Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: krzyiekgrwn w 16 Października 2022, 10:24:50
-
Witajcie, chciałbym poznać wasze zdanie nt zabezpieczenia podwozia Auris, robiliście, macie zamiar czy macie to w nosie? Mam Auriske ze stycznia 2018', bije się z myślami,
Tak to wygląda u mnie po prawie 5 latach,
https://imageup.me/a3q
https://imageup.me/a3r
https://imageup.me/a3s
https://imageup.me/a3t
https://imageup.me/a3u
https://imageup.me/a3v
https://imageup.me/a3x
Jest tu jakiś znawca i jest w stanie powiedzieć czy warto ruszać, czy zostawić? W moim wypadku zabezpieczenie byłoby środkami firny Berner, Można się spotkać z opiniami że może być gorzej jak się ruszy i "przykryje" sam nie wiem co myśleć, jakie jest wasze zdanie?
-
Poszukaj na forum wątku kolegi ze Śląska, który zabezpiecza. 99% tych co zabezpieczaja robią to nieprawidłowo i potem ruda szaleje pod spodem
-
Dlatego tu zadałem pytanie z nadzieją, że ktoś wyjaśni mi sens konserwacji. Nalot rdzy powierzchowny jest rzeczą normalną. Mam zamiar oddać do konserwacji która obejmuje zdjęcie nadkoli, plastików wszystkich ekranów termicznych i rury wydechowej, mycie, usunięcie rdzy, zabezpieczenie w profile wosk pszczeli. Kwestia tego czy faktycznie rzecz jest warta? Coraz częściej spotkam się z opiniami że auto i tak wytrzyma te 10-12 lat, więc i niech się martwi następny właściciel. Mnie akurat ciekawi właśnie jaki zakres prac sądząc po zdjęciach byłby adekwatny do mojego auta, jest źle czy znośnie? I jak wy się do konserwacji odnosicie? Macie, nie macie?
-
Tu masz speca na forum @marcin, robi super co możesz zobaczyć na YouTube, ale się ceni w myśl zasady "nie mówię nie, ale tani nie jestem "

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Jakiś link do yt można prosić?
Znacie kogoś w Warszawie co też dobrze konserwuje podwozie?
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
https://youtube.com/channel/UC90D3mEMO3ZgplUggHCpyVA
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Doszliśmy do kwestii że najlepiej rozebrać spod do śrubki, ok, wiadomo. Ale realia są takie że w całej Polsce nie każdy ma taki warsztat który to wykona, a więc rodzi się pytanie : czy zdjęcie nadkoli, plastików wszystkich ekranów termicznych i rury wydechowej, mycie, usunięcie rdzy, zabezpieczenie w profile wosk pszczeli w aucie teoretycznie nie starym (nie cale 5lat) ma sens? Pytam, może ktoś popartym doświadczeniem jest w stanie to określić, czy poprostu "albo grubo albo wcale" i tyle?
-
To nie ma być "tanio" tylko "dobrze" inaczej brak sensu by to robić
-
Co Ci po pracy która wiele zapewne uchroni ale zgniją szpilki mocujące ramę pomocniczą zawieszenia, bo tam preparat nie dojdzie?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Kwestia tego czy faktycznie rzecz jest warta?
Ja przez 4 lata jazdy Aurisem nie miałem pod spodem ani śladu rdzy, no, ale ja unikałem jazdy po śniegu i śnieżno-solnej brei. Jeździłem w zimie tylko wtedy, kiedy było sucho na drodze. W twoim wypadku solidna konserwacja ma sens. Trzeba to wszystko zdemontować, oczyścić i zabezpieczyć. A i ty poczujesz się wtedy pewniej i spokojniej.
więc i niech się martwi następny właściciel
Następny właściciel mniej ci zapłaci za auto, jeśli pod spodem będzie rdza, wiec choćby z tego powodu warto zlikwidować te rude ogniska.
-
No racja, czasy są jakie są, diesle coraz droższe, nie wiem tak naprawdę ile pojeżdżę hybryda.Moze dłużej może nie, kwota 2000-2500 nie jest jakaś wygórowana, póki auto jeszcze jako tako świeże trzeba ratować i zabezpieczyć co się da.
-
Tak to wygląda u mnie po prawie 5 latach,
https://imageup.me/a3q
https://imageup.me/a3r
https://imageup.me/a3s
https://imageup.me/a3t
https://imageup.me/a3u
https://imageup.me/a3v
https://imageup.me/a3x
Tak patrze na te zdjęcia i się zastanawiam czy to ma sens. Głównie skorodowane są wahacze, śruby itp. czyli elementy wymienialne.
Pewnie, że wygląda to kiepsko (u mnie z 2016/2017 jest podobnie) ale ważne są progi, podłoga a wahacz zawsze można wymienić.
