Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Mozets w 26 Sierpnia 2019, 23:02:20
-
Proszę o poradę.
1 dzień jazdy nowym samochodem. (Ale 38 rok jazdy w ogóle różnymi pojazdami włącznie z Mikrusem, Warszawą, Syrenką , Gazem, Ziłem,Oplem, Maluchem, Puntem, a nawet wyrzutnią 8U218 rakiet operacyjno- taktycznych z głowicą jądrową o wadze wraz z napełnioną rakietą - 43 tony).
Puszczam powoli sprzegło i gdy zaczyna brać dodaję gazu.
W mieście trzeba ruszać dynamicznie. Silnik wyje i gaśnie.
Co robić - stosuję więc dawnę metodę gdy silniczki były marne i sprzęgła byle jakie.
Czyli powoli popuszczam sprzegło na 3 razy i dodaje gazu 3 razy małymi kroczkami.
Co źle robię?
Elektroniki napchane full a lepiej ruszałem bez nadmiaru ABCDEFGHIJKLMN i co tam jeszcze w systemach jest.
CO ROBIĘ ŹLE ?
Chce poczytac instrukcję obsługi.
Jest na stronie Toyoty ale nie można jej pobrać. Za to na alegro jest za 75 zł.
Jak bestseller.
Może przy ruszaniu wyłączyć na chwilę układ przeciwpoślizgowy - jest tuż przy manualnej dźwigni biegów.
Może nie przypadkowo? Japończycy to przecież mądry naród.
Marek Mozets.
-
Hmm, jeździłem kilka dni zastępczym Aurisem 1.6 i nie zaobserwowałem żadnych anomalii. Aby ściągnąć instrukcję to chyba trzeba założyć konto stronie Toyoty.
Trzeba było kupić automat :-)
-
W aurisie jest układ polepszajacy komfort jazdy.
To on sam dodaje gazu np przy ruszaniu.
Naprawdę ciężko jest zgasić ten silnik w porównaniu do duala który tego układu nie ma.
Trzeba by się przejechać twoim autem bo coś to dziwnie wygląda.
-
Aby ściągnąć instrukcję to chyba trzeba założyć konto stronie Toyoty.
https://www.toyota.pl/tme#/my-toyota/eManual zaznaczasz chcialbym wyszukac instrukcje , model rok i sciagasz
-
To może jednak coś jest nie tak. Jeżdżę aurisem 2017 1.6 132 KM i nie ma problemu przy ruszaniu nie ważne czy to normalnym czy szybkim. Po prostu inaczej operuję gazem i sprzęgłem w zależności od potrzeb ale w drugim aucie robię identycznie bez jakichś kombinacji z puszczanie sprzęgła na 3...
-
Dzięki Zbig, mechu bazi i dell. Spróbuję ruszać bez dodawania gazu lub z delikatnym bardzo położeniem nogi na akceleratorze. Także wydaje mi się, że wyuczony mistrzowsko, dziesiątkami lat - system ruszania bez wspomagania elektroniką może być przyczyną mojej głupawki. Wszak 132 konie powinno wciskać w fotel a tak nie jest. Tak to jest jak lepsze zastępuje dobre. Pora umierać jak mówił Beksiński - młodszy.
Marek Mozets.
P.S.
Podam niebawem wyniki mojego ponownego uczenia się jazdy. Nie poddam się tak łatwo. Przegryzę Toyotę, żeby nie wiem co. (Ujeżdżę). :wallbash: :wallbash: :wallbash: :o
-
A jezdził ktoś inny tą Toyotą i też mówił że coś nie tak ? Może to kwestia przyzwyczajenia ?
-
Dokładnie, może niech ktoś inny wsiądzie za kółko i powie ci czy coś nietypowego zauważył. Przy normalnym ruszaniu wciskam lekko gaz i ruszam przy gwaltownym wciskam gaz mocniej i tez ruszam oczywiście sprzęgło inaczej puszczam ale nic mnie dziwnego nie zaskoczyło w porównaniu do innych aut którymi jeździlem.
-
Dzisiaj wziąłem nowy zakup na duży plac manewrowy i dałem Toyocie Auris potężny wycisk. Czyli dziesiątki razy póbowałem na różne sposoby ruszania łagodnego i ruszania na "zielonym". Wykorzystałem wiedzę dwóch kolegów posiadaczy Auris. Którzy także twierdzili, że po zakupie Auris z początku zdarzało im się padnięcie silnika przy ruszaniu. Ja dodatkowo kilka ostatnich lat jeździłem wozami niemieckimi (faszystowskimi) :-)
To wozy ciężkie, ale solidne, dopracowane i sprzęgła mają bardzo solidne. Ich działanie ( sprzęgła) różni się od działania Auris zdecydowaniem i twardością pedału. Auris ma bardzo delikatne "depnięcie" i trzeba troche poćwiczyć, by załapać jak to sprzęgło "chwyta". Pierwszy raz jeżdżę japońcem. I chyba stąd moje trudności. Każdy samochód ma swój sposób reakcji na kierowcę.
Powinienem od razu wziąć pod uwagę, że ludzie wschodu robią wszystko odwrotnie niż my :grin:
U nich słońce wschodzi a u nas zachodzi. Dzięki panowie za czas mi poświęcony. Za kilka dni powinienem już chyba zapomnieć o Volkswagenie i Oplu i wszystko "bydzie dobrze" jak mawiał śp. Pyzdra.
Pozdrawiam.
M.Mozets
-
To on sam dodaje gazu np przy ruszaniu.
Jakoś nie zauważyłem.
-
Chcesz to dam Ci się przejechać valve i dualem.
Od razu zobaczysz różnice.
-
Valve sam podtrzymuje obroty i nie zgaśnie na 1wszym biegu dotaczając się np. na światłach. Nawet na niewielkim wzniesieniu.
-
Dual też nie zgasnie.
-
Piszemu tutaj o ruszaniu, sam mi kilka razy zgasł zanim nauczyłem się nim ruszać po przesiadce z skody gdzie sprzegło brało dopiero od połowy , poprostu każde auto ma inaczej, dla mnie za szybko puszcza w porównaniu z vag. Ale to kwestia paru dni wprawy.
-
To on sam dodaje gazu np przy ruszaniu.
Jakoś nie zauważyłem.
Ja też nie zauważyłem.. :o A jeśli chodzi o ruszanie z miejsca, to od samego wyjazdu z salonu pięknie i płynnie ruszało mi się Aurisem, nigdy nie miałem z tym żadnych problemów. Aurisem od zawsze rusza mi się najlepiej ze wszystkich poprzednich aut /Fiaty, Peugeot/, sprzęgło bierze bardzo płynnie, auto nigdy mi nie gaśnie, nie wiem, co tu koledzy wypisują o jakichś problemach. Jedyne co widzę, to wady ich aut, bo że nie umieją jeździć to trudniej mi pojąć :o
-
Jedyne co widzę, to wady ich aut, bo że nie umieją jeździć to trudniej mi pojąć
Tak, to tylko umiejętność techniki jazdy, auto nie ma tu nic do rzeczy. Sam przyznałeś że jest inaczej niż w poprzednich autach, dla kogoś innego może być całkiem odwrotnie ale to tylko kwestia nawyku.
-
Sam przyznałeś że jest inaczej niż w poprzednich autach
Inaczej, ale to nie znaczy, że poprzednie auta mi gasły przy ruszaniu..
-
https://www.toyota.pl/tme#/my-toyota/eManual zaznaczasz chcialbym wyszukac instrukcje , model rok i sciagasz
[/quote]
**************************************************
OK. Dzięki. Ściągnąłem instrukcję obsługi.
-
Piszemu tutaj o ruszaniu, sam mi kilka razy zgasł zanim nauczyłem się nim ruszać po przesiadce z skody gdzie sprzegło brało dopiero od połowy , poprostu każde auto ma inaczej, dla mnie za szybko puszcza w porównaniu z vag. Ale to kwestia paru dni wprawy.
*******************************************************
Powyższe zgadza się z moimi doświadczeniami. Istotnie wieloletnia jazda autami innego typu, bez tej wyszukanej elektroniki jaką teraz jest naszpikowany każdy prawie samochód - była inna. Nawyki, przyzwyczajenia - to druga natura. Często są (te nawyki) pożyteczne, ale czasami (nawet) niebezpieczne. Pojeździłem trochę nowym AURIS i już go czuję. Tylko dwa razy zdarzyło mi się, że zaczął mi "przysiadać" przy szybkim ruszaniu, ale już go wyczuwam i nie daję mu satysfakcji "zdechnięcia" na światłach. Sprzęgło jest mięciutkie, bardzo dobrze wspomagane i trzeba mieć wyczucie , w którym momencie płynnie ( ale i zdecydowanie) dodać mu gazu. Jak mówicie słusznie panowie - trening czyni mistrza.
Dziękuję za pomoc wszystkim. Niech wam Opatrzność wynagrodzi to w mądrych dzieciach i w dolarach.
Marek Mozets
-
Istotnie wieloletnia jazda autami innego typu, bez tej wyszukanej elektroniki jaką teraz jest naszpikowany każdy prawie samochód - była inna.
E, tam inna. Może dawniejsze auta były bardziej toporne, ale ruszanie z miejsca i jazda niczym się nie różniła od tych współczesnych. A elektronika współczesnych aut nie ma tu nic do rzeczy, takie jest moje zdanie..
-
No to ja powiem, że też miałem ciekawe odczucia z aurisem, też trochę dziko ruszać mi było, ale po 1000 km jest lepiej. Wcześniej 10 lat passacikiem 2.0 TDI w ogóle inne odczucia, ostatnio pojeździłem A5 2.0 TDI to jak w domu się czułem, więc coś na rzeczy jest... i też jeździłem paroma autami nowszymi i starszymi i tylko takie odczucia przy ruszaniu miałem w aurisie...