Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Wawa13 w 05 Maja 2024, 18:08:31
-
Witam Wszystkich,
od dłuższego czasu obserwuje spalanie wyświetlane w mojej C-HR 2.0 2019 Wiem ze komputer a realne spalanie to dwie różne rzeczy ale chwilami denerwuje mnie gdy mam rozgrzany silnik na zewnątrz jest ciepło i gdy tylko dotknę pedał gazu bieżące zużycie pokazuje 15l albo więcej. Wiem tez ze aby spalanie było niskie powinno sie jeździć "żeglując" ale czy to normalne aby przy lekkim dotknięciu gazu tak wzrastało spalanie?
Po mieście jeżdżąc bardzo delikatnie dosłownie muskając pedał gazu spalanie realne mam ok 5,5 ale to jest jazda głównie na EV najlepiej z górki i z wiatrem, jadąc normalnie mam ok 8l (normalnie czyli gaz, hamulec, gaz)
Czy tez tak macie? czy jazda hybrydą tak wygląda?
Pozdrawiam
-
Hej
No właśnie. Ja mogę się odnieść do corolli 1.8 kombi, bo taka jeżdżę od grudnia zeszłego roku. Podpytywałem na forum o te spalanie i mi koledzy podsyłali screeny jak to hybrydy palą 3-4 litry. Ja po przejechaniu 7 tyś. wiem jedno. Takie spalanie jest możliwe, ale z górki w temperaturze otoczenia powyżej 15C i w jedną stronę. Jak ta sama droga zaraz wracam, to już tak kolorowo nie jest. Nie wierzę w zapewnienia, że komuś pali 2,5 l/100 km. Fakt auto to potrafi być oszczędne, ale tylko w ruchu typowo miejskim i pod warunkiem, że pokonasz trasę która pozwoli na rozgrzanie silnika, powiedzmy minimum te 15 km. Ja podróżuje drogami powiatowymi co 5 km jakąś wioską, jadę 70-80 km/h pokonuje odcinek 25 km i wg kompa jak jadę z górki to mi pokazuje około 4,8 do 5.2 l/100, ale jak wracam to przy takiej samej jeździe jest już 5.8 do 6.2. Daje to średnio 5.5 l/100, ale uwaga na gwiazdkę. Komputer zaniża spalanie o 0.3 litra. Czy w takim razie 5.8 l/100 średniej prędkości około 50 km/h to dobry wynik? Ja mam wątpliwości.Dalem się nabrać w te opowiastki o jeżdżeniu prawie za darmo.Kolejna rzecz. Skoro te hybrydy faktycznie palą te znikome ilości, to dlaczego np na autocentrum w raportach spalania te wyniki jakoś się nie powtarzają? Mi średnia do dzisiaj wg tankowania to 5.2 l/100 km, ale jeżdżę bardzo ostrożnie i wolno. Najlepszy wynik w obie strony to 4.1, ale kierowcy z tyłu to na mnie chyba już psy wieszali, jazda w dobrą pogodę samemu, przy temperaturze powyżej 20C. Włączona klima. Najgorsze spalanie to jazda Gorzów-Katowice, S3, tempomat 120 km/h, 4 osoby na pokładzie. W tamtą 6l/100 km z powrotem 5.6 l/100 km. Z powrotem był jakiś wypadek i musiałem odbić na objazd, tylko dzięki temu zamknął się w 6. To wartości z tankowania. Chwilowe wartości spalania są w tym aucie faktycznie spore, bo rzadko kiedy pali poniżej tych 8-10 litrów jak już ten silnik spalinowy się włączy, ale nie zwracam już na to uwagi.
-
Hmmm, powiem tak, takie wyniki mam jeżdżąc RAV4 AWD-i. i dokładnie w takich warunkach. Na autostradzie u mnie więcej.
Podejrzewam, że to raczej kwestia Twojego stylu jazdy. Nie wykorzystujesz mechanizmu rekuperacji albo jeździsz niezbyt płynie. Popatrz co podpowiada Ci asystent w apce.
-
Popatrz co podpowiada Ci asystent w apce.
Też RAV4 AWDi. Asystent w apce mi podpowiada, że lepiej jeżdżę gdy więcej benzyny zużywam. Na autostradzie mam efetywność zawsze powyżej 90%, a nawet więcej niż 95% i spalanie zawsze pomiędzy 7 i 8 litrów. Na lokalnych drogach mam nawet poniżej 5 litrów i efektywność rzędu 60-65%.... Wynika z tego, że przy 90% na drogach lokalnych powinieniem zejść poniżej 3 litrów :roll:
C-HR na tych samych trasach 1-1,5 litra mniej niż RAV4.
-
Ch-r jest mega oszczędna, siostry wynik z 1200km to 3.9l/100!
1.8 ta nowa buda.
-
Ch-r jest mega oszczędna, siostry wynik z 1200km to 3.9l/100!
1.8 ta nowa buda.
Przebiegi robi w mieście? Czy mieszane. I przy okazji zapytam: planuje zmianę oleju po pierwszych 1500 czy 2000 km?
Przebiegi miejsko/podmiejskie. Olej jak zawsze czy u mnie, czy u niej, w/g K.S. czyli raz w roku/15kkm.
