Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: LukaszZarembaOtw w 26 Stycznia 2022, 08:50:33
-
Czołem, Forumowicze.
czy w hybrydach Toyoty jest zalecenie wymiany oleju po 1000km?
BO spotkałem sie ze stwierdzeniem, ze te silniki sa juz fabrycznie docierane i ze nie wymienia sie tam oleju po 1000km.
Może ktos ma wiecej wiedzy w temacie?
-
Oni nic nie zalecają. Każdy myślący człowiek wymieni.
-
Każdy myślący człowiek wymieni.
A ciekawe po co? Ja nigdy nie wymieniałem w żadnym nowym aucie i nigdy nic złego się nie działo, nawet po latach eksploatacji. W/g mnie to zbędna nadgorliwość. Jeżeli ktoś się nudzi, nie ma nic innego do roboty i ma za dużo kasy, to niech se wymienia, na pewno nie zaszkodzi. Wystarczy trzymać się instrukcji, a instrukcja nie nakazuje wymieniać oleju po 1000 km. Poza tym jest filtr oleju i ewentualne zanieczyszczenia z nowego, docieranego silnika na pewno on wychwyci.
-
Ciekawe czy w Suzuki Swace czyli Corolli ze znaczkiem Suzuki jest obowiazkowa wymiana po 1000km? Kolega kupił Vitarę i po 1000km musiał zmienić olej.
-
Oni nic nie zalecają. Każdy myślący człowiek wymieni.
Nie pisz głupot, "myślący człowieku". Takie posty obrażają właśnie myślących.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Czołem, Forumowicze.
czy w hybrydach Toyoty jest zalecenie wymiany oleju po 1000km?
Nie wiem, ja wymieniłem po 10kkm w połowie pierwszego roku, tak na wszelki wypadek. Toyota nie wymusza a np. Suzuki w Swift-cie już tak. Na pewno nie zaszkodzi a także zbytnio kieszeni nie zdrenuje. :grin:
-
ja w ravce po 3tys wymieniłem , jakoś nie żal mi było tych paru stów,
-
ja wymieniłem po 10kkm w połowie pierwszego roku
A, to co innego. 10 tys. w pół roku to jak najbardziej jest sens wymienić olej. Panowie, tak jak wspomniałem wyżej, filtr oleju wychwyci zanieczyszczenia, i ewentualne opiłki z nowego silnika, więc jaki jest sens wymieniać czyściutki, fabryczny olej po 1 tys. km? Mnóstwo ludzi ma dylemat, czy wymieniać olej po 1 tys. km i ja odnoszę wrażenie, że ich auta pozbawione są filtra oleju. No, to jak to jest z tym filtrem? darek60, co ty robisz, że tak ciągle jesteś obserwowany?
-
jaki jest sens wymieniać czyściutki, fabryczny olej po 1 tys. km?
Są marki które stosują olej mineralny/półsyntetyczny na pierwsze zalanie, tak zwany "docierkowy" i stąd taka tendencja. Ja mam toyotę z Japonii i jestem skłonny zaufać im, że wlali deklarowany 0W16, ale mam znajomego który pracuje w jednym z dużych koncernów japońskich w fabryce zlokalizowanej w USA. Tam mimo zaleceń syntetyku w papierach, na pierwsze zalanie idzie mineralny! Tam wymiana po ok. 1000-2500 to konieczność.
Ja olej zmieniam zgodnie z instrukcją i nigdy nie miałem z nim problemów w benzynowych silnikach.
-
Są marki które stosują olej mineralny/półsyntetyczny na pierwsze zalanie
No, ok., ale my tu piszemy o Toyotach, gdzie jest nalepka pod maską, że fabryczny olej jest 0W16.
Ja olej zmieniam zgodnie z instrukcją i nigdy nie miałem z nim problemów w benzynowych silnikach.
Ja też :-) no i uspokoiłeś mnie, bo jak wczytuję się w te pytania, czy wymieniać olej po 1000 km, to w moją psychikę wkrada się niepokój, czy może jednak trzeba i warto wymienić. Nie warto się tak wczytywać, tylko robić swoje, w/g instrukcji ;)
-
darek60, co ty robisz, że tak ciągle jesteś obserwowany?
