Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: galagalicki1 w 30 Marca 2020, 14:30:58
-
Witam. Na początek witajcie wszyscy. Jestem posiadaczem ravki RM 2020 od połowy stycznia.
Co sądzicie o jakości lakieru. Poprzednio jeździłem ravką IV i wydaje mi się, że tam powłoka była twardsza.
Poprzednia również była ciemna, jednak aktualnie mam czarny metalik. 3,4 razy myta i już rysy. Nie wiem może przesadzam...........
-
Jeśli chodzi o wygląd jest piękny (zarówno mój DeepBlue jak i Twój czarny). W słońcu przepięknie się mienią.
Jeśli chodzi o twardość, cóż - jak rozcieńczalnikiem jest woda to trudno o to, aby miał jakąś twardość .....
-
Podepnę się jeszcze pod temat. I jak z biegiem czasu wyglądają czarne plastiki wersji Selection?
-
Żadnych rys na plastikach i na dachu po roku użytkowania nie stwierdziłem. Co do czyszczenia wewnątrz auta to mam taki patent, że oddaję samochód na myjkę ręczną z opcją mycia tylko z zewnątrz. Wewnątrz sam sobie odkurzę bo jestem ostrożny co do używania odkurzacza przez pracowników myjni. Zwróćcie uwagę jak operują rurą, gdzie bardzo łatwo mogą porysować progi i inne części wewnątrz auta. A wewnątrz tylko ściereczka z mikrofibry a przy mocniejszych zabrudzeniach ją zwilżam. Robię tak już prawie rok i nie mam żadnych rys na zewnątrz i wewnątrz. Póki co to wewnątrz nie stosuję żadnej chemii i wszystko jest czyste.
-
Lakier to jakiś dramat. Jak ktoś ma kobietę która nosi biżuterię to wie. Koło klamek czysta rozpacz.
-
Obawiam się, że to nie tylko problem Toyoty RAV4 ... :o
-
Jeśli masz ciemny lakier, to norma. I to we wszystkich samochodach. Można zapodać jakieś naklejki pod klamki i nakładki na progi, bo butami też się nieźle rysuje. To samo na bagażnik - to akurat mam, bo dzieciaki lubią zostawiać ślady przy wyciąganiu plecaków ;)
A jak już masz delikatnie porysowane, to dobra pasta i lakier jak nowy <taniec>
-
Nakładki na progi i listwę na bagażnik mam. I całe szczęście :)
-
Nakładki na progi i listwę na bagażnik mam.
Oryginalne ?
Jeśli nie, to które i gdzie nabyłeś ?
-
Oryginalne już sprawdzałem. I średnio się sprawdzają bo nie zakrywają najbardziej narażonych rantów.
Najlepiej sprawdziłyby się plastikowe (mam w obecnym aucie):
https://mail.google.com/mail/u/1/#drafts?compose=CllgCJNstzGLPFTmWhFJLSrHdjKTpwrQTGfzfDpntqrbjRHLzfLlQCbzbhDSLWCDmplnlptzMsB
Ale lepiej wyglądają jednak metalowe:
https://sklep.avisa.pl/product-pol-1518-Nakladki-ochronne-progowe-do-Toyota-Rav4-5-czarne.html
Oryginalnych bym nie brał powód, podałem powyżej. Te linki co wysłałem to przykładowe opcje. Zamówię jedne z nich jak tylko moja RAV4 będzie w PL.
-
Nakładki na progi i listwę na bagażnik mam.
Oryginalne ?
Jeśli nie, to które i gdzie nabyłeś ?
Oryginalne.
-
Oryginalnych bym nie brał powód, podałem powyżej. Te linki co wysłałem to przykładowe opcje. Zamówię jedne z nich jak tylko moja RAV4 będzie w PL.
zamówiłem czarne.
-
Na tylny zderzak mam oryginalną:
(https://sklep.toyota.pl/uploads/files/37/bc/wm-37bc195ed2369a3e2d707ba5f8e4214be9fca848.jpeg)
Dostałem z autem, bo 0,55kPLN bym za nią nie zapłacił (choć jakoś zapłaciłem...)
-
Mi zaraz przy odbiorze samochodu polecono autodetaling, tj. użyć jakiejś powłoki ceramicznej. Wspomniał, że firmy nie mogą używać jako utwardzacza ołowiu, przez co lakiery są bardzo miękkie.
W odpowiednim garażu, dobrałem sobie do ceramiki folię w najbardziej narażonych miejscach (wnętrze klamek, progi, lampy, lusterka).
Jestem mega zadowolony. Lakier ma warstwę hydrofobową, gdzie brud się nie trzyma tak lakieru.
Mam podobną warstwę na szyby. W trasach (przy prędkości powyżej 50 km/h nie używam nawet wycieraczek).
