Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Krzysiek001 w 27 Kwietnia 2022, 17:55:43

Tytuł: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek001 w 27 Kwietnia 2022, 17:55:43
Witam serdecznie (mój pierwszy post :) wszystkich szczęśliwych (przynajmniej ogólnie..;) posiadaczy Aurisa hybrydy - i mam następujący temat, bo na forum jakoś nie znalazłem: czy ktoś już może próbował zabezpieczać antykorozyjnie podwozie za pomocą preparatu marki Krown?

http://krown.pl/pages/proces-zabezpieczania-pojazdu

Nie jest to kryptoreklama - tylko trudno stwierdzić, czy ma to sens..? Tak, wiem, że to nie jest takie "prawdziwe" zabezpieczenie, gdzie trzeba rozebrać pół samochodu, profile zamknięte itp. itd. - jak dla mnie, wystarczy jeśli opóźni to ewentualne rdzewienie (auto ma 5 lat i chciałbym pojeździć, powiedzmy, drugie tyle..;) Nie wiem też, czy z powodu osłon podwozia da się to w ogóle zrobić (bo demontować poza serwisem bym nie chciał...)? Na plus tego rozwiązania przemawia cena i głównie czas realizacji - tylko kilka h na miejscu. Z góry dzięki za wszelkie konstruktywne opinie/sugestie :)

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: piotr_the w 27 Kwietnia 2022, 18:36:24
Podobno kapie poczytaj opinie na alle drogo chyba lepszy ten że Skandynawii środek Noxudol.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Adalbert63 w 28 Kwietnia 2022, 00:18:52
Dla osiągnięcia najlepszych rezultatów zalecamy coroczne powtarzanie procesu.
Mnie to zniechęciło.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: piotr_the w 28 Kwietnia 2022, 06:40:16
Niestety tak to jest ze wszystkimi środkami chyba, że wypiaskujesz dasz epoxyd i masę ochronną na to. Tylko od razu po zakupie wosk daje dłuższą ochronę. Jak już jest rdza to kiepsko można próbować okrętowe np  Transpoxy Masterbond Aluminium
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Markid w 28 Kwietnia 2022, 09:12:39
Jeśli auto ma już kilka lat to najważniejszą rzeczą przed pracami konserwacyjnymi jest dokładne oczyszczenie podwozia i usunięcie ognisk korozji. Zdjęcie osłon konieczne - inaczej do wielu miejsc nie ma dostępu, a w zasadzie to należało by rozebrać całe podwozie na drobne elementy i go wyczyścić, prawdopodobnie wypiaskować i dopiero kłaść jakieś zabezpieczenia. Inaczej będzie to konserwowanie rdzy.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: cyklista w 28 Kwietnia 2022, 09:26:46
Niestety bez ściągania osłon plastikowych to w ogóle nie ma sensu, w taki sposób to możesz sam sobie kupić coś w spreju i popryskać podwozie. Niezbyt mnie przekonuje ten opis i zwłaszcza powtarzanie co roku (co innego kontrola co roku i uzupełnienie obtarć jakiś). Tak samo opis że usuną luźne płaty rdzy i tyle.

Jak ze wszystkim jak ma być porządnie to 3 dni powinno to trwać, jeden rozebranie plastików i porządne wymycie podwozia, drugi usunięcie rdzy i zabezpieczenie tego, trzeci nałożenie preparatu i poskładanie wszystkiego. Jak ktos konserwuje nowe auto bez rdzy to wtedy i w jeden dzień mozna pewnie zrobić ale nie w 5letnim aurisie.

