Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: jarh w 23 Kwietnia 2020, 10:43:35
-
Jaka jest wasza opinia odnośnie jakości lakieru w nowych corollach.
W moim rysuje się już od delikatnego dotknięcia palcem. A ptasie odchody zmyte już po 1 godzinie zostawiają trwałe ślady. MASAKRA. Poprzednio miałem kie ceed i takich problemów nie było. Ptasią niespodziankę można było zmyć na drugi dzień i nawet niezbyt delikatnie i nie było żadnego śladu. Samochód ma 3 miesiące i już wygląda nieciekawie. Po roku to chyba będzie przypominał muchomora. Jeszcze nie miałem samochodu z tak beznadziejną powłoką lakierniczą. Gdybym wiedział to wcześniej, to nigdy nie kupiłbym Toyoty, bo tego samochodu nie da się swobodnie użytkować.
-
Jaka jest wasza opinia odnośnie jakości lakieru w nowych corollach.
W moim rysuje się już od delikatnego dotknięcia palcem. A ptasie odchody zmyte już po 1 godzinie zostawiają trwałe ślady. MASAKRA. Poprzednio miałem kie ceed i takich problemów nie było. Ptasią niespodziankę można było zmyć na drugi dzień i nawet niezbyt delikatnie i nie było żadnego śladu. Samochód ma 3 miesiące i już wygląda nieciekawie. Po roku to chyba będzie przypominał muchomora. Jeszcze nie miałem samochodu z tak beznadziejną powłoką lakierniczą. Gdybym wiedział to wcześniej, to nigdy nie kupiłbym Toyoty, bo tego samochodu nie da się swobodnie użytkować.
dlatego zanim auto jeszcze wyjechało z salonu, zamówiłem powłokę ceramiczną. ale teraz myślę że i folia to byłby dobry pomysł. na moim mimo 3 miesięcy, i tego że łaził kot i drapał nie ma śladów, a mam bardzo niewdzięczny ciemny lakier. Nie wiem jak inne nowe auta teraz, ale tendencja jest taka jednak że oszczędzają na czym się da.
-
Wszystkie auta są teraz liźnięte lakierem a nie pomalowane. Księgowy się kłania. Mnie bardziej zastanawiają te cienkie blachy. W Renaultach wydają się grubsze i że tak powiem, mniej plastyczne
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Niestety w nowych RAV4 jest identycznie. W którymś wątku o tym pisałem. A jak już ktoś ma żonę/partnerkę która nosi biżuterię to tylko siąść i płakać. Lakier poprostu dramat.
-
Z tym rysowaniem, to jeszcze mozna uważać, ale ptasie odchody po kikunastu minutach zostawiają trwałe ślady. To jest totalna porazka
-
Chyba w ASO zapomnieli powiedzieć przy wydawaniu auto, że w ramach dbania o auto poza wymianą oleju czeka nas coroczna polerka...
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Chyba w ASO zapomnieli powiedzieć przy wydawaniu auto, że w ramach dbania o auto poza wymianą oleju czeka nas coroczna polerka...
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Zrobisz polerkę dwa albo trzy razy i po lakierze skoro on taki delikatny.
Wysłane z OnePlus 6T przy użyciu Tapatalk
-
Jeśli wozicie kogoś z tyłu to naklejcie też sobie folie na plastik z tyłu w miejscu gdzie są pasy bezpieczeństwa. Po jakimś czasie będą na nim rysy od metalowego zapięcia.
-
Lakier jak w każdym japończyku, nie ma się co podniecać, one tak mają i tyle.
Jeżeli chce się uniknąć rys pozostaje zabezpieczenie powłoką ochronną.
Na moim leży UNC-R i na jakiś czas jest zabezpieczony, tak samo piano black w kokpicie - nie rysuje się od patrzenia.
-
Jaka jest wasza opinia odnośnie jakości lakieru w nowych corollach.
W moim rysuje się już od delikatnego dotknięcia palcem. A ptasie odchody zmyte już po 1 godzinie zostawiają trwałe ślady. MASAKRA. Poprzednio miałem kie ceed i takich problemów nie było. Ptasią niespodziankę można było zmyć na drugi dzień i nawet niezbyt delikatnie i nie było żadnego śladu. Samochód ma 3 miesiące i już wygląda nieciekawie. Po roku to chyba będzie przypominał muchomora. Jeszcze nie miałem samochodu z tak beznadziejną powłoką lakierniczą. Gdybym wiedział to wcześniej, to nigdy nie kupiłbym Toyoty, bo tego samochodu nie da się swobodnie użytkować.
Niestety lakier to dramat. Na dachu mam ślady po mewach, a na masce po dwóch kamulcach. Powłoka lakiernicza jest po prostu za cienka, nawet jak jest lakier metalik. Jeżeli Toyota już kładzie taką cienką warstwę lakieru to niech lepiej robi samochody ze stali nierdzewnej. Na prasie kupy spróbuj jakiegoś żelu. Ja używam takiego do mycia rąk. Żel nie odparowuje tak szybko jak woda, a doskonale penetruje taką kupę i potem już delikatnie ręcznikiem bez tarcia podnosisz.
-
Faktycznie lakier jest bardzo delikatny. Mam taki mikro odprysk,ryske. Zaopatrzyłem się w Toyocie w zapraweczkę i jak w środę pojadę na położenie ceramiki to zostawię to detailerowi.
-
Jakość lakieru jest dramatyczna. Ja już mam sporo większych i mniejszych mikrorys a nawet rys. Nawet lekkie przetarcie brudnego lakieru = rysy. Zapomniałem dodać, mam phantom brown.
Teraz czekam aż będzie tego na tyle by zrobić korektę i położę powłokę ceramiczną.
-
Apropo powłoki ceramicznej, czy robił już ktoś to w Szczecinie i ma godne polecenia miejsce?
-
Mnie przed odbiorem pokryli całe auto preparatem Toyota ProTect i nic to nie daje. Szkoda zachodu, ptasia kupa i tak po godzinie wyżera ślad nie do usunięcia :-(
-
Nie wiem po co tak dramatyzujecie. To jest tylko samochód, ważne żeby się nie psuł i zawsze bezpiecznie dowiózł Was do celu. Ja tylko go myję od czasu do czasu woskuję, a na te powłoki ceramiczne i folie szkoda pieniędzy bo i tak to tylko substytuty , a samochód i tak sprzedam za 3 lata i najwazniejsze żeby był bezwypadkowy.
-
Nie wiem po co tak dramatyzujecie. To jest tylko samochód, ważne żeby się nie psuł i zawsze bezpiecznie dowiózł Was do celu. Ja tylko go myję od czasu do czasu woskuję, a na te powłoki ceramiczne i folie szkoda pieniędzy bo i tak to tylko substytuty , a samochód i tak sprzedam za 3 lata i najwazniejsze żeby był bezwypadkowy.
Nie każdy podchodzi do auta tak jak Ty.
-
Nie wiem po co tak dramatyzujecie. To jest tylko samochód, ważne żeby się nie psuł i zawsze bezpiecznie dowiózł Was do celu. Ja tylko go myję od czasu do czasu woskuję, a na te powłoki ceramiczne i folie szkoda pieniędzy bo i tak to tylko substytuty , a samochód i tak sprzedam za 3 lata i najwazniejsze żeby był bezwypadkowy.
Nie każdy podchodzi do auta tak jak Ty.
Sądzę, że Pireus prezentuje zdrowe podejście. Im więcej człowiek chucha i dmucha na samochód tym bardziej każda ryska czy obtarcie (co w mieście jest nieuniknione) prowadzi do większej frustracji.
-
Nie wiem po co tak dramatyzujecie. To jest tylko samochód, ważne żeby się nie psuł i zawsze bezpiecznie dowiózł Was do celu. Ja tylko go myję od czasu do czasu woskuję, a na te powłoki ceramiczne i folie szkoda pieniędzy bo i tak to tylko substytuty , a samochód i tak sprzedam za 3 lata i najwazniejsze żeby był bezwypadkowy.
Nie każdy podchodzi do auta tak jak Ty.
Sądzę, że Pireus prezentuje zdrowe podejście. Im więcej człowiek chucha i dmucha na samochód tym bardziej każda ryska czy obtarcie (co w mieście jest nieuniknione) prowadzi do większej frustracji.
Ja mówię tylko o tym że niektórzy lubią dbać o swoje samochody. Tak jak ja. Do wszystkiego tak podchodzę i nie widzę w sobie żadnej frustracji. Niech każdy robi tak żeby się dobrze z tym czuć :-)
-
Panowie, piszcie jaki macie lakier, zobaczymy czy z każdym kolorem jest problem
-
Czarny. Dramat.
-
Mysle ze na ciemnych te ryski beda bardiej widoczne ja zakupilem biala perle i mam nadzieje ze na jasnym nie bedzie sie tak rzucac w oczy. Choc czas pokarze
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Choc czas pokarze
Może i coś Cię kiedyś pokarze, ale czas to raczej pokaże
-
Dostrzeglem to, razi w oczy :) jednak nie wiem czy na tapatalk jest mozliwosc edycji
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Nie wiem po co tak dramatyzujecie. To jest tylko samochód, ważne żeby się nie psuł i zawsze bezpiecznie dowiózł Was do celu. Ja tylko go myję od czasu do czasu woskuję, a na te powłoki ceramiczne i folie szkoda pieniędzy bo i tak to tylko substytuty , a samochód i tak sprzedam za 3 lata i najwazniejsze żeby był bezwypadkowy.
Ja tam nie dramatyzuje. Myje, woskuje i jeżdżę.
-
Robiłem teraz powłokę ceramiczną w Aygo mojej żony. Gość powiedział mi właśnie, że Toyoty mają miękki lakier, trzeba uważać, ale za to łatwo się go poleruje. Najlepiej od razu zrobić ceramikę po wyjechaniu z salonu. Przymierzamy się teraz do zakupu Corolli i od razu po wyjechaniu z salonu jadę położyć ceramikę. Wolę wydać 1300zł-1500zł, niż się potem denerwować rysami. Pozdrawiam.
-
Wolę wydać 1300zł-1500zł, niż się potem denerwować rysami. Pozdrawiam.
Kwota dosyć niska jak na dobrą ceramikę, a zabezpieczy samochód tak samo jak przyzwoity wosk, czyli słabo. Gość powiedział mi właśnie, że Toyoty mają miękki lakier, trzeba uważać, ale za to łatwo się go poleruje.
A przy Oplu, Maździe, Kia, Mitsubishi itd, mówi dokładnio to samo i interes się kręci.
-
Dokladnie Koledzy nie dajcie sie zwariowac, w dzisiejszych czasach mamy lakiery ekologiczne a co za tym idzie sa bardziej podatne na rysowanie
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Najlepiej od razu zrobić ceramikę po wyjechaniu z salonu.
Oczywiście taka powłoka to dodatkowe zabezpieczenie, ale nie jest to rozwiązanie idealne. Też się rysuje i ptasie odchody potrafią zostawić ślad.
Poza tym 3-4 razy w roku należy nałożyć tak zwany reload aby powłokę odnowić/wzmocnić. Te powłoki też potrafią się "zapchać" i trzeba to specjalnym szamponem umyć.
Po około 2 latach taka powłoka pada i trzeba starą spolerować i nową nałożyć a to dodatkowe koszta.
Chcę tylko powiedzieć że taka powłoka nie jest takim idealnym rozwiązaniem. Jest bardzo dobra ale też jest druga strona medalu tego rozwiązania.
-
Co do ceramiki za 1300-1500 zł, to ceramika jest dokładnie taka sama jaka każda inna. Cena bierze się stąd że jeżeli auto nie wyjechało z salonu, i jest nowe, to nie trzeba specjalnie przygotowywać tego auta, nie trzeba glinkować, polerować, itd.
Sama ceramika kosztuje ułamek tej ceny, reszta to jest czyjaś praca a przy nowym aucie tej pracy jest dużo mniej. W tej samej firmie gdzie ja robiłem powiedzieli że na auta używane cena ceramiki ponad dwa razy tyle co na nowe.
-
Aby efekt był "wow" to nawet auto które dopiero co wyjechało z salonu to powinno się raz przepolerować finiszem.
Na pewno trzeba wyglinkować i porządnie odtłuścić. Sama ceramika to nie jest wielka kwota.
Ja planuję położyć TEVO S36 jak w końcu doczekam się auta. Odpuszczę polerkę a tylko wyglinkuję i odtłuszczę. S36 to jedna z łatwiejszych w aplikacji powłok i cenowo wychodzi (obecnie w promocji) 99zł za 10ml - tyle powinno starczyć na auto wielkości corolli i nawet w kombi.
Wiadomo że przy autach używanych to im starsze tym lakier bardziej zniszczony i polerowanie lakieru może wymagać kilku polerowań a to dość mocno podnosi cenę.
-
Ja już po powłoce. Wybór padł na FIREBALL Devil's Blood. W świetle dziennym wygląda super. Ziarno w lakierze pięknie się prezentuję.
(https://images92.fotosik.pl/357/0f25d04c4602f7d4.jpg)
-
No piękny. Tylko ta Camry i słup trochę zasłaniają :-P
-
Sam kładłeś? Czy firma to robiła?
Jak sam to podziel się wrażeniami.
-
Sam kładłeś? Czy firma to robiła?
Jak sam to podziel się wrażeniami.