-
Ile kosztowała Cię taka przyjemność, jeżeli można zapytać?
-
Ile kosztowała Cię taka przyjemność, jeżeli można zapytać?
W profesjonalnym zakładzie zajmującym się detailingiem, to nałożenie porządnej ceramiki na auto rozmiarów RAV4 to minimum 1500zł, a znam warsztaty, gdzie taka przyjemność kosztuje nawet i 3000zł (kilka mikronów warstwy kwarcowej, która nie zejdzie po roku).
Wszelkie inne produkty/usługi w "atrakcyjnej" cenie dadzą dobry efekt hydryfobowy, ale nie zabezpieczą lakieru wcale lepiej od porządnego wosku syntetycznego.
Gdybym miał auto na własność, to szedłbym w ceramikę, ale że mam w wynajmie - to stosuje japoński wosk syntetyczny Soft99 Fusso Coat (do jasnych lakierów). Tylko, aby być zadowolonym za efektu, to trzeba dobrze przygotować lakier. Ja to zawsze robię jesienią, przed sezonem zimowym, mniej więcej tak:
1. Aktywna piana
2. Mycie szamponem do usuwania resztek wosku (ja stosuję ADBL) z wytarciem do sucha
3. Odtłuszczanie płynem inspekcyjnym typu IPA
4. Ponowne mycie szamponem i wytarcie do sucha mikrofibrą
5. Nałożenie pre-wax cleanera (poprawia wiązanie wosku z lakierem)
6. Pierwsza warstwa wosku - ważne: nakładać wilgotnym padem, wtedy lepiej się dociera
7. Po 24h druga warstwa wosku. Polerowanie do momentu uzyskania "szkła" - ręcznik z mikrofibry rzucony np. na maskę nie ma prawa na niej się utrzymać (ma się zsuwać).
8. Dalej opcjonalnie: odżywka na plastiki, opony, "niewidzialna wycieraczka" na przednią szybę (używam Turtle Wax Rain Repellent i trzyma do 3 miesięcy, ale szybka w aplikacji i daje dobry efekt).
Przy garażownaym aucie taki zabieg woskowania robię tylko raz na rok i lakier pięknie błyszczy, po deszczu "kropelkuje", nie ma żadnych zacieków, ani plam.
Przez resztę roku myjnia bezdotykowa średnio raz w miesiącu, ewentualnie ze szczotką przy większych zabrudzeniach. Po każdym myciu przetarcie do sucha i "psiknięcie" quick detailerem dla podtrzymania wosku i efektu "wet look". A sąsiad kręci z niedowierzaniem głową i twierdzi, że mam fioła i pewnie myję auto 2x w tygodniu, bo ciągle takie czyste <taniec>
A co do głównego wątku - każdy czarny lakier jest "specjalnej troski". Pamiętam, że czarny metalik na Alfie rysował się od samego patrzenia. Osobiście nigdy więcej nie kupię czarnego auta :song:
-
Robię podobnie jak kolega (również soft99). Ale x2 w roku (przed i po zimie), i przed prewaxem oblatuję jeszcze auto glinką (ale z tym ostrożnie bo można ryski zrobić, może przy piano black zrezygnuje) i dodatkowo deironizer (raz w roku) na całe auto żeby pozbyć się metali i resztek klocków hamulcowych.
Latem dodatkowo stosuję preparat do usuwania materii organicznej i smoły/żywic. Ale kto jak co woli. Bo nie można popadać w paranoje, jak mam czas i ochotę to to robię, póki sprawia mi radość. Bo dbając o lakier w 100% to by trzeba auto okleić folią PPF w 100%. Co kosztować może kilkanaście tysięcy.
-
Ja płaciłem dwójkę za ceramikę z 5 lat gwarancji.
-
Ale x2 w roku (przed i po zimie), i przed prewaxem oblatuję jeszcze auto glinką (ale z tym ostrożnie bo można ryski zrobić, może przy piano black zrezygnuje) i dodatkowo deironizer
No tak, zapomniałem o glince! <zalamka> Też oczywiście stosuję, ale zawsze tylko miękką no i trzeba często zagniatać, co by faktycznie drobinami brudu nie porysować lakieru. A deironizerem traktuję tylko felgi średnio co drugie mycie.
-
Koszt:
"Witam, koszt aplikacji topowych powłok ceramicznych na lakier to 3000zł netto. Reszta tj. aplikacja folii na reflektory, lusterka, wnęki klamek , progi wew, licząc standardowo po 300zł za punkt daje 1200zł, w pakiecie proponujemy 900zł netto.. Zabezpieczenie tapicerki 300zł, felg 300zł, szyb 300zł, w pakiecie 750zł. Łącznie 4650zł netto, 5719,5zł brutto z FV oraz całą dokumentacją."
Do tego dostałem gwarancję, wszystkie dokumenty, certyfikaty, itp.