Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: iniesta5-07 w 13 Lipca 2021, 17:55:42
-
Witam Was. Nie wiem, czy pisze w odpowiedniej lokalizacji, natomiast chciałbym Was spytać o to, co można zrobić po małym zdarzeniu. Ile naprawa czegoś takiego może kosztować. Mam nadzieje, że mnie trochę pocieszycie, bo i tak już mnie żona zabije jak się dowie :/ Poniżej fotki.
(https://ibb.co/dMR1tvr)
(https://ibb.co/jTkRfk9)
(https://ibb.co/cCDCKwv)
Nie widać zdjęć, przesyłam linki, to nie wirusy :)
https://ibb.co/dMR1tvr
https://ibb.co/jTkRfk9
https://ibb.co/cCDCKwv
-
Daj spokój. Nawet nic nie zauważy :)
-
Poważnie? Nie wiem, czy czasem niewidomi zauważy :/
-
Powiedz ze ktoś Cie stuknął na parkingu ja Cie nie było. Kobita nie będzie wnikać...
-
A to trochę nie widać, że to te auto coś zachaczyło,a nie na odwrót? :)
-
Coś tu nie tak, jak to żona zabije? Zazwyczaj jest na odwrót. :shock:
-
Jak zabije to pójdzie siedzieć więc nie będzie oglądać. Ty nie żyjesz. Nie ma problemu :-) Co to w ogóle było? Zaczepiłeś się o zawias czy coś. Wiadomo że szkoda a ja bym jakiś zderzak kołował w kolorze. no bo co? z takim kombinować jakieś spawanie i malowanie? Nie wiem jak to się skalkuluje. A na początek proponuję :beer: i spokojnie poczekać.
-
Powiedz ze ktoś Cie stuknął na parkingu ja Cie nie było. Kobita nie będzie wnikać...
u huhuhu oj ja bym tak nie lekceważył
-
Nie wiem, czy wątek bardziej dotyczy wyceny szkody czy wyceny Twojego życia, ale jeśli auto jest ubezpieczone to po prostu jedź do ASO (serio), poproś o wycenę i zrób z AC. Owszem, ASO zawyży koszmarnie koszty naprawy oraz za rok możesz trochę więcej zapłacić za AC, ale będziesz miał dobrą dokumentację naprawy i przy sprzedaży auta wyciągniesz papier jak to zadbaleś o auto po stłuczce i że to drobnostka była i porządnie naprawiona.
Mi po małym wgnieceniu drzwi ASO wymienilo je całe, na koszt ubezpieczyciela. W końcu po coś to ubezpieczenie wykupujesz?
Co do kwestii żony, możesz zgrywać twardziela i od razu żonie powiedzieć, że auto drapnięte, albo daj jej jechać na zakupy i opieprzyć ją jak wróci, że obiła auto. Niech ona się tłumaczy
-
chciałbym Was spytać o to, co można zrobić po małym zdarzeniu
Wyjścia widzę trzy. Jedziesz do niezależnego lakiernika, on ci to wyprostuje na gorąco, przeszlifuje i polakieruje zderzak za ok. 500 zł, albo kupujesz używkę w dobrym stanie za 150 zł /pełno ich na allegro i olx/, zlecasz lakierowanie u lakiernika i przekładasz zderzak do auta lub robisz w ASO ze swojego AC, a ASO zamontuje ci nowy zderzak w cenie trochę ponad 2 tys. zł. Co do żony, to żartowałeś z tym zabiciem, nie? Przecież takie rzeczy to normalka, wszystkim się zdarzają. Ja też jestem po wymianie zderzaka w ASO na nowy, ale mnie zrobili z OC sprawcy. W każdym razie głowa do góry, przekonasz się, że wkrótce będzie po problemie i zapomnisz o tym. A mógłbyś napisać, co się dokładnie stało? Sam przywaliłeś tyłem, czy ktoś cię rąbnął?
-
Właśnie dziwna wg mnie sytuacja. Cofałem bardzo powoli z parkingu (specyfika parkingu, że jest wiele rzędów aut ale dość blisko siebie) i zahaczyłem o tablicę rejestracyjną auta zaparkowanego z tyłu. W tym aucie tablica się zgięła, spadła, ale oprócz tego ani ryski, a tu jak widać jest jak jest..
Reasumując moja wina, dogadałem się z tamtym kierowcą na stówkę, bo kwestia wyrobienia rejestracji i jakiś mały plastik spadł co chyba podtrzymywał tablice rejestracyjną.
Jeśli zrobiłbym z AC, ile musiałbym liczyć większy koszt za rok i ew. w kolejnych latach? Najlepiej procentowo :) Jak wykorzystam AC raz to będę mógł w tym samym roku wykorzystać znowu? Planuje zaraz wyskoczyć za granicę, teraz trochę schiza, ale już wszystko zarezerwowane...
-
W sprawie AC nie pomogę ci, bo nie mam i nigdy nie miałem tego wariantu ubezpieczenia. Trochę ryzykuję, wiem. Niech ktoś napisze, co się w tym orientuje. Trochę się wybieliłeś z tym cofaniem, bo mnie przywalił z tyłu średnio mocno, a zrobił się tylko malutki gniotek na zderzaku, a twój zderzak trochę poważnie rozwalony i odbity na wylot od wspornika pod spodem. Przy wolniutkim cofaniu takie zniszczenie by nie powstało, tym bardziej, że ten zderzak jest bardzo plastyczny i łatwo wraca do swojego pierwotnego stanu. Żeby go rozwalić, trzeba mocno przywalić :o Weź go ogrzej opalarką i wypchnij se to wgniecenie, ten dołek poniżej lampy odblaskowej, na pewno łatwo da się to zrobić, tylko trza ogrzać to miejsce ostrożnie opalarką, albo bezpieczniej gorącą wodą z czajnika. Potem otwórz klapę bagażnika i zobacz mocowanie zderzaka na śrubę, tę koło lampy, czy coś nie pękło. Odkręć tę śrubę, popraw ułożenie zderzaka, podciąg go do góry i dokręć śrubę, to po tym powinna zniknąć ci ta szpara między zderzakiem a błotnikiem /ja właśnie tak miałem, jak mnie walnął z tyłu/, żona nic wtedy pewnie nie zauważy i wtedy spokojnie będziesz mógł se wyjechać, a resztę zrobisz po powrocie.
-
jak najszybciej zmień żonę , bo żeby chłop bał się swojej kobitki to wbrew naturze <taniec>
-
Jeśli zrobiłbym z AC, ile musiałbym liczyć większy koszt za rok i ew. w kolejnych latach?
Zależy pewnie od ubezpieczyciela i wariantu. Ja parę lat temu miałem pełne zniżki na AC (60% chyba) - po szkodzie zniżka spadła do 40% w pierwszym roku i do 50% w drugim. Jeszcze są warianty jak np. udział własny. Przekalkulować trzeba sobie, zadzwoń do swojego ubezpieczyciela, to będziesz wiedział, czy się opłaca.
-
Weź kopnij w zderzak albo mocniej ręka trzaśnij i wskoczy na miejsce a to wgniecenie rurą czy drutem od środka palnij jak postoi na słońcu i wróci do pierwotnego stanu. A resztę byle lakiernik poprawi żeby bardzo widać nie było. To tylko plastikowy zderzak
-
Często pierwsza szkoda nie pomniejsza AC i nie niesie ujemnych skutków. Sprawdź swoje OWU.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
bo i tak już mnie żona zabije jak się dowie
Moja jak zadrapała trochę zderzak to była taka zła na siebie, że myślałem, że sobie coś zrobi. Bo nowe auto, a jak Tata (no żony szanowny Tata już dobrze po 80-tce) zobaczy to nie da spokoju. Musiałem koło niej na paluszkach chodzić - nie było komfortowo przez parę dni.
-
Jak ktoś nagle zachoruje , nie daj boże na ciężką chorobę to jest problem i powód do smutki rodziny. Nie rozumiem lamentu spowodowanego szkoda , zadrapaniem, itp. auta, :wallbash: :wallbash: przecież to kupa stali ,plastiku , którą można wielokrotnie naprawiać.
-
Przy zgłoszeniu w ASO z AC, wymienią ci zderzak na nowy. W czerwcu miałem zdarzenie, gdzie zderzak był lekko zarysowany (z zadziorami) + zbity odblask i zderzak przy łączeniu z tylnym błotnikiem się wypaczył na zewnątrz. ASO wstawiło nowy - koszt blisko 5 tys. Dzwoniłem do ubezpieczyciela (Aviva) ile będzie mnie to kosztować - nie potrafili odpowiedzieć wprost, mówili coś o zwyżce składki w granicach 10%.
Uważam, że nie ma co się podniecać stratą zniżek, bo po to płacimy AC aby mieć święty spokój. Koszt naprawy auta jest coraz wyższy, a jak chcemy mieć coś dobrze zrobione i gwarancję na to to do ASO. Ja serwisuję w ASO auta również po gwarancji, więc jak poprzednią Toyotę mi przerysowali i oddałem auto blisko 11 letnie do ASO to ubezpieczyciel sapał, że to nie nowy samochód etc. Zapytałem, czy chcą zobaczyć wszystkie faktury z serwisowania auta w ASO ? Że jest tam serwisowane od początku użytkowania do momentu zdarzenia ? Wtedy dali spokój i rozliczyli się bezgotówkowo z ASO
-
Bardziej skłaniam się za rozwiązaniem ASO-AC. Autko ma 2 latka, więc nie chcę sam kombinować ani dawać do czarodziejów za 1/3 ceny. Jak wygląda proces, tzn. co po kolei.. Powinenem najpierw udać się do ASO, czy zgłosić szkodę? Jak to wyglądało u Was? Czy zawsze jest rzeczoznawca od ubezpieczyciela, czy może to być na podstawie fv z ASO? Ile czeka się na rzeczoznawce? Jestem w stanie ograć to terminowo, powiedzmy dzisiaj mogę wykonać pierwszy krok, np. zarejestrować szkodę, a w poniedziałek w nocy wyjazd za granicę.
-
Jedziesz do ASO i oni wszystko ogarną, w zależności od ubezpieczenia, auto zastępcze na określony czas lub na całą naprawę.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
Jedziesz do ASO i oni wszystko ogarną, w zależności od ubezpieczenia, auto zastępcze na określony czas lub na całą naprawę.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
Nawet nie muszę zgłaszać do swojego ubezpieczyciela? Od razu do ASO i oni wszystko ogarniają i tylko autko odebrać? Płatności wtedy też między sobą ogarnać, czy muszę wyłożyć?
-
jak najszybciej zmień żonę , bo żeby chłop bał się swojej kobitki to wbrew naturze <taniec>
większym zagrożeniem dla puli genowej jest taki chłop
-
Nawet nie muszę zgłaszać do swojego ubezpieczyciela? Od razu do ASO i oni wszystko ogarniają i tylko autko odebrać? Płatności wtedy też między sobą ogarnać, czy muszę wyłożyć?
Ja bym tylko ustawił prawidłowo zderzak i nic nie robił, szkoda forsy lub zniżek za ubezpieczenie, a zrobisz jak ktoś ci przywali w zderzak, na koszt jego ubezpieczyciela. Najpierw ochłoń, a potem podejmuj decyzje.
-
jak najszybciej zmień żonę , bo żeby chłop bał się swojej kobitki to wbrew naturze
Swojej kobitki nie boi się tylko damski bokser, bo porządny chłop przez swoją delikatność "boi" się, aby jej krzywdy nie zrobić :beer:
-
jak najszybciej zmień żonę , bo żeby chłop bał się swojej kobitki to wbrew naturze
Swojej kobitki nie boi się tylko damski bokser, bo porządny chłop przez swoją delikatność "boi" się, aby jej krzywdy nie zrobić :beer:
skąd pomysł o biciu , masz skrzywioną psychikę ,ze jak przeczytałeś mój post to tylko to przyszło ci do głowy :bash: :bash:
-
Nawet nie muszę zgłaszać do swojego ubezpieczyciela? Od razu do ASO i oni wszystko ogarniają i tylko autko odebrać? Płatności wtedy też między sobą ogarnać, czy muszę wyłożyć?
Ty zgłaszasz do ubezpieczyciela. Potem rzeczoznawca. Są dwie opcje. Albo oględziny robi ASO i przesyła dokumentacje do ubezpieczyciela (jak ma z nimi umowę lub się dogadają między sobą) lub rzeczoznawca ogląda (najlepiej w ASO - oni wtedy przy nim lub podczas transmisji on-line zdejmują zderzak i patrzą czy coś nie wyjdzie dodatkowego) i wtedy podpisujesz papiery, że upoważniasz ASO do likwidacji szkody i rozliczenia naprawy w Twoim imieniu i czekasz na akcept ubezpieczyciela. Jak klepnie wstawiasz samochód na blacharnie, wyjeżdżasz zastępczakiem i o nic się nie martwisz. Jak w poniedziałek wyjeżdżasz to zgłosiłbym szkodę i pojechał do ASO zapytać się czy sami ogarną oględziny - czy potrzebny jest rzeczoznawca ubezpieczyciela ? Jak sami - wypełniasz papiery, umawiasz się na wstawienie po powrocie z wojaży urlopowych i po sprawie. Jak rzeczoznawca to umawiasz z nim termin i ogarniasz temat też po powrocie, bo raczej z dnia na dzień pewnie trudno o wolne terminy.
Nic nie wykładasz ze swojej kieszeni, wszystko odbywa się bezgotówkowo. Dostajesz tylko do wiadomości fakturę, która ASO wystawiło ubezpieczycielowi.
-
Witam
Ja w swoim Aurisie z 2018r wymieniałem cały zderzak tylny w ASO z AC .PZU wyceniło mi szkodę na 800zł .Naprawa bezgotówkowa z AC serwis Płock wystawił dwie faktury za robociznę i części na kwotę około 4 tyś .Po roku zmieniłem ubezpieczyciela więc w sumie i tak zarobiłem bo składka dwukrotnie niższa w AXA jak w PZU
-
serwis Płock wystawił dwie faktury za robociznę i części na kwotę około 4 tyś
U mnie ASO Lublin wyceniło wymianę zderzaka tylnego na 3800 zł i tyle zaakceptowała i wypłaciła Warta z OC sprawcy.
PZU wyceniło mi szkodę na 800zł
Cholernie mało. Tyle to kosztuje samo lakierowanie nowego zderzaka, a gdzie części i robocizna? A musiało to wyceniać PZU? Nie powinno to wycenić ASO i przesłać dokumenty do PZU w celu zaakceptowania? Skoro w AC jest takie zaniżanie cen, to nie opłaca się w ogóle wykupować tego drogiego ubezpieczenia. Ja nigdy w życiu nie miałem AC. Zawsze wykupuję tylko obowiązkowe OC. Ryzykuję, wiem...
-
Nie wiem jak ASO dogadało się z PZU zdezak wymienili mi na nowy w ramach AC