Niestety sam nie potrafię. Brak sprzętu, miejsca i umiejętności. Firma się tym zajęła.
-
Aby efekt był "wow" to nawet auto które dopiero co wyjechało z salonu to powinno się raz przepolerować finiszem.
Na pewno trzeba wyglinkować i porządnie odtłuścić. Sama ceramika to nie jest wielka kwota.
Ja planuję położyć TEVO S36 jak w końcu doczekam się auta. Odpuszczę polerkę a tylko wyglinkuję i odtłuszczę. S36 to jedna z łatwiejszych w aplikacji powłok i cenowo wychodzi (obecnie w promocji) 99zł za 10ml - tyle powinno starczyć na auto wielkości corolli i nawet w kombi.
Wiadomo że przy autach używanych to im starsze tym lakier bardziej zniszczony i polerowanie lakieru może wymagać kilku polerowań a to dość mocno podnosi cenę.
Dlaczego akuray Tevo36? Ile warstw planujesz nalozyc?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Zastanawiałem się nad Aqua coating 9h oraz tevo s36.
Z uwagi na to że sam chce to zrobić to głównym wyznacznikiem była łatwość aplikacji. Obie te powłoki są łatwe w aplikacji. Ponoć tevo ciut łatwiej się aplikuje i wg producenta ma siedzieć na lakierze 3 lata w odróżnieniu do Aqua która jest 2 letnia.
Tevo dodatkowo jest odporniejsze na zapychanie się powłoki a co za tym idzie rzadziej trzeba ją myć agresywniejsza chemia.
Dlatego wybrałem tevo. Czy dobrze? Nie wiem ale mam nadzieję że tak.
Myślę o położeniu 2 warstw.
-
Zastanawiałem się nad Aqua coating 9h oraz tevo s36.
Z uwagi na to że sam chce to zrobić to głównym wyznacznikiem była łatwość aplikacji. Obie te powłoki są łatwe w aplikacji. Ponoć tevo ciut łatwiej się aplikuje i wg producenta ma siedzieć na lakierze 3 lata w odróżnieniu do Aqua która jest 2 letnia.
Tevo dodatkowo jest odporniejsze na zapychanie się powłoki a co za tym idzie rzadziej trzeba ją myć agresywniejsza chemia.
Dlatego wybrałem tevo. Czy dobrze? Nie wiem ale mam nadzieję że tak.
Myślę o położeniu 2 warstw.
A myslales nad nowa powloka Soft99? Ponoc aplikacja jest prosta.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Soft99 to wosk a dokładnie sealent. Siedzi na lakierze do 12 miesięcy ale to wosk. Nie chroni lakieru tak jak powłoka ceramiczna.
Fakt że łatwo się go aplikuje i zapewne daje lepszy efekt w wyglądzie ale zabezpiecza jak wosk.
-
Ponoć tevo ciut łatwiej się aplikuje i wg producenta ma siedzieć na lakierze 3 lata
Za bardzo w te 3 lata to ja nie wierzę, producenci niejednokrotnie obiecują gruszki na wierzbie. Te 3 lata to pewnie pod warunkami a,b,c,d których i tak nie jest w stanie spełnić.
-
Tak, masz rację. 3 lata to zapewne w warunkach idealnych. Ale przyjmując że każdy producent tak samo szarżuje to można przyjąć że ta 3 letnia utrzyma się dłużej niż ta 2 letnia. Na pewno nie przez 3 lata. Auto będzie garażowane i rocznie będzie przejeżdżać około 10-15k km to liczę że posiedzi na lakierze 2 lata przy odpowiedniej pielęgnacji i 2 warstwach .
-
W takich cieplarnianych warunkach to trudno będzie okreslić działanie tego preparatu. Samochody moich rodziców, garażowane, praktycznie nie jeżdżone zimą z przebiegiem ok 5 tys. km rocznie, bez jakichkolwiek zabezpieczeń lakieru (nawet wosku nie stosują) też mają lakier jak nowy. To po Twoim zabezpieczeniu będzie jakby z fabryki wyjechał :good:
-
Soft99 to wosk a dokładnie sealent. Siedzi na lakierze do 12 miesięcy ale to wosk. Nie chroni lakieru tak jak powłoka ceramiczna.
Fakt że łatwo się go aplikuje i zapewne daje lepszy efekt w wyglądzie ale zabezpiecza jak wosk.
Rozmawiamy o powlokach, nie o woskach. Soft99 to producent. Nie produkt.
soft99 qjutsu body coat pro
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Tak wiem że to producent. Jakoś tak mocno mi się on kojarzy z woskami że nawet nie przyszło mi na myśl że ma w swojej ofercie też powłoki. Zainteresuje się ta powłoką i poszukam jakiegoś info. Producent zacny więc i może powłoką będzie niczego sobie.
-
Ponoć tevo ciut łatwiej się aplikuje i wg producenta ma siedzieć na lakierze 3 lata
Za bardzo w te 3 lata to ja nie wierzę, producenci niejednokrotnie obiecują gruszki na wierzbie. Te 3 lata to pewnie pod warunkami a,b,c,d których i tak nie jest w stanie spełnić.
Ale właśnie te A B C D są bardzo ważne dla prawidłowej pracy powłoki. Jeżeli auto będzie prawidłowo myte to znaczy zgodnie ze sztuka i będą stosowane odpowiednie środki do powłok to ceramika wytrzyma bardzo długo. Oczywiście ważne są też serwisy ceramiki. W zależności od producenta co pół roku lub co rok. Ja wiem Pireus że Ty masz troszkę inne podejście do aut jeżeli chodzi o kosmetyka ale jak inni będą się stosować do zasad producenta to długo będą się cieszyć pięknym lakierem. Dodatkowo jeżeli ktoś robi małe przebiegi i auto jest garażowane to już w ogóle wypas.
-
No i pureus to nie jest atak na ciebie tylko wiem że każdy podchodzi inaczej do aut. :good:
-
Wolę wydać 1300zł-1500zł, niż się potem denerwować rysami. Pozdrawiam.
Kwota dosyć niska jak na dobrą ceramikę, a zabezpieczy samochód tak samo jak przyzwoity wosk, czyli słabo. Gość powiedział mi właśnie, że Toyoty mają miękki lakier, trzeba uważać, ale za to łatwo się go poleruje.
A przy Oplu, Maździe, Kia, Mitsubishi itd, mówi dokładnio to samo i interes się kręci.
Tu się mylisz, użyta powłoka to japońska Kisho Si. Więc nie można powiedzieć, że to zła powłoka. Pozdrawiam.
-
Bez obrazy ale Śmieszni jesteście . Tak wygląda efekt posiadania nowego auta. Super Hiper środki. Woskowanie, powłoki , nakładanie ceramiki ...Po 2..3..4 latach a możne i wcześniej będziecie mieli to wszystko poniżej kiszki stolcowej. Przejdzie Wam to kiedy auto nie będzie pachnieć fabryka. Albo gdy bedzie 1 obtarcie lub kolizja . Przyjdzie taki czas że nie będzie Wam się chciało nawet umyć auta na zewnątrz i wyczyścić w środku. Przejdzie Wam to gdy wasz samochód opatrzy się Wam i znudzicie się jego wyglądem. Przejdzie Wam to gdy na horyzoncie pojawi się new generation o "wyjątkowo lepszych parametrach i właściwościach" poparte kampanią reklamową....... i wtedy z przymusu i lenistwa to kupicie marketowe środki czystości. Auto będziecie myć szczotkami na byle jakiej myjni Dowód --- AUTOPSJA :)
-
Bez obrazy ale Śmieszni jesteście . Tak wygląda efekt posiadania nowego auta. Super Hiper środki. Woskowanie, powłoki , nakładanie ceramiki ...Po 2..3..4 latach a możne i wcześniej będziecie mieli to wszystko poniżej kiszki stolcowej. Przejdzie Wam to kiedy auto nie będzie pachnieć fabryka. Albo gdy bedzie 1 obtarcie lub kolizja . Przyjdzie taki czas że nie będzie Wam się chciało nawet umyć auta na zewnątrz i wyczyścić w środku. Przejdzie Wam to gdy wasz samochód opatrzy się Wam i znudzicie się jego wyglądem. Przejdzie Wam to gdy na horyzoncie pojawi się new generation o "wyjątkowo lepszych parametrach i właściwościach" poparte kampanią reklamową....... i wtedy z przymusu i lenistwa to kupicie marketowe środki czystości. Auto będziecie myć szczotkami na byle jakiej myjni Dowód --- AUTOPSJA :)
Mam rav4 z 2016 FL. Kocham ten samochod tak samo jak wczesniej :) baaa! Nawet bardziej o niego dbam niz o Camry 2019.
Przyklad - autopsja 
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Kloss do Brunnera - Co zeznał przesłuchiwany: Brunner Nic - Fanatyk :)
-
Amper wybacz ale nie jest to pierwsze auto o które staram się dbać niezależnie jak długo je posiadam. Tak jak mówiłem. Jedni dbają bardziej, drugim po miesiącu się nudzi a jeszcze inni całkowicie mają to gdzieś. Róbmy tak żeby każdy czuł sie z tym dobrze :good: Mówienie, że ktos jest śmieszny z tego powodu, delikatnie mówiąc jest... No
-
Moje pierwsze słowo w tym poście BRZMI ..Bez Obrazy :) ... zatem trochę dystansu ....:)
-
:good:
Moje pierwsze słowo w tym poście BRZMI ..Bez Obrazy :)
-
Corolla będzie moim pierwszym w życiu nowym autem z salonu. Do tej pory jeździłem używanymi autami. Co prawda każde kolejne było coraz nowsze. O wszystkie auta starałem się dbać, myć, woskować, polerować itp. Może to jakaś forma zboczenia ale dbanie o auto sprawia mi przyjemność i czyszcząc je relaksuję się. Lubię jeździć czystymi autami i zadbanymi, niezależnie od ich wieku. Jak corolla będzie miała na karku kilka lat i nie będzie pachnieć nowym autem (choć ten zapach nie do końca mi pasuje, wolę inne) nadal będę dbać o to auto.
Oczywiście nie każdemu musi to samo się podobać co mi. I w sumie dobrze bo świat były strasznie nudny jak by wszyscy lubili to samo, a tak to jeden kocha blondynki a drugi lubi jak mu śmierdzą stopy. Każdy ma rację bo robi to co lubi.
-
Jeśli masz takie Hobby i to lubisz To TAK Trzymaj !!!. Lepsze to niż w pewnym wieku w którym hobby jest to spacer z pieskiem tylko i wyłącznie :)
-
Bez obrazy ale Śmieszni jesteście . Tak wygląda efekt posiadania nowego auta. Super Hiper środki. Woskowanie, powłoki , nakładanie ceramiki ...Po 2..3..4 latach a możne i wcześniej będziecie mieli to wszystko poniżej kiszki stolcowej. Przejdzie Wam to kiedy auto nie będzie pachnieć fabryka. Albo gdy bedzie 1 obtarcie lub kolizja . Przyjdzie taki czas że nie będzie Wam się chciało nawet umyć auta na zewnątrz i wyczyścić w środku. Przejdzie Wam to gdy wasz samochód opatrzy się Wam i znudzicie się jego wyglądem. Przejdzie Wam to gdy na horyzoncie pojawi się new generation o "wyjątkowo lepszych parametrach i właściwościach" poparte kampanią reklamową....... i wtedy z przymusu i lenistwa to kupicie marketowe środki czystości. Auto będziecie myć szczotkami na byle jakiej myjni Dowód --- AUTOPSJA :)
Samo życie :good: Pamietam że miałem myty samochód 2 razy w roku, jak jeździłem do salonu ASO na zmianę opon. Kiedyś też miałem koncepcję siły przyrody w słuzbie człowieka i jak widziałem że nadciąga deszcz, polewałem go szamponem. Niestety parę razy deszcz przeszedł bokiem. Aktualnie też nie mam zbyt dużo czasu , ale w środku utrzymuję czystość.
-
Mój Post ma na celu jedno zadanie : Kupiłeś Nowy samochód - Ciesz się. Ja Też się ciesze Razem z Tobą . ALE NIE Popadaj (my) w Paranoję.
-
Ja zapewne będę się cieszyć. Radość (mam nadzieję) będzie mi sprawiać eksploatacja auta ale też mycie, czyszczenie i dbanie.
-
Bez obrazy ale Śmieszni jesteście . Tak wygląda efekt posiadania nowego auta. Super Hiper środki. Woskowanie, powłoki , nakładanie ceramiki ...Po 2..3..4 latach a możne i wcześniej będziecie mieli to wszystko poniżej kiszki stolcowej. Przejdzie Wam to kiedy auto nie będzie pachnieć fabryka. Albo gdy bedzie 1 obtarcie lub kolizja . Przyjdzie taki czas że nie będzie Wam się chciało nawet umyć auta na zewnątrz i wyczyścić w środku. Przejdzie Wam to gdy wasz samochód opatrzy się Wam i znudzicie się jego wyglądem. Przejdzie Wam to gdy na horyzoncie pojawi się new generation o "wyjątkowo lepszych parametrach i właściwościach" poparte kampanią reklamową....... i wtedy z przymusu i lenistwa to kupicie marketowe środki czystości. Auto będziecie myć szczotkami na byle jakiej myjni Dowód --- AUTOPSJA :)
Amper masz rację, boję się że po przejściu ekscytacji, będę czekał na burzę z deszczem.