Wiem, że jest rzesza zwolenników różnych przedterminiwych wymian, płukanek itp. my do nich nie należymy. Ale kto bogatemu zabroni ;)
-
Hej
No właśnie. Ja mogę się odnieść do corolli 1.8 kombi, bo taka jeżdżę od grudnia zeszłego roku. Podpytywałem na forum o te spalanie i mi koledzy podsyłali screeny jak to hybrydy palą 3-4 litry. Ja po przejechaniu 7 tyś. wiem jedno. Takie spalanie jest możliwe, ale z górki w temperaturze otoczenia powyżej 15C i w jedną stronę. Jak ta sama droga zaraz wracam, to już tak kolorowo nie jest. Nie wierzę w zapewnienia, że komuś pali 2,5 l/100 km. Fakt auto to potrafi być oszczędne, ale tylko w ruchu typowo miejskim i pod warunkiem, że pokonasz trasę która pozwoli na rozgrzanie silnika, powiedzmy minimum te 15 km. Ja podróżuje drogami powiatowymi co 5 km jakąś wioską, jadę 70-80 km/h pokonuje odcinek 25 km i wg kompa jak jadę z górki to mi pokazuje około 4,8 do 5.2 l/100, ale jak wracam to przy takiej samej jeździe jest już 5.8 do 6.2. Daje to średnio 5.5 l/100, ale uwaga na gwiazdkę. Komputer zaniża spalanie o 0.3 litra. Czy w takim razie 5.8 l/100 średniej prędkości około 50 km/h to dobry wynik? Ja mam wątpliwości.Dalem się nabrać w te opowiastki o jeżdżeniu prawie za darmo.Kolejna rzecz. Skoro te hybrydy faktycznie palą te znikome ilości, to dlaczego np na autocentrum w raportach spalania te wyniki jakoś się nie powtarzają? Mi średnia do dzisiaj wg tankowania to 5.2 l/100 km, ale jeżdżę bardzo ostrożnie i wolno. Najlepszy wynik w obie strony to 4.1, ale kierowcy z tyłu to na mnie chyba już psy wieszali, jazda w dobrą pogodę samemu, przy temperaturze powyżej 20C. Włączona klima. Najgorsze spalanie to jazda Gorzów-Katowice, S3, tempomat 120 km/h, 4 osoby na pokładzie. W tamtą 6l/100 km z powrotem 5.6 l/100 km. Z powrotem był jakiś wypadek i musiałem odbić na objazd, tylko dzięki temu zamknął się w 6. To wartości z tankowania. Chwilowe wartości spalania są w tym aucie faktycznie spore, bo rzadko kiedy pali poniżej tych 8-10 litrów jak już ten silnik spalinowy się włączy, ale nie zwracam już na to uwagi.
Dziękuję,
widzę że nie tylko moje takie odczucia. Faktycznie jak się bardzo chce można mieć dobry wynik w spalaniu ale to nie jest normalna jazda i faktycznie można zostać obtrąbionym :-)
Pozdrawiam
-
Hej
No właśnie. Ja mogę się odnieść do corolli 1.8 kombi, bo taka jeżdżę od grudnia zeszłego roku. Podpytywałem na forum o te spalanie i mi koledzy podsyłali screeny jak to hybrydy palą 3-4 litry. Ja po przejechaniu 7 tyś. wiem jedno. Takie spalanie jest możliwe, ale z górki w temperaturze otoczenia powyżej 15C i w jedną stronę. Jak ta sama droga zaraz wracam, to już tak kolorowo nie jest. Nie wierzę w zapewnienia, że komuś pali 2,5 l/100 km. Fakt auto to potrafi być oszczędne, ale tylko w ruchu typowo miejskim i pod warunkiem, że pokonasz trasę która pozwoli na rozgrzanie silnika, powiedzmy minimum te 15 km. Ja podróżuje drogami powiatowymi co 5 km jakąś wioską, jadę 70-80 km/h pokonuje odcinek 25 km i wg kompa jak jadę z górki to mi pokazuje około 4,8 do 5.2 l/100, ale jak wracam to przy takiej samej jeździe jest już 5.8 do 6.2. Daje to średnio 5.5 l/100, ale uwaga na gwiazdkę. Komputer zaniża spalanie o 0.3 litra. Czy w takim razie 5.8 l/100 średniej prędkości około 50 km/h to dobry wynik? Ja mam wątpliwości.Dalem się nabrać w te opowiastki o jeżdżeniu prawie za darmo.Kolejna rzecz. Skoro te hybrydy faktycznie palą te znikome ilości, to dlaczego np na autocentrum w raportach spalania te wyniki jakoś się nie powtarzają? Mi średnia do dzisiaj wg tankowania to 5.2 l/100 km, ale jeżdżę bardzo ostrożnie i wolno. Najlepszy wynik w obie strony to 4.1, ale kierowcy z tyłu to na mnie chyba już psy wieszali, jazda w dobrą pogodę samemu, przy temperaturze powyżej 20C. Włączona klima. Najgorsze spalanie to jazda Gorzów-Katowice, S3, tempomat 120 km/h, 4 osoby na pokładzie. W tamtą 6l/100 km z powrotem 5.6 l/100 km. Z powrotem był jakiś wypadek i musiałem odbić na objazd, tylko dzięki temu zamknął się w 6. To wartości z tankowania. Chwilowe wartości spalania są w tym aucie faktycznie spore, bo rzadko kiedy pali poniżej tych 8-10 litrów jak już ten silnik spalinowy się włączy, ale nie zwracam już na to uwagi.
Dziękuję,
widzę że nie tylko moje takie odczucia. Faktycznie jak się bardzo chce można mieć dobry wynik w spalaniu ale to nie jest normalna jazda i faktycznie można zostać obtrąbionym :-)
Pozdrawiam
Jazda ekonomiczna nie musi być obciążeniem dla innych.
Wręcz przeciwnie, "mułowata" jazda powoduje zwiększenie zużycia paliwa.
Tryb ECO, czy jazda na tempomacie (moim zdaniem) zwiększa spalanie paliwa.
Mam ch-r 2,0 (2021r. i ponad 75kkm), która potrafi spalić 6,0 -7,0 l/100km ale i 3,8 l/100km (na tym samym odcinku i przy podobnych warunkach jezdnych, pogodowych). Kwestia stylu jazdy, drogi (autostrada, ekspresówka spali więcej).
Można jechać ekonomicznie hybrydą i w miarę dynamicznie.
W miarę szybko się napędzić do określonej prędkości i ją tylko utrzymywać (napędzam się np. do 110 km/h i odpuszczam pedał gazu o około 1 -2 cm. Silnik spalinowy zmniejsza obroty (a nawet gaśnie) i elektryk utrzymuje prędkość).
Jadąc z górki delikatnie przyspieszam by pod górkę delikatnie odpuścić trochę "gazu".
Ostatnio robiąc trasę 160 km (drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe), trzymając około 110 km/h (gdzie się dało oczywiście) uzyskałem na komputerze 3,8l/100 km.
Wysłane z mojego 2312DRA50G przy użyciu Tapatalka
-
Ja najczęściej jeżdżę w trybie Sport, z tempomatu korzystam jak tylko się da. Nie jestem zawalidrogą - jeżdżę mniej więcej zgodnie z przepisami.
-
Ja najczęściej jeżdżę w trybie Sport, z tempomatu korzystam jak tylko się da. Nie jestem zawalidrogą - jeżdżę mniej więcej zgodnie z przepisami.
