Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: mariomario w 07 Września 2019, 15:39:57
-
Witam,
Od razu przepraszam , że może źle założyłem wątek ale jestem tu nowy. Mianowicie chciałem się dowiedzieć czy Auris I,II mają jakieś kłopoty z korozją nadwozia ? Powiem szczerze że mam do kupienia właśnie Aurisa I,II i nie wiem który wybrać, ale nie chcę wydawać więcej jak 46 tysi. Za wszelkie odpowiedzi bardzo dziękuję.
Pozdrawiam Forumowiczów gorąco. :-)
-
Myślę, że zarówno w Auris I jak i II jakość blach jest taka sama, więc jak chcesz opóźnić swój zawód związany z wypryskami to kup auto najmłodsze i jak najbardziej zadbane (woskowanie, garaż itp. co tam może spowolnić wypryski).
-
jeszcze jedno pytanko...
A Aurisy I to mają jakieś właśnie słabe punkty jeśli chodzi o korozję ? Czy na razie nie słyszy się o jakiś tam dziwnych przypadkach... :-)
-
Słaby punkt to podwozie,brak fabrycznego zabezpieczenia jedynie podkład.
-
Dario176
Poważnie tam jest tylko podkład...?, wierzyć mi się nie bardzo chce . Wiem że Suzuki tak kiedyś robiło...i zrobiło się gorąco w tym temacie teraz zaczęli coś tam stosować...
-
Gdybym miał jeszcze raz kupić aurisa, to w tej cenie wybrałbym coś innego.
Dla przykładu Yaris potrafi rdzewieć już po 5 latach.
-
W mojej Corolli z listopada 2017 r już po roku na elementach zawieszenia była widoczna rdza - dlatego zdecydowałem się na konserwacje.
(https://www.czp.pl/toyota/konserwacja/2-po%20myciu%20i%20rdza%20zawieszenia/images/dsc07173.jpg)
-
auris I kielich przedniego MacPhersona z lewej strony, przednie zawieszenie, podłużnice tuż przed i za tylnym zawieszeniem przewody hamulcowe z tyłu przy samych nakrętkach (tam kończy się osłona plastikowa którą pokryty jest przewód ) rura paliwowa łącząca wlew z zbiornikiem paliwa czasami podłoga bagażnika samo tylne zawieszenie dość często w aurisach powyżej 10 lat same amortyzatory przednie są tak skorodowane że się rozciekają ( mówiąc szczerze nie wiem dlaczego ale w innych markach po 10 latach jest to zdecydowanie rzadsza przypadłość) i z powodów wyżej opisanych ( sam podkład i sporadyczne niewielkie ślady konserwacji) ogniska korozji na składaniach blach i tu różnie w jednych samochodach więcej w jednych mniej
-
ze swojego doświadczenia powiem, że w Toyotach słabo zabezpieczone są miejsca łączeń blach, gdzie te łączenia są przykryte mastyką, często tam ruda trawi i po zerwaniu tej masy dosłownie kwitnie xd zwłaszcza dolne ranty drzwi, ale wiadomo im nowsze auto tym lepiej
-
ciekaw jestem co za tą kwotę byście kupili...hmmm trochę jestem zrezygnowany w takim razie. Miałem jeszcze na myśli jeszcze golfa 6,7 ale znowu tam z tymi silnikami jest problem. Z tego wychodzi że jednak toyota nie bardzo przykłada się do zabezpieczenia antykorozyjnego. Oczywiście vag lepiej zabezpiecza swoje auta ale też nie jest idealnie. :o
-
miałem 15'to letnią Corolle, sprzedałem niedawno - zero rdzy na nadwoziu, podwozie wiadomo, ale to normalne,
mam jeszcze Aurisa I z 2008r, zero rdzy nadwozia, podwozie o dziwo też wygląda zdrowo,
wydaje mi się, że jak auto bez przygód to nawet taka Toyota nie zardzewieje przez 15 lat ;)
-
...muszę przemyśleć w takim razie to wszystko bo mam niezły mętlik w głowie. Miałem chęć jeszcze na golfa ale te silniki benzynowe to jakaś porażka...
