Autor Wątek: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne  (Przeczytany 8657 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mlac

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 164
  • Samochód:: inny
Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« dnia: 19 Kwietnia 2021, 12:47:42 »
Witam

Korzystając z "pięknej" pogody, wczoraj, postanowiłem zrobić ozonowanie klimy przed latem.

Zrobiłem tak. Wsadziłem ozonator na podłogę przed przednim fotelem pasażera, odpaliłem silnik, WŁĄCZYŁEM A/C, ustawiłem obieg wewnętrzny, ustawiłem kierunek tylko na górne wyloty, ustawiłem temperaturę na 18 stopni. Ozonowałem tak 30 min, bo mój ozonator daje 10g/h (przynajmniej tyle ma dawać).

Pytanie: Czy powinienem włączyć klimatyzację? Podobno to nie ma znaczenia ale inni mówią, że wtedy szron pokrywa kompresor i skuteczność jest mniejsza. Z drugiej strony wczoraj NA POLU :) było 10 stopni więc wg mnie to nie miało znaczenia bo i tak klima nie chodziła. A może chodziła???

Proszę wypowiedzcie się jeżeli robicie inaczej albo badaliście ten temat bo każdy robi inaczej i ciężko znaleźć złoty środek.

PS u mnie nic nie śmierdziało i dalej nie śmierdzi :)




Offline dav4

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 162
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Kwietnia 2021, 16:07:18 »
W starszych autach rzeczywiście sprężarka nie uruchamiała się np. poniżej 5st C na zewnątrz, ale u mnie w Aurise wydaje mi się że sprężarka działa zawsze - z tym że nie zawsze na tych samych obrotach (w hybrydzie jest elektryczna).

Offline Arturas

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla 2.0 GR
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Kwietnia 2021, 19:10:05 »
Czy powinienem włączyć klimatyzację?
Ja zawsze włączam na najniższą temperaturę.

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Kwietnia 2021, 22:02:46 »
PS u mnie nic nie śmierdziało i dalej nie śmierdzi

A to musowo ozonować, jeśli nie śmierdzi?  :o A skoro ci nie śmierdzi, to pewnie masz właściwy styl obsługi klimatyzacji i to nie wystarczy? U mnie też nie śmierdzi, auto przeszło 3 letnie i jak na razie nie zamierzam nic ozonować. Palić silnik przez kilkadziesiąt minut na jałowym i "wpsiukiwać" do pachnącego wnętrza jakiś "syfoozon" jakoś mi się nie widzi  :thumbdown: Co innego, jak śmierdzi, wtedy nie ma wyjścia  :grin: A czy ktoś wie, czy każda klimatyzacja nie ozonowana, ale właściwie obsługiwana z czasem zacznie śmierdzieć? Nie ma wyjątków?  :o
« Ostatnia zmiana: 19 Kwietnia 2021, 22:09:19 wysłana przez fynooh »
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline TheMrSkiBar

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1097
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Kwietnia 2021, 23:07:07 »
zdejmujesz schowek pasażera, odkręcasz wentylator i jak już chcesz skutecznie ozonować (bo rozumiem chcesz zniwelować przykre zapachy) to rure wkładasz w kanał za wentylatorem aż poczujesz opór i tam ozonujesz ile się da - dokładnie w parownik. Niczego więcej nie potrzeba. Nawet wystarczy zwykła pianka odgrzybiająca i też tak prosto w parownik. i wystarczy.
Chcecie pozbyć się smrodu - smród pochodzi z parownika - tam trzeba leczyć dziada. Nie żadne ozonowanie wnętrza, to owszem działa dezynfekująco.

Offline wojtek_pl

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 289
    • Mój blog
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Kwietnia 2021, 08:22:28 »
Ja też zrobię ozonowanie. Czyli demontaż filtra kabinowego, obieg zamknięty, 5 minut z włączonym chłodzeniem, 5 minut z wyłączonym.  Ozonator na podłodze, po stronie pasażera, schowek zdemontowany (do demontażu filtra kabinowego).

Nie śmierdzi z klimatyzacji i lepiej żeby nie zaczęło. ;)


Śmierdzi, ponieważ na parowniku klimatyzacji skrapla się wilgoć z powietrza, do tej wilgoci przyklejają się różne pyłki, grzyby, itp, które później produkują smród.
« Ostatnia zmiana: 20 Kwietnia 2021, 08:24:52 wysłana przez wojtek_pl »
Pozdrawiam
Wojtek

Offline tomsan

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 373
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Kwietnia 2021, 09:55:13 »
Z ozonowaniem nie ma co przesadzać jak nie ma takiej potrzeby. Nieumiejętne ozonowanie lub za częste albo o zbyt dużej dawce może zniszczyć tapicerkę i plastiki w tym deske rozdzielczą czy podsufitkę. To bardziej jak mamy auto palacza albo karetkę covidową. Wszystko wypłowieje a plastik zacznie się kruszyć. Jak pisali poprzednicy lepiej użyć piankę na sam parownik bo to jest źródło smrodu i patogenów i wyczyścić wentylator nadmuchu.
Tapicerkę warto uprać ekstrakcyjnie raz na pół roku aby wydobyć wtarty brud.
Co do dezynfekcji w czasach sarscov2 to lampa uvc też zda egzamin.
Co do włączania klimy w czasie ozonowania czy piankowania to błąd bo szron na żeberkach parownika utrudnia dostanie się do patogenów. Po piankowaniu ważne jest aby wysuszyć parownik np przez skierowanie ciepłego strumienia powietrza np z małej suszarki w otwór wentylatora.
O wyciagnięciu liści i śmieci pod parownikiem za pomocą wąskiej rurki podłączonej do odkurzacza nie wspomnę....

Offline mlac

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 164
  • Samochód:: inny
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Kwietnia 2021, 11:45:30 »
A to musowo ozonować, jeśli nie śmierdzi?
Wiesz słyszałem kiedyś taką teorie, że rozwija się to stopniowo a śmierdzieć zaczyna jak jest już totalnie zarypany parownik grzybami itp.
Poprzednie auto miałem od nowości 12 lat. Robiłem ozonowanie co roku na wiosnę i nigdy nic nie śmierdziało z klimy. Fakt, że zawsze staram się wyłączyć klimę kilka minut wcześniej zanim wyłączę silnik.


Z ozonowaniem nie ma co przesadzać jak nie ma takiej potrzeby. Nieumiejętne ozonowanie lub za częste albo o zbyt dużej dawce może zniszczyć tapicerkę i plastiki w tym deske rozdzielczą czy podsufitkę.
Myślę, że raz na rok to chyba nie jest przesada??


Co do włączania klimy w czasie ozonowania czy piankowania to błąd bo szron na żeberkach parownika utrudnia dostanie się do patogenów.
No właśnie ale czy pojawił się szron w opisanych przeze mnie warunkach? Na polu 10 stopni, włączona klima na 18 stopni raczej szronu nie powinno być na parowniku??

Offline tomsan

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 373
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Kwietnia 2021, 12:45:30 »
Tym bardziej my nie wiemy czy na parowniku był szron...trzeba było zerknąć pod auto czy kapie z ujścia parownika.
Włączanie klimy nie otwiera żadnej magicznej klapy w mieszalniku itp. i klima nie czyści sie przez to lepiej, raczej dalej trwa mit ze skoro czyści klimę to ma ona chodzić... :) prawdą jest jednak że w nagrzanym aucie ozon rozłoży się do tlenu i nici z odgrzybiania więc warto schłodzić klimą puste auto przed ozonowaniem ale nie w trakcie ozonowania. W trakcie ozonowania temperatura nawiewu na min ale ac off.

Offline sendilkelm

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 58
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Kwietnia 2021, 16:19:16 »
A czy ktoś wie, czy każda klimatyzacja nie ozonowana, ale właściwie obsługiwana z czasem zacznie śmierdzieć? Nie ma wyjątków?

W żadnym z moich aut, także tych nastoletnich nie śmierdziało z klimy. Klimatyzacja automatyczna, cały rok przycisk w trybie "włączona". No, ale to były citroeny, w innych to nie wiem... :-)

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11071
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Kwietnia 2021, 16:56:35 »
Jak ma śmierdzieć przy wciąż włączonej? Śmierdzi najczęściej tym którzy w ramach oszczędności Wciąż ją wyłączają. A co się dzieje na jakikolwiek powierzchni gdy wciąż ciepło - zimno, ciepło - zimno każdy z nas wie.

Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka

Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Kwietnia 2021, 18:11:51 »
A jak u was z filtrami klimatyzacji? Wymieniacie je systematycznie co najmniej raz w roku, czy różnie z tym bywa? Zwracacie uwagę  i przeprowadzacie ozonowanie, a jak jest z filtrem klimatyzacji?
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11071
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Kwietnia 2021, 19:29:19 »
Jeśli ktoś dba o swoje zdrowie, to przynajmniej raz w roku.
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline tomsan

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 373
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Kwietnia 2021, 19:36:17 »
Filtr co kwartał wyjmuję i odkurzam z wiekszych liści i pyłków. Co pół roku wymiana na nowy.

Offline mlac

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 164
  • Samochód:: inny
Odp: Ozonowanie auta przed latem - rozważania teoretyczne
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Kwietnia 2021, 09:55:04 »
A jak u was z filtrami klimatyzacji? Wymieniacie je systematycznie co najmniej raz w roku, czy różnie z tym bywa?
Tak wymieniam zawsze po ozonowaniu raz na rok.


Śmierdzi najczęściej tym którzy w ramach oszczędności Wciąż ją wyłączają.
Nie z oszczędności tylko nie lubię suchego powietrza z klimy. Suche oko, suche gardło, dzieci chore... Włączam jak na polu jest 30 st a nie jak lekko podgrzeje słońce.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl