Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: mlac w 19 Kwietnia 2021, 12:47:42
-
Witam
Korzystając z "pięknej" pogody, wczoraj, postanowiłem zrobić ozonowanie klimy przed latem.
Zrobiłem tak. Wsadziłem ozonator na podłogę przed przednim fotelem pasażera, odpaliłem silnik, WŁĄCZYŁEM A/C, ustawiłem obieg wewnętrzny, ustawiłem kierunek tylko na górne wyloty, ustawiłem temperaturę na 18 stopni. Ozonowałem tak 30 min, bo mój ozonator daje 10g/h (przynajmniej tyle ma dawać).
Pytanie: Czy powinienem włączyć klimatyzację? Podobno to nie ma znaczenia ale inni mówią, że wtedy szron pokrywa kompresor i skuteczność jest mniejsza. Z drugiej strony wczoraj NA POLU :) było 10 stopni więc wg mnie to nie miało znaczenia bo i tak klima nie chodziła. A może chodziła???
Proszę wypowiedzcie się jeżeli robicie inaczej albo badaliście ten temat bo każdy robi inaczej i ciężko znaleźć złoty środek.
PS u mnie nic nie śmierdziało i dalej nie śmierdzi :)
-
W starszych autach rzeczywiście sprężarka nie uruchamiała się np. poniżej 5st C na zewnątrz, ale u mnie w Aurise wydaje mi się że sprężarka działa zawsze - z tym że nie zawsze na tych samych obrotach (w hybrydzie jest elektryczna).
-
Czy powinienem włączyć klimatyzację?
Ja zawsze włączam na najniższą temperaturę.
-
PS u mnie nic nie śmierdziało i dalej nie śmierdzi
A to musowo ozonować, jeśli nie śmierdzi? :o A skoro ci nie śmierdzi, to pewnie masz właściwy styl obsługi klimatyzacji i to nie wystarczy? U mnie też nie śmierdzi, auto przeszło 3 letnie i jak na razie nie zamierzam nic ozonować. Palić silnik przez kilkadziesiąt minut na jałowym i "wpsiukiwać" do pachnącego wnętrza jakiś "syfoozon" jakoś mi się nie widzi :thumbdown: Co innego, jak śmierdzi, wtedy nie ma wyjścia :grin: A czy ktoś wie, czy każda klimatyzacja nie ozonowana, ale właściwie obsługiwana z czasem zacznie śmierdzieć? Nie ma wyjątków? :o
-
zdejmujesz schowek pasażera, odkręcasz wentylator i jak już chcesz skutecznie ozonować (bo rozumiem chcesz zniwelować przykre zapachy) to rure wkładasz w kanał za wentylatorem aż poczujesz opór i tam ozonujesz ile się da - dokładnie w parownik. Niczego więcej nie potrzeba. Nawet wystarczy zwykła pianka odgrzybiająca i też tak prosto w parownik. i wystarczy.
Chcecie pozbyć się smrodu - smród pochodzi z parownika - tam trzeba leczyć dziada. Nie żadne ozonowanie wnętrza, to owszem działa dezynfekująco.
-
Ja też zrobię ozonowanie. Czyli demontaż filtra kabinowego, obieg zamknięty, 5 minut z włączonym chłodzeniem, 5 minut z wyłączonym. Ozonator na podłodze, po stronie pasażera, schowek zdemontowany (do demontażu filtra kabinowego).
Nie śmierdzi z klimatyzacji i lepiej żeby nie zaczęło. ;)
Śmierdzi, ponieważ na parowniku klimatyzacji skrapla się wilgoć z powietrza, do tej wilgoci przyklejają się różne pyłki, grzyby, itp, które później produkują smród.
-
Z ozonowaniem nie ma co przesadzać jak nie ma takiej potrzeby. Nieumiejętne ozonowanie lub za częste albo o zbyt dużej dawce może zniszczyć tapicerkę i plastiki w tym deske rozdzielczą czy podsufitkę. To bardziej jak mamy auto palacza albo karetkę covidową. Wszystko wypłowieje a plastik zacznie się kruszyć. Jak pisali poprzednicy lepiej użyć piankę na sam parownik bo to jest źródło smrodu i patogenów i wyczyścić wentylator nadmuchu.
Tapicerkę warto uprać ekstrakcyjnie raz na pół roku aby wydobyć wtarty brud.
Co do dezynfekcji w czasach sarscov2 to lampa uvc też zda egzamin.
Co do włączania klimy w czasie ozonowania czy piankowania to błąd bo szron na żeberkach parownika utrudnia dostanie się do patogenów. Po piankowaniu ważne jest aby wysuszyć parownik np przez skierowanie ciepłego strumienia powietrza np z małej suszarki w otwór wentylatora.
O wyciagnięciu liści i śmieci pod parownikiem za pomocą wąskiej rurki podłączonej do odkurzacza nie wspomnę....
-
A to musowo ozonować, jeśli nie śmierdzi?
Wiesz słyszałem kiedyś taką teorie, że rozwija się to stopniowo a śmierdzieć zaczyna jak jest już totalnie zarypany parownik grzybami itp.
Poprzednie auto miałem od nowości 12 lat. Robiłem ozonowanie co roku na wiosnę i nigdy nic nie śmierdziało z klimy. Fakt, że zawsze staram się wyłączyć klimę kilka minut wcześniej zanim wyłączę silnik.
Z ozonowaniem nie ma co przesadzać jak nie ma takiej potrzeby. Nieumiejętne ozonowanie lub za częste albo o zbyt dużej dawce może zniszczyć tapicerkę i plastiki w tym deske rozdzielczą czy podsufitkę.
Myślę, że raz na rok to chyba nie jest przesada??
Co do włączania klimy w czasie ozonowania czy piankowania to błąd bo szron na żeberkach parownika utrudnia dostanie się do patogenów.
No właśnie ale czy pojawił się szron w opisanych przeze mnie warunkach? Na polu 10 stopni, włączona klima na 18 stopni raczej szronu nie powinno być na parowniku??
-
Tym bardziej my nie wiemy czy na parowniku był szron...trzeba było zerknąć pod auto czy kapie z ujścia parownika.
Włączanie klimy nie otwiera żadnej magicznej klapy w mieszalniku itp. i klima nie czyści sie przez to lepiej, raczej dalej trwa mit ze skoro czyści klimę to ma ona chodzić... :) prawdą jest jednak że w nagrzanym aucie ozon rozłoży się do tlenu i nici z odgrzybiania więc warto schłodzić klimą puste auto przed ozonowaniem ale nie w trakcie ozonowania. W trakcie ozonowania temperatura nawiewu na min ale ac off.
-
A czy ktoś wie, czy każda klimatyzacja nie ozonowana, ale właściwie obsługiwana z czasem zacznie śmierdzieć? Nie ma wyjątków?
W żadnym z moich aut, także tych nastoletnich nie śmierdziało z klimy. Klimatyzacja automatyczna, cały rok przycisk w trybie "włączona". No, ale to były citroeny, w innych to nie wiem... :-)
-
Jak ma śmierdzieć przy wciąż włączonej? Śmierdzi najczęściej tym którzy w ramach oszczędności Wciąż ją wyłączają. A co się dzieje na jakikolwiek powierzchni gdy wciąż ciepło - zimno, ciepło - zimno każdy z nas wie.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
A jak u was z filtrami klimatyzacji? Wymieniacie je systematycznie co najmniej raz w roku, czy różnie z tym bywa? Zwracacie uwagę i przeprowadzacie ozonowanie, a jak jest z filtrem klimatyzacji?
-
Jeśli ktoś dba o swoje zdrowie, to przynajmniej raz w roku.
-
Filtr co kwartał wyjmuję i odkurzam z wiekszych liści i pyłków. Co pół roku wymiana na nowy.
-
A jak u was z filtrami klimatyzacji? Wymieniacie je systematycznie co najmniej raz w roku, czy różnie z tym bywa?
Tak wymieniam zawsze po ozonowaniu raz na rok.
Śmierdzi najczęściej tym którzy w ramach oszczędności Wciąż ją wyłączają.
Nie z oszczędności tylko nie lubię suchego powietrza z klimy. Suche oko, suche gardło, dzieci chore... Włączam jak na polu jest 30 st a nie jak lekko podgrzeje słońce.
-
też co roku ozonuję. 30 minut, wyjęty filtr kabinowy, nawiew na obieg wewnętrzny, temp. minimalna, klimatyzacja wyłączona. Ustawienia na podstawie informacji zaczerpniętych na stronach firm które zajmują się serwisem klimatyzacji, w tym ozonowaniem.
-
A jak u was z filtrami klimatyzacji? Wymieniacie je systematycznie co najmniej raz w roku, czy różnie z tym bywa?
Tak wymieniam zawsze po ozonowaniu raz na rok.
Śmierdzi najczęściej tym którzy w ramach oszczędności Wciąż ją wyłączają.
Nie z oszczędności tylko nie lubię suchego powietrza z klimy. Suche oko, suche gardło, dzieci chore... Włączam jak na polu jest 30 st a nie jak lekko podgrzeje słońce.
Zgadzam sie, poza tym nawet jak jest klima ON i na Auto to nie zawsze włącza się kompresor zwłaszcza jak jest chłodniej na zewnątrz...
-
... i odwrotnie, jak jest wyłączona to i tak sama czasem się załącza w przypadku climatronic.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
U mnie w aurisie po zakupie samochodu po paru tygodniach śmierdziało mokrymi skarpetami i nic nie pomagało... wyciągałem wentylator, myłem czyściłem, psikałem pianką w parownik płukałem pod ciśnieniem... pomagało na 3 dni. Zrobiłem jednorazowo ozonowanie i jak ręką odjął. Raz w roku na wiosnę ozonowanie moim zdaniem jest bardzo wskazane. Na klimie nie jeżdżę bo jest to po prostu nie zdrowe i korzystam tylko w upalne dni chociaż niby tak się nie powinno robić. Aktualnie nic nie śmierdzi, ale skoro mam ozonator to czemu nie skorzystać... na pewno zdrowsze i pewniejsze skorzystanie i oczyszczenie z grzybów, bakterii i pleśni niż nie skorzystanie nawet jak nic nie czujemy.
-
Panowie, jeszcze pytanko - czym ozonujecie? "Trza" kupić jakiś sprzęt, czy to coś w sprayu? Możecie pokazać na obrazkach, czym to robicie, jak to wygląda? Może i ja w końcu skorzystam :o
-
Warto, (z ozonem i jego wytwarzaniem mam doświadczenie co najmniej 15 lat, choć w zupełnie innym zastosowaniu).
Nic nie zniszczycie jeśli macie pojęcie co robicie, dlatego warto poczytać (choćby tu http://www.pl.wet.uwm.edu.pl/media/upload/articlefiles/19/Konferencje/olsztyn_prezentacja-chojnacki_panelminified.pdf )
-
O generatorach ozonu i ozonowaniu polecam przeczytać wątek tu: https://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?f=18&t=10822&start=1245
Ja sobie zrobiłem ozonator samodzielnie:
(https://images85.fotosik.pl/688/873148f046641125gen.jpg) (https://images85.fotosik.pl/688/873148f046641125.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/687/690cf7d77d2cac08gen.jpg) (https://images86.fotosik.pl/687/690cf7d77d2cac08.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/687/c363ee66294477e6gen.jpg) (https://images86.fotosik.pl/687/c363ee66294477e6.jpg)
-
Ja sobie zrobiłem ozonator samodzielnie:
Ha ha :-) no to jest nas dwóch :good:
(https://images90.fotosik.pl/495/b50ff0fe8f7468dcmed.jpg)
(https://images90.fotosik.pl/495/38e60c3ca3d60a53med.jpg)
PS wygląda, że mamy taki sam model. Pamiętasz może jaką ma wydajność? Google mówi, że 10g/h, miałeś może możliwość to zmierzyć czy faktycznie tyle daje?
-
Nie mam pojęcia ile daje naprawdę.
-
Warto, (z ozonem i jego wytwarzaniem mam doświadczenie co najmniej 15 lat, choć w zupełnie innym zastosowaniu).
Nic nie zniszczycie jeśli macie pojęcie co robicie, dlatego warto poczytać (choćby tu http://www.pl.wet.uwm.edu.pl/media/upload/articlefiles/19/Konferencje/olsztyn_prezentacja-chojnacki_panelminified.pdf )
A coś taniego wartego polecenia bez czytania?
-
Ja mam taki.
https://allegro.pl/oferta/generator-ozonu-ozonator-7000mg-7g-pilot-promocja-9370193441
-
Ja kupiłem taki 48g/h :
https://pl.aliexpress.com/item/4000953647215.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.4db42aa9N6C4V2&algo_pvid=null&algo_expid=null&btsid=2100bdca16193618046074050ef1d8&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_,searchweb201603_
dostawa w 3 dni. Jest świetny zarówno do samochodu jak i do mieszkania. Cena jak za darmo.
-
Jest świetny zarówno do samochodu jak i do mieszkania. Cena jak za darmo.
Fakt - ta cena już jest ok.
A do czego to w domu można użyć i jak?
Wrzucasz do tej np. zmywarki (jak piszą w ogłoszeniu) całe urządzenie i włączasz?
-
A do czego to w domu można użyć i jak?
Wrzucasz do tej np. zmywarki (jak piszą w ogłoszeniu) całe urządzenie i włączasz?
Nie tylko :)
"
Ozon jest jednym z najsilniejszych znanych utleniaczy, w pewnych stężeniach może szybko zabić wodę i powietrze w różnych szkodliwych bakteriach." <taniec> :wallbash: :laugh:
-
W domu to możesz np. wybić roztocza w pościeli albo inne żyjątka w kuchni...
Tylko uwaga, bo ozon jest trujący. Nie przebywać w pomieszczeniu w trakcie ozonowania i przed wpuszczeniem ludzi do środka dobrze wywietrzyć.