Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Kacper69 w 05 Kwietnia 2023, 21:08:09
-
auto - corolla z 2021 roku, przebieg niecałe 40 tys km
Tylne tarcze , obydwie wyglądają na bardzo porysowane, bardzo nierówno są wycierane, maja głębokie rysy.
Problem nie dotyczy tarcz przednich, przednie są OK.
Podczas delikatnego hamowania słychać "szuranie".
Czy ten typ tak ma ?
(http://)
-
Witamy na forum
-
Tylne tarcze , obydwie wyglądają na bardzo porysowane, bardzo nierówno są wycierane, maja głębokie rysy
To wszystko są określenia subiektywne. Ale zakładam, że są na tyle niepokojące, że o nich piszesz. Tym bardziej, że dochodzą do tego efekty dźwiękowe. Odpowiedź jest prosta-żaden typ tak nie ma, a przynajmniej nie powinien mieć. Przecież to są hamulce!!! Podstawowy układ bezpieczeństwa. Wprawdzie jakieś delikatne zarysowania czy nierówne "branie" można przyjąć za normalne biorąc pod uwagę niejednorodną budowę okładzin ciernych, ale wszystko ma swoje granice. Zwłaszcza, że, jak piszesz przód jest OK.
-
wstawił bym fotki tych tarcz, ale nie umiem :(
-
Link zewnetrzny lub tapatalk
-
wstawił bym fotki tych tarcz, ale nie umiem :(
Tym wstawisz fotki
https://imgur.com/
-
wstawił bym fotki tych tarcz, ale nie umiem :(
Zrób zdjęcie telefonem.
Otwórz ten link
https://m.fotosik.pl/dodaj-zdjecie
"Dodaj zdjęcie" poprzez -wybierz plik.
Kliknij wybrane zdjęcie -zatwierdź wybór przez gotowe
Zaznacz "bez ograniczeń wiekowych" kliknij w "zapisz zdjęcie"
Nastepnie: Rodzaje kodów ... Wybierz "fora dyskusyjne"
Po kliknieciu na zdjecie ...wybierz ...pokaż w oryginalnym rozmiarze.
I wreszcie skopiuj cały kod zaczynający sie od [url ....aż do ...url] i wklej do pola tekstowego gdzie piszesz posta u nas na forum.
-
A jeszcze prościej zainstaluj na telefonie Tapatalk.
-
dzięki za pomoc co do udostępniania zdjęć, bo na tym forum nie jest to proste.
Mam nadzieję że fotka będzie tu widoczna . Obie tarcze tylne wyglądają bardzo podobnie.
https://images92.fotosik.pl/658/1392e47dd8e322bdmed.jpg
-
To są oryginalne tarcze i fabryczne klocki ?
Rozumiem że przy tych 2 latach i 40 tys km nikt nic z tyłu nie dłubał ?
-
Tarcze i klocki są oryginalne - fabryczny montaż TOYOTA.
Auto było w zeszłym roku w serwisie na przeglądzie 20 tys km.
Ale też było w serwisie ASO kilka razy na wymiany sezonowe opon.
Od ASO nie miałem żadnych uwag co do stanu tych tarcz , aż trudno uwierzyć że ich nie widzieli przy zdejmowaniu i zakładaniu kół.
-
To się wydaje niewiarygodne, że nikt w ASO nie zwrócił na taki stan UKŁADU HAMULCOWEGO!!!! Odpukać, ale jeżeli doszłoby do wypadku i przy oględzinach by to wyszło to prokurator nie będzie dyskutował z ASO czy diagnostą tylko z właścicielem auta. No chyba, że diagnostyka była robiona kilka/naście dni wcześniej. Domyślam się, że auto jest na gwarancji. Stąd moja sugestia aby pokazać to ASO. A nawet lekko zasugerować wizytę u biegłego, który stwierdzi czy można jeździć na takich hamulcach.
-
To się wydaje niewiarygodne, że nikt w ASO nie zwrócił na taki stan UKŁADU HAMULCOWEGO!!!! Odpukać, ale jeżeli doszłoby do wypadku i przy oględzinach by to wyszło to prokurator nie będzie dyskutował z ASO czy diagnostą tylko z właścicielem auta. No chyba, że diagnostyka była robiona kilka/naście dni wcześniej. Domyślam się, że auto jest na gwarancji. Stąd moja sugestia aby pokazać to ASO. A nawet lekko zasugerować wizytę u biegłego, który stwierdzi czy można jeździć na takich hamulcach.
A po co prokurator ? Powierzchowna rdza, auto mogło stać 1,5tygodnia bez jeżdżenia i tyle.
Przepędzić w trasie kilka hamowań i już.
-
Auto to nigdy nie stało dłużej niż 2-3 dni.
Jeździ 3-4 dni w tygodniu, co widać po przebiegu ~20 tys km rocznie.
I jak już wcześniej wspomniałem, to problem dotyczy tylko tylnych tarcz, przednie wyglądają OK.
Auto jest na gwarancji, ale czy gwarancja Toyoty dotyczy też "materiałów eksploatacyjnych" ? Bo tarcze i klocki to są materiały eksploatacyjne.
-
A po co prokurator ? Powierzchowna rdza, auto mogło stać 1,5tygodnia bez jeżdżenia i tyle.
I to jest wg Ciebie powierzchowna rdza????? Gdyby klocki brały równo to po kilkudniowym postoju(po deszczu, albo myciu) rzeczywiście pojawi się rdzawy nalot ale na całej powierzchni tarczy. Kolego, nie obraź się, ale tu masz ewidentne wżery(a właściwie naddatek) na obwodzie w miejscu gdzie klocek nie pracuje. Co najmniej kilkadziesiąt razy "objechałem" kulę ziemską różnymi autami i nigdy nie spotkałem się z takimi tarczami w prawidłowo działających hamulcach. Gdy tarcze zaczynały przypominać te od Kacper69 to były wymieniane lub jeżeli grubość pozwalała to przetaczane i obowiązkowo nowe klocki i najczęściej problem znikał. Nawet gdy z poprzednim autem raz byłem na przeglądzie to diagnosta zakwestionował mi tarcze w dużo lepszym stanie. Ale że to jest znajomy to mieliśmy dżentelmeńską umowę, że usunę problem, podjadę na badanie hamulców w ramach przeglądu bez konieczności badania poprawkowego. Wielu się zastanowi dlaczego tak się dzieje z tarczami, a odpowiedź jest prosta. Ponieważ okładziny klocków hamulcowych są niejednorodne wystarczy, że część okładziny będzie się ścierać w różnym stopniu na swojej powierzchni, albo fragment się wykruszy i taki klocek zniszczy tarczę. O ile przy takim nierównomiernym zużyciu tarcz/klocków na suchej nawierzchni i przy dobrej przyczepności nie odczujemy różnicy to na śliskiej nawierzchni te milisekundy mogą spowodować, że o ile nas nie obróci, to o te milisekundy mniejsza będzie skuteczność hamowania i może kiedyś zabraknąć 0,5 m drogi hamowania. I właśnie tymi centymetrami może się zainteresować prokurator. Myślę, że zgodzisz się ze mną, że gdy klocek dolega w 100% swojej powierzchni do tarczy będzie skuteczniej hamował niż klocek, który do tej tarczy dolega np. w 95%.
Kacper, tarcze i klocki faktycznie są materiałami eksploatacyjnymi, ale mają się zużywać równomiernie i muszą wytrzymać trochę więcej niż 40 tys. km. A u Ciebie ewidentnie nie zużywają się równomiernie. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, np. coś dostało się między tarcze i klocki i "wyrzeźbiło klocek, który w konsekwencji zniszczył tarczę. Ale jeżeli tarcza po obu stronach wygląda tak samo to raczej partia klocków była wadliwa. Tym bardziej, jak mówisz na tylnej osi tarcze wyglądają podobnie.
-
A po co prokurator ? Powierzchowna rdza, auto mogło stać 1,5tygodnia bez jeżdżenia i tyle.
I to jest wg Ciebie powierzchowna rdza????? Gdyby klocki brały równo to po kilkudniowym postoju(po deszczu, albo myciu) rzeczywiście pojawi się rdzawy nalot ale na całej powierzchni tarczy. Kolego, nie obraź się, ale tu masz ewidentne wżery(a właściwie naddatek) na obwodzie w miejscu gdzie klocek nie pracuje. Co najmniej kilkadziesiąt razy "objechałem" kulę ziemską różnymi autami i nigdy nie spotkałem się z takimi tarczami w prawidłowo działających hamulcach. Gdy tarcze zaczynały przypominać te od Kacper69 to były wymieniane lub jeżeli grubość pozwalała to przetaczane i obowiązkowo nowe klocki i najczęściej problem znikał. Nawet gdy z poprzednim autem raz byłem na przeglądzie to diagnosta zakwestionował mi tarcze w dużo lepszym stanie. Ale że to jest znajomy to mieliśmy dżentelmeńską umowę, że usunę problem, podjadę na badanie hamulców w ramach przeglądu bez konieczności badania poprawkowego. Wielu się zastanowi dlaczego tak się dzieje z tarczami, a odpowiedź jest prosta. Ponieważ okładziny klocków hamulcowych są niejednorodne wystarczy, że część okładziny będzie się ścierać w różnym stopniu na swojej powierzchni, albo fragment się wykruszy i taki klocek zniszczy tarczę. O ile przy takim nierównomiernym zużyciu tarcz/klocków na suchej nawierzchni i przy dobrej przyczepności nie odczujemy różnicy to na śliskiej nawierzchni te milisekundy mogą spowodować, że o ile nas nie obróci, to o te milisekundy mniejsza będzie skuteczność hamowania i może kiedyś zabraknąć 0,5 m drogi hamowania. I właśnie tymi centymetrami może się zainteresować prokurator. Myślę, że zgodzisz się ze mną, że gdy klocek dolega w 100% swojej powierzchni do tarczy będzie skuteczniej hamował niż klocek, który do tej tarczy dolega np. w 95%.
Kacper, tarcze i klocki faktycznie są materiałami eksploatacyjnymi, ale mają się zużywać równomiernie i muszą wytrzymać trochę więcej niż 40 tys. km. A u Ciebie ewidentnie nie zużywają się równomiernie. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, np. coś dostało się między tarcze i klocki i "wyrzeźbiło klocek, który w konsekwencji zniszczył tarczę. Ale jeżeli tarcza po obu stronach wygląda tak samo to raczej partia klocków była wadliwa. Tym bardziej, jak mówisz na tylnej osi tarcze wyglądają podobnie.
-
Witam.
Właśnie z tym samym problemem byłem w ASO z CHR-ką,(hybryda) przebieg 20kkm. Pan w serwisie stwierdził że trzeba to zweryfikować koszt 300 zł. Jeśli bym się zdecydował na wymianę tarcz od razu to koszt 1000zł. Tarcze i klocki nie podlegają wymiany na gwarancji są to materiały eksploatacyjne tak jak wycieraczki, podziękowałem. Podjechałem do stacji kontroli w Mercedesie diagnosta sprawdził amory, hamowanie itd. wszystko sprawne idealnie. Zaprosił mnie do obejrzenia tarcz, kilkoma ruchami drobnym papierem ściernym wyczyścił w jednym miejscu tarczę błyszczała się jak nowa, żadnych rantów i wżerów. Diagnoza, ma pan hybrydę delikatnie pan hamuje co jest prawidłowe, zdjąć koło wyczyścić tarczę i będzie jak nowa, można też pokusić się o wyczyszczenie klocków może dostał się jakiś drobny piasek ewentualnie takie klocki. Niech się pan nie da naciągnąć ASO, nikt nie da gwarancji że za jakiś czas nie będzie tak samo. Koszt weryfikacji 35zł.
-
Tarcze wyglądają normalnie biorąc pod uwagę, że to tył i hybryda. Wam się chyba wydaje, że te tarcze będą wyglądały jak nowe przez cały czas eksploatacji :) Nie ma to żadnego wpływu na skuteczność hamowania. Jeśli Ci to przeszkadza to wybierz się na autostradę i kilkakrotnie mocniej użyj hamulców przy dużych prędkościach. Bardzo dobre rezultaty można uzyskać na „niemieckich autostradach” :)