Bo to już jest nawrócenie naszego Darusia :-)
-
No, ok., ale my tu piszemy o Toyotach, gdzie jest nalepka pod maską, że fabryczny olej jest 0W16.
Marka japońska "z USA" też miała w papierach "syntetyk", a lali mineralny ;) Dlatego napisałem, że mam auto z Japonii, nie japońskiej firmy. :cool:
-
mam auto z Japonii, nie japońskiej firmy.
A jest tu jakaś różnica? Czy z Japonii, czy z japońskiej firmy to na jedno wychodzi, bo Toyota chyba jednakowo dba o swoje produkty. To nie masz swojej Ravki z polskiego salonu, tylko sprowadzony? Z Japonii, USA?
-
Z doświadczenia napiszę, że auta wyprodukowane w Japonii były bezproblemowe, te które miałem wyprodukowane w USA - honda,, Meksyk- nissan i GB- nissan były bardziej kapryśne, a masa części była ich rodzimej produkcji.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Oni nic nie zalecają. Każdy myślący człowiek wymieni.
Nie pisz głupot, "myślący człowieku". Takie posty obrażają właśnie myślących.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Głupot bo? Mój samochód, moja sprawa. Wymieniać mogę nawet co miesiąc. To raz, a dwa. Nikt mnie nie przekona, że oni wszystko tak ekstra dotarli... tyle. Każdy zrobi jak chce.
-
...bo napisałeś, że każdy myślący, a z tego wynika, że jsk ktoś nie wymieni jak Ty, to niemyśląca istota. Tylko tyle i aż tyle.
Co Ty robisz to oczywiście twoja sprawa i nigdzie nie napisałem, że źle robisz
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Wszyscy zapomnieli, lub brak im wiedzy na ten temat, że nie istnieje coś takiego jak fabryczne docieranie silników w zwykłych autach. Każdy silnik w cywilnych samochodach musi się dotrzeć i ułożyć. Proces spasowania, dotarcia i ułożenia silników w samochodach jest dokładnie taki sam od dziesięcioleci i nic się w tym względzie nie zmieniło. Zmieniły się jedynie materiały użyte do wyprodukowania silnika i dokładność wykonania elementów korbowo-tłokowych. Dzięki temu uzyskano jedynie mniejsze powstawanie opiłków metalu, które są nieodłącznym elementem procesu docierania i układania się pierścieni tłokowych na gładziach cylindrów. Nadmiar materiału na pierścieniach i gładziach cylindrowych musi się zetrzeć aby powstało w miarę szczelne połączenie pomiędzy nimi, które dodatkowo uszczelniane jest przez olej tworzący film olejowy, który to z kolei odpowiada jednocześnie za smarowanie, uszczelnianie i chłodzenie gładzi cylindrowych i pierścieni tłokowych. To tak w dużym uproszczeniu.
Wydawać by się mogło, że postęp materiałowy i dokładności wykonania elementów przyczynił się do dłuższej żywotności silników. Niestety wraz z tym postępem producenci wydłużyli interwały pomiędzy wymianami olejów co zmarnowało cały zysk wynikający z innych materiałów i dokładności oraz coraz lepszych jakościowo olejów. Dlatego właśnie współczesne silniki tak chętnie chleją olej całymi litrami i w coraz większej ilości nie wytrzymują więcej jak 150-200 tysięcy km.
Dodatkowym problemem są legendy o współczesnych doskonałych jednostkach napędowych krążące wśród samych użytkowników, którzy w zdecydowanej większości po 3-4 latach zamieniają samochody na nowe. Problemem w przyszłości może się jedynie okazać mniejsza wartość rezydualna takich aut jak również wartość używanych samochodów co bezpośrednio „pociągnie po kieszeni” tych, którzy kupują swoje samochody jako nowe.
Tak w dużym skrócie to:
1. Tak. Należy w okresie docierania samochodu „delikatnie” się z nim obchodzić
2. Tak. Należy po pierwszych kilku tysiącach wymienić olej i filtr w silniku
3. Tak. Należy zmieniać olej w silniku częściej niż zaleca producent
Są to trzy podstawy, które są wymagane do „długowieczności” silników spalinowych, które nie zmieniły się od początku istnienia motoryzacji.
-
Wszyscy zapomnieli, lub brak im wiedzy na ten temat, że nie istnieje coś takiego jak fabryczne docieranie silników w zwykłych autach
Pisałem o tym wcześniej, więc nie wszyscy :)
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,52442.msg733617.html#msg733617
-
Nie rozumiem czemu wszyscy chcą być mądrzejsi od inżynierów Toyoty.
Toyota jak mało która marka, dba o jakość swoich samochodów aby nie zepsuć opinii znanej na całym świecie czyli legendarnej niezawodności.
Inżynierowie z Toyoty nigdy nie weszli w temat LONGLIFE i nie wprowadzili nigdy interwałów co 30 000 km.
Ustalony interwał co 15 000 km jest wystarczający i tak serwisowane samochody w ilości milionów sztuk jeździ w całym świecie i jakoś nie słychać o przedwczesnym zużyciu silników Toyoty.
Zwłaszcza w Hybrydzie.
Gdyby wymiana oleju po 1000 km była potrzebna to Toyota by ten wymóg wprowadziła.
Znam wielu akwizytorów i prywatnych użytkowników którzy przejechali bez tej wymiany po 1K oleju z interwałem co 15K różnymi Toyotami po 100, 200 i 300K przebiegu i nic się nie stało a silnik nie zużywa oleju.
Jak ktoś sobie chce poprawiać fabrykę i poprawi mu to humor to niech sobie wymieni olej po 1000 km i następnie co 10 000 km ale nie ma sensu namawiać na to innych.
-
I znowu nadużycie słowa "wszyscy"

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Nikt mnie nie przekona, że oni wszystko tak ekstra dotarli.
Nie trzeba cię przekonywać, bo to prawda, że nie dotarli wszystkiego ekstra, tylko tak wstępnie dotarli, no ale to nie znaczy, że należy wymieniać olej po 1000 km, czy przed pierwszym przeglądem. Zanieczyszczenia z nowego silnika nie krążą przecież z olejem w układzie, tylko są wyłapane przez filtr oleju i możesz sobie spokojnie docierać auto przez pierwszy rok eksploatacji bez żadnej wymiany oleju po 1000 km.
-
I znowu nadużycie słowa "wszyscy"

Prawie wszyscy. :-)
Miałem na myśli wszystkich którzy piszą że warto wymienić olej częściej niż mówi książka serwisowa Toyoty czyli po 1000 km i skrócić interwały np. co 10K (np. Rademenes ma na tym punkcie kota). :grin:
Ja tylko się chciałem po raz kolejny zapytać po co ?
Żeby wydłużyć trwałość i tak bardzo trwałego silnika Toyoty z 400 000 na 600000 km ?
Po co i kto na tym skorzysta ?
Prędzej buda zgnije (zwłaszcza jak ktoś dodatkowo nie zakonserwuje podwozia).
Ale każdy zrobi jak uważa.
-
To po co zadawać pytania i się denerwować Wymieniaj i już
-
To po co zadawać pytania i się denerwować Wymieniaj i już
Racja. "Wyście sobie, a my sobie, kużden sobie rzepkę skrobie", jak mawiała Radczyni z Wyspiańskiego ;)
-
Po co i kto na tym skorzysta ?
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)
- po co? Dla lepszego samopoczucia, dla uczucia, że zrobiłem wszystko jak należy, dla fanaberii, dla danego koncernu oil, dla wydania nadmiaru kasy, dla
bezapelacyjnego polepszenia smarowania, dla wyłączenia ryzyka dostania się resztek poprodukcyjnych do układu...
-i kto na tym skorzysta? Przyszły klient skorzysta ;)
Edit: Ja nie wymieniam odkąd po ponadplanowej wymianie w salonowej japońskiej Almerze N15, w skrzyni co prawda, skrzynia się wysxała i musiałem remontować. Dwa lata po tym kupiliśmy Micrę k12 (2005r) w skrzyni do dziś oryginalny olej (pewnie już ciężko to nazwać olejem) nic się nie dzieje, skrzynia działa prawidłowo już...17 rok! Olej silnikowy zaszczuty Castroll 5w30 do dziś, najczęściej raz w roku wymieniany (2-3 razy zapomnieliśmy i co 2 lata wyszło) i silnik działa jak dawniej :) (fakt, że to wózek na zakupy i ma niecałe 200kkm mimo wieku ;) )
Ja tam wiem i wierzę, że zdrowo, to mieć olej w głowie :)