Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: BL80 w 16 Grudnia 2022, 21:53:31
-
czy szczotka zgarniajac snieg z auto mozna go porysowac? legenda glosi wszak ze lakiej teraz jest bardzo delikatny. moze ktos ma jakies doswiadczenia w tym telacie?
-
czy szczotka zgarniajac snieg z auto mozna go porysowac? legenda glosi wszak ze lakiej teraz jest bardzo delikatny. moze ktos ma jakies doswiadczenia w tym telacie?
Mam, druciana na 100%, a serio...nie popadajmy w paranoję. Dobra szczotka i bez szorowania i mocnego dociskania nic złego nie zrobi. Prędzej sąsiad na parkingu.
-
Zgadzam się z Krissmanem. Dodatkowo w 90% na wierzchu lakieru jest i tak przymarznięta warsterka lodu, która "chroni" lakier w czasie odśnieżania. Ja tylko uważam, żeby szczotka była sucha (noszę ze sobą do domu lub biura, żeby wyschła), bo jeśli zostawimy w samochodzie i tam na niej przymarznie lód, to takim ustrojstwem rzeczywiście można porysować.
A i pod warunkiem, że śnieg jest czysty. Ludzie teraz palą takimi śmieciami, że różne drobinki popiołów latają w powietrzu, a to już papier ścierny.
-
Bez przesady z tym rysowaniem samochodu przy odśnieżaniu szczotką. Ponad 30 lat odśnieżam samochody, czy to swoje, czy rodziców (za dziecka) i nigdy nic nie porysowalem. Wszystko trzeba robić z głową.
Do odśnieżania polecam szczotkę z miękkim włosiem, ale nie za miękkim. Mi bardzo sprawdza się szczotka/zmiotka, taka z krótką drewnianą rączką. Duża powierzchnia zgarniania.
Wysłane z mojego Nokia X10 przy użyciu Tapatalka
-
To ja wam napiszę, że przy pierwszym śniegu w tym roku widziałem gościa, który skrobaczką do szyb jechał dach:D
Ja tylko uważam, żeby szczotka była sucha (noszę ze sobą do domu lub biura, żeby wyschła), bo jeśli zostawimy w samochodzie i tam na niej przymarznie lód, to takim ustrojstwem rzeczywiście można porysować.
Według mnie gruba przesada. Po pierwsze raczej nic byś tym nie zrobił, po drugie w aucie temperatura rzadko spadnie poniżej 0, po trzecie: jeśli faktycznie spadnie, to na zewnątrz będzie taki mróz, że auto będzie pokryte warstwą lodu
-
czy szczotka zgarniajac snieg z auto mozna go porysowac? legenda glosi wszak ze lakiej teraz jest bardzo delikatny. moze ktos ma jakies doswiadczenia w tym telacie?
Oczywiście, że rysuje. Możesz kupić miękką szczotkę z naturalnego włosia, ale tym odśnieżysz nic innego niż 2cm puchu. Trochę więcej puchu można odśnieżyć dmuchawą do liści, chociaż teraz to chyba nie jest mile widziane w miastach.
Najważniejsze jest, żeby auto nie było brudne, bo to nie szczotka rysuje (plastik jest miekkszy od lakieru), tylko cząsteczki piasku, które dostają się pomiędzy włosie a lakier.
Dobrze też jest, jak auto jest zabezpieczone, bo wtedy lakier jest bardziej śliski, przez co go mniej porysujemy.
A co do tej aury - nie wyobrażam sobie nie mieć niewidzialnej wycieraczki na aucie, bo bez tego po pierwsze jest kilkukrotnie więcej lodu na szybach, poza tym, wystarczy przejechać plastikową skrobaczką i gotowe, nie ma potrzeby używania jakichś mosiężnych skrobaczek i odmrażacza.
-
po drugie w aucie temperatura rzadko spadnie poniżej 0
Jak jest -8 (tak jak na przykład dziś), to po godzinie na bank masz minus w samochodzie. Nie mówiąc o 8 godzinach pod biurem. Wiadomo, żę jak jest ledno na miusie, to nigdy nie będzie. Chodzi mi po prostu o to, że oblodzoną szczotką można porysować (tak mi się wydaje, bo nigdy nie porysowałem).