-
... w profile wosk pszczeli ...
Chyba nie pszczeli ;), są woski specjalnie do tego celu wyprodukowane, np. Innotec
-
Nigdy nie wiadomo na ile lat auto ma być. Kupując 4-ro letniego Aurisa I miałem go mieć na minimum 10 lat i temu od razu zakonserwowałem a po 5 latach zmiana decyzji i zmieniłem na Auris II. Ale i tak warto zakonserwować bo kupujący na pewno będzie oglądał spód i zgnitego nie kupi za cene giełdową. Obecną Corollę rocznik 2020 zakonserwowałem cały spód + elementy zawieszenia bo uważam że warto a są warsztaty co konserwują podwozie solidnie do 1000 zł. Może i Bollem ale i tak to lepsze niż nie konserwować w ogóle. Zawsze po 5 latach można konserwacje przeglądnąć i uzupełnić w razie potrzeby. A konserwowanie woskiem co rok to nie wiem czy to jest dobry pomysł mieć konserwacje tylko na rok.
-
..za 1 tys zł? Warsztat? To chyba za umycie, no może i częściowe rozebranie.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Nigdy nie wiadomo na ile lat auto ma być. Kupując 4-ro letniego Aurisa I miałem go mieć na minimum 10 lat i temu od razu zakonserwowałem a po 5 latach zmiana decyzji i zmieniłem na Auris II. Ale i tak warto zakonserwować bo kupujący na pewno będzie oglądał spód i zgnitego nie kupi za cene giełdową. Obecną Corollę rocznik 2020 zakonserwowałem cały spód + elementy zawieszenia bo uważam że warto a są warsztaty co konserwują podwozie solidnie do 1000 zł. Może i Bollem ale i tak to lepsze niż nie konserwować w ogóle. Zawsze po 5 latach można konserwacje przeglądnąć i uzupełnić w razie potrzeby. A konserwowanie woskiem co rok to nie wiem czy to jest dobry pomysł mieć konserwacje tylko na rok.
Dokładnie tak! Zawsze lepsza jakakolwiek konserwacja niż żadna. Zwłaszcza w autach, które nie słyną z pancernych zabezpieczeń fabrycznych. Nawet samemu warto coś tam poczyścić, podmalować czy psiknąć jeśli ktoś ma do tego warunki i chce zaoszczędzić trochę kasy.
..za 1 tys zł? Warsztat? To chyba za umycie, no może i częściowe rozebranie.
Tak jest, ja rok temu (czyli jeszcze w innej rzeczywistości cenowej) oddałem auto do konserwacji do zwykłego garażowego majsterklepki - nie żadna profesjonalna firma, ale gość uczciwie podchodzący do tematu. Koszt wyniósł 2000 zł.
-
Mój Auris od ośmiu lat jeździ po kilka kilkanaście godzin dziennie w każdych warunkach pogodowych i mimo braku dodatkowych zabezpieczeń jakoś nic nie przerdzewiało. Może należy odróżnić rdzawy nalot na powierzchniach od rdzy? Tory kolejowe też po bokach są "zardzewiałe" i jakoś nikt nie myśli by je konserwować.
-
Co myslicie o zabezpieczeniu Krown, wiem ze teoretycznie trzeba powtarzac co rok. Ktoś robił?
-
Co myslicie o zabezpieczeniu Krown, wiem ze teoretycznie trzeba powtarzac co rok. Ktoś robił?
Ja robiłem w samochodzie który mi ukradli. Robiłem bez powtarzania. Po 2 latach było ok, zero rdzy i nalotu, potem nie wiem.
-
Jeśli masz miejsce godne zaufania, to zakonserwuj. Ja kupiłem samochód 6-letni i była to jedna z pierwszych rzeczy. Toyoty mają to do siebie, że po latach gniją a te wytrzymanie 12 lat to fantazje - szczególnie na polskich drogach. Jeśli chodzi o cenę to 2tys. to jest punkt wyjścia, żeby można było liczyć na min. rzetelnej roboty. W sumie przy wartości całości taka kwota nie odgrywa znaczenia. W tych samochodach oprócz elementów zawieszenia szybko korodują też przewody hamulcowe - warto żeby też trysnęli. Powodzenia!
-
Marcin Admin jest obeznany w temacie Zabezpieczeń Podwozia. Przypuszczam że jest też w stanie
podać przybliżone koszta odpowiedniego zabezpieczenia.
-
W tym roku kupiłem Aurisa z koncówki 2018 roku i spód wyglądał podobnie. Zrobiłem konserwację podwozia w cenie 1500 zł. Trwało to cztery dni, zdejmowane były osłony, nadkola, konserwowane profile progów. Lakier przed konserwacją zabezpieczony żeby nic nie ubrudzić. Po roku mam zajechać na kontrolę.
-
Mój Auris od ośmiu lat jeździ po kilka kilkanaście godzin dziennie w każdych warunkach pogodowych i mimo braku dodatkowych zabezpieczeń jakoś nic nie przerdzewiało.
Moja E12 jeździła 13 lat bez dodatkowego zabezpieczenia i też przetrwała. Kupujący nawet nie zaglądał pod spód. Wystarczyły mu faktury i wpisy z ASO z regularnego serwisowania i znajomość auta z forum corollaclub.
-
Część kupujących patrzy tylko czy lakier się błyszczy.
Ci roztropniejsi wolą zajrzeć pod auto, co też nie zawsze jest miarodajne - przed oglądaniem podwozia trzeba by je porządnie wymyć - inaczej niewiele widać, chyba, że ruda już szaleje na całego.
Moje obserwacje wskazują też na to, że jakość zabezpieczeń antykorozyjnych podwozia w ostatnich latach się obniża, szczególnie w autach azjatyckich.
Może więc być tak, że auto 15 letnie lepiej się trzyma niż 5 letnie.
I jeszcze taka rzecz - część użytkowników zmienia auta co 3 lata, np. po leasingu lub jeżdżą służbowymi - takich osób raczej o konserwację głowa nie boli i ich opinie niewiele wnoszą.
-
Moje obserwacje wskazują też na to, że jakość zabezpieczeń antykorozyjnych podwozia w ostatnich latach się obniża, szczególnie w autach azjatyckich.
Może więc być tak, że auto 15 letnie lepiej się trzyma niż 5 letnie.
To właśnie najistotniejsze, nie ma co porównywać aut starszych i ich fabrycznej odporności z dzisiejszymi, gdzie w zasadzie mamy wszędzie gołą blachę bez żadnej konserwacji. Więc wydanie tych 2 tys. przy aucie wartym 50-100 to znikomy koszt a zysk bardzo duży.
Oczywiście wydanie 500zł nie ma sensu wcale, bo to tylko pudrowanie syfa.
-
Oczywiście wydanie 500zł nie ma sensu wcale, bo to tylko pudrowanie syfa.
Za 2 tys. to też pudrowanie , tylko większego syfa
-
Za 2 tys. to też pudrowanie
Słuchajcie ale to nie chodzi o 2,3 tyś zł po prostu nie ufam, że ktoś to wszystko z powrotem złoży tak jak fabryka.
Jakbym miał dopłacić w salonie przy kupnie 4- 5 tyś żeby była wersja z porządnie zakonserwowaną (najlepiej ocynkowaną) karoserią to był dał ale tym wszystkim pseudo fachowcom nigdy...
-
Słuchajcie ale to nie chodzi o 2,3 tyś zł po prostu nie ufam, że ktoś to wszystko z powrotem złoży tak jak fabryka.
Też zawsze miałem takie obawy, może wobec niektórych firm, tym się zajmujących, niesłuszne. Ale wolę po prostu nie sprawdzać tego na własnym samochodzie.
-
Ale uważacie że w ASO pracują sami cudotwórcy, a w niezależnych serwisach szarlatani ?
Tu i tu mogą się zdarzyć jedni i drudzy. Tak jak wszędzie uczciwy fachowiec to skarb.
Dlatego warto polegać na poleceniach użytkowników - choćby z tego forum.
-
Ale uważacie że w ASO pracują sami cudotwórcy, a w niezależnych serwisach szarlatani ?
W ASO też bym nie oddał, mi chodzi żeby zrobili to w fabryce za dopłatą, jako dodatkowa opcja przy kupnie samochodu.
-
To była by rewelacja, też bym chętnie dopłacił za pakiet Rust-Protect przy zakupie.
Tyle, że Toyota tego nie zrobi, bo by im się zmieniły wskaźniki emisji CO2, poza tym T to globalny producent, a tylko niektóre rynki mają problem z korozją.
Do tego pewnie kalkulują sobie tak - obecny średni pierwszy klient użytkuje auto przez 3..5 lat, a w tym czasie rdza się jeszcze bardzo nie ujawnia.
Z drugiej strony zła sława w jakimś tam obszarze może zmienić politykę firmy - np. Mazda.
-
..za 1 tys zł? Warsztat? To chyba za umycie, no może i częściowe rozebranie.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Tak warsztat.
Rok temu płaciłem 700 zł za pełną konserwację z rozebraniem osłon i ponownym poskładaniem.
Trwało to 4 dni i auto gotowe. Oglądałem pod spodem i nie ma się do czego doczepić.
-
Rok temu płaciłem 700 zł
Przecież przyzwoite materiały do konserwacji drożej kosztują. Smołowali ci samochód? Czy dopłacają do biznesu? Bo nawet po kosztach wyjdzie drożej.
-
Do tego pewnie kalkulują sobie tak - obecny średni pierwszy klient użytkuje auto przez 3..5 lat, a w tym czasie rdza się jeszcze bardzo nie ujawnia.
Mój 3 letni Auris II FL wyglądał tak - może tragedii nie ma ale za dobrze też nie.
(https://images86.fotosik.pl/861/d5dca51d8e0801e5.jpg)
(https://images85.fotosik.pl/863/790cc14f901c6658.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/861/68928499a16584f9.jpg)
(https://images86.fotosik.pl/861/40f838170b69e782.jpg)
-
Rok temu płaciłem 700 zł
Przecież przyzwoite materiały do konserwacji drożej kosztują. Smołowali ci samochód? Czy dopłacają do biznesu? Bo nawet po kosztach wyjdzie drożej.
Omawialiśmy ten temat kilkakrotnie.
Wkleje jeszcze raz.
Mogę dać nr. tel. w Katowicach do tego warsztatu.
Może mają Bolla z beczki taniej.
Nie wiem.
Ja zapłaciłem 700 zł i jestem zadowolony.
(https://i.imgur.com/reasEGs.jpg)
(https://i.imgur.com/3bZb91h.jpg)
(https://i.imgur.com/esKlq9u.jpg)
-
Mój 3 letni Auris II FL wyglądał tak - może tragedii nie ma ale za dobrze też nie.
Uuuu, niedobrze. Dla mnie to tragedia, bo mój były 4 letni Auris II z 2017 roku nie miał żadnego śladu widocznej rdzy ani na podwoziu, ani na żadnym elemencie zwieszenia. Mój sposób na rdzę, to nie jeździć zimą po śnieżno - solnej brei. Jeździć w zimie tylko wtedy, kiedy jest sucho na drodze. No, ale nie wszyscy mają taka możliwość. pluto, jeździsz całą zimę bez ograniczeń?
-
Tak auto użytkowane codziennie w tym soboty i niedzielę.
-
Panowie... Przeciez za te 700 to widać na fotach że nawet osłon nie zdjęli tylko psikneli po nich oraz po mocowaniu zderzaka wraz z pomalowanym kołkiem mocujacym... No bój się Boga...
Nie mówiąc o umyciu podwozia...
-
...a i rudą widać u góry na drugim zdjęciu.
-
Ja jestem zadowolony. Miałem w ogóle nie konserwować (poprzedniego Aurisa II nie konserwowałem) ale za 700 zł to się zdecydowałem.
Lepsze takie niż żadne a płacenie kilku tysięcy czy dużo więcej np. 7 000 + (Tomecki - Żory) jest bez sensu bo taki wydatek to się nigdy nie zwróci.
-
Mój sposób na rdzę, to nie jeździć zimą po śnieżno - solnej brei. Jeździć w zimie tylko wtedy, kiedy jest sucho na drodze.
Proszę Cię nie rozwalaj ludzi takimi tekstami...
Samochód jest po to żeby jeździć a nie żeby się zastanawiać czy jest na to pogoda.
Tak jak mówisz to można jeździć zabytkowym klasykiem a nie samochodem dla ludu czyli Auris...
-
Też jestem zdania że auto ma jeździć kiedy potrzebne (a nie kiedy pogoda odpowiednia) bo po to jest i po to wydało się duuużo pieniędzy na nie - ale kolega fynooh już odpowiadał na to w innym wątku że ma drugie stare auto przy domu co może nim pojechać w razie złych warunków w tym w czasie dużego zasolenia. Po drugie na ogół emeryci to oszczędni ludzie szanujący dobytek. :grin:
-
Mój sposób na rdzę, to nie jeździć zimą po śnieżno - solnej brei. Jeździć w zimie tylko wtedy, kiedy jest sucho na drodze.
Proszę Cię nie rozwalaj ludzi takimi tekstami...
Samochód jest po to żeby jeździć a nie żeby się zastanawiać czy jest na to pogoda.
Tak jak mówisz to można jeździć zabytkowym klasykiem a nie samochodem dla ludu czyli Auris...
Dokładnie tak. Moja mama jeździ tylko w pogodę a yaris2 zardzewiał jej jak wściekły.
Ja jestem zadowolony. Miałem w ogóle nie konserwować (poprzedniego Aurisa II nie konserwowałem) ale za 700 zł to się zdecydowałem.
Lepsze takie niż żadne a płacenie kilku tysięcy czy dużo więcej np. 7 000 + (Tomecki - Żory) jest bez sensu bo taki wydatek to się nigdy nie zwróci.
Tak się tworzy internetowe mity, co to znaczy byłeś zadowolony? Znasz się na tym? Foty były ok? Jak dałbyś na tace w niedzielę też byś był zadowolony a skutek dla Twojego auta podobny.
Dla mnie takie pisanie obraża ludzi którzy zajmują się konserwacją profi.
-
Mój sposób na rdzę, to nie jeździć zimą po śnieżno - solnej brei. Jeździć w zimie tylko wtedy, kiedy jest sucho na drodze.
...
. ...
.......
Ja jestem zadowolony. Miałem w ogóle nie konserwować (poprzedniego Aurisa II nie konserwowałem) ale za 700 zł to się zdecydowałem.
Lepsze takie niż żadne a płacenie kilku tysięcy czy dużo więcej np. 7 000 + (Tomecki - Żory) jest bez sensu bo taki wydatek to się nigdy nie zwróci.
Tak się tworzy internetowe mity, co to znaczy byłeś zadowolony? Znasz się na tym? Foty były ok? Jak dałbyś na tace w niedzielę też byś był zadowolony a skutek dla Twojego auta podobny.
Dla mnie takie pisanie obraża ludzi którzy zajmują się konserwacją profi.
Ale ja jestem zadowolony. A co nie mogę być ?
Już w tym warsztacie konserwowałem też za 700 zł Aurisa I i po 5 latach ruda nie wyszła kupujący obejrzał spód i był zadowolony że Auris zdrowy i zakonserwowany.
To po co mam płacić za lepszą konserwację ?
Każdy ma wybór i kupuje co uważa i co mu jest potrzebne.
Jak uważasz że ta moja konserwacja jest do niczego to zawsze możesz swoje auto zawieść do Tomeckiego - wydasz 7000 i będziesz miał lepszą.
A takie pierdzielenie że lepiej było dać na tacę niż za tą konserwację to dopiero jest głupie i widać efekty takiego myślenia na zdjęciach pluto.
-
Proszę Cię nie rozwalaj ludzi takimi tekstami...
Zapomniałem dodać do swojego tekstu ;) Nie powinieneś brać tego tak dosłownie, to było lekko z przymrużeniem oka, choć ja tę metodę praktykuję, póki auto jest nowe ;)
-
Niestety Auris II mają słabo zabezpieczone podwozie i lubią rdzewieć. Sam zmieniając samochód 19-letni Polo 6N2 na 5-letnią Auris myślałem. że z rudą będę miał spokój. Jednak po obejrzeniu w te lato podwozia sprawa nie wygląda tak kolorowo. W tym roku zaprowadziłem samochód do konserwacji do zaprzyjaźnionego warsztatu blacharsko- lakierniczego, gdzie wykonano konserwację. Samochód odstawiłem na pięć dni, zapłaciłem 1500zł. Pewnie za taką kwotę nie jest idealnie, ale na pewno lepiej niż nic nie robić. Ogólnie teraźniejsze samochody straszna kiszka... wystarczy pooglądać sobie kanał na yt :
Stacja: Konserwacja
Tutaj fajny odcinek o Rav4
https://www.youtube.com/watch?v=Jj-V-ObGtrs&ab_channel=Stacja%3AKonserwacja
Blacharz potwierdził tył i środek pod plastikowymi osłonami zaprzyjaźnił się z rudą.
-
ja w yarisce dałem 2k za konserwacje kilka lat temu - było warto, jeśli szukać tanio a dobrze to niestety później ruda wyjdzie
-
Ja dzisiaj obdzwoniłem kilka firm co konserwuje w warszawie:
1. Za ok 1000zł, czas 3 dni, demontuje tylko to co przeszkadza i ręcznie pędzelkiem nakłada
2. 3000zl Firma 5-7 dni, demontuje prawie wszystko, czyści, piaskujemy i dalej chemia
3. Firma 2000-3000zl, czas ok 5 dni,demontuje wszystko, nawet zbiornik paliwa, tłumiki, pełne piaskowanie(od tego piaskowania zależy cena w jakim jest stanie auto), Czyszczenie i konserwacja nawet profi zamkniętych, progów, drzwi.
Tak wygląda obecnie sytuacja na rynku.
Czas oczekiwania najwcześniej to przełom grudzień-styczeń.
Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
-
Witam, ja swoją auriskę z 2013 konserwowałem w lipcu w Radomiu. Trwało to 4 dni była piaskowana, zdjęty był zbiornik paliwa, wydech. Mam całą foto relacje z każdego etapu. Całkowity koszt to było 3000 zł ale cena była umawiania w styczniu jak rezerwowałem termin. Zdecydowałem się na taki krok bo chce jeszcze nią pojezdzić a wygladała strasznie od dołu. Jak ktoś chętny to mogę udostępnić kontakt do firmy lub zdjęcia jak to było robione.
-
Za 2 tys. to też pudrowanie
Słuchajcie ale to nie chodzi o 2,3 tyś zł po prostu nie ufam, że ktoś to wszystko z powrotem złoży tak jak fabryka.
Jakbym miał dopłacić w salonie przy kupnie 4- 5 tyś żeby była wersja z porządnie zakonserwowaną (najlepiej ocynkowaną) karoserią to był dał ale tym wszystkim pseudo fachowcom nigdy...
Dla Twojej informacji warsztat w którym robiłem konserwację ma umowę z salonem Subaru Mitsubishi w Białymstoku. Konserwację przeprowadzają na nowych autach. Więc zapłacisz 4-5 tyś. Bo zarobi salon i warsztat. Włącz myślenie, ASO to nie absolut któremu warto ślepo ufać.
-
Włącz myślenie, ASO to nie absolut któremu warto ślepo ufać.
Bardzo dobrze powiedziane.
-
Dla Twojej informacji warsztat w którym robiłem konserwację ma umowę z salonem Subaru Mitsubishi w Białymstoku. Konserwację przeprowadzają na nowych autach. Więc zapłacisz 4-5 tyś. Bo zarobi salon i warsztat. Włącz myślenie, ASO to nie absolut któremu warto ślepo ufać.
Nie kapuje skąd wywnioskowałeś, że ufam ASO???
Nic takiego nie napisałem...
Chodziło mi o wersje fabrycznie zabezpieczoną, w fabryce.
A to, że ma umowę z salonem to nic nie znaczy. Znaczy jedynie, że właściciel salonu podpisał z nim umowę...
-
Ja zrobilem pobieżną konserwację samemu, na kanale. Wosk do profili zamkniętych i do podłużnic pod samochodem oraz przez otwory technologiczne w progi oraz rozne zakamarki belki tylnej. Zabezpieczone lby wszystkich dostepnych srub (mocowanie baku, mocowanie ukladu wydechowego, mocowanie oslon termicznych). Zabezpieczone nadkola, pod plastikami oraz elementy zawieszenia. Pod plastikami oslaniajacymi podwozie zabezpieczylem otwory technologiczne zatkane gumowymi korkami.
Przed konserwacja dobrze umylem auto od spoku na myjni samobslugowej, potem postal na sloncu w upalne dni.
Wiele lat temu zrobilem to samo w E11 i nadal sie trzeba, progi są nietknięte. Corolla koroduje tylko w miejscach gdzie zbiera sie piach i bloto ale widze ze w Auris juz porobili w tych miejscach oslony plastikowe.
-
Czy znacie może bardziej zaufane/ godne polecenia warsztaty od wyczyszczenia i zabezpieczenia podwozia w centrum Polski?
-
Też witamy na Forum serdecznie
-
Też witamy na Forum serdecznie
Colin, jezu! Daj mu spokój, odpowiedz na pytanie. Każdego tak będziesz uczył dobrych manier? Ludzie piszą z błędami, to też bez przerwy trza by ich uczyć poprawnej pisowni. Każdy ma jakąś wadę.
-
Kultura, nie wada, a na naukę nigdy nie jest późno.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Kultura, nie wada, a na naukę nigdy nie jest późno.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Dokładnie tak.
Kulturalnych ludzi,
powitanie też nie trudzi ;)
-
Też witamy na Forum serdecznie
Najmocniej przepraszam za mój brak kultury. Oczywiście nie dobry wszystkim i miło poznać choć to wyjdzie z czasem. Dziękuję za merytoryczną i jakże obszerną pomoc.
-
Wchodząc do pomieszczenia gdzie już przebywają inne osoby też się tak zachowujesz?
Kłania się netykieta. Grzecznie się przywitaj a potem cała reszta. Forum to właśnie taki pokój, gdzie my już jesteśmy a ty wpadasz, pytasz i jeszcze walisz takie coś:Oczywiście nie dobry wszystkim
Zatem również życzę "nie miłego". Większość Forumowiczów zapewne pożyczy Ci tego samego.
Chętnie bym pomógł ale jak widzisz jestem z Krakowa, więc mogę polecić Administratora Marcina.
-
W założeniu miało być "dzień dobry" jednak automatyczne pisanie ma też swoje wady. Jednakże skoro nie będzie osób skorych do pomocy lub podpowiedzi to poradzę sobie sam. Dziękuję.
-
Właśnie dostałeś namiar na Marcina.
Wysłane z mojego BAH-L09 przy użyciu Tapatalka
-
W wakacje zapłaciłem u zaprzyjaźnionego lakiernika 3 tysiące za demontaż błotników, nadkoli, zderzaków, wyczyszczenie nalotu włącznie z belką tylną i pełną konserwację wraz z drzwiami etc.