W trybie Sport przy umiejętnej obsłudze pedału przyspieszenia może być jeszcze bardziej ekonomicznie (szybciej uzyskuje się zadaną prędkość),kwestia później jej utrzymania (nie na siłę).
Tempomat utrzymuje zadaną prędkość nie różnicując ukształtowania terenu (z górki odcina wtryski paliwa a pod górkę dodaje gazu zwiększając spalanie). Robiąc to odwrotnie, tzn. z górki dodając odpowiednio gazu ma lżej a zarazem nabieramy prędkości, by pod górkę odpowiednio zmniejszać gaz by zużycie paliwa było mniejsze - fakt prędkość nieznacznie zmniejszy się ale prędkość średnia pozostaje prawie taka sama. A przy tym nie jesteśmy zawalidrogą.
Latem, przy "normalnych" prędkościach (tzn. nie blokujących innych a nawet wyprzedzając innych) potrafię zrobić na zbiorniku nieco ponad 800 km (oczywiście na autostradach i ekspresówkach takiego wyniku nie zrobię -tu spalanie jest większe, ale patrząc że mam silnik 2,0 to wynik 6-7l/100km na tych drogach i jadąc z prędkościami "dozwolonymi" i tak jest rewelacja).
Wysłane z mojego 2312DRA50G przy użyciu Tapatalka
-
W trybie Sport silnik spalinowy szybciej się uruchamia i dłużej pracuje lub nie gaśnie gdyż jest utrzymywany w gotowości by dostarczyć moc bez zwłoki. Nie wiem czy to takie ekonomiczne.
-
Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
Wygląda że z moją C-HR wszystko jest OK tylko delikatniej muszę ją traktować.
Fajnie by było gdyby było odwrotnie czyli aby spalić np. 7l/100km trzeba by jeździć bardzo agresywnie, a spalanie na poziomie 4l byłoby normalne.
Pozdrawiam
-
W trybie Sport przy umiejętnej obsłudze pedału przyspieszenia może być jeszcze bardziej ekonomicznie
Ciekawa teoria . Nie wiem czy to takie ekonomiczne
Mam podobne wątpliwości. Nigdy nie słyszałem, żeby jakieś auto w trybie sport miało niższe spalanie.
-
Ale tu chyba chodzi o przełaczenie w sport, jakiś dynamiczny manewr typu wyprzedzanie, pofjazd pod górę czy właczanie sie do ruchu, a potem powrót do trybu nornal czy eko. Sensowne używanie trybu sport nie powiększa spalania - w perspektywie całej trasy. Tak zrozumiałem ten wpis.
Zazwyczaj od razu po uruchomieniu przełączam w tryb Sport. Dzisiaj moją trasę zrobiłem w trybie normal - 0,4 l/100km więcej niż przeciętnie w trybie Sport.
Oczywiście to może być przypadkowa odchyłka z jakiegoś tam powodu.
-
Hej
No właśnie. Ja mogę się odnieść do corolli 1.8 kombi, bo taka jeżdżę od grudnia zeszłego roku. Podpytywałem na forum o te spalanie i mi koledzy podsyłali screeny jak to hybrydy palą 3-4 litry. Ja po przejechaniu 7 tyś. wiem jedno. Takie spalanie jest możliwe, ale z górki w temperaturze otoczenia powyżej 15C i w jedną stronę. Jak ta sama droga zaraz wracam, to już tak kolorowo nie jest. Nie wierzę w zapewnienia, że komuś pali 2,5 l/100 km. Fakt auto to potrafi być oszczędne, ale tylko w ruchu typowo miejskim i pod warunkiem, że pokonasz trasę która pozwoli na rozgrzanie silnika, powiedzmy minimum te 15 km. Ja podróżuje drogami powiatowymi co 5 km jakąś wioską, jadę 70-80 km/h pokonuje odcinek 25 km i wg kompa jak jadę z górki to mi pokazuje około 4,8 do 5.2 l/100, ale jak wracam to przy takiej samej jeździe jest już 5.8 do 6.2. Daje to średnio 5.5 l/100, ale uwaga na gwiazdkę. Komputer zaniża spalanie o 0.3 litra. Czy w takim razie 5.8 l/100 średniej prędkości około 50 km/h to dobry wynik? Ja mam wątpliwości.Dalem się nabrać w te opowiastki o jeżdżeniu prawie za darmo.Kolejna rzecz. Skoro te hybrydy faktycznie palą te znikome ilości, to dlaczego np na autocentrum w raportach spalania te wyniki jakoś się nie powtarzają? Mi średnia do dzisiaj wg tankowania to 5.2 l/100 km, ale jeżdżę bardzo ostrożnie i wolno. Najlepszy wynik w obie strony to 4.1, ale kierowcy z tyłu to na mnie chyba już psy wieszali, jazda w dobrą pogodę samemu, przy temperaturze powyżej 20C. Włączona klima. Najgorsze spalanie to jazda Gorzów-Katowice, S3, tempomat 120 km/h, 4 osoby na pokładzie. W tamtą 6l/100 km z powrotem 5.6 l/100 km. Z powrotem był jakiś wypadek i musiałem odbić na objazd, tylko dzięki temu zamknął się w 6. To wartości z tankowania. Chwilowe wartości spalania są w tym aucie faktycznie spore, bo rzadko kiedy pali poniżej tych 8-10 litrów jak już ten silnik spalinowy się włączy, ale nie zwracam już na to uwagi.
Dziękuję,
widzę że nie tylko moje takie odczucia. Faktycznie jak się bardzo chce można mieć dobry wynik w spalaniu ale to nie jest normalna jazda i faktycznie można zostać obtrąbionym :-)
Pozdrawiam
Jazda ekonomiczna nie musi być obciążeniem dla innych.
Wręcz przeciwnie, "mułowata" jazda powoduje zwiększenie zużycia paliwa.
Tryb ECO, czy jazda na tempomacie (moim zdaniem) zwiększa spalanie paliwa.
Mam ch-r 2,0 (2021r. i ponad 75kkm), która potrafi spalić 6,0 -7,0 l/100km ale i 3,8 l/100km (na tym samym odcinku i przy podobnych warunkach jezdnych, pogodowych). Kwestia stylu jazdy, drogi (autostrada, ekspresówka spali więcej).
Można jechać ekonomicznie hybrydą i w miarę dynamicznie.