Ale pisałem o popiele. Kiedyś stałem na światłach, śnieg sypał, wycieraczki chodzą i nagle słyszę dźwięk rysowanej szyby. Wyłączyłem wycieraczki, przejechałem ręką po piórze, nic oczywiście nie zauważyłem na ręce, ale już nie było tego dźwięku. Oczywiście szyba porysowana została (nowa, bo tir zbił kamieniem wcześniejszą :cry:). Klasyka. To musiało coś spaść ze śniegiem, bo i ja i samochody obok stały. Oczywiście szansa 1 na milion, że jeszcze komuś się to zdarzy, ale na bank pełno jest syfu w śniegu.
-
A co do tej aury - nie wyobrażam sobie nie mieć niewidzialnej wycieraczki na aucie, bo bez tego po pierwsze jest kilkukrotnie więcej lodu na szybach, poza tym, wystarczy przejechać plastikową skrobaczką i gotowe, nie ma potrzeby używania jakichś mosiężnych skrobaczek i odmrażacza.
Po to mamy ogrzewanie w przedniej szybie:P
-
Jak jest -8 (tak jak na przykład dziś), to po godzinie na bank masz minus w samochodzie. Nie mówiąc o 8 godzinach pod biurem.
Hmmm.. nie wydaje mi się, ale nie będę się kłócił, bo nigdy nie sprawdzałem
-
Hmmm.. nie wydaje mi się, ale nie będę się kłócił, bo nigdy nie sprawdzałem
A nie miałeś nigdy zamrożonej tej wody z rozpuszczonego śniegu z butów na dywaniku gumowym? Bo ja mam zawsze jak jest większy mróz.
-
https://autokult.pl/mroz-rownie-niebezpieczny-co-upal-ta-sytuacja-potwierdza-ze-zima-auto-tez-moze-byc-smiertelna-pulapka,6809455221995137a
-
https://autokult.pl/mroz-rownie-niebezpieczny-co-upal-ta-sytuacja-potwierdza-ze-zima-auto-tez-moze-byc-smiertelna-pulapka,6809455221995137a
To nie rozjaśnia nic w temacie...
-
To nie rozjaśnia nic w temacie...
Może po prostu pozwoli Ci to zrozumieć, że jeżeli na dworze są temperatury ujemne to w samochodzie jest podobnie. Samochód nie posiada izolacji cieplnej. I jak postoi na mrozie kilka godzin, to w jego wnętrzu temperatura jest podobna.
-
To nie rozjaśnia nic w temacie...
Może po prostu pozwoli Ci to zrozumieć, że jeżeli na dworze są temperatury ujemne to w samochodzie jest podobnie. Samochód nie posiada izolacji cieplnej. I jak postoi na mrozie kilka godzin, to w jego wnętrzu temperatura jest podobna.
Przecież ja to doskonałe wiem. Nie wiem natomiast jak długo musi stać, żeby się wychłodzić do temperatury podobnej do otoczenia
-
A co do tej aury - nie wyobrażam sobie nie mieć niewidzialnej wycieraczki na aucie, bo bez tego po pierwsze jest kilkukrotnie więcej lodu na szybach, poza tym, wystarczy przejechać plastikową skrobaczką i gotowe, nie ma potrzeby używania jakichś mosiężnych skrobaczek i odmrażacza.
Po to mamy ogrzewanie w przedniej szybie:P
Tylko przednia i tylna, ja tu mówię o wszystkich szybach.
-
Nie wiem czy wiesz jeżeli napisałeś
w aucie temperatura rzadko spadnie poniżej 0,
A najczęściej odśnieżamy samochód po nocy lub po pracy i wtedy stoi minimum 8 godzin
-
Są w sprzedaży szczotki przeznaczone do odśnieżania. Niby szczotka to szczotka, ale lepiej żeby była plastikowa, będzie mniejsze ryzyko wgniotki przy przypadkowym uderzeniu. No i włos raczej sztywny ale nieostry z roztartymi końcami.
