Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: marekprive w 03 Lutego 2019, 11:17:15
-
Cześć,
Zwracam się z prośbą do was, bo słyszałem, że w tej grupie znajdę co najmniej kilku guru od swapowania camry. Szukałem lupką na forum ale nie potrafię odnaleźć analogicznego tematu.
Pół roku temu rozbiłem moją Camry 4gen 3.0 V6 1mz w automacie i w związku z tym zakupiłem na szybko fajną budę Camry 3gen z silnikiem 2.2 w automacie.
Tak się złożyło, że tydzien temu po wymianie oleju, 300km później walnął motor, panewki na bank, co dalej nie wiem bo nie bylo sensu otwierać silnika w ASO po uzyskaniu info, ze 2500 na dzien dobry chcieliby za audyt. Pierwotnie
Jak wyżej wspomniałem mam całego dawcę z silnikiem 3.0 1mz w automacie generacji 4.
Buda gen. 3 jest w kolekcjonerskim stanie i bardzo mi przykro się z nią rozstawać i szrotować z uwagi na uszkodzony motor.
Nie mam teraz możliwości aby zlecić swap komuś doświadczonemu, co chętnie bym zrobił ale dziś mój portfel mi na to nie pozwala. Muszę dokonać tego samemu z pomocą przyjaciela.
Czy ktoś już miał z Was podobny przypadek i swapowal 3 litrowy motor z wyższej generacji do niższej, która była oparta o inną jednostkę napędową?
Czy mogę liczyć na waszą pomoc w kwestii wsparcia merytorycznego co należy przerzucić, jakie wiązki etc
Czy taki swap w ogóle jest możliwy? Proszę o pomoc <3
Z góry dziękuję za pomoc!
Marek
PS. Jeśli nie uzyskam pomocy to nie będę się bawić o oba wystawię na sprzedaż :( za jakiś bezcen. A szkoda, bo III gen nie jest tknięta rudą w ogóle.
-
Jest możliwy, ale jeśli chcesz to zrobić tak, żeby miało ręce i nogi a nie powiązać drutem, byle tylko odpalało, to będzie kosztować więcej niż zakup kolejnej, jeżdżącej Camry w dobrym stanie.
Jak piszesz: "przerzucić", należy wszystko, co związane z V6, plus rzeźba w wiązkach, plus zakup części występujących w 3gen V6, a niewystępujących w 4gen V6, plus (na oko) z miesiąc roboty we dwóch, plus (na oko) tydzień-dwa na choroby wieku dziecięcego :)
-
no nie no, to mi pomogło ... :)
dobra Marcin :) a co z zegarami, czy wystarczy się tylko poprzepinać od silnika czy też na kokpicie trzeba powymieniać wszystko?
Marcin, wiem, że jesteś guru camry, ja nie :), możesz trochę rozwinąć temat, albo inaczej, bo nie chcę naciągać cię na stratę czasu. Może masz jakieś linki, które ułatwią mi życie? Serio, miesiąca nie mam :( to już wolę spalić te fury i zakopać i zapomnieć, że istniały, zamienić na seiczento i popełnić harakiri :P
-
Nie odbierz mnie źle (bo teraz są takie czasy, że trzeba pięć razy przeprosić zanim się komuś powie, że nie ma pojęcia :grin:), ale przy takim podejściu "się poprzepinać od silnika" to daleko nie zajedziecie, chyba, że Twój pomocnik ma takie tematy w małym palcu.
Ja bym szczepił sam obrotomierz z 3gen V6, a potem schematy jednej i drugiej wersji i dłubanina w kabelkach. W 4gen masz 3 cewki, w 3gen po sierpniu 95 też, więc żeby ominąć immo i nie kombinować za wiele to bym szukał ECU z 3gen 9508-9607, i potem tylko mod w wiązce silnika, z tym, że ona też jest "inna zupełnie całkiem" niż w 3gen i trzeba rzeźbić, żeby pozgrywać puszki bezpieczników pod maską, sterowanie wentylatorów, czujniki temperatury (MZ załącza wentylatory przez ECU a nie termikiem). Nie wiem czy obydwie są EU czy US/CAN, ale jeśli jeszcze masz do tego pomieszanie wersji, to będziecie mieli naprawdę fajną zabawę.
