Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: kisiel321 w 24 Maja 2005, 15:19:20
-
Witam czystkich klubowiczów. Nie wiem czy w waszych carinkach też jest taki słaby nadmuch powietrz na szybę. Teraz trochęi parują szybki i słabo widać. Parowanie pusza dopiero jak dam na maksa ciepłe powietrze, ale trochęto trwa i idzie sięugotować w aucie. Nawiew na wnętrze jest ok, ale na szybęsłabo czuć. :modlitwa
-
Filtr pyłkowy trzeba wymienić zapewne i będzie po kłopocie.
-
Ja wyczyściłem podszybie (po podniesieniu maski trzeba zdjąć takie plastikowe osłony - trochęroboty). Sporo liści stamtąd wygrzebałem. Może to pomoże.
Lew2
-
Czesc tak jak piszą koledzy do tego zobacz czy masz podłączone kanały do nawiewów i czy rozdzielnik powietrza faktycznie działa Znajdziesz to wszystko w środkowej konsoli
-
I luknij czy wogóle filtr przeciwpyłkowy JEST na swoim miejscu.Jak kupiłem moją niunię :D to filtra nie było i był na wymienniku nieeeezły syfilis! Jak mogłem tak wyczyściłem i jest si,ale to co stamtąd wygarnąłem to historia!
-
własnie jak nie filtru to różne paprochy wpadają dale do nawiewu i jest wtedy problem
-
a jeżeli masz filtr z włókna to przynajmniej przeczyść go odkurzaczem to i tak już dużo pomoże
-
na zaparowane szyby najlepsza jest klima :abadgrin
-
Od samego początku po kupnie autka dało się zauważyc bardzo słaby nawiew,tłumaczyłem to sobie zapchanym filtrem kabinowym i dzisiaj zabrałem się za to,niestety filtra kabinowego nie było ale w zamian troszke liści w srodku.Odkurzaczem oczyściłem z lisci miejsce na filtr kabinowy założyłem nowy filtr ale nawie nadal bardzo słabo wieje.Czy teraz rozebrać podszybie bo moze tam jest przypachane wejscie powietrza czy rozebrac wentylator ???
Na przyszłosc prosiłbym abys poswiecil 10 sekund na sprawdzenie w szukajce czy watek na ten sam temat juz nie istnieje
Scaliłem
Eddie
-
Sorki,nie zauważyłem wątku z pośpiechu <zalamka>.Wracajac do tematu,wejscie na filtr oczywiscie wyczysciłem i odkurzyłem,rozdzielac powietrza działa OK,dmuchawa też pracuje bardzo ładnie,wyglada na ewidentne przytkanie gdzies w obiegu lub jego wejsciu na podszybiu.Jutro rozbiore podszybie i zobaczymy co tam sie dzieje-bo rozumiem ze powietrze do kabiny jest właśnie łapane w tym miejscu.
-
Sytuacja została dzisiaj zlokalizowana ale niestety nie nareperowana,wszystko wskazuje że filtr przeciwpyłkowy był tylko zamontowany w fabryce i po paru latach został wyjęty co spowodowało że wszystkie nieczystosci sukcesywne zalepiały nagrzewnice co utrudnia przepływ powietrza.teraz pozostaje tylko ja wyjać i wymyć żadne inne sposoby dzisiaj nie skutkowały mycia jej w swoim miejscu zamontowania.
-
Poprawka,zalepiony jest dokładnie skraplacz klimatyzacji,jutro jeszcze jedna próba preparatem MOTIP do czyszczenia skraplaczy,mam nadzieje ze pomoże.
-
Byłeś kiedyś na odgrzybianiu klimy gdzie robiono to pod dużym ciśnieniem?
Ja jeżdżę do takiego zakładu, gdzie facet używa właśnie takiej metody. Konkretnie rzecz ujmując środek dezynfekujący/grzybobójczy rozpyla na parownik (skraplacz to masz pod maską a nie w kabinie!) za pomocą odpowiedniej końcówki za pośrednictwem kompresora. Jest to moim zdaniem najlepsza metoda bo dociera wszędzie gdzie trzeba a jednocześnie silny pęd rozpylonego środka mechanicznie oczyszcza wszelkiego rodzaju nagromadzony syf (czego nie można powiedzieć o ozonowaniu, zwykłym rozpylaniu środka czy "piankowaniu").
Rozmawiałem z nim kiedyś na ten temat bo z początku wydało mi się to mało profesjonalne, ale szybko mi wyjaśnił jakie są zalety właśnie takiego sposobu mycia parownika i jakie przypadki udało mu się w ten sposób "uleczyć". Potem na własnej skórze przetestował tę metodę u niego mój znajomy właśnie z zasyfionym mocno parownikiem. Oczywiście podziałało :D
Jako, że wyjęcie parownika to duuuży problem, to polecam zacząć od tego i dopiero ewentualnie potem się martwic jeśli nic to nie pomoże....
Zanim pojedziesz do zakładu też możesz spróbować to jakoś rozmiękczyć (np. pianką) tak, by oni mieli już ułatwione zadanie :D
-
Oczywiscie miałem na mysli parownik,czy rozumiem że spryskuje preparatem parownik i po jakimś czasie przedmuchuje kompresorem,mysle ze to bardzo dobry pomysł.Czy mozesz dac namiar tego człowieka lub zakładu bo i tak czeka mnie nabicie klimatyzacji.
-
Nie! .... Środek wlewany jest w odpowiedni aplikator... Powietrze tłoczone przez kompresor jest tylko gazem nośnym dla tego środka. W praktyce sposób czyszczenia parownika bardzo przypomina sposób w jaki karcherem czyści się auto. To środek grzybobójczy/dezynfekujący pod dużym ciśnieniem myje ten parownik.
Piankę zaproponowałem jako sposób na dodatkowe zmiękczenie syfu przed pojechaniem do gości od klimatyzacji.
-
Ok,rozumiem zdradzisz namiar do tego zakładu ??
-
Niestety nie uzyskałem tajemnego namiaru od DAGONA do servisu klimatyzacji wiec dzisiaj dalej działam,kupiłem pianke MOTIPA http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3c0d6fe98f924019.html i wpusciłem ja w miejscu filtra przeciwpyłkowego i przez rurke odprowadzającą skropliny.Konsystencja mocno rosnaca wygladem identyczna z pianką do golenia,zapach tez podobny,według instrukcji trzeba odczekać pół godz o efektach napisze.
-
Hej....
Spokojnie, ja na forum może i zaglądam kilka razy dziennie ale nie mam czasu na bieżąco czytać wszystkich wątków... Robię to wieczorami zazwyczaj :grin:
Namiar podawałem w polecanych serwisach ale dla Twojej wygody:
http://www.ultracar.waw.pl/
Koleś zmienił w tym roku siedzibę ponieważ zakład się "rozrasta". Nawet do stałych swoich klientów SMSy powysyłał :laugh:
W tym roku jeszcze u niego nie byłem, wybieram się jakoś w czerwcu... ale metoda raczej bez zmian. Zresztą podjedź, powiedz o co chodzi ;]
Aha.. ważne! Na hasło "Toyota Klub" masz zniżkę :]
-
Spox,dzięki za namiar napewno podjade na sprawdzenie szczelnosci,wyczyszczenie parownika i nabicie.Odnośnie preparatu poprawa jest znaczna w nadmuchu ale mam wrazenie że jeszcze nie wieje tak jak powinno,niemam porównania z inną cariną.
-
To zapraszamy w Czwartek do GM... będziesz miał możliwość porównania z wieloma Carinami :D
-
Po aplikacji drugi raz środka nawiew bardzo ładnie działa,naprawde jestem miło zaskoczony działaniem preparatu.
-
Przy opadach deszczu zauwazyłem ze w czasie jazdy szyby nie paruja i jest idealnie,po zatrzymaniu się na swiatłąch momentalnie zaczynaja parować,po ruszeniu znowu wszystko wraca do normy,ma sie wrażenie ze szyby są strasznie tłuste przy próbie wycierania z pary.Szyby czyszczone wielokrotnie od środka,czy nawiew jest cały czas za mało wydajny,czy parownik jeszcze zabrudzony tym tłustym osadem,kanały wentylacyjne ??
-
Parują przy załączonej klimie ?
-
U mnie też szyby parują i przy próbie wycierania wszystko rozmazuje się jeszcze bardziej. Stawiałem ,że to od papierosów ale po dokładnym umyciu i odtłuszczeniu szyb miałem spokój na 2 tygodnie.Przez ten czas nie paliłem w aucie a szyby znowu są jak by tłuste.
-
Wnętrze całkowicie suche,parują bez klimy,filtr przeciwpyłkowy wyjety,sytuacja ma miejsce w momęcie zatrzymania auta, w czasie jazdy wszystko OK.Dzisiaj postanowiłem troszke rozebrać nawiew,został wyjety wentylator wszystko wyglada OK ( czyste bez lisci ),jeszcze raz umyłem parownik od klimy troszke radykalniej wodą i płynem do felg 3 krotnie i obwite przepłukanie całosci wodą,przedmuchane kompresorem.
