Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: maurontko w 10 Czerwca 2019, 13:09:59
-
Witajcie...
czy spotkaliście się z czymś takich w swoich Aurisach? Kupiłem nowy samochód z wyprzedaży rocznika... a dokładniej zamówiłem go pod koniec listopada 2017 roku w kolorze Biała Perła bo tylko taki mnie kolor interesował... wyprodukowano mi go w grudniu 2017 roku odebrałem samochód w dniu 10 stycznia 2018 r. I ostatnio znalazłem pęknięcia lakieru na drzwiach przednich i tylnych, do tego na zderzaku odpadł tez ładny kawałek, teraz też już lakier pęka na lewym tylnym słupku... do tego wszystkie drzwi są nie pomalowane od spodu... oraz tylna klapa bagażnika jest też nie domalowana
Toyota przyjęła ode mnie reklamację... ale stwierdzili że zapraszają mnie do wybranego przeze mnie dealera w celu pomalowania malowania samochodu... Bo jak to mi odpisano " Takie postępowanie gwarantuje zachowanie parametrów technicznych pojazdu i nie
ma wpływu na jego wartość czy użyteczność. "
Co wy na to? spotkaliście się z takimi uszkodzeniami? co byście zrobili na moim miejscu?
zdjęcia znajdzie tutaj:
https://photos.app.goo.gl/7rorQJDeBTZa88i8A
-
Dla mnie wygląda jak po kiepskiej naprawie lakierniczej gdzie próbowano zaoszczędzić.
Czy możesz sprawdzić grubość po lakieru (pożycz lub podjedz do kogoś co mam miernik)
Może to egzemplarz co spadł z lawety i diler odświeżył.
samo malowanie też zmniejsza wartość rynkową pojazdu, zawsze nawet jak wykonane profesjonalnie ale oczywiście Toyota da Ci informacje że znowu masz nowe auto :)
-
odbierając samochód z salonu cały przejrzałem miernikiem zewnętrzne elementy i jak doborze pamiętam to było w okolicach 130mikronów, każdy element sprawdziłem w około 6 miejscach i nic nie wzbudziło mojego niepokoju.
-
Wszystko w normie. Na masach łączących zawsze się pojawiają pęknięcia, zwłaszcza tam, gdzie są spore obciążenia (przy zawiasach).
A niedomalowane elementy to jest hit - co drugie nowe auto tak ma, nie tylko Aurisy. Niedługo bez lakieru zaczną sprzedawać, to będzie przynajmniej widać, że nieuszkodzony w transporcie i nienaprawiany, tylko prosto z fabryki. Do ASO będzie przyjeżdżało nadwozie i ASO je będzie lakierować tak, żeby klient był zadowolony. Albo w ogóle zaczną kit-cary sprzedawać, będzie wersja "złóż to sam". W zestawie będzie puszka lakieru i pędzel, żeby sobie domalować wszystko, czego nie domalowała fabryka :cheesy:
-
nie no oczywiście "norma" tylko ciekawe jak dla kogo. Nigdy nie myślałem że w TOYOTA może coś takiego się wydarzyć dla mnie istny szok. Pęknięcia oczywiście z każdym dniem są coraz większe... te zdjęcia które oglądaliście są z przed 3-4 tygodni... To mój drugi samochód Fiat Pana który ma 15 lat lakier w nim wygląda o wiele lepiej niż w Toyocie i nigdzie nie popękał a wszystkie elementy są pomalowane w całości....
-
Nie możesz porównywać auta sprzed 15 lat do nowego. To jest w końcu 15 lat postępu... księgowych w cięciu kosztów produkcji :grin:
-
Ponowne malowanie spowoduje, że przy sprzedaży nowy nabywca będzie dążył do obniżenia ceny samochodu "łoo panie na pewno miał dzwona albo z każdej strony porysowany był".
To oznacza że realnie będzie to spadek wartości auta jak po szkodzie parkingowej.
Walcz - kontakt z rzecznikiem praw konsumenta lub (czasem lepiej) z Federacją Konsumentów.
Albo od razu opinię rzeczoznawcy weź z odpowiedzią na pytanie jak ponowne malowanie wpłynie na cenę...
-
Kolego mamy Arusia 2016 rok w tym właśnie kolorze. Też sprawa wykończenia daje wiele do życzenia.W miejscu łączeń blach są mikro pęknięcia ASO twierdzi że tak ma być ewentualnie możemy robić reklamację i ewentualne lakierowanie..... Teraz zakupiliśmy Mazdę CX-3 z salonu może jakość wykończenia jest większa ale np. są ślady montażu drzwi <zalamka> Temat był poruszony i rzekomo tak się zdarza gdy montują drzwi we fabryce. Pan pokazywał również na wystawie CX-5 ze śladami montażu drzwi :shock: Rzekomo ja to wiem ale w przyszłości podczas sprzedaży ktoś się doczepi że auto było kombinowane.
-
Ponowne malowanie spowoduje, że przy sprzedaży nowy nabywca będzie dążył do obniżenia ceny samochodu "łoo panie na pewno miał dzwona albo z każdej strony porysowany był".
To oznacza że realnie będzie to spadek wartości auta jak po szkodzie parkingowej.
Walcz - kontakt z rzecznikiem praw konsumenta lub (czasem lepiej) z Federacją Konsumentów.
Albo od razu opinię rzeczoznawcy weź z odpowiedzią na pytanie jak ponowne malowanie wpłynie na cenę...
Poważnie chciałoby Ci się kruszyć kopię i tracić czas o jakiś wirtualny zysk który być może nigdy się nie wydarzy? Niech pomalują ładnie i wpiszą do książki że było malowane i z jakiego powodu. Będzie informacja dla kupującego i podwójny lakier - a jak wiemy fabryczny jest bardzo cienki z powodu oszczędności ;)
-
Najlepszy lakier Toyoty, to lakier specjalny. Jest w cenie białej perły i ma właściwości samoodnawialne z gwarancją nawet do 8 lat.
Niedowierzałem, ale sam się przekonałem. Przetarcie lakieru na zderzaku całkowicie zniknęło po kilku dniach na słońcu.
(https://images82.fotosik.pl/758/7272e24d383cae24.png) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/7272e24d383cae24)
-
To nie wina księgowych tylko norm unijnych i teraz lakiery muszą być wodne dlatego jakościowo są słabe mimo że grubość ta sama co 30 lat temu
-
tak wszyscy macie racje... tylko we wtorek dokładnie przejrzałem samochód i to nie są tylko popękany lakier na drzwiach i niedomalowane drzwi... słupki przednie środkowe są nie domalowane... elementy pod tylną klapą też są niedomalowane są prześwity... jak też i pęknięcia lakieru na tylnych słupkach... więc TOYOTA się popisała wykończeniem samochodu... i teraz co oddać samochód który prawie cały pomalują? nie wiem czy ktoś by chciał mieć taki nowy roczny samochód..... no nic zobaczymy co czas przyniesie...
-
Podepne się pod temat. Mam ślady rudej na takim fragmencie wewnętrzym nadkola to około 1 cm blachy taki rańcik. Prawdopodobnie od kamieni. Czy gwarancja to obejmuje? Auto w październiku będzie miało 5 lat i miało wykupioną dodatkową gwarancję. Gdzieś czytałem, że tak gwarancją jest na perforacje czyli tylko dziury czy też takie drobne ogniska.
-
tak wszyscy macie racje... tylko we wtorek dokładnie przejrzałem samochód i to nie są tylko popękany lakier na drzwiach i niedomalowane drzwi... słupki przednie środkowe są nie domalowane... elementy pod tylną klapą też są niedomalowane są prześwity... jak też i pęknięcia lakieru na tylnych słupkach... więc TOYOTA się popisała wykończeniem samochodu... i teraz co oddać samochód który prawie cały pomalują? nie wiem czy ktoś by chciał mieć taki nowy roczny samochód..... no nic zobaczymy co czas przyniesie...
Co Ci przeszkadza podwójny lakier? Wolisz gołą blachę?
-
Gdzieś czytałem, że tak gwarancją jest na perforacje czyli tylko dziury czy też takie drobne ogniska.
Gwarancja jest tylko na perforację, resztę musisz sam zabezpieczać na bieżąco i mieć na to stosowną dokumentację, że robiłeś to prawidłowo. Dlatego praktycznie niewiele jest warta.
-
Co mi przeszkadza? To że kupiłem nowy samochód marki Toyota po to by nie mieć problemów. By mieć fajny nowy samochód i cieszyć się nim.
Gdybym chciał malować swój świeżo kupiony samochód to kupił bym rozbity i nie wydawal tylu pieniędzy w salonie, a wypowiedzi MariuszaS pachną mi wypowiedziami Dealera. Ciekawe czy swój samochód prosto z salonu po roku oddał by Pan na malowanie tak bez niczego....
-
Co mi przeszkadza? To że kupiłem nowy samochód marki Toyota po to by nie mieć problemów. By mieć fajny nowy samochód i cieszyć się nim.
Gdybym chciał malować swój świeżo kupiony samochód to kupił bym rozbity i nie wydawal tylu pieniędzy w salonie, a wypowiedzi MariuszaS pachną mi wypowiedziami Dealera. Ciekawe czy swój samochód prosto z salonu po roku oddał by Pan na malowanie tak bez niczego....
Nie, poczekalbym aż zgnije, bo gruby lakier i wpis w dokumentacji że był malowany na gwarncji to ujma na honorze auta ;)
Sam tworzysz problemy zamiast pozwolić ASO je rozwiązać. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy malowaniem a rozbitym autem to rzeczywiście przeplaciles.
-
Biała Perła?
To znany problem.
Nawet ktoś się zirytował i stworzył stronkę na FB: https://www.facebook.com/groups/288416678661392/?ref=bookmarks
Podobno:
"It's not just a problem for Toyota. Everyone painting cars in North America and Europe has the same problems.
It's EPA regulations that have forced changes in the paint formulations.
It is a problem for any vehicle that has a factory clearcoat."
-
Piękne zdjęcie profilowe :shock:
-
Nie, poczekalbym aż zgnije, bo gruby lakier i wpis w dokumentacji że był malowany na gwarncji to ujma na honorze auta ;)
Sam tworzysz problemy zamiast pozwolić ASO je rozwiązać. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy malowaniem a rozbitym autem to rzeczywiście przepłaciłeś.
To jest problem. I nie liczyłbym aby ASO to rozwiązało dobrze ( moje doświadczenia na to wskazują ) Po kolei :
1. Nie wierze, że w obecnych czasach Toyota nie wiedziała o konsekwencjach zastosowania takiej a nie innej receptury. Dali ciała jeśli to jest przyczyna. Nie powinni puszczać takiego bubla jeśli dbają o wizerunek "porządnego" auta.
2. O ile kojarzę to lakierowanie całego auta wymaga pewnego przygotowania, tj. demontażu pewnych elementów, oklejenia itp. Już to widzę jak przywrócą auto po takiej operacji do fabrycznego stanu. Przy założeniu, że położą lakier dobrze.
3. I teraz jaki lakier położą ? Ten "lepszy", "wzmocniony" ? Czy może od razu przemalujmy na inny kolor co by po roku znowu nie lakierować ?
Mówiąc obrazowo, mnie by krew zalała jak bym miał lakierować roczne auto z takiego powodu.
I przy sprzedaży żadne wyjaśnienia nie pomogą .To jest mocny argument aby obniżyć cenę.
Pzdr.
-
Sam tworzysz problemy zamiast pozwolić ASO je rozwiązać. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy malowaniem a rozbitym autem to rzeczywiście przeplaciles.
Rozumiem, że Tobie by to nie przeszkadzało? Nie dziwię się wzburzeniu kolegi, bo kupił nowe auto nie po to. żeby po roku je lakierować. A lakierowanie w ASO a w fabryce to zupełnie inna bajka. I jak pisze kolega wymaga to demontażu całego samochodu. Juz ja widzę jak go fachowo zdemontują a potem złożą.
-
Jasne że by przeszkadzało, sam mam białą perłę i wiem jak słabe potrafi być ASO gdy jest jakiś problem. Ale nie bardzo rozumiem co można innego zrobić w tej sytuacji niż pozwolić im polakierować całe auto. Bez tego będzie tylko gorzej i jeszcze większa utrata wartości. Jeśli uda się coś ugrać w inny sposób to temu kibicuję, chociaż nie wierzę. Ja bym walczył aby w dokumentacji auta było wpisane że auto było lakierowane na gwarancji nie z powodu wypadku ale z powodu wad powłoki lakierniczej.
-
. Ale nie bardzo rozumiem co można innego zrobić w tej sytuacji niż pozwolić im polakierować całe auto.
Dochodzić swoich praw na podstawie ustawy o zgodności towaru z umową. Ale od tego są prawnicy, żeby wskazać drogę dalszego postępowania.
-
Jestem już umówiony z rzeczoznawcą... i zobaczę co on powie i napisze po obejrzeniu samochodu... wtedy przedłożę to TMP, a fakt nasze polskie prawo jest jakie jest i pozwala na podjęcie pewnych kroków...
a wątpię szczerze w to by komukolwiek z Was podobał się pomysł by wasz NOWY samochód prosto z salonu został polakierowany dodatkową warstwa lakieru...
OPEL czy PEUGEOT za podobne przypadki czy nie domalowane drzwi i słupki potrafił potraktować klienta odpowiednio. Nie wciskał mu kitów o tym że auto nie tracie na wartości przez malowanie...
-
I bardzo dobrze że walczysz, powodzenia. Co do lakierowania aut, to niektóre auta mają podwójną warstwę lakieru już na etapie fabryki, bo nie przeszły kontroli jakości i są malowane dwukrotnie. Jacek Balkan o tym opowiadał w którymś z ostatnich odcinków MotoDziennika.
-
Dobrze gdybym odbierał samochód i na całym samochodzie było by np 180 czy 200mikronów pewnie nie zwrócił bym na to uwagi bo cały samochód taki by był... i pewnie nie miał bym do nikogo pretensji, ale w sytuacji gdy korzystam rok i 5 miesięcy z samochodu i widzę takie pęknięcia lakieru to serce boli że człowiek wydał na samochód sporo pieniędzy i myślał że TOYOTA to właśnie "Lider niezawodności" że będę miał samochód na lata... a w tej chwili naprawdę nie uśmiecha mi się by zabrano mi samochód np. na miesiąc by go prawie w całości pomalować, same pomalowanie pęknięć nie spowoduje tego że nie pojawią się one z powrotem za jakiś czas... no i nie mam pewności jak zostanie to wykonane i czy przy okazji nie uszkodzą czegoś innego... no i oczywiście każda ingerencja serwisu w lakier to utrata dla mnie wartości bo później nikogo nie będzie interesowało że była to naprawa gwarancyjna... samochód był lakierowany... a naprawdę wykończeniem mojej TOYOTY się nie popisali...
gdyby chodziło o zderzak i drzwi przednie pewnie bym się zgodził i nie było by tematu... ale tak jak pisałem pęknięcia są na wszystkich drzwiach, tylnych zawiasach i tylnym słupku lewym, wszystkie drzwi są nie domalowane, niedomalowane są przednie i środkowe słupki, do tego tylna klapa też jest nie domalowana, jak też i drzwi od spodu itd.
więc tych mankamentów jest mnóstwo jak na TOYOTĘ