-
Witam,
Wróciłem w weekend z konserwacji woskiem.
gdzie? Dębica.
czas? 5 dni.
koszt? 5k.
poniżej fotorelacja:
https://photos.app.goo.gl/RA1sWcka1Eb9THoD8
-
Witam, posiadam Toyotę Auris 1.6 z 2011 r. hatchback, zakupiona w maju 2021 r., a więc miała 10 lat. Po oględzinach u mechanika okazało się, że wymaga konserwacji, a po oględzinach u specjalisty od konserwacji, że wszystko co pod spodem jest w naprawdę kiepskim stanie - tak, moja wina, bo nie zweryfikowałam tego przed zakupem, ale mówi się trudno i wyciągam lekcję na przyszłość. Nie miałam wyjścia, musiałam zdecydować się na konserwację, która kosztowała mnie 2200,00zł, a czekałam na termin 9 m-cy, wykonana w maju 2022 r. Pomimo otrzymanej pełnej dokumentacji zdjęciowej nie byłam w stanie ocenić fachowości prac, po prostu nie znam się na tym, ale mój zaufany wieloletni mechanik, który zajmuje się już trzecim moim autem, stwierdził, że jeszcze nie widział tak dobrze wykonanej roboty, że nawet fabrycznie konserwowane auta nie prezentują takiej jakości. Myślę, że nie miał powodu, by mnie okłamać w tym temacie.
A teraz dane serwisu, który wykonał konserwację (dodam, że zajmują się tylko i wyłącznie konserwacją): RUST-GUM. Konserwacja pojazdów, ul. Polna 24, 46-060 Górki, gm. Prószków, woj. opolskie, tel.: 883010260.
-
Po oględzinach u mechanika okazało się, że wymaga konserwacji, a po oględzinach u specjalisty od konserwacji, że wszystko co pod spodem jest w naprawdę kiepskim stanie - tak, moja wina, bo nie zweryfikowałam tego przed zakupem, ale mówi się trudno i wyciągam lekcję na przyszłość.
Zabezpieczanie pordzewialego podwozia to taki sredni sens, bo jest juz za pozno. Korozja bedzie sie dalej rozwijala pod nalozonymi powlokami. Niby mozna jakos oczyscic z rdzy (ale na pewno nie za 2200 zl) ale i tak nie usuniesz rdzy z profili zamknietych, pod bakem czy pod belka. Poszukajcie sobie na youtube jak wyglada podwozie zabezpieczane srodkiem np. Ziebart po kilku latach -- na wierzchu lsniaca czarna powloka a pod spodem blacha tak cienka ze mozna ja dziuramic srubokoretem.
-
Dokładanie musieli by piaskować do gołej blach!
-
To zależy ile tej rdzy jest i w jakim zaawansowaniu.
Wiadomo że piaskowanie + malowanie+ konserwowanie to przedłuża żywotność podwozia na kolejne minimum 10-15 lat ale koszty idą w grube tysiące zł.
Ale jak to podwozie nie jest jeszcze takie złe ale ma już z 10 lat bez dodatkowej konserwacji i ma dopiero nalot rdzawy to bez konserwacji jeszcze kilka lat pojeździmy jak zacznie już mocno gryźć i zacznie się problem.
No ale można wejść w konserwację pośrednią tańszą czyli ściągnięcie osłon umycie podwozia osuszenie pryśnięcie podkładem hamującym korozję i na to konserwację to przyhamujemy na co najmniej 5 lat korozję płacąc za to mniejsze pieniądze np. do 1K PLN.
Zależy ile chcemy tym autem pojeździć bo jak w młodym aucie zrobimy konserwację kompleksową z piaskowaniem zapłacimy za to 5 czy 8 tyś a auto sprzedamy za 5 lat to tylko zrobimy konserwację następnemu właścicielowi który nam nie zapłaci 8 tyś więcej za auto tylko będzie chciał dać cenę giełdową.
Ale ogólnie jestem za tym aby się interesować podwoziem i czym prędzej tym lepiej zakonserwować spód tylko trzeba się zastanowić za ile i jak długo chcemy pojeździć a kiedy sprzedać.
Konserwacja jest nawet ważniejsza niż przesadne inwestowanie w hiper super kosmiczne oleje silnikowe wymienianie je częściej niż co 15K km wydawanie pieniędzy na badanie go i na płukanki zwłaszcza jak i tak sprzedamy auto przy 100 czy 200 albo nawet 300k km zwłaszcza Hybrydy i trwałe 1.6.
-
Problem polega na tym by tą powierzchniową, ale i głębszą rdzę jakoś zneutralizować, a środki dostępne działają powierzchniowo i można potem przykryć to i narobić jeszcze gorzej ładnie z wierzchu a pod ogniska rdzy. Powinno się przy zakupie nowego auta kłaść konserwację. Można spróbować nasz środek rodzimy na rdzę ikolor i potem podkład dwuskładnikowy Transpoxy Masterbond Aluminium i na to dopiero konserwację to może wytrzyma z 5 lat inaczej nie wierzę raczej przykryje i proces rdzewienia przyspieszy.
-
Jest albo raczej niebawem będzie nowe rozwiązanie.
Aż dziwne że już dawno tego nie ma na rynku.