Ja robiłem w 3 letnim i nalotów rdzy było mnóstwo, jak by to zostało to nawet pod konserwacją w wieku 10 lat miałby pewnie dziury na wylot.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 28 Kwietnia 2022, 20:34:01
A ja swojej nowej Corolli nie konserwuję w ogóle, a w zamian rezygnuję z jeżdżenia po śniegu i solnej brei w zimie, /mam do tego inne, stare auto/, Corollę garażuję w garażu w domu jednorodzinnym i w zimie jeżdżę tylko wtedy, kiedy nie ma śniegu, albo jest sucho. I jak myślicie, uchroni mnie to przed rdzą? Czy jednak konserwacja jest niezbędna? Bo chyba jest różnica, jak się jeździ cały rok w każdych warunkach i jeszcze garażuje pod "chmurką", oraz jak nie jeździ się po śniegu i soli i garażuje w suchym garażu.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: piotr_the w 28 Kwietnia 2022, 20:46:24
Tego nie wiem, ale samemu bym woskiem spryskał podwozie, bo deszcz też robi robotę, a garaż musiałby być ogrzewany by nierdzewiało.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: piotr_the w 29 Kwietnia 2022, 09:39:56
Ogólnie warto poglądać sobie ten kanał na YouTube https://youtu.be/xhdSsyYlDVY
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 29 Kwietnia 2022, 11:41:36
A ja swojej nowej Corolli nie konserwuję w ogóle, a w zamian rezygnuję z jeżdżenia po śniegu i solnej brei w zimie, /mam do tego inne, stare auto/, Corollę garażuję w garażu w domu jednorodzinnym i w zimie jeżdżę tylko wtedy, kiedy nie ma śniegu, albo jest sucho. I jak myślicie, uchroni mnie to przed rdzą? Czy jednak konserwacja jest niezbędna? Bo chyba jest różnica, jak się jeździ cały rok w każdych warunkach i jeszcze garażuje pod "chmurką", oraz jak nie jeździ się po śniegu i soli i garażuje w suchym garażu.

Twoje auto - rób co chcesz.
Znałem niejednego "dziadka" co też chodził na nogach i na rowerze z parasolką i w zimie nie jeździł a wyjeżdżał tylko do kościoła i to pod warunkiem że nie padało.
Większość umarło a auta zostały w garażu w stanie idealnym z symbolicznym przebiegiem np. 20 lat 40 tyś przebieg.
Rodzina szybko sprzedała stare auto za bezcen żeby choć parę tysięcy dostać i na całej tej oszczędności tylko nowy właściciel zyskał.

Ja zakonserwowałem za 700 zł podwozie i jeżdżę w każdą pogodę w zimie też i się nie przejmuję bo w końcu nie po to kupiłem auto za 90 000 żeby stało w garażu a ja chodził na nogach czy jeździł starym gratem.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Quietdeath w 29 Kwietnia 2022, 13:22:39
A ja swojej nowej Corolli nie konserwuję w ogóle, a w zamian rezygnuję z jeżdżenia po śniegu i solnej brei w zimie, /mam do tego inne, stare auto/, Corollę garażuję w garażu w domu jednorodzinnym i w zimie jeżdżę tylko wtedy, kiedy nie ma śniegu, albo jest sucho. I jak myślicie, uchroni mnie to przed rdzą? Czy jednak konserwacja jest niezbędna? Bo chyba jest różnica, jak się jeździ cały rok w każdych warunkach i jeszcze garażuje pod "chmurką", oraz jak nie jeździ się po śniegu i soli i garażuje w suchym garażu.


Swoją Corollę E21 użytkuję jako drugi pojazd w rodzinie podobnie jak Ty i też ją nie użytkuję w zimie, ale i tak zdecydowałem się na położenie wosku we własnym garażu (mam kanał). Z polecenia na wielu filmach kolegi z naszego forum który się zajmuje konserwacją zdecydowałem się na wosk Innotec w kolorze bezbarwnym. Nie zdecydowałem się na żadne większe rozbieranie pojazdu a po prostu pościągałem wszystkie plastykowe osłony podwozia (5min roboty). Mogę Ci powiedzieć że mój ojciec miał poprzednią Corollę E18 - 2013r. od nowości i w wielu miejscach z tyłu miał widoczne purchle na podłużnicach przy przebiegu 80tkm. Dwa lata temu obaj kupiliśmy nowe Corolle E21 i od razu położyliśmy wosk. W tym roku robiąc oględziny podwozia obu pojazdów zawieszenie jest wolne od korozji. Najważniejsze żeby położyć dobry wosk a nie jakieś gówno za kilka zł z marketu.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 29 Kwietnia 2022, 18:47:35
Twoje auto - rób co chcesz.
Znałem niejednego "dziadka" co też chodził na nogach i na rowerze z parasolką i w zimie nie jeździł a wyjeżdżał tylko do kościoła i to pod warunkiem że nie padało.
Ja zakonserwowałem za 700 zł podwozie i jeżdżę w każdą pogodę w zimie też i się nie przejmuję bo w końcu nie po to kupiłem auto za 90 000 żeby stało w garażu a ja chodził na nogach czy jeździł starym gratem.

