Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Vcharlie85 w 17 Listopada 2020, 19:37:58
-
Witam wszystkich!
Od 2013 jestem szczęśliwym posiadaczem (pierwszy właściciel) Toyoty Auris E-15 z silnikiem 1NR+FE 1.33 16V Dual VVT+i 99 KM.
Auto ma obecnie 116 000 km przebiegu w trybie mieszanym z przewagą miasta.
Od ponad roku mam jednak problem z dość dużym poborem oleju. Autko "bierze" ok. 500 - 1000 ml/1000 km. Dwukrotnie wymieniałem uszczelkę pokrywy zaworów, a w tym roku także uszczelki do VVT+i
Mój mechanik twierdzi, że niestety ten problem nie zniknie, ponieważ cały blok silnika jest aluminiowy, a natura jednostek z tego materiału jest właśnie taka - spalają więcej oleju z uwagi na właściwości aluminium w porównaniu z jednostkami żeliwnymi. Wykluczył zużycie pierścieni tłokowych i uszczelniaczy oraz zatkanie odmy. (odmę sprawdził, ale całej jednostki nie rozbierał - twierdził, że za wcześnie na takie problemy). Jeśli chodzi o wycieki, nie zaobserwowałem ich ani ja, ani żadna diagnostyka. Błękitnego dymka też nie mogę dojrzeć:)
Ponieważ nigdzie indziej nie mogę znaleźć potwierdzenia teorii mechanika (Norauto Swadzim, wcześniej Toyota Fietz), chciałbym zapytać Was o opinie:) Może ktoś ma podobny problem? W ogóle czy ktoś może mi potwierdzić z czego wykonane są tuleje cylindrowe w tym silniku i sam blok (nigdzie nie mogę tego znaleźć). Czy to faktycznie samo aluminium, które to ma być winowajcą mojego niepokoju?
Pozdrawiam i dużo zdrowia w tych nieciekawych czasach!
-
Było już o tym kilka razy.
Ten typ tak ma.
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,41544.0.html
-
I tutaj
http://toyota.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?t=233626
Toyota 1.4 VVT-i
Problemy Toyoty ze zużyciem oleju pamiętają na pewno użytkownicy starszego modelu z benzynowym silnikiem 1.3, ale te same kłopoty objawiły się we wczesnych egzemplarzach modelu z silnikiem 1.4. Najwięcej oleju "znikało" przez pierścienie tłokowe.
PRZYCZYNA: najczęściej zła konstrukcja pierścieni lub wady gładzi cylindrowych.
-
z ciekawości jaki olej był zalewany ?
-
z ciekawości jaki olej był zalewany ?
Dzięki Wam za odpowiedzi. Zalewam 0W20 i zmieniam co 15 000 lub nawet trochę wcześniej. Przyznam jednak, że przez dwie zmiany stosowałem 5W30, który niby jest ewentualnie dopuszczany.
Może brak wymiany oleju po pierwszym 1000 km "dotarcia" też się trochę przyczynił?
Czyli reasumując, czy ten silnik z 2013 r. nadal może mieć fabryczne wady pierścieni, jak jednostki z początku produkcji w 2008 r.? A może to po prostu teraz faktycznie pierścienie się szybciej zużywają, o czym widziałem niejeden program itd.
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
No wiadomo, inaczej się nie dowiem. Boję się jednak, że takie rozgrzebanie przyniesie mi więcej szkód i kosztów :( Niby w książeczce też ma wpisane, że do 1l/1000 km może brać, więc się waham czy już się bawić w rozbieranie i analizę czy np. pierścienie wymagają wymiany, a czy rowki w tłokach i tłoki też trzymają wymiary? Czy tuleje cylindrów wymagają honowania (jak te tzw. ceramiczne, to chyba nie)? Może dolewać po prostu na razie olej zgodny ze specyfikacją i zmieniać go co 10-15 000 po bożemu?
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
No wiadomo, inaczej się nie dowiem. Boję się jednak, że takie rozgrzebanie przyniesie mi więcej szkód i kosztów :( Niby w książeczce też ma wpisane, że do 1l/1000 km może brać, więc się waham czy już się bawić w rozbieranie i analizę czy np. pierścienie wymagają wymiany, a czy rowki w tłokach i tłoki też trzymają wymiary? Czy tuleje cylindrów wymagają honowania (jak te tzw. ceramiczne, to chyba nie)? Może dolewać po prostu na razie olej zgodny ze specyfikacją i zmieniać go co 10-15 000 po bożemu?
Po co ładować kase.
1. Dolewaj najtańszy.
2. Zbieraj na nowy model z bezpieczniejszym silnikiem
3. Sprzedaj "świerzba" :grin:
3. Przy okazji kupisz młodszy to i dłużej pojeździsz. :beer:
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
No wiadomo, inaczej się nie dowiem. Boję się jednak, że takie rozgrzebanie przyniesie mi więcej szkód i kosztów :( Niby w książeczce też ma wpisane, że do 1l/1000 km może brać, więc się waham czy już się bawić w rozbieranie i analizę czy np. pierścienie wymagają wymiany, a czy rowki w tłokach i tłoki też trzymają wymiary? Czy tuleje cylindrów wymagają honowania (jak te tzw. ceramiczne, to chyba nie)? Może dolewać po prostu na razie olej zgodny ze specyfikacją i zmieniać go co 10-15 000 po bożemu?
