Toyota Klub
.: GARAŻ :. => RAV-4 => Terenowe => Rav4 TNGA => Wątek zaczęty przez: Matrix 22 w 24 Stycznia 2024, 00:10:27
-
Od razu z góry przepraszam, ale nie chcę śmiecić z tematem od czapki. Chodzi o Proace Max, który będzie wchodził za chwilę do nas. Nigdzie nic nie mogę tutaj na naszym forum znaleźć. Do innych stron jak Auto Centrum itp nie mam zbytniego zaufania.
Wie ktoś może czy warto tym autem zawracać sobie głowę. Różne słuchy chodzą na temat tych modeli. Będę wdzięczny za odpowiedzi.
-
Nie obrzydzając to ten "produkt" ma tyle z Toyoty co znaczek na kierownicy, masce, klapie i logo w radiu. Warto już założyć konto na forum Peugeot Klub Polska czy Citroena bo tam to dopiero się dzieje z francuskimi cudeńkami. Obecne Proace mają setki kampanii, niezliczone usterki z adblue, problemy ze skrzyniami biegów, słabą instalację elektryczną, brak dostępności części zamiennych i co najgorsze - słaby serwis
-
Od razu z góry przepraszam, ale nie chcę śmiecić z tematem od czapki. Chodzi o Proace Max, który będzie wchodził za chwilę do nas. Nigdzie nic nie mogę tutaj na naszym forum znaleźć. Do innych stron jak Auto Centrum itp nie mam zbytniego zaufania.
Wie ktoś może czy warto tym autem zawracać sobie głowę. Różne słuchy chodzą na temat tych modeli. Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Ogólnie na rynku busów jest źle albo bardzo źle i pracę należy do tej drugiej grupy. Pewnie zadasz pytanie co kupić ?
Są różne szkoły jedni rezygnują z zakupu nowych busów i wymieniają cały napęd z silnikiem na nowy fabrycznie. Inni rezygnują z busa na rzecz jakiegoś dużego vana o ile mogą się do niego zmieścić tak ostatnio pomagałem kupić toyotę sienne a jeszcze inni w obwodzie mają samochody awaryjne na placu.
Jeżeli ma być bus to lepiej idź w stronę vw wydaje mi się że jest stabilniej i co najważniejsze lepiej z częściami.
-
Lepiej od razu uderzaj do Fiata/Citroena/Peugota…
Większego syfu nikt nie ma.
Mam 3 Proace City, a wczoraj pracownicy pojechali autem z wypożyczalni.
1. Po 190 tys. co wyjazd to powrót w stresie z choinką na zegarach.
2. Po 120 tys. padł silnik, spokojnie tylko 3 m-ce czekania.
3. Po 130 tys. Padło adBlue, niestety nawet wtryskiwacza tego systemu nie ma w PL, trzeba czekać aż z Belgii przyjedzie.
Ogólnie nic do tych aut nie mają, nawet na ramie wycieraczki trzeba czekać.
Tak więc trzy sobie stoją, dwa w serwisie, a jeden jako „magazyn” śmieci…
Mnie tak skutecznie wyleczyli, że lada dzień odbieram 2 x Caddy, a podobno nikt z Toyoty nie przesiada się/wraca do VW.
Jak chcesz dużego busa to Man albo VW, tanie nie są, ale pogadaj z kierowcami.
No i ta gwarancja milion km czy jakoś tak, to jedna wielka fikcja.
Po gwarancji fabrycznej masz ubezpieczenie WAGAS… co ma tyle wspólnego z gwarancją co…
Ja mam na firmę więc ręce związane ale jak bym kupił priv to już bym działał z UOKiK.
-
Dziękuję Wam za odpowiedź. Czyli pogłoski się potwierdzają. A czy ktoś z was słyszał o napędzie elektrycznym tych aut. O co chodzi. Od lipca nie wjadę do strefy C.T. inaczej 500,- Obecnie wykorzystuje Sprintera średniego z 2004. 90% to jazda po mieście, auto nie może być starsze jak 2 lata najlepiej nowe, gdyż musi być zrobiona specjalistyczna zabudowa. Wiec żeby to się opłacało użytkowanie min 10 lat. Obecnym jeżdżę 18 lat i to miało sens dlatego był Mercedes. Problem polega też na tym , że człowiek który serwisuje mi furgon i tylko w tej marce odradza mi nowych Sprinterów. Co wy na to?
