Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: Jeździec11 w 29 Lipca 2019, 13:55:00
-
Witam wszystkich forumowiczów serdecznie. Jestem nowym posiadaczem konta i przepraszam jeśli coś przegapiłem. Przeczytałem wiele wątków tego i innych forum. Przyznam się kilka było podobnych, ale brakowało rozwiązania. :|
Kochani jest nie lada problem i powiem szczerze ręce już dawno mi opadły, dzięki wspaniałym mechanikom w tej krainie. Teraz walczę już sam. :wallbash:
Do rzeczy. Rav 4 II 2.0 vvti 4x4 automat + LPG TECH przebieg 226 tyś km
Problem:
Zasadniczo brak prawidłowej reakcji na wciskanie pedału gazu. Gwałtowne powoduje zdławienie (brak reakcji), delikatne - jakoś na emeryta rozpędzam i nawet chce zmieniać. Oczywiście od startu jakoś chce, ale przy 80-110km/h na trasie jedynie kick-down w podłogę redukuje i przyspiesza ale tylko do 4 000 obr/min i dławik. Kiedyś max na autostradzie 200 na liczniku wyciągała (liczniku piszę :o) teraz zdławia do 160 i koniec i to trzeba długiej trasy na ten wynik. Jeśli odpuszczę i powolutku dodaję- jakoś się rozpędza, przy gwałtownym dławik. Wiecie jaki to jest problem na trasie przy wyprzedzaniu??? Masakra. Ze startu kiedyś to był kozak, teraz została niewydojona koza.
U kogo byłem:
4 mechaników, 2 gazowników, fachmen w ASO Toyota Żerań, 2 elektryków - wymienione gratów na 10 tyś!!! :wallbash: Zaraz go zepchnę do zalewu Zegrzyńskiego!!! :wallbash:
Co wymienione:
- zbiornik, pompa paliwa, wlew, listwa, regulator ciśnienia, wtryskiwacze
- przepływomierz + 2 x czyszczona przepustnica
- cewka, bo było przebicie, świece irydowe
- katalizator, dwie sondy + dostrajanie katalizatora do komputera (zlikwidowanie emulatora po poprzedniku)- nie oryginalny kat. badania przeszedł na maksymalnych wychyleniach przy LPG, ale to potem.
- rozrząd kompletny + koło i bęben VVTI, szlifowanie szklanek pod wymiar, przełącznik VVTI
- kolektor ssący, bo elektryk rozpieprzył gazowaniem (wkręcaniem na obroty) :wallbash: klapy wirowe.
Coś o automacie:
Wymiana oleju co 40 tyś/km, zmienia płynnie w górę i w dół - elegancko, bez dziwnych oznak zużycia, mechanicy nic nie stwierdzają, zlewany olej nie jest tragiczny.
Coś o LPG:
Wyświetla błąd P0173 niska dawka wtrysku, ale tylko kiedy jadę na gazie!!! Na Pb jest ok.
Stwierdziłem, że jeśli odepnę akumulator i skasuję pamięć ECU to taki parametr LTFT (wszyscy wiedzą co to takiego) się kasuje i na LPG błąd nie wyskakuje przez 200-230km potem cyk i świeci. Mam w planie skasować ECU i na benzynie podjechać do gazownika na ustawienie gazu z zerowych wskazań LTFT, a nie z nadpisanych. Wskazania LTFT oscylują przy 30%!!! Ale to nie rozwiązuje problemu jazdy na benzynie, bo jest nawet gorsza niż na gazie. Czyli jest wspólny mianownik.
Nie wiem co dalej począć. Auto jeździ i emeryt nawet problemu nie zauważy dopóki nie wyjedzie na trasę, albo nie zacznie wyprzedzać :wallbash: Może jakąś adaptację przepustnicy po myciu trzeba zapodać? Po wymianie sond było jakby lepiej, ale na niedługo.
