Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: janek_rav4 w 02 Lipca 2022, 21:19:40
-
Czy są jakieś szczególne zalecenia w sprawie docierania RAV4 AWDi hybrid?
Znalazłem instrukcję w necie i tam jest napisane, że przez pierwsze 1000km nie należy jeździć z dużymi prędkościami, długo utrzymywać stałej prędkości i unikać gwałtownego przyśpieszania. Nie wiem, czy to była akurat instrukcja do hybrydy, bo było w niej napisane coś o niskich biegach.
-
.............a hybryda nie ma silnika spalinowego?
-
Docieranie samochodu to nie tylko docieranie silnika spalinowego. Wszystkie mechanizmy powinny się ułożyć, dlatego lepiej unikać nie tylko gwałtownych przyspieszeń ale i też np. gwałtownych hamowań. Czyli wszystko w umiarze przez 2-3 tys km unikamy przeciążeń, w szczególności holowania. Bez nerwowej jazdy, ale nie zaszkodzi od czasu do czasu spokojnie osiągać duże prędkości.
-
Czy są jakieś szczególne zalecenia w sprawie docierania RAV4 AWDi hybrid?
Znalazłem instrukcję w necie i tam jest napisane, że przez pierwsze 1000km nie należy jeździć z dużymi prędkościami, długo utrzymywać stałej prędkości i unikać gwałtownego przyśpieszania. Nie wiem, czy to była akurat instrukcja do hybrydy, bo było w niej napisane coś o niskich biegach.
W sumie dobre pytanie, tylko co to znaczy „duże prędkości” / „długo”?
Jazda 3h, 120km/h to już dużo i długo? Wycieczka po wioskach z prędkością 70-50km/h przez około 1h to tez już dużo? Pytam bo sam niedługo odbieram samochód. Generalnie to miałem w planach pierwsza wymianę oleju po jakiś 500-700km. Wiem ze obecny proces produkcyjny jest super dokładny, ze „opiłków w silniku nie ma”, ale wymiana oleju to nie jakieś chore pieniądze, a jednak pewność z tylu głowy jest. Chyba ze toyota nie pójdzie na taki serwis? Jak to jest?
-
Czy są jakieś szczególne zalecenia w sprawie docierania RAV4 AWDi hybrid?
Znalazłem instrukcję w necie i tam jest napisane, że przez pierwsze 1000km nie należy jeździć z dużymi prędkościami, długo utrzymywać stałej prędkości i unikać gwałtownego przyśpieszania. Nie wiem, czy to była akurat instrukcja do hybrydy, bo było w niej napisane coś o niskich biegach.
W sumie dobre pytanie, tylko co to znaczy „duże prędkości” / „długo”?
Jazda 3h, 120km/h to już dużo i długo? Wycieczka po wioskach z prędkością 70-50km/h przez około 1h to tez już dużo? Pytam bo sam niedługo odbieram samochód. Generalnie to miałem w planach pierwsza wymianę oleju po jakiś 500-700km. Wiem ze obecny proces produkcyjny jest super dokładny, ze „opiłków w silniku nie ma”, ale wymiana oleju to nie jakieś chore pieniądze, a jednak pewność z tylu głowy jest. Chyba ze toyota nie pójdzie na taki serwis? Jak to jest?
To nawet nie chodzi o to, że docieranie jest dokładne, ale o to, że auto(silnik) jest już dotarte w fabryce, a finalnie olej jest wymieniany na przeglądzie zerowym i dlatego nie ma już w nim opiłków. Moim zdaniem nie warto wymieniać po 500km, bo to nic nie da, opiłków jako takich nie będzie, lepiej wymienić po 5-10kkm, bo wtedy jest jeszcze jakiś sens. Po 1-2kkm w nowym aucie (jeśli silnik nie jest wadliwy) olej jest prawie jak nowy.
Olej możesz sobie wymienić gdzie chcesz bez utraty gwarancji, w praktyce jednak polecałbym, żeby to jednak była firma darzona szeroko pojętym zaufaniem, np. przy skp, albo jakaś sieciówka, a nie u kolegi wujka Mirka.
-
W sumie dobre pytanie, tylko co to znaczy „duże prędkości” / „długo”?
Pierwszego treningu na siłowni nie zaczynasz od wyciskania 150kg, ale też nie ma sensu zaczynać od wyciskania torebki z watą opatrunkową.
W docieraniu samochodu nie ma ustalonej jakieś zaczarowanej maksymalnej prędkości czy czasu jazdy. Po prostu zdrowy rozsądek, bez katowania i zbliżania się do granicznych osiągów. Jeśli chodzi o olej, to ja nigdy nie zmieniałem. Silnik jest czysty, a ewentualne opiłki zbierze filtr i magnes. I dotychczas nie natrafiłem na dowody że taka wymiana jest zasadna.
-
Zasadna jest w autach sportowych, ale zawsze wtedy jest taka informacja w instrukcji.