Ostatni test golfa 7 zrobili z silnikiem 1.4 122km i przy 287 tysiącach km rozpadł się silnik, ciekaw jestem jak z tym silnikiem Toyoty 1.2 T 116 km w Aurisie...????? :-) może ktoś napisać jakie są słabe jego punkty, bo na razie tylko biorę pod uwagę silnik benzynowy. :o
-
Oczywiście vag lepiej zabezpiecza swoje auta ale też nie jest idealnie.
Przed tojką miałem same VW (tojka od 3 miesięcy) ostatnio przez 10 lat passat B6 to tam rdzewieje wszystko :P podwozie to jak wszędzie, ale nadwozie drzwi, klapa, nadkola, pod lampami z tyłu lipa, drzwi to pod listwami na dole drzwi, pod chromowanymi, pod klamkami itd :P więc nie wiem czy tak kolorowo jest w Vagu, a passaek był cały w oryginalnym lakierze bez przygód...
-
Przez 10 lat jeździłem Seatem gdy go sprzedawałem miał 18 lat i podwozie nadal było w idealnym stanie, karoseria była ocynkowana kompletnie nie interesował mnie temat rdzy. Później przez 2 lata miałem Focusa mk2 kupiłem 8 letniego po miesiącu poszedł do lakiernika na usunięcie rdzy z tylnych nadkoli po wybebeszeniu okazało się że brakuje kawałka progu pod plastikową osłoną zbierał się piach i zrobił swoje.
Aktualnie mam Corolle 6 letnią i już na podwoziu pojawiły się rude naloty usunąłem i zabezpieczyłem spód.
Przed zakupem też brałem pod uwagę golfa7 1.6 tdi gdyby miał 6 biegową skrzynie to pewnie bym sie na niego zdecydował ale mimo to nie żałuję że kupiłem toyotę 1.6 z gazem jazda praktycznie za darmo. Niestety dobrze zabezpieczone auta przeminęły 10lat temu,obecnie to chyba jedynie Citroen daje ocynkowaną blachę.
-
Cześć na twoim miejscu bym brał aurisa 2 1.6 jest dobry do gazu albo hybryde też kiedyś czytałem w gazecie motor że można hybryde zgazowac i się jeździ za gorsze tego 1.2 bym odpuścił to nowy silnik nie wiadomo co będzie po dużym przebiegu
Wysłane z mojego SM-A600FN przy użyciu Tapatalka
-
można hybryde zgazowac
Na forum pełno przykładów, najwięcej taksówkarzy....
-
Czyli wniosek jest taki , że vag lepiej zabezpiecza antykorozyjnie swoje auta ale z silnikami to trochę gorzej. Zastanawia mnie tylko ten silnik 1.2 116 km w aurisie ile on może wytrzymać. Tak wiem 1.6 na pewno więcej by wytrzymał ale chciał bym go porównać do silnika w golfie 7, 1.0 115 km :-)
-
A na podstawie czego ten wniosek? Skąd wiedza że coś było "ocynkowane"? Zdrapywał lakier i pobierał próbki do testów fizyko-chemicznych?
-
Czyli wniosek jest taki , że vag lepiej zabezpiecza antykorozyjnie swoje auta
Praktycznie wszystkie europejskie samochody są lepiej zabezpieczone. Mój Volvo i Opel mają całe nadwozie ocynkowane. Samochody japońskie niestety nie.Skąd wiedza że coś było "ocynkowane"? Zdrapywał lakier i pobierał próbki do testów fizyko-chemicznych?
Są specjalne mierniki, nic nie trzeba zdrapywać.
