Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: czp w 30 Marca 2019, 07:38:06

Tytuł: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: czp w 30 Marca 2019, 07:38:06
Jak ja kupowałem Corollę to świadomie wybrałem tą markę bo ilość awarii w silnikach TSI VW,  a wstępnie chciałem kupić kolejnego vw o jakich czytało się na forach po prostu przerażała. Panaceum miał być nowy silnik 1.5 TSI evo (stosunkowo nowy) ale jak teraz okazało się masa tych silników ma wadę na 1 biegu (tzw kangurowanie) i producent nie potrafi dać sobie z tym rady i zbywają klientów.

Silniki 1,6  Toyoty psują się bardzo rzadko w porównaniu do silników vw z turbo - w każdym razie przerzucając sieć trzeba wielkiego szczęścia aby jakiś wpis o nagłej awarii silnika 1,6 znaleźć. 

Osobiście natknąłem się tylko u mojego kolegi mechanika na jeden przypadek awarii silnika 1,6 w Toyocie Auris, która była zagazowana i poszła jej cała głowica ale wtedy nie dopytywałem o szczegóły co tam dokładnie się rozleciało bo ten mechanik wyznaje założenie, że gaz do aut się nie nadaje:)  Z ciekawości dopytam w poniedziałek jak się wtedy ta sprawa z głowicą Aurisa zakończyła. Zdanie kolegi było takie, że jak chcę mieć trochę przyjemność z jazdy to trzeba kupić np VW czy Audi z silnikiem 2,0 TSI turbo lub najlepiej BMW w dieslu 3,0 na 6 cylindrach a jak chcę tylko spokojnie jeździć to toyotę bo (poza krzywymi i trzeszczącymi plastikami) to rzadko się psują.

Poza tym, zapewne Toyota też uważa, że statystycznie silniki 1,6 mało się psują bo skoro zostawili silnik w nowej XII generacji to nie jest z nim źle - w przeciwnym wypadku był by tylko silnik 1,2 turbo, który też wpadki i awarie z turbo już zaliczył nie raz.

:)



Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 30 Marca 2019, 08:44:22
Jest jeszcze bardzo dobry silnik w hyundaiu 1.6 MPI 132km Drugi samochód w rodzinie u mnie  to hyundai elantra z 2018r Odpowiednik toyoty corolli 1.6 Leprze wykończenie w środku, jest  ciszy, bardziej komfortowy i trochę mniej pali w rzeczywistości. Cena około 10 tyś była niższa od corolli W hyundaiu można cenę negocjować, mają promocje na grupy zawodowe.   Na razie mały przebieg ale opinie są dobre na temat awaryjności tego samochodu i gwarancji jest 5 lat Więc wystarczy trochę poszukać i nie musi to być akurat niemiecki samochód W Kia są te same silniki montowane tylko jest 7 lat gwarancji Miała być kupiona toyota ale drugi raz nie zrobiłem błędu i nie dałem się nabrać na bezawaryjność toyoty.               
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 30 Marca 2019, 11:05:57
Ale rozpetalem zadyme, chyba z toyoty pojde teraz w volvo v40 albo v60
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 30 Marca 2019, 11:40:52
To poczekaj aż Ci się w volvie coś popsuje. Wtedy powiesz że w toyocie płaciłeś grosze za wymiane a naprawę volva kosmiczne ceny bo nie ma zamienników. Mój kolega z pracy kupił volvo wszystko śmiga i zaczeły się problemy ze skrzynią. Nie dość że używaną kupił z trupa to jeszcze kilka tysięcy za wymiane i reszte dupereli
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 30 Marca 2019, 13:25:45
Koledzy to co kupywac w tym swiecie bubli,zeby nie stukalo nic w razie wu nie trzabylo fortuny zostawic i bylo w miare cicho w srodku tak przy 140 na godzine .
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Misiek1305 w 30 Marca 2019, 14:48:50
Dobre pytanie, pracowałem na serwisie kilku różnych marek  prawie 10lat w ASO i teraz to juz trudno znaleźć konfiguracje w miare bezawaryjnego auta taniego w utrzymaniu. Pisze konfigurację, dlatego ze bezawaryjnosc nie dotyczy marki modelu tylko zestawienia napędu (silnik, skrzynia) i nadwozia. Pod tym kątem najbardziej mi osobiscie pasowala ostatnia Suzuki Vitara/S-cross 1.6 przednionapędowa benzyna i nie jest to kryptoreklama, tylko wynik kilkuletniej obserwacji od strony serwisu. Dodam ze ten silnik tez juz nie jest oferowany w ostatniej wersji. Obecnie niestety większość aut masowych jest produkowana tak jak sprzęt AGD... szybko i tandetnie.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: czp w 30 Marca 2019, 15:02:46
Co ma być to będzie  (co do awarii) a  co się ma to tym się jeździ.

Pogoniłem dzisiaj Corollkę trochę po autostradach - 4 osoby dorosłe tak góra do 180 km/h  ale tylko przypadkiem przy wyprzedzaniach bo przepisy co do zasady trzeba szanować - spalanie z trasy 8,3 i ok, nawet sympatycznie się jechało i nie ma co narzekać -  trzeba tylko wiedzieć jakim silnikiem się jeździ i jakie ma możliwości. :) 
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 30 Marca 2019, 18:50:40
Na razie o tym nie myślę , ale w przyszłości przesiądę sie na Hondę. Znam 2 auta  znajomych , od podszewki  , CR-V i Accord , zero problemów  tylko częsty serwis  olejowy 10-15 tys. kilometrów.
Mam nadzieję że w przyszłości nie spi.........tej marki.  <taniec>
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 30 Marca 2019, 19:06:43
Darek 60 a wiesz moze jakie przeloty maja w tych hondach
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Le$zek w 30 Marca 2019, 19:50:20
Słuchajcie w świecie motoryzacji jest tak że nie zawsze bedzie tak jak byśmy chcieli , wiadomo człowiek kupując nowy samochód oczekuje tego od producenta ze spokojnie bedzie mogł jeździć tym autem bez drastycznych awarii przez najbliższe co najmniej 7 lat, sa przypadki takie jak opisany jest w tym temacie ( oby ich było jak najmniej i nie życze tego nikomu ) bo człowiek ze dość czasu spedzi na walce z serwisem/producentem auta to jeszcze koszty naprawy itp , ale gadanie na toyote ze taki lider niezawodności i co plummmmmmmmm zepsuło się , a bo to jedyny koncern ? czy w innych takich rzeczy sie nie zdarza ? Volvo bo ktos wyżej pisał o Volvo teraz te nowsze wolno wiecej stoi w ASO niż kiedys jak to sie mówiło o Alfa Romeo. Moim zdaniem nie spróbujesz nie zobaczysz
nie przekonasz sie, Ja też teraz czekam na odbiór Auris w kwietniu ma być i co mam srać już w spodnie bo ktoś tu pisze o takim przypadku ( no nie jest to miłe ) ale patrząc teraz na rynek morotyzacyjny wedle mnie Toyota jeszcze ma najbardziej sensowne silniki w swojej gamie , bo u innych juz mozna nawet spotkac 0.9l Turbo , 1.0 Turbo po 100 KM a nawet wiecej !!!!!! ( na pewno zrobisz tym 150 tys km ) wieć szanujcie to co macie a będzie dobrze
Miłego dnia życze
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 30 Marca 2019, 20:12:13
częsty serwis  olejowy 10-15 tys. kilometrów

Normalny raczej.