-
Tylko przednia i tylna, ja tu mówię o wszystkich szybach.
Przecież na bocznych w zasadzie nigdy nie ma problemu
-
Przecież na bocznych w zasadzie nigdy nie ma problemu
:shock:
Czy Ty mieszkasz w Polsce czy na południu Europy? Bo ja jak muszę skrobać, to ze wszystkich szyb.
-
@firek trochę "odjechałeś"

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
@firek trochę "odjechałeś"
Niedługo pomyślę, że to pisze jakieś dziecko, które nigdy w życiu nie użytkowało żadnego samochodu
-
Do odśnieżania ravki najlepsza szczota to Makita XBU02Z, kilka chwil i śnieg z auta znika.
Można kupić jakiegoś chinola, też dmuchają ale zejdzie nieco dłużej, a czasem długo, aż bateria padnie.
-
Nie wiem co was tak dziwi... Odpalam auto, włączam grzanie szyb + nawiew na przednią i zaczynam zgarniac śnieg. Jak skończę, to przechodzę do szyb (tylko boczne) - nie twierdzę, że schodzi sama miotełką, ale wystarczy wtedy z reguły lekkie pojedyncze skrobniecie, żeby wszystko zeszło. Czasem może się zdarzyć, że trzeba trochę się pomęczyć, ale ani tej, ani poprzedniej zimy nie miałem takiej sytuacji...
Niedługo pomyślę, że to pisze jakieś dziecko, które nigdy w życiu nie użytkowało żadnego samochodu
Ciebie to by pokręciło jakbyś nie wyjechał z jakimś tekstem pokazującym twoją wyższość, co?
-
Jakie mamy teraz zimy, każdy widzi ;)
-
Ekscytujący wątek na temat szczotki i zimowej konserwacji powierzchni płaskich nabiera rozmachu :grin:
-
Ekscytujący wątek na temat szczotki i zimowej konserwacji powierzchni płaskich nabiera rozmachu :grin:
Jednak to bezproblemowe auta :grin:
-
Ekscytujący wątek na temat szczotki i zimowej konserwacji powierzchni płaskich nabiera rozmachu :grin:
Jednak to bezproblemowe auta :grin:
W punkt. Jak jeździłem mondeo i siedziałem na forum forda, to dyskusje tyczyły głównie mniejszych i większych awarii, a tu rozmawia się głównie o pierdołach.
-
.. Odpalam auto, włączam grzanie szyb + nawiew na przednią i zaczynam zgarniac śnieg.
A to jest niezgodne z prawem.
-
.. Odpalam auto, włączam grzanie szyb + nawiew na przednią i zaczynam zgarniac śnieg.
A to jest niezgodne z prawem.
To możesz mnie zgłosić :P najgłupszy przepis jaki istnieje - lepiej ruszyć zimnym i przez kilkaset metrów nic nie widzieć przez zaparowane szyby?
-
A to jest niezgodne z prawem.
Musisz to "natentychmiast" zgłosić, "dwa mężczyzna w jednym łóżku", cytując klasyka. Nie zgodne z prawem i jedynie słuszne dla bezpieczeństwa!
-
lepiej ruszyć zimnym i przez kilkaset metrów nic nie widzieć przez zaparowane szyby?
Na czołgistę to do 3tyś teraz można wyrwać.
-
Nie zgodne z prawem i jedynie słuszne dla bezpieczeństwa!
Według idiotycznego przepisu, to chyba trzeba czekać na odwilż, dopiero można wyjechać w trasę.