-
A ja odradzam Ci (i pewnie nie tylko ja) z całą mocą elektrycznego syfa od francuza. Co Ty na To? :)
-
człowiek który serwisuje mi furgon i tylko w tej marce odradza mi nowych Sprinterów. Co wy na to?
Ma rację. MB jest bezproblemowy tylko u nas na forum. Nie wiem jak z tymi strefami ale od elektryków trzymaj się z daleka. Może kiedyś się to zmieni ale na tą chwilę jest lipa.
Tak żeby uświadomić Cię jak jest źle to sá firmy które wolą kupować nowe zestawy napędowe do starych aut płacác za nie około 50k niż kupować nowe auta. Zresztą teraz miałem wybór zakupu nowej i używanej ramy to wybrałem stará z małym nalotem 3,0hdi bo boje się nowych busów.
Może zainteresuj się Masterem ?
P.s.
I jeszcze co do stref i busów diesli to podobno już sá rozmyślania jak ominąć zakaz ale nie znam szczegółów.
-
A Master który?
-
Elektryki są ok, tylko nie od Stellantis.
Jak śmigasz 90% po mieście to nie jest to głupi kierunek.
Ale nie wierz, że zrobisz więcej jak 50-80 km.
Pytanie jeszcze jak bardzo obciążasz auto, bo jednak ten prąd się szybko zużywa.
Jedno jest pewne, nie czekaj na żadne Proace Max. Bedą chcieli wejść na rynek wiec rabaty będą ale oddasz wszystko na serwisie. :)
-
A Master który?
Miałem polecanego przez mechanika Mercedesa :-) i potem potwierdzone przez kolegę od Renault-a opcje 2,3d z tego co pamiętam 170km.
-
Nie wiem jak to z tymi elektrykami dostawczakami ale chyba nie najgorzej. Czasami podjeżdża do mnie kurier z DHLa elektrykiem - za cholerę nie pamiętam co to za marka ale pytałem go czy mu pradu starcza na dniówkę. Mówił, że total na luzie - zużywa 30-35% baterii. To było lato. Nawet jeśli w zimie by zasięg miał spaść o połowę to nadal na dzień starcza. No i raczej ten gościu nie ma podstaw do nieobiektywnego wychwalania tego auta. Zwykły pracownik, który przecież nie płaci za serwisy, paliwo. prąd itp. Użytkowo bardzo chwalił.
-
Toyota nie ma swego busa żadnego. Czy to mały, czy duży, wszystko z koncernu PSA ze znaczkiem Toyoty. Jeżeli ktoś nie wie i idzie po Toyotę ze względu na niezawodność, to się zdziwi. To po prostu Fiat, Citroen, Peugeot i ich problemy techniczne. Oczywiście nie mówię o vanach z amerykańskiego rynku typu Sienna. To inna bajka.
-
Tylko w Europie Toyota nie ma swoich konstrukcji dostawczaków.
-
Tylko w Europie Toyota nie ma swoich konstrukcji dostawczaków.
Ale za to ma sporą grupę fanboy’ów, którzy wiedzą jak to wytłumaczyć. :)
-
Ale za to ma sporą grupę fanboy’ów, którzy wiedzą jak to wytłumaczyć. :)
Nawet są tacy co jeżdżą tym gównem i w sumie nie wiedzą czemu :grin: :grin: :grin:
A teraz zastanów się. Skoro wszystkie firmy łączą siły po to żeby nie tworzyć nowych aut za miiliardy euro i daje to pozytywny wynik $$$ dla nich to czemu ma nie robić tego Toyota (pomijamy kwestię jakości).