W miarę szybko się napędzić do określonej prędkości i ją tylko utrzymywać (napędzam się np. do 110 km/h i odpuszczam pedał gazu o około 1 -2 cm. Silnik spalinowy zmniejsza obroty (a nawet gaśnie) i elektryk utrzymuje prędkość).
Jadąc z górki delikatnie przyspieszam by pod górkę delikatnie odpuścić trochę "gazu".
Ostatnio robiąc trasę 160 km (drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe), trzymając około 110 km/h (gdzie się dało oczywiście) uzyskałem na komputerze 3,8l/100 km.
Wysłane z mojego 2312DRA50G przy użyciu Tapatalka
Cześć
Myślicie, że nie czytałem o technikach jazdy hybrydą? Zrobiłem to przed odebraniem auta w salonie. Jazda z niską prędkością i płynna powinna skutkować niskim spalaniem. Co do jazdy puls and glide, też to znam. Co z tego, że odpuszczę gaz. Pojedzie na prądzie pod warunkiem, że droga będzie pozioma lub z górki. Wystarczy delikatne wzniesienie i spalanie wędruje w okolice dychy. Ponadto zauważyłem, że nawet jak mam naładowany akumulator trakcyjny i rozgrzane auto, to i tak nie zawsze auto przełączy się na prąd przy prędkości powyżej 80 km/h. Golfem 7 (1.5 tsi) i na tym odcinku potrafiłem zamknąć się w 4 litrach także jeździć potrafię. Mam taka prośbę do wszystkich forumowiczów. Może mógłby ktoś nagrać film z normalnej jazdy Corolla albo CHR drogą pozamiejską, ale tak żeby widać było jezdnię, tzn czy jest z górki czy pod górkę czy z wiatrem czy pod. Najważniejsze to żeby to była trasa tam i z powrotem i poza miastem. Przy starcie wyzerować licznik i gitara. Z przyjemnością zobaczę jak trzeba jechać żeby spalanie w tym aucie spadło poniżej 4 litrów. Może moje jest jakieś trefne?
-
. Może moje jest jakieś trefne?
Nie wiesz, że na forach wszystkich marek, samochody nic nie palą, a na forum Toyoty to produkują nawet benzynę ( oczywiście oprócz oleju ) :grin:
Po prostu normalnie jeździsz, a nie wleczesz się miedzy Tirami, ze wzrokiem wlepionym w chwilowe spalanie.
-
Może moje jest jakieś trefne?
Jako użytkownik Corolli 1.8 moge powiedzieć, że spalanie poniżej 4 litrów możliwe jest w bardzo sprzyjających warunkach. Zdarzyło mi sie nawet poniżej 3 (z Korbielowa do Żywca), tylko że w drodze powrotnej było już w okolicach 6, także średnia i tak wyszła 4,5. Spalanie poniżej 4 moim zdaniem nie jest możliwe do osiągnięcia jako średnie "eksploatacyjne". Natomiast realistycznie 4,6-4,8 w skali roku jest normą, co jak dla mnie jest wynikiem rewelacyjnym.
-
Może moje jest jakieś trefne?
Jako użytkownik Corolli 1.8 moge powiedzieć, że spalanie poniżej 4 litrów możliwe jest w bardzo sprzyjających warunkach. Zdarzyło mi sie nawet poniżej 3 (z Korbielowa do Żywca), tylko że w drodze powrotnej było już w okolicach 6, także średnia i tak wyszła 4,5. Spalanie poniżej 4 moim zdaniem nie jest możliwe do osiągnięcia jako średnie "eksploatacyjne". Natomiast realistycznie 4,6-4,8 w skali roku jest normą, co jak dla mnie jest wynikiem rewelacyjnym.
3,8-4,5 też zdarza mi się osiągać ale z pojedynczych jazd. Realne i powtarzalne długookresowo to jest około 5,5 w moim przypadku . Co moim skromnym zdaniem także jest rewelacją jak na blisko dwutonowy kiosk na kołach.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20240508/ec2744db861b694c7800371b371efcf3.jpg)
-
U mnie w corolli ts 1.8 '23 po 6k km najlepszy wynik ze zbiornika to 4l/100km.
Ale to był wynik zrobiony przez ciepły weekend majowy, spokojna jazda.
+/- 40% ze zrobionych 600km to przelot krajówkami więc max 95km/h na tempomacie, sporo terenów zabudowanych.
Reszta to jazda podmiejska i tereny zabudowane z prędkościami max. 85 km/h.
Raz z jakichś 20km nawet po dojeździe na miejsce zobaczyłem 3l średniej z przejazdu ale to wyjątkowo krajoznawcza wycieczka była ;)
Zawalidrogą nie byłem raczej ale to naprawdę spokojna jazda.
Na pewno da się niżej jeszcze zejść ale wtedy już można się narazić na agresję innych kierujących ;)
-
Bawią mnie te pojedyncze rekordy, które budują "mit hybrydowy" i nie mają nic wspólnego z z normalną jazdą samochodem. Przy zwykłej eksploatacji ten napęd spala tyle, co silnik benzynowy.
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra. Kierowca jest w zasadzie ubezwłasnowolniony, bo żeby uzyskać w miarę zadowalający wynik spalania, a przy tym jakieś komfortowe warunki akustyczne, to faktycznie musi " żeglować", stając się niejednokrotnie zawalidrogą na jezdni ( to dla tych którzy zaraz powiedzą, że trzeba stosować odpowiednią technikę jazdy hybrydą). Zero przyjemności z jazdy.
-
Bawią mnie te pojedyncze rekordy, które budują "mit hybrydowy" i nie mają nic wspólnego z z normalną jazdą samochodem. Przy zwykłej eksploatacji ten napęd spala tyle, co silnik benzynowy.
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra. Kierowca jest w zasadzie ubezwłasnowolniony, bo żeby uzyskać w miarę zadowalający wynik spalania, a przy tym jakieś komfortowe warunki akustyczne, to faktycznie musi " żeglować", stając się niejednokrotnie zawalidrogą na jezdni ( to dla tych którzy zaraz powiedzą, że trzeba stosować odpowiednią technikę jazdy hybrydą). Zero przyjemności z jazdy.
Ostrożnie z tymi opiniami, zaraz zostaniesz nazwany trollem, oszołomem itp. Właściciele Toyot, najczęściej się przemieszczają a nie jeżdżą, dlatego na pewne mankamenty nie zwracają uwagi.