A w temacie...właśnie to mnie odpycha od nowego samochodu, koszt zakupu, utrata wartości, konieczność serwisowania (ważne przy odsprzedaży+warunki gwarancji), wysoki koszt ubezpieczenia i do tego pantofel "gwarancji" gdzie chcąc "poprawić" fabrykę nawet dla własnej wygody (webasto, doposażenie auta, fajne audio) mamy związane ręce. Nie równoważy to "zapachu nowych foteli" , poczucia dobrze wydanych pieniędzy i lansu w "nowej puszcze" a plastików, cienkiej blachy i tandety coraz więcej za coraz większe pieniądze.  :|
Pomimo, że mógłbym sobie pozwolić na nowe auto to ironicznie mnie na nie nie stać....ale nie narzekam bo mam czym jeździć i odpukać tylko "zmieniam olej', oby tak dalej. :hug:
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Le$zek w 30 Marca 2019, 20:59:32
To czym ty jeździsz jesli wolno spytać ?
Są plusy i minusy zakupując nowe auto, ja bede swoje pierwsze w życiu odbierał z salonu i liczne na to że nie będzie to ostanie , poza tym raz się żyje
i też życze wszystkim tego aby mieli jak najmniej problemów z autami
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 30 Marca 2019, 21:12:38
Mam w stopce.
Fakt raz się żyje, może to że jeszcze jestem "na dorobku" to nie pozwalam sobie na takie "luksusy", ale fajnie ze innych stać i oby te auta psuły się jak najrzadziej i cieszyły uzytkowników ale patrząc globalnie producentom to nie na rękę.... :cry:
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 30 Marca 2019, 22:58:46
częsty serwis  olejowy 10-15 tys. kilometrów

Normalny raczej.

Nie u wszystkich ,grupa VW -Skoda zaleca wymianę oleju co 30tys !!!! A co tam , niech klienci zarzynają swoje auta ,szybciej wrócą po nowy <zalamka> <zalamka>

Mam 42 lata prawko , przewaliło się przez moje życie mnóstwo aut , nowe jak i używane. Do tej pory najbardziej się cieszyłem z zakupu.............24 letniego auta  <taniec> Tak to nie pomyłka  :good:

Trudno sobie to wyobrazić  :o, ale  samochód który ma dzisiaj 28 lat , nie ma grama rdzy i przez 5 lat mojego użytkowania , nie chce się popsuć  <taniec>

 jakie to auto ??????? Mercedes w140 <brawo> <brawo>
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: sorbifer w 31 Marca 2019, 13:55:27
OT: Z tymi Mercedesami to coś jest, mam dwóch znajomych w pracy, którzy mają stare merce w124. Ale Toyoty stanowią największą grupę aut pod firmą, po Skodach, a przed Fordami...
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 31 Marca 2019, 15:13:33
Rozumiem że masz go od nowości a nie od 4 lat... Bo nie zawsze mamy samochód od początku do końca serwisowany w ASO.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: AdrianAdi10 w 31 Marca 2019, 19:09:56
Panowie, zaczynam się bać wsiadać do Toyoty, a w planie jeszcze ze 3 lata i 60 000km jazdy ...
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 01 Kwietnia 2019, 01:39:57
Spokojnie taxy maja po 500juz i baterie nawet oryginalne. Znajdzie się jeden z drugim i głosi kocopoly bo dziadostwo skoro mu się zepsuło. W przeciwnym wypadku firmy by nie kupowały flot właśnie od Toyoty skoro mieli by dokladki nowego silnika po roku.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Gawith w 01 Kwietnia 2019, 07:07:26
Bo nie zawsze mamy samochód od początku do końca serwisowany w ASO.
No i nie zawsze mamy samochód z oryginalnym przebiegiem. Później narzekanie, że jaka Toyota niedobra, po 100 tys się zepsuła a w rzeczywistości 400 tys nalotu.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: ledziu w 01 Kwietnia 2019, 09:08:58
Panowie tojka zjechała z jakością bo rynek tego wymagał ale na pocieszenie są osiągnięcia konkurencji więc naprawdę nie jest źle. Jak ktoś miałby wątpliwości to można poczytać o bmw z silnikiem r3 które miały problem ze zrobieniem 30k.km.albo 1,6 bmw/pug/cytryna przebieg rzędu 100k.km.jest już wygraną w lotto a do tego masa usterek pobocznych typu opadające szyby, zacięte zamki...a może kogoś zainteresuje 1,2 cte z reni, albo poszczególne fordowe EB... nie wspomnę o wieśvagen grup i tej całej wiedzy o tsi/fsi gdzie wielkim szczęściem jest jak poleci rozrząd z głowicą ... więc Panowie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 01 Kwietnia 2019, 09:38:04
Znajdzie się jeden z drugim i głosi kocopoly bo dziadostwo skoro mu się zepsuło. W przeciwnym wypadku firmy by nie kupowały flot właśnie od Toyoty skoro mieli by dokladki nowego silnika po roku
Firmy biorą samochody w leasing i trzymają je przeważnie 3 lata dopóki nie skończy się gwarancja Jest im obojętne czy silnik popsuje im się po miesiącu czy po dwóch czy wcale bo i tak zostanie zrobiony na gwarancji a dostaną samochód zastępczy Natomiast patrzą żeby samochód mało tracił na wartości i łatwo go było sprzedać a Toyota taka jest dlatego między innymi biorą Toyoty
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: jerry2006 w 01 Kwietnia 2019, 10:16:54
...  Natomiast patrzą żeby samochód mało tracił na wartości i łatwo go było sprzedać a Toyota taka jest dlatego między innymi biorą Toyoty

To teraz pytanie, dlaczego łatwo sie go sprzedaje i nie traci na wartości dużo?  ... bo jest lepszy niż inne marki?
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 01 Kwietnia 2019, 10:36:27
Bo się przyjęło że Toyoty się nie psują I pewno dużo mniej się psują od samochodów francuskich ale niekoniecznie od Hyundaia który jest tańszy i nic w nim nie skrzypi i nie trzeszczy Może trafiłem na jakąś wadliwą serię Toyoty ale jakość wykonania Hyundaia jest na innym poziomie nawet nie ma co porównywać
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 01 Kwietnia 2019, 19:42:38
I pewno dużo mniej się psują od samochodów francuskich
Ciekawe ile miałeś ,,francuzów,, że wydajesz takie wyroki, i piętnujesz markę . :bash: :bash:

11 lat jeździłem codziennie Renault Trafic-iem , i przez te wszystkie lata musiałem wymienić tylko chłodnicę !!!

Teraz od 2006 roku mam IVECO Daily , 13 lat bez awarii  (samochód Włoski, wyprodukowany w Hiszpanii )
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Stivo w 01 Kwietnia 2019, 19:56:26
A mój kolega przez dwa lata Laguna co miesiąc odwiedzał mechanika. To pasy, to drzwi, to nie odpala i tak dalej.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 01 Kwietnia 2019, 20:40:26
A mój kolega przez dwa lata Laguna co miesiąc odwiedzał mechanika. To pasy, to drzwi, to nie odpala i tak dalej.
Pewno miał lagunę II czyli królową lawet.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 01 Kwietnia 2019, 20:58:19
Ciekawe ile miałeś ,,francuzów,, że wydajesz takie wyroki, i piętnujesz markę . :bash: :bash:

11 lat jeździłem codziennie Renault Trafic-iem , i przez te wszystkie lata musiałem wymienić tylko chłodnicę !!!
Miałem dwa Lagunę 1 która uchodzi w internecie  za mało awaryjny samochód do 150 tyś nie mogłem na nią narzekać jej awaryjność podobna do obecnego aurisa. Tylko że o mało mi się nie spaliła bo zapalił się wentylator  od nawiewów. Drugi to
Peugot Partner i tam przy przebiegu 250tyś sypało się wszystko. Mam też kolegów którzy jeżdżą  nowszymi francuzami stąd znam ich opinie.
Kiedyś wszystkie samochody robili lepsze toyoty też, ale porównujemy obecne samochody a nie te z przed 15 lat. Czy jeszcze starsze np mercedesa beczkę.         
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Le$zek w 01 Kwietnia 2019, 21:19:08
kurła ludzie narzekacie to sa jakieś gorzkie żale !!!!! Toyota to Toyota tamto a weź Pan idz w ... jak sie czytakie takie coś

Nie chcesz nie jeździj ,sprzedaj oddaj nawet albo zamknij się po prostu ,

Wniosek z tego tematu jest taki ze Wszystko to czego nie mamy jest lepsze niz to co mamy.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 01 Kwietnia 2019, 21:26:01
Dzieki za rade bede sprzedawal za nim mi jakis kwiatek wyskoczy za 20 tys zlotych.to juz wole rozrzad w vw za 1300 zlotych.trzymaj sie
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 01 Kwietnia 2019, 21:34:31
Wnioski są takie że nie dajmy się nabrać w marketingowy slogan o bezawaryjności Toyoty tylko podchodzimy realnie do rzeczy
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 01 Kwietnia 2019, 21:37:29
Cezario ty sie lepiej nie przylaczaj bo bedziesz zlinczowany razem ze mna .A ja tylko szukam prawdy w swiecie klamstwa.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: jerry2006 w 01 Kwietnia 2019, 22:04:41
Cezario ty sie lepiej nie przylaczaj bo bedziesz zlinczowany razem ze mna .A ja tylko szukam prawdy w swiecie klamstwa.

Jakiej prawdy szukasz? Nawet jeśli Toyota mówi o bezawaryjności to przecież nie w 100%. Jeśli są podawane jakieś liczby to są mniejsze lub większe ale zawsze są. 2% awarii to jednak już trochę samochodów naprawić trzeba ale jak jest 5% u innych to jakaś różnica jest.

Po drugie nie mieszajmy samochodów dostawczych z osobowymi i samochodów z innych lepszych czasów gdzie mało co mogło się popsuć lub naprawiać można było na ulicy.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 02 Kwietnia 2019, 15:06:18
Bo nie zawsze mamy samochód od początku do końca serwisowany w ASO.

A co to ASO, ideał serwisowy jakiś? Serwisowany w ASO ładnie brzmi na papierze, ale jak ktoś ma pojęcie, trochę narzędzi, doświadczenia i kanał w garażu, to samodzielnie lepiej zrobi ten przegląd od ASO, bo bardziej zadba o szczegóły. Oczywiście nie biorę pod uwagę niezależnych serwisów, bo od tego to wolę ASO.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 02 Kwietnia 2019, 21:06:37
bo od tego to wolę ASO.

współczuję  ,od 32 lat serwisuje swoje 4 samochody  w warsztacie prowadzonym przez 2 osoby (Szef i jego zięć )

Gdybym przez te lata ,policzył wszystkie zaoszczędzone pieniądze , na usługach między ASO ,a robotą w prywatnym warsztacie ,pewnie starczyło by na nowy samochód.
 <taniec> <taniec>
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 02 Kwietnia 2019, 22:17:49
Mercedes w140
Tylko że to można porównywać z Lexusem a nie z Toyotą.
Tytuł: Odp: "Legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 02 Kwietnia 2019, 22:23:46
Bo nie zawsze mamy samochód od początku do końca serwisowany w ASO.
No i nie zawsze mamy samochód z oryginalnym przebiegiem. Później narzekanie, że jaka Toyota niedobra, po 100 tys się zepsuła a w rzeczywistości 400 tys nalotu.
Auta kupione w salonie przez prywatnego właściciela to około 10% populacji.  Reszta to poflotówki i powypadkowy szrot z kręconymi licznikami ściągany z całej Europy.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 02 Kwietnia 2019, 22:33:15
współczuję  ,od 32 lat serwisuje swoje 4 samochody  w warsztacie prowadzonym przez 2 osoby (Szef i jego zięć )

Gdybym przez te lata ,policzył wszystkie zaoszczędzone pieniądze , na usługach między ASO ,a robotą w prywatnym warsztacie ,pewnie starczyło by na nowy samochód.
 

No to ja też ci współczuję, bo ja bodaj od 28 lat sam sobie serwisowałem 4 auta, dwa poprzednie i dwa obecne /seicento i peugeot/, wszystkie nowe, z salonów i z pewnością zaoszczędziłem jeszcze więcej kasy, niż ty. Nie korzystałem w ogóle z przeglądów gwarancyjnych w ASO i poprzednie auta śmigały mi i obecne dwa 18-latki śmigają nadal bez żadnych problemów. Dopiero z Toyotą zdecydowałem się na pierwszy przegląd w ASO. W przyszłym roku mam zamiar zrezygnować z gwarancji i zacząć serwisować Toyotę sam. Mam ciepły garaż, kanał, narzędzia..  :laugh:
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Szczepano w 02 Kwietnia 2019, 22:36:00
Czytam i nie bardzo widzę problem. Jak dbasz, tak masz. Toyotami bezawaryjnie miałem okazję zrobić jakieś 175 tysięcy km i oby tak dalej.
Niestety styczność z innymi japońskimi markami nie wypadała już tak dobrze.
Dlatego nadal trzymam się tego, co zawsze dowozi mnie tam gdzie trzeba i nie robi mi przy tym większych fochów ;)

Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 03 Kwietnia 2019, 00:22:32
Jak dbasz, tak masz.
Nie do końca z tym się zgodzę Co ma na przykład awaria pompy wody do dbania Niektóre rzeczy psują się niezależnie od nas i czy samochód serwisujemy czy nie Wiem że w serwisach robią przekręty Mnie samemu mechanicy zaproponowali część z wyciągniętego nowego samochodu a moją popsutą wzięli na podmiankę Najlepiej samemu znać się na samochodzie to wszystko dobrze się dopilnuje Niestety kto się nie zna musi korzystać z serwisu obojętne czy Toyoty czy jakiegoś innego lub dobrego zaprzyjaźnionego mechanik i chyba nie ważne w jakim serwisie to robimy ważne żeby pracowali tam uczciwi ludzie i wykonali te czynności za które wzięli pieniądze
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 03 Kwietnia 2019, 00:27:00
 :good: :good:
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 03 Kwietnia 2019, 17:56:04
No to tak na szybko o bezawaryjnosci toyoty , co sen z powiek zciaga: model 1 po lifcie
1.Raz na miesiac zagladam sprawdzam reka pompe wody czy nie cieknie.
2.Jak mam jechac po kocich lbach to dostaje depresji czy nie uslysze stukow z przekladni kierowniczej.
3.Po dluzszej ulewie zagladam do bagaznika lub lepiej niech wiecej stoi w garazu.
4.Obserwuje co raz czesciej hamulec reczny,czy nie trzeba zagladnoc na zaciski tylne.
5.Po zmianie opon na zimowe jeszem nerwowy poniewaz wyciszenie toyoty to zart.
6.Bardzo czesto skupiam sie na roznego rodzaju stukaniu by znalezdz przyczyne tego dzwieku i ja wyeliminowac ,
7. Obserwuje i nasluchuje jak wchodza biegi bo skrzynia tez lubi niespodzianki.
8.Na codzien przy otwartym oknie slysze lekkie tarcie klockow o tarcze ,ten typ tak ma.
9. I wiele innych drobnych spraw ale denerwujacych,a mialem w spokoju jezdzic do 180 tys kilometrow,mam przejechane 80 tys serwisowany w aso.
10. Acha ostatnio plakali mi w aso o wymianie tarcz i klockow tylnych.
11.Oslona pod silnikiem wiekszosc spinek powyrywana ,oslona zyje swoim zyciem i to tu to tam stuk puk.
12. Siedzenie kierowcy skrzypi jak stare wyro.
13.Przyciski od strony kierowcy w drzwiach wychodza bez wiekszego oporu.
14.Ulamany kawalek plastiku od szybki w zegarach,po szybkiej jezdzie obserwuje jaka zajol pozycje dzisiaj.
15. Tylne pasy zwijaja sie jak by chcaly a niemogly .
16.Wyrwany zaczep pulki bagaznika,Ten typ tak lubi.
17. Pulka podklejona bo stuka puka ,nawet jak wyjechal z salonu.
18. Nasluchiwanie czy valvematik nie wyzionie ducha.
 A mialo byc tak pieknie ,koledzy dodawajcie swoje spostrzezenia,jak ,,Gorzkie zale to lecimy,, pozdro wszystkim.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: KoMarek w 03 Kwietnia 2019, 18:17:59
Janek, zamiast do ASO, udaj się do specjalisty, nie wiem jakiego, bo się nie znam. Depresję, kompleksy i nerwicę da się opanować. Połowa "punktów" to Twoje obawy, od tego zacznij. I już nigdy nie kupuj dupowozu, bo się wykończysz. Nie schodź niżej Mercedesa.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 03 Kwietnia 2019, 18:26:07
Dzieki Komarek za rade ale mysle ze najlepsza pomoc znajde jak pozbede sie tego toyotowskiego bubla ,jezdzilem troche tez innymi markami i nie bylo tam tyle tego co w toyocie,latwiej zamykalem na wieczor oczy. Ale dzieki za rade ,pozdro
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 03 Kwietnia 2019, 18:44:06
Nie rozumie pare osob tutaj na forum ,ja tylko opisuje swoje spostrzezenia i co mnie rozczarowywuje.Prosze bardzo przerobic cale forum i to nie sa moje wymysly czy czepianie sie toyoty to jest fakt nie ktore osoby za wszelka cene staraja sie nie dostrzegac faktu ze toyoty maja tyle wiekszych lub mniejszych problemow,i na kazda wypowiedz jest kontratak .Ja nie kieruje sie mitem tylko faktami a fakty nie stety sa jakie sa.Pozdro.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: al2357 w 03 Kwietnia 2019, 18:58:47
Z całym szacunkiem ale troszkę to jednak wygląda jakbys kierował się chęcią trollingu albo kupiłeś nieco wyeksploatowany samochód ;-). Trochę śmiesznie się czyta te żale.