-
Kiedyś kiedyś miałem malucha. Zostawiłem go na chodzie i wyskoczyłem na chwilę do sklepu :laugh:. Przychodzę a tu czeka policjant... zakończyło się na pouczeniu :-), ale teraz pewnie skończyłbym w lochach :embarassed:
-
...e tam w lochach, tylko bez toytoy :)
-
Na bank konfiskata auta i problem by się rozwiał. :grin:
-
Są aż 3 możliwe mandaty za to:
"Potencjalnie grozi nam jedna z trzech kar. Jeśli policjant uzna, że powodujemy nadmierną emisję spalin, może nałożyć na nas mandat w wysokości 300 zł. Z kolei pozostawienie pracującego silnika w obszarze zabudowanym podczas postoju pojazdu na dłużej niż 1 min, grozi 100-złotowym mandatem. Dodatkowo oddalając się od pojazdu z włączonym silnikiem, np. podczas odśnieżania, musimy się także liczyć z karą w wysokości 50 zł." (Cytat z jakiegoś artykułu).
A w Ravce hybrydzie chyba klima jest z akumulatora (więc choć latem można się chłodzić na parkingu bez silnika do woli).
-
1. Odśnieżanie samochodu na obszarze zabudowanym, usuwanie zmarzliny z szyb auta przy włączonym silniku.
Mandat: 300 zł + 0 punktów karnych
2. Pozostawienie pracującego silnika podczas postoju (powyżej 1 minuty) na obszarze zabudowanym, z wyjątkiem pojazdu wykonującego czynności na drodze.
Mandat: 100 zł
Bonus + 50 zł oraz 0 punktów karnych za oddalenie się od samochodu
3. Włączenie się do ruchu samochodem niedokładnie odśnieżonym. Przy czym nie wystarczy oczyścić, odlodzić, odśnieżyć tylko przednią szybę. Śnieg musi być usunięty z dachu, z maski, z bagażnika
Mandat: 3000 zł + 12 punktów karnych
4. Nieodśnieżone, oblodzone lub zabłocone tablice rejestracyjne.
Mandat: 500 zł i 8 punktów karnych
5. Nieodśnieżone, nieodszronione światła.
Mandat: 300 zł i 8 punktów karnych
6. Jazda z założonymi na oponach łańcuchami przeciwślizgowymi na drodze nie pokrytej śniegiem oraz używanie opon z umieszczonymi w nich na stałe elementów przeciwślizgowych.
Mandat: 100 zł
7. Używanie niewłaściwego oświetlenia. Np. jazda z wykorzystaniem świateł do jazdy dziennej w trakcie zmniejszonej, utrudnionej widoczności (opady, deszczu, śniegu, zamieć, mgła).
Mandat: 200 zł + 2 punkty karne
8. Niesprawny układ wycieraczek i brak płynu do spryskiwaczy w zbiorniczku.
Mandat: do 5.000 zł
9. Zbyt niski bieżnik w oponach. Minimalna głębokość bieżnika to 1,6mm.
Mandat: 500 zł
10. Kulig, podpinanie sanek za samochodem.
Mandat: do 500 zł
Punkt 3 i punkt 8 jeśli to katastrofa!
Kto to wymyślił!
-
Punkt 3 i punkt 8 jeśli to katastrofa!
Kto to wymyślił!
Tacy panowie, którym brakuje pieniędzy w budżecie i gardzą środkami z UE, bo mogą dostać to samo od obywateli:P
-
.. Odpalam auto, włączam grzanie szyb + nawiew na przednią i zaczynam zgarniac śnieg.
A to jest niezgodne z prawem.
To możesz mnie zgłosić :P najgłupszy przepis jaki istnieje - lepiej ruszyć zimnym i przez kilkaset metrów nic nie widzieć przez zaparowane szyby?
Poza tym, a może przede wszystkim, rozgrzewanie silnika na postoju jest dla niego niezdrowe.
-
Przypominam temat wątku - szczotka do zgarniania śniegu
-
A w Ravce hybrydzie chyba klima jest z akumulatora (więc choć latem można się chłodzić na parkingu bez silnika do woli).
Z akumulatora trakcyjnego więc jak chcesz się chłodzić musisz mieć zapłon uruchomiony (ready). Silnik będzie się cyklicznie uruchamiał.
-
a skrobaczka dalej króluje Murska u Was? :)
-
Poza tym, a może przede wszystkim, rozgrzewanie silnika na postoju jest dla niego niezdrowe.