-
Właściciele Toyot, najczęściej się przemieszczają a nie jeżdżą, dlatego na pewne mankamenty nie zwracają uwagi.
Przy porównywalnych wielkościach samochodów i silników, hybryda zawsze będzie miała mniejsze spalanie od samochodu benzynowego. A największą frajda jest to, że po przełączeniu w tryb sport startuje ze skrzyżowania z dobrym przyspieszeniem. W mieście poniżej 3 sek do 50km/godz. daje różnicę.
-
A największą frajda jest to, że po przełączeniu w tryb sport
Sport w Hybrydowej Toyocie :grin: :grin: to przecież oxymoron
-
Raczej realista, a nie oszołom. A oxymoronow w rym aucie jest więcej, no może poza " wożeniem się "
-
Bawią mnie te pojedyncze rekordy, które budują "mit hybrydowy" i nie mają nic wspólnego z z normalną jazdą samochodem. Przy zwykłej eksploatacji ten napęd spala tyle, co silnik benzynowy.
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra. Kierowca jest w zasadzie ubezwłasnowolniony, bo żeby uzyskać w miarę zadowalający wynik spalania, a przy tym jakieś komfortowe warunki akustyczne, to faktycznie musi " żeglować", stając się niejednokrotnie zawalidrogą na jezdni ( to dla tych którzy zaraz powiedzą, że trzeba stosować odpowiednią technikę jazdy hybrydą). Zero przyjemności z jazdy.
Nie zgodzę się z Tobą ponieważ hybryda spali tyle co benzyna w warunkach dla niej mało sprzyjających tylko że takie warunki tyczą się każdego rodzaju napędu. I nie piszę tu o wyczynach w Eco jeździe tylko o zwykłym użytkowaniu.
W hybrydzie nie szukasz doznań w szybkiej/zrywnej jeździe tylko dokładnie czegoś odwrotnego co też jest doznaniem.
A chwalenie się rekordami niskiego spalania ani mnie grzeje ani ziębi nikt nikogo nie krzywdzi/nie stwarza zagrożenia niech sobie sprawdza.
-
Bawią mnie te pojedyncze rekordy, które budują "mit hybrydowy" i nie mają nic wspólnego z z normalną jazdą samochodem. Przy zwykłej eksploatacji ten napęd spala� tyle, co silnik benzynowy. Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra. Kierowca jest w zasadzie ubezwłasnowolniony, bo żeby uzyskać w miarę zadowalający wynik spalania, a przy tym jakieś komfortowe warunki akustyczne, to faktycznie musi " żeglować", stając się niejednokrotnie zawalidrogą na jezdni ( to dla tych którzy zaraz powiedzą, że trzeba stosować odpowiednią technikę jazdy hybrydą). Zero przyjemności z jazdy.
Oho...chyba ktoś jest niezadowolonym klientem Toyoty. :-) Post jest bardzo wdzięczny i daje pole do (eufemicznie to ujmując) szerokiej polemiki na temat spalania hybryd japońskiego producenta. :grin: :grin: W dyskusji tej można się będzie poruszać wiele wątków, które zarówno rzutują na faktyczne spalanie jak również mają wpływ na odbiór subiektywny wrażeń z jazdy tego typu samochodami. :cheesy: :grin:
Pozwolę sobie więc postawić na wstępie kontrtezę - samochody Toyoty z układem hybrydowym potrafią spalić mniej niż odpowiadające im pojazdy napędzany silnikiem benzynowym przy normalnej jeździe.
Po pierwsze te rekordy spalania nie są pojedyncze i w całej masie przejazdów przeważają te przejazdy o niskim spalaniu.
Po drugie co oznacza normalna jazda? Czy to ma być jazda dynamiczna, przy wysokich wartościach przyśpieszenia, nagłych hamowaniach i wysokich prędkościach, czy też sprawne poruszanie się na drodze w granicach dozwolonych prędkości? W jednym się zgodzimy, że nie chodzi w tym przypadku o poruszanie się samochodem z prędkościami znacznie poniżej dozwolonej na wszystkich rodzajach dróg.
Z mojego doświadczenia wynika, że przy zwykłej eksploatacji (normalnej jeździe, czyli wg. mnie sprawnym poruszaniu się po drodze, jeździe z dozwolonymi prędkościami a nawet z pewnym ich przekroczeniem - z zastrzeżeniem co do autostrad) hybryda spala średnio mniej niż zwykły benzynowy samochód. Co więcej - przy zwykłej eksploatacji hybryda spala średnio porównywalną ilość paliwa co samochód z silnikiem wysokoprężnym.
W ostatnich 13 latach posiadałem zarówno samochód z silnikiem diesla jak i samochód hybrydowy. Były to odpowiednio Citroen C4 1.6 HDI 112KM z przekładnią manualną oraz Toyota Corolla 2.0 180 KM z napędem hybrydowym, a co za tym idzie, z przekładnią automatyczną.
Citroen średnio spalił 5,29 l/100 km przez cały okres użytkowania tj. 8 lat. Toyota przez okres 5 lat spaliła średnio 5,46 l /100 km. Dodam jeszcze, że wcześniej posiadałem Fiata Grande Punto 1.4 77KM. Dla niego nie prowadziłem dziennika zużycia paliwa. Z tego co pamiętam, to palił powyżej 6 litrów na 100 km.
Poniżej wykresy spalania z dziennika jaki prowadziłem dla oby dwóch samochodów - dla Citroena w dieslu i Toyoty Corolli.
(https://zapodaj.net/images/f26c33d3368d7.jpg)
(https://zapodaj.net/images/f213a73e79745.jpg)
Porównując oby dwa wykresy widzimy, że oby dwa wykresy mają od czasu do czasu piki. Na wykresie spalania Citroena piki te skierowane są do dołu, na wykresie dla Toyoty piki skierowane są ku górze. Owe piki to...jazda autostradą na dalekie odległości. Zaznaczę przy tym, że w Citroenie na autostradzie jeździłem wolniej niż Toyotą. Citroenem do 120 ewentualnie 130 km/h. Corolla pozwalała na jazdę ciągła jazdę 140 km/h. Citroen był jeżdżącą kanapą o niezwykle miękkim zawieszeniu, o dużym jego skoku. W dalekich trasach było meczącym utrzymywać wysoką prędkość tym samochodem. Corolla znacznie pewniej trzymała się drogi i dawał możliwości szybszej jazdy na dłuższe dystanse.
