Autor Wątek: Stukające tylne amortyzatory C-HR wada fabryczna  (Przeczytany 7333 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dibo75

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stukające tylne amortyzatory C-HR wada fabryczna
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Lutego 2019, 16:48:42 »
Pierwszy fabrycznie zamontowany amortyzator walił od wyjazdu z salonu na każdej nierówności,ten co mam teraz wymieniony 8miesiecy temu wali na niektórych nierównościach,im zimniej tym gorzej(budowa amora jest dostępna w necie,można poskładać fakty samemu) i tak jak kolega pisał wyżej wstawia do ogrzanego ASO i może sobie godzinę na szarpakach napierdzielac i będzie cisza,gdyby szarpaki miały być  wyrocznia co ludziom stuka w zawieszeniu to połowa mechaników poszłaby na kuroniówkę,mam prośbę żeby wypowiadaly się w tym temacie tylko osoby które mają zyeahbane amortyzatory bo nie chciałbym tu przepychanek tylko rozwiązanie problemu,bardzo dziękuję

Offline doktor7

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 208
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stukające tylne amortyzatory C-HR wada fabryczna
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Lutego 2019, 18:24:03 »
mam prośbę żeby wypowiadaly się w tym temacie tylko osoby które mają zyeahbane amortyzatory
Spokojnie... oby nikt się nie musiał "wypowiadać"... póki co jakieś 5 osób, jak by to był taki wielki problem to by na ten temat ludzie walili drzwiami i oknami (na szczęście nie walą). Mówią że szewc bez butów chodzi, może Panie mechaniku coś w tym jest ;) 3x wymieniać amortyzatory u dalej nic... naprawdę współczuję, pociesza mnie fakt że takich "przypadków" jest niewiele.
Jak mi coś purtnie w zawieszeniu to na pewno powrócę ;) wtedy będę miał "licencje" na pisanie. Pozdrawiam.
"...Natura dałam nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili..."

Offline doktor7

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 208
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stukające tylne amortyzatory C-HR wada fabryczna
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Lutego 2019, 18:54:56 »
koledze z forum wymienili trzeci raz i stuki pojawiły się po 3godzinach
...sory... to koledzy mają pecha...
Mam nadzieję że tym różowym wpisem chociaż ci ulżyło, bo nie świadczy to o tobie dobrze...

Życzę sobie i wszystkimi właścicielom żeby się w tem temacie nie musieli wypowiadać, a nasze amortyzatory były wymieniane po 300tys :) A po twojej wypowiedzi dibo75 chyba zasłużyłes, że masz takiego pecha.
Teraz daj upust swojej fantazji, kończę wpisy na ten temat gdyż mnie NiE DOTYCZY  <taniec>
"...Natura dałam nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili..."


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl