Proszę o poradę.
1 dzień jazdy nowym samochodem. (Ale 38 rok jazdy w ogóle różnymi pojazdami włącznie z Mikrusem, Warszawą, Syrenką , Gazem, Ziłem,Oplem, Maluchem, Puntem, a nawet wyrzutnią 8U218 rakiet operacyjno- taktycznych z głowicą jądrową o wadze wraz z napełnioną rakietą - 43 tony).
Puszczam powoli sprzegło i gdy zaczyna brać dodaję gazu.
W mieście trzeba ruszać dynamicznie. Silnik wyje i gaśnie.
Co robić - stosuję więc dawnę metodę gdy silniczki były marne i sprzęgła byle jakie.
Czyli powoli popuszczam sprzegło na 3 razy i dodaje gazu 3 razy małymi kroczkami.
Co źle robię?
Elektroniki napchane full a lepiej ruszałem bez nadmiaru ABCDEFGHIJKLMN i co tam jeszcze w systemach jest.
CO ROBIĘ ŹLE ?
Chce poczytac instrukcję obsługi.
Jest na stronie Toyoty ale nie można jej pobrać. Za to na alegro jest za 75 zł.
Jak bestseller.
Może przy ruszaniu wyłączyć na chwilę układ przeciwpoślizgowy - jest tuż przy manualnej dźwigni biegów.
Może nie przypadkowo? Japończycy to przecież mądry naród.
Marek Mozets.