Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: jajen w 02 Stycznia 2022, 15:04:41
-
Mam taki dziwny kłopot ze swoją rav4 hybrid. Przebieg 4 tyś , auto od nowości u mnie. Przy normalnej jeździe wszystko jest ok, ale w warunkach ciężkich tj. np. 4 km pod ostrą górę (długa jazda na niskim przełożeniu) zaczyna się dziwny problem. Z prawej rury wydobywa się biały dym (intensywny, coś jak z papierosa), Po zgaszeniu silnika jeszcze przez chwilę rura prawa dymi na biało. Trochę to dziwne bo z silnika do tłumika prowadzi jedna rura i dopiero tłumik ma dwie końcówki wydechowe, więc dlaczego ten biały dym jest tylko z jednej rury? Gdyby to były spaliny to chyba dymić powinny obie końcówki? Spotkał się ktoś z czymś takim?
-
A jak ty to obserwujesz?
Sądzę, że to kondensująca się para wodna, którą dość często w zimie widać na schłodzonym wydechu. Dlaczego bardziej z jednej z rur?, Może druga przytkana wykondnsowaną wodą, więc wylatuje gdzie łatwiej?
-
A o parze wodnej kiedyś słyszałeś?
Powąchaj ten dym i daj nam znać czym śmierdzi.
-
Na parę to nie wygląda. Dym jest gęsty. Trudno opisać. Chyba nagram film jak to wygląda. Zapach jest jakby przepalanie nowej maszyny. Coś jak olej/środek konserwujący.
Obserwuję to po wyjsciu z auta zaraz po wyjechaniu na stromy, długi odcinek. Wtedy z rury wydobywa się dym. Jadąc normalną trasą nawet kilkaset km coś takiego nie występuje.
-
No to dziwne. Na tą górę wjeżdżasz na krótko po uruchomieniu auta czy silnik już jest dobrze rozgrzany?
-
Co innego może z rury wylatywać. Spaliny z benzyny, oleju, płynu chłodniczego lub para wodna.
Jak niedługo po zapaleniu silnika, kiedy jest skroplona woda w układzie wydechowym to musi to być para wodna.
Przyjemnych wrażeń jak pochylenie się nad gotującym garnkiem z wodą bym raczej nie oczekiwał. Połączenie pary wodnej, ze spalinami i silnik pracujący na wzbogaconej mieszance, nie może to ładnie pachnieć ;).
-
Silnik jest rozgrzany bo zanim zacznie się podjazd, to jadę tam ok 7-8 km .
-
Nagraj ten film bo to jednak dziwne co piszesz. Nie nalał ci ktoś coś do wydechu?
-
Będę w weekend najbliższy tam jechał to nagram. Nalanie raczej nie, chociaż byłoby to wytłumaczeniem. Nagram i wtedy podbiję wątek.
-
Od nagrzania silnika, do nagrzania wydechu trochę schodzi. Rura jest długa, a wilgoć może być i w końcowym tłumiku.
-
A papież czasem się nie zmienił? :)
-
Nie śledzę tej organizacji :).
-
Możesz mieć problem z GPF-em, proponuje wizytę w ASO.
-
Ale czemu tylko z jednej rury kopci skoro są połączone.
-
A papież czasem się nie zmienił? :)
To akurat tyczy się innej marki, jednej z tych co mają być plastrem na dju..upę pokrzywdzonych krzykaczy tojocianych :-)
-
Dodaję link do filmu. Co ciekawe czasem dymi z drugiej rury ale nigdy z obu na raz. Na filmie silnik jest zgaszony od jakiś 30 -60 sek. Zaraz po zgaszeniu dymi bardziej aż do zaniku.
https://www.dropbox.com/s/rllc0bd2ulvlq9b/VID_20220123_113404.mp4?dl=0
-
Wygląda jak para. W zimie to nic dziwnego.
-
I gdzie te niby dymy? przecież to zwykła para wodna która wynika ze spalania węglowodorów czyli benzyny. Parę na mrozie bardziej widać. Nie pokazałeś drugiej rury. Bo faktycznie powinno się wydostawać z obu a nie tylko z jednej.
-
Na postoju jednak chyba nie widziałem dotąd.
-
Czego nie widziałeś, pary z wydechu? Może silnik nie pracował? Jak pracuje to w zimny dzień leci para jak z każdego silnika spalinowego. Para zawsze leci tylko żeby była widoczna to musi się zacząć kondensować czyli gdy jest zimno. Identycznie jak z naszych ust.
-
Na postoju jednak chyba nie widziałem dotąd.
Może na postoju Start/Stop gasi Ci silnik.
-
Jemu przecież leci po wyłączeniu auta i tego nie widziałem jak dotąd, aczkolwiek nie przyglądam się :)
-
Miałem raz taką atrakcję.
Ale....
to było po długim ciężkim podjeździe (Austrria - Immst - hoch Immst) - tam jest na prawdę stromo.
mam wrażenie że u mnie było to po prostu wypalenie/wygrzanie elementów wydechu do których przy normalnej pracy ciepło nie dociera tak mocno.
Autostrada daje pęd powietrza i chłodzi całość, a tu było 20-40 km/h i cały czas bardzo ciężko pod górę to się zagrzało wszystko.
Też się wystraszyłem - tym bardziej że to nie był zapach pary wodnej :-P tylko normalny smród czegoś tam palonego.
Od tego czasu - nigdy nic nie dymi.
-
Może na postoju Start/Stop gasi Ci silnik.
W 99% Nie używam S/S, choć i tak nie widzę związku.
-
Miałem raz taką atrakcję.
Ale....
to było po długim ciężkim podjeździe (Austrria - Immst - hoch Immst) - tam jest na prawdę stromo.
mam wrażenie że u mnie było to po prostu wypalenie/wygrzanie elementów wydechu do których przy normalnej pracy ciepło nie dociera tak mocno.
Autostrada daje pęd powietrza i chłodzi całość, a tu było 20-40 km/h i cały czas bardzo ciężko pod górę to się zagrzało wszystko.
Też się wystraszyłem - tym bardziej że to nie był zapach pary wodnej :-P tylko normalny smród czegoś tam palonego.
Od tego czasu - nigdy nic nie dymi.
Czyli tak jak u mnie. Też tylko po stromym i wymagającym odcinku, ale nie takim długim więc pewnie dlatego wciąż to czuć (wypala się na raty). Smród podobny jak wypalanie smaru/oleju. Trochę się uspokoiłem.