-
Ten typ tak ma.
Gorące powietrze z nad maski jest zasysane i ochładzane na przedniej szybie (szczególnie gdy pada deszcz) - para murowana.
Masz klimę - służy też do odparowania szyb.
-
A próbowaliście wymieniać uszczelki chroniące "podszybie"? Tak pytam, bo czytając to forum odnoszę wrażenie, że jestem jedynym użytkownikiem Cariny który nie zaobserwował tego zjawiska....
Ale ogólnie to powód takiego parowania przy wyłączonej klimie może być raczej tylko tym, o którym piszecie.
Co do tłustych szyb, to możliwe, że kanały są zasyfione. Natomiast z doświadczenia wiem, że szyba po prostu się brudzi... W końcu nawiew jest niemal non-stop na nią ustawiony. Filtr nie wyłapie wszystkich zanieczyszczeń, szczególnie tych będących początkowo w formie gazu (nie pyłu)... Po prostu warto myć szybę... I też z doświadczenia wiem, że nie warto bawić się w żadne środki a już na pewno nie "antyparę", bo efekt mazania jest od tych wszystkich "cudownych środków" jeszcze większy. Ja używam odrobiny (dosłownie 2 krople) płynu do naczyń a potem obficie, kilka razy myję szybę ciepłą wodą. Kilka razy z tego powodu, aby nic z tego płynu nie pozostało na szybie. I ogólnie to IMO sprawdza się najlepiej. Ja po takim zabiegu mam spokój na jakieś 4 miesiące minimum... Po tym czasie zaczynam dostrzegać pierwsze objawy zabrudzenia szyby.
-
Przy opadach deszczu zauwazyłem ze w czasie jazdy szyby nie paruja i jest idealnie,po zatrzymaniu się na swiatłąch momentalnie zaczynaja parować,po ruszeniu znowu wszystko wraca do normy
u mnie jest podobna sytuacja, ale po sprawdzeniu wszystkich przwodów nie wiem w czym moze bys problem. Wszystkie przewody są czyste i nie ma w nich zadnego dziadostwa. Acha nie mam klimatyzacji. W punto (drugim aucie) nie mam takiego problemu ,a rocznikowo auta są podobne 95r
-
Bo Toyota to samochód zaprojektowany z myślą aby jechać... Fiat zaprojektowany z myślą aby stać <diabel>
A na poważnie, to ponawiam swoją tezę odnośnie tych uszczelek między podszybiem a komorą silnika...
-
uszczelek między podszybiem
a gdzie dokładnie ta uszczelka, a ktora to? Wydaje mi sie gdyby tam jakas uszczelka była walnieta to by woda sie do auta lała, a tak nie jest
-
a gdzie dokładnie ta uszczelka, a ktora to? Wydaje mi sie gdyby tam jakas uszczelka była walnieta to by woda sie do auta lała, a tak nie jest
Otwierasz maskę i widzisz plastik podszybia.... Do niego, na samym końcu, powinna być przymocowana uszczelka (przynajmniej u mnie jest i wg schematów powinna być w każdej wersji) która jest dociskana przez maskę po jej zamknięciu. Mam zrobić zdjęcie?
Poza tym dlaczego uszczelka oddzielająca grodź silnika od podszybia miałaby powodować dostawanie się wody do auta? Nie pojmuje...
Jak zdejmiesz plastik podszybia, to tam masz bardzo fajne kanały odpływowe....
A z resztą, w TYM (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=20262.0) wątku wszystko widać.
Uszczelkę o której mówię widać na TYM (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/wiper/6.jpg) oraz TYM (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/tkw/wiper/2.jpg) zdjęciu.
Tak jak mówię, u mnie nie zachodzi takie zjawisko jak większość osób na forum opisuje. Poważnie zastanawiam się, czy winowajcą nie jest właśnie ta uszczelka która np. nie jest dociskana należycie.
-
Uszczelkę mam całą i po śladzie na masce wnioskuję, że przylega do niej na całej długości.
A przy takiej pogodzie jak ostatnio - burza w gorący dzień - para na przedniej szybie , że oko wykol (a kanały czyściutkie).
Na szczęście mam klimę.
-
Uszczelka przylega na całej szerokosci maski,poczekam na opady i zobacze czy sytuacja się poprawi.
-
Jakby na to nie patrzeć, to bez klimatyzacji parowanie wewnątrz samochodu przy zamkniętych szybach jest zjawiskiem normalnym. Nie powinno co prawda pojawiać się tak "nagle" po zatrzymaniu, ale być może po prostu TTTM (ten typ tak ma).