Masz gotowe know how, gotowe fabryki dostawców itp. Do tego ilość sprzedaży Hiacy była zerowa. Teraz poczytaj jakie są wyniki. Kolejny temat Proace max (czy jakoś tak) Toyota nie istniała w tym segmencie dostawczaków. Teraz co jest łatwiejsze konkurowanie z tytanami busów Ducato, JUmper itd zaczynając własną produkcję i dostosowanie się do norm EU czy lepiej się podłączyć do tego co istnieje.
A może tego nie widzisz ?
Pamiętaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę robią tak już wszystkie firmy motoryzacyjne o globalnym zasięgu.
-
Zwróćcie jednak uwagę na postrzeganie marki Toyota przez klienta. Ludzie wiedzą, że Fiata kupią taniej, ale idą po Fiata do Toyoty, bo oczekują lepszej jakości wykonania, lepszej gwarancji i serwisu.
-
Bardzo dziękuję za wasze opinie i podpowiedzi. Co do napędu elektrycznego to brałem go pod uwagę, gdyż jazda dotyczy tylko miasta i ewentualnie obwodnicy jak również tego, że mam własne panele fotovolt. Będę się rozglądał w takim wypadku za Crafterem lub Masterem jak podpowiadał Ledzio ale również i elektrykiem tylko sensownym. Będę kończył tym czasem ten wątek, ale gdyby komuś coś przypomniało się to poproszę o wpis jak i odpowiedź na moje ewentualne wznowienie. Jeszcze raz dziękuję.
-
Zwróćcie jednak uwagę na postrzeganie marki Toyota przez klienta. Ludzie wiedzą, że Fiata kupią taniej, ale idą po Fiata do Toyoty, bo oczekują lepszej jakości wykonania, lepszej gwarancji i serwisu.
No tak ale tabelki się zgadzają.
-
Ale za to ma sporą grupę fanboy’ów, którzy wiedzą jak to wytłumaczyć. :)
Nawet są tacy co jeżdżą tym gównem i w sumie nie wiedzą czemu :grin: :grin: :grin:
A teraz zastanów się. Skoro wszystkie firmy łączą siły po to żeby nie tworzyć nowych aut za miiliardy euro i daje to pozytywny wynik $$$ dla nich to czemu ma nie robić tego Toyota (pomijamy kwestię jakości).
Masz gotowe know how, gotowe fabryki dostawców itp. Do tego ilość sprzedaży Hiacy była zerowa. Teraz poczytaj jakie są wyniki. Kolejny temat Proace max (czy jakoś tak) Toyota nie istniała w tym segmencie dostawczaków. Teraz co jest łatwiejsze konkurowanie z tytanami busów Ducato, JUmper itd zaczynając własną produkcję i dostosowanie się do norm EU czy lepiej się podłączyć do tego co istnieje.
A może tego nie widzisz ?
Pamiętaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę robią tak już wszystkie firmy motoryzacyjne o globalnym zasięgu.
Sorry ale ty wszędzie widzisz pieniądze, a ja mam inne postrzeganie świata.
Europa potrzebuje dostawczaków, które są w stanie przejechać bez awarii 150 tys. km.
Na dziś nikt takiego busa nie ma.
Toyota sprzedała dużo Proace i Proace City, bo klienci oczekiwali czegoś nowego. Teraz już wiedzą jak to wygląda i sprzedaż im już tak nie rośnie. Wg. mnie z Proace Max to się mocno rozczarują.
ps. Mam 3 takie gówna tylko dla tego, że nic innego nie dało się kupić.
Citroen/Peugeot nie był w stanie podać daty dostawy. W Oplu usłyszałem, że mogę konfigurować co chcę ale co przyjdzie za rok to nie wiadomo. Ford i VW, zmiana modelu albo biorę co jest albo trzeba czekać.
Jak tylko zrobili cenniki i uruchomili kalendarz „do produkcji” to od razu zamówiłem dwa Caddy.
-
Witam ponownie. Prośba o podpowiedź od Was. Master 2.3 130km 2023 rok L3H2 czy Transit 2.0 ecoblue L3 H2 130km? Oba FWD w 90 % jazda po mieście do 10-15 tyś kmb rocznie. Ładunki max do 1000 kg. Będę wdzięczny za odpowiedzi.