Do czego zmierzam - jak każdy rodzaj napędu hybrydy posiadają swoje charakterystyki, o których od lat wiadomo.
Szybka jazda autostradą i dynamiczne zmiany prędkości powodują, że hybrydy palą tyle samo co odpowiadające im samochody benzynowe. Ktoś, kto preferuje tego typu jazdę będzie zawiedziony kupując samochód z tym napędem. Do 120 km/h Corolla paliła w granicach 6l/100 km. Powyżej tej prędkości spalanie drastycznie rosło.
Zanim kupiłem Toyotę Corollę w hybrydzie to trochę poklikałem po internetach aby sprawdzić ile faktycznie palą hybrydy - materiału odnośnie tego było i jest multum, testy nie testy, filmiki na youtubach. Potem była rozkimina co do tego w jakich warunkach drogowych użytkuje samochód i czy będzie to ekonomiczne pod względem kosztów eksploatacji samochodu. Ponieważ na co dzień nie poruszam się po autostradach, w większości jeżdżę po zwykłych drogach krajowych oraz po mieście to wyszło mi, że warto zaryzykować. Spodziewałem się przeciętnego spalania od 5,5 do 6,0 l/100 km a wyszło poniżej 5,5 l/100km. Jako, że ekonomika jazdy hybrydą spełniła moje oczekiwania, to jestem teraz posiadaczem kolejnej hybrydy, tym razem CHRa.
W CHRze póki co ze spalania jestem zadowolony. Po 4 tankowniach średnie spalanie 5,3 l /100 km.
-
Mnie bawi jak ktoś bez namysłu łyka jak pelikan marketingową papkę. Wystarczy zastanowić się skąd w hybrydzie bierze się oszczędność paliwa i czy swoim stylem jazdy się w stanie zapewnić hybrydzie odpowiednie warunki pracy. Niestety obecnie myślenie nie jest na czasie.
Jeżdżę hybrydą 3 generacji Aurisem TS w miarę przepisowo i raczej dynamicznie ale nie w stylu gaz/hamulec po dużym, zakorkowanym w dzień mieście i z przejechanych ponad 300 tys.km mam spalanie w granicach 5.5 przy przebiegu auta 385 tys.km. Nie widzę powodów do narzekania.
-
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra.
Kompletnie chybiony zakup. Najwidoczniej nie zdawałeś sobie sprawy z tego, co kupujesz. Czasem tak się zdarza, niestety. Jeśli rozczarowanie przebija zalety, sprzedaj auto, nie ma się co męczyć.
-
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra.
Kompletnie chybiony zakup. Najwidoczniej nie zdawałeś sobie sprawy z tego, co kupujesz. Czasem tak się zdarza, niestety. Jeśli rozczarowanie przebija zalety, sprzedaj auto, nie ma się co męczyć.
Całkiem się zgadzam.
Moja żona jeździła SUVem Mazdą Tribute. Chciała mieć mały samochód do miasta i kupiła Forda Ka+. Nie przejeździła nawet roku. Wymieniła na C-HR i jest umiarkowanie zadowolona bo woli RAV4. Priusem+ nie chciała jeździć bo "wyje", w C-HR już jej ta skrzynia nie przeszkadza, a RAV4 to jej wymarzony :-)
-
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra.
Kompletnie chybiony zakup. Najwidoczniej nie zdawałeś sobie sprawy z tego, co kupujesz. Czasem tak się zdarza, niestety. Jeśli rozczarowanie przebija zalety, sprzedaj auto, nie ma się co męczyć.
Całkiem się zgadzam.
Moja żona jeździła SUVem Mazdą Tribute. Chciała mieć mały samochód do miasta i kupiła Forda Ka+. Nie przejeździła nawet roku. Wymieniła na C-HR i jest umiarkowanie zadowolona bo woli RAV4. Priusem+ nie chciała jeździć bo "wyje", w C-HR już jej ta skrzynia nie przeszkadza, a RAV4 to jej wymarzony :-)
Osobiście jestem rozczarowany- przy przełączeniu z elektryka na spalinowy silnik zaczyna wyć, a auto jeszcze nie jedzie, to jakaś masakra.
Kompletnie chybiony zakup. Najwidoczniej nie zdawałeś sobie sprawy z tego, co kupujesz. Czasem tak się zdarza, niestety. Jeśli rozczarowanie przebija zalety, sprzedaj auto, nie ma się co męczyć.
No właśnie doszedłem do tego samego wniosku. "Małżeństwo z rozsądku" mi nie odpowiada i nie zamierzam się z tym męczyć. Po wakacjach - the end of the adventure with Toyota
-
Cześć
Tak troche odswieże ale planujemy latem wycieczke na Chorwacje - ktos robił juz jakies takie dłuższe wycieczki - jak to po trasie wychodzi 1,8 na takich dłuższych odcinkach? Do tej pory zawsze dieslem i to bylo fajne raz sie dotankowalo i było na miejscu :)
-
Tak troche odswieże ale planujemy latem wycieczke na Chorwacje -
Byłem Priusem+, spalanie całkowite, dojazd i na miejscu wyszło 6l/100km. C-HR nie wiem, w dłuższe trasy, wakacje jeździmy teraz RAV4 i w spalaniu znacznie gorzej niż Prius+, przy porównywalnej wielkości ładunkowej. Prius był prawie 10 letni, ale to i tak całkiem inne auto, zwłaszcza na autostradzie....
-
Trasa 200 km CH-R 1.8 najczęściej 5.0 L bywa że 4,2 a raz nawet 6.0. Ale to tak różnie z prędkością 90-120 . Jednak te ekstrema spalania były w typowo przeciętnych warunkach gdzie zwykle mam 4,5-5L/100
-
1.8 trasa do Włoch i spalanie 4.6. prędkość 120km/h
-
Dla spalania ma znaczenie ilość pasażerów + towaru * ich masa, kierunek i siła wiatru, gadają że stan nawierzchni, podejrzewam że kierunek jazdy w sensie jak np. jadąc w Polsce z północy na południe jedziesz pod wzniesienie a wracając zjeżdżasz, jakość wlanej benzyny, lepkość oleju, temperatura silnika (więc ilość dłuższych postojów) i pewnie jeszcze k^N czynników ...
-
A przede wszystkim prędkość a prędkość prędkości nierówna bo jaka to prędkość wyrażona liczbą 120km/h dwa posty wyżej? Sama liczba niewiele mówi.