Z drugiej strony ja mam T dopiero od kilku m-cy. Jest kilka rzeczy, które mnie niepokoją ale póki co auto jest ok. Chociaż kto wie, może za jakiś czas przemienię się w zgorzkniałego amatora marki bo auto zacznie sie rozpadać? Czas pokaże, oby nie.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 03 Kwietnia 2019, 19:24:20
No to tak na szybko o bezawaryjnosci toyoty , co sen z powiek zciaga: model 1 po lifcie

Potwierdzam 3,5 i 11 ale z 3 i 11 poradziłem sobie samemu, jakby auto było na gwarancji to bym się tylko denerwował.....
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 03 Kwietnia 2019, 19:27:11
80 tys przelotu wiekszosc po autostradzie niemieckiej to wyeksploatowany samochod ,strach pomyslec jak bym te 80 tys km przerobil po polskich miastach typu Wroclaw.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Bonifacy123 w 03 Kwietnia 2019, 19:43:26
Mi się nic nie psuje, a wnerwia mnie że ten mój 1.6Vmatic nie jedzie tylko sie toczy jak taczka ospale. Wiem wiem trzeba wysokich obrotów, ale ile można jeździć w wiecznym hałasie ze spalaniem rzędu 10L/100km i z bolącą ręką od ciągłych redukcji i pałowania silnika powyej 4tys. obr ? Już nie kupię wolnossącego muła.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: carinae20gli w 03 Kwietnia 2019, 20:56:08
ile można jeździć w wiecznym hałasie ze spalaniem rzędu 10L/100km i z bolącą ręką od ciągłych redukcji i pałowania silnika powyej 4tys. obr ? Już nie kupię wolnossącego muła.

Silniki wolnossące to najlepsze co może być. Moja Camry 2.4l jeździ cichutko, silnika nie słychać, w kabinie jest tylko szum opon o asfalt, spalanie ok. 8l/100.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 03 Kwietnia 2019, 21:04:47
od 28 lat sam sobie serwisowałem 4 auta, dwa poprzednie i dwa obecne /seicento i peugeot/, wszystkie nowe, z salonów i z pewnością zaoszczędziłem jeszcze więcej kasy
Kanał / podnośnik, narzędzia, sprzęt diagnostyczny masz za darmo i z zawodu jesteś wolontariuszem? ;-)
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Maher w 03 Kwietnia 2019, 21:18:11
Witać po prostu że z modelu na model w toyocie jest coraz gorzej. Ja zacząłem przygodę w toyocie od e10 i chyba e11 była trochę lepsza (poprawili ją trochę antykorozyjnie). Miałem po e10 dwie e11 po bałem się silników w e12 i rzeczywiście pozbywałem się e11 z przebiegami pow. 400kkm i silnik był w kondycji takiej że mógł kolejne 400kkm zrobić tylko podwozia były już zjedzone przez rdzę.
Teraz mam już drugą e12 bo pierwsza e12 po przekroczeniu 400kkm już widać że dużo raczej nie zrobi bez większych wydatków w silnik.
Przez to mam drugą e12 bo poczytałem o wadach silników Valvematic i mam obawy że ciężką im będzie dociągnąć do tych 400kkm mimo że o każdą toyotę dbam (sam wymieniam płyny eksploatacyjne, co sezon rozbieram i czyszczę hamulce, zmieniam świece, sprawdzam i reguluje zawory). Co do jakości wykonania to też widać z modelu na model że materiały coraz gorszę, więcej plastików.   
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 03 Kwietnia 2019, 22:17:39
sprzęt diagnostyczny masz za darmo i z zawodu jesteś wolontariuszem? ;-)
Sprzętu diagnostycznego nie mam, tylko narzędzia do obsługi mechaniki, klucze głównie. Aha, no i klimatyzacji sobie nie obsłużę, z tym muszę do serwisu. W poprzednich moich autach nie było klimy, więc nie musiałem się nią martwić A co tu ma wolontariusz do tego? ;)
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fazibazi w 03 Kwietnia 2019, 22:19:13
A co tu ma wolontariusz do tego?

Koszt roboczogodziny ;) w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 03 Kwietnia 2019, 22:21:04
o to tak na szybko o bezawaryjnosci toyoty , co sen z powiek zciaga: model 1 po lifcie
1.Raz na miesiac zagladam sprawdzam reka pompe wody czy nie cieknie.
2.Jak mam jechac po kocich lbach to dostaje depresji czy nie uslysze stukow z przekladni kierowniczej.
3.Po dluzszej ulewie zagladam do bagaznika lub lepiej niech wiecej stoi w garazu.
4.Obserwuje co raz czesciej hamulec reczny,czy nie trzeba zagladnoc na zaciski tylne.
5.Po zmianie opon na zimowe jeszem nerwowy poniewaz wyciszenie toyoty to zart.
6.Bardzo czesto skupiam sie na roznego rodzaju stukaniu by znalezdz przyczyne tego dzwieku i ja wyeliminowac ,
7. Obserwuje i nasluchuje jak wchodza biegi bo skrzynia tez lubi niespodzianki.
8.Na codzien przy otwartym oknie slysze lekkie tarcie klockow o tarcze ,ten typ tak ma.
9. I wiele innych drobnych spraw ale denerwujacych,a mialem w spokoju jezdzic do 180 tys kilometrow,mam przejechane 80 tys serwisowany w aso.
10. Acha ostatnio plakali mi w aso o wymianie tarcz i klockow tylnych.
11.Oslona pod silnikiem wiekszosc spinek powyrywana ,oslona zyje swoim zyciem i to tu to tam stuk puk.
12. Siedzenie kierowcy skrzypi jak stare wyro.
13.Przyciski od strony kierowcy w drzwiach wychodza bez wiekszego oporu.
14.Ulamany kawalek plastiku od szybki w zegarach,po szybkiej jezdzie obserwuje jaka zajol pozycje dzisiaj.
15. Tylne pasy zwijaja sie jak by chcaly a niemogly .
16.Wyrwany zaczep pulki bagaznika,Ten typ tak lubi.
17. Pulka podklejona bo stuka puka ,nawet jak wyjechal z salonu.
18. Nasluchiwanie czy valvematik nie wyzionie ducha.
 A mialo byc tak pieknie ,koledzy dodawajcie swoje spostrzezenia,jak ,,Gorzkie zale to lecimy,, pozdro wszystkim.

Mocno przesadzasz, albo kupiłeś jakiegoś zajeżdżonego grata..
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: sic22 w 03 Kwietnia 2019, 23:18:17
Ja kupiłem 7-miesięcznego krajowego i też mam długą listę. Jakość Toyoty leci na łeb na szyję, przyznają to nawet w ASO.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: darek60 w 03 Kwietnia 2019, 23:59:54
Koszt roboczogodziny  w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
Tylko  :good:

W ASO Mercedesa  roboczogodzina 320- 400zł NETTO !!!!!!!!!!!! <taniec> <taniec>
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: pireus w 04 Kwietnia 2019, 08:15:53
Koszt roboczogodziny  w ASO jest chyba 120zł? poprawcie jeżeli się mylę.
Tylko  :good:

W ASO Mercedesa  roboczogodzina 320- 400zł NETTO !!!!!!!!!!!! <taniec> <taniec>
Myślę, że wiecej, w/g mnie też ok 300zł/h
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Jarod84 w 04 Kwietnia 2019, 08:39:55
Ja tam się śmieje mam 1,6 2008 rok i jakoś awaryjności nie widzę. Nie bardzo rozumiem traktowanie skrzypienia, czy jakichś oberwanych czy ułamanych osłon jako bezawaryjność.
Mój auris ma 10,5 roczku, 190 tys przebiegu - nigdy nie zaświeciło się żadne niepożądane światłko na desce, w zawieszeniu tylko łączniki wymienione, oleju nie bierze. Nawet akumulator jeszcze oryginalny, nawet żarówek kierunkowskazów nie musiałem ani razu zmieniać :), a największa magia to to, że po 10 latach nie zmieniałem baterii w pilocie. Taka wielka awaryjność...
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 04 Kwietnia 2019, 09:23:20
Może twój samochód robił Japończyk w Japonii a te awaryjne robili Polacy po pijaku w Anglii Tak w ogóle to się czepiamy  firm samochodowych niesłusznie bo przecież na awaryjności dużo osób zarabia Mechanicy mają co robić pomoc drogowa zaciera ręce z zadowolenia zakłady produkujące podzespoły też się cieszę bo interes się kręci Państwo bo firmy płacą podatki czyli rząd też zadowolony A tak to co by było bieda z nędzą i duże bezrobocie
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 09:54:17
Tak albo kolega lubi jak mu stuka puka skrzypi bo uwaza to za normalke ,ja nie stety nie uwazam to za normalne tylko za robienie klienta w h.....a.jak ma mi stukac  pukac po 50 tys to place polowe za zloma.Ale pluj w twarz to powiedza ze deszcz pada.Taki to kraj ,polakow zazwyczaj wszystkie firmy dymaja,tak to jest.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 04 Kwietnia 2019, 10:39:11
Może to jest jak z proszkami czy na przykład z kawą firma ta sama a niemiecka kawa jest lepsza od tej produkowanej na Polskę Może na kontroli jakości w zakładach segregują samochody te lepsze idą na rynek zachodni a te z jakimiś wadami na rynek wschodni Ciekawe gdzie robią testy niezawodności samochodów może na rynku niemieckim rzeczywiście Toyota jest niezawodna
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: jerry2006 w 04 Kwietnia 2019, 11:08:50
....  ja nie stety nie uwazam to za normalne tylko za robienie klienta w h.....a.jak ma mi stukac  pukac po 50 tys to place polowe za zloma. Ale pluj w twarz to powiedza ze deszcz pada.Taki to kraj ,polakow zazwyczaj wszystkie firmy dymaja,tak to jest.

Jak uważasz że tak nie powinno byc i nie dasz się w h.. zrobić to napisz co osiagnąłeś w tej walce bo jak narazie to tylko wylewasz swoje żale i nic więcej. Chcesz sprzedać ten samochód to wystaw cenę adekwatną do dziadostwa a klient się znajdzie. Ty kupisz inny lepszy.

Może to jest jak z proszkami czy na przykład z kawą firma ta sama a niemiecka kawa jest lepsza od tej produkowanej na Polskę Może na kontroli jakości w zakładach segregują samochody te lepsze idą na rynek zachodni a te z jakimiś wadami na rynek wschodni Ciekawe gdzie robią testy niezawodności samochodów może na rynku niemieckim rzeczywiście Toyota jest niezawodna

Akurat kolega Janek kupił taki samochód  ten lepszy. Tak to zrozumiałem.

80 tys przelotu wiekszosc po autostradzie niemieckiej to wyeksploatowany samochod ,strach pomyslec jak bym te 80 tys km przerobil po polskich miastach typu Wroclaw.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 12:18:46
A jezeli chodzi o towar na wschod to jest to prawda, zobaczcie np.na pompe wody ,na alternator i inne czesci na zachodni rynek ida na czesciach bosh ,siemens i te lepsze marki a na wschodni rynek czyli polski ida na podzespolach gorszych firm ,to jest fakt.Koledzy troche moze mnie ponioslo ale nie spodziewalem sie po toyocie tylu pierdolek utrudniajacych zycie.Prawdopodobnie jak bym wsiadl do ktoregos auta kolegi z forum ktory na nic nie  narzeka to bym mu znalazl to co mnie denerwuje w jego aucie rowniez.Moze jestem za bardzo idealista bo u mnie biale jest biale ,bez awaryjny to bez awaryjny.Ciekawi mnie jakie u was sa odglosy po wjezdzie na kocie lby, a jezdzilem innymi markami i musze powiedziec ze jest duzo lepiej niz toyota
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 04 Kwietnia 2019, 12:45:50
zobaczcie np.na pompe wody ,na alternator i inne czesci na zachodni rynek ida na czesciach bosh ,siemens i te lepsze marki a na wschodni rynek czyli polski ida na podzespolach gorszych firm ,to jest fakt.
możesz napisać na jakich firm (tych gorszych oczywiście) podzespołach produkowane są części na Europę wschodnią ?
Ciekawi mnie jakie u was sa odglosy po wjezdzie na kocie lby, a jezdzilem innymi markami i musze powiedziec ze jest duzo lepiej niz toyota
Dużo zależy od wysokości opony - u mnie profil 45, więc tłucze niemiłosiernie, na balonach byłby większy komfort.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 14:06:57
A jezeli chodzi o towar na wschod to jest to prawda, zobaczcie np.na pompe wody ,na alternator i inne czesci na zachodni rynek ida na czesciach bosh ,siemens i te lepsze marki a na wschodni rynek czyli polski ida na podzespolach gorszych firm ,to jest fakt.
Ciekawe jak go ustaliłeś?  Chyba przejeżdżając obok fabryki bo nie sądzę abyś kiedykolwiek był w zakładzie z sektora automotive.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 14:10:05
niemiecka kawa jest lepsza od tej produkowanej na Polskę
LOL
jest takie powiedzenie - Po czym poznać że wyjechałeś już z Niemiec?  Po tym że kawa kupiona w przydrożnej restauracji lub barze zaczyna smakować jak kawa.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:12:17
Samochód to nie jest pierwszy lepszy produkt, dlatego do jego jakości przywiązujemy szczególną wagę. Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, wyjaśnia, skąd biorą się różnice w jakości aut kupowanych w różnych krajach Europy i czego one dotyczą.


Eryk Chilmon: Niektórzy kierownicy sprzedaży w salonach, a także serwisanci, sugerują, że jakość podzespołów w autach sprzedawanych w Europie Środkowo-Wschodniej bywa niższa w porównaniu z jakością podzespołów w pojazdach oferowanych na bogatszych rynkach zachodniej Europy. Czy zgadza się Pan z tą opinią?

Jakub Faryś: Aby wyjaśnić tę kwestię, należy najpierw omówić proces produkcji samochodów, co postaram się przedstawić w pewnym uproszczeniu. Obecnie produkcja samochodów polega na tym, że do centralnego komputera fabrycznego spływają zamówienia z różnych części Europy na różne samochody i ten komputer precyzyjnie dyryguje produkcją. Jak wiadomo, samochody są produkowane w taki sposób, że dostawy są w zasadzie just in time, czyli nie ma dużych zapasów części i podzespołów. I ten centralny komputer wie, jak dany model ma być wyposażony. Proszę więc sobie wyobrazić, że istnieją dwa zestawy części na kraj X i na kraj Y i że do każdego z tych krajów dobierany jest np. alternator z innej półki.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:14:26
Taką opinię wyrażają nie tylko samozwańczy fachowcy od wszystkiego, ale również użytkownicy, którzy twierdzą, że dostrzegają różnice, np. w jakości technicznej, między używanymi autami kupionymi na zachodzie i na wschodzie Europy. Ich zdaniem lepszy stan techniczny nie wynika wyłącznie z tego, że lepiej o nie dbano, ale że po prostu są lepszej jakości. Czy coś tu jest na rzeczy?
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:15:32
Zdarzają się jednak przypadki, że produkty sprzedawane na rynkach zachodnich i wschodnich różnią się jakością. Szerokim echem w mediach odbił się raport z badania jakości produktów spożywczych sprzedawanych w krajach starej? i nowej Unii, który został przygotowany przez Słowackie Stowarzyszenie Konsumentów w 2011 r. Okazało się, że produkty tej samej marki oferowane w naszej części Europy są gorszej jakości niż te dostępne na Zachodzie. Czy w odniesieniu do branży motoryzacyjnej też prowadzono takie badania?
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:16:56
A czy, Pana zdaniem, różnice w wyposażeniu, a przez to i w cenie, nie wpływają na zaburzenie rynku europejskiego? Dealerzy w Polsce mają zakaz sprzedawania aut do krajów zachodnich, żeby tam można było sprzedać lepiej wyposażone, ale i droższe wersje.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 14:17:48
Może na kontroli jakości w zakładach segregują samochody
Auto jest przypisane do zamówienia zanim zostanie wyprodukowane.  W przypadku komponentów segregacja może dotyczyć jedynie podziału na pierwsze wyposażenie i na rynek wtórny, ale to nie wynika z gorszej jakości tylko z innych standardów.  Ogólna zasada jest taka że na OEM poprzeczka jest najwyżej postawiona.  Dostarczane komponenty nie posiadają indywidualnych metryczek więc nie ma możliwości ich selekcjonowania na lepsze i gorsze przed finalnym montażem, zresztą nie było by na to czasu bo automotive od dawna działa w systemie just in time.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:33:32
Drugi przykład podam z czasów kiedy pracowałem w BMW na spawalni. Były to jeszcze czasy E46 ale bylo norma, ze jeśli np. w danym dniu poszło cos nie tak np. z gazem do spawania i nie było do końca pewności czy spawy są na 100% o.k to od razu zmieniano kartki z miejscem przeznaczenia danej karoseri na Europa wschodnia. :D
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 14:37:55
To jezeli wszystko jest tak tip top to dlaczego niemiecki serwis leje mi do auta olej jaki jest zalecany a w polsce serwis leje juz inny .
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 15:26:18
A czy, Pana zdaniem, różnice w wyposażeniu, a przez to i w cenie, nie wpływają na zaburzenie rynku europejskiego? Dealerzy w Polsce mają zakaz sprzedawania aut do krajów zachodnich, żeby tam można było sprzedać lepiej wyposażone, ale i droższe wersje.

Drogi kolego, jak cytujesz kogoś, to po pierwsze racz podawać źródło, a po drugie nie wyrywaj z kontekstu, bo to co zacytowałeś, to jest pytanie, w dodatku tendencyjne.

Poniżej całość i link do artykułu:

PYTANIE: A czy, Pana zdaniem, różnice w wyposażeniu, a przez to i w cenie, nie wpływają na zaburzenie rynku europejskiego? Dealerzy w Polsce mają zakaz sprzedawania aut do krajów zachodnich, żeby tam można było sprzedać lepiej wyposażone, ale i droższe wersje.
ODPOWIEDŹ: Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej z definicji obowiązującym na wszystkich rynkach Unii ? chodzi mi o GVO ? które dotyczy tzw. porozumień wertykalnych importer?dealer, należy wybrać pewien model sprzedaży. I zdecydowana większość importerów i producentów w większości krajów europejskich wybrała model, zgodnie z którym dealer nie może zgodnie z prawem europejskim hurtowo sprzedawać pojazdów na inny rynek. To jest taka sytuacja, kiedy pan jest dealerem, a ja przychodzę, będąc np. reprezentantem jakiejś firmy lub dealerem z innego kraju, i mówię: ?Proszę mi sprzedać 500 sztuk danego modelu hurtem?. W tym momencie pan nie może tego zrobić. Natomiast jeżeli ja się nazywam Jean Dupont, Mario Rossi albo Pepe Pérez i przyjeżdżam jako osoba fizyczna do polskiego dealera z zamiarem zakupu pojazdu, wówczas nie ma żadnego problemu. Kupuję jedną sztukę, na swoje potrzeby i mogę to zrobić całkowicie legalnie.

https://fleet.com.pl/fleet/wiadomosci/branza-flotowa/branza-flotowa-wywiady/fakty-i-mity-o-produkcji-aut/
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 15:27:13
Niektórzy kierownicy sprzedaży w salonach, a także serwisanci, sugerują, że jakość podzespołów w autach sprzedawanych w Europie Środkowo-Wschodniej bywa niższa w porównaniu z jakością podzespołów w pojazdach oferowanych na bogatszych rynkach zachodniej Europy.     
I wszystko w temacie
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 15:28:10
To jezeli wszystko jest tak tip top to dlaczego niemiecki serwis leje mi do auta olej jaki jest zalecany a w polsce serwis leje juz inny .
Nie wiem.  Mnie leją zalecany.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 15:29:26
Juz im wierze na slowo ,jak we wszystko co gadaja
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 15:29:31
Niektórzy kierownicy sprzedaży w salonach, a także serwisanci, sugerują, że jakość podzespołów w autach sprzedawanych w Europie Środkowo-Wschodniej bywa niższa w porównaniu z jakością podzespołów w pojazdach oferowanych na bogatszych rynkach zachodniej Europy.     
Z moich kontaktów ze sprzedawcami i serwisantami w ASO wynika niezbicie, że niewiele wiedzą.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 15:30:08
Juz im wierze na slowo ,jak we wszystko co gadaja
A ja biorę próbkę w celu wysłania do laboratorium.
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 15:30:36
Napewno leja ci zalecany ja na slowo bym nie wierzyl
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Kwietnia 2019, 15:32:22
Zdarzają się jednak przypadki, że produkty sprzedawane na rynkach zachodnich i wschodnich różnią się jakością. Szerokim echem w mediach odbił się raport z badania jakości produktów spożywczych sprzedawanych w krajach starej? i nowej Unii, który został przygotowany przez Słowackie Stowarzyszenie Konsumentów w 2011 r. Okazało się, że produkty tej samej marki oferowane w naszej części Europy są gorszej jakości niż te dostępne na Zachodzie. Czy w odniesieniu do branży motoryzacyjnej też prowadzono takie badania?
Przede wszystkim mówimy tu o dwóch różnych grupach produktów. Jeżeli chodzi o produkty spożywcze, to większość z nich powstaje lokalnie, nie licząc tych luksusowych. Nie jest wykluczone, że produkt pod tym samym brandem może mieć w jednym kraju taki skład, a w drugim inny, ponieważ może np. uwzględniać lokalne upodobania. Jeżeli zaś chodzi o branżę automotive, to dany model samochodu jest produkowany w jednej fabryce, maksymalnie w dwóch czy trzech fabrykach, a to oznacza, że jest on produkowany w tym jednym miejscu na bardzo różne rynki. Naprawdę nie ma najmniejszego sensu, żeby na rynek X montować część z jednej półki, na rynek Y z drugiej półki, a na rynek Z ? z trzeciej. To po prostu się nie opłaca. Wracając do porównania z branży spożywczej ? moglibyśmy mieć do czynienia z czymś w rodzaju oszustwa, jeżeli producent twierdziłby, że na przykład czekolada pewnej marki, powiedzmy z rynku rumuńskiego, jest taka sama jak czekolada z rynku francuskiego. Ale mamy przecież informację, że w jej składzie jest mniej cukru czy też mniej kakao, więc wszystko jest w porządku. Natomiast jeżeli chodzi o rynek motoryzacyjny, mamy do czynienia z sytuacją, że mamy konkretny model samochodu wychodzący z jednej fabryki, który jest taki sam na każdym rynku i nie ma tu mowy o stosowaniu gorszych lub lepszych podzespołów.

:-)
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 15:34:33
Wierze im na slowo
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 15:39:46
Pracowalem kiedys na produkcji powiazanej z elektronika i wiem jakie buble przechodza ostateczny prufung ,i jak wracaja od klienta ,lekka poprawka i jada do klienta z innej czesci globu
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: kazakoff w 04 Kwietnia 2019, 16:45:16
A ja Wam powiem, że w dobie dzisiejszego wszechobecnego downsizingu, szanuję niemal wszystkie japońskie marki, że mają ten trend w dupie. Mazda wręcz oficjalnie "naśmiewa" się z tej sytuacji na swojej stronie i pcha prawie wszędzie silnik 2.0 Sky Active, mówiąc że to rghtsizing. Trochę wykrusza się Suzuki, ale też potrafią zrobić coś zajebistego, patrz nowy Jimny (z manualnym reduktorem), na którego ludzie się tak rzucili, że na nowe sztuki są zapisy na rok do przodu.

Niestety dziś wszystko robi się tak, żeby krócej pośmigało, ale naprawdę nie narzekajmy na Japońce. Przez ich konserwatywność korzystają konsumenci. W służbowej Octavii po 500 km padł mi zewnętrzny przegub...
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Janek1978 w 04 Kwietnia 2019, 17:04:25
. W służbowej Octavii po 500 km padł mi zewnętrzny przegub...
To ja chyba pokocham te swoje stuki puki .w ostatecznosci bede podkrecal radio,pozdro
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: cezario1 w 04 Kwietnia 2019, 18:03:25
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem że samochody są produkowane pod konkretne zamówienie Cześć może tak ale te sprzedawane z wyprzedaży rocznika na pewno nie po prostu mają za dużo ich na placu i chcą się ich pozbyć w Polsce są składy samochodowe przynajmniej na  które trzeba z daleka transportować na przykład Mazda lub modele Hyundaia które są produkowane w Korei Nikt nie będzie czekał przy zdrowych zmysłach na samochód pół roku Pracuję w firmie produkującej podzespoły do samochodów Na papierze wygląda to bardzo ładnie przyjeżdżają na audyt osoby z zakładów samochodowych i kontrolują czy wszystko jest zrobione według normy niestety pracownicy mają wyśrubowane normy i nie patrzą na jakość tylko na zrobienie ilość Dotyczy to również  kontroli jakości w naszej firmie Później przychodzą zwroty z zakładów produkujących samochody Kiedyś oglądałem film jak się produkuje samochody Są poddawane kontroli jakości tylko nie podali co robią z tymi samochodami który tej kontroli nie przeszły
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: Bonifacy123 w 04 Kwietnia 2019, 18:50:56
Mazda naśmiewa się z downsizeingu ? Z niezadowolonych klientów z ich "ocynkowanych" blach też się naśmiewa ? :)
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: pireus w 04 Kwietnia 2019, 19:01:24
W służbowej Octavii po 500 km padł mi zewnętrzny przegub...
A co to ma się do
dzisiejszego wszechobecnego downsizingu
:o
Tytuł: Odp: Gorzkie żale "legendarna bezawaryjność Toyoty"
Wiadomość wysłana przez: kazakoff w 05 Kwietnia 2019, 17:01:47
Bonifacy, nigdy nie potrafili zrobic dobrej blachy wiec przynajmniej trzymaja swoj poziom pod tym wzgledem.

Pireus, nijak sie ma. 2 watki poruszylem w swoim poscie, moze chaotycznie.