Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: dibo75 w 30 Stycznia 2019, 06:30:34
-
Witam czas na osobny wątek,niech wujek google kieruje wszystkich tutaj bo problem jest i trzeba go nagłośnić.Wczoraj przejechałem się Chrkiem znajomego i puka mu niemiłosiernie,nie był świadomy bo myślał że to naturalne tłumienie.Pewnie jakaś część osób jeździ i myśli że tak ma być...Najgorsze,że wymiany nic nie dają i problem wraca,u mnie kilka miesięcy od wymiany i stuki wróciły,koledze z forum wymienili trzeci raz i stuki pojawiły się po 3godzinach.Ma ktoś jakiś pomysł co robić,a może ktoś ma wiedzę jaką firma produkuje to gówno.Toyota podobno zna problem ale nic z tym nie robi tylko buja się na swoich juz dawno nieaktualnych sloganach niezawodności...
-
Witam. Potwierdzam od 10 km słyszę z tylu nadwozia stuki na wysokości półki stukanie podczas jazdy po bruku . Szczególnie gdy jedzie się na ?ukos? to znaczy pod pewnym kątem do ułożonych pasów. Charakter stukania świadczyć może o tym , że stukają łączniki stabilizatora tylnego zawieszenia lub ich górne mocowanie. Tak podpowiada doświadczenie z innych aut. Stukanie jest takim głuchym stłumionym odgłosem.
-
Nie wiem jak u Was ( którzy słyszycie stukanie), ale u mnie jest to zależne od temperatury zewnętrznej. W lecie cisza, a przy mrozach najbardziej. Jadę do serwisu, postoi na hali i oni nic nie słyszą (tak twierdzą). <zalamka>
-
Dokładnie im temperatura niższa tym stuki głośniejsze
MaciekS u Ciebie obstawiam zamek klapy,u mnie przy jeździe na ukos jak opisujesz waliło najbardziej,na początek owin izolacją ten bolec który trzyma zamek i zobaczy czy stuki przycichły lub zniknęły
-
Dzisiaj u mnie minus trzy i (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) jak w 20letnim gruchocie,mam tego dosyćq
-
A nie stuka wam przypadkiem dziadowsko przykręcona ramka z tablicą rejestracyjną?
-
U mnie wymieniono amortyzator PP (prawy przód) bo stukał od samego szarpania kołem :shock:
(Stuków nie było na podniesionym samochodzie...)
Natomiast PT puka nie miłosiernie, czasami na większych wybojach puka też LP :wallbash:
Też już mnie krew zalwa, wstyd znajomych wozić <zalamka>
-
A nie stuka wam przypadkiem dziadowsko przykręcona ramka z tablicą rejestracyjną?
tez mi sie tak wydaje ... przed zmiana amortyzatora zwalić te plastiki (ramki) z pod tablic :czerwona: :czerwona: :czerwona: !
ale skąd mają wiedzieć jak maja wszyscy te dziadostwa plastiki poprzykręcane ja nie mam ramki i nic nie stuka( za reklamę trzeba płacić)!
-
Ja też myślałem że klapa ale podkładałem pod nią gąbki, wklejałem podkladki filcowe w gniazda odbojników,tablicę mam podklejoną uszczelką gąbkową o kant d.. to potłuc.(15 lat toyotami ani jednej awarii i zostawilem im 2letniego aurisa )Trochę żal będzie zamieniać markę .
-
A nie stuka wam przypadkiem dziadowsko przykręcona ramka z tablicą rejestracyjną?
Przy zakupie w schowku powinny być takie specjalne dwustronnie klejone filce i jak sie je użyje to nie ma bata żeby tablica stukała,mi ASO wmawiali że to tablica,później że spojler,nie dopuszczali do wiadomości,że fabrycznie nowy amortyzator może stukać aż w końcu ich przekonałem,co z tego jak po kilku miesiącach problem wrócił,nie życzę Tobie kolego ale spodziewaj się że też prędzej czy pozniej zacznie Ci walic
-
Też bym sobie tego nie życzył :cheesy:. Jak na razie jest 25 tysi na blacie i jest cicho. Oby jak najdłużej :good:
-
Mi na pewno stuka tablica którą obiecuje sobie już od roku że doprowadzę do porządku...
Generalnie w aucie mam tak dużo rzeczy które mogą stukać...