-
Witam ponownie w tym dziwnym wątku. Potrzebuje podpowiedzi. Z zakupem dostawczego zrobiłem tak jak mi radziliście od a do z, także stokrotne dzięki. A niefortunne pytanie o forda z ostatniego mojego tekstu było chwilą słabości i sugestią znajomego, którego na szczęście dalej nie ciągnąłem. W czym rzecz.
Master zamówiony przeze mnie przyjechał do Polski jakieś 10 dni temu i niestety podczas rozładunku uszkodzili prawy bok za słupkiem pasażera do prawie samego końca tylnego błotnika na wysokości listwy. Listwa do wywalenia razem z lampkami obrysowymi, drzwi do wywalenia- do wstawienia wszystko nowe. Za drzwiami suwanymi 07/0,7m kwadrat do wycięcia i wspawania reszta do wygładzenia i polakierowania( Tam jest tak naprawdę największe uszkodzenie z zadarciem wielkości palca słupka w których chowają się drzwi) Lakier metalizowany. Co robić? Rabat jaki chcą mi dać w razie zakupu to min. 7% ale może być trochę więcej. Boje się tych napraw a później rdzy no i utrata wartości. Zależy mi na czasie, ale ta świadomość. Oczywiście mam zaproponowany nowy pojazd w tej samej konfiguracji tylko dopiero gotowy będzie w lipcu. Problem jest też taki , że będę robił zabudowę która tak naprawdę kosztuje połowę tego co furgon i potrwa to jeszcze miesiąc. Co robić? Liczę na wasze bezcenne rady i z góry dziękuję.
-
Rabat 7% od jakiej kwoty?
I nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale rabat jest juź po naprawie ?
-
Rabat po naprawie od kwoty 145000.
-
Rabat po naprawie od kwoty 145000.
To spoko. Możesz trochę ponegocjować dla zasady niech mają za swoje :-)
A o resztę się nie martw. Za xx lat jak coś wyjdzie to poprawisz i tyle. Rynek busów rządzi się swoimi prawami :-)
-
To mówisz żeby nie czekać na następnego- nowego tylko niech zrobią to co jest? A rdza później na spawach, utrata wartości itd. Nie wiem jak oni to w serwisie zrobią. Mówił mistrz blacharski , że sprowadzają nowe drzwi i cały blat nowego boku i z tego wycinają. Fakt 10 lat będę jeździł na pewno Powiem jeszcze, że nikt nie namawia mnie na żadną opcje a informacja o szkodzie 1-2 dni od zdarzenia na składzie.
-
To mówisz żeby nie czekać na następnego- nowego tylko niech zrobią to co jest?
Ważne jest jak zależy Ci na czasie.
A rdza później na spawach, utrata wartości itd.
Dostaniesz rabatu 10k więc w razie "W" jest czym się rządzić. Do tego jak za 10lat coś się pojawi przed odsprzedażą to dając upust cenowy auto sprzedaż w 10sec.
Fakt że bedziesz uzależniony od jakości roboty blacharza ale też to just bus a nie auto osobowe a rabat jest spory.
-
Dzięki Ledziu. Teraz rozumiem.
-
Rabat po naprawie od kwoty 145000.
Marny ten rabat po takim uszkodzeniu. Fakt 10 lat będę jeździł na pewno
Na taki długi okres eksploatacji, ja bym czegoś takiego nie kupił. Będzie niekończąca się walka z rdzą i potem kłopot ze sprzedażą takiego chrupka. Może się nie znam, bo nie jestem handlarzem, ale od aut uszkodzonych trzymam się z daleka.
-
Dzięki Ledziu. Teraz rozumiem.
A ja nie rozumiem, dają 7% od uzgodnionej kwoty przed zdarzeniem?
Przecież wartość tego auta spadła po zdarzeniu, czyli nie dostajesz żadnego upustu, jego wartość spadła, jak teraz ustalić cenę rynkową takiego po przejściach.
Wycinane i wstawiane elementy dadzą znać o sobie po 5 latach.
Robienie auta pod napalonego klienta może być obarczone wadami, zwłaszcza jak wynegocjujesz je tanio.