Po co ładować kase.
1. Dolewaj najtańszy.
2. Zbieraj na nowy model z bezpieczniejszym silnikiem
3. Sprzedaj "świerzba" :grin:
3. Przy okazji kupisz młodszy to i dłużej pojeździsz. :beer:
Wyczuwam ironię:) ad. 1 - to chyba za długo nie pojeżdżę ad. 3 - Obawiam się, że z młodszym nie będzie lepiej:) Jeszcze się zastanowię
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
No wiadomo, inaczej się nie dowiem. Boję się jednak, że takie rozgrzebanie przyniesie mi więcej szkód i kosztów :( Niby w książeczce też ma wpisane, że do 1l/1000 km może brać, więc się waham czy już się bawić w rozbieranie i analizę czy np. pierścienie wymagają wymiany, a czy rowki w tłokach i tłoki też trzymają wymiary? Czy tuleje cylindrów wymagają honowania (jak te tzw. ceramiczne, to chyba nie)? Może dolewać po prostu na razie olej zgodny ze specyfikacją i zmieniać go co 10-15 000 po bożemu?
Po co ładować kase.
1. Dolewaj najtańszy.
2. Zbieraj na nowy model z bezpieczniejszym silnikiem
3. Sprzedaj "świerzba" :grin:
3. Przy okazji kupisz młodszy to i dłużej pojeździsz. :beer:
Wyczuwam ironię:) ad. 1 - to chyba za długo nie pojeżdżę ad. 3 - Obawiam się, że z młodszym nie będzie lepiej:) Jeszcze się zastanowię
Lekko żartowałem ale Auris II to bardziej dopracowany model i ponoć ma lepiej zabezpieczone podwozie antykorozyjnie ale żeby było lepiej to jak już zmieniać to na pewno z innym silnikiem niż 1.33. Wtedy to na pewno będzie lepiej. Z ciekawości podaj ile byś dostał za swojego Aurisa to ja Ci podam ile byś musiał dołożyć za sensowego Aurisa II.
-
Kolego Vcharlie85 nie przejmowałbym się takim zużyciem. Lej Specola 0W20 - ma bardzo dobre opinie, poparte badaniami. Cena za 4 litry na zmienolej 107 zł. Prócz tego próbuj chemii do wyczyszczenia silnika od środka. AR2300 lub inne.
-
Zdejmij głowicę i sprawdź co się dzieje.
Inaczej się nie dowiesz.
O blok bym.sie nie martwił - cylindry wydaje mi się że tak samo jak w zr-ach nie są z aluminium tylko z ceramiki - nie do zabicia.
No wiadomo, inaczej się nie dowiem. Boję się jednak, że takie rozgrzebanie przyniesie mi więcej szkód i kosztów :( Niby w książeczce też ma wpisane, że do 1l/1000 km może brać, więc się waham czy już się bawić w rozbieranie i analizę czy np. pierścienie wymagają wymiany, a czy rowki w tłokach i tłoki też trzymają wymiary? Czy tuleje cylindrów wymagają honowania (jak te tzw. ceramiczne, to chyba nie)? Może dolewać po prostu na razie olej zgodny ze specyfikacją i zmieniać go co 10-15 000 po bożemu?
Po co ładować kase.
1. Dolewaj najtańszy.
2. Zbieraj na nowy model z bezpieczniejszym silnikiem
3. Sprzedaj "świerzba" :grin:
3. Przy okazji kupisz młodszy to i dłużej pojeździsz. :beer:
Wyczuwam ironię:) ad. 1 - to chyba za długo nie pojeżdżę ad. 3 - Obawiam się, że z młodszym nie będzie lepiej:) Jeszcze się zastanowię
Lekko żartowałem ale Auris II to bardziej dopracowany model i ponoć ma lepiej zabezpieczone podwozie antykorozyjnie ale żeby było lepiej to jak już zmieniać to na pewno z innym silnikiem niż 1.33. Wtedy to na pewno będzie lepiej. Z ciekawości podaj ile byś dostał za swojego Aurisa to ja Ci podam ile byś musiał dołożyć za sensowego Aurisa II.
Dzięki za poradę. Jednak jeszcze trochę poczekam, bo jak zmieniać, to na coś większego, gdy będzie potrzebne:)
-
Lanie tanszego oleju przy zużyciu 1l / 1000km to ekonomiczny bezsens - po 15 tys. masz w plecy ok 600pln.
Do tego za chwile problemy z katalizatorem.
O ekologii nie wspomnę.