Za to jest zdrowe dla mnie, moich pasażerów i ewentualnych pieszych, w których mógłbym wjechać z zaparowana szybą.
-
Takie gadanie, piłowanie zimnego silnika może nie być zdrowe, a spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić. Yutuberzy pokroju M4K i inni naopowiadają w filmikach, a potem takie kwiatki.
a żeby nie było offtopic, mam szczotkę podwójną fiskarska silikonową, z jednej skrobaczka, z drugiej zmiotka, ale włosy to takie paski silikonu. Bzdura jak na moje, bo one są dość twarde, ale pieszczę się z lakierem kilka x w roku i nie widzę żadnych zarysowań od takiej szczotki.
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
-
...co w warunkach prawdziwie zimowych jest nierealne.
Szczotka nie może być za miękka by spełniała swoją rolę.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
Dokładnie tak. I nie są to informacje wymyślone prze influłenseruf rożnego autoramentu tylko wiedza udokumentowana badaniami lata temu.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Poza tym, a może przede wszystkim, rozgrzewanie silnika na postoju jest dla niego niezdrowe.
Za to jest zdrowe dla mnie, moich pasażerów i ewentualnych pieszych, w których mógłbym wjechać z zaparowana szybą.
Szyby na zewnątrz można oczyścić za pomocą skrobaczki lub odmrażacza a od środka wytrzeć.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Powodzenia, szczególnie jak wilgoć od środka złapie mróz, a para na szybach i tak pojawi się moment po ruszeniu.
Ale każdy ma wybór.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
Dokładnie tak. I nie są to informacje wymyślone prze influłenseruf rożnego autoramentu tylko wiedza udokumentowana badaniami lata temu.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
To chyba tak teoretyzując. Bo w praktyce wskazywana temperatura silnika jest w gruncie rzeczy temperaturą oleju, a jeżeli ogrzewanie dmucha ciepłym, to znaczy że płyn nagrzał się od bloku silnika.
-
Powodzenia, szczególnie hsk wilgoć od środka złapie mróz, a para na szybach i tak pojawi się moment po ruszeniu.
Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
Odkąd jeżdżę samochodem to praktykuję. Ze sknerstwa raczej a nie z troski o planetę (choć to też ważki temat - zimny silnik truje jak cholera).
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Najważniejsze, żeby po jeździe nie pozostawiać w środku powoli wychładzającego się auta wycieraczek z błotem pośniegowym, paruje to i zamarza na szybach od wewnątrz.
https://www.youtube.com/watch?v=qkSa4NrVKew (https://www.youtube.com/watch?v=qkSa4NrVKew)
-
Przeczytałem te 4 strony - gorącego jak na warunki zewnętrzne - wątku i też dodam swoje 2 grosze ;)
- na zimę zakładam dywaniki gumowe bo łatwiej utrzymać porządek w aucie,
- przed wsiadaniem otrzepuję buty - zawsze trochę mniej syfu wędruje na dywaniki (i ścigam o to samo pasażerów),
- po jeździe gdy na dywanikach zbierze się woda to wyjmuję i otrzepuję - mniej wody środku - mniej problemów z parowaniem,
- szczotkę i skrobaczkę mam takie zwykłe plastikowe, do tego celu kupione na stacji benzynowej jakieś 6 lat temu, włosie średnio twarde i wąskie (wygodniej się zgarnia śnieg, a drugą stroną można opukać chlapacze gdy narośnie na nich śniego-lód), po użyciu szczotkę wytrzepuję o opony - nic im nie będzie, a szczotka prawie sucha i nie leje się z niej gdy ląduje w kieszeni drzwi,
- w domu mam wiatę - tak, że poranny wyjazd odbywa się komfortowo, natomiast jak mi zasypie auto pod biurem, to mając w d.. przepisy (jak większość rodaków) otwieram drzwi i włączam napęd + nawiew na przód i grzanie tylnej szyby + podgrzewanie tyłka i biorę się za odśnieżanie, szyby zostawiam na koniec - gdy już lód łatwo schodzi i zwykle skrobaczka nie jest konieczna,
- i oczywiście taka zasada, o której wiele osób zapomina - w zimie wycieraczki powinny być wyłączone jak opuszczamy auto (nie powinny być na auto) - chyba, że ktoś lubi je naprawiać.
ps. w sumie to chyba lepiej zapłacić 300 za odśnieżanie z włączonym silnikiem niż 3000 za jazdę bez ośnieżania, swoja drogą - straszą, straszą co rok tymi mandatami, a ktoś już dostał ?
