toyoty ma wiecej niż 150 tyś na oleju to nie radze go już wymieniać.
możesz rozwinąć myśl? Ja na wiosnę czyli właśnie tuż przed 150kkm będę chciał zmienić - olej zakupię oryginalny w ASO. Czy może mnie czekać jakaś niemiła niespodzianka?
-
Przyłączam się ,możesz rozwinąć. Ja latem wymieniłem olej przy 150000 ,podejrzewam że wcześniej nie był wymieniany i obecnie przy mrozach mam problem z drugim biegiem przez kilka kilometrów. Do tej pory nie wiązałem tego z olejem, a może powinienem :o
Auto kupiłem w styczniu i nie przypominam sobie takich objawów, być może podekscytowany nowym zakupem tego nie zauważyłem :song:
-
CVT - w niej co 60tyś olej i to cały a nie tylko z korka.
nawet wbrew książce serwisowej ? Mowa o nowej CVT - tej od lipca 2013
-
Ja przestrzegam kupowania auta sugerując się tylko tym że było serwisowane. Ja kupiłem auto po flotowe z przebiegiem poniżej 100tyś i mam z nim problemy. Sprzęgło do wymiany. Żłopie olej że hej. W autach flotowych są wykonywane tanie przęglądy i na nich oszczędzają. Mogą lać tanie oleje które przywiezie klient lub zmieniać je co 30 tyś a pisać że zmieniony co 15tyś. Widziałem jak wyglądał olej przy wymianie którą poprzednio wykonywał serwis toyoty. Gęsty, mazisty, przepalony. Wyglądał jak tani minerał wymieniany co 15tyś Więc się nie dziwię że samochód bierze mi teraz olej. Nie sprawdzają dokładnie stanu samochodu. Ja po przeglądzie przy 90tyś miałem bardzo małe luzy zaworowe a miały być przy tym przebiegu sprawdzane więc ich wcale nie sprawdzili. Poza tym są firmy które sprzedają auta np w abonamęcie i robią tak że np. hiundai tuscon ma przeglądy co 2 lata lub 30 tyś km. Samochód przez 2 lata może zrobić np 100tyś km firma cofa licznik do 28 tyś i robi przegląd. Ma w ten sposób udokumentowany przebieg. Następnie bierze ją inny klient i jeździ dalej. Dlatego lepiej kupić samochód patrząc na jego stan np zbadać kompresję i jechać z mechanikiem niech go sprawdzi, niż sugerować się samym przebiegiem i tym że był serwisowany w serwisie toyoty. Ja mam aurisa z 2014r d4d. więc inny silnik , nie wypowiem się na temat benzyny 1.6. Wiem tylko że inną toyotą zrobiłem 240 tyś i prawie nic do niej nie dołożyłem a mój firmowy Peugot o tym samym przebiegu nadawał się na złom więc może warto w toyotę zainwestować.
-
Do mojego mechanika kiedyś trafił kiedyś samochód -przywieziony na lawecie , z dopisaną kartką ,,stanął na drodze,,,co się okazało .
Jeździło nim 3 kierowców , i żaden nie zaglądał do miarki oleju ,myślał że inny to robi. :wallbash: :wallbash: silnik zatarli.
Ciekawe jak ,,ucieszył,, się ich szef :bash: :bash:
-
W autach flotowych są wykonywane tanie przęglądy i na nich oszczędzają.
moje auto przykładem
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,42324.0.html
Toyota Konsek - wybitnie nie polecam
plus jest taki że trochę rzeczy jest wymienianych w ramach akcji serwisowych więc ich życie idzie od nowa.
-
No w ASO trzeba im jednak trochę patrzeć na ręce. Mnie też powiedzieli, w Toyota Konsek że na I przeglądzie proponują olej 5W30 bo taki teraz leją fabrycznie w Toyocie do silnika 1,6. Sprawdziłem w TMP Polska i okazało się, że ASO jak zwykle się myli bo fabrycznie mam zalany SAE 0W-20 no i na taki na I przeglądzie wymienię.
Pewnie mają w tym jakiś interes, że proponują inny olej - chociaż instrukcja akurat 5W30 też dopuszcza jak nie ma tego pierwszego http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,40461.msg623819.html#msg623819 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,40461.msg623819.html#msg623819)
-
5W30 zamiast 0W20to małe piwo. Ale jeśli w papierach stoi jak wół, że nie wyżej jak 5W30 i twoje auto ma DPF, a więc norma C2, a autoryzowany serwis ci wrzuca
przebieg data typ opis gdzie
15812 2011-10-21 15W40 mineralny Castrol GTX High Mileage 208L BP Europa bez normy C2 Toyota Konsek
24004 2012-05-29 15W40 mineralny Castrol GTX High Mileage 208L BP Europa (dolewka) bez normy C2 Toyota Konsek
31154 2012-10-19 10W40 półsyntetyk TGMO 208L (A08880-80820) bez normy C2 Toyota Konsek
44796 2013-10-15 5W30 syntetyk TGMO 208 (A08880-80840) bez normy C2 Toyota Konsek
to nie wiem jak to skomentować.