Miałem jedną corolle vvti gdzie właściciel własnie tak dolewał co 1tys km - tylko że pewnego razu po niecałych 1000km już oleju nie było - zgadnijcie kto zapukał po pieniądze ;)
-
No kolego, jakieś rozwiązanie padło, coś się zmieniło ?
Czy może kolega wszedł w specyfiki chemiczne, typu płukanka postojowa i do jazdy ?
Co do tańszych olei, są takie nawet nasze, ale te 0W są droższe od 5W . Nie kosztują 600pln. Kolega wyżej urwał się z choinki raczej jeszcze.
-
Witam ponownie:)
Rozumiem, że można kupić tańszy olej w tej samej specyfikacji i powinno to być to samo, więc chyba zacznę tak robić.
Nic się niestety nie zmieniło. Spala litr na 1000 km cały czas.
-
Co do tańszych olei, są takie nawet nasze, ale te 0W są droższe od 5W . Nie kosztują 600pln. Kolega wyżej urwał się z choinki raczej jeszcze.
A zrozumiałeś co "Kolega" napisał? 15kkm zużycie 1l/1kkm =40zł za litr, 600zł na 15kkm oliwy która idzie z dymem. A nie olej za 600zł, ale zaraz ktoś coś źle zrozumie i lecą "urwane choinki"
-
Rozumiem, że można kupić tańszy olej w tej samej specyfikacji i powinno to być to samo, więc chyba zacznę tak robić.
Nic się niestety nie zmieniło. Spala litr na 1000 km cały czas.
Ja np. w manualu mam same API, ale widziałem np. że Corolla ma też z tym samym silnikiem ACEA normy oleju. O ile są wskazania na A5/B5, to A3/B3 też można, sam taki zastosowałem.
Czy płukałeś już jakoś ten silnik ?
A zrozumiałeś co "Kolega" napisał? 15kkm zużycie 1l/1kkm =40zł za litr, 600zł na 15kkm oliwy która idzie z dymem. A nie olej za 600zł, ale zaraz ktoś coś źle zrozumie i lecą "urwane choinki"
Tak zrozumiałem, nie mam na myśli oleju za 600 pln, tylko koszty dolewek. Ty kolego nie zrozumiałeś do końca, policz sam sobie. Jeśli silnik tyle wcina to nie ma co kupować drogiego oleju. Jeśli miasto, interwały do 10kkm, to każdy olej da radę i wystarczy nasz krajowy olej. Przykład proszę, teraz licz. Ja za cały olej 5L płacę 74 pln, to 1L = 15pln x 15kkm = 225 pln. Czyli nie idąc w olej TGMO, kolega będzie miał nasz olej w większej ilości i podobnej cenie, o ile niektóre TGMO to koszt 300 pln.
Teraz widzisz o czym myślałem ?
Tylko jest jedno ale ja stosuje 5W30, a 0W20 są droższe. Jednak kupując 0W20 nasze, to może być tak że w koszcie 300 pln TGMO, kolega kupi więcej litrów za tyle. Kolega też powinien się zastanowić nad 0W30, np, Specol Gold 0W30 który jest na pograniczach norm i może być dobrym środkiem pomiędzy 5W30/0W20.
Aurisa II mam pierwszy rok, zawsze lali mu w DE 5W30, w 8kkm pobory w ostatnim interwale to 354ml.
-
Uniwersalna zasada co do silników które biorą olej: zmienić na gęstszy. Może 5w30? Ile kolega chce jeździć jeszcze tym autem? Jeśli spala tyle oleju będą problemy z egr i katalizatorem, przerabiałem to, ale nie w Toyocie. Po takim przebiegu 1L/1000 km to bardzo dużo, nie wiem jak był ten samochód traktowany. Może kolega się przywiązał, ale czasami lepiej sprzedać i kupić coś innego, np z polecanym 1.6. Spróbowałbym jednak najpierw 5w30
-
Nie, to nie jest uniwersalna zasada, tylko stary mit jak łyka wodę to wlać kisiel. Nawet mechanicy w to wierzą, przeważnie ci co płukanek się boją.
Innej lepkości olej może coś poprawić, ale nie wyleczy. Tylko oby w warunkach miasta nie zostawił po sobie za wiele. Oczywiście 5W30, ale gdzieś tu ktoś pisał, że te silniki tylko na 0W bo mają tendencję do odkładania. Można zawsze wypróbować jakiś 0W30, a potem dobry 5W30. Nawet w ASO jak ktoś ma znajomego, to on powie bierz 1.6, a od 1.33 z daleka, taka jest opinia. Czy ona jest oparta o sztuki źle traktowane, czy o wady konstrukcji to nie wiem. Pewne jest to, że więcej złego słychać o tych 1.33.
Ja bym wypróbował płukankę postojową Oilem Flush i taką do jazdy Oilem LL. To są dobre specyfiki, bez nafty, na estrach i z odpowiednim zabezpieczeniem procesu płukania. Nie mają ograniczeń co do oleju, jego rodziny, baz. Dalej 0W30 i ew. dobry 5W30, tylko nasze krajowe by koszty spadły.
-
Wyjaśnij proszę, co płukanka zmieni w kwestii nadmiernego zużycia oleju, poza ewentualnym jego zwiększeniem 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Innej lepkości olej może coś poprawić, ale nie wyleczy.
Tak, ale bez rozbierania silnika nie da się tego wyleczyć. Można jedynie poprawić olejem, albo taki uszczelniacz ceramizer w płynie wlać (u mnie nie pomógł). Oleju nigdzie nie ubywa, więc jest spalany, przechodzi przez pierścienie. Wymiana pierścieni nie gwarantuje poprawy. Jak kupiłem poprzednie auto to też spalał ok 1l/1000km, przejechałem tak ponad 40tys km i zaczął brać ponad 1,5l i puszczać niebieski dymek i tracić moc przy większym obciążeniu. Ja tam bym spróbował zalać 5w30 i jak spadnie pobór oleju to tak jeździć.
-
Wyjaśnij proszę, co płukanka zmieni w kwestii nadmiernego zużycia oleju, poza ewentualnym jego zwiększeniem
Płukanki mają za zadanie poprawić ten stan, a nie go pogłębiać. Nie pisze o jakichś ala market za 5pln, bo to może być sama nafta. Tylko prawdziwe specyfiki, potwierdzone w stosowaniu i z czasem foto różnic pod deklem.
Postojowa płukanka - ( przykład Oilem Release Power Tech Flush ) - usuwa nie stałe syfy, złogi, szlamy i pomaga wylać z silnika większą ilość starego oleju niż zwykle. Mój przykład, wymiana olej/olej wchodzi 3.9L oleju, a po płukance 4L i 50ml. A to daje tyle, że czyściej jest w środku, lepszy przepływ, nowy olej dłużej czysty, nie miesza się z dużą ilością starego, dłużej trzyma wartości, wolniej ulega degradacji.
Płukanka do jazdy -( przykład Oilem Release Power Tech Cleaner )- ma za zadanie zabrać się za trwalsze depozyty, jak lakier, nagar i inne takie na pierścieniach też.
Depozyty powstają w czasie, postojowa w 15min tego nie zmieni, ta do jazy w interwał może coś zmienić.
Przy okazji można też zastosować coś dobrego do paliwa, co czyści komorę, denka tłoków, wtryski i dociera do pierścieni. Takie wsparcie tego co w oleju, tylko od góry.
Oczywiście jak łyka 1L/1000km to dużo, najłatwiej się wtedy pozbyć. Ale jak coś przy aucie trzyma, to to powyżej jest tańszym wstępem przed oceną czy silnik do remontu. Jak w życiu, są przypadki beznadziejne w których chemia liżąca depozyty nie pomoże, do właściciela należy ocenić czy warto i w którą stronę iść. Koszty remontu silnika, do kosztu specyfików to duża różnica. Przy rozebraniu silnika jest wiele operacji/kosztów automatycznych, które należy zrobić.
Po chemii może być poprawa do stanu akceptowalnego i z reguły tak się w większości przypadków dzieje, jednak 1L/1000km to dużo.
-
Litr na tysiąc... Dawno oddałbym za wczasu do naprawy a nie dolewał i dolewał oddając ciągle do jednego speca który by uniknąć problemu mówi że to normalne. Nie ma rzeczy których się nie da uszczelnić. Planowanie, sprawdzanie ciśnienia za koleją i w końcu ktoś musi gdzieś znaleźć ubytek.
-
A zamiast bić pianę niczym właściciel tsi to może trzeba naprawić silnik tym bardziej ze to nie jest wycieczka na Marsa :grin:
-
To akurat zależy od autora i warsztatu gdzie lata, rozbebeszyć zawsze można i tak najłatwiej, ale sprawdzić tańsze opcje, czemu nie. Te dwa interwały skrócone ze specyfikami i tańszym olejem jako nośnik, to co to jest na 116kkm. Różnica kwot to pewnie nie tylko ilość zer, a wyższa liczba pierwsza, niezrozumiałe będzie iść na skróty w takim przypadku. Pytanie ile autor ma zamiar trzymać to auto, by się nie okazało że krótko.
Ja jestem ciekaw, autor ma to auto od 2013, a ta sytuacja zaczęła się od roku. Wypadało by rozpisać się jakie warunki były przez te lata, może wtedy wyszło by co spowodowało taki stan dopiero teraz u jednego właściciela. Co innego jak auto jest dopiero kupione, a co innego jak u tej samej osoby tak sytuacja się radykalnie zmienia.
-
Dawno tu nie zaglądałem przez brak czasu, więc Was przepraszam za brak odpowiedzi i dziękuję za porady.
W tym przypadku widzę następujące moje grzechy, gdyż auto mam od nowości:
1. Nie zmieniłem oleju po pierwszym docieraniu po 1000 km,
2. Przez kilka interwałów lałem 5W30,
3. Przy jednej zmianie oleju przeczekałem do 17 000 km
Cały czas jest to samo - ok. 1 l/1000 km. Myślę, żeby spróbować płukanki. Zastanawiam się tylko czy postojowa wystarczy, ale chyba jednak nie..
A do auta nie jestem sentymentalnie przywiązany, jednak mam obecnie inne wydatki:)
-
ja bym na Twoim miejscu zrobił tak
na stary olej wlał podwójną porcję płukanki na ciepły silnik i zostawić go na luzie odpalonego na pół godziny.
Potem zlać wszystko do ostatniej kropelki i wlać 0w20 jakiś lepszy (ja leje do 1.33 Amsoil Signature 0w20) co prawda dopiero mi pykło 50 tysi, ale zero poboru nawet nie zauważam milimetrowych odchyleń na bagnecie, a czesto sprawdzam i olej długo zostaje klarowny. Od razu po TGMO przy 20 tys. przeszedłem na Amsoila i zawsze robie płukanke przed wymianą.
-
1. Nie zmieniłem oleju po pierwszym docieraniu po 1000 km,
2. Przez kilka interwałów lałem 5W30,
3. Przy jednej zmianie oleju przeczekałem do 17 000 km
To są grzechy których bym w nowym aucie nie popełnił, ale jak wiem że to grzechy, bez wiedzy nie wiadomo takich rzeczy.
Co do płukanek, postojowe są mocniejsze, a do jazdy słabsze. Wystarczy brać pod uwagę zalecenia.
Są dwie szkoły.
1. Jedni idą falowo, stosują postojowe i dalej do jazdy.
2. Inni rezygnują z tych do jazdy, na rzecz postojowych dobrych trzymanych poza zasady i czas z opisu. Lub stosują tylko postojowe w inny sposób.
Przy czym nie można zapominać, że ew. nagar tworzy się w dłuższym czasie i do usuwania go też potrzeba czasu. Nie ma co liczyć na 1 2 i po iluś tam latach zaniedbań będzie OK. Pokora musi być, znam przypadek auta po 200kkm na LL z ASO, gdzie dopiero po 60kkm z 1 do jazdy, interwały skrócone i zawsze postojowa. Dopiero po tym udało się zejść z 10L/10kkm, na 2l/10kkm.
Z czasem postojowe można dłużej potrzymać lub coś km przejechać. Ale postojowe to bym podzielił na tanie jak np. 8pln i te raczej tylko pomagają usunąć więcej starego oleju. A dalej droższe, potwierdzone, stosowane i to w dużej ilości przypadków poza czas z opisu i zasady. Tylko takie można tak bezpiecznie zastosować, bo jeśli nafta sama kosztuje 4-5pln, to nie ma co liczyć na super zabezpieczenie podczas mycia w tych po 8pln i podobnych. Czyli u tych co płukanki do jazdy nic nie wniosły, idą w trzymanie dłuższe dobrych postojowych. W postojowych chemia jest mocniejsza, ale stosując te do jazdy nie będzie zastanawiania się czy może szkoda, że tych się nie sprawdziło. A dopiero po, jak nic się nie zmieni, można same postojowe poza ich opis. Takie jest normalne stopniowe stosowanie, ale czasem postojowe dobre poza zasady, mogą dawać lepszy skutek. To wszystko zależy od własnych przekonań, obaw i wątpliwości.
Jest też inna metoda zastosowania dobrej postojowej, wlanie małych ilości bezpośrednio na tłoki przez otwory świec i pozostawienie na jakieś kilka godzin, noc, a potem zwyczajowa wymiana oleju poprzedzona postojową na postoju.
na stary olej wlał podwójną porcję płukanki na ciepły silnik i zostawić go na luzie odpalonego na pół godziny.
Odradzam, tanie tym bardziej, a drogie też, filmu już nie będzie bo oleju w silniku nie ma 10L. Tylko przy dużych ilościach oleju, czytałem zalecenia tych dobrych postojowych, 1 szt. na 30min lekkiej jazdy i dalej na postoju 2 szt. Lepiej kupić droższą jak AR2820, lub jeszcze lepszą Oilem Cleaner i wtedy nawet stosują goście do 1h na postoju, z czasowym podnoszeniem obrotów do 2-2.5rpm.
-
Wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedź?A czy ktoś z Kolegów może polecić warsztat w Poznaniu, który się tego podejmie?Mój nie chce, bo twierdzi że to ryzyko i nie chcą się babrac.Słyszałem, że po płukance może np. zatkać pompę oleju, ale to ktoś chyba tanich specyfików używał..
-
Witam ponownie:)
Rozumiem, że można kupić tańszy olej w tej samej specyfikacji i powinno to być to samo, więc chyba zacznę tak robić.
Nic się niestety nie zmieniło. Spala litr na 1000 km cały czas.
Jak by mi spalał 1 l na 1000 to kupił bym najtańszy 10W40 za 50 zł za 5L.
https://allegro.pl/oferta/general-motors-gm-10w40-5l-gratis-8822492782
-
Witam ponownie:)
Rozumiem, że można kupić tańszy olej w tej samej specyfikacji i powinno to być to samo, więc chyba zacznę tak robić.
Nic się niestety nie zmieniło. Spala litr na 1000 km cały czas.
Jak by mi spalał 1 l na 1000 to kupił bym najtańszy 10W40 za 50 zł za 5L.
https://allegro.pl/oferta/general-motors-gm-10w40-5l-gratis-8822492782
Dzięki, ale ja chcę jeszcze tym autem trochę pojeździć????
-
Jak by mi spalał 1 l na 1000 to kupił bym najtańszy 10W40 za 50 zł za 5L.
https://allegro.pl/oferta/general-motors-gm-10w40-5l-gratis-8822492782
na tym oleju to ten silnik by się "zabetonował" nagarem
może się nie znam ale tu trzeba płukać, płukać i lać najtańsze 0W20 i zmieniać po 2-3tyś
jeśli bierze olej to w większości przez zapieczone pierścienie, jak ich nie puści po kilku płukanach i częstej zmianie to trzeba rozbierać
P.S. można zapodać choćby ten, dobry i w miarę tani:
https://allegro.pl/oferta/motul-hybrid-0w20-4l-do-samochodow-hybrydowych-9782640836?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=NTY1MDY5Y2YtOGFlYi00ZjcyLTg1MDctZGU3ZTQ2MTlmZjE5AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=b816ab5f-d7ae-4ea0-bfec-70b1b824eb0a
-
Jak by mi spalał 1 l na 1000 to kupił bym najtańszy 10W40 za 50 zł za 5L.
https://allegro.pl/oferta/general-motors-gm-10w40-5l-gratis-8822492782
na tym oleju to ten silnik by się "zabetonował" nagarem
może się nie znam ale tu trzeba płukać, płukać i lać najtańsze 0W20 i zmieniać po 2-3tyś
jeśli bierze olej to w większości przez zapieczone pierścienie, jak ich nie puści po kilku płukanach i częstej zmianie to trzeba rozbierać
P.S. można zapodać choćby ten, dobry i w miarę tani:
https://allegro.pl/oferta/motul-hybrid-0w20-4l-do-samochodow-hybrydowych-9782640836?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=NTY1MDY5Y2YtOGFlYi00ZjcyLTg1MDctZGU3ZTQ2MTlmZjE5AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=b816ab5f-d7ae-4ea0-bfec-70b1b824eb0a
Kiedyś jak silnik brał olej to się wymieniało lepkość na większą a nie mniejszą.
Do takiego silnika nie ma co w olej inwestować. Ja bym lał najtańszy bo szkoda kasy na droższy a za zaoszczędzone pieniądze zrobił remont lub zmienił auto.
-
Kiedyś jak silnik brał olej to się wymieniało lepkość na większą a nie mniejszą.
Do takiego silnika nie ma co w olej inwestować. Ja bym lał najtańszy bo szkoda kasy na droższy a za zaoszczędzone pieniądze zrobił remont lub zmienił auto.
Kiedyś robili silniki z innych materiałów, kiedyś syntetyki "rozpuszczały" usczelki, kiedyś było ogrzewanie kaloryferami a teraz każdy robi podłogówkę
teraz niejednokrotnie silnik po przelocie 300-400tyś ma widoczne rysy honownicze na gładziach cylindrów
Jeśli ten silnik nie był "upalany", a normalnie użytkowany to jednym z powodów - a te silniki to lubią - są zapieczone pierścienie olejowe i za kilkaset zł można się dowiedzieć przez płukani i częstą zmianę "wodnistego" oleju czy puszczą
-
Kiedyś jak silnik brał olej to się wymieniało lepkość na większą a nie mniejszą.
Do takiego silnika nie ma co w olej inwestować. Ja bym lał najtańszy bo szkoda kasy na droższy a za zaoszczędzone pieniądze zrobił remont lub zmienił auto.
Kiedyś robili silniki z innych materiałów, kiedyś syntetyki "rozpuszczały" usczelki, kiedyś było ogrzewanie kaloryferami a teraz każdy robi podłogówkę
teraz niejednokrotnie silnik po przelocie 300-400tyś ma widoczne rysy honownicze na gładziach cylindrów
Jeśli ten silnik nie był "upalany", a normalnie użytkowany to jednym z powodów - a te silniki to lubią - są zapieczone pierścienie olejowe i za kilkaset zł można się dowiedzieć przez płukani i częstą zmianę "wodnistego" oleju czy puszczą
he he ........ można też nalać nafty albo środka do czyszczenia kominka czy grilla :grin: :grin: :grin: :grin:
-
Reasumując w sumie koledzy mają rację. Bezpieczniej jest kupić najtańszy 0w20 i robić wymianę co 2-3 tysie razem z płukanka.
Płukać płukać i jeszcze raz płukać.
Po trzeciej czwartej wymianie już powinieneś zauważyć zmniejszony pobór a za którymś kolejnym razem może nawet i całkowicie przestanie ciągnąć.
-
Słyszałem, że po płukance może np. zatkać pompę oleju, ale to ktoś chyba tanich specyfików używał..
Tanie raczej nie myją, tylko są w stanie wywalić więcej starego oleju, postojowe. Przecież w ilości syfu u siebie się jakoś orientujesz. Twoje błędy to nie brak wymiany oleju od nowości, czy przez lata i dziesiątki kkm, więc syfu nie powinno być max.
Jeśli obawiasz się sporej ilości syfu, to trzeba jakoś opcje wstępną dobrać i podnosić ich zaawansowanie dalej. Możesz postojową potrzymać tyle czasu ile pisze tylko. Możesz zrobić jedno płukanie, zalać tańszy olej, coś polatać i znowu płukanie. Możesz też teraz postojową dać i do nowego oleju taką do jazdy na krócej niż napisane. Czyli początkowo asekuracyjne działania, albo w czasie albo w km + skrócone interwały. A jeśli się obawiasz, że silnik się rozcieknie, to moja rada, obejrzyj dokładnie silnik przed zastosowaniem płukanek. Bo mało kto ogląda i potem piszą, że coś tam, tylko to coś tam w tym miejscu ciekło od lat. A potem rosną jakieś mity, ja stosuję i oglądam silnik, nie tylko rzucam okiem, nic nie znalazłem.
Ad1. Olej był fabryczny, syfu nie powinno z tego być, tylko po docieraniu mógł się szybko zdegradować, co na zużycie mogło mieć jakiś wpływ.
Ad2. Ja mam od nowości 5W30 i już 8 interwał, w silniku czysto, tylko postojowe, silnik metalami nie sypie do oleju, styl miasto, pobory 354ml/10kkm, także to nie jest wielki błąd, oczko wyżej byle odpowiednie interwały.
Ad3. 17kkm niestety to przesada, realnie mało oliw przy 17kkm i ew. mieście daje radę.
Co do tańszego oleju, możesz poczytać i sam zdecydować.
https://www.oilclub.pl/index.php?forums/specol.57/
Jak by mi spalał 1 l na 1000 to kupił bym najtańszy 10W40 za 50 zł za 5L.
Bez takiego czy innego sprawdzenia, to jest powielanie mitu " jak łyka wodę to kisiel mu zalać". Owszem zmieni się na + tylko pytanie na ile czasu, i kiedy z tego 10W nie pozostanie wiadro kitu więcej wszędzie. Taka zmiana da efekt, ale po czasie pogłębi problem. Choć czasem do płukanek do jazdy taki jest polecany, lub na jakieś przepłukanie po wymianie krótkie.
Kiedyś jak silnik brał olej to się wymieniało lepkość na większą a nie mniejszą.
Do takiego silnika nie ma co w olej inwestować. Ja bym lał najtańszy bo szkoda kasy na droższy a za zaoszczędzone pieniądze zrobił remont lub zmienił auto.
Kiedyś to wszystko latało na 10W i 15W, tylko to były inne konstrukcje, którym takie oliwy krzywdy nie robiły. No i wystarczy się dowiedzieć od kiedy u nas są inne oliwy niż te powyżej, te bliżej syntetyczne.
Sam policz ile autor na oleju i w latach musiał by czekać na uzbieranie kasy na remont. Popłukanie to nie 10.000pln na remont, tu nie da się postawić znaku równości. A przynajmniej przy płukaniu zdobywa się doświadczenia na przyszłe bryki i nieoczekiwane ich przypadłości po poprzednikach, czy zasadach z ASO. Rozbebeszyć można, uczymy się całe życie. Najprościej nic nie robić i wywalić kasę mechanikowi. Pamiętać trzeba, że przy remoncie są stałe koszty których nie sposób ominąć. Co kto lubi, ale lenia zawsze trzeba gnać.
można też nalać nafty albo środka do czyszczenia kominka czy grilla
Pytanie co ma więcej zabezpieczenia podczas płukania, choćby ze względu na film olejowy. W tym względzie ufam jedynie AR i Oilem, jeśli nawet mogły by słabiej działać niż myślę, to przynajmniej ze względu na bezpieczeństwo mam spokój. Nie ma tam nafty, a są estry.
Pokora/cierpliwość do zaniedbań musi być, są przypadki oporne, czasem źle się metody zastosuje, czasem potrzeba czasu i kkm na radykalne zmiany. Wszystko jest zmienne, przypadek, środki i metody.
Nie liczył bym na 0 pobory, każdy silnik coś pobiera. Kwestia dokładności kontroli i to czym olej jest w silniku zastępowany (woda, paliwo). Bo śmieszne są stwierdzenia " mi nic nie bierze", to fizycznie nie możliwe i nie do wykluczenia, bez względu na konstrukcję.
