Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: rustin w 25 Grudnia 2020, 11:57:59
-
Witam wszystkich i wesołych świąt życzę.
Jak miewają się wasze auriski 2 jeśli chodzi o korozję podwozia i nadwozia ? Toyota jak i inne japońce nie słynna z dobrego zabezpieczenia antykorozyjnego , praktycznie gołe blachy podwozia i ruda chrupie jak szalona.
Pozdrawiam wszystkich
-
Ja mam auto z lipca 2016. Jak kupowałem rok temu było sprawdzane od dołu i bylo w stanie idealnym. Progi jak nowe. Poprzedni właściciel garażował jak i ja wiec może dlatego....
Wesołych :)
-
Dodam ze ostatnio widziałem test rocznej oktawii z przebiegiem 6000km i ruda już dobrała się do zawieszenia ;)
-
.....
Jak miewają się wasze auriski 2 jeśli chodzi o korozję podwozia i nadwozia ? Toyota jak i inne japońce nie słynna z dobrego zabezpieczenia antykorozyjnego , praktycznie gołe blachy podwozia i ruda chrupie jak szalona...
Robiłem już podobny wywiad na tym forum i nawet ankietę i na ogół zdecydowana większość czyli prawie wszyscy mają w nosie korozje i dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne podwozia. Prędzej większość dała by się zabić za dążenie do perfekcyjnego doboru oleju sprowadzając jego lepkość i jakość oraz producenta do najważniejszej tematu od którego zależy czy Auris pożyje 5 - 10 lub 15 lat.
Z moich obserwacji i informacji wygląda że z nadwoziem nie powinno być żadnych problemów przynajmniej 15 - 20 lat od daty produkcji. Podwozie też jest lepiej zabezpieczone od poprzedniej Auris 1 a jedyna rdza co atakuje Aurisa 2 to póki co to zawieszenie, tłumiki, nakrętki, śruby i jakieś osłony tłumika czy wieszaki jak i krawędzie tarcz hamulcowych.
Tak więc wartało by na dłuższą metę te elementy zabezpieczyć dodatkowo (tłumiki też) ale na razie dramatu nie ma.
Ale trzeba być czujny i można jeździć i obserwować. :grin:
-
sprzedając rok temu Aurisa 1 z 2008r. (z tą nieszczęsną MMT) podwozie było w idealnym stanie, nawet zawieszenie.. a auto trzymane pod chmurką ;)
więc jeśli Auris II ma choćby odrobinę lepsze zabezpieczenie, to ja się chyba nie będę martwił... aczkolwiek nie tak dawno byłem już po słowie z człowiekiem, który robi zabezpieczenia, więc kto wie czy się nie skuszę na wiosnę.
-
Jak miewają się wasze auriski 2 jeśli chodzi o korozję podwozia i nadwozia ?
Moja dobrze, jak z salonu ;) Rocznik styczeń 2018
-
Auris II FL - 4 lata po wyjeździe z salonu.
(https://images86.fotosik.pl/861/68928499a16584f9.jpg)
(https://images85.fotosik.pl/863/b854fe3cf6b18307.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/861/40f838170b69e782.jpg)
(https://images85.fotosik.pl/863/790cc14f901c6658.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/861/d5dca51d8e0801e5.jpg)
-
Wygląda to nie najlepiej. U mnie po 4 latach wszystkie te elementy czarne bez grama rdzy....
Garażujesz w szczelnym garażu czy pod chmurką?
-
O kurka , szok . Ciekawe czy tylko Twoja tak czy jazda ale nikt nie zagląda
-
U mnie wygląda podobnie,ale nie panikuje i nie uważam żeby była to jakaś tragedia.Ważne,że progi całe..a reszta cóż trzeba dobrze oczyścić i zakonserwować,na parę lat wystarczy,potem prędzej czy później ruda znów wyjdzie.
-
Kupując 5 letnie auto z zamiarem jazdy z 8 lat lub więcej to już jest się czym przejmować
-
https://www.youtube.com/watch?v=hEAfDFixm9I
14/15, stówka z kawałkiem na liczniku.
-
Tu trzeba by też podawać warunki, w jakich auto jest eksploatowane i jak garażowane, bo wiadomo, że niektórzy jeżdżą dużo cały rok, zimą również i garażują pod chmurką, a inni zimową jazdę ograniczają i garażują w suchym garażu domowym, jak np. ja.
-
garażują w suchym garażu domowym, jak np. ja.
Masz higrometr?
-
Wygląda to nie najlepiej. U mnie po 4 latach wszystkie te elementy czarne bez grama rdzy....
Garażujesz w szczelnym garażu czy pod chmurką?
Auto garażowane w garażu domowym, temperatura około 10-12 stopni, wilgotność w przedziale 30-60% (suche pomieszczenie).
Jazda codzienna (większości po mieście odcinki 10-50 km).
-
garażują w suchym garażu domowym, jak np. ja.
Masz higrometr?
Jejku, po co? Widać po aucie, jak szybko wysycha mokre.
-
Nikt się więcej nie chwali jak jego auto czy tak mało użytkowników ?
-
Ja wczoraj zaglądałem pod już 6 letniego (już mojego) Aurisa i jedyna rzecz na której widziałem korozję to katalizator. Reszta jak nówka z salonu. Nie mniej, zabezpieczę w wakacje dodatkowo w wakacje podłogę.
-
Ja wczoraj zaglądałem pod już 6 letniego (już mojego) Aurisa i jedyna rzecz na której widziałem korozję to katalizator. Reszta jak nówka z salonu. Nie mniej, zabezpieczę w wakacje dodatkowo w wakacje podłogę.
Wiesz co jakoś Ci nie wierzę...
Dawaj zdjęcia. Nie trzeba podnośnika ja zrobiłem swoje przedwczoraj w garażu.
PS moje auto niegarażowane do tej zimy.
(https://images92.fotosik.pl/463/b2e145de76e79921.jpg)
(https://images90.fotosik.pl/463/9a64735d3258d6a4.jpg)
(https://images91.fotosik.pl/462/a74a6c491b2fd62e.jpg)
(https://images91.fotosik.pl/462/3b59981bea8f7d19.jpg)
-
Szalejącej rudej to ja na tych zdjęciach nie widzę. Chyba, że właściciel ma na myśli te drobne naloty na śrubach i elementach zawieszenia?
Ludzie "nie dajmy się zwariować". Jak zobaczymy rudą na elementach nośnych podwozia to wtedy można zacząć się martwić.
-
Ja wcale nie napisałem, że jest źle ale teksty:
Ja wczoraj zaglądałem pod już 6 letniego (już mojego) Aurisa i jedyna rzecz na której widziałem korozję to katalizator. Reszta jak nówka z salonu.
uważam za totalnie zakłamane.
Nówka z salonu to nówka ani grama nigdzie rdzy a tu jednak na tylnej belce rdza, na przednim wahaczu rdza, na śrubach rdza. Wiem to elementy wymienialne zawieszenia ale to na pewno nie "nówka z salonu". Ciekawe co bym znalazł jakbym pościągał osłony...
A tak przy okazji pytanie do pluto
Auris II FL - 4 lata po wyjeździe z salonu.
Gdzie to jest? Gdzie to mogę znaleźć?
(https://images86.fotosik.pl/861/d5dca51d8e0801e5.jpg)
Bo to wg mnie to wygląda najbardziej niepokojąco i chciałbym to u siebie sprawdzić.
-
A tak przy okazji pytanie do pluto
Auris II FL - 4 lata po wyjeździe z salonu.
Gdzie to jest? Gdzie to mogę znaleźć?
Bo to wg mnie to wygląda najbardziej niepokojąco i chciałbym to u siebie sprawdzić.
Przy drążku stabilizatora z przodu - na zdjęciu widać jego mocowanie.