Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: czp w 19 Kwietnia 2021, 15:02:56
-
No i stało się.
Tak będzie wyglądać https://elektrowoz.pl/auta/nowa-toyota-bz-juz-oficjalnie-najpierw-toyota-bz4x-do-2025-roku-15-elektrykow-w-tym-7-z-serii-bz-wideo/ (https://elektrowoz.pl/auta/nowa-toyota-bz-juz-oficjalnie-najpierw-toyota-bz4x-do-2025-roku-15-elektrykow-w-tym-7-z-serii-bz-wideo/) .
Nowa w pełni elektryczna RAV4 czyli Toyota bZ4X - wynika z tego, że w 2022 roku będziemy mogli już ja kupić :)
(http://czp.pl/toyota/bZ4X/1.jpg)
(http://czp.pl/toyota/bZ4X/2.jpg)
(http://czp.pl/toyota/bZ4X/3.jpg)
(http://czp.pl/toyota/bZ4X/4.jpg)
-
Akurat wtedy bede zonie wymienial auto. Ale prognozuje cene powyzej 300k. Wief raczej nie dla mnie.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Też się szykuje na zakup RAV4 gdzieś w 2022 rok bo liczę na lift, a tu będzie zagwozdka co wybrać jak cena będzie w zasięgu.
Jak to będzie elektryk z napędem na obie osie i zasięgiem 500 km i z ceną 230k to wybór będzie już trudny :)
-
Mmmmm... Kierowanie "by wire". Już się nie mogę doczekać jazdy samochodem kierowanym w ten sposób, wyprodukowanym przez firmę, która ma problem z właściwym ustawieniem wycieraczek z obecnej generacji RAV4.
Wreszcie emocje towarzyszące podróży Toyota będą ekstremalne.
Cała nadzieja w tym, że to będzie jednak "normalny" elektryk.
-
elektryk..elektrykiem , ale zobaczymy jak im pojdzie współpraca z BMW
noi czym sie będa z nimi wymieniać..
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Tutaj https://auto.dziennik.pl/premiery/artykuly/8144451,toyota-bz4x-cena-samochod-elektryczny-zasieg-akumulator-dane-techniczne-toyota-rav4.html (https://auto.dziennik.pl/premiery/artykuly/8144451,toyota-bz4x-cena-samochod-elektryczny-zasieg-akumulator-dane-techniczne-toyota-rav4.html) spekulują, że auto będzie miało akumulator o pojemności 90 kWh co pozwoli na zasięg około 600 km.
To robi się ciekawie bo można sądzić, że 500 km dałoby się realnie przejechać. :)
-
pojedzie sie autostrada 150km/h i po 300 kilometrach skończy sie zasięg
-
To akurat całkiem możliwe, że na autostradzie na 300 km się skończy :(
Dobrze, że chociaż rozpatrują jako opcję pełną kierownicę :)
(https://www.czp.pl/toyota/bZ4X/6.jpeg)
-
W środku panel centralny z "dziurą" do podłogi a'la Volvo. Kształt kierownicy i bocznych nawiewów podobnie. Ogólnie szwedzko-ascetyczny styl, dobrze mi pasuje. "Szmata" na desce jak w Citroenie, hmm...
Płaska podłoga przy kanapie sugeruje braku fizycznego napędu na tył - 4x4 będzie tylko elektryczne, co jest zgodne z założeniem...
I co oczywiście - brak podświetlanych przycisków w panelach szyb ????
-
Czy kiedyś wrócą jeszcze normalne auta bez tych wszystkich udziwnień i przerostu formy nad treścią, bez tych elektronicznych bzdetów i wspomagaczy dla idiotow z prawem jazdy z chipsów?
Co wy macie do oświetlenia przycisków?
Po kilku tys km nie patrzę na nie bo po prostu wiem gdzie są.
Elektryczny czyli bulwarowy napęd na dwie osie hahahaha czyli to samo co teraz 
-
Ale lusterka boczne nie są przykręcone wprost do blachy drzwiowej - czyli jest poprawa :) - nie będą jak niektórym dygotać :)
-
Tutaj https://auto.dziennik.pl/premiery/artykuly/8144451,toyota-bz4x-cena-samochod-elektryczny-zasieg-akumulator-dane-techniczne-toyota-rav4.html (https://auto.dziennik.pl/premiery/artykuly/8144451,toyota-bz4x-cena-samochod-elektryczny-zasieg-akumulator-dane-techniczne-toyota-rav4.html) spekulują, że auto będzie miało akumulator o pojemności 90 kWh co pozwoli na zasięg około 600 km.
To robi się ciekawie bo można sądzić, że 500 km dałoby się realnie przejechać. :)
Już to widzę, auto o masie 2100 kg ma zużywać 15 kWh tj. tyle co mniejsze auta pokroju ID 3, Leaf czy Zoe. <zalamka>
Podobnych gabarytów ID 4 (zużywające teoretycznie 18 kWh) faktycznie zużyło mi 20-24 kWh a jazda obywała się dość delikatnie.
-
zy kiedyś wrócą jeszcze normalne auta bez tych wszystkich udziwnień i przerostu formy nad treścią, bez tych elektronicznych bzdetów i wspomagaczy dla idiotow z prawem jazdy z chipsów?
Obawiam się, że mój 126p już uległ pełnej biodegradacji, Wartburg też. Jednak wolę te elektryczne wydziwadła od tych starych.
-
Wbrew pozorom,choć sam mam napęd klasyczny, to napęd RAV4 w wersji z silnikiem elektrycznym bardzo dobrze się sprawuje w trudniejszym terenie, trochę gorzej na drogach asfaltowych, także nie taki diabeł straszny jak niektórzy malują... ta nowoczesność.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
"Nowa w pełni elektryczna RAV4 czyli Toyota bZ4X - wynika z tego, że w 2022 roku będziemy mogli już ja kupić
"
To nie jest rav4 a nowy model toyoty, suzuki, daihatsu z napędem 4x4 od subaru.
Nowy model z Rav 4 mający wspólny znaczek
Wysłane z mojego J23 przy użyciu Tapatalka
-
Ciekawe ile będzie kosztować to cacko. To raczej auto miejsko - podmiejskie. Jak bym miał jechać tym do Szczecina, to bym musiał zrobić po drodze ze dwa dłuższe postoje. Chyba że unikał bym eSek i autostrad - to może jeden.
-
Ciekawe ile będzie kosztować to cacko. To raczej auto miejsko - podmiejskie. Jak bym miał jechać tym do Szczecina, to bym musiał zrobić po drodze ze dwa dłuższe postoje. Chyba że unikał bym eSek i autostrad - to może jeden.
Pomyśl jak długo byś jechał na wakacje do Hiszpanii lub Portugali . Tydzień w jedna stronę i tydzień w druga :wallbash: A właściciele passatów TDI 2 dni i sa na plaży z drinkiem i rodziną <taniec>
-
Ba, Hiszpania w jeden dzień dostępna, zakładając jazdę na zmianę z żoną

Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Ja wakacje spędzam zwykle w Chorwacji (byłem w kilku innych miejscach ale to tu mi się podoba najbardziej, z wielu względów) i to jest trasa od nas z Kielc ok. 1200..1500 km w jedną stronę. Taką trasę pokonujemy prowadząc na zmianę z żoną w zasadzie na jeden raz, 2..3 przystanki tylko na tankowanie, WC, granice i posiłki. Jadąc elektrykiem, tych przystanków musiało by być więcej, musiały by być bardzo dobrze wybrane i raczej dłuższe, bo przy jeździe autostradą nie sadzę aby jakikolwiek elektryk był w stanie przejechać więcej niż 250..300 km i też nie sądzę aby udało się w odpowiednich miejscach znaleźć szybkie ładowarki. Do Hiszpanii, czy Portugalii raczej nie wybrał bym się autem (i to benzynowym o elektryku nawet nie wspominam). Chyba, że była by to wyprawa na miesiąc, a jej ważną częścią była by sama podróż i zwiedzanie wielu miejsc po drodze.
-
Ba, Hiszpania w jeden dzień dostępna, zakładając jazdę na zmianę z żoną 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
i na zmianę spanie na siedzeniu?? Super wygoda, :wallbash: A mówią że Szkoci są oszczędni <zalamka>
-
Lepiej dłużej wypoczywać na miejscu w hotelu, niż tłuc się w podróży kilka dni. Sam zmieniam się i kimam w aucie, ale że wyjazdy robię po pracy, to wiele godzin się nie da no i dzieci nie wytrzymają w fotelikach 1,5kkm za jednym razem :).
-
ja do Portugali na miesiąc urlopu jechalem kiedyś cztery dni z noclegami w Niemczech, Francji i Hiszpani
Jednak wolę samolot i wynajęcie auta na lotnisku na miejscu 
-
ja do Portugali na miesiąc urlopu jechalem kiedyś cztery dni z noclegami w Niemczech, Francji i Hiszpani
Jednak wolę samolot i wynajęcie auta na lotnisku na miejscu 
Przy tak długich trasach wszystkie argumenty przemawiają na rzecz samolotu (czas, zmęczenie, koszty). Jeśli to tylko przejazd to i tak się niewiele zobaczy i praktycznie nic nie zwiedzi po drodze.
Chyba, że ma to być wycieczka objazdowa z wieloma punktami noclegów i postojów po drodze - to wtedy nie ma pośpiechu, poszczególne odcinki po max 500 km, na postojach eksploracja okolicy, itd.
-
Ba, Hiszpania w jeden dzień dostępna, zakładając jazdę na zmianę z żoną 
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
i na zmianę spanie na siedzeniu?? Super wygoda, :wallbash: A mówią że Szkoci są oszczędni <zalamka>
Pisałem teoretycznie, że można 
Byliśmy w ten sposób w Hiszpanii i Włoszech w 1999, do tego w dwie rodziny bez dzieci jednym autem, młodzi wtedy i pełni energii, do tego ograniczeni finansowo, to były inne czasy.
Teraz lecimy wszędzie samolotem a auto wynajęte na miejscu (o ile potrzebujemy). W życiu bym nie pojechał teraz na wakacje samochodem do Hiszpanii, Portugalii czy nawet Francji.
Prawie zawsze latamy w czwórkę i auto czeka na lotnisku.
-
Najnowszy model koncepcyjny RAV4 VI 4x4 2025 Full wypas.
Żartuję rzecz jasna.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20210421/9dac3994c72d27620dd9ae3efc02410f.jpg)
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
To raczej oni żartują jeśli tak ma wyglądać lift

https://youtu.be/IFkCMrJXXm4
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Czyli jest szansa, że lift RAV4 będzie w 2022 roku - to b. dobrze :)
-
Czyli jest szansa, że lift RAV4 będzie w 2022 roku - to b. dobrze :)
To nie szansa, to w zasadzie pewne.
-
spekulują, że auto będzie miało akumulator o pojemności 90 kWh co pozwoli na zasięg około 600 km.
Po mieście.
W trasie to bliżej 400 przy takiej baterii.
-
przy jeździe autostradą nie sadzę aby jakikolwiek elektryk był w stanie przejechać więcej niż 250..300 km i też nie sądzę aby udało się w odpowiednich miejscach znaleźć szybkie ładowarki.
Nie trzeba, są programy nawigacyjne które to robią.
Przy ładowaniu 800V, takie wyjazdy nie będą niczym nadzwyczajnym, bo auto odzyska zasięg szybciej niż człowiek się trochę zregeneruje na postoju.
Tyle że takie ładowarki w sporej ilości, to melodia przyszłości, nie wiadomo jak odległej.
Ale patrząc na postęp, to raczej kilka niż kilkanaście lat, więc akurat elektryki Toyoty zdążą sie wstrzelić.
-
A może taki klimat:
(https://www.autotimesnews.com/wp-content/uploads/2019/11/Toyota-RAV4.jpg)
-
U mnie by się sprawdziło :) Warunek - benzyna nie hybryda ;) Nie jestem wrogiem hybryd, wiem co mi się opłaca i sprawdza :)
-
Ponieważ to watek elektryczny to wklejam link do artykułu n/t realnego zasięgu takich aut na podstawie badań ADAC:
https://moto.pl/MotoPL/7,170318,26681126,realny-zasieg-elektrykow-adac-podaje-zuzycie-27-modeli-najlepiej.html
Ciekawe jest zastawienie, jak również podsumowanie jednego z komentatorów pod artykułem.
-
Szkoda, że nie podali warunków w jakich przeprowadzali testy.
No i mogli dorzucić aktualny hit czyli VW id.4 - pewnie byłby na podium :)
-
Prawdopodobnie ta Toyota bedzie w 100% produkowana w Chinach.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Nie miałbym z tym problemu, firmy mają fabryki w różnych miejscach ale jakość i parametry muszą być zachowane.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
^ dokładnie. Miałem okazję odwiedzić kilka fabryk w Chinach i w porównaniu do Europy i USA nie mają się absolutnie czego wstydzić. Sprzęt i zasoby ludzkie są niesamowite, a procedury i kontrola jakości to już kwestia i wola producenta.
-
Jak były zamawiane graty w fabryce w Chinach, dialog był taki.
- Ile masz $$ na produkcję? (pytanie od producenta)
- Dlaczego pytasz?
- Bo od tego będzie zależała jakość produktu. Możemy zrobić za 3USD/szt., ale nie będziesz zadowolony z jakości. Proponujemy 5USD. Pokażemy Ci na innym produkcie jak to będzie wyglądać w zależności od ceny.
Chiny zdecydowanie nie odstają jakościowo i (chyba) technologicznie.
-
Szkoda, że nie podali warunków w jakich przeprowadzali testy.
No i mogli dorzucić aktualny hit czyli VW id.4 - pewnie byłby na podium
Gdy robili te badania to chyba jeszcze id.4 nie był dostępny.
Tu jest oryginalny artykuł na temat testu elektryków z ADAC:
https://www.adac.de/rund-ums-fahrzeug/tests/elektromobilitaet/stromverbrauch-elektroautos-adac-test/
tu warunki tego eco testu (w PDF szczegółowy opis):
https://www.adac.de/rund-ums-fahrzeug/tests/ecotest/
a tu polski test id.4, no to jest jednak dość duże auto, chyba porównywalne z rav4, realne zużycie w warunkach ekspresówki nie jest małe, zasięg ok 280km:
https://e.autokult.pl/40980,pierwsza-jazda-vw-id-4-to-mistrz-argumentow-coraz-trudniej-nie-wybrac-elektryka
przypuszczam, że zasięgi z tego eco testu ADACa trzeba by przemnożyć przez 0.6 .. 0.7 aby otrzymać realne wartości na ekspresówce w tych autach.
-
Sprzęt i zasoby ludzkie są niesamowite, a procedury i kontrola jakości to już kwestia i wola producenta.
Z tymi zasobami ludzkimi byłbym ostrożny. W Chinach jest tak, że bardzo dużo pracowników jest przyjezdnych i wyjeżdżają oni na nowy chiński rok do siebie, a po nowym roku wielu z nich nie wraca bo np. w ich rejonie otwarto inną fabrykę i nie muszą jechać na drugi koniec Chin i jak myślicie jaka jest jakość produktów wyprodukowanych po nowym chińskim roku? Jeżeli nie wiecie to zapytajcie, niektórzy Chińczycy powiedzą wam to wprost.
-
Prawda ale tam praca jest na 3 zmiany. Nawet jeżeli zniknie 30% załogi to zawsze montują ekipy, które są w stanie ogarnąć proces produkcyjny bez większych problemów i z zachowaniem procedur i kontroli jakości. Widziałem produkcję szyb samochodowych, sprzętu sportowego i elektroniki. Szczęka na podłodze.
Nie zmienia to faktu, że jest jak napisałeś i może się zdarzyć "wypadek przy pracy". Na pewno nie jednak w firmie o wielkości i znaczeniu Toyoty.