W każdym razie, przeżyłem na własnym sercu takie emocje a mianowicie, kupiłem po 6m przygotowań i wyszukiwań Astrę 5 w 2017 roku, auto było cudowne, miało równo rok od 1 rejestracji i 4300km na liczniku (dla chłopaka, który kończył 29lat i zarabiał średnią krajową brutto w 2017r)
Wcześniej jeździłem odpowiednio 4m Audi A6 i sprzedałem (spadek po ojcu) 2lata Fiatem Seicento oraz 3 lata Opel Astrą H kombi, wszystkie auta wcześniej miały nie mniej jak 8lat i powyżej 200tyś km (audi rekord 470tyś) to taka astra 5 roczna z 4tyś km to bajka to ziszczenie najskrytszych marzeń.
końcem lipca 2017 kupiłem tę Astrę w Lidzbarku Warmińskim ~550km od domu, zanim tę decyzję podjąłem zleciłem "sprawdzenie auta" autem cieszyłem się tak jak nowym dokładnie 3 tygodnie (przez ten okres traktowałem je lepiej niż dziecko i małżonkę razem wziętych) to pomiziać to pogłaskać to umówiłem termin na przegląd olejowy (w Aso bo jeszcze gwarancja) to kupiłem felgi na zimę i opony no kurde wsio. Przez te dwa tygodnie spokoju nie dawały mi funkcje lane assist i park assist bo po prostu nie działały, no ale ok jest gwarancja jest bezpiecznie. Finalnie wyszło że układ kierowniczy pochodzi z innej astry z podobnego rocznika, ma inny numer Vin w sterowniku i dlatego nie działa, ale ta inna Astra w CEPIKu miała wpis iż jest kradziona i z tego tytułu wyrejestrowana. po przyjęciu na klatę tych informacji i braku porozumienia polubownego ze sprzedającym czyli we wrześniu 2017 roku czar prysł i przestałem dbać, zrobiłem sobie z auta palarnię, nie pojechałem ani razu przez kolejny rok na myjnie i nie odkurzałem w środku, sprzedałem zimowe koła, odmówiłem w warsztacie detailingowym termin no najprościej mówiąc złapałem motoryzacyjnego dołka.
Po prawie 3 latach batalii sądowych, policyjnych i z pomocą prokuratury oraz ze wsparciem ze strony GeneralMotors Polska i Wawrosz Sp. z o.o. Salon Opla Gliwice, odebrałem swoje 70 tyś, które mu zapłaciłem i podjąłem trudną do zaakceptowania przez moje środowisko (rodzina i znajomi) decyzję że tym razem kupię samochód nowy, najbezpieczniejszy w rankingach i najsolidniej wykonany wg raportów europejskich. W moich staraniach o nowy samochód (nowy z salonu) kibicują mi moja żona i ojciec bo oni wiedzą co przeżyłem, jak głowa była obciążona przez ten okres.
Dlatego teraz, jeśli nie wyjdą żadne "chocki klocki" z nowym autem (zakładam że salon kradzionych części nie montuje). To będę chuchał i dmuchał, mył co weekend, sprzątał i odkurzał, ba wstępnie wyceniam oklejenie dachu i lusterek, na czarny błyszczący, szukam już 18' z pakietu VIP by wrzucić na letnie a seryjne 17 zostawić na zimę, umówiłem już detailera na wakacje, a z alli idą do mnie breloczki, futerały, siatka do bagażnika, żarówki led do wnętrza i nawet takie małe plastikowe "pierdolniki" do pomocy przy zdejmowaniu plastików w aucie.
Więc rozumiem Ampera i rozumiem też was chłopaki,
A tu ku przestrodze
poniżej ogłoszenie mojej Astry, jest wystawione ponownie przez sprzedawcę, który jest oszustem i nadal nie pisze prawdy
Astra 5 ST 1,4 150 Innovation 2016' (https://www.otomoto.pl/oferta/opel-astra-1-4t-jedyna-w-polsce-full-led-matrix-navi-kamery-on-star-blis-ID6CUT6F.html#eb668f9862)
Auto stoi na tablicach rejestracyjnych OK 85699
i ma VIN: W0LBE8ECXG8091302
Nie kupujcie, i jeśli ktoś kiedyś was zapyta o ten samochód, odradźcie.
-
Corolla, którą w tym roku kupimy, będzie moim 4 nowym samochodem. Lubię dbać o swoje auta i praktycznie raz w miesiącu każde auto odkurzam, myję szyby i konserwuję plastiki. Z zewnątrz staram się myć auto tylko bezdotykowo. Ale tak, jak mówili poprzednicy. Każdy traktuje swoje auto w zależności od swoich upodobań. Jedni nie lubią sprzątać auta, a inni traktują to jak hobby. Ja uważam, że jeżeli się o auto dba, to czystym pachnącym autem na pewno jeździ się przyjemniej, a także takie zadbane auto potrafi się odwdzięczyć się długoletnią bezawaryjną jazdą i dobrą cenę przy sprzedaży auta po kilku latach. Pozdrawiam.
-
Zmienisz zdanie jak zobaczysz na masce po jakimś czasie ..odpryski po kamyczkach na masce i porysowane progi od wsiadania, tudzież rysy od paznokci we wnękach klamek itp itd z każdym rokiem będzie ich przybywać . Pamiętam jak 6 lat temu kupiłem nówkę Corolle i po jakimś czasie były małe ryski...Pamiętam do tej pory jak bolały mnie palce od od ich ścierania lekko ścierna pastą polerska. Z Punktu widzenia czasu i moich palców powiem tak.... NIE WARTO :). Sprzedając auto ..kupujący będzie miał Cibie w d..pie i twoją troskę o auto...oprze się się o rocznik i wycenę modelu.... możne ugrasz w ramach gratisu 1000 zł ...co i tak nie zrekompensuje twoje wydatki i posiwcenie przez te lata :) {Pozdrawiam
-
Wszystkie wcześniejsze moje auta jak sprzedawałem to były sprzedawane pierwszemu klientowi, pomimo że cenowo były znacznie wyżej niż średnia cena na otomoto danego modelu.
Zawsze też słyszałem tekst typu "widać że auto zadbane" i to też był jeden z czynników na plus przy sprzedaży.
-
Wszystkie wcześniejsze moje auta jak sprzedawałem to były sprzedawane pierwszemu klientowi, pomimo że cenowo były znacznie wyżej niż średnia cena na otomoto danego modelu.
Ja miałem tak samo, a nie pucowałem samochodu. Był po prostu bezwypadkowy i miał pełny serwis zawsze w ASO.
-
Zmienisz zdanie jak zobaczysz na masce po jakimś czasie ..odpryski po kamyczkach na masce i porysowane progi od wsiadania, tudzież rysy od paznokci we wnękach klamek itp itd z każdym rokiem będzie ich przybywać . Pamiętam jak 6 lat temu kupiłem nówkę Corolle i po jakimś czasie były małe ryski...Pamiętam do tej pory jak bolały mnie palce od od ich ścierania lekko ścierna pastą polerska. Z Punktu widzenia czasu i moich palców powiem tak.... NIE WARTO :). Sprzedając auto ..kupujący będzie miał Cibie w d..pie i twoją troskę o auto...oprze się się o rocznik i wycenę modelu.... możne ugrasz w ramach gratisu 1000 zł ...co i tak nie zrekompensuje twoje wydatki i posiwcenie przez te lata :) {Pozdrawiam
Nie do końca sie zgodzę. Dbanie o auto zawsze sie zwraca. Przynajmniej w moim przypadku. Rok temu sprzedałem swoją Auris TS HSD po 4 latach użytkownika za 67 tys zł. Wersja przed FL, 2014 r. Wersja top, ze wszystkim, executive, szklany dach, JBL, skóra jasna. Fakt, przebieg niski, bo 38 tys km. I to ze koleś ktory kupił dzwonił co kwartał podzielić sie tym jak jest szczesliwy. Bezcenne. Btw, jeden mały odprysk na masce od kamyka. Owszem, zawsze ręczne mycie, ale w ceramikę nie zainwestowałem. Nie moge nic złego powiedzieć o jakosci lakieru. Wg mnie na tle innych Marek w tym premium, nie było zle. Lakier perła jasny bez.
-
Myślę, że warto położyć sobie ceramikę samemu.
Wystarczy kawałek garażu, trochę samozaparcia i 2 dni roboty.
-
Latwo popsuc cos. Lepiej robic najpierw na aucie sasiada.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Latwo popsuc cos. Lepiej robic najpierw na aucie sasiada.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Oczywiście lepiej potrenować, ale ja nakładałem pierwszy raz i wyszło mi całkiem nieźle.
W ostateczności można to potem spolerować i zrobić jeszcze raz.
-
Właśnie dziś położyłem 2 warstwy ceramiki tevo s36. Robiłem to pierwszy raz w życiu. Oczywiście nie na moim aucie - to była nauka, ale wydaje mi się że wyszło naprawdę fajnie.
Roboty trochę jest, zeszło mi w sumie 5 godzin (nie licząc mycia i odpowiedniego czyszczenia auta) ale chyba warto.
-
""""Nie do końca sie zgodzę. Dbanie o auto zawsze sie zwraca. Przynajmniej w moim przypadku. Rok temu sprzedałem swoją Auris TS HSD po 4 latach użytkownika za 67 tys zł. Wersja przed FL, 2014 r. Wersja top, ze wszystkim, executive, szklany dach, JBL, skóra jasna. Fakt, przebieg niski, bo 38 tys km. I to ze koleś ktory kupił dzwonił co kwartał podzielić sie tym jak jest szczesliwy. Bezcenne. Btw, jeden mały odprysk na masce od kamyka. Owszem, zawsze ręczne mycie, ale w ceramikę nie zainwestowałem. Nie moge nic złego powiedzieć o jakosci lakieru. Wg mnie na tle innych Marek w tym premium, nie było zle. Lakier perła jasny bez."""
Pieprzniejsze o Szopenie i jego kochance ...... kupił bo miała stosunkowo mały przebieg 1 właściciel I nie było pewnie historii napraw . Nigdy ale to nigdy pucowanie i dbanie o samochód nie zwróci się przy odsprzedaży. To są Wasze przemyślenia i domysły. Kupujący ma w D..pie Waszą ceramikę , woskowanie i bezdotykowe mycie. On kupuje używkę i patrzy na stan blacharki i , zawieszenie i silnik ORAZ CENE.
-
Chyba że kupiec zwraca uwagę na takie szczegóły
-
To ja kupiłem kiedyś od ojca znajomego (znajomy miał wtedy 59 lat, to ile miał ojciec?) Skodę Felicję za 1600 zł. Samochód był w dobrym stanie, zadbany, przebieg przesyłu niecałe 40 tysięcy po 17 latach.
O auto dbałem, wysłałem, czyściłam do salonowego wyglądu, plastiki opalarką odmawiałem. Sąsiedzi śmiało się, że wygląda lepiej od nowych aut na naszym parkingu, serio.
Znajdziesz się kupiec, który kupił to auto, sprawne w 99% (były problemy z alarmem), za 3000 zł. 20 letnią Felicję wyglądająca jak nówka z przebiegiem 55 tysięcy.
Są tacy kupcy, facet zadzwonił i od razu umawiał się na odbiór bez oglądania samochodu.
Wysłane z OnePlus 6T przy użyciu Tapatalk
-
I ja sie z tym zgodzę, warto dbać o swoje, bo dbanie ma tylko zalety, nie ma wad.
Lepiej się użytkuje po prostu jest przyjemniej
Dłużej cieszy oko
Daje świadectwo obcym o Twojej staranności
Przy odsprzedaży robi dobre pierwsze wrażenie
Klienci są skłonni decyzję podjąć na podstawie samych zdjęć (to akurat jest głupie)
i najważniejsze
Wyższa wartość rezydualna.
-
Nie da się ukryć, że za zadbany samochód, bez rys itp. można więcej wołać przy sprzedaży.
A propos rys. Zdarzyło mi się już "ochcić" autko. Niewielka rysa ale...
Niestety w ASO nie ma jeszcze zaprawek do lakierów z 2019 roku.
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
Nie da się ukryć, że za zadbany samochód, bez rys itp. można więcej wołać przy sprzedaży.
A propos rys. Zdarzyło mi się już "ochcić" autko. Niewielka rysa ale...
Niestety w ASO nie ma jeszcze zaprawek do lakierów z 2019 roku.
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Ja drobne odpryski od kamieni zaprawiałem czymś takim.
https://allegro.pl/oferta/e-lakiernik-lakier-zaprawka-2-specjalne-pedzelki-6307471616
Nie musi być lakier z ASO.
-
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Ja kupowałem na allegro oryginalne zaprawki. Przyszły z datą produkcji 02/2020 i pasowało elegancko.
-
Ja zaprawkę kupiłem w ASO za ok. 40 zł.
-
W sobotę pytałem w ASO. Mojego koloru - Celestial Grey akurat nie ma...

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
W sobotę pytałem w ASO. Mojego koloru - Celestial Grey akurat nie ma... 
A to mój kolor :-)
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
W sobotę pytałem w ASO. Mojego koloru - Celestial Grey akurat nie ma... 
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Bardzo ładny kolor, też taki mam. Nigdy z czegoś takiego nie korzystałem, ale dobrze wiedzieć 
Wysłane z Galaxy S20 przy użyciu Tapatalka
-
U mnie za chwilkę mija rok od odebrania auta. Czytam sobie wasze posty i tak sobie myślę że u mnie wyglada to troche inaczej. Fakt, zaraz po odebraniu samochodu polozylem ceramike i uwazam ze bylo warto. Zero jakichkolwiek sladow po odchodach czy owadach. Co lepsze zero mikrorys. Dodam tylko ze samochod garazowany ale ma juz 33kkm wiec raczej nie stoi. Myty tylko i wylacznie na myjniach automatycznych i samoobslugowych. Na dowod fotki z wczoraj po umyciu nie wiem czy oddadza to ale wdlug mnie lakier jak po odberaniu z salonu :).(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200523/228d8db8f09021f0842ada2353e2fd46.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200523/d93f87dacb3285a5c7c854b939580044.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200523/a0cc51f6621c90723931c650d3011ccf.jpg)
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
U mnie za chwilkę mija rok od odebrania auta. Czytam sobie wasze posty i tak sobie myślę że u mnie wyglada to troche inaczej. Fakt, zaraz po odebraniu samochodu polozylem ceramike i uwazam ze bylo warto. Zero jakichkolwiek sladow po odchodach czy owadach. Co lepsze zero mikrorys. Dodam tylko ze samochod garazowany ale ma juz 33kkm wiec raczej nie stoi. Myty tylko i wylacznie na myjniach automatycznych i samoobslugowych. Na dowod fotki z wczoraj po umyciu nie wiem czy oddadza to ale wdlug mnie lakier jak po odberaniu z salonu :).
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
Z ciekawości, kładłeś też na plastikach/zdarzakach? Jak wygląda przednia listwa (na samym dole pod grillem), mocno poobijana?
-
U mnie za chwilkę mija rok od odebrania auta. Czytam sobie wasze posty i tak sobie myślę że u mnie wyglada to troche inaczej. Fakt, zaraz po odebraniu samochodu polozylem ceramike i uwazam ze bylo warto. Zero jakichkolwiek sladow po odchodach czy owadach. Co lepsze zero mikrorys. Dodam tylko ze samochod garazowany ale ma juz 33kkm wiec raczej nie stoi. Myty tylko i wylacznie na myjniach automatycznych i samoobslugowych. Na dowod fotki z wczoraj po umyciu nie wiem czy oddadza to ale wdlug mnie lakier jak po odberaniu z salonu :).
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
Z ciekawości, kładłeś też na plastikach/zdarzakach? Jak wygląda przednia listwa (na samym dole pod grillem), mocno poobijana?
Ceramika jest na calym samochodzie. Co do listwy to nie zauważyłem zadnych odpryskow, ale tez sie nie przygladalem. Pozniej sprawdzę.
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
Są pojedyńcze milimetrowe odpryski ale jest nieźle (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200523/a039097678a7f8172c07eaa09e086c91.jpg)
Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
-
Precious Silver. 6 miesięcy i zero odprysków. Nie dawałem żadnej powłoki. Sprzedający powiedział, że ten lakier ma możliwość wchłaniania mikrorysek pod wpływem ciepła. Chyba nie oszukał <taniec>
-
Też mam Precious Silver, auto ma 2 miesiące, zrobione 2000 km (1000 km autostrada/1000 km miasto) i na dolnej listwie kilka drobniutkich rysek i odprysków już jest. Ogólnie lakier faktycznie jest delikatny. Byłem u fachowców od detailingu, znajome chłopaki i po przyjacielsku doradzili, że ceramika owszem coś tam pomoże w codziennej pielęgnacji, ale na tym kolorze efektu wooow dla oka to nie będzie. Zdecydowanie doradzali folię na front i lampy przy mojej jeździe 50/50 (autostrada/miasto). Tak więc mam teraz mały dylemat ale rozważam folię.
-
Imperial Red i ptasia kupa na kilka godzin w słoneczny dzień wystarczyła, żeby zrobić mat na lakierze.
Z uwagi na COVID-19 mało jeżdżę ale codziennie zerkam przechodząc obok auta czy jakiś ptak nie nas*ał i raz nie dopilnowałem :)
Strasznie delikatne te lakiery są...
-
Zdecydowanie doradzali folię na front i lampy
Ja położyłem folię na samą maskę. Lampy sobie odpuściłem (dużo gimnastyki) przez tyle lat w żadnym aucie nie miałem z nimi problemu.
-
Dzisiaj odebrałem samochód z myjni i zauważyłem taki odprysk na masce. Myślicie, że to kamień którego nie zauważyłem czy popsuli na myjni? Zdjęcie zrobione od bocznej strony samochodu. Co robić ? - auto w leasingu, ale wykupuje na koniec. Malować całą maskę z AC czy może zrobić zaprawke w jakimś detailingu? Ktoś coś poleci (Kraków) ?(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200603/75735522d8eddf98977cb9508237e2e3.jpg)
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
-
To nie kamien. Wyglada na jakas przecierke, np. Guzikiem na spotkach lub bluzie. Zrobic zaprawke. Nie malowac.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Odkopuje dosyć stary wątek, ale może ktoś coś podpowie. Niestety moja roczna Toyota została obtarta, prawdopodobnie na parkingu :-( /
(https://i.ibb.co/qds4q1D/2021-06-05-20-36.png) (https://ibb.co/1Lqpy20)
Co z tym najlepiej zrobić? Auto na gwarancji, właściwie jak nowe. Naprawiać w ASO, jechać do jakiegoś lakiernika?
-
Możesz kupić w ASO korektor, czy jak to się nazywa, dwa lata temu był po 40, czy 49 zł i samemu to zrobić. Tylko żebyś kupił swój kolor :grin:.
-
Zdarty lakier? Wyglada ze nie. Powinna wystarczyc lekka polerka.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Spróbuj wyszlifować pastą polerską. Widać że lakier nie jest uszkodzony
-
Co z tym najlepiej zrobić?
Nic, kwestią czasu jest kiedy będziesz miał następne. Obawiam się że jednak lakier jest uszkodzony. Z pastą polerską delikatnie, bo dojdziesz do podkładu.
-
Dzisiaj odebrałem samochód z myjni i zauważyłem taki odprysk na masce. Myślicie, że to kamień którego nie zauważyłem czy popsuli na myjni? Zdjęcie zrobione od bocznej strony samochodu. Co robić ? - auto w leasingu, ale wykupuje na koniec. Malować całą maskę z AC czy może zrobić zaprawke w jakimś detailingu? Ktoś coś poleci (Kraków) ?(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20200603/75735522d8eddf98977cb9508237e2e3.jpg)
Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
Zrób całą macie z AC a za tydzień będzie coś podobnego.... To nie eksponat. M
Mam czerwonego i też co mycie i wycieranie szukam kolejnych...
Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka
-
Pytanie do użytkowników Corolla sedan 2019 i nowsze
Czy ktoś zauważył w swoim egzemplarzu wytarty lakier w narożnikach klapy bagażnika?
U mnie po kilkunastu tysiącach przebiegu ranty klapy wytarte do żywego i lakier na zderzaku również przetarty, tak jakby klapa pracowała, miała za miękkie odboje i wycierała zderzak. Wygląda na wadę modelu ponieważ samochód nie miał żadnych zdarzeń, szczeliny są równe.
Czy ktoś już takie uszkodzenie reklamował?
Pozdrawiam
-
Widzialem posty dla Corolli i Camry ze sa z tym problemy. Reklamuj.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Szukałem postów, może nie zbyt dokładnie. Dzięki za odp. Interesuje mnie jeśli ktoś przeszedł reklamację, w jaki sposób auto zostało naprawione.
Pozdrawiam
-
Szukałem postów, może nie zbyt dokładnie. Dzięki za odp. Interesuje mnie jeśli ktoś przeszedł reklamację, w jaki sposób auto zostało naprawione.
Pozdrawiam
Chyba robili zaprawki.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Zaprawki ok, ale przyczynę przydałoby się usunąć, może twardsze odboje?...
Co do jakości lakieru to dołożę jeszcze swoje jeśli chodzi o zderzaki, tu udało się żonie uszkodzić lakier przedniego zderzaka, na myjni ręcznej. Przyłożyła za blisko lance i ok, nasza wina. Tyle że jeszcze w żadnym samochodzie nam się nie udało tak zrobić. Lakier na zderzaku trzyma się bardzo słabo podłoża. Samochód miał jeszcze delikatne zetknięcie zderzakami ze skodą, szanse były równe, a tylko z toyoty lakier zszedł ze zderzaka. Niestety jest bardzo słabo z tą jakością. Kolor pewnie nie ma znaczenia ale to jest biała perła. Uważajcie zatem a myjni, odpadł cały płatek lakieru średnicy3 -4 cm.
-
Kolor pewnie nie ma znaczenia ale to jest biała perła
Z tego co mówił znajomy mechanik to kolor ma znaczenie. Im jaśniejszy tym bardziej kruchy (to bardzo duże uogólnienie).
I sam się niestety 2 razy o tym przekonałem kiedy białą Toyotą docisnąłem zderzakiem do przeszkody. Lakier popękał dookoła miejsca uderzenia mimo tego że plastik ładnie powrócił do poprzedniego kształtu.
W czerwonym samochodzie przy niemalże identycznej przygodzie - nie było śladu pęknięć na lakierze poza drobną obcierką.
-
a czy u was srubki, które są w klapie tylnej i trzymają czarny plastik rdzewieja?
-
W czerwonym samochodzie przy niemalże identycznej przygodzie - nie było śladu pęknięć na lakierze poza drobną obcierką.
A ja miałem zawsze odwrotnie, biały nigdy nie pękał a kolorowe tak.
-
Zaprawki ok, ale przyczynę przydałoby się usunąć, może twardsze odboje?...
Co do jakości lakieru to dołożę jeszcze swoje jeśli chodzi o zderzaki, tu udało się żonie uszkodzić lakier przedniego zderzaka, na myjni ręcznej. Przyłożyła za blisko lance i ok, nasza wina. Tyle że jeszcze w żadnym samochodzie nam się nie udało tak zrobić. Lakier na zderzaku trzyma się bardzo słabo podłoża. Samochód miał jeszcze delikatne zetknięcie zderzakami ze skodą, szanse były równe, a tylko z toyoty lakier zszedł ze zderzaka. Niestety jest bardzo słabo z tą jakością. Kolor pewnie nie ma znaczenia ale to jest biała perła. Uważajcie zatem a myjni, odpadł cały płatek lakieru średnicy3 -4 cm.
Potwierdzam.
Uważajcie na myjni jak pod dużym ciśnieniem myjecie zwłaszcza zderzaki.
Ja w srebrnym Aurisie 1 na przednim zderzaku chciałem lancą zmyć komary ale ciężko schodziły to przybliżyłem na klika cm. i też odpadł lakier wielkości 2 zł.
-
Witam.
Czy ktoś spotkał się już z odbarwieniami lakieru w Corolli 2019 (u mnie lakier phantom brown) pojawiają się w wielu miejscach np. na masce
-
Witam.
Czy ktoś spotkał się już z odbarwieniami lakieru w Corolli 2019 (u mnie lakier phantom brown) pojawiają się w wielu miejscach np. na masce
Nie stresuj mnie, właśnie na taki czekam.....
-
Nie. Kolor Celestial Grey.
-
U mnie też bez żadnych odbarwień, celestial grey.
Możesz pokazać zdjęcia?
-
(http://[URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/2bce73da26237f0c][IMG]https://images90.fotosik.pl/569/2bce73da26237f0cmed.jpg)[/URL][/img]
Maska widać trochę brud, ale i te odbarwienia w niebieskawym (białym?) kolorze
(http://[URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/05970c58890955d2][IMG]https://images89.fotosik.pl/570/05970c58890955d2med.jpg)[/URL][/img]
Dach
(http://[URL=https://www.fotosik.pl/zdjecie/00d9bad45ae890f5][IMG]https://images89.fotosik.pl/570/00d9bad45ae890f5med.jpg)[/URL][/img]
-
(https://images89.fotosik.pl/570/00d9bad45ae890f5med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/00d9bad45ae890f5)
(https://images92.fotosik.pl/570/b8e2563174b0e6c3med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/b8e2563174b0e6c3)
(https://images92.fotosik.pl/570/bdf6c075aeb086dbmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/bdf6c075aeb086db)
-
Byłeś z tym na reklamacji? To wygląda na pozostałości po jakimś zewnętrznym czynniku chemicznym, ale może być wadą lakierniczą.
-
Byłem w poniedziałek na serwisie przy okazji zwróciłem im na to uwagę, próbowali to przemyć jakimś środkiem ale nic to nie dało i pojawiło się hasło żeby na wiosnę przyjechać spróbują spolerować te miejsca.
Niezbyt mi się to podoba, bo teraz te lakiery cienkie i miękkie, a skoro wyszło raz to wyjdzie pewnie i drugi i będą polerować aż się lakier skończy.
Dodam, że auto myte tylko na myjniach bezdotykowych, zawsze dokładnie spłukiwane.
Pilnuję żeby zmywać ptasie gówna na bieżąco.
Nie robiłem żadnej kosmetyki i nie używałem żadnej chemii na ten lakier.
Ogólnie ten lakier jest bardzo ciężki w utrzymaniu, non stop auto jest brudne.
Wcześniej miałem srebrną Rav4 z 2006r w oryginalnym lakierze i żadnych problemów.
-
Kolor 1J6 Precious Silver na Corolli z 2019r - odbarwień brak.