-
Przecież wartość tego auta spadła po zdarzeniu, czyli nie dostajesz żadnego upustu, jego wartość spadła, jak teraz ustalić cenę rynkową takiego po przejściach.
Wycinane i wstawiane elementy dadzą znać o sobie po 5 latach.
Robienie auta pod napalonego klienta może być obarczone wadami, zwłaszcza jak wynegocjujesz je tanio.
Niby forum jest od tego żeby dowiedzieć się czegoś nowego a z drugiej strony ciągle tylko powtarzanie internetowych przypowiastek w których zazwyczaj auto spełnia rolę bożka.
Nie napisałem tego nie wiedząc o czym piszę bo akurat temat mi jest bardzo dobrze znany. Ogólnie to rynek busów jest trochę inny niż rynek osobówek. Są to auta do pracy a ich podstawą do oceny jest technika i rdza ale nie ta rdza która powstanie przez jakieś spawy na wstawionym panelu tylko ramy/konstrnośnej itp. Do tego przy odsprzedaży bus-a nikt nie lata z miernikiem ciesząc się że znalazł coś lakierowanego tylko patrzy na stan techniczny i rdzę.
Przejmowanie się tym panelem to jak byś komuś opisywał groźbę zachorowania na raka mówiąc żeby uważał na złamany paznokieć.
Tak więc możemy polemizować nad rabatem że za mały można negocjować ale nie ubierajmy zwykłego dostawczaka w cechy które nie mają dla niego żadnego znaczenia dokładnie tak samo jak dla nabywcy.
Wynegocjowaną zniżkę można potraktować jako zabezpieczenie ewentualnych fuszerek blacharza ale jeżeli auto jest nowe podlega jakiejś gwarancji to bym nie panikował.
Tak jak pisałem wcześniej autor niech sam sobie przeliczy czy może czeka, ile kasy straci na oczekiwaniu itp.
@Matrix22 wklejam Ci filmiki poglądowe na YT. Zwróć uwagę że panele które są tam wstawiane idą w miejsca które przewidział producent. Zresztą zmieniając rodzaj zabudowy często jest to demontowane.
https://www.youtube.com/watch?v=fxNZDd3Ep28
https://www.youtube.com/watch?v=8FU1ON1wyls
Wszystko ładnie widać :grin: teraz sam podejmij decyzję ile masz czasu i czy możesz czekać.
-
Faktycznie świetny deal, kupować nowy samochód po naprawie blacharskiej, z marnym rabatem i nie przejmować się tym, czy będzie rdzewieć bo to nie osobówka. Widocznie kolega ledziu nie ma zbyt wymagających klientów.
powtarzanie internetowych przypowiastek w których zazwyczaj auto spełnia rolę bożka.
Auto jest normalnym przedmiotem, który zużywa się w trakcie eksploatacji, jak wszystko. Ale chyba kupując nowy samochód, chciałoby się, żeby on nie był po naprawach blacharsko lakierniczych, na dzień dobry.
Może jestem jakimś wyjątkiem ale jeżeli miałbym kupować samochód nowy, ale po przejściach, to wolałbym jakąś używkę, która pewnie byłaby zdecydowanie tańsza i niekoniecznie spawana i lakierowana.
-
Wysokość obniżki jest jeszcze na stole. Używany dla mnie nie ma najmniejszego sensu gdyż robię zabudowę izotermy i dodaje agregat. Gwarancja ma być jak na nowy nieruszony: 6 lat perforacja( chyba że coś źle usłyszałem) , 2-4 lata lakier, 4 lata mechaniczna. Wydaje mi się ze jutro, najpóźniej do poniedziałku będę wszystko wiedział. Taka jeszcze jedna mała niekorzyść na moją stronę, opóźnienie w dostawie to koszt dla mnie ok 5 k. Tak naprawdę wszyscy piszecie logicznie i dzięki za filmy. Dzisiaj obejrzę.
-
Ciuchy też można kupić „po przejściach”, w szmateksie…
Kupujesz auto, w które jeszcze zainwestujesz robiąc zabudowę.