-
oglądałem spód golfa 7 i aurisa 2 i rzeczywiście jest różnica w zabezpieczeniu antykorozyjnym, widać że vag daje tam grubszą warstwę czegoś co nazywają mastyką lub inaczej, co do blachy i lakierów to nie wiem jak to jest naprawdę ale z tego co czytałem w pismach to napisali że europejskie auta mają grubszą warstwę lakieru. :cheesy:
-
Praktycznie wszystkie europejskie samochody są lepiej zabezpieczone. Mój Volvo i Opel mają całe nadwozie ocynkowane. Samochody japońskie niestety nie.
Cytat: Zbig w Dzisiaj o 08:44:08
Skąd wiedza że coś było "ocynkowane"? Zdrapywał lakier i pobierał próbki do testów fizyko-chemicznych?
Są specjalne mierniki, nic nie trzeba zdrapywać.
Miernik może jedynie wykryć lub nie grubości warstw, składu chemicznego nie określi. Volvo europejską marką to było w zeszłym wieku. Potem należało do Forda a od 9 lat jest firmą chińską. Wątpię aby ktokolwiek obecnie stosował ocynk galwaniczny. Fosforanowanie i malowanie kataforetyczne, bez tego nikt by nie dał 12 lat gwarancji na blachy.
-
Miernik może jedynie wykryć lub nie grubości warstw, składu chemicznego nie określi
Oczywiście, że określi. Volvo europejską marką to było w zeszłym wieku. Potem należało do Forda a od 9 lat jest firmą chińską.
I co z tego? karoseria jest ocynkowana. Jaguar jest indyjski i też w ocynku.Wątpię aby ktokolwiek obecnie stosował ocynk galwaniczny.
Bo nie musi. Nadwozia zatapiane są w wannach z cynkiem. Nazywa się to cynkowanie ogniowe, jego główną zaletą jest fakt, iż cynk wlewa się w każdy otwór i warstwa cynku jest gruba zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz karoserii. A samochody koncernów japońskich tego nie mają.
-
Zbig ... ma rację teraz nie ma ocynku, tylko niektóre części są ocynkowane, nawet najnowsze Audi mają ocynk tylko do połowy karoserii albo nawet i nie to. A co do Volvo to też racja. Teraz to chińczyk i już pewnie też jest okrojone ze wszystkich stron. Mój wujek ma volvo V50 jak był na podnośniku to widziałem już kilka punktów zapalnych, co prawda ma już 9 lat. Trzeba by było już się tym zająć i pozabezpieczać.
Ale wracając do Toyoty to myślałem że troszkę jest lepiej zabezpieczona. No trudno, trzeba poszukać ładnego egzemplarza. Może trzeba by było go po prostu zabezpieczyć antykorozyjnie... :|
-
Mój wujek ma volvo V50 jak był na podnośniku to widziałem już kilka punktów zapalnych, co prawda ma już 9 lat
Po pierwsze ja piszę o karoserii, a po drugie w 9 letnim samochodzie trudno żeby podwozie nie miało punktów zapalnych , bo konserwcja nie jest na wieki i ulega w czasie użytkowania zniszczeniu choćby od kamieni.A co do Volvo to też racja. Teraz to chińczyk i już pewnie też jest okrojone ze wszystkich stron.
Wiesz o tym czy tylko tak myślisz? Wiem, wiem Toyota jest najlepsza, szczególnie ta z Turcji
-
Nadwozia zatapiane są w wannach z cynkiem. Nazywa się to cynkowanie ogniowe, jego główną zaletą jest fakt, iż cynk wlewa się w każdy otwór i warstwa cynku jest gruba zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz karoserii. A samochody koncernów japońskich tego nie mają.
Byłem ostatnio w ASO w sprawie naprawy blacharskiej z nowym Aurisem.
Szef serwisu zagadnięty o ocynk stwierdził, że Toyota nie cynkuje zmontowanych nadwozi, ale stosuje wcześniej ocynkowana blachę.
Ile w tym prawdy, nie wiem...