-
Koledzy, dziękuję Wam wszystkim za porady.Umówiłem sie na płukanke postojowa poprzedzona nalaniem jej na tłoki na nocny postój.Potem zaleję tanszy 0w20 i będę obserwował.Nie omieszkam Was też powiadomić o stanie pacjentki:)
-
Jest gdzieś film łysego o tym laniu postojowej na tłoki, tam się leje 100ml lub coś w tych ilościach. Tak by przy odpalaniu nad tłokami nie było niczego za dużo, śladowe jakieś ilości OK. A rano rozruch i do rozgrzanego oleju reszta płukanki. Działaj i pisz.
To jest inne zastosowanie postojowej, alternatywa na jakieś koksy i pianki.
-
jestem bardzo ciekawy jak to się zakończy <kucharz> <glodny>
-
Drodzy Koledzy Forumowicze,
Jestem po płukance i póki co efekt jest zadowalający:) Znajomy polecił mi mechanika, który serwisuje mu jego Miłość, piękną E30 :), ale to chyba byłby temat na inne forum:)
Wracając do tematu, zrobił mi na moja prośbę płukankę postojówkę z wcześniejszym laniem bezpośrednio na tłoki i pozostawieniem na parę godzin.
Następnie płukanka i wymiana oleju na 5W30 i zamiast Castrol, Motul. Postanowiłem spróbować, bo specyfikacja go dopuszcza. Efekt jest taki, że po prawie 3000 km, z czego 150 w górach, Księżniczka spaliła 600 ml oleju, więc jest progres:)
Facet nie powiedział mi tylko jakiej płukanki użył. Twierdzi, że to jego eksperymentalna mieszanka.. Cóż.. jedyne z czym zawalił, to zapomniał wetknąć w gniazdo wężyka od odmy, co zlokalizowałem po rozpoczęciu poszukiwań, gdy na rozgrzanym silniku na luzie w kabinie był smród oleju.. Ale za to przeprosił. Przy okazji "wyprostowali" mi wgniot na zderzaku bez pytania. Śmiałem się, że chcą odwrócić uwagę od wymontowania kata:) Stacja diagnostyczna to jednak zdementowała:) Pozdrawiam Serdecznie!
-
Jak widzisz podziałało, płukanka mechanika oby nie sama nafta. Warto byś wiedział co to było, bo nie wiadomo jaki specyfik hołubić. Trzeba było kupić samemu postojową, dać i kazać taką zalać. Pobory spadły o 2.5 raza, a te góry to już konkretnie niesprzyjające warunki były. W 3kkm zaoszczędziłeś 2.5L oleju, mega progres i teraz masz oszczędności. Bo w obecny interwał zaoszczędzisz olej i kasę na następną wymianę. Paru sceptyków się zaczerwieni tutaj. A na oil psioczą o takich poborach, że beznadzieja i nic nie pomoże, a tu zonk.
Reasumując, jeśli od nowości lałeś odpowiedni olej, poza 2 x 5W30 w 1.33, jeśli większość interwałów było w normie ASO. To po części w tym przypadku zemściły się Twoje zaniedbania, a po części wychodzi że olej nie na 15kkm czy więcej. Czyli dodając wszystko, bolączki konstrukcji też, to lać w tym silniku tylko 0W20 i interwały do 10kkm max. A Tobie obecnie polecił bym 1-2-3 kolejne interwały skrócić do nawet 7kkm, i co wymiana postojowa przepisowo na 15 min. Tylko choć w te 3 wymiany nie łaszcz się na te taniochy naftowe. Możesz zacząć AR2820 i dalej Oilem Flush, albo iść w te do jazdy Oilem Cleaner, choć na kolejny interwał skrócony. Też nie musisz się na niby super oliwy kosztować, w te małe interwały, Specol wystarczy i wyjdzie koszt jak dobra płukanka.
Oczywiście obserwacja jest wskazana, pobory, stan oleju. Możesz jeszcze sobie pokapać co 1kkm, widać będzie jak olej się zmienia.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/test-jednokroplowy.516/
Poczytaj o odpowiednich interwałach.
https://www.oilclub.pl/index.php?threads/odpowiednie-interwaly-olejowe.1685/
A w przyszłości zbadaj choć raz swoją oliwę.
U mnie w 7 interwale na 5w30 pobór był 385ml/8kkm, olej Royal Purple. Na Specolu już tylko 220ml/7200kkm. Zmiany zaszły tylko po jednej AR2820 na 15 min, dolanej na koniec interwału z Royal. Przy czym największy interwał był 10600kkm, a najmniejszy 4150kkm i raz olej był w silniku przez 1r8mc, ale to przed kupnem, pewnie stał sobie. Wedle mnie wynika z tego, że 15kkm to za wiele, oraz że postojowa choćby co 2 wymianę powinna polecieć. Obecnie na Shell początkowo pobory wzrosły. Pewnie zmiana z HC na GTL, powinno to się niebawem zatrzymać. Ale jak na Shell ze spalaniem jest oszczędnie, wiem bo pół baku było na Specolu + wymiana i płukanka. No i z większą średnią dobije tyle samo km z baku co na Specolu.