-
A przede wszystkim prędkość a prędkość prędkości nierówna bo jaka to prędkość wyrażona liczbą 120km/h dwa posty wyżej? Sama liczba niewiele mówi.
Nie no, @zorian2 ma rację, czynników dużo więcej. Możesz jechać 130km/h z góry i pod górę, z ciśnieniem niższym o 0.2 bara i wyższym o 0.2 od zalecanego, sam, jak i zapakowany, przy +30 i -30, sprawnym i mniej sprawnym autem (choćby termostat), z wiatrem i pod wiatr... itd/itp.
-
Nie napisałem przecież, że nie ma racji.
-
Faktem jest że apetyt C-HR rośnie wraz z szybkością, ja mogę tylko z doświadczenia napisać że co rok podróż ze Śląska nad Bałtyk (średnio 650-700km) dojeżdżam na oparach :laugh:, jazda zgodnie z przepisami.
Ale by czuć się bezpiecznie to powiem że, bak w Tośce jest za mały, mógł mieć co najmniej 50 litrów pojemności. :|
-
No własnie - ten zbiorniczek jest za mały - fakt moze auto nie jest typowym długodystansowcem, ale na trasie na Bałkany bedzie pewnie trzeba czesto przystanki na tankowanie robic....
-
Cześć
Tak troche odswieże ale planujemy latem wycieczke na Chorwacje - ktos robił juz jakies takie dłuższe wycieczki - jak to po trasie wychodzi 1,8 na takich dłuższych odcinkach? Do tej pory zawsze dieslem i to bylo fajne raz sie dotankowalo i było na miejscu :)
Byłem na majówkę swoim 1.8 140KM 2024 rok, jechałem "do" prawie cały czas 120km/h. Spaliła równo 5l. 4 osoby na pokładzie i pełny bagażnik - tradycyjnie z lodówką i wodą mineralną :D
-
Cześć
Tak troche odswieże ale planujemy latem wycieczke na Chorwacje - ktos robił juz jakies takie dłuższe wycieczki - jak to po trasie wychodzi 1,8 na takich dłuższych odcinkach? Do tej pory zawsze dieslem i to bylo fajne raz sie dotankowalo i było na miejscu :)
Byłem na majówkę swoim 1.8 140KM 2024 rok, jechałem "do" prawie cały czas 120km/h. Spaliła równo 5l. 4 osoby na pokładzie i pełny bagażnik - tradycyjnie z lodówką i wodą mineralną :D
No to całkiem znośnie :)
-
No własnie - ten zbiorniczek jest za mały - fakt moze auto nie jest typowym długodystansowcem, ale na trasie na Bałkany bedzie pewnie trzeba czesto przystanki na tankowanie robic....
----
Do Włoch palę 5 litrów. Co daje realny zasięg 700 km. To mało??? Nie musisz pić, sikać, rozprostować kości?
Ja to na strzała najlepiej bym zrobił :D
-
W trybie Sport przy umiejętnej obsłudze pedału przyspieszenia może być jeszcze bardziej ekonomicznie
Ciekawa teoria . Nie wiem czy to takie ekonomiczne
Mam podobne wątpliwości. Nigdy nie słyszałem, żeby jakieś auto w trybie sport miało niższe spalanie.
Nie patrz na bieżące spalanie, tylko tankuj do pełna i z apką typu Fuelio (ewentualnie sam policz) sobie sprawdzisz ile Ci pali, ja widzę często na wyświetlaczu 15 l. ale, żeby mój spalił 7 l/100 to bym musiał go piłować po autostradzie 140km/h przez dłuższy czas. Ostatnie moje 3 tankowania to 4,72 , 4,97 i 4,72l/100km
-
Ciekawostka!!!
Wczoraj wróciłem z Drezna i porównałem spalanie mojej C-HR II 1,8. Trasa z Żor tam i z powrotem, tam - 6,1 l/100km, z powrotem - 5,5 l/100km. Cały czas autostrada A1-A4,2x480km, cały czas tempomat , warunki porównywalne (częściowo w deszczu) no i agresja bo masz duuużo miejsca przed sobą (system) a blokujesz niecierpliwców z tyłu :shock: Tankowanie do pełna w Polsce Shell, Niemcy do pełna Shell. Czyżby mieli lepsze paliwo??? :roll:
-
Ciekawostka!!!
Wczoraj wróciłem z Drezna i porównałem spalanie mojej C-HR II 1,8. Trasa z Żor tam i z powrotem, tam - 6,1 l/100km, z powrotem - 5,5 l/100km. Cały czas autostrada A1-A4,2x480km, cały czas tempomat , warunki porównywalne (częściowo w deszczu) no i agresja bo masz duuużo miejsca przed sobą (system) a blokujesz niecierpliwców z tyłu :shock: Tankowanie do pełna w Polsce Shell, Niemcy do pełna Shell. Czyżby mieli lepsze paliwo??? :roll:
Nigdy nie ma takich samych warunków. Sprawdź wiatr. Wracałeś z wiatrem. Aktualnie wieje z kierunków zachodnich w tym regionie.
Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
-
Czyżby mieli lepsze paliwo???
Nie, wracałeś w różnych warunkach i tyle.
Mam stałą trasę 370k.km.którą pokonuję kilka razy w mcu czyli 740km.w obie strony i różnice potrafią sięgnąć 1,2l.przy 1,8h w Auris.
-
Moja w trasie pali na 100km 4.2 do 5.4 ale raz w tej samej trasie spaliła 6. Nie mam pojęcia co to.
-
Jazda w deszczu sporo podnosi spalanie.
-
Jazda w deszczu sporo podnosi spalanie.
Dlaczego? :shock:
-
Jazda w deszczu sporo podnosi spalanie.
Poważnie ? :grin:
-
Poważnie. Może nie są to wielkie różnice ale w porównaniu z suchą nawierzchnią różnica jest. Panowie fizyka się kłania. W deszczu opony mają większe opory toczenia a co za tym idzie, większe spalanie
-
Guma po mokrym ma mniejsze opory toczenia. Ewentualnym czynnikiem zwiększającym spalanie może być klin wodny, który powstaje pomiędzy nawierzchnią a czołem opony i stawia pewien opór.
-
Jazda w deszczu sporo podnosi spalanie.
