Są oszczędni co czystą naftę leją, albo ropę. Kolejni kupują płukanki po 8-10pln i łudzą się, że tam jest coś więcej poza naftą. Wystarczy policzyć, ile kosztuje sama nafta, a te taniochy. Wyjdzie + koszt innego opakowania, bo marketingu tam nie ma. Nos powie prawdę, te co używam pachną przyjemnie, niektórzy określają kwiatowo.
Jak widzisz na filmie, choć to silnik, w skrzyni może być podobnie. Co może tłumaczyć jakiś problem po wymianie na nowy olej, jak się przypomni. Może miałeś mazut i nowy olej był za czysty, bo skrzynia chodziła już na smarze. Są ograniczenia, typu brak zamiennika poza ASO, utarty sąd, że na innym zaraz coś. Olej w skrzyni ma łatwiej, co nie znaczy, że jako chemia się nie degraduje, sam fakt braku hermetyczności też ma znaczenie. Nic nie jest wieczne, to tylko marketing tak głosi. Ja nie znam przykładu, aby chemia z czasem nie ulegała degradacji, a tym bardziej olej, który cały czas pracuje, podlega radykalnym zmianom temp, starzeniu. W identyczny sposób można by nie wymieniać latami płynu w chłodnicy. Przez 17 lat to już zapomniałeś bankowo jak chodzi nowa skrzynia, pytanie czy auto od nowości, po czasie placebo wkracza.
Pewni panowie tu się spierali o płyn chłodnicy, że wieczny lub wcześniej traci wartości. Oraz wlewali jak pamiętam olej silnikowy do skrzyni. Oczywiście puki nic się nie zwali, to można czekać tylko, ja mam inne podejście.
Poczytajcie sobie temacik. To jest najlepsze, że w danych skrzyniach kiedyś było zalecenie, a po czasie brak. Tam jest fajne pytanie, to co znaczy że producent tak zmienił skrzynię, że olej jest dożywotni. Producenci nie przewidują aby ich auta żyły 10-15-20 lat, to raz, a dwa interesi ich tylko do gwarancji, bo do tego czasu to oni muszą rozwiązywać problemy. Z tych powodów nie występują zalecenia, aby klient miał łatwiej przyjąć serwis.
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,47922.0.html
Najlepszy cytat "Dodam dla ulatwienia że zalanie skrzyni titanem cfe 10w40 w miejsce 75w90 rozwiązuje problem." Stać was mentalnie, by wlać olej silnikowy do skrzyni ? Jak do silnika mogę coś dolać, tak ze skrzyniami nie eksperymentuje i odpadam.W wątku pada zarzut o braku merytorycznej dyskusji, tylko że merytoryczne były czyjeś słowa gołe, wobec innych pukania się w czoło, kto leje olej silnikowy do skrzyni.
Wszystko wynika z tego, że producenci nie napisali w manualu, ludzie wiele tam nie czytają, a co mówić jak nie ma napisane.
Jestem spokojny, ja tu mam merytorykę, nieautorytarne wypowiedzi, nie oparte tezy o jakieś miliony taxi, ani o jakieś floty. Prawdę mówiąc, ci co piszą o jakiś setkach przykładów, z iluś lat, to opierają się o to tylko, że nie słyszeli i nie czytali nic złego. W tonie kolegi z wątku o skrzyni, mogę powiedzieć tak samo, to są internetowe tezy, opierające się tylko o widziane info w necie. Moje analizy są realne, komu się nie podoba z nich prawda, niech je podważy, czekam. Tylko pusta gadanina, kontra papier z lab, nie ma racji bytu. Tak samo odczucia, po smaku, na ucho i oko. :grin:
Co do oleju w moich skrzyniach, w Auris nadal ori, w drugim aucie przy 100kkm wymiana i OK. Jeśli miał bym wybierać, to wolę wymienić olej w skrzyni, niż loteryjnie kupować używkę, czy oddawać do regeneracji. Koszty się różnią, a skoro ktoś woli gasić pożary, to jego sprawa. Nie wiem czemu, nieliczni tu uznali, że mnie interesuje olej w skrzyni. Nie, nie interesuje się olejem w skrzyni, tylko w silniku.