-
Bo nie musi. Nadwozia zatapiane są w wannach z cynkiem. Nazywa się to cynkowanie ogniowe, jego główną zaletą jest fakt, iż cynk wlewa się w każdy otwór i warstwa cynku jest gruba zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz karoserii. A samochody koncernów japońskich tego nie mają.
Cynkowanie ogniowe tak złożonych i precyzyjnych elementów? Hmm. Hot dip daje powłoki bardzo grube i mało gładkie. Niezbyt mi to pasuje do automotive. A co do Japończyków to nieraz słyszałem że to właśnie oni byli prekursorami.
History of Galvanized Steel in the Automotive Industry | National Material Company - Steel Processing Facilities
http://www.nationalmaterial.com/history-of-galvanized-steel-in-the-automotive-industry/
-
Szef serwisu zagadnięty o ocynk stwierdził, że Toyota nie cynkuje zmontowanych nadwozi, ale stosuje wcześniej ocynkowana blachę.
Jak go znowu spotkasz to mu możesz polecić lekturę blogu fabryki w Burnaston.
-
Cynkowanie ogniowe tak złożonych i precyzyjnych elementów? Hmm. Hot dip daje powłoki bardzo grube i mało gładkie
Tutaj możesz zobaczyc jak to robią.
https://www.youtube.com/watch?v=9j8vCSKEgt0
-
Po pierwsze ja piszę o karoserii, a po drugie w 9 letnim samochodzie trudno żeby podwozie nie miało punktów zapalnych , bo konserwcja nie jest na wieki i ulega w czasie użytkowania zniszczeniu choćby od kamieni.
W dobrze zabezpieczonym przez producenta samochodzie wcale nie trudno. Tymczasem w Toyocie dziewięcioletni próg potrafi wyglądać tak i to pomimo dodatkowego zabezpieczenia:
(https://i.imgur.com/kGgz7YLh.jpg)
-
Tymczasem w Toyocie dziewięcioletni próg potrafi wyglądać tak i to pomimo dodatkowego zabezpieczenia:
A czy to dodatkowe zabezpieczenie było robione, kiedy samochód był nowy, czy kiedy już był rudy ?
-
Nie wygląda to aż tak źle, powierzchowna rdza, do oczyszczenia i ponownego zabezpieczenia.
-
Tym niemniej po 9 latach tam nie powinno być nic. Szczególnie tam.
A czy to dodatkowe zabezpieczenie było robione, kiedy samochód był nowy, czy kiedy już był rudy ?
Gdy auto miało 2 lata i w tym miejscu jeszcze nic nie było.
-
Tym niemniej po 9 latach tam nie powinno być nic.
Z czegoś to wynika? Czy może to tylko Twoje zdanie?
-
Te "dodatkowe" zabezpieczenia często wiążą się ze zniszczeniem oryginalnych powłok antykorozyjnych. Nic dziwnego że rdzewieją.
-
Te "dodatkowe" zabezpieczenia często wiążą się ze zniszczeniem oryginalnych powłok antykorozyjnych. Nic dziwnego że rdzewieją.
Wielka racja. Ludzie sie dziwią , ze kupią "baranka" jak jeszcze podloga zdrowa, spryskaja i git. Nic bardzej mylnego. Jak się warstwy "pogryzą" ruda wejdzie w blyskawicznym tempie kulkukrotnie szybciej niż gdyby nic z tym nie robić. Trzeba czytać specyfikacje, karty produktów co mozna na co nakładać.
-
ruda wejdzie w blyskawicznym tempie kulkukrotnie szybciej niż gdyby nic z tym nie robić.
To akurat prawda, w nawiązaniu do mojego poprzedniego auta VW, jeżeli chodzi o blachę lepiej nie ruszać niech je :P lub wymieniać całe elementy, jak się to ruszy to idzie to potem błyskawicznie....
-
...skoro piszecie że w Aurisie jest spód pomalowany tylko podkładem to,, nie ma się to jak do tematu,, Przecież na podkład można dawać baranka bez najmniejszego problemu... :grin: