Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: pesti w 16 Listopada 2019, 01:22:14
-
Witam Wszystkich
Nadszedł czas, aby zacząć myśleć ekonomicznie i porzucić trzylitrowego diesla, bo liczby nie kłamią. Jak policzyłem ile mniej w opłatach i w paliwie będzie mnie kosztować taki Auris, to złapałem się za głowę. Czytam i oglądam, postaram się głupich pytań nie zadawać, bardziej interesują mnie subiektywne opinie użytkowników, a już takie mające odniesienie do innych aut w szczególności. Z góry dziękuję jeżeli komuś będzie się chciało coś napisać.
Wstępnie będę celować w Aurisa II 2013-15 na rynku jukej, bo tutaj mieszkam (?7-8k). Kiedyś zaliczyłem jazdę testową nóweczką, ale byłem wtedy na etapie katowania Celiki i prowadzenie hybrydy wzbudzało wtedy we mnie emocje jakbym był pasażerem, dziś już jednak jestem starszy i bardziej odpowiedzialny i w ogóle zen.
1. Czy naprawdę poza częściami serwisowymi nie bardzo jest co wymieniać przed 400,000km? Tak się mówi przynajmniej o Priusach, czy z Aurisem będzie podobnie? Bo nie wiem czy spinać się na niski przebieg jeżeli nie ma to aż takiego znaczenia.
2. Przeglądałem wersje wyposażenia (ogólnie jestem z tych, dla których ważniejszy od wyposażenia kabiny jest silnik). Czy praktyczna różnica pomiędzy Icon a Excel lub Business ma aż takie znaczenie? Automatyczna klima, elektryczne lusterka i fajne stereo mi wystarczy, a jakby było grzanie pupy to już w ogóle byłby luksus nie z tej ziemi. Nawigację wolę tę z googlemaps, bo pokazuję informacje o korkach.
3. Fotelik dla dzieciaka. Nie podejrzewam, że napotkam tu na jakieś niespodzianki, ale lepiej zapytam?
4. No właśnie, i dlaczego Auris a nie Prius (III)? Wygląd pomijam. Prowadzenie? Bo niezawodność chyba podobna?
-
Tu możesz poczytać o pozytywnych i negatywnych odczuciach właścicieli Auris Hybrid
https://www.autocentrum.pl/oceny/toyota/auris/ii/hatchback-5d-facelifting/silnik-hybrydowy-1.8-hybrid-136km-2015-2018/
z tymi 400tys bez napraw , to chyba jakiś żart , które współczesne auto tyle przejedzie bez napraw!!! Było takie w ubiegłym wieku , i nazywało się Mercedes w123
-
Zrób na początek takim autem (aurisem hybrydą) parę jazd abyś wiedział jak to jeździ :) bo w porównaniu z 3 litrowym dieslem to np. brak dynamiki może Ci doskwierać bardzo - dlatego najlepiej trochę potestować takie autko :)
-
Dwie powyższe wypowiedzi potraktuj na zasadzie "nie mam hybrydy ale się wypowiem". Ja mam hybrydowego Aurisa II z 2014 roku z przebiegiem 230 000km. Przez ten czas raz wymienione były klocki, dwa razy obejmy gumowe tylnego stabilizatora (nie pamiętam ale chyba 30zl za komplet) i sworzeń zwrotnicy w prawym przednim kole (70zl). Do tego oczywiście standardowe serwisy co 15 000km. Przy 120 000km pojawił się problem z bateria, jeden blok był wyraźnie słabszy od pozostałych co powodowało wyświetlanie błędu. Obecnie pozostałe bloki też nieco osłabły i błąd już się nie pojawia. Mimo słabszej niż nowa baterii spalanie średnioroczne nadal na poziomie 5,5. Auto użytkowane bardzo intensywnie 99% w zakorkowanym mieście.
-
pesti - pomimo, że nam się tu powyżej objawił jakiś "wieszcz ludowy" - to po prostu poczytaj trochę forum a jest tu mnóstwo informacji o Aurisach, zwróć uwagę na awarie jakie występują oraz na rdzewiejące podwozie. Jak wyczytane informacje Cię nie zdołują to bierz takie autko na jazdy próbne i przejedź się parę razy po mieście po autostradzie tak jak lubisz i wtedy podejmiesz decyzję i jak Ci charakter auta i brak dynamiki nie będzie przeszkadzał to kupuj i załatwione.