Ludziska co tu nie gra. I nie piszcie mi jedź na komputer, bo byłem n! razy i nawet komputer wyjmowali i sprawdzali luty. Rozpacz.
Błędów nie wykazuje ani silnik ani skrzynia, a nie przyspiesza jak powinien i dławi. Mechanicy mówią, że jakby przepustnica kulała to przy jeździe z kompem by wskazało jakieś niedobory, albo potencjometr gazu też by komputer w ruchu wykazał. Gdyby rozrząd był źle ustawiony też byłoby wskazanie. A tu NIC :wallbash: Spryskali starterem cały dolot i lewego nie zasysa.
POMOCYYYYY. Tak wygodnie się tym autem jeździ i tyle już włożyłem, że żal tego wszystkiego, ale nerwy mam na wykończeniu.
-
przepustnice mógł byś podmienić na sprawną, odpuścił bym na razie jazdę na lpg, bo na 100% jest źle wystrojona i powoduje rozjazd ECU, ECU kasujesz przez odłączenie akumulatora, większego resetu ECU nie zrobisz, adaptacja przepustnicy robi się sama,
może być coś nie tak z katalizatorem, lub wydechem, jest zdławiony wylot spalin i dlatego może zamulać,
rozumiem że jeśli był wymieniany kolektor ssący to uszczelka kolektora jest nowa,
nic nie wiem jakoby były w nim klapy wirowe, to jest 1AZ-FE, a klapy występują w 1AZ-FSE który jest w Avensis
-
Cześć, kolektor ssący jest z Avensisa 2.0 pasuje tak samo i działa, a nawet ciszej się zrobiło, a poza tym nic nowego nie wprowadził. Nie wiem skąd wytrzasnąć przepustnicę w dobrym stanie, bo te z Alledobre to powyciągane szroty. Ale poszukam może w ten deseń.
Za drugą sondą na wydechu jest jakby zgrubienie a'la bańka, nie wiem co to i czy może jakoś wpłynąć na zwiększone ciśnienie w wydechu.
-
Kolego alk80
Kupiłem na Alledobre zestaw kolektor, przepustnica, dolot i wszystkie węże, odmy, to pozamieniam, bo może moje sparciałe??
Za kilka dni kolejna operacja. Nie robię sobie nadziei :o
Cena stosunkowo niewielka w porównaniu z tym co już poszło. :embarassed:
-
Coś mnie się wydaje, że diagnostyka tam leży i kwiczy.
-
Panowie, tak jak napisałem na wstępie. Ilu mechaników tyle diagnoz i zero rozwiązania i konkretów. Tylko podmiana części.
Auto jeździło w trasie pod kompem. Nawet wydech był zdjęty za katalizatorem po jego wymianie. I??? NIC. Może jakbym wziął takiego fachurę i wskazał kiedy i co to może, ale do tej pory jak to mechanicy do warsztatu wchodzić nie nada!!!
-
Ehhh... wymiana przepustnicy (niby ten model, taka sama, a nieco inna, bo nie miała dodatkowego krućca, którym odchodzi wężyk z takim sześcianikiem, od którego wychodzi wężyk do nikąd, bo nie zakończony- pusta rurka)była w tym miejscu zaślepiona fabrycznie. Ale do tematu. Nic wymiana nie wniosła, ale dopiero teraz zwróciłem uwagę na pewien znaczący szczegół mianowicie ... kiedy (na postoju) dodam gwałtownie gazu to słychać jakby w kolektorze głuche sssyyykkk a potem wkręca obroty, i znowu dudniące ssyykkk i wkręca. I jestem pewien, że to jest powód niedomagania auta. Przy lekkim dodawaniu idzie, a gwałtownym muli.