-
Uszczelkę mam całą i po śladzie na masce wnioskuję, że przylega do niej na całej długości.
u mnie jak wyzej
a co do parowania to występuje podczas jazdy przy opadach deszczu jak np zatrzymam się na światłach
dzięki Dagon za tak obszerna odpowiedz
-
Jakby na to nie patrzeć, to bez klimatyzacji parowanie wewnątrz samochodu przy zamkniętych szybach jest zjawiskiem normalnym. Nie powinno co prawda pojawiać się tak "nagle" po zatrzymaniu, ale być może po prostu TTTM (ten typ tak ma).
Miałem pare innych aut i w żadnym szyby nie parowały mimo braku klimatyzacji,czekam na opady deszczu i zobaczymy.
-
Troszke pośmigałem,obserwowałem czy nie parują szyby w czasie deszczu,jednym słowem jest znacznie lepiej ale jednak parowanie występuje przy dłuzszych postojach auta.Powaznie sie zastanawiam czy winowajcą nie jest uszczelka na grodzi silnika o której pisał DAGON po pewnej sytuacji,jechałem autem,deszczyk pada,szyby nie parują jest super,zatrzymałem się zatankować auto,po jakis 10 min wsiadam odpalam i dosłownie w ciągu 30 sekund szyby bardzo mocno zaparowane,efekt jak by gdzies dmuchawa pociągneła ciepłe powietrze co włąśnie wskazuje na komore silnika i uczczelke na grodzi.Oczywiscie sprawdziełm przyleganie uszczelki i nic nie wskazuje na nieszczelnośc.
-
To tak.
Po kolei.
1. Deszcz na rozgrzaną maskę.
2. Intensywne parowanie.
3. Zasysanie ciepłego i wilgotnego (łaźnia parowa) powietrza znad maski do wnętrza.
4. Skierowanie tegoż powietrza na szybę - zimną bo pada na nią deszcz.
5. Zaparowana szyba.
To tylko czysta fizyka.
Zjawisko nasili się po zatrzymaniu samochodu - bardziej sprzyjające warunki.
-
Według tej teori pomocne będzie wytłumienie maski od spodu,np: oryginalną matą z avensisa.
-
Tak mata może trochę pomóc - chodzi o to aby tak bardzo nie nagrzała się maska.
-
Przyznaję.Po założeniu maty wygłuszającej parowanie maski w deszczu oraz szyby przedniej jest trochę mniejsze.
-
Przyznaję.Po założeniu maty wygłuszającej parowanie maski w deszczu oraz szyby przedniej jest trochę mniejsze.
Od jakiego modelu założyłeś mate wygłuszajacą ??
-
Przyznaję.Po założeniu maty wygłuszającej parowanie maski w deszczu oraz szyby przedniej jest trochę mniejsze.
Od jakiego modelu założyłeś mate wygłuszajacą ??
Od Cariny.
-
nie mam klimy. szyby paruja mi jak cholera... wnetrze mam suche, przeciekow tez nie zauwazylem. ale zdarzylem sie juz przyzwyczaic i prawie ciagle jezdze z wlaczonym nawiewem. widocznie jak napisal Dagon: TTTM ;]
-
Pozwólcie koledzy że przypne się do wątku.
Jako że gorąco ostatnimi czasy włączam nawiew z klimą na 100 % i jest dokuczliwie głośno. Na trasie praktycznie bez znaczenia ale w mieście przeszkadza. Powodem jest mocowanie wentylatora, jak się złapie silnik ręką i nie drga w uchwycie to jest wyraźnie ciszej.
Macie jakiś patent na ten problem, dodatkowe wyciszenie lub sztywniejsze mocowanie wentylatora?
-
Podłóż jakieś gumy.
Dodam, że na postoju słychać wentylatory (na drugim biegu) ale trzeba się dobrze wsłuchać.
-
Problem został namierzony w 100%,tak naprawde dzięki DAGONOWI bo winowajca jest uszczelka oddzielajaca komore silnika i przylegajaca do maski,niby na masce jest ślad że przylega jednak za słabo.Po przyłozeniu ręki w okolicy wycieraczek ewidentnie czuć płynace gorące powietrze z komory silnika w moim przpadku od strony kierowcy,to gorące powietrze jest pieknie zasysane przez nawiew co przy opadach powoduje bardzo mocne parowanie szyb.Teraz zastanawiam sie czy poprostu nie kupic nowej uszczelki w ASO bo z używną może byc dokłądnie to samo.
-
Nowa uszczelka w ASO toyota razem z zapinkami 92 zł
-
far77 i jak tam z problemem z parowanie m szyb? ustał po zmianie uszczelki?