Dlaczego? :shock:
Zadajesz pytanie Dlaczego i sam sobie na nie odpowiadasz. Wszystko w porządku czy to tylko bezsensowne nabijanie postów.?
-
To jazda w deszczu "sporo podnosi spalanie" czy "może nie są to wielkie różnice" - Panowie logika sie kłania :grin:
A są gdzieś nagrody za liczbę postów? Bo coś mnie ominęło. :cheesy: :cheesy: :cheesy:
-
Można wysunąć tezę, że w deszczu wolniej się jedzie więc spalanie będzie mniejsze. Do tego podczas deszczu zwykle nie panuje upał wiec sprężarka klimy zużywa dużo mniej energii ale za to silniczek wycieraczek pracuje
-
Zadajesz pytanie Dlaczego i sam sobie na nie odpowiadasz. Wszystko w porządku czy to tylko bezsensowne nabijanie postów.?
Pytanie było do użytkownika grzeto, natomiast moja odpowiedź była na Twój wpis. Nie widzę tu braku logiki.
ale za to silniczek wycieraczek pracuje
O to, to! :laugh:
-
Moja w trasie pali na 100km 4.2 do 5.4 ale raz w tej samej trasie spaliła 6. Nie mam pojęcia co to.
Jazda w deszczu sporo podnosi spalanie.
Raczej nie było deszczu a jeśli na jakimś odcinku był to nie większy jak zwykle.
Natomiast nie wiem czy to mogło mieć znaczenie ale miałem w baku zimowe paliwo a dzień był ciepły chyba ok 25 stC.
-
Żeby było sprawiedliwie, to woda stawia duży opór toczenia, dodatkowo w deszczu jazda zazwyczaj jest bardziej "szarpana", więc tak, spala auto wiecej bez dwóch zdań, zakładając podobne prędkości jazdy i te same trasy.
-
Żeby było sprawiedliwie, to woda stawia duży opór toczenia
Ale jednocześnie zmniejsza tarcie.
-
Tarcie czy brak tarcia opon w deszczu to nie jest głowny czynnik, opór który daje deszcz na karoserie auta to jest klucz.
-
Jak pada deszcz jest chłodniej a chłodniejsze powietrze ma większą gęstość czyli stawia większy opór ;)
-
Poważnie ?
Całkiem. Obserwuję zużycie paliwa i widzę wyraźny związek.
Dlaczego?
Na pewno opory toczenia: Jazda po mokrej nawierzchni stawia większy opór toczenia dla opon. Woda działa jak dodatkowa warstwa, którą opony muszą "przepompować", co wymaga od silnika większej pracy i zużycia paliwa. Im grubsza warstwa wody, tym większy opór. Zdarzyło się chyba każdemu wjechać z dużą prędkością w głębszą kałuże, auto wyraźnie hamuje wtedy.
Podejrzewam też krople wody w powietrzu, one więcej ważą niż samo powietrze, trzeba je przepchnąć.
-
Takie tam pierwsze wrażenia. Nówka sztuka, pierwsze 300 km po dużym mieście ( średnia prędkość 21 km/h) i spalanie według komputera 4,1 litra. Trasy różnej długości, pomiędzy 1 a 44 km. Raczej dostosowuję się do prędkości innych kierowców, czasem jak trzeba przycisnę.
-
Tak w skrócie to moje jeżdżenie to głównie 5-10 km trasy po mieście. Przy mniej wiecej 20 stopniach Celsjusza spalanie około 4 l. Przy około 10 stopniach 4,5 l a teraz około zera wychodzi 5 litrów. 1,8 hybryda.
-
Dobrze by bylo jeszcze pisac czy na benzynie 95 czy 98.
-
Dobrze by bylo jeszcze pisac czy na benzynie 95 czy 98.
To wtedy trzeba byłoby napisać jaka trasa skąd dokąd, jakie opony czyli masa,zużycie, jakie warunki pogodowe temperatura, wiatr itp.i pewnie jeszcze coś by się znalazło a dopiero na samym końcu rodzaj paliwa z uwzględnieniem placebo :-)
P.s.
Jak coś to testowałem różnymi autami 95 vs 98 różnic brak z uwzględnieniem błędów pomiarowych.
-
Kto by tam wydawał siano na 98 :-P
-
Kto by tam wydawał siano na 98 :-P
A miałeś toyotę gt-86?
-
Kto by tam wydawał siano na 98 :-P
A miałeś toyotę gt-86?
Jak ktoś sobie lubi brać kłopot na głowę, to sobie takie auto kupuje ;)
-
Jak ktoś sobie lubi brać kłopot na głowę, to sobie takie auto kupuje
Eetam, tanie, ładne, rwd z LSD + manuał dla studenta :-)
Silnik taki "se" ale zamysł ok.
-
Dzisiaj kolejne tankowanie, trasy po mieście zużycie 4.6 litra. Dodam że w ciągu ostatnich pięciu tankowań różnica między wskazaniami komputera a zużyciem wyliczonym na podstawie licznika km i dystrybutora wynosiła nie więcej niż 0,1 l/100 km.
-
Toyota CH-R II Gen 140 kon/mech
Trasa Niemcy - Polska - około 1138 km podzielona na 3 etapy - ze wzgledu na tankowanie
Paliwo 95 oktanowe E5 - stacje paliw Shell i
442km - 6.3l/100 km - predkość na autostradzie - około 130- 150km/h - NIEMCY - 95 E5 TfB (niemcy)
268 km -6.3l/100 km - predkosc na autostradzie - około 130 -150 km/h - NIEMCY - 95 E5 shell
428 km -5.5l/100 km - predkosc na autostradzie - około 110-140km/h - POLSKA -95 E5 shell (polska stacja shell)
po całej podrózy zostało jeszcze 192km zasiegu
Wzglednie najlepiej Toyota CH-R II Gen spalała przy predkosciach 110 - 130km/h na autostradzie.
-
ktore paliwo 95 w shellu polskim jest e5?
Bo kiedyś pisałem z shellem i dowiedzialem się że tylko vpower nitro racing 100 jest e5 a czy fuelsafe 95 czy vpower 95 są e10
-
Na Shell wszystkie 95 są e10
-
no więc właśnie....
-
Ciepło się zrobiło to i spalanie spadło. Teraz po mieście od ostatniego tankowania 3,9 litra.
Na początku marca przejechałem się po ekspresówce. Z tempomatem ustawionym na 120 wyszło 5,3 litra.