Kiedyś były podwozia gumowane całkowicie odporne na rdzę (chyba Ford Taurus) ale widać producentom samochodów to nie na rękę aby samochodu nie korodowały.
https://tech.wp.pl/wygrali-z-rdza-naukowcy-opracowali-genialny-spray,6869240367045248a
-
W starszych robotach były "gumowane" całe tylne wnęki kół. Ale to i tak nie rozwiązywalo problemu bo potrafiło zgnic od środka.
Wziąłem do czynienia z kilkoma projektami w których odrestaurowania pięknie auta które następnie szybko zgniły.
Problemem była rdza w profilach. Bez ich rozcinania niewiele można zrobić.
Powtórzę to pewnie nty raz że ja wszystkie auta 2 razy w roku pokrywamy cortaninem i nie ma rdzy.
-
Cortanin to odrdzewiacz który gruntuje przed podkładem i dalszym malowaniem/konserwowaniem.
No i jest środkiem który nanosi się bezpośrednio na rdzę.
Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś tym tylko malował i olewał temat.
Ale jak Ci się chce co pół roku tym bawić to czemu nie. Wszystkie drogi prowadzą do celu.
Mógł byś też spróbować neutralizatora rdzy + podkład 2W1 to byś miał z rok spokoju.
https://allegro.pl/oferta/boll-neutralizator-rdzy-podklad-2in1-400ml-spray-11416845904?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=test&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_chemiakcesor_pla_pmax&ev_campaign_id=17997574267&gclid=Cj0KCQiAgOefBhDgARIsAMhqXA7mZ4H_kybo6LyHLzK-ournIeEK8xPLU6DJGIj14RRL_nxmF9UtwgoaAmH7EALw_wcB
-
Cortanin działa powierzchniowo i zabarwia na czarno do 6 miesięcy daje radę trzeba by zanurzyć w nim na 24 godziny by spenetrował, jest super na rdzewiejące tarcze i zaciski jak się podgrzeje w czasie jazdy to tworzy mocną warstwę błyszczącą i dobrze chroni. Boll to by sobie darował jedynie ten okrętowy co podałem Masterbond Aluminium bezpośrednio na rdzę dwuskładnikowy.
-
W starszych robotach były "gumowane" całe tylne wnęki kół. Ale to i tak nie rozwiązywalo problemu bo potrafiło zgnic od środka.
W mojej E11 korozja pojawiła się pod fabrycznym zabezpieczeniem antykorozyjnym. Nadkola pokryte są fabrycznie czymś co przypomina gumową piankę, ale z wiekiem ta powłoka pęka (buda pracuje i powłoka pęka do tego kamienie itp.) i jest penetrowana przez wodę z solą co powoduje że korozja pojawia się pod zabezpieczeniem.
Psikanie na zgorzeliny na skorodowanym podwoziu poprawia tylko samopoczucie właściciele, niezależnie czy jest to odrdzewiacz czy konwerter zdzy. Niestety to co jest pod spodem nadal niszczy blachę.
-
Masz rację, ja muszę jeszcze przetestować dokładnie ten polski produkt bo chroni sam do 12 miesięcy i można szybko kłaść na niego warstwę ochronną bez czekania 12 czy 24 godzin https://ikorol.pl/produkt/ikorol-paint-30l/
-
Za Bolla podziękuje.
Ja i tak co pół roku wchodzę pod auto i nie jest to żaden problem zasilać co się da - 20min roboty.
-
A stosował ktoś tu APP R STOP?
Cortanin jest wielokrotnie tańszy, powłoki nie tworzy i jak Mechu pisze, trzeba by to co chwilę odnawiać.
Jakby tym APP co jakiś czas pomalować - tak jak Mechu Cortaninem - i powtaarzać np. co 2 lata?
Chwala sobie ludzie, dobre opinie ma...
Tylko mnie interesuje efekt na dłuższą metę, czy wart tych pieniędzy?
-
APP R STOP był dobry ale zmienili recepturę i podobno to szajs! Cena też słaba, wypróbuj to co ja polecam wcześniej.
-
Trochę stare i jeżeli zmienili skład to może już nieaktualne, ale wklejam
https://youtu.be/-4rhOvtwIA8
-
No wtedy jeszcze skład był ok. ale na forum lakierników twierdzą, że zmienili skład i już nie używają bo jakość spadła.
To polecam https://youtu.be/jhdA0AOilPI
-
Tylko Dinitrol RC900 jako neutralizator rdzy
-
To mi się nie podoba "Nakładać dwa lub trzy razy, odległość rozpylania ok. 25 cm, temperatura metalu podczas nakładania preparatu nie powinna przekraczać 10 C. Jeśli jest to konieczne kolejną warstwę nałożyć po 6 godzinach"
Ikolor po 1 godzinie można malować!