Czy zaszkodzi? Tylko kieszeni, ale czy pomoże? Jeśli będziesz się z tym lepiej czuł, to Tobie, w myśl zasady "kto bogatemu zabroni", zrobisz co będziesz chciał.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Zasada jest prosta . Nowy samochód jak to ktoś napisał musi się ułożyć . Łożyska, panewki, sworznie osiągają w pierwszych tysiącach km swoje luzy do pracy optymalnej. Jak chcesz jeździć długo to pierwsze km spokojnie bez przeciągania silnika na wysokich obrotach. Czy wymieniać olej - OBOWIĄZKOWO . Logicznie biorąc po 5 000 km . Następna wymiana co 10 000 km . Jak samochód ma służyć długo to polecam takie podejście. Jak tylko na parę lat to - sami wiecie :-). Teraz sprawa jak to ktoś napisał "opiłków " . Jako takich nie będzie za wiele w samym silniku dotyczy to raczej skrzyni biegów. Aby zapewnić długie przebiegi i szczelność silnika należy pierwszy olej zmienić aby pozbyć się mułu metalowego który będzie w oleju a którego nie widać gołym okiem. Czystość w silniku to podstawa aby cieszyć się długie lata samochodem. Wszystkie moje samochody tak traktowałem i przebieg rzędu 500 000 km nie stawi problemu nawet mając turbo. A na koniec zasada podstawowa trzeba patrzeć na temperaturę silnika. Na długich trasach przy dużych prędkościach -zjedz co jakiś czas na kawę a silnik przed wyłączeniem niech pochodzi 2 minuty nie zależnie czy masz turbo Hybrydę czy silnik wolnossący . :grin:
-
Zasada jest prosta . Nowy samochód jak to ktoś napisał musi się ułożyć . Łożyska, panewki, sworznie osiągają w pierwszych tysiącach km swoje luzy do pracy optymalnej. Jak chcesz jeździć długo to pierwsze km spokojnie bez przeciągania silnika na wysokich obrotach. Czy wymieniać olej - OBOWIĄZKOWO . Logicznie biorąc po 5 000 km . Następna wymiana co 10 000 km . Jak samochód ma służyć długo to polecam takie podejście. Jak tylko na parę lat to - sami wiecie :-). Teraz sprawa jak to ktoś napisał "opiłków " . Jako takich nie będzie za wiele w samym silniku dotyczy to raczej skrzyni biegów. Aby zapewnić długie przebiegi i szczelność silnika należy pierwszy olej zmienić aby pozbyć się mułu metalowego który będzie w oleju a którego nie widać gołym okiem. Czystość w silniku to podstawa aby cieszyć się długie lata samochodem. Wszystkie moje samochody tak traktowałem i przebieg rzędu 500 000 km nie stawi problemu nawet mając turbo. A na koniec zasada podstawowa trzeba patrzeć na temperaturę silnika. Na długich trasach przy dużych prędkościach -zjedz co jakiś czas na kawę a silnik przed wyłączeniem niech pochodzi 2 minuty nie zależnie czy masz turbo Hybrydę czy silnik wolnossący . :grin:
500kkm to zrobił mój znajomy fordem 2.0tdci z 2012 roku (i nadal jeździ) robiąc interwaly olejowe co 30kkm, a w skrzyni nie wymienił oleju od nowości (2 sprzęgłowy powershift), po prostu większość przebiegu to dojazdy autostradami w nocy, jazda przepisowa, bez przyspieszania spod świateł czy jeżdżenia 180kmh.
Ale ja nie o tym, ale o fizyce, nie trzeba czekać że zgaszeniem wolnossacego, z prostej przyczyny, jeśli zgasisz silnik, nie ma już nic, co by emitowało ciepło, więc nie trzeba nic więcej schładzać, nic nie pęknie, czy się nie zagotuje, tym bardziej, że w nowoczesnych samochodach wiatrak zostaje załączony nawet po zgaszeniu.
A co do samochodów z turbo, to wystarczy odczekać chwilę od ostatniego przyspieszenia, żeby łożysko wirnika turbosprężarki miało smarowanie zanim spowolni do bezpiecznych prędkości, bo chłodzenie turbo samo w sobie w nowych autach jest utrzymywane nawet kilka minut po zgaszeniu.
-
A nie uważacie, że to już nie te czasy, w których należy być ekspertem od motoryzacji, żeby poprawnie zadbać o auto? Podobnie, jak nie trzeba być już informatykiem, żeby obsługiwać komputer...
Myślę, że 95-98% normalnych kierowców nawet nie myśli o wymianie oleju po tych 2, czy 5k km (że nie wspomnę o mierzeniu akumulatora z wątku obok:-P) i wiecie co? Ich samochody również działają :,-) ja wychodzę tu z założenia, że będę postępował według wytycznych producenta i powinno to wystarczyć
-
powinno
Słowo klucz
-
powinno
Słowo klucz
Napiszę inaczej: gdyby nie-wymienianie oleju po tych 2k km sprawiało, że silniki stają się awaryjne, to siedząc w internetach, w tym na forum toyoty, chyba znalibysmy wiele takich problemów, prawda? Gdzie są ci ludzie, którzy nie wymienili i ukatrupili silnik?