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
Brzmi trochę logicznie, a szanuję Cię za wiedzę :), nie będę podważał. Choć swoje uważam i nie do końca mnie to przekonuje ;-). Olej nasz jest bardzo rzadki. A jeżdżę jak mi wygodnie. Przeważnie wyjeżdżając z posesji ruszam z kręceniem kołami w miejscu, więc silnik wskakuje w obroty ;-).
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
Brzmi trochę logicznie, a szanuję Cię za wiedzę :), nie będę podważał. Choć swoje uważam i nie do końca mnie to przekonuje ;-). Olej nasz jest bardzo rzadki. A jeżdżę jak mi wygodnie. Przeważnie wyjeżdżając z posesji ruszam z kręceniem kołami w miejscu, więc silnik wskakuje w obroty ;-).
Twój samochód, Twoje pieniądze. Twoje małpy, Twój cyrk.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
- i oczywiście taka zasada, o której wiele osób zapomina - w zimie wycieraczki powinny być wyłączone jak opuszczamy auto (nie powinny być na auto) - chyba, że ktoś lubi je naprawiać.
Ano ja zapominam.. najgorzej jak mam na auto, a nie ma deszczu i wycieraczki nie pracują. Po położeniu dźwigni nie sposób odgadnąć czy są włączone, czy nie... Że też japońce nie wsadzili do tego jakiejś diodki informacyjnej....
-
włosie średnio twarde
Rozwaliłeś system :).
-
Odkąd jeżdżę samochodem to praktykuję.
Do pierwszego "trafienia". Później paczki lub kwiatki...
-
spokojne rozgrzewanie na postoju - nie kumam jakiemu podzespołowi może zaszkodzić.
Po prostu olej się nie nagrzewa, więc podzespoły są zbyt słabo smarowane - idealnym scenariuszem jest, odpalenie silnika, zaczekanie aż zejdzie trochę z obrotów (do 10-20s w zależności od silnika i temperatury), po czym ruszenie, normalnym tempem (nie zamulanie, ani piłowanie).
Dokładnie tak. I nie są to informacje wymyślone prze influłenseruf rożnego autoramentu tylko wiedza udokumentowana badaniami lata temu.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
To chyba tak teoretyzując. Bo w praktyce wskazywana temperatura silnika jest w gruncie rzeczy temperaturą oleju, a jeżeli ogrzewanie dmucha ciepłym, to znaczy że płyn nagrzał się od bloku silnika.
Temperatura oleju, a temperatura cieczy to dwie różne rzeczy. U mnie przy 1,5tsi, mogę mieć 90°C wodę i <50°C olej, przy czym większość TSI ma świetne rozwiązanie, które przepuszcza wodę przez kanały przy kolektorze wydechowym, dzięki czemu samochód grzeje ciepłym powietrzem i ma ok 50°C wody już po 500m i 3 progach zwalniających.
-
ma świetne rozwiązanie, które przepuszcza wodę przez kanały przy kolektorze wydechowym,
Teraz to chyba już standard. Coś czytałem ze w hybrydach nawet z układu wydechowego pobierane jest ciepło.
-
Odkąd jeżdżę samochodem to praktykuję.
Do pierwszego "trafienia". Później paczki lub kwiatki...
Jakiego trafienia? Nie rozumiem, co mam „trafić”?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Rozwaliłeś system
Wiem, dzięki ;) Miękkie są dobre do d... nie do śniegu.
-
Coś czytałem ze w hybrydach nawet z układu wydechowego pobierane jest ciepło.
Rurka do kabiny? ;)
-
największa sprawność ;)