Miałem raz taką atrakcję.
Ale....
to było po długim ciężkim podjeździe (Austrria - Immst - hoch Immst) - tam jest na prawdę stromo.
mam wrażenie że u mnie było to po prostu wypalenie/wygrzanie elementów wydechu do których przy normalnej pracy ciepło nie dociera tak mocno.
Autostrada daje pęd powietrza i chłodzi całość, a tu było 20-40 km/h i cały czas bardzo ciężko pod górę to się zagrzało wszystko.
Też się wystraszyłem - tym bardziej że to nie był zapach pary wodnej

tylko normalny smród czegoś tam palonego.
Od tego czasu - nigdy nic nie dymi.