-
Tutaj jest link do przeglądu trzyletniego Priusa Plugin Hybrid po 341 tysiącach mil. https://youtu.be/fzJaFR9xlhM W komentarzach właściciel odpowiada jak dba o samochód. Inny model, ale ta sama marka.
-
A na koniec zasada podstawowa trzeba patrzeć na temperaturę silnika. Na długich trasach przy dużych prędkościach -zjedz co jakiś czas na kawę a silnik przed wyłączeniem niech pochodzi 2 minuty nie zależnie czy masz turbo Hybrydę czy silnik wolnossący .
Ciekaw jestem jak chcesz utrzymać w hybrydzie po zjechaniu do MOPa włączony spalinowy. Trochę więcej pojęcia o pojęciu :). Jak już pisałem wcześniej - planuję auto używać do 8-12 lat. Olej wymieniam kiedy trzeba, piłuję od zimnego, gaszę (ha! sam gaśnie!) kiedy można i zobaczymy za 10 lat. W te 10 lat zrobię do max 150 kkm.
-
po 341 tysiącach mi
super film (PS średnia przebiegu kolesia 500km dziennie, włączając dni wolne)
-
Nie wiem, jak on to znosił :grin:. W komisie w Toyocie stał Yaris 20 miesięcy i 170kkm przebiegu. Pewnie gdyby stał gdzie indziej, to 150 miałby skręcone :cry:
-
Czy w instrukcji obsługi RAV4 Hybrid jest wskazanie do pierwszej wymiany oleju wcześniej niż po 15 tys km?
-
Nie ma.
-
Czy w instrukcji obsługi RAV4 Hybrid jest wskazanie do pierwszej wymiany oleju wcześniej niż po 15 tys km?
W samej instrukcji chyba nic o tym nie ma (przejrzałem pdf z Internetu) , bo chyba być nie może (to ma robić mechanik, najlepiej w autoryzowanym serwisie T, nie sam użytkownik). U mnie w Outlanderze (czekam na RAV4) czynności wymian są w książce serwisowej wymienione, nie w instrukcji.
A sama instrukcja RAV4 hybrydy podaje tyle o docieraniu:
"Docieranie samochodu
Przestrzeganie poniższych zaleceń pozwoli wydłużyć trwałość samochodu:
Przez pierwsze 300 km:
Unikać gwałtownego hamowania.
Przez pierwsze 800 km:
Nie holować przyczepy.
Przez pierwsze 1000 km:
• Nie jeździć z bardzo dużymi prędkościami.
• Unikać gwałtownego przyspieszania.
• Nie jeździć na zbyt niskim zakresie przełożeń.
• Nie utrzymywać zbyt długo stałej prędkości jazdy."
-
Czyli pierwszy serwis olejowy i kolejne co 15 tys km. Co wydaje się być logiczne w hybrydzie, w której silnik spalinowy pracuje tylko 30% czasu. Nie widzę sensu wymiany oleju po 3 tys. km w tak mało obciążonym silniku.
-
Mało dociążony ale i mało dogrzany, a to już nie idzie na zdrowie jednostce.
-
Mało dociążony ale i mało dogrzany, a to już nie idzie na zdrowie jednostce
dodatkowo olej+
-
Czyli pierwszy serwis olejowy i kolejne co 15 tys km. Co wydaje się być logiczne w hybrydzie, w której silnik spalinowy pracuje tylko 30% czasu. Nie widzę sensu wymiany oleju po 3 tys. km w tak mało obciążonym silniku.
Chyba jednak więcej niż 30%. Bardziej 70%. Ale wymianę oleju też zrobię po 15tys.
-
Kupiłem dodatkową gwarancję więc w sumie mam na 5 lat. Będę serwisował samochód w Toyocie tak jak poprzedni i oleje wymieniam zgodnie z zaleceniami Toyoty. Żadnej nadgorliwości. A samochód będę eksploatował rozsądnie i dbał o niego, bo zawsze dbam o samochody, co potwierdzają ich kupcy:))
-
I to jest zdrowe podejście.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Zupełnym przypadkiem natrafiłem na filmik od Prof Chrisa, gdzie wymienia olej w nowych Yarisach - sami oceńcie czy warto ten olej zmienić, czy nie i posłuchajcie co mówi w temacie zaleceń producenta, a "rozsądkowym podejściem" :)
https://www.youtube.com/watch?v=dIPbTXcoknE&ab_channel=ProfesorChris
-
To ja może powiem, że w moim Aurisie HSD olej pierwszy raz był wymieniony po 15 tys.km, podejrzewam że nikt z autem na początku się nie cackał i do 70 tys.km (od kiedy jest w moich rękach) nie miał łatwego życia skoro była konieczność wymiany klocków hamulcowych przy tak małym jak na hybrydę przebiegu a auto jeździło jako taksówka wynajmowana wielu kierowcom. Obecny przebieg 330 tys.km i żadnych problemów z silnikiem spalinowym nie obserwuję.
-
Dzięki temu filmikowi Chris został zaproszony do fabryki Toyoty w Polsce :).