Czwarta analiza.
W informacjach u góry czerwone skreślenia są moje, bo w lab nie wiadomo czemu dopisali głupoty (corolla) i nieprawdę jakoby olej wyleciał z datą pobrania próbki (DO TERAZ). Podawałem TRWA NADAL, a u nich nie wiem jak można to tak przeinaczyć.

Dane:
Olej Mobil 1 ESP 5W30, spełnia wymagania ACEA C2/C3, API SJ/SL/SM/SN, ILSAC GF-5. Posiada aprobaty producenckie, najistotniejsza i najbardziej wymagająca jest VW 504 00/507 00. Kupiony w pewnym miejscu, data produkcji 09/2021. Jest to mieszanina głównie HC, coś tam PAO, sporo GTL i coś estrów. Olej w silniku był od początku 03/2022 do pobrania próbki w końcu 10/2022, czyli 237 dni = 8MC i dalej do wymiany na początku 12/2022. Poprzedzony płukanką postojową AR2820 nowszą estrową wersją na 24 min. Ubytek oleju do pobrania próbki 260ml, a na koniec interwału 330ml. Brak dodatku w oleju i paliwie.
Warunki:
81% miasto + 19% trasy, 8272kkm, 6730kkm miasta/ 1542kkm trasy, w tym 963km drogi S x 8 + 579km drogi krajowe x 5. Jazda normalna, styl eco, tym razem częściej wyższe obroty i redukcje, sprinty, czasami bywało nawet 140-150km/h. Średnia dzienna wyszła 35km.
Pierwsza analiza to praktycznie samo miasto, w drugiej dodałem drogi krajowe, w trzeciej było po równo dodanych i krajowych i na S. A w tym interwale miały być same dodane przeloty na drogach S, ale jak w życiu krajowych nie da się całkiem ominąć, stanęło na przewadze tych na S.
Co widać w analizie:
1. Jak dotychczas najmniejsza Ilość paliwa, po przeliczeniu 34,11ml w całym oleju.
2. Zastanawiająca Ilość ołowiu, może to wynik większej ilości redukowania z przeciąganiem RPM i sprintów z większymi prędkościami.
3. Większa ilość Mg wobec ilości nominalnej w tym nowym oleju wynika, z pozostałości po olejach fullsaps w tym lowsaps. Jak i z przepisu Shell-a poprzednika.
4. Różnica w Ca niepotrzebnie zaznaczona, takie spadki w poprzednich były, a nawet większe.
5. Znowu brak wody.
6. TAN niewielki wzrost, TBN spory spadek. Mimo iż TAN wyżej od TBN, to nie wiem czemu lab tego nie oznaczył jako krytyczność.
7. W Krzemie widać ustabilizowanie i mniej więcej stały zakres.
8. Spadek lepkości w KV100 znikomy mimo tej ilości paliwa.
9. Spadek lepkości w KV40 mały, na 2 miejscu z czterech analiz.
Wnioski:
1. Cel który mi przyświecał, wyczerpał się po czwartej analizie. W trybie oscylującym w granicach 80% miasta i 20% trasy, co bym nie robił niewiele się zmienia i ilość paliwa oscyluje w granicy 1%. A dokładnie zakres ilości paliwa w całym oleju wyszedł 41,8 - 34,11ml. Przypuszczam, że dopiero od trybu 50/50 i więcej tras, można by zobaczyć go mniej. To w oparciu o przykład Toyoty 1.33 na LPG, gdzie przy takim trybie było 0.5% paliwa. Ale jednak średnia 1% z zakresu 80/20, to nie to samo co 2.7% z zakresu 95/5. Analogicznie 110ml paliwa kontra 34,11ml, to nie to samo. Na olej paliwo zawsze wpływa, ilość jest istotna, ale na jeden podziała bardziej, a na inny mniej. Najlepiej aby wcale paliwa nie było, ale ja już wiem, że to mało możliwe. W silnikach na bezpośrednim wtrysku jest tego więcej, konstrukcja sprzyja. Ale wiem już, że i przy pośrednim to występuje, ew. w mniejszej skali ale jednak. Tak jakby nie było jednostek wolnych od tego zjawiska.
2. Woda która była najbardziej ilościowo obecna w pierwszej analizie, była pozostałością po poprzedniku który wcale nie płukał silnika. Z czasem się zredukowała, dzięki płukankom postojowym i zmianie zakresu miasto/trasa. Obecność wody w raportach gdzie wysyłam próbki jest wyjątkiem. Jak zobaczycie nawet przy płukaniu takie pierwiastki jak Tytan z oleju RP i Magnez pozostały po fulsapsach kontra teraz olej C3, dopiero z czasem ( nie o raz) przy płukaniu nawet znika. Jeśli w lab woda w oleju to wyjątek jest, to raczej nie powodują tego w takiej skali warunki zasadniczego miasta, a właśnie kumulacja takich warunków bez płukania. Może ew. w takim trybie coś w tym powoli narastać i u mnie tyle było na początku po 6 latach poprzedników. Sami widzicie, płukanka postojowa sprzyja, bez płukania pewne sprawy po wcześniejszych olejach pojawiały by się pewnie 2 x dłużej. To w kontekście oczekiwań i eureki po jednym 15min. płukaniu, bo pewnie tak samo z syfami jest. Nawet stosowanie płukanki postojowej, dopiero po 2-3 razach powoduje zredukowanie czegoś po latach wymian olej/olej.
3. Co do ołowiu, Mobil 1 się w tym nie wykazał dobrze, mimo iż reszta nie jest tragiczna.
4.Ogólnie z wszystkich analiz najlepiej wyszedł jakoś Specol. Te wielkie marki już gorzej, ale musiał bym jeszcze raz zweryfikować Sopecola w podobnych warunkach z dodanymi dodatkowo tylko trasami na drodze S. Wtedy by się to dokładniej potwierdziło. Bo na Shell było większe rozproszone zużycie, a na Mobil 1 ten ołów wyskoczył i padło TBN wedle TAN. Co do Mobil 1 jeszcze, granica taka wyszła przy 5kkm. Mianowicie do 5kkm pobory mocno spadły na znikome praktycznie, ale od 5kkm aż do km z analizy już po pochylni i praktycznie dorównało do standardu poprzednich. Silnik mojego Aurisa, Mobila 1 niby lepszego od poprzedników, "zjadł" szybko. Tak jakby ten olej w trybie miasta był na małe interwały. Albo takie silniki nie potrzebują na miasto cudu, albo ten olej nie miał się kiedy wykazać. Paradoksalnie te niby coś gorsze się lepiej spisały jednak. I to wszystko wobec wymagającej normy Mobil 1, VW 504 00/507 00, która stanowi o longlife, a u mnie po 8kkm nie widać takich możliwości.
5. Lepkości w KV100 i KV40 najmniej spadły na Specolu, 2 miejsce Mobil 1. Identyczna najmniejsza ilość Fe na tych olejach. Potas z analizy na analizę się zredukował do 0. Krzem zawsze na podobnym poziomie 11-18ppm. W pierwszej analizie oleju RP w utlenianiu/nitrowaniu było sporo, a dalej już w każdej analizie przyzwoicie mniej w takim standardzie wartości x 2. Jakby mniejszy wpływ resztek starych olejów na nowe.
6. Wielkich różnic kategorycznych miedzy moimi olejami nie ma, ale jak na razie te markowe wobec naszego niszowego mają pewne grzechy. Przypominam moje warunki są typowymi dla auta miejsko/podmiejskiego, myślę że sporo ludzi ma coś wpodobie, gorsze to już tylko same miasto. No i Shell miał gorsze wyniki w tym zakresie co Specol, a już Mobil 1 ze zjazdem w TBN to mnie zaskoczył. Markowy, drogawy i na tyci interwały w mieście ?
7. Na warunki miasta nie potrzeba super puper oleju. Zwykły podobnie zniesie warunki jak te niby lepsze. A nawet te lepsze w takich warunkach nie będą się miały kiedy wykazać, tym za co więcej zapłaciliśmy. Pewne sprawy w olejach uaktywniają się w odpowiedniej temp. A przy pyrkaniu w około komina, temp. nie jest nawet bliska roboczej przez większość czasu.
Kolejnym obranym celem może być sprawdzanie innych olei w moich podobnych warunkach, jak wypadną względem tych co były. Lub/jednocześnie wydłużenie interwału do pobrania próbki, na okolice 10kkm. W dwóch z czterech analiz widać w tym względzie zapas na 10kkm.