Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Jaś Fasola w 23 Listopada 2022, 13:30:05
-
Auto 3 i pół roku eksploatacji, przebieg .... symboliczny (31 tys. km) - a tu padło ogrzewanie jednego fotela <zalamka>
Koszt mat grzewczych wraz z robocizną ok. 3,5 tys. :embarassed: :| <zalamka>
Zatem jednym słowem mit Toyoty upadł jak grom z jasnego nieba :czerwona:
-
Nie obejmuje tego gwarancja? Ile w sumie wynosi?
-
@ Jaś - kto to weryfikował?
Maty są dwie na fotel, zazwyczaj pada jedna. Cena może być diametralnie inna niż została Ci przedstawiona
Naprawy nie musisz robić w ASO za 400 brutto za godzinę
-
Colin skąd to 400? Gdzie tak drogo?
U mnie 275zl/h Co i tak jest sporo.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
@ Jaś - kto to weryfikował?
Maty są dwie na fotel, zazwyczaj pada jedna. Cena może być diametralnie inna niż została Ci przedstawiona
Naprawy nie musisz robić w ASO za 400 brutto za godzinę
Zweryfikowane w dwóch ASO - nie grzeją obydwie maty tj. siedziska i oparcia. Cena jednej maty (oryginał) 1000 zł netto - zatem dwie ok. 2500 zł brutto, robocizna 1000 zł brutto.
-
Weryfikuje się oporność grzałki maty
Skoro jedna ma przerwę a są połączone szeregowo to naturalnym jest ze nie będą grzać OBIE
ktoś chce Cię naciągać
Prawie 400 brutto jedna stacja w KRK
-
w 2006 padła mi kiedyś mata fotela kierowcy w Peugocie. Aso powiedziało ok 3000 zł za naprawę.
1. Wyciągnałem fotel
2. Rozkręciłem fotel
3. wymontowałem matę
4. Zmierzyłem matę
5. Kupiłem jakąś podobną na allegro. Akurat była z jakiegoś amerykańca za 50 zł
6. zamontowałem matę, wtyczkę przełożyłem
7. zmontowałem fotel
8. Działało jeszcze kilka lat, potem auto sprzedałem.
Generalnie prosta naprawa.
Ps: Jeśli będziesz wyciągąć fotel to odepnij akumulator by komp nie nałapał błędów z airbagów.
-
Auto 3 i pół roku eksploatacji, przebieg .... symboliczny (31 tys. km) - a tu padło ogrzewanie jednego fotela <zalamka>
Koszt mat grzewczych wraz z robocizną ok. 3,5 tys. :embarassed: :| <zalamka>
Zatem jednym słowem mit Toyoty upadł jak grom z jasnego nieba :czerwona:
no...to rzeczywiście padaczka :DD taka głupota jak ogrzewanie foteli to prosta usterka do naprawy
w VW po 3 latach już byś mial turbosprężarkę do wymiany pewnie
-
W tej cenie masz dwa komplety siedzeń na olx:)
-
Koszt mat grzewczych wraz z robocizną ok. 3,5 tys. :embarassed: :| <zalamka>
Zatem jednym słowem mit Toyoty upadł jak grom z jasnego nieba :czerwona:
Dla mnie prawdziwą załamką jest czytanie o takich "problemach".
Jeszcze jaki doniosły temat "zaczyna się padaczka" dodaj Minionki atakują a "Janusze" naprawiają :-) :-) :-)
-
Jsk dla was to norma, że pada ogrzewanie stołków po 30kkm to gratuluję sympatii do marki.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Jsk dla was to norma, że pada ogrzewanie stołków po 30kkm to gratuluję sympatii do marki.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
tak jak pisałem wyżej, lepsza awaria stołków (co naprawdę wydaje się rzadkością, poprostu miałeś pecha) niż awaria mechaniczna silnika (w innych markach)
-
tak jak pisałem wyżej, lepsza awaria stołków (co naprawdę wydaje się rzadkością, poprostu miałeś pecha) niż awaria mechaniczna silnika (w innych markach)
Oczywiście, lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu, i najlepiej pocieszać się że inni mają gorzej, póki nas coś nie trafi.
-
Ważna jest skala tych czy innych przypadłości modelu / marki.
Dla konkretnego pechowca tak czy inaczej jest to problem i nerwy.
-
Czy Wy nie rozumiecie tego że kupujecie auto naszpikowane technologia, masowe, gdzie może coś się stać. Nie bądźcie tacy idealiści bo zastanawiam się gdzie dziś mamy tą idealność? Z jednej strony trucie pupy bo za mało technologi z drugiej strony nie daj Bóg jak tylko coś się przytrafi z tym co sami się prosicie.
A jak walnie coś w Ferrari albo w lambo za 1mln.zł.to co wtedy trzeba zrobić ? Powiesić się ?
Nie powinna ta mata polecieć ale poleciała i tyle nie ma w tym nic podniecającego.
-
A jak walnie coś w Ferrari albo w lambo za 1mln.zł.to co wtedy trzeba zrobić ? Powiesić się ?
Ależ porównanie technologii grzybowozu Toyoty do aut sportowych, uśmiałem się. Podobno w Toyocie nie ma co się popsuć, a ogrzewanie siedzeń to rzeczywiście iście kosmiczna technologia.Nie powinna ta mata polecieć ale poleciała i tyle nie ma w tym nic podniecającego.
Nie ma w tym nic podniecającego, tylko jest to żałosne uwzględniając cenę naprawy w ASO.
P.s. Zapewniam Cię, że właściciel Ferrari lub Lambo mniej się zdenerwuje jak mu się silnik rozsypie niż właściciel Toyoty jak mu np. czujnik ABS padnie. Mają oni inne portfele.
-
Jsk dla was to norma, że pada ogrzewanie stołków po 30kkm to gratuluję sympatii do marki.
Norma, to chyba niewłaściwe słowo?
Czy to nie jest pierwszy taki przypadek na forum na kilkuset dosyć regularnie piszących użytkowników?
Bo jeśli tak, to raczej bicie piany bo ktoś miał jednostkowy wypadek...
Ważna jest skala tych czy innych przypadłości modelu / marki.
Dla konkretnego pechowca tak czy inaczej jest to problem i nerwy.
Dokładnie. W drogich autach (powiedzmy w okolicach 10x CH-R), też takie rzeczy się zdarzają - wystarczy poszukać, nie są to jednostkowe przypadki (prawdopodobny brak możliwości otwarcia drzwi od zewnątrz po wypadku w GTC4Lusso, możliwość pożaru i utraty wspomagania kierownicy w Continentalu3 albo kilkanaście modeli Aston Martina produkowanych przez 14 lat z możliwością stoczenia się po pochyłości i auto kosztujące więcej niż wszystkie razem dotychczasowe - Chiron - wycofany po stwierdzeniu źle montowanych foteli mogących nie spełniać norm w trakcie wypadku. Co wtedy robią właściciele tych aut? Pozywają firmę? Graja na spadki akcji firm? Wykupują je i zamykają?
A poważanie. Zgadzam się, nie jest to dla właściciela nic miłego ale jednostkowy przypadek na setki (tysiące) sztuk o niczym nie decyduje... Sam pracuję w firmie produkcyjnej, mamy podwykonawców, dostawców i nie takie jaja się zdarzają...
-
Bo jeśli tak, to raczej bicie piany
Nie wiem gdzie tutaj widzisz bicie piany, no chyba, że bezy robisz teraz w domu.
W drogich autach (powiedzmy w okolicach 10x CH-R), też takie rzeczy się zdarzają - wystarczy poszukać, nie są to jednostkowe przypadki (prawdopodobny brak możliwości otwarcia drzwi od zewnątrz po wypadku w GTC4Lusso, możliwość pożaru i utraty wspomagania kierownicy w Continentalu3 albo kilkanaście modeli Aston Martina produkowanych przez 14 lat z możliwością stoczenia się po pochyłości i auto kosztujące więcej niż wszystkie razem dotychczasowe
To jeszcze porównaj awarię promu kosmicznego do pękniętej dętki w taczce i będzie komplet
-
[quote autho link=topic=53942.msg760413#msg760413 date=1669974506]
Norma, to chyba niewłaściwe słowo?
Czy to nie jest pierwszy taki przypadek na forum na kilkuset dosyć regularnie piszących użytkowników?
Bo jeśli tak, to raczej bicie piany bo ktoś miał jednostkowy wypadek...
[/quote]
A zrozumiałeś to, co ja napisałem i dlaczego? Userzy wyżej "kpią" z osoby której przydarzyła się usterka, bo przecież w takim VW turbina byłaby do wymiany "PEWNIE" ( bez kozery napiszę, ze PEWNIE silnik by juz odpadł w takie skodzie). Ma niby skakać z radości, że nie kupił innej marki, bo przy 30kkm to już na szrot by ją wiózł, a nie tam głupie maty za 3kpl?