Dlatego moim zdaniem jeśli nie masz czasu i wiedzy to sobie odpuść, zanim obudzisz się w takim miejscu, w jakim ja równe 10 lat temu. Że był kompletny, jeżdżący dawca V6 EU i biorca 2.2 EU z krzywą korbą, czyli "tylko przełożyć". W momencie kiedy się okazało, że to pasowałoby wymienić, tamto trzeba domówić, i w ten sposób pękło 20kzł (za które można było wtedy naprawdę przebierać w 3gen z przebiegami poniżej 100kkm), to dwóch młodych, ambitnych ludzi, którzy robili to pierwszy raz i siedzieli nad tym miesiąc po -naście godzin dziennie w listopadzie, w nieogrzewanym garażu 7x3,5m zadało sobie pytanie, gdzie popełnili błąd. No ale sentyment do auta i te sprawy... bezcenne :grin:
W każdym razie była to najfajniejsza lekcja pokory, jaką do tej pory dostałem, a radość, kiedy to wszystko odpaliło od strzała i zaczęło straszyć po okolicy była nie do opisania, zwłaszcza, że wtedy auto robiące poniżej 8 do setki to było coś. A że się po dwóch tygodniach upalania okazało, że trzeba to wszystko jeszcze raz rozebrać, bo silnik w dawcy miał pękniętą głowicę, to już inna sprawa :grin:
Seicento zdaje się być dobrym pomysłem, przynajmniej na czas, kiedy będziesz robił swapa, bo czymś trzeba jeździć ;)
-
Bardzo dziękuję,
W tym przypadku odpuszczam. Idę dwutorowo. Mam już zastępcze auto więc czas mnie nie goni.
Albo znajdę Camry V6 4 gen z uszkodzonym motorem i zrobię przekładkę z mojego rozbitka a 2.2 zostanie odsprzedana jak stoi, albo znajdę motor 2.2 który spasuje do mojej III gen i zrobię przekładkę.
Albo zostaje sprzedaż obu ... dziś już wraków bądź co bądź.
Edit.
@Marcin a czy np. wg Twojej wiedzy do camry 2.2 III gen pasują inne silniki, które można był zaadoptować bez tylu modów? :) Szukam i trudno jest coś sensownego trafić na podmiankę.
Marek
-
Otwieraj 2.2 i rób remont. Poszedł bym tą drogą skoro buda jest w takim stanie jak opisujesz.
-
Edit.
@Marcin a czy np. wg Twojej wiedzy do camry 2.2 III gen pasują inne silniki, które można był zaadoptować bez tylu modów? :) Szukam i trudno jest coś sensownego trafić na podmiankę.
Marek
Tak, np. słupek 2.0 z Cariny/Avensisa/Rav4. Trochę będzie przylany, ale raczej nie odczujesz w codziennym użytkowaniu, ewentualnie wraz z ECU z Cariny, to będzie ok.
Jakieś dwa gwinty trzeba dorobić w bloku i po temacie.
-
Otwieraj 2.2 i rób remont. Poszedł bym tą drogą skoro buda jest w takim stanie jak opisujesz.
Właśnie to rozważam ostatecznie, bo teraz sprzedam za grosze i kupię coś czego nie znam z potencjałem na kolejny kosztowny serwis.
Szczerze cały czas liczyłem, że zrobię przesiadkę z tego co już mam po wypadku, ale jak pisze Marcin grzebanina jest konkretna i ja sobie z tym raczej nie dam rady, chyba, że na Sląsku są magicy, którzy się tego podejmą i przesiadka będzie oscylować w podobnych kosztach co remont 2.2, bo 3.0 mam akurat świeżo po serwisach i rozrządzie, i tak sobie myslalem, ze go wykorzystam, a tu jednak kubeł zimnej wody :P