A pytałeś u innych dilerow czy nikt nie ma auta na stanie?
Końcem roku rynek dostawczaków dość mocno dostał po d…. i nie sprzedają się już tak dobrze.
ps. Z tego co piszesz autem z lawety zjeżdżał jakiś debil, bo normalny człowiek by się zatrzymał i skorygował, a tylko (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) mógł przeciągnąć prawie cały bok.
-
Byłem u innych dealerów przed zamówieniem u obecnego. Nie chciałbyś tam wracać. Tu nie wchodząc w szczegóły obsługa na najwyższym poziomie. Jakby Masterka w 10% miała taką jakość jak Pan odpowiedzialny tutaj za obsługę, to już byłbym szczęśliwy. Dalej, co do zamówienia w innym miejscu nie ma sensu gdyż od razu po tym zdarzeniu kierownik sprzedaży zamówił następnego -nowego w tej samej konfiguracji, tylko zostawił mi furtkę na decyzję czy czekam lub biorę naprawianego. Poza tym Mastery są już nie dostępne z 2024 w prawie wszystkich salonach. Zakończyli produkcje i wchodzi nowy model.
-
Witam ponownie. Morze niektórzy z was są ciekawi co dalej z Masterem. Z obniżeniem ceny nic nie wyszło. Dealer zażądał od centrali minimum 10000 PLN rabatu. To co dostał w odpowiedzi nawet nie starał się mnie informować. Nie było sensu. Zresztą, tak jak tutaj z Was większość odradzała mi zakup tego uszkodzonego auta , tak samo i Pan od sprzedaży był tego samego zdania. Dlatego ostatnim rzutem na taśmę zamówił jeden z ostatnich egzemplarzy bez konsultacji ze mną. Dla mnie tak naprawdę czas odgrywa największą rolę i tu jest tylko kłopot. Co do naprawy, to filmy "Ledzia" okazały się bezcenne( przesłałem linki dealerowi) O czymś takim jak na nagraniach, to można pomarzyć. Przynajmniej tak wywnioskowałem. A kwota naprawy w serwisie blacharskim Renault to 24000 brutto. Zresztą dealer zaraz po obejrzeniu auta przeze mnie, kazał go zabrać importerowi . Na razie to wszystko. Co dalej? Czekam. Mam tylko nadzieję, że jak na początku pod górkę to później będzie łatwiej i lepiej. Ten pierwszy Master musiał być jednak pechowy. Dzięki za wszystkie rady i podpowiedzi.
-
Tak czytam i czytam i zaczynam się zastanawiać.
Potrzebuje wymienić busa. Całe życie na fiatach. Ale że jeżdżę osobową camry i sobie chwalę to postanowiłem kupić proace max. Jak już ktoś napisał, znaczek Toyota czasami zaślepia.
Więc zarezerwowałem Maxa na automacie 2.2-140 koni L3h2
z systemem multimedialnym. Cena netto 137tys. Z mojej perspektywy cena ok. I było by wszystko dobrze gdybym nie poczytał komentarzy. Czy faktycznie to jest zły samochód?
Jeżeli nie max to co w tej cenie?
-
Proace Max to wciąż świeży produkt i niewiele o nim słychać. Najwięcej narzekań dotyczy Proace City czyli Doblo, trochę Proace czyli Scudo.
-
Mariuklos, To co mogę powiedzieć, to Proace Max odradzali mi poza użytkownikami naszego forum serwisanci z Toyoty. Więc cos jest na rzeczy. Poza tym dobrze, że się posłuchałem gdyż toyota byłaby za mała dla mnie po zrobieniu zabudowy na pace. A to też L3H2.
-
Serwisanci z toyoty zawsze będą odradzali PROACE, jakie by to nie było. Przez PROACE muszą się babrać w awaryjnych silnikach, ad-blue, scr-ach, dpf-ach, rozrządach,
serwiceboxach, diagboxach i innych gó...ch.
-
Te auta są zaprzeczeniem filozofii Toyoty. Niestety z różnych przyczyn, układów i kosztów sprzedają "francuski" niedorobiony produkt z umieszczonym logiem marki T, jadąc na renomie i bezawaryjnosci wcześniej wypracowaniej przez właściwe modele marki.Choc na innych rynkach świata Toyota ma wzorowe modele dostawcze i nie tylko.
Słupki sprzedaży rosną w górę a statystyki jakości produktu pikują w dół (do kwadratu). Zadowolenie Klienta - wystarczy wejść na francuskie fora by poznać co to za gówniany produkt.
-
Poza tym� dobrze, że się posłuchałem
Jak Renia ? :-)
Serwisanci z toyoty zawsze będą odradzali PROACE, jakie by to nie było. Przez PROACE muszą się babrać w awaryjnych silnikach, ad-blue, scr-ach, dpf-ach, rozrządach,
serwiceboxach, diagboxach i innych gó...ch.
Tylko finalnie i tak koszty oraz uciążliwości spadną na użytkownika. Niestety tojka zaistniała na rynkach eu w miejscach gdzie nigdy jej nie było. Tak właściwie to łączenie dostawczaków jest na całym świecie. Ostatnio oglądałem odmianę Fiata Ducato 3,6 V6 :-)
-
Ja jestem rzadkim juz okazem na europejskim rynku aut dostawczych mam jeszcze w firmie miedzy innymi 5 sztuk orginalnych Toyota Hiace (made in Japan)transportery przedzial 2009-2012 i uwierzcie mi sa poprostu niezniszczalne i pancerne, tluka sie codziennie od budowy do budowy od lat tylko po miescie i nigdy nie stanely nie mialy zadnej naprawy, orginalne sprzegla , zawieszenie itd. prawie zero wyciekow, rdzy tez b. malo i przechodza Co dwa lata przeglady (niemieckie) bez przygotowania . Jedyna alternatywa jaka sie w tym roku pojawila na rynku europejskim to Transporter Hyundai Staria Hybrid 1.6 T-GDI 6 biegowy automat 224 konikow ....wszstko inne na poruszanie sie tylko po miescie to kupa zlomu
-
Jak Renia ?
Cześć. Dla mnie bomba. Dobrze się prowadzi, wygodnie się siedzi. Szoferka ma tyle schowków, że wreszcie jest porządek. Przyśpiesza tak jak mówiłeś, już prawie od startu. "Prawie Ravka" Według świętych przykazań ekologii, jeżdżę tak jak się powinno traktować te zalecenia. Czyli nie oszczędzam na paliwie, zmieniam biegi między 2.5 a 3 k obrotów, Zakleiłem przełącznik eko żeby mnie nie korciło. Kiedy się tylko uda z 20-30' jadę stałą prędkością ok 100 km/h. Także jest ok. Więcej ciężko powiedzieć gdyż mam dopiero przejechane ok.7 tyś. Są też małe minusy które trochę irytują jak cienka blacha i słaba manewrowość ( Muszę kupić nową lampkę obrysową i jak będzie ciepło spolerować listwę -zarysowałem przy skręcie). To są jednak tylko pierdolety.
-
To fajnie że jesteś zadowolony :-) bo uszy by mnie szczypały :-)
Miejmy nadzieję że ekologia nie da Ci popalić ale przy Twoich nalotach to jeszcze trochę.
-
Proace Max to wciąż świeży produkt i niewiele o nim słychać. Najwięcej narzekań dotyczy Proace City czyli Doblo, trochę Proace czyli Scudo.
Przecież to jest peugeot/ citroen /fiat ducato.
jeden z lepszych dostawczasków pod warunkiem ze jest tam 3 litrowe iveco lub 2,2 HDI byle nie puma.
Na lawecie robią o 800 900 kkm.
-
Ledziu. Żadne uszy nie będą Cię piekły. Dodam, że dzięki temu iż to Renia, zrobiono mi oryginalną francuską zabudowę paki w postaci wkładu przeznaczoną tylko do tego modelu. A nie jakieś wyklejanki lepione z kawałków i mocowane bezpośrednio do paneli karoserii. Czysty fart, sam nie wiedziałem , że tak może być. Jak odbierałem to usiadłem. Także dobrze że się posłuchałem.