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Dwie rzeczy naraz raczej nigdy się nie psują, więc usterki trzeba szukać w części wspólnej tych mat.
Ja się tylko zastanawiam, co się w takiej macie mogło zepsuć :roll:. Nie widziałem tego na oczy, ale wyobrażam sobie jako coś a'la mata podłogowa. Pewnie jest kawałek drutu grzejnego, jakieś bimetaliczne zabezpieczenie i jakaś kostka podłączeniowa. Drut się chyba nie przepalił, a nawet jeśli to jeżeli uda sie znaleźć miejsce przepalenia, to można je zbocznikować, a reszta jest chyba do naprawienia?...
-
Tak jak @Colin napisał, połączenie szeregowe. Zapewne przerwa stołka powoduje to, że nie grzeje też oparcie.
Naprawa dość prosta, ale nie każdy ma możliwości i umiejętności.
Zapewne warsztat zewnetrzny ogarnie to za dużo mniejsze pieniądze.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
A zrozumiałeś to, co ja napisałem i dlaczego? Userzy wyżej "kpią" z osoby której przydarzyła się usterka, bo przecież w takim VW turbina byłaby do wymiany "PEWNIE" ( bez kozery napiszę, ze PEWNIE silnik by juz odpadł w takie skodzie)
O czym Ty piszesz jakiej skody nic nie piszemy o żadnej skodzie kpię tylko z kogoś kto zakłada wielki temat z wielkim tytułem potem raczy nas wielkimi hasłami o upadku toyoty bo mata przestała grzać.
Nie uważasz że to jest to śmieszne i na wyrost przy masówce która wychodzi w setkach tysięcy sztuk.
Nikt nie neguje że to jest dobre ale nie przesadzajmy złamany paznokieć to nie złamana ręka.
Jeszcze rozumiem żeby takie sytuacje zdarzały się tylko teraz i tylko toyocie , zdarzają się wszędzie w każdej branży nawet najbardziej elitarnej za mega pieniądze.
A może niech nasi idealiści zdradzą w jakich branżach działają to za chwile sprawdzimy czy tam jest tak wszystko ok w 100% już nie wspomnę o autach innych marek które posiadają nasi forumowicze gdzie sam fakt posiadania czyni je wyjątkowymi :-) :-) :-)
-
Ciekawi mnie dlaczego przy jakiejkolwiek krytyce na temat Toyoty, Twoja odpowiedź polega na stwierdzeniu, że w Ameryce to murzynów biją. Myślę, że wszyscy wiedzą, że nie ma rzeczy idealnych i wszystko może się popsuć, ale piłkę odbijasz dosyć jednostajnie. A stwierdzenia o upadku Toyoty (nie mylić z mitem o bezawaryjności) nie zauważyłem. Bardzo emocjonalnie to przeżywasz .Czy masz jakieś kompleksy?
-
Nawet najlepszym zdarzają się wpadki czy słabsze egzemplarze poszczególnych elementów. Naprawić zawsze można taniej - tylko trzeba samemu poszukać rozwiązania a nie zdawać się na ASO. Chociaż szczerze mówiąc naprawianie grzania pupy chyba bym sobie odpuścił bo włączam to coś chyba tylko wtedy gdy wiozę do domu pizzę na wynos ;)
Natomiast co do samej Toyoty, to bardziej bezobsługowego auta nigdy nie miałem. W niej się do cholery nawet żarówka nie chce przepalić ;)
-
Czy masz jakieś kompleksy?
Nie kompleksy tylko zrozumienie tego co się pisze:
Temat : "Zaczyna się padaczka"
Wstęp : "Auto 3 i pół roku eksploatacji, przebieg .... symboliczny (31 tys. km) - a tu padło ogrzewanie jednego fotela"
Treść/rozwinięcie : "Koszt mat grzewczych wraz z robocizną ok. 3,5 tys"
Zakończenie : "Zatem jednym słowem mit Toyoty upadł jak grom z jasnego nieba"
Teraz przeanalizujmy jest tytuł tematu który by sugerował przynajmniej zatarcie silnika ewentualnie coś tego kalibru.
Idziemy dalej z kalibru robi się Koliber (taki ptaszek) no ale jest walka wzmacniamy ptaszka przekazem kwoty no bo aso potrafi zabić.
Na końcu tą strzelaninę do Koliberka podsumowujemy bardzo górnolotnym zdaniem "mit Toyoty upadł".
A jato widzę tak.
Zwykły bzdet, w plastikowej zabawce który można naprawić w każdym normalnym warsztacie omijając aso i tyle.
Powtórzę:
Nie powinno się to stać no ale się stało. Nie zaczęła się żadna padaczka ani upadek mitu chyba że właściciel auta za bardzo sobie nim rozbudował ego.
Ale jak ma tak rozbudowane ego do tego urażone to trzeba zmienić auto na lepsze. Trzeba być uczciwym no i dać ogłoszenie o upadku toyoty z promocja cenową. Logika :-)
Ciekawi mnie dlaczego przy jakiejkolwiek krytyce na temat Toyoty, Twoja odpowiedź polega na stwierdzeniu, że w� Ameryce to murzynów biją. Myślę, że wszyscy wiedzą, że nie ma rzeczy idealnych i wszystko może się popsuć, ale piłkę odbijasz dosyć jednostajnie
Nie dramatyzuj proszę Cię. Naucz się czytać ze zrozumieniem bo jak wymieniłem problemy istotne to Cię nie było typu aven t27 i valvematic albo wycie łożysk skrzyni 6b. Więc nie uważasz że to jest poważniejszy problem ? I co ciekawe forumowicze zaprzeczali a Ty co wtedy robiłeś ? Gdzie byłeś ?
Do tego musisz troszkę więcej poczytać dowiedz się jakie były przygody z tytanami bezawaryjności typu chociażby lexus Ls400 ?
I co powiesz że lexus ls400 jest złym autem ? Ostatnio robiliśmy maty w land cruiserku to też złe auto ?
P.S.
A może chcesz porozmawiać o Mercedesie ? :grin: :grin: :grin:
-
Zaradny facet już dawno by ten fotel rozebrał, zdiagnozował usterkę i naprawił zamiast wylewać żale na forum. Gdzie ci mężczyźni...
-
A może chcesz porozmawiać o Mercedesie ?
Zawsze. Mam gwarancję na 5 lat, a potem nie mój problem. I tego się trzymam z każdym samochodem.No chyba, że mnie wkurza, to sprzedaję wcześniej.
-
No dajcie już spokój!
Jaś Fasola od tygodnia już się nie odzywa!
A może sprzedał auto w promocji bez grzania fotela??? :laugh: :laugh: :laugh:
I teraz się śmieje??? :grin: :grin: :grin:
-
O czym Ty piszesz jakiej skody nic nie piszemy o żadnej skodzie kpię tylko z kogoś...
Czasem to nawet lubię czytać Twoją twórczość ale czasem widzę, że nie nadążasz. Przeczytaj zdanie przed (skodą) i skąd słowo "PEWNIE" a może dotrze do Ciebie mój sarkazm (akurat nie do Ciebie kierowany), ale uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Druga sprawa "tylko kpię z kogoś"... i tu pies pogrzebany. Osoba której po 30kkm coś się zepsuło, a aso w odpowiedzi mówi jej "nie mam Pana płaszcza i co mi Pan zrobi" czytaj: Jest 6 mc po gwarancji i w du..e mamy to, ze tylko 30tys.przejechsłeś, więc płać frajerze jak za zboże "bo my szanujemy klienta swego aż koszula spadnie z niego" jest dla Ciebie powodem do kpin.
Amen.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
Druga sprawa "tylko kpię z kogoś"... i tu pies pogrzebany. Osoba której po 30kkm coś się zepsuło,� a aso w odpowiedzi mówi jej "nie mam Pana płaszcza i co mi Pan zrobi" czytaj: Jest 6 mc po gwarancji i w du..e mamy to, ze tylko 30tys.przejechsłeś, więc płać frajerze jak za zboże "bo my szanujemy klienta swego aż koszula spadnie z niego" jest dla Ciebie powodem do kpin.
Chyba mam inny komputer bo mi na ekranie wyświetla tylko to co wklejałem wcześniej czyli próbę zrobienia z Ratlerka Rottweilerka :-)
Gdzie tam jest mowa o jakimś złym, negatywnym podejściu w ASO ? Podali cenę i tyle. Są dwie wypowiedzi Jasia Fasoli co się nie goli :grin:
Masz coś więcej u siebie na ekranie ecu ? :-)
Ty co byś powiedział na miejscu pracownika ?
-
No dajcie już spokój!
Jaś Fasola od tygodnia już się nie odzywa!
Albo chłop rozbiera sobie fotel w garażu, a my się tu boksujemy ;)