Najbardziej w tych autkach jak i w moim a czasem zdarza się, że jadę hybrydą to przeszkadza mi brak dynamiki, który najbardziej uwidacznia się na autostradach przy wyprzedzaniu - jak chcesz coś nagle wyprzedzić albo wskoczyć w lukę na pasie po lewej to zapomnij bo potrzebujesz więcej miejsca i trzeba to zaplanować. W każdym razie już dwa lata jak porzuciłem swoje ostatnie turbo tdi i w takich chwilach przy wyprzedzaniu ciągle sobie o nim przypominam, że naciskałem gaz i już a w Corollce naciskam gaz i nic. No chyba, że planujesz tylko wolną jazdę to to Ci nie będzie przeszkadzać. W hybrydach specyficznie pracuje silnik przy nagłych przyspieszaniach tzw. "wycie" w nowej Corolli 1,8 mi to nie przeszkadza a w Aurisie musisz sam to ocenić.
Druga sprawa to hałas i szumy opływowe przy 140 km/h - cicho to to nie jest i trzeba się do tego przyzwyczaić. No i przed zakupem sprawdź to podwozie czy już zardzewiało i w jakim jest stanie. Są tu na forum zdjęcia zardzewiałych 3 latków tak, że trzeba to sobie sprawdzić.
:)
-
Dzięki za sensowne odpowiedzi.
Ja sobie zdaję sprawę, że przesiadka z bety zmieni wiele, ale z dzieciakiem z tyłu i tak już jeżdżę grzecznie. Czytałem kiedyś, że przyzwyczajenie do jazdy hybrydą wprowadza element zen :) Ma być spokojnie i tanio, ale też i auto ma się nadawać na wycieczki 50-100km, a czasem i więcej. Zresztą mieszkam w UK, tu nie ma takiego ciśnienia na drogach a i limity są niższe niż w Polsce (112km/h to legal).
Dzięki za potwierdzenie awaryjności (albo nieawaryjności). W tej chwili moim największym dylematem jest właściwie czy Czy Auris, czy może jednak Prius i ewentualnie w której wersji i z jakiego rocznika.
-
hałas i szumy opływowe przy 140 km/h -
Kolega mieszka w UK, tam maksymalna dozwolona to 112 km/h
przyzwyczajenie do jazdy hybrydą wprowadza element zen
Coś w tym jest, cisza i brak wibracji w trybie ev, niemal zupełnie płaska charakterystyka momentu oraz całkowita bezstopniowość eCVT zmieniają pogląd na sposób prowadzenia.
-
Tu możesz poczytać o pozytywnych i negatywnych odczuciach właścicieli Auris Hybrid
https://www.autocentrum.pl/oceny/toyota/auris/ii/hatchback-5d-facelifting/silnik-hybrydowy-1.8-hybrid-136km-2015-2018/
z tymi 400tys bez napraw , to chyba jakiś żart , które współczesne auto tyle przejedzie bez napraw!!! Było takie w ubiegłym wieku , i nazywało się Mercedes w123
Napisałbym, ze prawie wszystkie. Tyle, że u nas każde auto używane ma w ogłoszeniu mniej niż 200 tys km. w wieku lat 10+... W rzeczywistości raczej ma bliżej 400 tys właśnie.
Wracając do Aurisa to sprawdź czy ci się dziecko z tyłu zmieści (w foteliku, jeżeli tego wymaga) bo Auris II ma raczej mały rozstaw osi i mało miejsca z tyłu.
Element zen potwierdzam. :-)
-
Podepnę się, żeby nowego wątku nie zakładać.
Sprzedałem po 8 latach Avensisa w benzynie 2.0 no i też szukam Aurisa Hybrid TS po lifcie.
Także ten, powitać ;)
-
Ja jeździłem golasem i fullem i nie wyobrażam sobie teraz wsiadać do golasa. Lepiej dorzucić kilka groszy i kupić gotowca bo później będzie dokładanie x2 z automatycznymi światłami, a to z grzaniem pupy, a to szyby przyciemnić. A samochodem jednak będziesz jeździć dużo więc lepiej moim zdaniem dopłacić i mieć wszystko bez skóry bo niestety nie jest wentylowana w aurisach więc to koszmar