Źle to pojmujesz w moim przypadku. Z tym deszczem i parasolką to gruba przesada. Ja Corollą jeżdżę cały czas i to dużo, W zimie też da się sporo jeździć, bo jest dużo suchych dni, jedynie w solną, zimową maź ograniczam się. Nigdy w życiu nie konserwowałem żadnego auta i wytrzymywały bez rozsypania się 20 lat. Mój Peugeot ma już 21 lat, ogniska korozji są, ale nic się nie sypie, dziur nie ma, auto coroczne kontrole techniczne przechodzi bez problemu. I się tak zastanawiam - fabryka wypuszcza auta, żeby nimi jeździć, a nie płacić, demontować elementy i robić konserwacje tak, jakby fabrykę wyręczać i dokańczać produkcję. W głębi duszy uważam trochę, że fabryka zrobiła auto kompletne, gotowe do jazdy, a nie do własnego dokończenia montażu. No, sam dokładnie nie wiem, gdyby to było inne auto, bez osłon pod spodem, to łatwiej zdecydowałbym się na jakąś konserwację, ale te osłony..., dawać nowe, na gwarancji auto, żeby to zdejmowali, rozbierali, jakoś mam opory. Poza tym te osłony chronią spód przed  kamyczkami, więc jeżeli powłoka pod spodem nie zostanie uszkodzona, to deszcz i woda nic autu nie zrobią, w przeciwieństwie do soli w zimie. Zajadę jednak do firmy konserwacyjnej i pogadam, ustalimy ewentualnie co i jak :-)

Swoją Corollę E21 użytkuję jako drugi pojazd w rodzinie podobnie jak Ty i też ją nie użytkuję w zimie

No, proszę, nie jestem w tym sam ;) z tym że ja w zimie użytkuję, ale tylko w suche dni, bez tego obrzydliwego, solnego błota.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 29 Kwietnia 2022, 23:14:48
Oczywiście że producenci wypuszczają kompletne samochody zakonserwowane gotowe do użytku.
Tyle że nie specjalnie im zależy żeby to auto jeździło 20 czy 30 lat.
Najlepiej jak by jeździło 10 i poszło na złom i kilent kupi nowe i właśnie konserwacja jest cienka na kilka lat a później ruda już się wyłania a po 10 latach już mocno gryzie a po kilkunastu mogą się zrobić dziury na wylot.
I to dotyczy nie tylko Toyoty tylko większości marek.
No ale jak nie planujesz dłużej jeździć niż 10 lat to nie musisz konserwować (chociaż przy odsprzedaży po 10 latach zdrowe podwozie zawsze jest atutem).
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: pireus w 30 Kwietnia 2022, 13:46:38
Z góry dzięki za wszelkie konstruktywne opinie/sugestie :)
Zabezpieczyłem tym preparatem jeden nowy samochód. Po 3 latach było ok, zero rdzy, nie powtarzałem zabiegu. Potem nie wiem , bo sprzedałem auto. W tym roku jeżeli dealer Mercedesa nie będzie widział przeszkód, po odbiorze auta chcę to zrobić. Nie zaszkodzi, a wydatek niewielki.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 03 Maja 2022, 20:18:00
Odnoszę wrażenie, że z tym zabezpieczeniem jest jak z wymianą oleju po zakupie nowego samochodu. Niektórzy użytkownicy wciąż są przyzwyczajeni, że pierwszy olej należy wymienić po 3 góra 5 tys. km., a kolejne interwały skrócić z 15 na 10 tys. km. Odkąd jeżdżę Toyotami to olej wymieniam jak w instrukcji napisano - 15 tys. i ani mniej, ani więcej. Tolerancja plus, minus to 500 km.
Nigdy w życiu nie konserwowałem żadnego auta i wytrzymywały bez rozsypania się 20 lat. Mój Peugeot ma już 21 lat, ogniska korozji są, ale nic się nie sypie, dziur nie ma, auto coroczne kontrole techniczne przechodzi bez problemu.
Ja tez nigdy nie zabezpieczałem i nie zabezpieczam. E12 miałem 13 lat i poza powierzchowną korozją na niektórych elementach nic się nie działo, podłoga i nadkola były zdrowe. W ASO, od 10 roku życia auta, na każdym przeglądzie prosiłem o kontrole i rekomendację czy trzeba coś robić, zabezpieczyć etc. Za każdym razem info było takie że wszystko jest ok i nie trzeba poprawiać fabryki. Auto jeździło cały rok. Przejechałem nim 175 tys.km. Garażowane w nieogrzewanym garażu.
Mogę Ci powiedzieć że mój ojciec miał poprzednią Corollę E18 - 2013r. od nowości i w wielu miejscach z tyłu miał widoczne purchle na podłużnicach przy przebiegu 80tkm.
Mam E18 z 2017 i żadne purchle się nie pojawiły. Są pierwsze oznaki powierzchownej korozji na elementach tylnego zawieszenia. Podłoga wciąż jak nowa.
Oczywiście że producenci wypuszczają kompletne samochody zakonserwowane gotowe do użytku.
Tyle że nie specjalnie im zależy żeby to auto jeździło 20 czy 30 lat.
Najlepiej jak by jeździło 10 i poszło na złom
Ja bym nie podniecał się potrzebą utrzymania samochodu przez 15-20 lat. Coraz szybciej zbliża się chwila gdzie koncerny samochodowe będą sprzedawać tylko elektryki, a więc ci co mają samochody spalinowe zostaną obłożeni przez rządzących takimi podatkami lub zakazami wjazdu, że albo trzeba będzie kupić nowy automobil (o ile będzie na to człowieka stać) albo korzystać okazjonalnie z wypożyczalni aut lub przesiąść się na rower.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 03 Maja 2022, 21:37:21
Ja tez nigdy nie zabezpieczałem i nie zabezpieczam. E12 miałem 13 lat i poza powierzchowną korozją na niektórych elementach nic się nie działo, podłoga i nadkola były zdrowe. Auto jeździło cały rok. Przejechałem nim 175 tys.km. Garażowane w nieogrzewanym garażu.