Czy ktoś się z tym spotkał? :embarassed:
-
Masz zdrowie. Części się fajnie wymienia, a jak patrzę na listę zrobionych rzeczy, to się niebezpiecznie zbliżasz do wartości rynkowej pojazdu ;) Mnie kiedyś taka Ravka prawie do rozstroju doprowadziła, bo też było sprawdzanie, mierzenie, podmienianie części, aż w końcu po obietnicy wycieczki do prasy (takiej do zgniatania, a nie w formie gazety) uległa :grin:
Naprawdę nie masz tam nikogo, kto by temat ogarnął ?
Pewny jesteś, że błąd to P0173 ?
Który rok masz tej Ravki (w sensie przedlift czy polift ) ?
-
Rav 4 II z 2004 rok lift
Pomiary z komputera ASO Toyota Żerań , zakładu mechaniki samochodowej z Konwaliowej W-wa (koledzy nic nie wzięli, ale i nic nie poprawili, choć bardzo walczyli), u gazownika no i mój obd 2 wi-fi na telefon. Innych błędów nie wykazuje.
-
ten syk to zaciągane powietrze przez silnik, naturalne przy pełnym otwarciu przepustnicy
-
To jak zdiagnozować czy wydech nie jest przytkany po starym katalizatorze? Bo dajmy na to jeśli (hipotetycznie zakładając) spaliny zatrzymane w wydechu nadmiernie się gromadzą, to czy mogą zakłócić działanie dolnej sondy i powodować wariacje ECU, a po odpuszczeniu gazu wylatują w miarę swobodniej i wraca do normy. Teraz to pojechałem z wyobraźni :o
-
jeśli wylot spalin jest przytkany to cylindry nie opróżniają się że spalin, zasysanie powietrza też nie jest takie jak trzeba,
po prostu silnik jest zmulony
-
Hmmm... to w sumie by się zgadzało, ale... jest słaba reakcja na gaz (gwałtownie wciskany), więc czy zapchany wydech ma coś wspólnego? I wytłumaczcie co to za mini tłumik w połowie długości wydechu, taka bańka, wzgrubienie???
Mam w okolicy magika od wydechów, może dorobi jakąś przelotówkie.
-
Zostaw ten wydech - to nie jego wina. Ewentualnie, jeśli musisz się na własnej skórze przekonać, że to nie wydech, to go zdejmij i przejedź kawałek bez.
-
Nie wiem czy sonda ma aż taki wpływ w tym silniku żeby tak zamulać, może być spalanie większe ale żeby zamulało to chyba aż tak sonda nie może przeszkadzać.
W nissanie miałem uszkodzoną jedną sondę i dawała sygnał maksymalny cały czas i jedyne na regulacji LPG zauważyli a po wymianie na nową może 10% spadło spalanie i nie było różnic w przyspieszaniu.
Moim zdaniem takie zamulanie to musiałbyś mieć zdrowo zapchany wydech ale pewnie wcześniej wywali uszczelkę pod kolektorem bo ciśnienie jest bardzo duże, więc jak piszą wyżej to pewnie nie to. Jak sprawdziłeś że nie ma lewego powietrza (wszystkie rury/puszki dolotu są szczelne, nic nie pękło od spodu, nie masz dziury w uszczelce pod kolektorem dolotowym).
Może jakiś czujnik gubić masę, np czujnik temperatury, wtedy mieszanka szaleje i wynikiem jest błąd na sondzie lambda, bo przepustnicę mówisz że sprawdziłeś w każdą stronę? Jesteś pewien że na samej przepustnicy wszystko ma dobre połączenia i nie gubi coś sygnału/masy? Może być tak że coś nie łączy ale akurat to "check'a" nie wywali.
-
To wszystko co piszecie właśnie skupia się do tego co wszyscy robią. Skoro błędu nie pokazuje to wymieniają i ja tak tym tropem podążam. Auto tym sposobem serwisowane jak w ASO :shock: Mechanicy jak nie widzą błędu to klepią "ło Panie jeździć, aż padnie i wtedy bedziem robić". G...no z tego, 2 rok tak jeździ i do śmierci tak będzie jeździć jak się czegoś nie znajdzie. Auto jeździ, więc użytkuję, a że się przy tym naw...m to moje. Jak już pisałem emeryt się nie zorientuje, żwawy kupujący wyjedzie na trasę i wróci... Ewidentnie auto zamula przy gwałtownym gazie. :wallbash:
Gdzieś na innym forum wyczytałem, że gościowi w audi poleciał katalizator i zapieprzył wydech i auto przestało mieć moc i uzyskiwało max. prędkość 80km/h. Po wymianie znowu latał. U mnie latała po 200km/h na autostradzie w testach oczywiście, bo boję się o automat, żebym w kosmos z naprawą nie odleciał, a teraz zmula go do 160km/h i potrzebuje czasu na ten wynik. Wydech ma już swoje lata i spróbuję zagadać z wydecho-naprawcą jak to sprawdzić, ale to po urlopie. Na razie byle jak, ale jeżdżę.
-
Póki co, to wymieniasz na czuja, a powinieneś się zastanowić jak działa ten silnik i co jest przyczyną takiego, a nie innego jego zachowania. Wiem, że to już jest etap, kiedy się traci logiczne myślenie, ale trzeba ochłonąć, i podejść do problemu jeszcze raz na chłodno.
Mnie trochę z tym zeszło, z jedną prawie tydzień z drugą trzy. Nie twierdzę, że znam rozwiązanie konkretnie Twojego problemu w 100%, ale wiem, że w tamtych objawy były bardzo podobne, a - o dziwo - obydwie się (same :grin:) uzdrowiły, więc jakiś wspólny mianownik powinien być.
Wracając jednak do meritum i pomijając niesprawną instalację gazową, to wciąż uważam, że leży diagnostyka i niepotrzebnie wymieniłeś pół auta. Trzeba przejechać z testerem, popatrzyć w parametry, pomyśleć, a potem dopiero wymieniać wszystko na hurra, bo znajomemu w Passacie pomogło, a inny miał diesla i też wymienił.
Dobrze byłoby też wiedzieć, które z wymienionych elementów były rzeczywiście nowe bezwzględnie, a które nowe dla nowego właściciela, bo na tym się najbardziej można wyłożyć.
-
Temat ciężki, a problem może być banalny, lecz nie mam nikogo (oprócz mechaników :wallbash:) kto mógłby usiąść obok i pomierzyć.
-
Temat ciężki, a problem może być banalny, lecz nie mam nikogo (oprócz mechaników ) kto mógłby usiąść obok i pomierzyć.
Jest jeden człowiek w Polsce, co diagnostykę Toyoty ma w małym palcu. Jest to pracownik ASO Toyoty w Katowicach. Jeżdżą do niego ludzie z całego kraju i to co w innych ASO nie potrafią zdiagnozować, on sobie z tym radzi. Człowiek ten udziela się na innym forum Toyoty i ma ksywę "Bigelektron" i tam musisz do niego szukać kontaktu:
https://www.motonews.pl/forum/?op=fvf&c=18&f=23
No ale żeby ci pomógł, to raczej będziesz musiał się udać z samochodem do Katowic.
-
Poprawka (pomyliłem kody). Występuje błąd P0171 too lean coś tam... bank 1 (wiem, że chodzi o sondę 1)
A z tym gościem z Katowic spróbuję się skontaktować. Pochodzę z dużego miasta koło Katowic i od rodziców mam 20 km <taniec>
-
Znalazłem gościa Bigelektrona z innego forum. Napisałem prośbę o pomoc, może się odezwie i ruszymy temat.
-
Poprawka (pomyliłem kody). Występuje błąd P0171 too lean coś tam... bank 1 (wiem, że chodzi o sondę 1)
To znaczy że gaz może być ustawiony nieprawidłowo.
A to może skutkować przestawianiem parametrów pracy na beznzynie (szcególnie zaraz po przełączeniu z LPG.
Moja rada (zawsze taka sama).
1. Wyłączyć gaz
2. Zresetować ECU silnika
3. jeździć na benzynie i obserwować czy są problemy.
4. Jak są to je wyeliminować (ale zwrócić uwagę czy nie podbiera lewego powietrza przez przewody LPG - szczególnie na połączeniu przepustnica/mapsensor)
5. Dopiero po doprowadzeniu samochodu do porządku na benzynie zabrać się za ponowne ustawienie LPG
-
Problem występuje na Pb i LPG, więc gdzieś możliwe, że zaciąga. Na pewno nie z zewnątrz, wszystko sprawdzone, ale rzeczywiście występuje kilka połączeń powietrznych na wężykach.
Czy mapsensor to jest ta mała puszeczka przed listwą?
-
MAP w 2AZ ? :shock:
-
Mówimy tu o Mapsensor LPG. Mam coś takiego przed listwą gazu, taką puszeczkę, do której wchodzi wężyk i wychodzi. Ten wychodzący idzie do kolektora. Chyba, że to coś innego.
-
Ludziska <taniec> :beer: RAV-ka naprawiona!!!
Gość z polecenia BIGELEKTRON z Katowic to spec!!! Jemu wystarczy powiedzieć co się spsuło i co było wymienione, a poza tym wskazania komputera trza umić czytać!!!
Dla potomnych.
Jeśli w Ravce zardzewieje zbiornik to w konsekwencji trzeba wymienić nie tylko zapaskudzone wtryskiwacze, pompę, ale i opakowanie, w którym ta pompa siedzi. Problem leży w regulatorze, w tym plastikowym pudle!!! Zasyfiony się zaciera i nie daje właściwego ciśnienia na listwę, a ciśnienia ni jak sprawdzić na listwie...
Ale jak to stara Rav-ka już mnie zaje...ła nowym problemem... tył wpada w dziwną wibrację podczas spokojnej jazdy około 70km/h. Ścieżka zdrowia nie wykazała luzów na tulejach, amory git... i boję się, że coś z półosiami z tyłu się niedobrego dzieje. Czy to standardowy problem???
Help :wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
Ludziska RAV-ka naprawiona!!!
Gość z polecenia BIGELEKTRON z Katowic to spec!!! Jemu wystarczy powiedzieć co się spsuło i co było wymienione, a poza tym wskazania komputera trza umić czytać!!!
Dla potomnych.
Jeśli w Ravce zardzewieje zbiornik to w konsekwencji trzeba wymienić nie tylko zapaskudzone wtryskiwacze, pompę, ale i opakowanie, w którym ta pompa siedzi. Problem leży w regulatorze, w tym plastikowym pudle!!! Zasyfiony się zaciera i nie daje właściwego ciśnienia na listwę, a ciśnienia ni jak sprawdzić na listwie...
No ale jak to się ma do
Problem występuje na Pb i LPG
No chyba, że lpg też masz do poprawy lub przeglądu.
-
Tez mam toyote i mialem ten sam problem przez lata jak doszliscie ze to regulator na pompie w obidowie plastikowej sprawdzales cisnienie paliwa?
-
Kolego czy ktoś sprawdził ci ciśnienie w cylindrach i następnie luz zaworowy,ten silnik ma regulację zaworów płytkami i jak silnik chodzi coraz ciszej to powinna ci się zaświecić czerwona lampka że zawory mają skasowany luz i nie klekoczą .Ostatnio miałem przypadek SX4 1.6 16v i smigał na gazie cichutko i nagle słabnie wypadanie zapłonów ----wymiana świec cewek i nic dopiero pomiar ciśnienia a tu 8.5 na 2 cylindrze a reszta po 13, po regulacji płytkowej silnik śmiga jak nowy. <kawusia> i jak pisali w pierwszej kolejności benzyna ma chodzić dobrze a dopiero szukaj gazu.
-
taki szczegół: 1AZ-FE ma luzy zaworowe ustawiane na szklanki pod wymiar a nie na płytkach
-
Ciekawy wątek...... ;/