Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: wito w 27 Lutego 2019, 23:40:22
-
Wyczytalem dzis, ze w minionym roku Prius+ byl 8. najczesciej kradzionym samochodem w Niemczech. Naturalnie, im blizej Polski tym wiecej aut ginie, rekordy bije Berlin. Na kazde 1000 aut ginie 8 Priusow+. Media nie owijaja w bawelne, ze chodzi o grupy przestepcze zza wschodniej granicy (Niemiec oczywiscie). A ze akurat jestem w PL na ferie, rzucilo mi sie to potwornie na psychike :(
Zupelnie nie rozumiem, na co zlodziejowi takie auto. Bateria?
Anyway, na 1000 ubezpieczonych p+ ginelo 8,9 sztuk. 1 miejsce to audi q7 i 15,3 sztuk
-
A ze akurat jestem w PL na ferie, rzucilo mi sie to potwornie na psychike :(
Z opisu wynika, że jeździsz Verso, więc skąd stres?
-
ja już dawno wyłączyłem keyless entry....
-
ja już dawno wyłączyłem keyless entry....
Jak to zrobiłeś?
Bateryjka wówczas działa dłużej, czy to tylko kwestia po stronie auta, które nie wyszukuje sygnału z kluczyka?
-
Naprawdę wierzycie w to, że wyłączenie keyless coś pomoże?
Wy chyba nie ogarniacie, że prawdziwi złodzieje (fachowcy) wchodzą do każdego auta jak do swojego. Możesz mieć auto odpalane za pomocą analizy siurka a i to nie pomoże. ;)
Każde zabezpieczenie jest stworzone przez człowieka, zatem każde jest do złamania.
Każde zabezpieczenie ma schematy i informacje o serwisowaniu itd. Myślicie, że do tego nie ma dostępu?
To tak jakby powiedzieć, że w liceum młodzież nie pali papierosów, nie pije i nie ćpa, bo to zabronione.
Poza tym łatwiej jest złamać dostęp do auta ze zwykłym kluczykiem - poradzi sobie z tym biedny złodziej jak auto z keyless.
-
Nie czarujmy się, jak ma ukraść to ukradnie :) W ostateczności można wrzucić na pakę :)
-
jedyne
Naprawdę wierzycie w to, że wyłączenie keyless coś pomoże?
Wy chyba nie ogarniacie, że prawdziwi złodzieje (fachowcy) wchodzą do każdego auta jak do swojego. Możesz mieć auto odpalane za pomocą analizy siurka a i to nie pomoże. ;)
Każde zabezpieczenie jest stworzone przez człowieka, zatem każde jest do złamania.
Każde zabezpieczenie ma schematy i informacje o serwisowaniu itd. Myślicie, że do tego nie ma dostępu?
To tak jakby powiedzieć, że w liceum młodzież nie pali papierosów, nie pije i nie ćpa, bo to zabronione.
Poza tym łatwiej jest złamać dostęp do auta ze zwykłym kluczykiem - poradzi sobie z tym biedny złodziej jak auto z keyless.
zgadzam się z tym w 100%, jedynym skutecznym zabezpieczeniem się na wypadek kradzieży to AC
-
Każde zabezpieczenie to utrudnienie pracy złodziejowi. Auta za pół miliona i lepiej mają zabezpieczenia z górnej półki, a i tak mogą zmienić właściciela. To fakt.
Ale wszelkie zabezpieczenia robi się głównie po to, aby byle szczun nie buchnął bryki. A profesjonalista i tak sobie poradzi...
"To tak jakby powiedzieć, że w liceum młodzież nie pali papierosów, nie pije i nie ćpa, bo to zabronione."
Idąc Twoim tokiem myślenia, to po co w ogóle zamykać auto...
Albo po co pasy, ABS i inne cuda w aucie - przecież jak dobrze przyp... uderzysz, to i tak kaplica.
-
zgadzam się z tym w 100%, jedynym skutecznym zabezpieczeniem się na wypadek kradzieży to AC
Raczej GAP, żeby być jak najmniej stratnym i otrzymać zwrot całej kasy z faktury z dnia zakupu.
-
Jak to zrobiłeś?
Bateryjka wówczas działa dłużej, czy to tylko kwestia po stronie auta, które nie wyszukuje sygnału z kluczyka?
Wyłączenie jest po stronie samochodu. Po prostu przestaje "pytać" o kluczyk.
Wyłącza się w ustawieniach samochodu...
SETUP
POJAZD
WŁĄCZENIE, WYŁĄCZENIE AUTOMATYCZNE
i tu opcja wł - domyślna; wył - do wyboru
Oczywiście to nie jest zabezpieczenie przed specjalistą lub upartym złodziejem.
Mi ukradli trzy samochody, ale zawsze miałem dobre ubezpieczenie AC.
Jednak nawet najlepsze ubezpieczenie nie zrekompensuje straty czasu w urzędach i biurach ubezpieczyciela.
Do jednego samochodu, ze sportowym tuningiem i niezłymi zabezpieczeniami podchodzili kilka razy, a za czwartym razem ukradli....
-
Dziękuję za odpowiedź.
Widziałem to w ustawieniach, ale nie pomyślałem, że to wyłączenie kluczyka.
Jednak nawet najlepsze ubezpieczenie nie zrekompensuje straty czasu w urzędach i biurach ubezpieczyciela.
A już pewnie można dostać k.....y, jakby ukradli na jakimś wyjeździe rodzinnym...
-
Śledząc takie dyskusje zawsze mam wrażenie, że panów złodziei się zwyczajnie mitologizuje. Gdyby byli geniuszami, mogliby zarabiać legalnie fortuny naprawiając elektronikę w autach. Każda naprawa na ulicy, w pięć minut, to sobie policzcie. Bez garażu, bez warsztatu, prawie żadnych kosztów.
Ale tak nie ma. Ci panowie działają według wykutych i przećwiczonych schematów. Gdy się im te schematy zaburzy w jakiś sposób, muszą polec. Teraz działają na chińskim sprzęcie. Te słynne "walizki" nie są takie drogie. Ale jak ktoś im szyki pomiesza jakimś nietypowym rozwiązaniem, to nie wierzę, żeby w ciemno "naprawili" takie auto. Chyba, że na pakę.
Czytałem kiedyś o Priusie, który odwiedzał na lawecie warsztaty. Nie mógł "zapalić". W końcu, za którymś razem, po godzinach diagnozowania przez elektryków, okazało się, że coś przegryzło kable. Teraz sobie wyobraźcie, że ktoś w tych samych miejscach zamontował pstryczki. I co, złodziej po ciemku, by się z tym uporał?
-
I to jak naradzie najsensowniejszy post w tym temacie. Wystarczy głowa na karku i pomysł na własne zabezpieczenie żeby być w miarę bezpiecznym. Stosowanie zabezpieczenia dostępnego powszechnie na rynku niestety w większości wypadków nie chroni.
--
pozdrufka,
Żurek
-
Teraz sobie wyobraźcie, że ktoś w tych samych miejscach zamontował pstryczki.
Nie radzę robić takich wynalazków, interfejs komunikacyjny CAN zgłupieje i możesz potem mieć nieźle namieszane. Żaden sensowny spec od zabezpieceń samochodów nic takiego nie zrobi.