No, to mi dodałeś niezłej otuchy i pocieszenia, bo ja mam taki sam pogląd na konserwację, jak ty. Ci, co konserwują, wprowadzają duże zamieszanie w mojej głowie, że mam poważne dylematy, co robić. W tej chwili mnie uspokoiłeś :-)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 03 Maja 2022, 21:42:36
Odkąd jeżdżę Toyotami to olej wymieniam jak w instrukcji napisano - 15 tys. i ani mniej, ani więcej. Tolerancja plus, minus to 500 km.

 No i ja też identycznie ;)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 03 Maja 2022, 21:49:36
ci co mają samochody spalinowe zostaną obłożeni przez rządzących podatkami lub zakazami wjazdu

Jeśli tak będzie, to mam nadzieję, że nie tylko elektryki, ale i hybrydy będą uprzywilejowane ;)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: mdo w 03 Maja 2022, 23:09:06
@Krzysiek001 - jeśli zależy Ci na dobrym zabezpieczeniu, to odpuść Krowna.
Nie napisałeś skąd jesteś. Jeśli z Wawy lub okolicy, to zajrzyj do strefy serwisowej na ul. Rotundy. W wakacje kupiłem Aurisa i ponieważ jeszcze bardzo dobrze od spodu wyglądał oddałem go do zabezpieczenia. Mocno przeczesalem net, obdzwonilem 5 tego typu miejsc i zdecydowałem się na nich. Zdejmują osłony, na moją prośbę też zderzak itd. Co ważne nie robią masówki i są elastyczni. Corollami jeżdżę od 16 czy 17 lat i uważam że warto je dodatkowo zabezpieczyć.
Koledzy piszą, że im nie korodują, ale szukając samochodu obejrzałem sporo egzemplarzy i większość w wieku 5 lat i więcej miała już pierwszą korozję w typowo toyotowskich miejscach - zatem u Kolegów to raczej wyjątek niż reguła. Plus dla Aurisów o tyle, że wypadają lepiej niż Priusy.
Ceny w wybranych serwisach to chyba był przedział 1500-2600, przy czym niektórzy zbyt starych samochodów nie chcą robić ze względu na zaawansowanie korozji.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Maja 2022, 10:37:54
Te "kompleksowe" technologie zabezpieczania przeważnie polegają na całkowitym zniszczeniu oryginalnego zabezpieczenia fabrycznego podczas przygotowania pod kładzenie powłoki zabezpieczającej, więc radziłbym się zastanowić.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 04 Maja 2022, 17:23:39
Te "kompleksowe" technologie zabezpieczania przeważnie polegają na całkowitym zniszczeniu oryginalnego zabezpieczenia fabrycznego podczas przygotowania pod kładzenie powłoki zabezpieczającej

A jak to niszczą? Piaskują? Ale tam, gdzie jest zdrowa farba to chyba tego nie niszczą? W nowym, albo prawie nowym aucie chyba tego nie robią, tylko samo mycie? I dobrze, że radzisz się zastanowić. Przynajmniej mam jeszcze jednego sprzymierzeńca w niezabezpieczaniu antykorozyjnym ;)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: pireus w 04 Maja 2022, 19:45:58
A jak to niszczą?
Być może środki zastosowane do konserwacji w warsztacie, wchodzą w jakąś interakcję chemiczną z tymi położonymi przez producenta.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 04 Maja 2022, 22:35:45
wchodzą w jakąś interakcję chemiczną

Ale Zbig napisał, że to niszczenie dzieje się podczas przygotowania do kładzenia powłoki, a nie po nałożeniu, więc interakcja odpada.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Zbig w 04 Maja 2022, 23:41:29
wchodzą w jakąś interakcję chemiczną

Ale Zbig napisał, że to niszczenie dzieje się podczas przygotowania do kładzenia powłoki, a nie po nałożeniu, więc interakcja odpada.

Przede wszystkim należało by ustalić co to takiego interakcja chemiczna w kontekście zabezpieczeń antykorozyjnych, bo to termin wzięty z farmakologii :-)

Pisząc o niszczeniu miałem na myśli technologie polegające na mechanicznym usuwaniu rdzy i pokryć, zazwyczaj przez piaskowanie, przed nałożeniem powłoki zabezpieczającej.

Dla mnie główny problem z cudownymi środkami jest taki, że cała informacja to multum bełkotliwego marketingu i zero konkretów.  W karcie charakterystyki wymieniony jest tylko propan i izobutan, stanowiące wagowo mniej niż połowę składu.  Brak jakichkolwiek atestów, chociażby typu bierzemy blachę, dzielimy na pół, jedną połowę zabezpieczamy a drugą nie i wkładamy obie do komory solnej i testujemy zgodnie ze standardem.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: bardos.1979 w 05 Maja 2022, 23:24:21
Te "kompleksowe" technologie zabezpieczania przeważnie polegają na całkowitym zniszczeniu oryginalnego zabezpieczenia fabrycznego podczas przygotowania pod kładzenie powłoki zabezpieczającej, więc radziłbym się zastanowić.

Kompleksowe czyli z piaskowaniem tak.
Ja mam zachowaną konserwację fabryczną umyto podwozie i nałożono dodatkową warstwę pistoletem.
W nowym czy kilkuletnim aucie bez sensu jest piaskować.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Markid w 06 Maja 2022, 12:51:30
W nowym czy kilkuletnim aucie bez sensu jest piaskować.
Jak elementy są już skorodowane lub fabryczny KTL schodzi pod palcem (to jest to "cudowne" fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne), a to się niestety zdarza i w nowych autach - to trzeba piaskować.
Inaczej to robota na darmo.
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek001 w 06 Maja 2022, 19:06:20
Raz jeszcze dzięki za wszystkie wypowiedzi - czyli w sumie "na dwoje babka wróżyła"..;)

Do tego Krowna przekonało mnie głównie to, że można to zrobić na miejscu i bez dłuższego czekania/zostawiania auta (jestem z Łodzi)...

Zobaczymy, jak będę miał wolniejszą chwilę w wakacje, to może jeszcze raz się rozeznam w temacie - nawet jeśli ma to mieć głównie działanie na zasadzie placebo, to jednak w zimie spałbym nieco spokojniej, wiedząc, że podwozie jest spryskane czymkolwiek, chociaż raz za mojej kadencji w tym samochodzie :)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: fynooh w 07 Maja 2022, 20:59:05
w zimie spałbym nieco spokojniej

No, tak, to jest najważniejsze, spać spokojniej, choćby dlatego warto zrobić zabezpieczenie ;)
Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: cyklista w 09 Maja 2022, 10:08:20
W 3 letnim u mnie to wyglądało tak(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220509/9839b8fb9533e2c155a32ec77be39916.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220509/e379d05078003a97775a9b3123331b03.jpg)

Wysłane z mojego POCO F2 Pro przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Zabezpieczenie antykorozyjne?
Wiadomość wysłana przez: cyklista w 09 Maja 2022, 10:11:54
Potem po piaskowaniu i podkładzie dopiero konserwacja (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220509/f460ffa2cb2bbb7381fbf6971d31415c.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220509/bac50735a608ce80c1bcb755fe202849.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20220509/0713aa22b116ca562d04fd4ed9dee236.jpg)


Więc nie da się czegoś takiego zrobić na szybkości w jeden dzień, 3 to minimum. Pewnie jakbym nic nie zrobił to i za 5 lat nie przegryzło by się nigdzie na wylot ale korozja by postępowała. Więc skoro mam zamiar nim jeździć z 10 lat to warto było zrobić i teraz co roku pooglądać podwozie i gdzie obtarte to uzupełnić, a pewnie za kolejne 3 lata znowu pościągać plastiki i osłony od spodu i nowe ogniska rdzy pousuwać i zabezpieczyć.