Mechanikiem nie jestem, ale jeśli auto stoi na stacji diagnostycznej (koszt 20zł) i chcemy sprawdzić amortyzatory (np. czy nie stukają) to tam wszystko wychodzi jak na dłoni, słychać na kilometr jak wali... Czy ktoś z Was był może sprawdzić zawieszenie na "trzepaczce" ? Polecam, jeśli tam nie zastuka to nie możliwe żeby był to amortyzator.
Ja z ciekawości zszedłem pod auto i zwyczajnie metodą "złap i ciągnij" sprawdzałem solidność podwozia. Okazało się że plastiki od spodu - te niby osłony z kuloodpornego plastiku są tak lipnie przykręcone że w tej Turcji te Turki to musiały mieć zepsute wkrętarki... - polecam sobie sprawdzić osłonę mniej więcej pod lewym tylnym kołem - polecam spróbować, w moim przypadku wkręt wyszedł na ponad centymetr...
-
Plastiki osłaniające spód podkręcałem miesiąc po zakupie,połowa była niedokrecona :czerwona:
Mechanikem nie jesteś a ja jestem z zawodu i bzdury piszesz kolego,że szarpaki wychwycą wszystkie stuki a już że będzie słychać z kilometra to już w ogóle głupota
-
W poprzednim samochodzie, wymieniałem tylną piastę (w ASO). Po czasie na nierównościach, słyszałem ciche stukanie w tym kole.
Gdy pojechałem na stację diagnostyczną, okazało się, że mechanik zostawił nakrętkę w gnieździe sprężyny :wallbash:
-
Plastiki osłaniające spód podkręcałem miesiąc po zakupie,połowa była niedokrecona :czerwona:
Mechanikem nie jesteś a ja jestem z zawodu i bzdury piszesz kolego,że szarpaki wychwycą wszystkie stuki a już że będzie słychać z kilometra to już w ogóle głupota
Ciekawe dlaczego w Astrze, na przeglądzie stojąc obok auta słyszałem stuki amortyzatora ? Jak się okazało uszkodzonego...
Na szczęście w CH'R nic nie stuka.
-
Pierwszy fabrycznie zamontowany amortyzator walił od wyjazdu z salonu na każdej nierówności,ten co mam teraz wymieniony 8miesiecy temu wali na niektórych nierównościach,im zimniej tym gorzej(budowa amora jest dostępna w necie,można poskładać fakty samemu) i tak jak kolega pisał wyżej wstawia do ogrzanego ASO i może sobie godzinę na szarpakach napierdzielac i będzie cisza,gdyby szarpaki miały być wyrocznia co ludziom stuka w zawieszeniu to połowa mechaników poszłaby na kuroniówkę,mam prośbę żeby wypowiadaly się w tym temacie tylko osoby które mają zyeahbane amortyzatory bo nie chciałbym tu przepychanek tylko rozwiązanie problemu,bardzo dziękuję
-
mam prośbę żeby wypowiadaly się w tym temacie tylko osoby które mają zyeahbane amortyzatory
Spokojnie... oby nikt się nie musiał "wypowiadać"... póki co jakieś 5 osób, jak by to był taki wielki problem to by na ten temat ludzie walili drzwiami i oknami (na szczęście nie walą). Mówią że szewc bez butów chodzi, może Panie mechaniku coś w tym jest ;) 3x wymieniać amortyzatory u dalej nic... naprawdę współczuję, pociesza mnie fakt że takich "przypadków" jest niewiele.
Jak mi coś purtnie w zawieszeniu to na pewno powrócę ;) wtedy będę miał "licencje" na pisanie. Pozdrawiam.
-
koledze z forum wymienili trzeci raz i stuki pojawiły się po 3godzinach
...sory... to koledzy mają pecha...
Mam nadzieję że tym różowym wpisem chociaż ci ulżyło, bo nie świadczy to o tobie dobrze...
Życzę sobie i wszystkimi właścicielom żeby się w tem temacie nie musieli wypowiadać, a nasze amortyzatory były wymieniane po 300tys :) A po twojej wypowiedzi dibo75 chyba zasłużyłes, że masz takiego pecha.
Teraz daj upust swojej fantazji, kończę wpisy na ten temat gdyż mnie NiE DOTYCZY <taniec>